Maj to dla mnie czas kiedy odkładam feedery a nad wodą przeważnie pojawiam się ze spinningiem. Powody tego stanu rzeczy są dwie nazywają się szczupak i boleń. Oczywiście inne gatunki też są łowione ale bardziej w tle, traktowane jako przyłowy a nie cel zasadniczy. Żeby nad wodą wszystko szło bezproblemowo i jak należy potrzebna jest do takiego łowienia odpowiedni zestaw. Jednym zaś z jego podstawowych elementów jest wędzisko. Czy można jednym wędziskiem łowić bolenie, szczupaki a przy tym bez problemu wyholować przyłowionego klenia czy sandacza? Według mnie bez najmniejszego problemu.
Używam takiego wędziska dlatego że idąc nad rzekę nie widzę możliwości by przedzierać się przez krzaki i nierówności terenowe z kilkoma kijami każdy pod inny gatunek ryby. Oczywiście używanie jednego wędziska podczas wędrówki brzegiem rzeki z nastawieniem się na dwa/trzy gatunki ryb wiąże się z pewnymi ograniczeniami. Jest to nieuniknione. Jednak wędkarz zawsze jeszcze przed wyjściem z domu ma wybór. Można wziąć wędkę dłuższą o ciężarze wyrzutowym 28-30 g w maju gdy dobrze żeruje boleń, w listopadzie kij krótszy o ciężarze wyrzutowym 35-40 g gdy nastawiamy się bardziej pod szczupaka. Wszystko to jednak tylko wskazówki. Ostatecznie każdy wędkarz musi wybrać sam. Należy też zwrócić uwagę ze napisałem o świadomym łowieniu jednym wędziskiem dwóch góra trzech gatunków. Ja ukierunkowałem się na bolenie, szczupaki oraz klenie. W dobiegającym właśnie końca roku do takiego majowego łowienia mój wybór padł na wędzisko Team Dragon Z-series 2,75 m, cw 10-28 g
Team Dragon Z-series 2,75 m 10-28 g
* długość 2,75 m * ciężar wyrzutowy 10-28 g * akcja X-Fast * masa 178 g * długość dolnika 26 cm * długość transportowa 1,43 m * przelotki Fuji Alconite K-Series wg KR-CONCEPT * uchwyt kołowrotka SK2, odsłonięty blank pod stopą kołowrotka
Do produkcji blanków serii użyto następujących mat węglowych:
* jako podstawowy materiał wysoko modułowy grafit 46 mln PSI * w rdzeniu i jego osnowie oraz warstwach ułożonych skośnie do osi blanku grafity 30 oraz 36 mln PSI * w obszarach gdzie istniała potrzeba zmniejszenia masy i zwiększenia dynamiki grafit 60 mln PSI
Woda i ryby czyli prawda ostateczna
Wybrałem taką a nie inną długość wędziska z dwóch powodów. Pierwszy to fakt że dużo łowię z brzegu. Rzeka jest pełna zaczepów a jej brzegi są mocno zarośnięte. Bardzo często potrzebne jest dłuższe wędzisko by móc ominąć wszelkie przeszkody na linii łączącej wodę i brzeg. Drugi to fakt że jest to podstawowy kij do łowienia boleni. Boleń bardzo często żeruje przy powierzchni wody lub nawet na niej. Żeby zarzucić przynętę w miarę daleko a później poprowadzić ją tuż pod powierzchnią poprzez uniesienie szczytówki kija w górę potrzebny jest dłuższy kij. Kolejną bardzo ważną rzeczą jest ciężar wyrzutowy. Wędzisko opisano jako 10-28 g. Jak wiadomo opis opisem ale dopiero indywidualna ocena daje pełny obraz możliwości danego sprzętu.
