Reklama

Styczniowy pstrąg

15/12/2008 01:19
Jeszcze niespełna trzy tygodnie do Nowego Roku. Zapewne duża rzesza wędkarzy wybierze się na pomorskie rzeki w poszukiwaniu troci i łososia. Też bym chciał być na ich miejscu ,ale jeszcze nie w tym roku ,może za rok uda mi się odwiedzić Słupię, bądź Parsętę. Dla mnie jednak styczeń to początek sezonu pstrągowego. O ile oczywiście dopisze pogoda i mróz nie zetnie dolnośląskich potoków, staram się być nad wodą jak najczęściej.

Tak więc najwyższa pora zacząć kompletować sprzęt na pierwszą styczniową wyprawę. Może kilka słów o sprzęcie używanym podczas zimowych wypraw. Zacznijmy od ‘’kija’’. Biorąc pod uwagę, że będziemy łowili z brzegu ściągając przynętę pod prąd rzeki, proponowałbym wędkę w przedziale 2,70 do 3,00 m. Ja osobiście używam kija 2,7 m do 30 gram wyrzutu. Ważne jest, szczególnie podczas mroźnych dni, aby nasza wędka miała duże przelotki, gdyż mniej czasu poświęcimy na obłupywanie z nich lodu, a więcej na łowienie. Kołowrotek. Oczywiście perfekcyjnie działający hamulec no i oczywiście w miarę jak najmniejszy. Wystarczy, że pomieści 100m żyłki 0,20. Żyłka jak już pisałem od 0,20 do 0,22 w zupełności wystarczy. Ja osobiście nie stosuje żyłek z tak zwanej górnej półki. Kupuję te w średniej cenie. Żyłka podczas wędkowania w rzekach górskich narażona jest na ścieranie.

Tak więc po dwóch trzech wyprawach odcinek żyłki, który pracuje w wodzie jest na tyle osłabiony, że należy go obciąć. Kupowałem kiedyś żyłki drogie najlepsze w swojej klasie, ale różnica w ich zużywaniu była niewielka, więc po co przepłacać.

Jeżeli chodzi o przynęty, to niewątpliwie najlepsze będą woblery. Ja używam woblerów nie przekraczających 5 cm. Wydaje mi się , że ta długość najbardziej odpowiada pstrągom. W sezonie zimowym dobrze sprawdzają się woblery o żywszych kolorach .Często sięgam po wobki o jaskrawym ubarwieniu, oczywiście nie wykluczam tych w stonowanych barwach, po prostu jak zawsze trzeba kombinować z przynętami. Mam też w swoim pudełku kilka białych twisterów na główkach o różnej gramaturze, od 2 do 15 gram, po które też czasami sięgam.

Gdzie szukać pstrąga zimą?
Raczej koncentrujmy się na głębszych miejscówkach o spowolnionym nurcie. Nie omijamy oczywiście głębokich rynien i podmytych brzegów. Szukajmy ryby raczej pod brzegiem rzeki, a nie na jej środku. Pamiętajmy, że woda w zimie jest z reguły bardzo klarowna , tak więc 100% ostrożności. Do niektórych miejscówek trzeba będzie skradać się na kolanach. Ja osobiście wybieram znane mi odcinki rzek, na których znam każdy dołek, każdy krzaczek. Wiem z której strony podejść do miejscówki, by nie wypłoszyć czatującego pstrąga. Znajomość rzeki bardzo pomaga w odniesieniu sukcesu.

Pamiętajmy oczywiście o cieplej odzieży i o termosie z gorącą kawą czy herbatą, a jeżeli wybieramy się na wyprawę w większym gronie, nie zaszkodzi odrobinka czegoś mocniejszego. Kierowca oczywiście musi zostać przy gorącej herbacie, no cóż jak to się mówi ktoś musi mieć przechlapane.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama