Shimano Catana CX Telespin 240 MH

/ 31 komentarzy / 9 zdjęć


Pierwszy kontakt z wędką Shimano Catana CX Telespin 240 MH wprowadził we mnie nietypowy nastrój, który wtedy określiłbym w dwóch słowach ,,coś innego”. Spoglądając na niewielki pokrowiec dotarło do mnie, że długość transportowa złożonej wędki to zaledwie 65 cm. Tylko 65 cm! Byłem w lekkim szoku oglądając nietypowy spinning, który można schować po prostu wszędzie, nawet w turystycznej walizce.

Niemal od razu zauważyłem niektóre z zalet, które bardzo przypadły mi do gustu. Szczerze mówiąc, projektanci Shimano w dużym stopniu zadbali o komfort użytkownika. W pierwszej kolejności zwróciłem uwagę na zabezpieczenie przelotek przed urazami mechanicznymi. Stylowa, designerska i przede wszystkim sztywna osłona zapinana na zamek z pewnością zabezpieczy wędkę przed niechcianymi awariami. Kolejnym szczegółem, który odgrywa dla mnie bardzo ważną rolę jest ciepły uchwyt kołowrotka. Wyłożone pianką pokrętło mocujące kołowrotek doceni chyba każdy spinningista przebywający nad wodą późną jesienią czy zimą. Mówiąc o detalach, które zauważyłem zanim zacząłem łowić, przyznam, że najbardziej spodobał mi się uchwyt Tele Spina. Shimano stworzyło coś, z czym do tej pory spotykałem się tylko w wędkach robionych ręcznie, na zamówienie. Mowa o praktycznym, komfortowym i przede wszystkim ergonomicznym uchwycie. Podczas prowadzenia przynęty, nasz kciuk i palec wskazujący, spoczywają bezpośrednio na blanku, co powoduje lepsze czucie wabika oraz bardzo dokładną sygnalizację brań. Najmniej zauważalnym szczegółem, który stanowi znaczne ułatwienie dla użytkownika jest nacięcie na folii zabezpieczającej korek. Dzięki temu, nie musimy zastanawiać się, czym usunąć folię z dolnika, nie trzeba szukać ostrych narzędzi, których jak na złość nigdy nie ma w pobliżu.

Oceniając jakość wykonania wędziska moje oczy zatrzymały się na opisie blanku,
na którym widniał napis: ,,Shimano Catana CX Telespin 240 MH, c/w 14-40 g”. Czytając parametry teleskopowego spinningu zastanawiałem się nad optymalnym zastosowaniem wędki. Długość idealnie pasuje na łódkę, ale w dostępnych miejscach poradzi sobie także
na rzece. Biorąc pod uwagę akcję wędziska oraz ciężar wyrzutu od 14-40 gram w wyobraźni ukazały się trzy przynęty, które hipotetycznie pasować będą do danej gramatury. Mowa
o dość dużej, szeroko pracującej wahadłówce o wadze około 20 gram, o dużej gumie (12-15 cm) uzbrojonej w główkę 12-15 gram oraz niewielkim dżerku. Moje przypuszczenia postanowiłem potwierdzić nad jeziorem.

