Spining teleskopowy Shimano Exage STC MTE

/ 28 komentarzy / 2 zdjęć


Wędki Shimano Exage S.T.C MTE 210 ML c.w.5-20g - sprawiłem ją sobie tydzień temu w jednym ze sklepów wędkarskich w Sochaczewie. Jest to teleskopowy spining typu traveller z odpinanym dolnikiem, niezwykle poręczny w użyciu – złożony ma zaledwie 30 cm długości. Koszt – 180 zł. Idealny dla wędkarzy, dla których liczy się wygoda.

Mimo, że korzystam z niej zaledwie kilka dni widzę, że wybór był trafiony. Wyruszyłem z nią już m.in. nad moją ulubioną Bzurę i mogę zapewnić, że spisuje się świetnie. Jest bardzo uniwersalna, ponieważ można na niej używać zarówno małe przynęty, jak i np. większe gumki do 20 g na szczupaka czy sandacza. Poza tym świetnie czuć jej pracę i to zarówno w ręku, jak i na szczytówce, niezależnie od tego czy stosuję jako przynętę woblery czy np. blaszki nr 00 i 1. Oczywiście trzeba zawsze dobierać je tak, aby zachować choć małą rezerwę, żeby nie złamać szczytówki.

Inną jej zaletą jest niewątpliwie poręczność. Można ją spokojnie włożyć do plecaka, więc powinna szczególnie przypaść do gustu wędkarzom, którzy lubią częste wyjazdy w plener, a nie chcą brać ze sobą całego ekwipunku.
Generalnie ma więcej plusów, niż minusów. Poręczna, wygodna, uniwersalna, niedroga – naprawdę polecam!

 


4.3
Oceń
(80 głosów)

 

Ocena sprzętu (ocen: 5)

Ocena użytkowników:

Jakość:
(4.3)
Cena:
(4.4)
Użytkowanie:
(3.8)

Średnia ocena:

4.2



Spining teleskopowy Shimano Exage STC MTE - opinie i komentarze

rademenesrademenes
0
Wątpliwe żeby czuł Pan pracę w tej gramaturze i tej długości blaszki w rozmiarze 00 , tak krótki kijek to chyba tylko na rzeczkę pstrągową a nie nad rzekę i to łowiąc z brzegu bo na tak małych przynętach rzuty będą bardzooo bliskie (2008-03-20 18:04)
kwiatekkwiatek
0
moim zdaniem jest to jeden z wielu gadzetów ! nic wiecej (2008-03-24 13:28)
wobekwobek
0
No cóż można powiedzieć na temat wędki zrobionej przez księgowego. Wędki które teraz są w sprzedaży w sklepach są po prostu tragiczne a gramatura 5-20 jeśli jest prawidłowo zapisana to do łowienia w naszej ukochanej Bzurze nie specjalnie nadaje się na klenie. A to dlatego że nie będziesz czuł pracy małych woblerków. Lepiej zamówić wędkę u naszego kolegi Romana Pietrzaka, fakt cena będzie kilka razy wyższa, ale można zamówić kijek na który można łowić zarówno klenie jak i szczupale. Romek ma taki kijek Batson Enterprises 10-21g , wspaniale czuć na nim małe woblerki na żyłce, mało tego to czuć jak jazik wącha przynętę. A jak palnie szczupły jak noga to możesz spróbować wyjąć go w powietrzu na ogonie i nie powinno sie nic z kijem stać natomiast ta wędka którą opisałeś pęknie w kilku miejscach. Lepiej kupić jedną a droższą wędkę niż robić w domu graciarnie, jak kiedyś sie szarpniesz na taki kijek już nigdy nie będziesz chciał machać cepem zakupionym w naszym miejscowym sklepiku. Wędka o której wspominałem ma gramaturę od 10g a idealnie czuć na niej najmniejsze przynęty. (2008-03-24 21:35)
lukaszlukasz
0
Żeby była jasność!!!
Nikomu nie polecam tej ani innej wędki typu traveller jako wędki podstawowej tylko jako dodatek! Wydawało mi się że to jest jasne ale jeśli nie to napiszę czemu.
Są to przeważnie wędziska teleskopowe o dużej ilości składów a każde teleskopowe łączenie w znacznym stopniu osłabia wytrzymałość wędziska więc na pewno przy tej gramaturze nie da się na niej wyjąć szczupaka jak noga tym bardziej z powietrza. Zresztą kto w ten sposób wyjmuje takie ryby z wody Panie Wobek???
Pisząc o dobrym czuciu przynęty miałem na myśli to, że jak na wędkę teleskopową jest całkiem niezłe ale oczywiście zdecydowanie gorsze niż na wędzisku nasadowym. Powód jest ten sam jak wyżej: im więcej składów tym gorsze czucie.
Jeśli chodzi o odległość rzutów to jest to naprawdę dość elastyczna wędka i łowiąc żyłką 0.12 odległość jest mniejsza o około 2-3metry i jak dla mnie to nie jest tragedia.
W obecnej pracy spędzam kilka dni w tygodniu w rozjazdach po całej Polsce i aż żal ściskał gdy przejeżdżałem obok jakiegoś jeziora i widziałem jak ktoś inny sobie wędkują a ja niemiałem czym. Teraz cały sprzęt się chowa do plecaka bez obawy że się połamie, nikt nic nie widzi i nie ma pretensji że się zajmuje pierdołami zamiast pracą.
Zgodzę się z Panem Kwiatkiem że jest to gadżet ale jak dla mnie bardzo praktyczny. Oczywiście można znaleźć na rynku dużo tańsze travelki bo w przypadku tej firmy sporo się płaci za samą nazwę ale mam trochę sprzętu Shimano i jak na razie nigdy nie zawiódł mnie.
(2008-04-01 12:24)
blazerblazer
0
Ja jednak preferuje w spiningach składanych. Wydaje mi sie że są one bardziej popularne. Mam do nich większe przekonanie
(2008-04-07 21:49)
wobekwobek
0
Panie Łukasz wyjmowanie takich ryb z wody na ogonie może sie przytrafić w szczególnych warunkach, miałem tu na myśli pokazanie wytrzymałości wędki a nie sposób holowania ryby. A na marginesie to niech Pan spróbuje takiego holu daje niesamowitą frajdę.Jak zacznie Pan świadomie łowić ryby w takich miejscach gdzie inni nie rzucą może Pan pojąć kiedy taki hol się przyda.A i pewnie więcej rybek zacznie się Panu czepiać. (2008-04-19 21:43)
użytkownik193użytkownik193
0
wędka fajna.Plus że nie zajmuje prawie żadnego miejsca. a minus to to, że trzeba byc tak ostroznym zeby jej nie zlamac w trakcie przemieszczania (2008-04-23 12:41)
Max79Max79
0
Jak każda wędka ma swoje plusy i swoje minusy.

Ja preferuję sprzęt shimano od kilku sezonów i nigdy nie miałem żadnych zastrzeżeń. Osobiście wolę spinningi nasadowe - ale to moje zdanie, a jak jadę na rybki samochodem lub np. tramwajem to mi osobiście nie przeszkadza nawet 3m. kij - oczywiście złożony :)
(2008-05-30 10:03)
SzalonaSzalona
0
Mam takową wędeczke- tylko jej drozsza i dluzsza wersje. Składa sie z 3ech składów i ma dł . 2,70. Po złożeniu ma 39 cm długości i dodatkowo dodają do niej tubę ochronna z miejscem na kołowrotek. Świetnie daje sobie rade zarówno ze srednimi szczupakami jak i belonami - moze nie jest to kijek na metrowke - ale mniejsze z całą pewnością da się wyholowac. Kwestia jest tylko w holu - nie siłowym,ale z głową. Fajna propozycja jako dodatkowe wedzisko. (2009-01-29 17:14)
noirnoir
0
Kijek jest wporzadku, tylko trzeba rozumiec jego koncepcje. Ja tez kiedys potrzebowalem travela, teraz mam luzik i biore swoje kochane wedki slusznych rozmiarow,
a wiadomo, ze zawsze sie ktos znajdzie twierdzacy ze cos jest lepsze o do czegos, przeco to normalne, wazne zeby rozumiec koncepcje produktu.
Z wedkami troche jak z samochodami, nie wszystkie do wszystkiego, ale jednak kazdy pojedzie.
(2010-03-20 00:53)
bombel84bombel84
0
ładna zabawka ale prawdę mówiąc mało pożyteczna na Bzurę morze na okonki na stawkach

(2010-08-27 11:27)
rozap37rozap37
0
Bardzo ciekawa malutka poręczna :) można ja zabrać wszędzie :) i nie zajmuje dużo miejsca , to chyba główne jej zalety , mi się podoba :) na wycieczkę z rodzina - do plecaka i może akurat się uda gdzieś powędkować chociaż przez chwilę :)
(2011-01-19 10:06)
YenYen
0

Popieram kolegi inicjatywe, dla kogoś kto zaczyna ze spiningowaniem może to być znakomita wedka na  początek.

Jest znanej firmy czyli nie koniecznie jest śmieciem i cena nie odstrasza.

Oczywiście dla starych wyg tej dyscypliny to kiepski sprzet, nie ma to jak robienie sprzetu pod rękę w małych faktoriach.

(2011-01-26 06:51)
YenYen
0
Sorki "jedno "N" mi uciekło (2011-01-26 06:52)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
0
Daję****, bo w 100% się zgadzam z autorem że spining teleskopowy jest super sprawą. Używam takiego od ponad 6 lat i nigdy mnie na rybach nie zawiódł. Na wypady nad zarośnięte brzegi jest nie zastąpiony. Ponieważ długość transportowa takiej wędki jest 3 krotnie mniejsza od tradycyjnego spiningu i podczas przedzierania się przez zarośli i krzaki nie sprawia tyle kłopotu. Jego konstrukcja przypomina tubę rezonansową dlatego wyraźniej czuć każdą przynętę i pobicie ryby. A przy dzisiejszej technologi nie są gorsze od tych typowych spiningów. Tyle że na rynku wędkarskim sporo jest tak zwanych pseudo spinningowych wędek teleskopowych i można się naciąć, ale jak ktoś trafi na ten prawdziwy przekona się że chyba nie ma świetniejszej wędki, chyba że chce łowić sumy lub inne giganty to musi używać spiningów tradycyjnych w gabarytach XL.
Ps. Ja na spining teleskopowy holowałem wydrę i sprawił się świetnie (na swoim blogu napisałem opowiadanie o tym przeżyciu).
(2011-03-01 08:56)
natanata
0
Nie miałem doświadczenia z takim sprzętem ale raczej sobie takiego nie sprawie. Jestem może i tradycjonalista ale jestem też zdania że im więcej wędka ma składów tym więcej słabych punktów. (2012-07-12 14:51)
kosu91kosu91
0
Zaje...bisty kijek, i ogólnie fajna sprawa taki spinning poręczny praktyczny i tak jak w artykule Łukasz opisał można na tajniaka go zabrać naprawdę fajny opis, a jak widzę niektóre komentarze to dochodzę do wniosku ze ludzie nie umieją czytać, ze chodzi to o praktyczność tego sprzętu a nie parametry techniczne i o to ze niektórzy po prostu nie mogą sobie wozić czy nie mają możliwości 2 składowych knebli :) Pozdro (2012-10-11 01:59)
kamil11269kamil11269
0
Ode mnie piątal (2012-12-03 15:09)
FriskFrisk
0
Cieszę się że dokonałeś dobrego zakupu i trafiłeś w swoje gusta. Pozdrawiam P.S. Całe szczęście różnimy się pięknie. (2012-12-04 18:30)
Adam30BAdam30B
0
Mnie spiningi teleskopowe coś nie leżą ale za opis *****dla ciebie. (2012-12-05 14:35)
FELIPEFELIPE
0
Znam ten ból, jak chce się zabrać wędkę na wypad rodzinny, jak się ma nadzieje że może chociaż przez moment uda się porzucać bo przecież odrobiłem lekcje i wiem że w pobliżu będzie rzeczka. A rodzina znów krzywo patrzy. Nie wspominając o podróżach służbowych. Taka wędka nie rzuca się w oczy, oczywiście że nie jest idealną wędka, ale przecież nie o to chodzi. Ważne że można sobie połowić, choć chwilę spędzić nad wodą. ***** (2012-12-07 11:51)
bertholdberthold
0
a ja sobie sprawię taki teleskopowy spinning ale do łapania leszczyków 300cm/50gr bo w aucie zawsze musi być jakaś wędka bez dwóch zdań (2012-12-17 16:32)
szutomaszszutomasz
0
5***** (2013-02-20 11:33)
marecki27-1979marecki27-1979
0
Nietypowa i ciekawa propozycja,mam w swoim arsenale 3 spiny,kto wie moz eten bedzie 4? Za wpis masz 5***** ode mnie.Pozdrawiam (2013-02-24 10:05)
pawel75pawel75
0
Zalety ma, jak każda, to, że sam nie używam takowych, nie znaczy, że są do bani czy coś w tym stylu... w każdej wędeczce można znaleźć jakieś zalety ! Jak kolega Łukasz trafnie zauważa czasem poręczność sprzętu w niektórych sytuacjach jest nie oceniona. Kilkanaście lat temu w wyprawie na leszcze na Zalewie Zemborzyckim nasze "dłuuuugie" teleskopy wraz z kolegą o świcie uzbroiliśmy w blaszki.... sprzęt toporny, ale.... kilka sandaczy padło. Czyli da się ! Pozdrawiam i ***** zostawiam (2013-04-11 18:01)
użytkownik131131użytkownik131131
0
Ale powyżej 2 kg to by było ciężko coś na to wyciągnąć :) (2013-04-23 16:38)
użytkownik55974użytkownik55974
0
Nie man nic do dodania ***** (2013-04-28 17:17)
lasvegaslasvegas
0
To ja dziękuję, postoję... Jednak do plecaka schowam pudła a kij, w normalnym rozmiarze, wezmę w rękę. Choć rozumiem, że komuś może pasować :) (2013-11-26 20:14)

skomentuj ten artykuł