Podpórki wędkarskie własnej produkcji - typu Bogdan

/ 3 komentarzy

Podpórki wykonuje z drutu fi 8 (wystarczy drut ósemka, ale jedną sztukę zrobiłem z fi 6 i tez zdaje egzamin), dlatego,że profil jest zamknięty, a dodatkowo jest "podparcie" - strzałka nr 1 na zdjęciu z wymiarami. Ale jak ktoś chce to może sobie zrobić i z dziesiątki. (UWAGA! wymiary są podane w milimetrach). Też na tym zdjęciu strzałka nr 2 pokazuje miejsce zabudowania sygnalizatora.W tym miejscu przyspawałem kawałek rurki i odpowiednią nakrętkę z gwintem pasującym do uchwytu na sygnalizator. Wydaje mi się ,że sygnalizatory mniej-więcej są jednakowej wysokości, a nawet jak będzie różnica 1-2centymetry to i tak powinno wszystko pasować. Praktyka czyni mistrza, więc dopiero po trzecim wędkowaniu i trzech poprawkach doszedłem do tych wymiarów. Uważam, że żadna ryba tych stojaków nie wyciągnie z ziemi,bo są wbite na głębokość 140mm (14cm).Bardzo łatwo wbijamy je nogą, (właściwie to wciskamy), a wędki na nich też można tak położyć,że ani wiatr, ani też sum czy amur, lub karp nie ma prawa ich zabrać, czy zwalić. Ja bardzo lubię łowić na bata, więc jeden tył podpórki wykonałem "uniwersalny" tzn można położyć i bata "pod spód" i inną wędkę "na wierzch" Dodatkowo na moich stojakach zabudowałem świecące bombki czyli ładniej nazywając "swingery".Budowę ich i opis wykonania do wglądu na moim blogu Swingery - świecące bombki . Na jednym (ostatnim) ze zdjęć pokazałem jak wykonałem podpórkę na pomost. Też z drutu ósemki (tutaj musi być drut gruby bo trzeba mocno wkręcać w pomost), ale może szóstka też by wytrzymała. Wykonuje się najpierw V, lub S jeżeli chcemy położyć bata i resztę trzeba dospawać tak jak na zdjęciu. Śrubę taką można kupić w jakimś sklepie budowlanym.Ta śruba jest wkręcana w plastyku do muru, a nam potrzebny wymiar to też fi osiem, lub fi 6, a długość około 40mm (4cm). Aby pierwszy raz wkręcić taką podpórkę w pomost to najlepiej jest takim świderkiem jak na zdjęciu wywiercić otwór. Takich podpórek można użyć dwie sztuki, ale lepiej chyba jak one są cztery, no i oczywiście jeżeli łowimy z pomostu na bata, to na podpórce tylnej robimy "S", albo jeżeli łowimy tylko na bata to wystarczy zrobić C obrócone bokiem, tzn "brzuszkiem" do góry. Pozdrawiam i życzę przyjemnej pracy przy produkcji "WŁASNYCH AKCESORIÓW WĘDKARSKICH". P.S. Dokładam kilka zdjęć, jak to wszystko wygląda nad wodą. I tak na zdjęciu pierwszym i drugim pokazałem jak leżą wędki na podórkach.Ale na zdjęciu trzecim pokazałem,że można je położyć również tak.Zdjęcie czwarte pokazuje nam,że wagę,(siłę) obciążenia bombki (swingera) regulować można przesównym ołowiem.Zdjęcie piąte pokazuje w zbliżeniu,że ołów jest zabezpieczony dwoma gumkami. które wyciąłem z dętki samochodowej, strzałki 1 i 2.Na jednej z podpórek jest końcówka w kształcie S i to ona podtrzymuje nam bata (zdjęcie nr 6 i 7).

 


4.6
Oceń
(19 głosów)

 

Ocena sprzętu (ocen: 0)




Podpórki wędkarskie własnej produkcji - typu Bogdan - opinie i komentarze

kazikkazik
0

Ciekawe rozwiązanie . Pięć gwiazdek . Jedynie mi się wydaje że te podpórki nie bardzo nadają się na rzeki i tam gdzie występują kamienie i miękki piasek . Druga może i wada to że trudno ich przenosić wędrując wzdłuż brzegu i niosąc cały ekwipunek wędkarski . Oprócz tych wad to całkiem przemyślana konstrukcja i do wędkowania kilu dniowego powinna się nadawać . Spróbuję coś takiego skonstruować tylko że będą rozkręcane , bo ułatwi przenoszenie .  Ja również wykonałem podpórki , ale moje są raczej  rzeczne , choć na wodach stojących też można je swobodnie wykorzystywać .

Konstrukcja prosta , zastosowanie uniwersalne i już widziałem że ktoś podpatrzył  moje rozwiązania i coś podobnego jest sprzedawane w sklepach . Jedynie co do wytrzymałości te sklepowe umywają  się do moich . (2011-11-20 11:21)
jurekjurek
0
Bardzo ciekawy tekst i prawdziwego autora , 5 z + , i nie daj się Bogdan --pozdrawiam Jurek.
(2011-11-20 16:34)
użytkownik54091użytkownik54091
0

Kazik! Oczywiście masz rację, że ta moja konstrukcja jest dość WIELKA, ale ja jeżdżę na rybki sam i na dodatek auto mam zawsze za plecami.Ale jadąc z żoną na "urlop" (jestem emerytem) i żeby zmieściły sie w aucie wszystkie bagaże moje i żony musiałem te podpórki przerobić i zrobić je rozkręcane, aby zajmowały mniej miejsca, a auto mam malutkie (Fiesta).   Jurku! czekam na odpowiedź Redakcji, ale jestem skłonny przebaczyć "plagiatorowi", bo przede wszystkim młody i może nie wiedział,że to jest kradzież i jakie mogą być z tego konsekwencje.Wystarczą mi przeprosiny na forum i usunięcie tematu.


(2011-11-20 17:00)

skomentuj ten artykuł