Prawda o kulkach proteinowych

/ 17 komentarzy

W moim artykule próbuje przeciwstawić się obiegowej opinii, iż nie ma lepszej przynęty na karpie jak kulka proteinowa. Śledząc wszelkie rubryki z rekordami można odnieść wrażenie iż kulka proteinowa jest niezastąpiona w połowie karpi. Na bazie moich doświadczeń i obserwacji, a karpiarstwem zajmuje się około 7 lat, uważam że to mit. Wszystko zależy od tego w jakiej wodzie łowimy i jakiej wielkości karpie. Należę do koła Art-Fish w Częstochowie, co rok opłacam komercyjny zbiornik, niecały hektar wody, zarybiany w większości karpiem od kilograma do 3 kilogramów.

Pomimo licznych prób nie zdołałem tam złowić karpia na kulkę proteinową, zarówno własnej roboty jak i kupnej np. Adder Carp, podobnie jak i inni wędkarze. W rozmowach prowadzonych z wędkarzami z tego zbiornika, a uprawnionych do wędkowania jest 150 osób, choć aktywnie wędkujących jest połowa, przewija się stwierdzenie że łowienie karpi w tym zbiorniku na kulki proteinowe to nieporozumienie.

Potwierdzają to moje obserwacje na własnym oczku wodnym wielkości około 20m kwadratowych gdzie trzymam oprócz licznych karpi (3 osobniki mają po około 3kg), kilka karasi i linów. Musze stwierdzić że karmiąc je makaronem, kukurydzą, peletem i w większości karmą dla pstrągów, od czasu do czasu podaje im kulki proteinowe, w całości jak i skruszone, o różnych smakach. O dziwno kulki maja najmniejsze zainteresowanie, niemal że zerowe. Czyli jeśli nie kulki to co? Uważam, że najlepszą przynętą na karpie i nie tylko, szczególnie na trudnych łowiskach, czyli o dużej presji wędkarskiej jest sprawdzona kanapka czyli kukurydza lub inne ziarna plus biały robak. Co nam daje takie połączenie?

Kukurydza jest nośnikiem zapachu czyli zastosowanego przez nas dipu, pokazując rybie ‘’tu jest smakowity kąsek’’ natomiast robak poprzez swoją ruchliwość prowokuje i pokazuje drogę do przynęty. Musimy pamiętać iż karp w mętnej wodzie nie widzi przynęty. Jego oczami jest dotyk i zapach (znawcy tematu twierdzą ze karp i sum mają silniejszy węch od psa). Pozwolę sobie przytoczyć opinie znanego karpiarza Przemysława Mroczka, który wielokrotnie udowadniał w swoich artykułach iż karp jest słabym wzrokowcem.

W ostatnim artykule WW z marca przytacza obserwacje znajomego Anglika który zadał sobie na tyle trudu aby umieścić podwodną kamerę w swoim stawie w miejscu nęcenia obserwując kręcące się w łowisku stado karpi. Kilka z nich przeczesywało dno tuz obok kulki pływającej unoszącej się 3cm nad dnem i nie trafiało w przynętę. Trzy z nich zdawało się interesować przynętą, podpływały do niej a że źle trafiały pyskiem wciągając wodę tuz obok przynęty. O czy to świadczy? Prawdopodobnie karpie były przyciągane przez zapach jaki wydobywał się z kulki ale brak ruchu kulki i intensywność zapachu obejmująca zbyt duży obszar sprawiał im trudność w precyzyjnym trafieniu kulki w pysk.

Reasumując, jeśli łowimy nie na rzece lub dużym zbiorniku gdzie karpie trzeba przez długotrwałe nęcenie przyzwyczajać do odwiedzania naszego łowiska tylko w małym komercyjnym zbiorniku wystarczy wędka picker feeder do 90 gram wyrzutu, nie za duży koszyk zanętowy, co najmniej 40cm przypłon z małym haczykiem, dobry aromat do koszyka z zanętą, dobry dip na kanapkę i możemy skutecznie łowic bez kulek i całego sprzętu karpiowego. Wlodek 956.