Przekładam plecionkę przez przelotki, dowiązuję przypon o długości 30 cm
i wytrzymałości 15 kg, zakładam na agrafkę złote wahadło o wadze 18 gram i ostrożnie wykonuję pierwszy rzut. Przynęta uderza o wodę kilkadziesiąt metrów dalej, po czym zamykam kabłąk kołowrotka i pozwalam przynęcie opadać na napiętej lince. Ojciec, który zobaczył na mojej twarzy uśmiech wiedział już, o co chodzi. Doskonale zdawał sobie sprawę, że wędzisko musi nieźle przewodzić brania, że czuć ruchy kolebiącej się na boki przynęty. Wykonaliśmy kilka rzutów holograficzną wahadłówką, po czym przyszła kolej na dużego shakera, czyli gumę o długości 6 cali. Rzut nie był już tak dynamiczny ze względu na dużą powierzchnię gumy, ale odpowiednie naładowanie wędziska pozwoliło umieścić przynętę na wymaganej odległości. Gdy podałem wędkę ojcu usłyszałem tylko ,,ale ten ogonek pięknie zamiata”. Istotnie drgania powstające w skutek prowadzenia średniej lub dużej gumy pojedynczym, leniwym opadem czuć naprawdę wyraźnie, a ma na to wpływ przede wszystkim uchwyt, o którym wspomniałem kilka zdań wyżej. Trzecią z przynęt, którą wziąłem pod uwagę jest niewielki dżerk Crucian produkowany przez firmę Lovec Rapy o masie niespełna 20 gramów oraz długości 7 cm. Ze względu na opływowy kształt rzuca się nim równie dobrze, jak wahadełkiem. Poza tym wędka toleruje krótkie, agresywne szarpnięcia, które powodują, że Crucian wygląda w wodzie bardzo atrakcyjnie.

Sprzyjające warunki spowodowały, że na pierwsze branie nie trzeba było długo czekać. Od uzbrojenia wędziska minęło zaledwie 20 minut, a pierwszy szczupak przetestował wędkę, agresywnie atakując przynętę. Szczęśliwą przynętą okazał się wspominany wyżej shaker, który swoim szeroko pracującym ogonem pobudził drapieżnika do ataku. Praca wędziska podczas holu była naprawdę przyjemna. Mocne ugięcie spinningu, dynamiczne, powtarzające się szarpnięcia łbem przyzwoitego szczupaka i odpowiednia amortyzacja silnych zrywów ryby zdecydowała o sukcesie. Pierwszy miarowy szczupak wylądował w łodzi.

Z upływem czasu doszedłem do wniosku, że testowana Catana dobrze nadaje się do łowienia średniej wielkości woblerami. Oprócz standardowego prowadzenia woblerów sprawdza się także w trollingu. Prowadząc za łodzią niewielkie woblery akcja wędki jest czytelna, co powoduje stały kontakt z przynętą, dobrą sygnalizację brań i pewne zacięcie atakującego szczupaka. Złowiona ryba potwierdziła skuteczność metody.

Solidny, uczciwy i rzetelny test wędziska polega przede wszystkim na obiektywnym opisaniu danego przedmiotu. Z wędką Shimano Tele Spin spędziłem nad jeziorem kilka wypraw, zauważyłem kilka zalet, które naprawdę przypadły mi do gustu, jednak znalazłem także dwie cechy, które nie do końca mnie zadowoliły. Jedna z nich wynika
z budowy wędziska. Co więcej, nie chodzi mi o mankamenty opisywanego kija, ale ogólnie
o wady teleskopów. W tego typu wędziskach ze strony konstrukcyjnej występuje problem
z rozmieszczeniem przelotek, które są ułożone zbyt schematycznie. Jest to przyczyna teleskopowej konstrukcji wędki, do której z pewnością przywyknie każdy wędkarz ceniący sobie wygodę i komfort użytkowania oraz transportu składanego spinningu.

Jako użytkownik, wymagający od sprzętu funkcjonalności, rozczarował mnie jeden podstawowy element, a właściwie jego brak. Zaskoczył mnie brak zaczepu do przynęty znajdującego się z reguły nad uchwytem kołowrotka, który jest niezbędny w chwili przemieszczania się po łowisku, a także podczas składania wędziska. Wiadomo, można odkładać spinning z przynętą zaczepioną o przelotkę, ale tu rodzi się pytanie, czy warto niszczyć kotwicą tak piękną i stylową wędkę? Myślę, że konstruktorzy Shimano już niedługo wyjdą użytkownikom naprzeciw z teleskopowymi spinningami wyposażonymi w innowacyjne haczyki do zaczepiania przynęt.