Pomimo że kijek jak wynika z opisu jest dość "twardy" i przeznaczony do średnich przynęt praktyka mocno koryguje tą teorię. Moje obawy że będzie za "ciężkie" i zbyt toporne do mniejszych przynęt zostały szybko rozwiane. Przy swojej mocy wędzisko jest bardzo czułe i finezyjne. Można śmiało i daleko rzucić przynętą o masie poniżej dolnego progu z opisu. Oddawanie rzutów przynętami o masie 7-8 g nie sprawia żadnego problemu. Średnia masa przynęt boleniowych jakie używam to 10-22 g, takie przynęty miota naprawdę daleko. Wędkarz nie musi w to wkładać zbędnego wysiłku a ich prowadzenie oraz czucie pracy to czysta przyjemność. Górna granica masy przynęty to 28 g, kij nie należy do typu wędzisk na których można tą górną masę ciężaru wyrzutowego przekraczać. Oczywiście jeśli założę przynętę 30 g i rzucę nią kij się nie złamie, jednak prowadzenie cięższej przynęty w nurcie psuje smak łowienia, pracę wędziska jak i panowanie nad przynętą. Ogólnie wędzisko jak najbardziej nadaje się na bolenie i szczupaki o których myślałem przy jego wyborze jednak te szczupaki tak lżej łowię. Do ciężkich warunków i większych przynęt potrzebne jest inne wędzisko. Jak na moje potrzeby a szczególnie warunki łowisk trochę krótsze a przede wszystkim o większym ciężarze wyrzutowym.
Kolejnym powodem dla którego wybrałem właśnie to wędzisko są jego akcja oraz ugięcie podczas holu. Akcja jest naprawdę bardzo szybka, taka już dawno temu przypadła mi do gustu i takiej najczęściej wymagam. Jednak by skutecznie holować większe ryby i ich nie "gubić" potrzebny jest do szybkiej akcji wędziska jeszcze jeden element. Tym elementem w charakterystyce blanku jest jego pełne ugięcie podczas holu większych ryb. Zetka takie ugięcie posiada a to dla mnie kolejny plus. Warto zwrócić uwagę na zbrojenie blanku. Blank jest smukły jednak posiada relatywnie grube ścianki dające mu moc i chroniące przed uszkodzeniem.
Na samym początku zwróciłem uwagę na przelotki. Wędzisko uzbrojono w jedenaście przelotek. Przelotka startowa ma średnicę wewnętrzną 20 mm a końcowa 4 mm. Lekkie i nieduże przelotki bardzo dobrze uzupełniają smukły blank tworząc zgraną całość. Komplet dopełnia uchwyt kołowrotka SK2 oraz dolnik z portugalskiego korka klasy AAA,ÂÂ mieszanki korka z gumą oraz twarda,czarna pianka EVA. Dzięki swojej długości 26 cm dolnik nie wychodzi poza łokieć i nie przeszkadza w zarzucaniu hacząc o kamizelkę czy inne części ubrania. Czy wędzisko przypadnie komuś wizualnie do gustu to indywidualna sprawa. Mogę jednak napisać z pełną odpowiedzialnością że jeśli zostanie użyte we właściwym celu to pod względem technicznym stoi naprawdę bardzo wysoko i z całą pewnością nie zawiedzie wędkarza.
Przynęty dobrane odpowiednio pod względem masy i innymi warunkami prowadzi się w komfortowy sposób. Nie jest żadną sztuką wyczuć kontakt przynęty z dnem, kamieniami czy innymi przeszkodami. Bardzo dobrze są wyczuwalne również brania ryb, nawet tych mniejszych. Spory wpływ ma na to fakt że dzięki zastosowanemu uchwytowi kołowrotka dłoń wędkarza spoczywa na tym uchwycie a częściowo bezpośrednio na blanku wędziska. Złowiłem na to wędzisko trochę ryb i były to ryby z różnych gatunków bolenie, szczupaki, klenie, certy, jazie. Wędzisko jest bardzo dynamiczne i szybkie, stało się dla mnie uniwersalnym do łowienia na rzekach przy użyciu średnio ciężkich przynęt. Podczas holu większych ryb zachowuje się bezbłędnie i ma dużą moc. Moim zdaniem jako już trzecia generacja wędzisk Team Dragon podniosła znacznie poprzeczkę w stosunku do poprzedników. Wędkarze którzy znali wcześniejsze serie na pewno będą zaskoczeni jak bardzo się ona zmieniła. Według mnie zmieniono ją w bardzo pozytywnym kierunku, dlatego na majowe szczupaki planuję uzbroić się w kolejne wędzisko z tej serii.
Wędziska serii Team Dragon Z-series są na rynku już prawie od roku. Wiele osób ich już używało. Chętnie przeczytam w komentarzach opinie innych wędkarzy na ich temat.
Komentarze