Dragon Street Fishing Jig 21

/ 63 komentarzy / 12 zdjęć


Odkąd tylko pamiętam zawsze ciągnęło mnie do spina,już jako młokos gdy dumnie nosiłem kubeł z zanętą za moim "guru" mimowolnie zawieszałem się na widok napotkanego jegomościa z jakimś krótkim kijem i przypiętą doń blachą ...
Póżniej będąc już nastolatkiem i wpatrując  się jak zahipnotyzowany w czerwone antenki spławików na jakiejś linowej zasiadce-gdzieś tam pod czupryną tliła się chęć dobrania się do "prawdziwych" ryb -drapieżników.
No i stało się ... Pewnego pięknego dnia ze dwadzieścia lat temu poprostu wstałem i już nie mogłem inaczej,musiałem chwycić za spin,wleżć do wody w woderach i podążając wzdłuż brzegu j.Płaczewskiego oddawać swe pierwsze rzuty,musiałem bo bym skisł ...
Na przestrzeni póżniejszych lat przerabiałem pod siebie wszystkie możliwe techniki połowu drapieżników na przynęty sztuczne,szukałem w tej metodzie "swojego" miejsca,niszy która da mi to wszystko czego nawet nie potrafię do dziś określić.
Odpadł casting,poległ trolling,w light wersji nie nadążałem z kupnem nowych kijaszków,nie dla mnie było operowanie stricte szczupaczą tęgą pałą czy sandaczowe szarpanie przeciężkich kogutów.
Wszystkie te metody miały swój urok ale były strasznie dedykowane ,nie pozwalały na pełną swobodę,mobilność,ja chciałem być jak brygada szybkiego reagowania ,błyskawicznie i z pełną mocą reagować na zmienność warunków łowiska,chciałem być skuteczny w każdym napotkanym miejscu i sytuacji ,czerpać pełnię radochy z każdego mijanego odcinka rzeki,jeziora czy kanału i móc zaradzić namierzonemu stadku okoni by za chwilę stoczyć bój z cętkowanym 120cm krokodylem.
Wszystko to co chciałem dawał mi tylko "uśredniony"spin,i przy nim pozostałem,optymalnie dobrałem swój sprzęt a pierwsze sukcesy umocniły mnie w przekonaniu o jego skuteczności.
Równolegle z metodą poszukiwałem też nowych,ciekawych łowisk,niekoniecznie pięknych ale obfitujących w ryby i na tyle blisko żeby nie tracić cennego czasu na dojazd,moje zataczane kręgi na mapie były coraz mniejsze i mniejsze...by pewnego dnia nie opuścić granic miasta.
Czasy o których piszę przeminęły wiele,wiele lat temu,wtedy widok "miejskiego" wędkarza budził uśmieszek na twarzy przechodnia i swoiste "politowanie" w oczach napotkanego "w cywilu" kolegi po kiju ,zaciekawiało to również przechodniów na deptakach czy w parkach i na pytanie "Panie,to tu są ryby??? " odpowiadałem chyba z milion razy...
To na co wtedy spoglądano z przymrużeniem oka teraz ma niezliczone rzesze sympatyków i stało się trendy,widok wędkarza w sercu miasta stał się popularnym widokiem,rozgrywane cyklicznie imprezy przyciągają tłumy ludzi,miejska wersja spinningu znalazła uznanie i grono wyznawców.
Pod "betonowe ryby" modyfikuje się sprzęt i metodę próbując na szybko okiełznać ten stosunkowo nowy temat,ja na szczęście mam to już za sobą,mam już z górki,blisko dwadzieścia lat ganiam za rybą po "betonach" w sercach  wielu miast.

Czas ten pozwolił mi na "dorobienie" się pokażnej listy wymogów jakie stawiam przed swoimi zestawami do takiego stylu i specyfiki łowienia,na pierwszy rzut oka wydawać się to może banalne jednak praktyka mówi mi że nie wszystko złoto co się świeci i połączenie kilku cech w jednym wedzisku jest trudnym zadaniem.
O powstaniu tytułowych  Streetów jako docelowej serii dedykowanej miejskim łowom i jako takim "uniwersalnym" przeznaczeniu wiedziałem już wcześniej,i gdy padło hasło Waldka o tym iż mogę się  z nimi zapoznać nieco bliżej podczas planowanego wcześniej wypadu do M.Drogosia nad dolnośląską odrę to nie trzeba mnie było więcej namawiać.
Następnego dnia skoro świt wlokąc za sobą niewielką walizkę,kilka pudeł "niezbędników" wyskoczyłem z pociągu w Bydgoszczy gdzie przechwycił mnie Waldek swoją Kia-nką i obraliśmy kierunek Lubin.
Odra przywitała nas ciężkimi warunkami,podniesionym stanem,mętną wodą która niosła pozostałości traw,ryby które niezbyt chętnie współpracowały trzeba było "dłubać" i szukać co rusz jakiś aktywniejszych osobników skacząc z główki na główkę,na domiar złego wszyscy napotykani miejscowi wędkarze jak jeden mąż twierdzili zgodnie że to się nie uda,że ryby od kilku dni nie żerują i w zasadzie złowienie czegokolwiek graniczy z cudem.
W takiej sytuacji pójście jedną drogą i skupienie się na np jednym gatunku wydało mi się zbyt ryzykowne,dlatego też montując swój zestaw skupiłem się na "uniwersalności" i taktyce jednego kija którym będę mógł podać szeroką plejadę wabików skrajnie różnych od siebie w pracy i wadze aby maksymalnie dokładnie przeczesać każdy litr wody na wybranej główce.
Wędzisko jakie wybrałem to był Street Fishing Jig 21 przy 260cm długości,ciężarze wyrzutu 5-21 g i wadze 140gram,uznałem że te parametry i praca kija w "machnięciu" na sucho pozwolą mi na takie podejście do tematu,całości kompletu dopełniał Team Dragon FD 1035iZ dobrze doważając zestaw.
Pierwsze zejście nad wodę i pierwsze rzuty poznawcze :
-dobra dynamika blanku uzyskuje świetne osiągi na odległość,-główka 14g z bandit-em wylądowała na drugim brzegu Odry...
-transmisja,"czucie blanku",-dobra,7g spirit poprowadzony na skraju warkocza przekazuje swoje lusterkowanie tam gdzie trzeba -do dłoni.
Podobnie rzecz ma się po przejściu na silikon-niewielki phantail we fluo osadzony na główce 5g i posłany w ten sam warkocz szybuje bardzo daleko a jego praca choć w niewielkim stopniu jest wyczuwalna.
Kolejną jego trasę praktycznie tuż pod nogami przerywa chlupot wody i BUM ...
Zaskoczony tnę jednocześnie wchodzę w poślizg na kamulcach i siadam na d...ę w wodzie,srebrna torpeda odjeżdża spod nóg w nurt na samym kiju bo hamulec jak zwykle mam skręcony,manewruję tylko kijem a wolną ręką chwytam jakieś zielsko i staram się tyłem wykaraskać na suchy brzeg.
Udaje się...luzuję nieco hamulec i podbieram niewielkiego bolenia rzędu 60-63cm który to tak mnie załatwił,szalony nerwus,zakończony sukcesem hol zawdzięczam w całości pracy kija który płynnie amortyzował pierwsze odjazdy ryby cały czas mając "coś" w zanadrzu-zapas mocy.
Kolejnego zgarniam już na sucho z  napływu kolejnej główki,jego grasowanie było widoczne i po kilku potężnych wymachach Spirit osiągnął zamierzony cel,po nim padają kolejne .
Na każdej następnej miejscówce skwapliwie obławiam ją wszystkim co posiadam-zaczynam od połowu przy powierzchni płytkoschodzącymi woblerami,potem ciut niżej poprawiam gumami by na koniec przejść do ciężkiego obstukiwania dna w głębokich odrzańskich dołach przynętami na główkach przekraczających dopuszczalne cw kija -25-35g,cóż począć? uniwersał to uniwersał a do samochodu daleko ...
Jedno z takich "stukań" owocuje delikatnym pukniątkiem wręcz,tak jakbym potrącił niewielką rybkę,zamaszycie tnę i czuję narastający ,pulsujący przecudowny ciężar ...
Kij w pięknej paraboli mówi mi że ryba jest z tych "niegłupich",zatacza kręgi w wodzie i wspomagana nurtem wywleka nieco linki,gdy mam ją już pod nogami oczom moim ukazuje się niebrzydki sandałek,jeszcze jeden,dwa odjazdy i ogłasza kapitulację w podbieraku.
Po krótkiej sesji wraca do swoich,do wody ,zmierzch który właśnie zapadł dopiero teraz otworzył nam wodę i sandacze zaczęły współpracować,co chwilę ciemność na sąsiednich główkach Waldka i Mariusza przerywają narowiste ruchy latarek czołowych i chlupot podbieranych ryb .
W podobnym tonie mijają kolejne dwa dni,całodzienne połowy od świtu do nocy sprawiają że jestem zajechany jak sandały Mojżesza i z radością ,ale też smutkiem przyjmuję hasło Waldka -"wracamy"...

Poza ciekawymi doświadczeniami z tego pobytu do domu przyjechały ze mną także dwa wędziska z serii Street Fishing,wspomniany wcześniej model Jig 21 oraz nowy,w zamyśle pod potokowca Jig 15-wklejanka.
Oba towarzyszyły mi do końca sezonu szczupakowego a wraz z końcem roku i początkiem nowego na prowadzenie wyszła "15" -nastka bez której to obecnie nie wyobrażam sobie wyjścia nad rzekę.
Coś co mnie w niej początkowo irytowało-długość i wklejka,przekułem w zaletę--dużo łowię "spod kija" a na tym polu wklejana igła oddaje nieocenione zasługi doskonale sygnalizując każde potrącenie prowadzonej z nurtem przynęty.
Oba wędziska charakteryzuje duży zapas mocy na 1 segmencie i akcja x fast,rodzaj ugięcia określiłbym jako medium przechodzące w progresję przy większych obciążeniach-jako że brak "wzorca" i każdy może tłumaczyć to po swojemu dołączam tabelkę z opisem do zdjęć.
Wizualnie Streety prezentują się dobrze choć to kwestia gustu akurat-zadbano o wszystkie drobne detale i próżno było mi w nich szukać nadlewek lakierów czy krzywo poprowadzonych nici,rękojeść z pianki EVA w kolorze camou (?) dopełnia klimatu i całość prezentuje się dobrze.
Wędziska te zaopatrzono w uchwyty typu SCXVS -plastikowe coprawda ale żeby go zerwać czy przekręcić to potrzeba klucza francuza bądż hydraulicznej żaby.
Linia przelotek SIC równa,a one same składają się z pierścieni o zredukowanej średnicy osadzonych na lekkich elastycznych ramkach.
Za irytującą wadę uważam brak zaczepu do przynęty,nie wszyscy je kochają ale ja akurat tak i próby załapania ramki przelotki mini hakiem przy minus 12 st C są denerwujące.
Cała seria Street Fishing obejmuje kilka modeli zróżnicowanych pod kątem cw i długości,sądzę iż powinny przypaść do gustu amatorom uśrednionej wersji spina,tak jak i mnie.


Z wędkarskimi pozdrowieniami
Daniel Luxxxis Kruzicki.

 


4.1
Oceń
(29 głosów)

 

Ocena sprzętu (ocen: 2)

Ocena użytkowników:

Jakość:
(5)
Cena:
(5)
Użytkowanie:
(5)

Średnia ocena:

5



Dragon Street Fishing Jig 21 - opinie i komentarze

piotr48piotr48
0
Dragon , Dragon ponad wszystko nawet ponad WÓDKĘ czystą (2017-01-21 12:39)
luxxxisluxxxis
+1
Cieszę się że cenisz rzeczy dobre,a nawet przedkładasz je ponad cel swego życia. (2017-01-21 13:07)
pstrag222pstrag222
0
***** (2017-01-21 13:17)
ryukon1975ryukon1975
+1
Ocena sprzętu:
Jakość:Cena:Użytkowanie:
Dragon utrzymał swoje standardy. Kibice leją wódkę od pierwszego komentarza. Łowić nie umierać.:) (2017-01-21 15:04)
luxxxisluxxxis
0
Taaa,to typowe,nieważne dla jakiej firmy zaprezentujesz sprzęt,dla daiwy,shimano,kongera czy dragona,-najważniejsze jest to że masz z tego jakże bolesną korzyść,która swędzi,piecze i doprowadza do spazmów.I na nic się zdają setki kilogramów ryb jakie danym zestawem poprzerzucasz,na nic setki roboczogodzin spędzanych nad wodą ,na nic potężne doświadczenie zdobywane latami wobec którego krzykacze jawią się niczym stado rozbrykanych przedszkolaków--to wszystko o kant dupy potłuc gdy swędzi i piecze... Do nierealnych wręcz marzeń zaliczam próbę merytorycznej pogadanki na temat tego czy owego sprzętu,popartą garścią faktów i doświadczeń znad wody...Codziennością niestety są twierdzenia oparte na zasadzie "wiem bo wiem" ,ech ludzie... (2017-01-21 16:11)
ryukon1975ryukon1975
+1
ja w dokumentach robię taką listę złośliwych zdań z komentarzy pod adresem moich tekstów. Przyjdzie czas że każde zacytuję i się odegram a wiem jak.:) (2017-01-21 16:28)
SlawekNiktSlawekNikt
0
"Codziennością niestety są twierdzenia oparte na zasadzie "wiem bo wiem" ,ech ludzie..." Dodałbym do tego, że nie powiem ... znam to. (2017-01-21 16:54)
luxxxisluxxxis
0
Cóż począć? trza się przyzwyczaić... Jedno co cieszy to fakt że robiąc podgląd kto oceniał zauważyłem nicki "starej gwardii" ,już dawno straciłem je z oczu,od dawna omijają forum,dobrze że są i że nie odeszli.Powiększa mi się też drużyna "A" -kapitan svt dorobił się skrzydłowych i pomagiera co piłki podaje,tak trzymac chłopcy-w kupie siła. (2017-01-21 20:14)
SlawekNiktSlawekNikt
0
Daniel co trzeba mieć coby spoglądać na te nicki oceniających ? (2017-01-21 21:40)
LeoAmatorLeoAmator
0
Luxxx tekst zajefajny i w czytaniu i w przekazie. Uświadomiłeś mi też ,że mój sposób myślenia o spinningu jest jak najbardziej prawidłowy tzn. jeden kij prawie na wszystko, uniwersały to nie mrzonka a fakt spotykany często nad wodą. Jeżeli chodzi o reklamę pal go sześć ale nie utajniona tylko jawna, to mi się też podoba.Masz to korzystasz i testując podczas łowienia, oceniasz.***** (2017-01-21 21:45)
aal82aal82
0
luxxxis dodaj jeszcze do tego kijka twojego doświadczenia i umiejętności bedzie się lepiej sprzedawał...:)) (2017-01-22 09:35)
luxxxisluxxxis
0
Leo-reklamy nie unikniesz,każda wzmianka o sprzęcie tym czy owym to reklama. A twój i mój sposób myślenia o spinie jest jak najbardziej na miejscu choć z punktu widzenia producenta sprzętu jest koszmarem. Jeden dobry,pasujący kij,uskutecznia wszystko,idziesz jak det ,zawsze tak łowiłem,nie rozdrabniałem się,tym streetem podaję nimfy,paprochy,gumy jak palec ,obrotówki 1,2,3,4 i wobki 13cm--jedną miejscówkę opierd....ę wszystkim,jak ryba jest to musi być moja,i to działa... Konkurencja zapieprza z wobkami bo takie kije mają i czasem wygarnie tylko te "woblerowe",ja "wygarniam" wszystkie bo łowię na wszystko,to logiczne. (2017-01-22 18:25)
luxxxisluxxxis
0
AAL82-a chętnie...oddam całe wpizdu i zostanę filatelistą,będę jak gościu siedział w papciach i znaczki przewalał a nie jak ten debil brnął po zaspach i walczył z chachorami. (2017-01-22 18:25)
luxxxisluxxxis
0
Sławek- konto vip trza wykupić (2017-01-22 18:26)
luxxxisluxxxis
0
Leo,gwoli ścisłości-mówiąc że "tym kijem podaję wszystko...." nie chodzi mi o "cudowność" tego streeta ale o to że dobrze dobrany patyk ,obojętnie jakiej marki,taki którego czujesz ,świetnie leży i takie tam-że takim badylem ogarniesz w miarę wszystko i w razie W nie zawiedzie. X lat bazowałem na swoim Perch-u,młóciłem nim potokowce,okonie,lipienie,esoxy z metra,był przedłużeniem mojej ręki i dawał radę wszędzie i zawsze,tak miałem go wyszkolone i wyczute,gdy umrę to każę aby tę Millenkę położyli mi na wieku trumny,uwiązaną bo wsiąknie... (2017-01-22 18:42)
grisza-78grisza-78
+2
Zastanawia mnie tak niska ocena artykułu, napisanego z resztą uczciwie. Coraz bardziej nudne staje się zachowanie niektórych bohaterów zza klawiatury, którzy krytykować niekonstruktywnie potrafią każdego, nie dając kompletnie nic w zamian. Nie chcę nikogo obrażać, ale na tysiące użytkowników portalu, tylko malutki procent, może pochwalić się swoją wiedzą na jakiś temat. Może niegłupim pomysłem będzie całkowite wyłączenie opcji dawania gwiazdek za artykuł. Czyżby tych, którzy tak źle ocenili ten wpis, zjadała zazdrość, że ktoś ma oliwę w głowie, jest spostrzegawczy i błyskotliwy i związał się z jakąś marką? Dla mnie to całkowicie normalne, że ktoś coś promuje. Nie wierzę, że autor wpisu - Daniel, napisałby w superlatywach o sprzęcie nic nie wartym. Sam nie znam tego kija, ale gdybym ( co raczej jest mało prawdopodobne) chciał się skusić na tego Dragona, to opinię Luxisa wezmę pod uwagę, bo jest rzetelna. Pozdrawiam z piątakiem Daniel. (2017-01-22 20:04)
luxxxisluxxxis
0
Spoko Grisza,nie robi mnie to. X ludzi z forum u mnie było i wiedzą jaki jestem,że nigdy nie odmówię pomocy,że nie łgam,że łowię tak jak piszę i na to co piszę.Superlatywy? to pojęcie względne,ty lubisz paraboliki na potokach ja nie,coś co pasuje mi nie musi tobie a mnie by musiało rozum odjąć aby twoje preferencje nazwać kłamstwem...Każdy taki wpis to relacja z długiego okresu użytkowania,są zdjęcia,ryby,widać zmnieniające się pory roku na nich,dlaczego? bo są prawdziwe,tego nikt nie podważy."Kilku z mojej grupy "adoracji" jeszcze w zeszłym roku chwaliło moje doświadczenie,ryby,efekty, a w tym widzą już we mnie kanciarza co nie wie o czym mówi choć faktem jakimś żaden z nich się nie skalał,wszystko opiera się na płytkich pobudkach i wyobrażni.Co do ocen----jeśli chłopcom ulży,to niech jadą ile wlezie,na opini takich ludzi to zależy mi jak na zeszłorocznym śniegu. (2017-01-22 21:00)
SlawekNiktSlawekNikt
0
"Sławek- konto vip trza wykupić" No ja to kumam, ale jak to zrobić jak ich ni ma ... ? (2017-01-22 21:08)
luxxxisluxxxis
0
A tego to ja nie wiem....-ja jadę na starym vip-ie (2017-01-23 09:16)
kabankaban
+2
Ocena sprzętu:
Jakość:Cena:Użytkowanie:
Opis ciekawy jak zwykle u luxa (ktoś może nie lubić jego stylu ale mnie bawi) ale wędziskiem zainteresowany nie jestem bo mam podobne a zapasów robił nie będę no i nie łowię w mieście tylko na wsi i przydałaby się dla mnie seria Village Fishing :)) (2017-01-23 09:36)
RewersWtfRewersWtf
0
Poetycko na ***** :) pozdro (2017-01-23 10:54)
luxxxisluxxxis
0
Poetycko,bawi mnie,zajefajny...--dzięki panowie ,cieszę się że to co czasami piszę może się komuś podobać,mam nadzieję że nie łgacie z racji "kolesiostwa" bo tego nie znoszę. Ten tekst to real relacja z mojej wyprawy nad odrę,w zasadzie pierwszej "na poważnie",nawet moja żona wiedząc ile razy już odpuszczałem -spakowała mnie i won za drzwi wystawiła mówiąc-jedż,łów,zobacz jak i czym to się je. Nie żałuję tego kroku nawet na milimetr,trzy dni orania od świtu do zmierzchu w towarzystwie fajnych ludzi-choćby Mariusza,oaza spokoju,pasjonat. (2017-01-23 16:32)
kabankaban
+2
Żeby lux była jasność : my kolegami nie jesteśmy a tylko znajomymi z portalu ze zbieżnymi poglądami i tyle w temacie :) (2017-01-23 19:59)
luxxxisluxxxis
+2
Żeby Kaban była jasność: każdy kto łowi kropki siłą rzeczy zapisuje się do wielkiej,potokowej rodziny,i ni ma zmiłuj.Gdy kiedyś stanę na twoim progu z walizami-musisz mnie przyjąć,bom rodzina ...:) (2017-01-23 20:09)
kabankaban
+2
Rodzina nie wielka to chyba poradzę :) (2017-01-23 21:41)
LeoAmatorLeoAmator
+1
Luxxx na kropki a nie bawić się w domokrążcę ;))) i ludzi straszyć toż Kaban spać nie będzie mógł. (2017-01-23 23:35)
luxxxisluxxxis
+1
Kaban poleciał na wieś swoje pstrągi w ciurku policzyć i kredą poznaczyć ...:) Właśnie wróciłem z "firmowego" kropkowania,wszystko mnie boli jakbym na jakiejś dresowej ustawce był... Mózg mi aż paruje od łowienia pod presją,ciężki kawał chleba,jedna ryba co kilometr i jeszcze przykitrana jak partyzant vietcongu a ty weż ją złów... (2017-01-24 16:40)
kabankaban
+2
Gdybym miał możliwość odkuć lód na kilku miejscówkach to pewnie zaznaczone by były, ale i tak póki co muszę poczekać do lutego :) Kilka nowych namiarów już mam :) (2017-01-24 19:14)
luxxxisluxxxis
+1
Najlepsze przed Tobą--otwarcie sezonu i pierwsze ryby. (2017-01-24 19:27)
Adam01Adam01
0
Jedna z ciekawszych jeżeli chodzi o formę i treść reklam sprzętu jaką czytałem. Nie ma co się bać określenia reklama, wszak jest nim każda opinia o sprzęcie a ta pisana celowo nie jest niczym złym. Ważne, żeby była pisana rzetelnie a o to chyba nie musimy się obawiać ***** :) (2017-01-24 21:50)
luxxxisluxxxis
0
Dzięki Adam.Cieszę się że mój przekaz jest dobrze odbierany,czy to reklama ? oczywiście że tak,jednak nie jest pisana z "marszu" ,z "urzędu" i na "sucho" ale w oparciu o szmat czasu użytkowania tego czy innego gadżetu.W owe gadżety wyposaża cię firma,ty tego używasz,jeśli coś do ciebie "przemawia" i faktycznie godne jest pokazania to siadasz i gdy masz chęci-piszesz.Jeśli chęci brak bo np zawalony robotą jesteś,bo nie masz czasu na poznanie jakiejś nowinki,bądż masz poprostu zły okres w życiu to nie robisz nic i nic się z tego tytułu nie stanie.Wszystko co pokazuję w ten sposób towarzyszy mi na codzień w wędkarskich podbojach,i chyba tylko czubek sądzi że idąc na 6-8 godzin w teren wziąłbym z sobą coś trefnego typu-denny kołowrotek czy kij o akcji trzonka od miotły,a dodam że łażę za rybą często,za często nawet. (2017-01-25 16:47)
luxxxisluxxxis
0
Małe sprostowanie--wczoraj przesiadłem się z tytułowej 3-15g na streeta 1-10g przy 275dł.Dlaczego? ano dlatego że zimą łowię na lekko,70proc wabików wisi na główkach max 1,5g i cieńszy model lepiej obsługuje mi te parametry.Niby "za cienko" pod potokowca ale trzeba wziąść poprawkę na to że większość wędzisk ma pozaniżane cw i trzeba brać to pod uwagę aby dobrze spasować sobie patyk.Niby są podobne ale "ciut" lepiej odnajduję się mając w garści lżejszy model,o moc nie pękam,przećwiczyłem ją sobie na teście "szczupakowa inwazja" z forum-esoxy rzędu 74-79 wywleka aż miło więc da radę gdy usiądzie mi 60+ salmo fario. (2017-01-25 17:17)
kabankaban
+2
Co do końcówki ostatniego zdania czekam takiego u siebie a i ty złów sobie 70+ :) (2017-01-25 20:21)
Tomas81Tomas81
+1
W sumie to miałem nic nie pisać ale jednak zmuszę się ostatni raz bo są tu tylko OCHY i ACHY. Sam art faktycznie jest bardzo miły dla oka, dobrze napisany ze specyficznym humorem Daniela który osobiście lubię. Lecz widzę coś jeszcze, coś co umknęło prawie wszystkim. Otóż zawarta jest w nim jedna z rzeczy które powodują iż Polska wędkarsko to średniowiecze. Tą rzeczą jest wmawianie banialuk że są wędki uniwersalne. Zawsze będę krytykować takie brednie BO NIE MA TAKICH PATYKÓW! To że Autor pisze iż kij "jakoś dawał radę" podać nimfę i zarazem główkę 35g+ guma to nie znaczy że tak się łowi. Nowoczesne i skuteczne wędkarstwo polega na doborze patyka pod przynęty, warunki, łowisko a nie walenie wszystkim co się ma w pudełkach na każdym łowisku. Stąd biorą się opowieści jak to wielka ryba porwała zestaw, złamała wędkę itp. Zresztą Lux coraz bardziej unika statystyki czyli ile ryb traci, głównie tych dużych. Vide tylko jeden potężny pstrąg w 2016r gdzie na kijach miał ich jeszcze kilka, nieprawdaż? Poza tym łowi na cholernie rybnych akwenach więc taką stratę prędzej czy później sobie odbije. Ale ile takich miejsc jest w PL? Mało to delikatnie napisane więc spad okazu dla przeciętnego wędkarza to porażka o niebo bardziej boląca. Następnie. Może sobie On pozwolić na takie przeciążanie bo jak złamie to dostanie następnego, za darmo. Lecz czytają to też dzieci, dzieci będące pod wpływem zdjęć. A potem jak coś się stanie to jest płacz. Dlaczego kij się złamał, ryba życia odpłynęła? A przecież "tylko" łowili jak było opisane... Chcę też zwrócić uwagę na pytanie z innego wątku o ten "agresywny marketing". Nie wiesz co to jest? Otóż to jest właśnie takie zachowanie! Wciskanie że coś jest super, hiper, bez wad, czysty absolut. Tylko dlatego że współpracuje z daną firmą. I mimo że poparte zdjęciami kilku fajnych ryb to jednak nie ma w tym za grosz rzetelności. Właśnie dlatego wystawiłem taką a nie inną ocenę. Za przekaz... PS. Nie wyobrażajcie sobie że biegam z 10 wędkami. Zwykłemu wędkarzowi wystarczą 3-4, z czego zabiera się 1-2. Sam ma tylko dwa, które pokrywają mi z 85% moich dość specyficznych potrzeb. Trzecie się zrobi. Tylko że moje wędziska są na prawdę cholernie czułe, bardzo szybkie, szczytowe z progresywnym ugięciem i niesamowicie trzymające rybę. Oczywiście też dobrane pod warunki i wabie. I nie ma w tym żadnego marketingu bo sam wywaliłem kupę kasy z własnej kieszeni i nie jestem związany z producentem jakąkolwiek umową, poza kupna-sprzedaży. To jest właśnie rzetelność a nie pisanie artykułów na zamówienie, w szczególności w stylu tego tu powyżej. (2017-01-25 21:00)
grisza-78grisza-78
+2
Ja powyżej napisałem, że artykuł jest rzetelny, bo wierzę, że Lux napisał uczciwie to, co czuje względem tego kija. Jeśli upiera się w uniwersalność, dlaczego nie? Chociaż są w tym granice. Nikomu też niczego nie narzuca, a to dla mnie ważne. To, że związał się z Dragonem, też mi nie przeszkadza. Jeśli dla niego ten kij jest wartościowy - proszę bardzo. Ja jednak będę bliżej Tomka, bo sam używam czterech całkowicie różnych wędek do spinningu i castingu, więc nie mam szans pogodzić woblerów 2 cm i jerków o masie 60 gr jednym kijem. (2017-01-25 21:39)
Jakub WośJakub Woś
0
Tomas Tomas Tomas. Jak Daniel zachwala swoje patyki to jest agresywny marketing a jak Ty swoje zachwalasz to rzetelny opis.... Hmmmm No i ten tekst: "bo jak złamie to dostanie następnego, za darmo" Gdzieś słyszałem, ze w tym kraju za darmo to nawet w mordę nie dostaniesz. I szczerze powiedziawszy nie sądzę żeby dostawał coś za darmo. Za darmo to dostanie właśnie taki dzieciak o którym piszesz. Rodzice dadzą pieniądze on kupi - za darmo. (2017-01-25 21:42)
Tomas81Tomas81
+1
Kubo a Ty nie dostajesz za darmo? Chyba że liczysz sobie godzinówkę na zrobienie fotek, ich obrobienie i napisanie artykułu. Wtedy faktycznie możesz to nazwać pracą. Poza tym napisz co ja zachwalam? Fakt parę razy smarnąłem jakie to blanki ale też i inne przerabiałem. I akurat padło na te obecne bo najlepiej mi leżą. Tylko że nikt mi ich na siłę nie podsyła, nie każe opisywać a płacę za jednego kija tyle co inni wydają przez cały rok. Ogólnie: sam sobie wybieram sprzęt, nikt nade mną nie "wisi". Więc w moim przypadku nie można mówić o marketingu. Ja nic z tego nie mam, w sensie finansowym oczywiście. Teraz rozumiesz? (2017-01-25 21:57)
Jakub WośJakub Woś
+1
Mam ci napisać co zachwalasz? To może zacytuję: "Tylko że moje wędziska są na prawdę cholernie czułe, bardzo szybkie, szczytowe z progresywnym ugięciem i niesamowicie trzymające rybę". Czyli Twoje super wędzisko jest w stanie pokryć 43% twoich "specyficznych" potrzeb. A inne wędzisko nie jest w stanie pokryć podstawowych potrzeb? Tak poza tematem. Wierzę w to że Twoje wędki są na prawdę świetne. Ale nie możesz uznawać swojej racji za jedyną słuszną. Bo jak zauważyłeś wydajesz mnóstwo kasy na nie. Daj się ludziom cieszyć z wędkarstwa za pieniadze liczone w setkach a nie tysiącach. (2017-01-25 22:33)
Adam01Adam01
0
Tomas powiedz mi, co różni mnie, używającego kijka za 100+zł do łowienia kleni, jazi, szczupaków, okoni itd. od tego, kto do pod każdy gatunek ryby i metodę inną wędkę? Otóż nic, oboje robimy to co kochamy i nie powinniśmy się martwić kto czym macha po krzakach. Łączy nas pasja, dzieli właśnie pogląd, że musimy być nowocześni. I szczerzę wolę być w średniowieczu wędkarstwa ciesząc się tym pełną gębą. Sam nie miałem X zł na klika wędek do różnych gatunków i łowiłem czym miałem. Przejmowanie się szczegółami może nas tylko ograniczać. Moim spinnigiem 2,7m 3-15 łowiłem na spławik i o dziwo byłem zadowolony bo cieszyłem się, że łowię a nie martwiłem, że robię to spinem. I sądzę, że nie jedna osoba coś podobnego w życiu zrobiła. Wiadomo, że odpowiednio dobrany sprzęt pozwala czerpać więcej radości jednak trzeba się skupić na tym co robimy. Odnosząc się do Twojej wypowiedzi na temat dzieci czytających to. Moim zdaniem bardziej się zmartwią tym, że ktoś sądzi, że nie ma co się brać za klenie wędką na szczupaki bo to nie wypali. Na błędach się człowiek uczy i jeżeli nie mają tego delikatnego patyczka to nie znaczy, że mają nie próbować. Cytując fragment Twojego komentarza "Wciskanie że coś jest super, hiper, bez wad, czysty absolut. " chciałbym nadmienić, że autor powyższego tekstu w przed ostatnim akapicie wspomniał o wadach, jakie jego zdaniem, wędka posiada. I cieszę się, że chociaż on ma możliwość przetestowania wielu wędek. Sądzę jednak, że oboje mamy z wędkarstwa tyle samo frajdy, mimo dzielącej nas przepaści pod względem technicznym używanego sprzętu. Nie dajmy się zwariować. (2017-01-25 23:46)
Tomas81Tomas81
+1
Jakubie Ty dalej nie rozumiesz "subtelnej" jak podkład pod torowiskiem różnicy pomiędzy opinią zadowolonego KLIENTA, który SAM ZAPŁACIŁ za światowy top od pseudoopinii firmowego naganiacza wychwalającego pod niebiosa sprzęt klasy budżetowej??? Przecież tu jest opis jakby to ta budżetówka była takim topem. Zatem bardzo Ci współczuję... Inna sprawa że nawet gdybym jakimś cudem został testerem FA, z którego KUPIŁEM blanki, to p. Krzysztof po takim artykule od razu by zadzwonił: "Wędka do wszystkiego?! Oszalałeś Tomek?! Nie wciskaj bzdur, uniwersału nie ma! Są produkty zróżnicowane pod różne warunki itp." Współpraca pewnie by się szybko zakończyła... Poza tym o smoku wiem sporo, nawet robiłem zdjęcia do artykułów promujących produkty tej firmy. Choć same arty nigdy nie miały takiego wydźwięku jaki został tu zaprezentowany vide te "ochy i achy" bez krzty samokrytyki. (2017-01-26 00:20)
Jakub WośJakub Woś
0
Nie, to Ty nie rozumiesz. Myślisz, że osiągnąłeś szczyt techniki swoimi kijami i przyrównujesz patyki jak to określiłeś warte roczny wędkarski budżet statystycznego Kowalskiego do kija za 260zł.To normalne że droższe kije są lepsze i zapewniam Cię są tacy co mają kije dużo droższe i lepsze niż Twoje i się z tym nie obnoszą jak Ty. Musisz pojąć jedną rzecz. Nie wszyscy wydają tyle na wędkarstwo. Jedni nie chcą a innych po prostu nie stać. Ale każdy chce łowić jak najbardziej komfortowo. Pośród kijów wartych 250-300 zł. Też są lepsze i gorsze modele i chodzi o to aby ludziom którzy dysponują określonym budżetem pokazać te lepsze. A każdy swój rozum ma i wie że kij za 150, 200 czy 500zł będzie gorszy od tego za 1500. Jeśli o Smoku wiesz sporo to napisz to co Daniel pominął, opisz swoje spostrzeżenia na temat tego kija a nie wjeżdżasz z "agresywnym marketingiem" swoich patyków. Jedynym Twoim argumentem są spady ryb Daniela, których jak sądzę nigdy na oczy nie widziałeś. (2017-01-26 08:14)
Tomas81Tomas81
+1
Czy Ty nie kumasz że NIE porównuję swoich patyków do tego tu opisanego?! Tylko czepiam się samego opisu budżetowego kija za 2-3 stówy który jest przedstawiony jak jakiś ósmy cud świata. Ja nawet swoich tak nie zrecenzuję bo znam ich możliwości i wiem na co je stać, do czego się nadają a do czego absolutnie nie. Zresztą poczytaj jak opisywał smoczy sprzęt np. Łukasz.Tam było w jakich warunkach łowi, jakie gatunki, na jakie wabie. I potem jaki do tego używa sprzęt wraz z fotkami. Bez bajerów że super hiper uniwersał obskakujący od ciernika do tuńczyka. Ogólnie to ręce opadają... Chyba faktycznie trzeba będzie skończyć z tym portalem. Jacy ludzie takie forum :-( (2017-01-26 18:31)
Jakub WośJakub Woś
0
No jak ty swoich tak nie zrecenzujesz jak wczoraj zrecenzowałeś: "Tylko że moje wędziska są na prawdę cholernie czułe, bardzo szybkie, szczytowe z progresywnym ugięciem i niesamowicie trzymające rybę" Czy nie wygląda to na opis wędkarskiego cudu? Czytam wpisy Łukasza, czytałem wpis Daniela ale nie o ich wpisy mi tu chodzi a o Twoje podejscie to tutejszych wpisów. Wszyscy łowią chrustem na który sie nie da łowić tylko Ty masz jedynie słuszne i dobre wędki. Nikt nie ma prawa opisywać zalet sprzętu tylko Ty i Twój sprzęt jesteście najlepsi. Masz rację. Stwórz sobie własne forum i pisz do siebie. (2017-01-26 18:46)
okoniowy_bartusokoniowy_bartus
0
Przeczytałem tą wymianę zdań i oboje Panowie macie trochę racji. Kuba ma rację, że można kijem budżetowym pokryć jakieś tam swoje zapotrzebowania, ALE.. jeśli ktoś nie łowi jednego gatunku i w jednych warunkach, to powinien mieć wędek kilka. Bo nie da się komfortowo łowić, a moim zdaniem wcale jedną wędka okoni na małe gumki i sandaczy w nurcie na główce 30gr. I normalny, dość zaawansowany spinningista ma ich kilka spinningów. W takim zestawieniu, jak ktoś ma kilka zestawów i to budżetowych jest w stanie mieć fajne rezultaty ; ) Bo najbardziej liczy się to, co na końcu zestawu i technika ;) Wędek ryby raczej nie widzą hehe.., ale zapewne jeśli ktoś ma kij z pracowni, idealny pod swoje wymogi, to przy porównywalnej klasie dwóch spinningistów, może być nie znacznie lepszy (trochę ryb za skórkę więcej wyholuję, czy też zauważy ciężko wyczuwalne brania czy mniej po prostu ręką będzie się mu męczyć). Pragnę jednak zaznaczyć, że według mnie dobry wędkarz będzie miał dobre wyniki normalnym kijem i nie można dać się zwariować, żeby wydawać nie wiadomo ile na sprzęt. Nie każdy ma kaskę na wędki z klasy premium. I dla mnie małolaty powinni właśnie zaczynać od tańszych pozycji. Zresztą gdybym miał do wyboru być częściej nad wodą z czymś tanim, to bym to wolał, niż mieć spory budżet i same kosy z pracowni, a jeździć raz na miesiąc (na jerku jest taki koleś co ciągle coś kupuje, a od trzech sezonów widziałem u niego tylko bodajże jedną czy dwie fajne ryby). i Tomkowi chodziło właśnie o to, czego do końca nie skumałeś, że głównie nie podoba mu się to, że Daniel piszę o cudownym uniwersale (który opisuję będąc związany z jakąś marką), bo według niego takich nie ma i pisanie o czymś w taki sposób jest "niesmaczne". I z tym się zgadzam. Czy jest to wprowadzenie w błąd, tego nie wiem, bo nie każdy kto ma znajomych ćpunów, sam nie musi zacząć ćpać i ludzie, którzy to czytają mają już jakieś swoje preferencję sprzętowe i swoje wyrobione zdanie. Ja tam osobiście do tekstu Daniela nic nie mam ;) poza tym Panowie, jak ktoś jest związany z jakąś marką to normalne, że będzie wychwalał jej produkty, a nie pisał, że to paździerz ;) jest jeszcze kwestia smaku (czyt.za dużo ohów i ahów), ale mi to osobiście nie przeszkadza ;) Przynajmniej chłopak łowi ryby, a nie co niektórzy tutaj tylko czeka żeby cokolwiek złapać i zrobić zdjęcie przy czymś z logiem smoka i piszę o tym długi artykuł. Wychodzi tu o niego to bardziej naturalnie. Swoją drogą Danielu, będę musiał w końcu skorzystać z Twojego zaproszenia. (2017-01-26 19:10)
SlawekNiktSlawekNikt
0
Primo: nie ma uniwersału aczkolwiek są wędziska, które do tego miana pretendują i to zależy od rybek jakie poławiamy i jakie w naszych wodach się znajdują. Duo. Wszyscy panowie macie po trosze rację. I tercio według mnie najważniejsze to fakt, iż wędka, która podeszła Danielowi jako tzw. uniwersał nie podejdzie Tomkowi albo nawet takiemu amatorowi jak ja. Panowie zawsze to piszę i po raz kolejny sam siebie zacytuję: punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, a ile punktów siedzenia tyle punktów widzenia. I na koniec. Szanujmy siebie czyli fakt, że każdy własne zdanie może mieć, a wręcz powinien je mieć i każda rozsądna polemika pozawala nam wszystkim jakieś tam wnioski z niej wyciągać co w konsekwencji może prowadzić do obopólnego porozumienia czy też zrozumienia mam nadzieję. Połamania :-) (2017-01-26 19:29)
pstrag222pstrag222
0
Jak to było na innym portalu ? A już pamiętam nie masz stelli i wędki z pracowni to nie waż nazywać się spinningistą :) (2017-01-26 19:42)
Jakub WośJakub Woś
-1
Ja skumalem dosknale o co chodzi Tomasowi. Oburzył sie, że ktoś opisuje wędkę w samych superlatywach. Ok ma prawo. Ale w powiązaniu z tym co napisał o swoich wędkach to wyszła kpina. Jak mozna zarzucać komuś , że robi źle robiąc dokładnie to samo? Co do tego uniwersału... Podejrzewam że Daniel nie połamał reszty wędek stwierdzając, że ta uniwersalna mu wystarczy. (2017-01-26 19:51)
luxxxisluxxxis
0
Ale czad...:) Tomas---czytaj ze zrozumieniem : KIJ ZNAD ODRY I OBECNY POD POTOKOWCA TO 2 RÓŻNE KIJE ,RÓŻNI JE CW I DŁUGOŚĆ,GDZIE JA NAPISAŁEM ŻE PATYKIEM CO ŁOWIŁEM SANDACZE I BOLENIE TO OBECNIE RZUCAM NIMFAMI??? Tak ci spieszno do twojej "specjalizacji" że potykasz się o trawnik chłopaku,nawet ilość potokowców mi liczysz,to normalne? Rybne wody powiadasz? A ZNASZ JE CHŁOPAKU? BYŁEŚ TU KIEDYŚ? odpowiedż brzmi NIE. Jesteś zadufanym w sobie egoistą,zapatrzonym w te swoje "specjalizacje" i techniczne pierdolamento i nie mieści ci się w głowie nawet że zwykłą budżetówką można chlastać rybiszony ile wlezie tak jak ja to robię. Gadasz o czymś czego nie widziałeś,nie znasz,a sukces w połowie zwalasz na JOBTWOJAMAĆ XXX łowisko. Nawet twoja teoria o "spadach" jest idiotyczna bo skoro mam w h...j spadów a mimo to takie efekty to wychodzi na to że zaliczm 2razy więcej ryb niż widać.Co do wędki---tak,potwierdzam wszystko co napisałem,uważam ją za wędkę UNIWERSALNĄ i tak też będę jej używał,będę łowił mega potokowce,potem pokażę ci szczupaki z metra a w czerwcu zobaczysz u mnie prawdziwe sandacze---i wszystko na ten sam zdymany kij.Tak samo było z moim PERCHEM- trzaskałem nim wszystko,widać po moich zdjęciach,DAŁO SIĘ? Oderwij się czasem od działu technicznego Jerkbaita,wyłącz Youtuba i idż nad wodę zdobywać DOŚWIADCZENIE I WIEDZĘ--bo tylko w ten sposób złowisz rybę. Dzisiaj jest 26 stycznia,w tym miesiącu byłem nad wodą 14 razy,naciąłem w h...j ryb,zdobyłem w h...j wiedzy i doświadczenia,a TY ? jak z tym u ciebie? łowisz czy tylko gadasz??? Za cholerę nie ogarniam takiej logiki---ja wędkarstwem żyję,wywalam mega ryby ze straconych wód,ze studni wywalę jak się wk...wię,dreptam co rusz -zima nie zima,śnieg,zawieruchy,itd...a taki teoretyk w papciach mówi mi że ni ch...a ,że ON wie lepiej.....Dramat,Tomas...ja w zeszłym tylko tygodniu zapomniałem więcej na temat wędkarstwa niż ty do końca życia jesteś w stanie przyswoić,nie wstyd ci ? jak można oczerniac kogoś na podstawie własnej,porytej wyobrażni,bazując na "wydaje mi się bom BIG TOM" ...To chore. (2017-01-26 19:52)
Jakub WośJakub Woś
-1
Poza tym możemy mieć różne rozumowanie pojęcia " kij uniwersalny" Nie jest to dla mnie kij który radzi sobie świetnie ze wszystkim. Dla mnie kij uniwersalny to taki, który obsłuży jak największy wachlarz przynęt i gatunków. Mam kilka kijów spinningowych i w zależności od przynęty czy gatunku zabieram jeden czy dwa nad wodę. Ale mam w planach mieć jeden kij w który będzie zawsze w samochodzie. W razie jakiegoś wyjazdu żebym mógł go złapać w rękę i wyskoczyć chwilę nad wodę. Nie będe woził ze sobą czterech patyków wezmę jeden taki ktorym w miarę daleko rzucę obrotówką 1 jak i gumą na 12g główce. To będzie mój uniwersał. Nie bede nim trollował i wzdręgi na półgramowe przynęty też nie wyciagnę. Ale z powodzeniem bede mógł łowić okonie, klenie, jazie, szczupaki na blachy czy woblery, z boleniem sobie poradzi. Owszem warto mieć więcej kijów ale gdybym był dzieckiem i miał możliwość kupna jednego to zapewne byłby to kij o podobnych parametrach jak ten opisany przez Daniela. (2017-01-26 20:03)
erykomerykom
0
Dla przykładu dodam tylko że kilkanaście lat temu Mój kumpel łowił przy pobliskiej elektrowni zwykłym kijem kupionym na targowisku który dostał od znajomego.Ja w tym czasie miałem "lepszy" zestaw i mogłem tylko pomarzyć o takich połowach jak on ! Nie sprzęt tylko wiedza i rybna woda przynosi rezultaty. Kolega do dziś łowi takie ryby że niejeden z tego portalu może tylko pomarzyć w tym ja oczywiście. W listopadzie ubiegłego roku wyholował na spinning suma 202 cm. Tyle w temacie (2017-01-26 20:03)
luxxxisluxxxis
0
"Tylko że moje wędziska są na prawdę cholernie czułe, bardzo szybkie, szczytowe z progresywnym ugięciem i niesamowicie trzymające rybę. Oczywiście też dobrane pod warunki i wabie"-------------------------------------------------------------TO MNIE POWALIŁO....LEŻĘ I KWICZĘ, MOJE CZY TOMASOWE JEST NAAAAAAAAAAAAAJJJJJ.-----------------------------Ty,a na ryby je zabrałeś? czy tylko wazeliną w domu smarujesz??? Miały co "trzymać"??? Wyznanie snoba i zapatrzonego w siebie egoisty... (2017-01-26 20:05)
erykomerykom
0
Luxxx podziwiam Cię za Twoje stalowe nerwy kolego !:) Ja już dawno bym odpuścił oczywiście nikogo nie obrażając :) (2017-01-26 20:11)
luxxxisluxxxis
0
ERYK-bo tak jest.... To nie sprzęt łowi rybę tylko wiedza i doświadczenie,sprzęt do pewnego stopnia ci potrafi pomóc jednak gdzieś jest granica tej "POMOCY" i gdy ją osiągniesz to zaczyna się zwykły snobizm jeśli zaczniesz rozumowac jak Tomas. Ja od zawsze łowiłem zestawami za ok 400zł komplet--i teraz Tom twierdzi że nad AMAZONKĄ mieszkam bo targam że hej:)))) łot paradoks. (2017-01-26 20:12)
luxxxisluxxxis
0
ERYK--ja się NIGDY nie poddaję,nigdy nikomu i nigdzie nie odpuściłem.Taki sam jestem na rybach---im słabiej mi idzie tym większym taranem nacieram....i tak ponad 25 lat. .................................................... Tomas--specjalnie dla ciebie wrzucam w PSTRĄGI 2017 relację z dzisiaj,tylko 6 potoków i 4 lipienie, i wszystko na STREET FISHING,bo jest tak jak twoje CHOLERNIE CZUŁY,BARDZO SZYBKI,SZCZYTOWY I Z PROGRESYWNYM UGIĘCIEM,NIESAMOWICIE TRZYMAJĄCY RYBĘ--mam problem gdy wypuścić chcę bo trzyma i nie puści...Za specjalną dopłatą,dragon może ci wlutować wejście USB, i wiązarkę do krawatów,abyś poczuł się lepszy od tych "budżeciaży". (2017-01-26 20:19)
Adam01Adam01
0
Tak aby dorzucić drewna do ogniska, brat ma jeden kij: feeder 3m cena ok 70zl jednego ze znanych producentów. Łowi na spinning, spławik, grunt i robi to efektywniej niż ja moimi kilkoma wedkami. Gatunków ryb na koncie też ma większy wachlarz. Da się jak się chce. Jeżeli chodzi o powyższe komentarze, zawsze warto wymienić się swoimi poglądami na dany temat Ale bez narzucania komuś swojego wygórowanego zdania. (2017-01-26 22:08)
pakul1206pakul1206
0
luxxxis- żeby sprawdzić Twoją skuteczność trzeba by posadzić Ciebie i kogoś zupełnie obcego na jednej łajbie i porównać wyniki, wtedy by wyszło czy to Ty jesteś taki dobry czy wody masz fajne :) , to jedna sprawa a druga jest taka że miałeś już czternaście wypadów, ja czternasty ze spiningiem zaliczę jakoś pewnie we wrześniu więc jak to porównywać, wędkując tyle godzin nie ma h...ia, trafisz w końcu na świetny dzień, dobre żerowanie i połowisz.Co do wpisu to dosyć się już chyba na sprzeczaliśmy więc się nie odnoszę i nie oceniam. (2017-01-26 22:23)
luxxxisluxxxis
0
Racja niedobry Pakule,łowi ten kto często nad wodą bywa a im częściej bywa tym wychodzi mu to lepiej,to logiczne.Ma to jednak swój minus---pewnego dnia przestają cię cieszyć "zwykłe" ryby i psioczysz gdy 60-tki esoxa walą co rusz albo 37cm potokowce szarżują na wszystko co do rzeki wrzucisz.Dziwne to ale prawdziwe. Co do łajby....---przerabiałem X razy,trudno przetrzepać skórę komuś kto od 25 lat z wody rzadko schodzi i praktycznie wciąż jest na rybach,musiałby się znależć drugi taki świr a póki co takiego nie spotkałem................Co do wpisu---oceń go sobie jako wpis,jako tekst,jako historię,olej to że mam z tego korzyść,to reklama,jej nie unikniesz choćbyś pękł,więc albo to zaakceptujesz albo polegniesz. Czy pisana "fałszywie",tylko dla "wciskania kitu",--nie,nigdy,ja jako zwykły człek,szary kowalski,mogę się pomylić ale skłamać pod "publikę" nigdy,bo i po co? dla kija? trafi na sklepy ,okaże się lipą i mnie w internetach zjedzą.Póki co jestem tu na wędkuje.pl z 8 albo i więcej lat,obecny nick to 2 konto ,i nikt przez ten czas nie złapał mnie na kancie,wciskaniu kitu,czy poradach dla korzyści,ani razu. Dlaczego? bo tak nie robię,bo się tym brzydzę wręcz. Zwróć uwagę na to co napisałem w arcie--dla mnie to dobry kij,taki "uniwersał",---myślisz że głoszenie takiej opinii jest w zgodzie z polityką sprzedaży firmy? po ch...j kupować 50 różnych badyli skoro lux wrzeszczy że jednym ogarnia? a tak Henio pójdzie i wysupła siano na okoniówkę,potokówkę,coś pod esoxika itdd...Piszę dokładnie tak jak postrzegam daną rzecz i nie zamierzam robić tego inaczej ty niedobry Pakule :) (2017-01-27 15:17)
kabankaban
+2
Trzeba się chłopy przejść nad wodę choćby na spacer beż myśli o łowieniu a to też odstresowywuje. Jestem na portalu od kilku lat i kiedyś też dawałem się wkręcić w podobne wojenki które niczemu nie służą. Lux ma kijaszka który lubi, Tomas sobie jakiś zrobi, Kuba też coś przetestuje a my w większości kupimy zupełnie co innego w sklepach bądź z używek i będzie super. Myślmy bardziej pozytywnie bo to co się tu dzieje czasami przypomina mi niestety naszą nieszczęsną politykę ... . Wiosna się jakby nie było zbliża i choć wiem, że otwarcie sezonu pstrągowego mam z głowy bo lód na rzekach gruby, a jak puści to wiadomo - przybór itp. ale jest nadzieja :))) (2017-01-27 15:27)
Bogdan z GrojcaBogdan z Grojca
0
Witam, kij juz dostępny wiec myśle nad zakupem takiego uniwersalnego kijka, kij ma spory zapas mocy wiec zastanawiam sie nad kupnem modelu do 21g i pytanie czy jak go przeciąże o 10-15 g czy nic sie sie stanie ? (2017-02-01 14:08)
luxxxisluxxxis
0
Tego ci nikt nie zagwarantuje----ja przeciążam wszystko,tego streeta równierz,robił na 35-40g nawet. Większość wędzisk jest pozaniżanych o 20-30 procent jeśli chodzi o cw. (2017-02-01 19:53)
Bogdan z GrojcaBogdan z Grojca
0
czyli lepiej wybrać do 21 niż 28 jeżeli chodzi o sandacza lub bolenia na rzekę z średnim uciągiem ? (2017-02-01 21:17)
luxxxisluxxxis
0
Ja brałbym tego 21g---łowiłem nim na dolnej odrze i spoko obsługiwał boleniowo-sandaczowe gadżety,z rana latały spirity i inne cudaki a po zmierzchu grasowałem z główkami 25-35g za sandałem. Tym tęższym tj 28g możesz mieć problemy z wobkami pod bolka,z powierzchniowym łowieniem sandaczy,z lekkimi zestawami,"możesz"---bo tego nie wiem,nie znam tej 28-tki ,wiem tylko że 21-nka była ok. (2017-02-02 18:59)
Bogdan z GrojcaBogdan z Grojca
0
Ok, dzieki za info, max główki 20 więc luz (2017-02-02 23:23)

skomentuj ten artykuł