Analizując wszystkie opisane przeze mnie czynniki można śmiało powiedzieć,
że Shimano Catana CX Tele Spin 240 MH jest stworzona dla wędkarzy ceniących klasę, styl, dobre przewodzenie drgań oraz przede wszystkim komfort łowienia w każdych, nawet skrajnie niekorzystnych warunkach. Jest to wędka zarówno dla ludzi docierających
na łowisko wśród zarośniętych krzakami brzegów, poruszających się niewielkimi osobowymi samochodami, lubiących piesze wędrówki z plecakiem na ramieniu, wyjeżdżających
z rodziną na wakacje, pod namiot, a także turystów zabierających wędkę na egzotyczne wyprawy. Jednym zdaniem komfort łowienia przy użyciu nowoczesnego sprzętu.

Z wędkarskim pozdrowieniem,
Rafał Mleczak

 


4.8
Oceń
(71 głosów)

 

Ocena sprzętu (ocen: 4)

Ocena użytkowników:

Jakość:
(3.6)
Cena:
(4.2)
Użytkowanie:
(4)

Średnia ocena:

3.9



Shimano Catana CX Telespin 240 MH - opinie i komentarze

kamil11269kamil11269
0
piątka za wpis (2012-11-04 20:17)
greenngreenn
0
Interesujący wpis. Właśnie zastanawiam się nad kupnem wędki, która będzie krótka w transporcie. Tej parametry i cena są w sumie odpowiednie. Tylko zastanawiam się czy wędką o długości 240 cm można również wykonywać odpowiednia długie rzuty.. Daję 5 za wpis:) (2012-11-06 11:58)
RavRav
0
Witam. Od dłuższego czasu zastanawiam się właśnie nad zakupem takiego teleskopowego kijka, jako dodatkowego spinningu, który można zmieścić np w plecaku czy wrzucić do niedużego bagażnika mojego samochodu. Twój wpis przekonał mnie do tego, już wiem, co dostanę w prezencie gwiazdkowym :) Oczywiście 5***** (2012-11-06 12:05)
andree89andree89
0
ten wpis jest wprost dla mnie od dawna interesuje mnie zakup takiego wedziska ale nie bylem pewny czy sprawdzi sie sprzet teraz nie doisc ze wiem ze sie sprawdza to i wiem jaki dokładnie telespin kupic pozdrawiam (2012-11-06 15:20)
Lin1992Lin1992
0
Super opisane. (2012-11-06 17:39)
egzekutoregzekutor
0
jakoś nie mogę się przekonać do składanki.nigdy na takowa nie łowiłem ale widziałem w rekach kumpla i pracuje inaczej niz tradycyjny spinning za wpis 5 (2012-11-06 21:54)
maverick314maverick314
0
Świetny artykuł oraz niesamowite okazy :-) ode mnie 5 pozdrawiam (2012-11-06 22:51)
piotr-strzalkowpiotr-strzalkow
0
Rzetelny opis. 5 za wpis. Też posiadam telespina 2.4m. ale z mniejszym c.w. 10-30. Przyłączam się do tego, że zdecydowanie brakuje uchwytu na przynętę. Problem stanowi też górna 2ga przelotka, które jeśli się jej solidnie nie umocuje, to lubi ona zmieniać swoje położenie. Trochę to denerwujące. W przypadku mocnego mocowania, powstaje problem przy składaniu... można złamać szczytówkę. Trochę się to kłóci z jej ideą mobilności. Jednak jako wędka, jest bardzo przyjemna. Co do techniki trzymania wędki, to rzadko decyduję się na trzymanie kciuka na odsłoniętym kawałku blanku. Również pokusiłem się o opis na blogu... jednak nie tak dokładnie jak kolega ;) Pozdrawiam! (2012-11-07 07:24)
Zibi60Zibi60
0
