Sum - moja przygoda

/ 42 komentarzy / 19 zdjęć


Zainspirowany postami z pytaniami jak, gdzie, kiedy, na co itd. łowić sumy oraz zbliżającym się sezonie połowu (od 1.06-dolna Odra, a reszta od 1.07) postanowiłem opisać moją przygodę z początkami wypraw, budową zestawów, doborem sprzętu, moje porażki i sukcesy, może komuś się to przyda, może ktoś wyciągnie wnioski, coś udoskonali i podpasuje pod siebie. Sum jest niewątpliwie królem naszych wód i wspaniałym drapieżnikiem, godnym przeciwnikiem, wspaniałą i bardzo waleczną rybą.

Opowiem od początku jak to wszystko się zaczęło…
Mój wujek jeździ tylko na suma, wyjeżdża zawsze na początku lipca z przyczepą i siedzi nad wodą do połowy sierpnia. Wielokrotnie mnie zapraszał i opisywał swoje przygody, w celu zachęcenia mnie do wspólnej wyprawy, jakie to wspaniałe te sumy, jak walczą itp.
W 2007 roku w lipcu miałem trochę wolnego czasu i nie wiedziałem za bardzo co mam ze sobą zrobić, wtedy to pomyślałem, że wujek przecież tyle razy zapraszał mnie nad wodę…jeden telefon do wujka i pakuje graty do auta.
Pierwszy wyjazd nad Wartę nie zaowocował „wąsaczem”, za to nabyłem cenną wiedzę odnośnie sprzętu i troszkę nauczyłem się „czytać” rzekę.(tak wtedy myślałem)
Po powrocie myśli kłębiły się w mojej głowie i nie mogłem już o niczym innym myśleć jak o SUMACH.
Pierwsza wizyta w sklepie wędkarskim i „sumowe” zakupy. Wtedy kupiłem 2 wędki plażowe Shimano Alivio 4,5m (bo miały największą gramaturę wyrzutu), najtańszą plecionkę 0,40, haki 6/0, i przypony stalowe(które w późniejszych czasach zastąpiłem żyłką 1~1,2mm). Myślałem, że złapałem Pana Boga za nogi!!! Jaki ja byłem głupi :)
Następny weekend na Wartę do wujka, wziąłem więcej zapasów-zostanę tam przecież cały tydzień! Ten tydzień był wspaniały, złapałem jednego małego (7kg) sumka, ale urwałem jakiegoś potwora!!! Walka, którą niestety przegrałem :( przyniosła nowe doświadczenie i przemyślenia co do sposobu holu i co do doboru sprzętu. Wtedy już wiedziałem-plażówki są na plaże a nie do łowienia suma. Jak holowałem tego 7-mio kilowego to jakoś dałem radę, ale przy tym większym mało mi ręki nie urwało, walka była nie tylko z ryba ale z wędką i dość dużym uciągiem z jakiego słynie Warta. Co było robić, wędki kupione, kasa wydana, a zakup nie udany jak cholera, zamieniłem więc te „drągi” na karpiówki, trochę było szkoda ale co robić jak mus to mus. Wędziska jakich używałem to SHIMANO TRIBAL XTRA 3,6m krzywa ugięcia 3,5LBS + kręcioł DAIWA INFINITY 5500BR z plecionką 0,40 BERKLEY. Na ten sprzęt trochę połapałem (takie sumy 5-15kg) ale jak zwykle do czasu, aż wziął jakiś bydlak, myślałem, że mam lokomotywę na wędce, od hamulca (dokręconego na maxa) szpula zrobiła się gorąca, nie wspominając o tym, że podczas brania, które nastąpiło około 23,30 i było bardzo efektowne (żywiec na przykosie głębokość 50-60cm, sum uderzył z góry wgniatając żywca w piasek, plusk był taki jakby ktoś skoczył na „bombę” do wody) a mój tripod, który był przybity do ziemi i tak się przewrócił. Po bardzo forsownej walce, która trwała z 5min wędka z hukiem trzasnęła na spigocie :( Nie dość, że połamałem kija to jeszcze straciłem rybę życia. Doświadczenie uczy-karpiówki i tripody dobre są na karpie, amury itp., ale na suma trzeba czegoś więcej. Odżałowałem kasę kupiłem wędki sumowe DAIWA EXELER CATFISH 330 c.w. 200-600gr. a podpórki do nich pospawał mi kolega, z kwasówki, jedyne co zostało to kołowrotki, które są mega mocne i wytrzymałe, a do tego mieszczą 350m plecionki 0,40mm.
Wreszcie skompletowałem sprzęt na suma, teraz czekam do pierwszego lipca i jadę łapać „wąsatego” oczywiście razem z wujkiem i mam nadzieję na rewanż za połamaną karpiówkę :).

Teraz parę słów o technice połowu i stosowanych przynętach. Metody najbardziej efektywnego połowu to gruntówka z żywcem lub żywcówka ze spławikem oraz spinning. Opisze wam moje sposoby na konstrukcje i ustawienie zestawów żywicowych.
Sum jest rybą raczej nocnego żeru (co nie wyklucza oczywiście brań w ciągu dnia), słabo widzi, głównie posługuje się zmysłami powonienia i dobrze reaguje na ruch. Jest on wszystkożerny pochłania więc owady(turkuć podjadek), robaki(rosówka), gryzonie, ryby(żywiec), padlinę(słynna podgnita wątróbka), a nawet małe ptactwo wodne. Ja głównie łowię na żywca w dwóch wariantach i to je właśnie wam opisze.(oczywiście zestaw może być zbudowany tak samo, a przynęta inna np. rosówka, wątróbka czy pelet)

Pierwszy z zestawów to klasyczna żywcówka z tym, że spławik ma wyporność 50~200gr. i podwiązuje się taki zestaw za pomocą cienkiej żyłki 0,12~0,16mm do wbitej w dno tyczki lub do jakiegoś naturalnego punktu np. powalone drzewo, żyłka zrywa się podczas zacięcia, ale wcześnie ustawia żywca w dokładnie wybranym miejscu i zapobiega jego przemieszczaniu. Żywca przeważnie ustawiam w toni od 1~2m od lustra wody. Przypon z żyłki 1~1,2mm o długości do 60cm.
Dokładna budowa jest na rysunku 1.

Drugi to denna gruntówka (moja ulubiona), z plecionką przełożoną przez podpórkę tak by nie stykała się ona z wodą dopiero z podpórki idzie w kierunku lustra wody. Daje nam to to, że zestaw z żywcem jest dokładnie umieszczony, a na plecionce nie zaczepiają się różne syfy jakie niesie ze sobą rzeka(rysunek 2).
Tutaj stosuje ciężarek gruntowy na bocznym troku, też z cienkiej żyłki, aby zerwał się po zacięciu i nie przeszkadzał podczas holu (niestety jakieś straty muszą być). Przypon długości 1~2m z żyłki 1~1,2mm (stosuję taką żyłkę ze względu na to, że nie ma stalek o odpowiedniej wytrzymałości i długości i nie używam plecionki na przypon bo podczas długiego i forsownego holu sum może przetrzeć ją, wystarczy jedna pęknięta nitka ze splotu, o jego tarkę jaką ma w paszczy, bądź jakiś zaczep, a wtedy trzaśnie ona jak cienki włosek, a żyłka nawet lekko przytarta ma dużo lepszą wytrzymałość od przetartej plecionki). Budowa tego zestawu jest dokładnie opisana na rysunku 3.
Łowiąc na żywca stosuję haki Mustada 6/0. Najczęściej zakładanym żywcem jest krąp później leszcz, wzdręga, płoć, karaś i inne. Żywce zbroje przeważnie w jeden hak zapięty od dołu pyszczka ryby, tak by grot przebił się w otworze jednego z nozdrzy. Następnie nabijam kawałek gumy, o średnicy ok. 7mm wycięty ze starej dętki rowerowej, na hak (to taki mój patent, żeby grotem nie ranić mocniej już i tak zranionej ryby. Daje to większą żywotność i zapobiega spadaniu żywca z haka-widać na zdjęciu).
Chyba, że żywiec ma ponad 30cm wtedy dozbrajam go drugim hakiem za płetwą grzbietową i oczywiście patent z gumką.
Wszystkie zestawy są wywożone przeze mnie pontonem (nie ma możliwości zarzucić z 200gr. obciążeniem + dwudziestoparo centymetrowym żywcem dokładnie gdzie chcemy i tak by nie uszkodzić żywca a do tego i tak trzeba to przywiązać do podpórki).

