Robienie woblerów - lipne struganie cz.1

/ 46 komentarzy / 7 zdjęć


Robienie woblerów - Nie lubię zimą marznąć na lodzie, więc kiedyś postanowiłem zimowe wieczory wykorzystać pożytecznie. Po kilku próbach udało mi się własnoręcznie przygotować, w bardzo prosty sposób kilka przynęt spinningowych. Chciałbym podzielić się z Wami kilkoma radami dotyczącymi domowego wyrobu woblerków. Nie jestem profesjonalistą i na pewno wiele rzeczy możnaby robić lepiej, ale może ktoś początkujący znajdzie tu coś interesującego i przydatnego.

Po pierwsze trzeba zgromadzić niezbęne materiały i narzędzia, takie jak:
1.Drewno lipowe – suche (kiedyś używałem pianki poliuretanowej, ale była ona zbyt miękka – przynajmniej przy wybranej przeze mnie obróbce).
2.Drut stalowy ,nierdzewny (używam dentystycznego o średnicy 0,6mm i 0,8mm, kiedyś korzystałem z mosiężnego 1mm, ale wydawał mi się on zbyt miękki).
3.Przezroczysty plastik na stery (nie dotyczy jerków).
4.Klej dwuskładnikowy (używam poxipolu szarego i przezroczystego).
5.Farby, lakiery do paznokci, sreberka z papierosów...
6.Brzeszczot.
7.Ostry nóż.
8.Kombinerki.
9.Szczypce.
10."Okrągłe szczypce"
11.Szlifierka (ja swoją zrobiłem ze starego silnika i kamienia).
12.Mini szlifierka.

Zaczynamy od ucięcia odpowiedniego kawałka drewna (Ilustracja 1). następnie nacinamy tenże kawałek wzdłuż, tak aby od razy było miejsce na stelaż z drutu (Ilustracja 2). Oczywiście można to zrobić po wystruganiu woblerka, ale przynajmniej mi łatwiej jest zacząć od nacięcia, na pewno będzie ono we właściwym miejscu i w środku. Po prostu strugam woblerka tak, aby nacięcie było symetralną przynęty(Ilustracja 3).

Bardzo ważny jest ostry nóż, lipa co prawda jest bardzo miękka i stosunkowo łatwo dostępna, ale im ostrzejszy nóż, tym łatwiejsza i przyjemniejsza obróbka drewna. Należy pamiętać, o tym, że im bliżej jesteśmy naszego zaplanowanego kształtu, tym delikatniej, mniejszymi kroczkami zbliżamy się do finalnego wyglądu (Ilustracja 4). Oczywiście kształt przyszłej przynęty można wymyśleć przed obróbką, na przykład przeglądając ofertę rynkową ,czasami jednak po prostu strugam i dopiero w tracie podejmuję decyzję co do ostarecznego kształtu.

Następny etap to szlifowanie na szlifierce i tu uwaga na obroty szlifierki, jeśli będą za duże drewno zacznie się zwęglać (co prawda miło to pachnie, ale chyba nie oto nam chodzi). Poza tym należy pamiętać, że im bliżej osi szlifierki tym mniejsza prędkość liniowa kamienia, czyli pracując na bocznej powierzchni kamienia mamy możliwość "decydowania o szybkości" kamienia. W czasie szlifowania powinniśmy usunąć większość nierówności i kantów (Ilustracja 5)(muszę zrobić coś podobnego do ziemniaków, to żona nie będzie narzekać, że za grubo je obieram), ale nie musimy koniecznie usuwać wszystkich, część wgłębień zniknie po nałożeniu troszkę grubszej warstwy kleju w późniejszym etapie obróbki.

Po oszlifowaniu drewienka wyginamy stelaż z drutu. Po wygięciu każdego fragmentu przymierzam go do korpusu, tak aby każde oczko odpowiednio wystawało. Tu znów można sobie pozwolić na drobne niedociągnięcia, jeśli drut sprężynuje, ale po dociśnięciu wszystko pasuje możemy docisnąć go w czasie klejenia i wszystko będzie grać. Po dopasowniu stelażu przy pomocy szlifierki nadajemy plastikowi kształt steru (lepiej żeby był za duży niż za mały, w razie potrzeby damy radę go zmniejszyć, w drugą stronę będzie trudniej) a brzeszczotem robimy nacięcie na ster. Nacięcie zaczynam robić ze stelażem, tak aby dopasować się do przedniego oczka przynęty. Później wyjmuję stelaż aby go nie uszkodzić i pogłębiam nacięcie, aby mały kawałek plastiku był dobrze wklejony. W związku z głębokością nacięcia w sterze trzeba zrobić brzeszczotem małe nacięcie na stelaż druciany, tak aby dało się dostatecznie głęboko włożyć ster po wcześniejszym wciśnięciu stelarza(Ilustraca 6). No i w końcu mamy coś, co zaczyna przypominać nasz finalny produkt, choć droga jeszcze daleka(Ilustracja 7).