Wędzisko, ze względu na swe gabaryty, może posłużyć jako "czarny koń" w wyprawach. Opis bardzo fachowy i sugestywny, myślę, że przekona wielu nie tylko początkujących. 5* (2012-11-07 11:02)
ZionbelZionbel
0
***** Pozdro (2012-11-07 11:48)
coventcovent
0
Przecież to nie wpis a reklama lub inaczej "wpis zawiera lokowanie prouktu"... (2012-11-07 12:29)
Lukasz1221Lukasz1221
0
wczoraj sobie taki spin zamówiłem ale składowy lepiej mi sie takimi łowi bo nie trzeba ustawiać przelotek jak sie przestawiom ale zazdroszcze ci tej wędki. Naprawde jest bardzo dobra miałem starą catane i powiem , że była fajna tylko przelotki od pleconki mi sie wtarły. pozdro (2012-11-07 14:30)
Lukasz1221Lukasz1221
0
covent ściemnia, że to reklama to jest dokładny opis wędziska (2012-11-07 14:33)
maras74maras74
0
Artykuł świetnie napisany i oczywiście ***** ale, właśnie jedno ale, opisywany kij to absolutnie przeciętny wyrób firmy Shimano a jest opisany jakby to co najmniej był jakiś Lesath. Jak dla mnie "wpis zawiera lokowanie produktu" i nie jest do końca wiarygodny, choć bardzo dobrze napisany i przyjemny w czytaniu. (2012-11-07 15:51)
piotras1237piotras1237
0
***** (2012-11-07 16:34)
wirus7wirus7
-1
Miałem Catanę dwu składową przez rok. Nastepnie kupiłem Daiwę (podobny C.W.) Infinity i dziękowałem Bogu, że to zrobiłem. Ileż więcej radości z kijem Daiwa, aniżeli z "patykiem" od Schimano. Mimo to opis super, ale jak dla mnie, wydaje mi się, że zbytnio zachwalasz ten wyrób. pzdr.kryptoreklama? (2012-11-07 17:25)
DNSDNS
0
Jak bym czytał o swojej historii :) Dość niedawno nabyłem telespina tylko firmy Dragon - Thytan Tele Spin a dokładniej: długość: 2,40m ; długość transportowa: 52 ; waga: 155g ; ciężar wyrzutu: 10 - 30g; Pierwsze wrażenia identyczne. Pierwszy szczupak również złapany po podobnym czasie podczas testu wędki!!! Mimo iż wcześniej łowiłem kijem o ciężarze wyrzutu 8-24 to dopiero na Dragonie poczułem co to znaczy czuć i widzieć na szczytówce pracę przynęty. Coś niesamowitego! :) Moja historia niestety kończy się bardziej tragicznie. Wędka połamała się przy zarzucie 12g przynętą. (na 4 wyjeździe nad wodę) Może źle trafiłem a może przy teleskopach trzeba bardziej uważać i delikatniej obchodzić się z rzutami? Wędka oddana na gwarancję i niestety w tym sezonie wątpliwe abym nią jeszcze połowił :(( Ale co tam będzie na kolejny ;)) (2012-11-07 17:26)
comtrolcomtrol
0
Catana to właściwie wyjatek wśród teleskopów. Stara produkcja Shimano sprzed kilku nawet lat była jednak lepsza. Dokładniej wykonana i lżejsza. Nowa jest też nieco "kołkowata". Może to wynik dzisiejszej mody na "szybkie kije". Używam "starych" Catan 2,7m i 3,0 m jako kijów podróżnych i rzeczywiście są wystarczające. Ocena kolegi jest zdecydowanie trafna, a skoro kij jest dobry to dlaczego go nie reklamować?. (2012-11-07 20:48)
marek-debickimarek-debicki
0
Bardzo fachowy opis z pięknymi zdjęciami. dobrze mieć coś takiego w bagażniku. Zajmuje mało miejsca, żona nie widzi, że coś knujemy z krótką wyprawą. Super materiał. Pozdrawiam i *****pozostawiam. (2012-11-07 22:05)