Co do wyboru miejsca na zasiadkę sumową na rzece, to proponuję takie miejsca, gdzie są rożne głębokości, przykosy, głęboczki, powalone drzewa, czy inne naturalne przeszkody spowalniające nurt rzeki, a zarazem będące naturalną ostoją dla ryb. Radzę też zrobić rekonesans przed dłuższą wyprawą w celu sprawdzenia czy tam w ogóle są owe sumy. Uwierzcie mi jak w nocy żerują sumy to naprawdę słychać i czuć, te specyficzne mlaśnięcia, potężne uderzenia ogonem na mieliznach czy też ruszające się trzciny w pasie przybrzeżnym warto to wszystko usłyszeć, poczuć, zobaczyć…

Mam nadzieję, że powyższy artykuł okazał się pomocny w doborze sprzętu, wyborze przynęty, miejsca na waszą może pierwszą zasiadkę sumową oraz w konstrukcji zestawu.
Pamiętajcie jednak, że to są tylko moje skromne doświadczenia, zebrane przez 4 lata podczas prób łowienia tego drapieżnika i nie wszędzie da się je zastosować i na pewno nie wszędzie też okażą się złotym środkiem ale od czegoś trzeba zacząć.

 


5
Oceń
(113 głosów)

 

Sum - moja przygoda - opinie i komentarze

withanight88withanight88
0
Fajnie opisane, ładna u ciebie ta Warta, u mnie linie brzegowe jak u Ciebie na 20 rysunku :) (2012-05-31 22:02)
gtsphinxgtsphinx
0
Wspaniale opisane... Cóż zawsze myślałem że tam gdzie łapie są duże sumy, ale z tego co czytam i wnioskuje po wynikach to chyba będę musiał się rozejrzeć za jakąś sensowniejszą miejscówką na króla rzek. Pozdrawiam i 5teczka ;) (2012-05-31 22:03)
saubersauber
0
świetny opis ,czytelne rysunki ***** pozdrawiam i życzę wielkich sumów :))) (2012-05-31 22:07)
wirus7wirus7
0
Ciekway tekst.Udało mi się złowic jednego suma,ale przez przypadek.Twoje zacięcie jest godne uwagi.Można chyba nazwa Ciebie Sumiarzem!!!pozdro ***** (2012-05-31 22:49)
camelotcamelot
0
Oto czytam felieton napisany przez osobę, która rzeczywiście łowi sumy na Warcie. Mam nadzieję, że po Twojej publikacji, zostanie jeszcze we Warcie jakiś sumiasty dla mnie ? Pozdrawiam serdecznie ! (2012-06-01 00:14)
Przemo-77Przemo-77
0
DAWNO NIE CZYTAŁEM TAK CIEKAWEGO ARTYKUŁU. Fajny opis, fajna dokumantacja zdjęciowa. Widać, że jesteś zawodowcem i znasz się na robocie. Pozdrawiam i zostawiam ***** (2012-06-01 06:53)
jacenty75jacenty75
0
Oj tak, z "Królem" nie ma żartów. Biorąc jednak pod uwagę Twój zapał i konsekwencje jestem przekonany, że tylko kwestią czasu jest spotkanie z tym o którym myślisz. Pozdrawiam i 5*****. (2012-06-01 08:28)
dendrobenadendrobena
0
Opis ciekawy. Ja jednak z królem nie będę zadzierać. Pozostanę przy moim baciku 7. Taki system łowienia też dostarcza wiele przyjemności. Pozdrawiam. (2012-06-01 10:50)
Thoma23Thoma23
0
król jest jeden:) ja 2 rok bedę próbował złapać wąsatego...w ubiegłym sezonie zaczynałem i od razu przekonałem się że sprzęt to podstawa...raz mnie potwór chciał wciągnąć:) zostawiam 5 (2012-06-01 11:10)
użytkownik47420użytkownik47420
0
bardzo fajnie opisane opisane dodam od siebie tylko tyle że na Odrze panują takie same zasady i taka malutka rada- przed nocną zasiadką warto połazić troche po brzegu i poznać ukształtowanie terenu bo w nocy gdy idziemy za wąsatym ktory jak nazłość będzie uciekał tam gdzie najszybciej można nogi polamać zooszczędzi nam to kłopotu (2012-06-01 11:23)
gruby12345gruby12345
0
fajny i ciekawy artykol na piatke uzywam podobnych zestawow i wedek ponad 400 gram wyrzutu i wole multiplikatory wieksza pojemnosc szpuli i wieksze poczucie bezpieczenstwa podczas holu rybki pozdrawiam (2012-06-01 11:42)
gruby12345gruby12345
0
fajny i ciekawy artykol na piatke uzywam podobnych zestawow i wedek ponad 400 gram wyrzutu i wole multiplikatory wieksza pojemnosc szpuli i wieksze poczucie bezpieczenstwa podczas holu rybki pozdrawiam (2012-06-01 11:43)
jurekjurek
0
No na Wiśle suma można od 1 lipca łowić . Gratuluję dobrej lektury . (2012-06-01 12:02)
wola14wola14
0
witam, dobry artykuł, ale mam pytanko: czy plecionka przełożona przez podpórkę( metoda gruntowa denna) nie ulega zbyt szybko uszkodzeniom??? (2012-06-01 12:38)
maras74maras74
0
dobrze jest zdjąć korę(skórkę z wierzbowej tyczki/podpórki) wtedy jest gładka i plecionka śliska się po niej nie zaczepiając się a co za tym idzie nie ulega przetarciu. (2012-06-01 12:45)
MareKsMareKs
0
Bardzo ciekawy art. Gratuluje pieknych ryb :-) (2012-06-01 13:00)
użytkownik116538użytkownik116538
0
Takie opisy to ja moge czytac xD Piekna ryba, piekna przygoda. 5 ***** (2012-06-01 15:23)
camelotcamelot
0
Cyt - ,, dobrze jest zdjąć korę(skórkę z wierzbowej tyczki/podpórki) wtedy jest gładka i plecionka śliska się po niej nie zaczepiając się a co za tym idzie nie ulega przetarciu. [2012-06-01 12:45]" --------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Z tymi podpórkami - to nie mam pewności ! - Osobiście uważał bym ! - Ponieważ byłem świadkiem jak wędkarz otrzymał mandat za podpórkę wystruganą z wierzby ! (2012-06-01 18:34)
tomalegtomaleg
0
Oprócz spiningu lubię też wędkarstwo gruntowe , napewno przydadzą mi się Twoje rady. Oczywiście 5. Pozdrawiam (2012-06-01 18:45)
sjerzy1sjerzy1
0
Witam , dwóch haków nie wolno używać, taki przepis jak sie nie myle,proponuję kotwicę jedną,podstawy wyłuszczone świetnie. Pozdrawiam. (2012-06-01 20:04)
mastifffmastifff
0
Bardzo ciekawy wpis. Super rady. Choć ja wiem o tym oczywiście od dawna to daję 5++ (2012-06-01 20:19)
AREKG80AREKG80
0
witam bardzo fajny artykul. tez lubie polowania na tego misia ale jakiegos fajnego rekordu to nie mam. szkoda tylko ze oceny nie moge dac wiekszej bo naprawde jest warto ***** piec !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! (2012-06-01 21:20)
cacek39cacek39
0
siwietny opis super fotki pełen szacun pozdrawiam (2012-06-02 09:16)
Zibi60Zibi60
0
Bardzo dokładnie opisany sposób dochodzenia do perfekcji, zaoszczędzi wielu amatorom "króla wód" czasu i pieniędzy. Zresztą podobny proces przechodzi wielu z nas w każdej metodzie połowu. Marek nie spytał wujka o kryteria doboru sprzętu i pozbył się gotówki dwa razy. 5* za bardzo pouczający wpis. (2012-06-02 11:56)
adrian98989898989998adrian98989898989998
0
ja łapie sumy z gruntu na wędki o cw do 300gr o długości 330 i 360 cm zwykle na hak idzie pare rasówek a ciężarek to trumienka 100 gram i na takie zestawy na san lub wisłok i biorą ładne sztuki w tamtym roku najmniejszy miał 50cm a największy 130cm teraz pojadę nad san 8 czerwca może coś weźmie i licze w tym roku na większe okazy a stojaki mam takie same wyspawane jak na zdjęci są
