MOJA KOMPOZYCJA ZANĘTY NA ZAWODY Kompozycję zanęty którą przedstawię stosuję od kilku lat z dobrym skutkiem nad naszym jeziorem. Jezioro ma dość dużą srednią głębokość, więc nagrzewa się wolno i bardzo czystą o dużej przejrzystości wodę. Historia tej zanęty ma początek w Międzyrzeczu w salonie wędkarskim. Będąc tam kiedyś służbowo, chyba trochę ponad trzy lata temu, zajrzałem oczywiście do salonu wędkarskiego. Właścicielką jego była miła, urocza i pociągającsa kobieta, więc od słowa do słowa na tematy związane oczywiście z wędkarstwem i w związku z tym, że za kilka dni miałem zawody w kole porozmawialiśmy o zanętach i atraktorach. Tak powstała kompozycja, którą z lekką modernizacją oraz proporcjami dobieranymi w zależności od pory roku, stosuję do dnia dzisiejszego. Efekty opisałem w jednym z ostatnich artykułów, a pierwsze jej zastosowanie trzy lata temy przyniosło mi mistrzostwo koła. Jedną z większych zalet jest powszechość wszystkich jej składników oraz stosunkowo niska cena. Składniki: - 1 kg - Traper płoć; - 1 kg - Traper leszcz; - 250g – atraktor Traper leszcz belge; - do 5% – traper Coco belge (max); - 400g - biszkopt prażony miodowy; - 1/2-1/3 małej butelki - melasa koprowa; - ½ litra pinki - ziemia; - glina Sposób przygotowania: - suche składniki wsypać do dużego wiadra i dokładnie wymieszać z kilku godzinnym wyprzedzeniem przed zawodami; - ziemię i glinę przesiać przez sito w oddzielnych naczyniach; - robaki odtłuścić i zaprawić odrobiną suchej mieszanki zanęty; - rozcieńczyć porcję melasy w wodzie; - kilka godzin (wieczór przed zawodami) nawilżać stopniowo zanętę przy użyciu zraszacza wodą z łowiska i rozcieńczoną melasą, stale mieszając. Ulepiona kula zanęty podczas rozcierania w dłoniach powinna się bez problemów rozpadać. Po nawilżeniu zanętę dokładnie przecieramy przez sito wędkarskie. - ziemię dodajemy w celu zaciemnienia i dociążenia zanęty; - glinę dodajemy w ilości zależnej od głębokości łowiska; - robaki porcjami podczas nęcenia
Komentarze