Aby proces klejenia był jak najbardziej wydajny staram się przygotowywać kilka woblerków. Dzięki temu, jak strugam, to strugam, jak kleję to kleję itd. Nie wiem, czy ma to jakieś logiczne uzasadnienie, ale tak lubię, poza tym zawsze mogę wykorzystać resztki rozrobionego kleju na następną przynętę.
Koniec części pierwszej.

P.S. Dziękuję mojej Kochanej Żonie za korektę.

 


4.8
Oceń
(136 głosów)

 

Ocena sprzętu (ocen: 5)

Ocena użytkowników:

Jakość:
(4.6)
Cena:
(4.8)
Użytkowanie:
(4.6)

Średnia ocena:

4.7



Robienie woblerów - lipne struganie cz.1 - opinie i komentarze

użytkownik7474użytkownik7474
0
Mam chęć wystrugać coś samemu i złowić na to choćby głupiego klenika. Był bym dumny z siebie. Dzięki za tekst będzie pomocny. Drewna lipowego u nas dostatek:) (2009-10-27 10:32)
Norbert StolarczykNorbert Stolarczyk
0
Dzięki za szczegółowy artykuł jak zarówno za pomysł oraz mobilizację do prób produkcji własnych woblerów. Jeszcze raz dziękuję. Przyznaje pięć w ocenie.
Norbert. (2009-10-27 10:38)
StawarzStawarz
0
Witaj! Jestem właśnie w trakcie robienia pierwszych woblerów w swoim życiu-mam ich 20cia.Różne kształty i rozmiary,etap na którym są to-biała warstwa farby akrylowej jako podkład!a za niedługo malowanie,tylko muszę kupić farby i lakiery!W odróżnieniu od Ciebie ja dokładnie rysuję kształt każdego swojego woblera,bo jak wiadomo i on ma wpływ na jego akcję!Długo zbierałem wiadomości na temat robienia woblerów i choć przeczytałem wiele artykułów, niewielu autorów opisuje to dokładnie!Ja miałem to szczęście że spotkałem na swej wędkarskiej ścieżce P.Piotra Mołdocha (woblery z Roztocza)który udzielił mi paru bardzo cennych wskazówek co pozwoliło mi na zaoszczędzeniu przede wszystkim nerwów!Bo jak tu się nie "zdenarwować"kiedy nasz cukiereczek po długim wysiłku i pracy i nie małych nakładach finansowych nadaję się do kosza!Ale pisz kolego myślę że każdy z nas wychwyci coś dla siebie!Pozdrawiam Stawarz! (2009-10-27 11:02)
użytkownik695użytkownik695
0
Jak widać - wędkarze to także pomysłowi majsterkowicze. Ryba złowiona na własnoręcznie wykonaną przynętę - cieszy podwójnie .5. (2009-10-27 12:02)
użytkownik8030użytkownik8030
0
No i yo mi sie podoba. Bardzo fajny materiał. Juz dawno nic nie strugałem, ale dzieki temu opisowi , znów mi sie zachciało. 5. (2009-10-27 13:16)
łysy wążłysy wąż
0
Pierwszy tekst i od razu bardzo dobry. Na pewno wielu z nas w jakiś sposób z niego skorzysta, dlatego z niecierpliwością czekam na kolejne części.
Kiedyś też próbowałem tego " sportu ", ale po zakończeniu prac nie łapałem na moje cudeńka - czy raczej szkaradki ;-)
Czekamy na ciąg dalszy i mam nadzieję że ostatnia część będzie zawierała zdjątka złowionej ryby na własnoręcznie wykonanego wobka. Tego życzę ;-)

P.S. szlifierka do ziemniaków - to mnie rozłożyło..... :-))) (2009-10-27 14:24)
KirisKiris
0
Brawa za bardzo dobry artykuł. Gratuluję uporu w strugani. Życzę taaaakich ryb ( a może jeszcze większych). Pozdrawiam (2009-10-27 18:46)
patarkpatark
0
Dziękuję bardzo za wszystkie przychylne komentarze i bardzo dobre oceny, na początku przyszłego miesiąca postaram się przygotować drugą część artykułu.
Pozdrawiam. (2009-10-27 19:45)
kostekmarkostekmar
0
Bardzo fajnie. Ja też kiedyś zrobiłem woblerka z lipy, okleiłem sreberkiem, ster z nożyka do ucinania fiolek. Polakierowany i przetestowany. Chodził fajnie, ale niestety nic na niego się nie uwiesiło i przestałem się bawić. Gratuluję uporu, którego mi zabrakło. (2009-10-27 22:16)
użytkownik695użytkownik695
0
Czy przypadkiem do wykonania steru - nie nadaje się plastyk z pudełka po kasecie magnetofonowej ? (2009-10-28 09:32)
patarkpatark
0
Plastik z pudełek po kasetach jest kruchy, więc w ostateczności można z niego robić małe stery do najmniejszych modeli. Idealny jest poliwenglan lub inny przezroczysty plastik, który jest dosyć sprężysty (tak, żeby nie połamał się na kamieniach), kiedyś robiłem też z nierdzewnej cienkiej blaszki. (2009-10-28 10:11)
użytkownik10172użytkownik10172
0
Artykuł rzeczywiście bardzo dobry. Świetnie, że bierzesz się za struganie woblerów, bo to najlepsza szkoła poznania specyfiki tej przynęty. Kiedyś też robiłem je własnoręcznie - miałem 12 lat i zero doświadczenia. Przepołowiłem kawałek drewna, żłobiłem miejsce na druty, później łączyłem połówki i sklejałem (czas wykonia jednego korpusu - 3godziny). Jak kilka lat później zobaczyłem, że drut można wkręcić albo włożyć w otwór po brzeszczocie, to szlak mnie trafił. A co do steru - ja robiłem z różnych plastików o przekroju około 1,5mm. Nie były przezroczyste, ale rybom to nie przeszkadzało. Pozdrawiam (2009-10-28 10:50)
kulomiot00kulomiot00
0
Witam Dziekuje za bardzo dobra Poradę napewno skorzystam i zaczne próbować towrzyć własnie woblery Oczywiście Ocena 5 jak najbardziej załużona Pozdrawiam (2009-10-28 16:34)
slawomir66slawomir66
0
No i pochwalam twórcze inicjatywy wędkarzy. Powiem tak że jeśli ktoś ma zdolności manualne to może zrobić cuda. Mam szwagra który też z drzewa lipowego struga sobie woblerki. I nawet są łowne. Najwieksze problemy miał z odpowiednim ustawieniem steru i obciążenia. Super masz 5. (2009-10-28 19:03)
Balon78Balon78
0
Hej wsumie nie pomyślałem o tym by w wolnym czasie wystrugac sobie woblera a mam do tego możliwości przecież pracuje na stalarni że prędzej na to nie wpadłem tak jak już ktoś napisał to sama frajda złowić rybę na swój własnoręcznie zrobiony wobler dzięki za pomysł i pozdrawiam (2009-10-28 20:34)
Irek Irek
0
Ciekawie opisana metoda produkcji woblerów. Niekiedy takie samoróbki okazują się bardziej łowne od najlepszych sklepowych. Kuzyn też sam robił i miał efekty. Każdy taki wobler był niepowtarzalny, na jednego łowił na inne nie. (2009-10-28 21:55)
użytkownik695użytkownik695
0
To może płyta CD byłaby dobra ? Warto wiedzieć z czego zrobić dobry wobler . Być może kiedyś podejmę próby wykonania woblera . Kiedyś ( jakieś 12 lat temu ) pomimo tego że nie jestem wędkarzem muchowym - próbowałem robić muchy ale niewiele z tego wychodziło . Do wykonania much potrzebny jest odpowiedni zasób wiedzy z zakresu wędkarstwa muchowego . Podobnie jest w przypadku woblerów i spinningistów mających żyłkę do majsterkowania . Trzeba po prostu złapać tę żyłkę i zacząć .. strugać . Pozdrawiam. (2009-10-29 17:45)
użytkownik695użytkownik695
0
Oczywiście - chodziło o ster woblera , do wykonania którego - być może nadaje się płyta CD . Reszta to nadal zwykła ... lipa . (2009-10-29 17:48)
użytkownik10172użytkownik10172
0
To czy materiał na ster jest odpowiedni, zależy poniekąd od kleju z jakim się go łączy. Ja stosowałem powszechny super glue, który powodował niemal natychmiastowe łamanie steru zrobionego z pudełka na kasetę czy CD. Może w zestawieniu z innym klejem...
Kiedyś rozmawiałem z producentem woblerów rapy - aktualnie byli na etapie wdrażania do produkcji kleju całkowicie nowej generacji, który jest bardziej "kompatybilny" z ich sterami. Ja swego czasu w swoim najlepszym woblerze miałem ster zrobiony z pokrywki od słoika. W niczym to nie przeszkadzało. (2009-10-29 20:12)
użytkownik695użytkownik695
0
Racja . Ważne że przynęta jest wykonana w sposób przemyślany , konstrukcja jest trwała i co bardzo ważne swoją pracą tudzież wyglądem wzbudza zainteresowanie ryb . (2009-10-29 20:49)
kobikobi1kobikobi1
0
Panowie robienie sterów z pudełek po kasetach,czy płyt cd to najgorszy błąd.Polecam poliwęglan który bez problemu kupicie na allegro za parę groszy.A co do kleju to w żadnym wypadku nie używamy klejów typu super glu,czy kropelka.Polecam kleje dwuskładnikowe np poksipol. (2009-10-30 13:01)
teczakowiecteczakowiec
0
Witajcie może fajny artykuł ale za słaby jak dla początkujących , ja robię woblery różne , popery , jerki i żuczki ale do tego tez trzeba mieć trochę talentu i niezła cierpliwość , zajażyłem po roku czasu jak najlepiej robić woblery aby każdy jakiego wykonam pracował bardzo agresywnie i jestem w tym temacie od ponad 6 lat , jak ktoś coś nie wie to napiszcie a odpowiem 6036560 , Pozdrawiam Daniel (2009-10-30 15:10)
GlapkaGlapka
0
Witam.
Kobikobi1 ma rację, najlepszym materiałem na stery jest poliwęglan, którego i ja używam do robienia mikrusów. Również wklejam na dwuskładnikowy klej distal szybkoschnący.
Teczakowiec - skoro masz dużo doświadczenia, napisz o tym w ten sposób aby wszyscy, nawet początkujący wiedzieli o co chodzi. Również robię woblery od kilku lat i mimo iż sadzę że doświadczenie (wykonywanie i testowanie nad wodą ) daje w tym temacie szansę na sukces, to jednak każdy z takich opisów i pomysłów, pozwala sobie o wiele skrócić tą drogę.