(2012-06-02 13:34)
adrian98989898989998adrian98989898989998
0
a artykuł fajnie opisany świetny 5:5 (2012-06-02 13:35)
blutublutu
0
Bardzo ciekawy i pouczający artykuł.Ja złowiłem już kilka sumów , największy miał 18,30 kg, a trzy zerwały się. Serdecznie pozdrawiam. (2012-06-02 15:42)
kostekmarkostekmar
0
Bardzo dobry artykuł, zawierający porady na bazie własnych doświadczeń. To jest oczywiście najlepsza szkoła również dla innych. Zostawiam 5***** i połamania kija na sumach. (2012-06-03 12:29)
romlezromlez
0
14.08.2011 złapałem suma na Odrze 120cm, ponad 11kg. na spining 2,70m, 5-20 gr. Guma kopytko, żyłka 0,2, przypon stalowy - zielony. Walczyłem ponad 40 min. Na szczęście miałem dobrze wyregulowany hamulec. Myślałem, że nic nie złapię, bo księżyc w pełni był na niebie przez cały dzień i wiatr ze wschodu. (2012-06-03 18:47)
korytokoryto
0
Bardzo ciekawy artykuł. Właśnie zamierzam wybrać się na pierwsze prawdziwe "sumobranie" .
Dzięki temu artykułowi już uniknąłem przynajmniej 2 poważnych błędów.
Dzięki !!!
(2012-06-04 15:34)
pstrag222pstrag222
0
Muszę przyznać , że co wchodzę na stronę Wędkuje.pl. To ciągle czytam ten wpis. Jest bardzo ciekawy i umiejętnie opisany. Duża ilość zdjęć, super rysunki. Fajnie tez , że wspominasz o przyłowach bo wiadomo każde branie nie musi być akurat naszego wymarzonego króla ale i szczupły i sandał potrafi nas zaskoczyć:) Nie można dać inaczej niż ***** pzdr. pstrag222 (2012-06-05 13:23)
marek-debickimarek-debicki
0
Pięknie opisana metoda, pięknie udokumentowana. Gratulacje umięjętność płowuy pięknych ryb. Pozdrawiam i *****pozostawiam. (2012-06-05 23:17)
mleczus3mleczus3
0
Fajny artykuł, tym bardziej, że dołączyłeś ciekawe zdjęcia i schematyczne rysunki. Do tej pory sumy łowiłem tylko na spinning, ale uważam, że stacjonarne łowienie silurusów również dostarcza niesamowitych emocji. Pozdrawiam ***** (2012-06-06 09:48)
owczarkiowczarki
0
genialnie opisane .5 (2012-06-06 21:43)
fizbinfizbin
0
Czyta się z wypiekami ;) ja nie myślę nawet o próbowaniu się z wąsalem ;) ale czyta się świetnie ;) ***** (2012-06-08 14:26)
andrzej3023andrzej3023
0
Bardzo ładna ryba daje 5 (2012-06-11 22:58)
maras74maras74
0
Bardzo się cieszę, że podobał się wam artykuł i dziękuję za super komentarze! Niektórzy z was pisali też na priva, naprawdę zachęcam jeśli są jakieś pytania, niejasności piszcie śmiało tyle co wiem to powiem. Z wędkarskim pozdrowieniem Marek (2012-06-13 10:11)
Zander51Zander51
0
Świetny artykuł Marek. Jesteś wytrawnym łowcą, bo potrafisz przygotować się do połowów określonego gatunku ryb i skutecznie je łowić. Dla mnie sum jest utrapieniem... (2012-06-22 08:18)
psiokmokpsiokmok
0
fajne sumy i gdzie kupiłeś tą wędkę i ile kosztowała
(2012-07-27 21:54)
krysukkrysuk
0
NIGDY NIE ZŁAPAŁEM SUMA A BARDZO BYM CHCIAŁ DZIĘKI ZA WSKAZÓWKI POŁAMANIA KIJA (2012-07-29 10:04)
użytkownik116256użytkownik116256
0
Dobry pouczający artykuł o rybie, którą również lubię łowić. Pozdrawiam i zostawiam ***** (2012-09-27 10:33)
maverick314maverick314
0
Bardzo fajny artykuł :-). Ode mnie 5 pozdrawiam (2012-11-11 21:31)

skomentuj ten artykuł