W ubiegłą sobotę tj. 26 listopada wybrałem się z kolegą na wędkowanie. Około godziny 8 spotkaliśmy się na przystanku. O godzinie 8.30 dojechaliśmy na nasze łowisko. Łowiliśmy na spławik na haczyku miałem 2 ziarenka kukurydzy. Po ok.10 minutach patrze spławik idzie na dno ,szybka reakcja i już rybka na brzegu a był to okoń przypominam złapany na kukurydze.Po 4 godzinach zmieniliśmy łowisko,wyciągnęliśmy spining spodziewając się okonia. Pierwszy zarzut od razu rezultat po ok.3 minutowym holu rybka na brzegu. Okazało się ze to nie okoń ani nawet żaden drapieżnik tylko karaś 30cm :) Uradowani wróciliśmy do domu zrobiliśmy fotki i filmy.
Tutaj link do filmu który jest moją własnością i nie łamie żadnych praw autorskich
Komentarze