Nie jest to łatwa droga ale dla zachęcenia powiem jedno, każdy wlasnoręcznie wykonany i wypróbowany nad wodą wobler .. z naciskiem na tę drugą czynność, jest krokiem milowym w naszych wędkarskich sukcesach, ponieważ daje nam możliwość zastanowienia się nad tym dlaczego nie chodzi nasza przynęta tak jak powinna, co sie dzieje gdy cos w niej ulepszymy, przegniemy, dociążymy , i dlaczego ta a nie inna jest kilerem w wodzie, w której inne podobne nie interesują ryb zupelnie.

Tak czy inaczej jest sporo, nawet tutaj na wedkuje.pl dotyczących robienia woblerów (nawet jest na moim blogu) ale nadal uważam że powinno być ich więcej i więcej, bo każdy z nich jest inny i każdy coś innego wnosi dla nas cennego. Czyli ..byle ich więcej było ... Pozdrawiam Glapka (2009-10-30 15:52)
użytkownik695użytkownik695
0
Jeśli kogoś interesuje chałupnicza produkcja woblerów to sklep mający wswej ofercie poliwęglan do sporządzania sterów : http://warciak-fishing.pl/wedkarstwo-P%C3%B3%C5%82produkty_do_produkcjii_wobler%C3%B3w_i_sp%C5%82awik%C3%B3w,59.html - sklep WARCIAK FISHING . (2009-10-30 20:09)
użytkownik695użytkownik695
0
Jeśli kogoś interesuje chałupnicza produkcja woblerów to znalazłem sklep mający w swej ofercie poliwęglan do sporządzania sterów : http://warciak-fishing.pl/wedkarstwo-P%C3%B3%C5%82produkty_do_produkcjii_wobler%C3%B3w_i_sp%C5%82awik%C3%B3w,59.html - sklep WARCIAK FISHING . (2009-10-30 20:25)
jkuczajkucza
0
Jeszcze nigdy nic samemu nie wystrugałem dlatego z niecierpliwością czekam na kolejne części i zaczynam zabawe z woblerkami :) (2009-10-31 13:27)
warunwarun
0
Hej. I kolejna osoba wpadła w nałóg :D Ale to dobrze bo to oprocz oparów lakierów i pociętych palców nieszkodliwy nałóg. Uczy tak samo cierpliwości i samozaparcia oraz radzenia sobie z porażką jak wędkarstwo. Tak jak pisalem już wcześniej w komentarzy do podobnego artykułu, zamiast wklejać stelaż, można wkręcać razem z klejem oczka skręcane. Wytrzymałość sprawdzona na wadze wędkarskiej: 1 oczko przednie - 18,5 kg, 2 oczko - 15,0 kg. Biorąc pod uwagę, iż woblerek miał około 5 cm, oraz długość "gwintu" po ok. 1,8 - 2 cm to wynik wydaje się zadowalający. A i wklejałem wikolem, nie robiłem jeszcze próby na oczkach wklejanych na poxipol, ale podejrzewam, że wyniki będą lepsze, ponieważ wikol zmniejsza swoją objętość przy wysychaniu, a z poxipol'a można robić gwinty.
Różnica czasowa pomiędzy wklejaniem "tradycyjnym: stelaża a oczkami wkręcanymi i klejonymi jest ogromna, poza tym odpada męczenie się z osiowym nacięciem rowka na stelaż. Dodatkowo można wkręcać już po wklejeniu steru :)
No i kwestia malowania. Osobiście maluję przed samym wklejeniem steru, ale po sprawdzeniu woblerów w wodzie - wanna odpada, jest dobra ewentualnie do wyważenia woblerka, ustawianie i korekty wykonujemy po testach w wodach, na które przeznaczamy wykonane woblerki. Zaoszczędzimy w ten sposób czas oraz farby i lakiery. A na czas testów, ster wsadzam na wcisk owijając go od strony woblerka taśmą klejącą lub po prostu papierkiem.
No i na koniec jeszcze jedna rzecz. Pamiętajmy o fizyce a woblerki będą pracować tak, jak chcemy.
Pozdrawiam i życzę wielorybów na własnoręcznie zrobionych woblerach :) (2009-11-01 19:37)
sinisini
0
Jak widzę te zdjęcia odnośnie strugania woblerów to patrzę na amatorszczyznę. Sam zrobiłem ponad 1000 woblerów i całkiem inaczej zawsze się do tej roboty inaczej zabierałem. Owszem można terz tak , ale strugać odnosząc się do wycięcia pod drut to nie.Zrobienie jednego woblera to dla mnie około 3 godzin w spokoju, pomijając kwestie chemi, którwj nie pospieszysz. Pomimo mojego komentarza bardzo zachęcam do robienia. Nie ma więkrzej frajdy i satysfakcji kiedy złowisz rybę życia na swojego woblera. Pozdrawiam. (2009-11-03 16:49)
bodzinskibodzinski
0
http://www.spryciarze.pl/zobacz/jak-zrobic-woblera-1 tutaj jest pokazane w filmiku jak zrobić woblera tym samym sposobem
(2010-08-31 15:45)
baloonstylebaloonstyle
0

Ciekawe , ciekawe :))

Piąteczka. Bardzo fajny opis.Pozdrawiam :))

(2010-09-21 08:13)
rozap37rozap37
0
Oczywiście ***** , Uważam że najlepsza jest własna praca i czas poswięcony na swoją przynęte  , a satysfakcja gwarantowana :) i radość że przyniosla sukces w postaci pieknej rybki :) . Pozdrawiam . :) :) :) :)  (2011-01-23 13:05)
lmatula10lmatula10
0
Tekst spoko no ja też próbowałem robić ale jeszcze bez tak profesjonalnych narzędzi:P
Zycze by było takich woblerków więcej oraz złapania czegoś konkretnego na to:)
Pozdrawiam:) (2011-01-25 16:57)
marcinomarcino
0