MagnumPIMagnumPI
0
Zainteresowany skutecznością woblerów Crucian, o których pisałeś ostatnio, a ująłeś także w powyższym artykule postanowiłem wypróbować je osobiście. Muszę przyznać, że na mojej wodzie sprawdzają się świetnie. Już podczas pierwszej wyprawy złowiłem na nie dwa szczupłe. Nie były to jednak okazy, ale liczy się skuteczność. Pozdrawiam ***** (2012-11-07 22:12)
PiernikTorunskiPiernikTorunski
0
Witam kolegę - tekst fajnie sie czyta i są dodatkowo zdjęcia z wyprawy- są ryby,przynety,wedzisko, milo sie czyta i mozna sie zastanowić czy nie kupić sobie takiego jako drugi na wyprawy???hmmm??? Moje spotrzezenie: brak uszka do zaczęły przynety ??? -mam Daiwa Infinity Q i tez nie ma uszka -wycofali bo były problemy zawsze cos tam nie pasowało wiec zrezygnowali z tego.ale mozna sie przyzwyczaić . Kończąc - Każdy ma swoje ulubione i sprawdzone spiny (kije) ale czasami warto spròbowac czegoś innego. Pozdr. (2012-11-07 23:51)
ujborko2009ujborko2009
0
Witam,używam tego kijka z łódki, jestem bardzo zadowolony. Jedyny problem to składnie po skończonym wędkowaniu, szczególnie dwóch końcowych elementów(szczytowy i sąsiedni) Pozdr. (2012-11-08 10:33)
Pawelski13Pawelski13
0
Opis kijka wyczerpujący, ale jakie piekne bestie na niego złowione:) ***** (2012-11-08 15:16)
owczarkiowczarki
0
właśnie zastanawiam sie nad spiningiem i niewiem co kupić w przyszłości .za opis5 (2012-11-09 16:14)
christoferchristofer
0
ode 5 za wpis i musze powiedzieć iż bardzo dobrze została zaprezentowana ta wędka ja uzywam spina Dragon Thytan Light Spin 270 c.w. 5-25 lecz 2 częściowego i zastanawiam się nad zakupem własnie telespina do łowienia na niewielkie jerki i duze gumy oraz blachy (2012-11-11 15:52)
siumsium
0
ja na zimę zakupiłem lekkie mikado w czteroskładzie i po pierwszych testach jestem zadowolony. Faktycznie taki krótki kijek to skarb i ratunek na czarną godzinę.....np. gdy żona zapakuje pół domu do auta i półskład może być narażony na uszkodzenia, albo szybki wypadzik w 10-stopniowym mrozie. Nie jest to ideał ale zawsze zaspokoi wilka...którego ciągnie do lasu. (2012-11-11 20:09)
NKWD997NKWD997
0
fajny wpis pozdrawiam. (2012-11-13 17:39)
jaca0019jaca0019
0
Świetny wpis***** (2012-11-27 21:38)
maverick314maverick314
0
Bardzo fajny i rzetelny opis wędziska. Ode mnie 5 pozdrawiam (2013-10-17 14:41)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
0
No ja też rozważam nabycie kija shimano catana, Tyle że zastanawiam się nad tym który. Czy 10-35, czy 12-45g. Lubie teleskopy za komfort w transporcie, i rozkładaniu, czy przechowywaniu. Tyle że w tym roku 2 poszły, i tu drugi dylemat. Czy tele spin czy klasyczny? No i ta cena... (2013-11-12 20:21)
użytkownik102837użytkownik102837
0
Bardzo fajny artykuł i kij również ale ja niestety nie jestem przekonany do tele spinów ponieważ miałem okazje się do nich zrazić. Pozdrawiam Boczny Trok (2014-07-16 19:21)

skomentuj ten artykuł