Reklama

Pokuta

29/06/2012 22:17
Wędkuję od 3 lat, ale dopiero w ubiegłym roku zacząłem dość intensywnie spinningować. W pierwszym roku uczyłem się rozpoznawać wodę, przynęty, miejsca przebywania ryb oraz rzucania(chyba straciłem ze 150 przynęt). 2011 r. okazał się łaskawy dla mnie pod względem wędkarskim- złapałem swoje marzenie tj 100 cm szczupaka.

Znalazłem jezioro blisko mnie, o którym wszyscy mówili, tam nie ma ryby, lipa, ciężko dojść itd. Ze względu, że sprawdzałem akwen po akwenie, także trafiłem na to jezioro . Trzy pomosty na całym jeziorze w tym dwa dość mocno zużyte. Pierwsze rzuty i dwa szczupaki 60-65 cm.

Następnego dnia postanawiam z kolegą popływać łódką. Okazuje się, że to eldorado wędkarskie, łapiemy szczupaka za szczupakiem. Pierwszego dnia pada chyba z 8, ale zabieramy 4. Pływamy tam bez końca jakieś trzy miesiące. Po kilku zabranych szczupakach przestaje je brać, po pierwsze średnio mi smakują, po drugie po ryby jadę nad morze na kutry. Ale kolega zasmakował w szczupakach i chyba przez całe trzy miesiące łącznie zabieramy około 80 szczupłych powyżej 55 cm. Dodatkowo kilku znajomych wędkarzy dowiedziawszy się o takim jeziorze także postanawia sprawdzić swoich sił.

Gdy w tym roku postanowiłem wybrać się pierwszego maja nad to jezioro, myślałem: nadal będzie eldorado. Nic bardziej mylnego przez cały dzień i następny pada jeden 45 cm i kilka sznurków. Wtedy zdałem sobie sprawę co takiego zrobiłem – zniszczyłem populacje szczupaka na tym jeziorze na następne kilka lat.

W tym roku znalazłem inne mocno łowne jezioro i nie popełniam tego błędu – wypuszczam prawie każdą rybę, a dodatkowo dokumentuje to, filmując telefonem. Teraz wszyscy znajomi mówią, dlaczego wypuszczasz tyle ryb - tylko się uśmiecham i myślę, że mam czyste sumienie.

To moja pokuta za tamten akwen.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama