Styczniowy pstrąg

/ 14 komentarzy / 3 zdjęć


Jeszcze niespełna trzy tygodnie do Nowego Roku. Zapewne duża rzesza wędkarzy wybierze się na pomorskie rzeki w poszukiwaniu troci i łososia. Też bym chciał być na ich miejscu ,ale jeszcze nie w tym roku ,może za rok uda mi się odwiedzić Słupię, bądź Parsętę. Dla mnie jednak styczeń to początek sezonu pstrągowego. O ile oczywiście dopisze pogoda i mróz nie zetnie dolnośląskich potoków, staram się być nad wodą jak najczęściej.

Tak więc najwyższa pora zacząć kompletować sprzęt na pierwszą styczniową wyprawę. Może kilka słów o sprzęcie używanym podczas zimowych wypraw. Zacznijmy od ‘’kija’’. Biorąc pod uwagę, że będziemy łowili z brzegu ściągając przynętę pod prąd rzeki, proponowałbym wędkę w przedziale 2,70 do 3,00 m. Ja osobiście używam kija 2,7 m do 30 gram wyrzutu. Ważne jest, szczególnie podczas mroźnych dni, aby nasza wędka miała duże przelotki, gdyż mniej czasu poświęcimy na obłupywanie z nich lodu, a więcej na łowienie. Kołowrotek. Oczywiście perfekcyjnie działający hamulec no i oczywiście w miarę jak najmniejszy. Wystarczy, że pomieści 100m żyłki 0,20. Żyłka jak już pisałem od 0,20 do 0,22 w zupełności wystarczy. Ja osobiście nie stosuje żyłek z tak zwanej górnej półki. Kupuję te w średniej cenie. Żyłka podczas wędkowania w rzekach górskich narażona jest na ścieranie.

Tak więc po dwóch trzech wyprawach odcinek żyłki, który pracuje w wodzie jest na tyle osłabiony, że należy go obciąć. Kupowałem kiedyś żyłki drogie najlepsze w swojej klasie, ale różnica w ich zużywaniu była niewielka, więc po co przepłacać.

Jeżeli chodzi o przynęty, to niewątpliwie najlepsze będą woblery. Ja używam woblerów nie przekraczających 5 cm. Wydaje mi się , że ta długość najbardziej odpowiada pstrągom. W sezonie zimowym dobrze sprawdzają się woblery o żywszych kolorach .Często sięgam po wobki o jaskrawym ubarwieniu, oczywiście nie wykluczam tych w stonowanych barwach, po prostu jak zawsze trzeba kombinować z przynętami. Mam też w swoim pudełku kilka białych twisterów na główkach o różnej gramaturze, od 2 do 15 gram, po które też czasami sięgam.

Gdzie szukać pstrąga zimą?
Raczej koncentrujmy się na głębszych miejscówkach o spowolnionym nurcie. Nie omijamy oczywiście głębokich rynien i podmytych brzegów. Szukajmy ryby raczej pod brzegiem rzeki, a nie na jej środku. Pamiętajmy, że woda w zimie jest z reguły bardzo klarowna , tak więc 100% ostrożności. Do niektórych miejscówek trzeba będzie skradać się na kolanach. Ja osobiście wybieram znane mi odcinki rzek, na których znam każdy dołek, każdy krzaczek. Wiem z której strony podejść do miejscówki, by nie wypłoszyć czatującego pstrąga. Znajomość rzeki bardzo pomaga w odniesieniu sukcesu.

Pamiętajmy oczywiście o cieplej odzieży i o termosie z gorącą kawą czy herbatą, a jeżeli wybieramy się na wyprawę w większym gronie, nie zaszkodzi odrobinka czegoś mocniejszego. Kierowca oczywiście musi zostać przy gorącej herbacie, no cóż jak to się mówi ktoś musi mieć przechlapane.

 


4.5
Oceń
(56 głosów)

 

Styczniowy pstrąg - opinie i komentarze

użytkownik5105użytkownik5105
0
Cześć !dobry artykuł ,ja zimą daję odpoczonć pstrągom , dla mnie marzec jest rozpoczęciem sezonu ,w między czasie pojadę na Drwęcę na troć .jurek. (2008-12-15 15:08)
grzechgrzech
0
ładne woblery ta woda mi sie podoba czy jest gleboka (2008-12-16 15:01)
KirisKiris
0
Czy łowisz tylko w Kaczawie, czy może również na innych rzekach- raczej tych bliższych Legnicy czy Złotoryi? Czy warto się wybrać zimą na Kwisę czy Bóbr? Przepraszam za lawinę pytań, ale zawsze "zbieram się" na pstrągi i czas ucieka .... Może jednak skuszę się w 2009!! Pozdrawiam i życzę połamania kija. (2008-12-19 17:50)
ZdzichuZdzichu
0
W 100% zgadzam się z tym co napisałeś, podobnie jak jurekb pstrągowanie zaczynam luty/marzec.Może w nadchodzącym sezonie zrobię wyjątek i skuszę się wcześniej o ile pogoda i zdrowie dopisze....chociaż już mnie rajcuje po przeczytaniu Twojego artykułu. (2008-12-28 19:08)
olafolaf
0
Bardzo fajny artykuł.Też jestem zwolennikiem pstrągów,ja łowię na Brdzie.Pozdrawiam (2009-01-06 01:36)
BALBABALBA
0
bardzo fajnie opisaleś polów styczniowego pstrąga.tą tematyke można opisywać i opisywać bez końca.masz zamiar za rok przyjechać nad parsęte zapraszam bo warto.jak już sie zdecydujesz daj znać to pokaże ci ciekawe miejscowki (nie ma to jak miejscowy).pozdrawiam a za artykul piątal (2009-01-31 11:02)
pienio81pienio81
0
czy to zimowe miejsce na kaczawie jest również skuteczne latem?co to za miejscowość???;) (2009-05-07 14:56)
użytkownik43790użytkownik43790
0
Nawet nie chciało mi się przeczytać tego artykułu. Patrząc na zdjęcia oceniam od razu na 5.
(2010-09-28 16:13)
SiwyDymSiwyDym
0
Ja w styczniu nad rzeką jestem kilka razy,bo wiadomo domowe obowiązki nie pozwalają.Lecz gdy już jestem nad wodą to jest to bardziej rekonesans jako ocenienie czy koryto rzeki bardzo się zmienilo i czy stare miejscówki z przed roku też uległy zmianie czy nie.Bo wiadomo po zimowych roztopach na wiosne niektóre łowne miejscówki dosłownie zniakają lub stają się jeszcze bardziej łowne.to właśnie lubie w każdym nowym sezonie bo nie wiadomo czym nas zaskoczy.POzdrawiam i polamania
(2010-11-19 13:11)
użytkownik26041użytkownik26041
0
dobry artykuł bardzo mi się przyda go zaczynam przygode z pstrągami i cenne rady zawsze są bardzo pomocne za wpis piona ***** (2011-01-07 13:05)
barteks890barteks890
0
DOBra robota. (2011-05-28 09:49)
ryukon1975ryukon1975
0
Sam nie łowię pstrągów.Nie dlatego że nie chcę ,czy nie lubię.Po prostu na odcinku rzeki gdzie łowię występują sporadycznie,drogę z góry rzeki odcina im zapora w Rzeszowie.Jednak czasem coś się prześlizgnie przez nią i można tu trafić pojedyńcze rybki.Jednak traktuje je wyłącznie jako przyłów bo trudno tak nieliczne okazy łowić w sposób świadomy i zaplanowany. 5 ***** (2012-02-10 16:47)
kamil11269kamil11269
0
piąteczka pozdrawiam (2012-09-03 12:15)
maverick314maverick314
0
Bardzo ciekawy artykuł :-). Ode mnie zasłużona 5 pozdrawiam (2012-10-28 09:49)

skomentuj ten artykuł