Zbieram się już od jakiegoś czasu do wykonania własnego woblerka . Czytałem wiele na ten temat i każda porada się przyda zwłaszcza dla początkujących . Ktoś powiedział można lepiej , ale każdy zrobi to inaczej i po czasie dojdzie do wmiare przyzwoitego efektu końcowego. Nie każdy z nas ma wrodzone zdolności i niekiedy wykonanie przynęty przychodzi nam ciężko. Efekt jest ważny i jeśli złowimy coś na własnoręcznie wykonaną przynęte i jeśli jej koszt będzie większy od sklepowej to i tak będziemy dumni bo sami to zrobiliśmy i pozostaje dopracowanie całego procesu aby koszty były mniejsze i efekt zadowalający. 

Życzę wszystkim majsterkowiczą udanych przynęt i połamania kija .

(2011-03-20 13:06)
ProfesorProfesor
0
Ja też jestem "ludowym rzeźbiarzem" i muszę powiedzieć że nawet mi to wychodzi. Jestem po próbach "kleniowo - jaziowych" i są efekty, a od 1 maja zaczynam ze szczupakowymi !!!
(2011-04-28 21:55)
OPOKANOPOKAN
0
Ja robię swoje woblerki i wahadłówki. Polecam, może się okazać że zrobimy prawdziwego kilera na wszystko, mi tak się udało. Nie polecam sterów (przynajmniej dużych) z płyty CD do dużych wobków ponieważ przy dalekich rzutach tak mocno uderza o wodę że się łamie.
(2011-06-29 13:37)
arekdearekde
0

Nie lipne tylko LIPOWE struganie!

Lipne do takie do du...;-)

(2011-12-07 19:44)
Bartosz93Bartosz93
0
 ciekawy artykuł, lubię majsterkować , chętnie wystrugam woblerka . naprawdę świetny artykuł gratuluje , (2011-12-08 22:48)
copercoper
0
Po przeczytaniu tego artykułu sam nabrałem chęci, żeby spróbować zrobic sobie takiego woblera tym bardziej ze sam zrobiłem sobie ''ośmiorniczke' na sandacza :) jak cos to póżniej wstawie foto tej przynęt. Pozdrock :) (2012-11-23 19:25)
pawel83pawel83
0
ja do moich woblerów wciskam ołów żeby muc nimi penetrować głebiej. a materiał na stery jak reszta polecam poliwęglan. Moje drewno maluje zwykłymi farbkami pożyczonymi od dzieci i na to nakładam 5-7warstw lakieru bezbarwnego. na te które pracują dobrze są brania i to cieszy. Życzę wszystkim sukcesów (2012-12-25 14:07)
aspasp
0
Tutaj kolega fajnie pokazuje wytrzymałość wklejanych oczek: http://www.youtube.com/watch?v=lfYVRcSBow8 (2013-01-25 20:04)
owczarkiowczarki
0
z chęcią bym obejrzał gotowy wyrób (2013-01-30 16:20)
maverick314maverick314
0
Bardzo ciekawy artykuł. Ode mnie 5 pozdrawiam (2013-02-04 22:11)
saskloszsasklosz
0
I o to właśnie chodzi! róbcie sami woblery a wówczas wędkarstwo nabiera innego wymiaru. Sam od 3 lat robię woblery i wnioski są jedne "doświadczenie i jeszcze raz doświadczenie". Nie zniechęcajcie się jak na początku nie będzie wychodzić. U mnie na 10 szt. 50% było ok a reszta leży i czeka aż kiedyś zachce mi się przy nich pokombinować. Co do malowania to też nie martwcie się ponieważ czasami największa szkarada jest najłowniejsza. A wracając do artykułu to z wielu takich opisów korzystałem i dlatego za fajny opis ***** (2013-03-14 10:39)
159753159753
0
Zapomniałeś o dociążeniu ,a to jest najważniejsze w woblerach ,ponieważ nadaje im to prace. (2013-04-03 20:39)
dunster35dunster35
0
Jak się nudzę też lubię sobie konstruować woblerki:) Daje *****:D (2013-06-08 21:00)
pawelkonin99pawelkonin99
0
Super artykuł , w końcu taki który rozumiem . 5 !! (2013-07-30 14:55)

skomentuj ten artykuł