Materiał zgłoszony na konkurs wedkuje.pl

 


4.4
Oceń
(42 głosów)

 

Dokumenty (1)



Prawda o kulkach proteinowych - opinie i komentarze

kazikkazik
0
Dobre spostrzeżenie i ja doszłem do takiego wniosku. Robię sam niby kulki proteinowe ale tak właściwie to jest makaron o kształcie okrągłym i większych rozmiarów i tylko tak nazywam. Te prawdziwe to się nie sprawdziły i wielokrotnie tylko wydałem pieniądze i efektów nie było. Karp jak słusznie zauważyłeś lepiej bierze na kukurydzę i pęczek białych robaków , no i na ciasto zrobione z kaszy mannej, ziemniaków ,mąki kukurydzianej,sojowej , miodu. Kulki a raczej kluski dobre są do przyciągnięcia Karpia na moje łowisko i jak często wrzucamy małymi ilościami to później lubią odwiedzać to miejsce. (2009-04-17 18:37)
koko1802koko1802
0
Drodzy koledzy ja też mój majwiększy sukceś jaki zdobyłem ,nie zdobyłem na kulki proteinowe , tylko na skórkę chleba. dobre spstrzeżenia . pozdrawiam
Daję 5. (2009-04-17 19:45)
użytkownik11447użytkownik11447
0
Ja także próbowałem ale w moich okolicach kusiły się jedynie na kukurydzę lub na rosówkę(spostrzegłem, że na rosówki biorą większe sztuki ale rzadziej). (2009-04-17 20:51)
MareKsMareKs
0
Zgadzam się z Autorem artykułu :-) na karpie nie-okazy taka kanapka jest bardzo dobra, szczególnie inną porą niż lato. Oczywiscie kulki maja swoje zalety, szczegolnie sprawdzaja sie przy dlugim neceniu i są selektywne. Najważniejsze to umieć się dostosować do sytuacji :) pozdrawiam (2009-04-17 21:58)
spines21spines21
0
prawdajest taka,że nie można twierdzić co jest dobre, a co złe.każda woda jest inna.
ja mam inne doświadczenia-łowie tylko na kulki-z efektami.
są dwie prawdy? (2009-04-17 22:07)
MisiaczekMisiaczek
0
Myślę że najlepsza przynęta na karpia to kukurydza. Po kulki sięgam wtedy gdy nie chcę mieć innych ryb na haczyku albo gdy ryby są do nich bardzo przyzwyczajone (łowiska komercyjne o presji karpiarzy). Kuku jest według mnie lepsze z powodu swojej dostępności i ceny. (2009-04-17 23:14)
sandacz47sandacz47
0
szczera prawda,ale częściej popisują sie kulki niż zwykłe przynenty ale ja i tak jak łapie karpie to na kulki robione albo na kanapke (2009-04-18 21:57)
omen93omen93
0
Panowie,a powiedzcie mi co było ideą stworzenie kulek?Dobra kulka...posiada wszystkie składniki,które są niezbędne karpiowi do funkcjonowania-mówie tu o nęceniu długotrwałym,kukurydza jest około 4 razy mniej zasobna w białko i tłuszcze...białko(proteiny).Karp przyzwyczajając się...długo nie szuka. Trafia w nęcone łowisko,je i ma spokój...zresztą to długi temat...
http://bondek007.pl/x2004/do_x.htm

Wydaje mi się...że ilość złowionych karpi na kulki proteinowe mówi sama za siebie....aczkolwiek na wielu łowiskach kukurydza sprzawdza się o wiele lepiej...podobnie jak groch i łubin. (2009-04-19 11:19)
rogal-75rogal-75
0
ja zawsze łowie na kulki bo na to są efekty mój rekord karpia 15,400 kg właśnie na kulki .
(2009-04-22 01:14)
użytkownik13410użytkownik13410
0
Z perspektywy amatora gratuluje wiedzy o tych pięknych rybach. Dzięki temu artykułowi napewno sporo zapamiętam na przyszłość. Pozdrawiam! (2009-05-09 23:11)
lukasz-lbnlukasz-lbn
0
Ja również swojego największego karpia złapałem na czerwonego robaka, a jeśli chodzi o kulki proteinowe to myślę, że to nie jest idealna przynęta na karpia ani nie jest najgorsza. Na pewno coś tam można na to złapać :-) (2009-06-25 01:15)
użytkownik20727użytkownik20727
0
Czyli znów teoria rozmyła się z praktyką.

Kulki proteinowe (jak kolorowe spławiki, woblery, bajeranckie nalepki na wędziskach itp) są do "chwycenia" wędkarza, a nie ryby.

Oczywiście daję piątkę za spostrzeżenia. Również łowię karpie (wiosną, gdy w Odrze wysoka woda) na rosówkę. Bardzo dobre są moje ciasta. Muszą być odpowiednio miękkie i robić smugę zapachową czyli się rozmywać. (2009-07-19 13:21)
franiofranio
0
hmmm... zgadza się, białe robaczki i kukurydza jest dobra na karpie! Ale... raczej karpiki a nie karpie... na łowiskach na których łowie wiekszosc karpi jest łowiona na robaki, kukurydze, ciasta, ale... jak kogos bawią ryby do 3kilogramów...
wędkarze tam łowiący cały czas zapewnili mnie o nieskuteczności kulek... ale gdy złowiłem kilka karpi o wadze do 10kg i amurka 12nastke... wszyscy zaczeli łowic na kulki...i.. znowu klapa, nic nie łowili... przynęta nieskuteczna? nie! tylko brak doświadczenia i logiki w neceniu i łowieniu karpi! Kulka to bardzo selektywna i skuteczna przynęta, a łowienie metoda włosową wymaga cierpliwości!!! Która zostanie wynagrodzona! P.S czy ktos widział łowione seryjnie ponad 20kilowe karpie na białego... chyba nie... (2009-10-29 02:29)
JKarpJKarp
0
hmmm... zgadza się, białe robaczki i kukurydza jest dobra na karpie! Ale... raczej karpiki a nie karpie... na łowiskach na których łowie wiekszosc karpi jest łowiona na robaki, kukurydze, ciasta, ale... jak kogos bawią ryby do 3kilogramów... wędkarze tam łowiący cały czas zapewnili mnie o nieskuteczności kulek... ale gdy złowiłem kilka karpi o wadze do 10kg i amurka 12nastke... wszyscy zaczeli łowic na kulki...i.. znowu klapa, nic nie łowili... przynęta nieskuteczna? nie! tylko brak doświadczenia i logiki w neceniu i łowieniu karpi! Kulka to bardzo selektywna i skuteczna przynęta, a łowienie metoda włosową wymaga cierpliwości!!! Która zostanie wynagrodzona! P.S czy ktos widział łowione seryjnie ponad 20kilowe karpie na białego... chyba nie... Dokładnie JK (2012-03-05 18:39)
endriu1994endriu1994
0
Wszystko wiedzący JKarp. Tony sprzętu i kupa kasy,a już nie raz widziałem 10,12 czy 15 łowione na kuku z białym :D Każdy woli co innego,ale natury nie oszukasz faszerując ryby konserwantami i barwnikami. (2012-06-22 14:22)
hajahaja
0
Widziałem osoby łowiące spore karpie na kulki, tyle , że tzw "karpiowanie" różni się nieco od wędkowania jakie większość praktykuje. Niewiele osób może sobie pozwolić na więcej jak kilka godzin tygodniowo na rybach i kukurydza + biały będzie w tym przypadku zwykle lepszą przynętą niż kulki. Osobiście złowiłem sporo karpi ale tylko przy takim 3-godzinnym wędkowaniu. Może kilka było większych jak te 6 kg. Reszta to 1,5 - 2,5 kg. Ale nie każdemu zależy na tych wielkich rybach. Ja osobiście wolę się zrelaksować się nad wodą przy feederku niż przy karpiówkach. Ale oczywiście rozumiem też "karpiarzy" - niech każdy wędkuje jak mu pasuje - byle zgodnie z przepisami (2016-01-30 22:31)
dworakdworak
0
Oglądając angielskie produkcje na YT można zaobserwować parę ciekawych rzeczy. Ostatnio jeden z anglików podważył teorię zanęcania z PVA. Na obu zestawach miał taką samą przynętę (pop up), ale na jednym z nich podczepiał pva z pelletem. Więcej brań miał na zestaw bez pva. Zamontował kamerkę na której było widać jak karpie wycofują się w odległości 50cm od pelletu. Dlatego też każda woda jest inna i każda przynęta jest dobra. Odpowiednie podanie jest kluczem do sukcesu. Na Biebrzy łowię leszcze i liny po 1,5kg na małe kulki pop up 8mm o smaku ananasa, gdzie na czerwonego robaka złapałem tylko parę leszczyków. Życzę połamania :D (2016-01-31 11:50)

skomentuj ten artykuł