Wędziska - kryteria doboru

/ 17 komentarzy / 3 zdjęć


Jednym z częściej zadawanych na forum pytań jest zapytanie o dobór wędziska. Technologie lotnicze i kosmiczne trafiły do producentów sprzętu, a ci nas zadziwiają coraz to nowymi kijkami. Specjalizacja rozszerzyła swe pole na wiele rodzajów wędzisk do połowu jednego gatunku, ale różnymi metodami. Młodzi, początkujący adepci wędkarstwa pytają czy kijkiem 2,4 m o cw. do 100 gram można łowić płotki, no i co im odpowiedzieć, aby nie zniechęcić. Oczywiście, że można, tylko przyjemności w tym żadnej, a napracować się trzeba.
Każdy początkujący wędkarz powinien poznać zgrubne kryteria doboru sprzętu do swojego łowiska i ryb tam występujących, a później ocenić swoje możliwości finansowe, wybrać coś posiłkując się opisami i potwierdzić swój wybór, pytając na forum wędkarskim.
Dobór wędziska to sprawa indywidualna każdego wędkującego, każdy ma swoje preferencje, swoje kryteria, a nawet swoje fanaberie. Nie ma jednego, pasującego wszystkim wędziska, widać to na półkach sklepowych czy przeglądając propozycje w internecie. Więc pytanie: 'Jaki kij do spinningu' jest co najmniej niepoważne, a jeśli ktoś konkretnie odpowiada, to z pewnością nierzetelnie. Nie posądzam nikogo o złą wolę, ale trzeba zrozumieć, że to co mnie rajcuje, nie musi pasować koledze. Mój dziadek łowił jednym kijem na spławik i spinningował, po zmianie 'tego co na końcu żyłki'.
Dziś mamy coraz większą specjalizację, dostosowujemy wędzisko do wody: rzeka, stawik, jezioro, do metody (wielkości przynęt), gatunków poławianych ryb i ich wielkości. Im dłużej łowimy, tym nasze kryteria doboru się wyostrzają i przybywa wędzisk. Czytam nierzadko wpisy: 'mam bazarowy kijek już kilka lat i łowi ładne ryby'. Trudno temu zaprzeczyć, ale gdyby piszący spróbował kiedyś łowić markowym sprzętem z pewnością by zmienił zdanie. Aspiracje rosną w miarę nabywania doświadczenia i przypływu gotówki - co wcale nie oznacza przełożenia - czym droższy tym lepszy.
Ja długo nie mogłem przekonać się do spinningu, ponieważ nie miałem lekkiego kijka, kilka godzin rzucania na łodzi i zakwasy. Świat się zmienił, gdy zakupiłem o połowę lżejsze wędzisko i złowiłem pierwszego sandacza, tak mnie trzyma już prawie 20 lat. Dzisiejsze wędziska nie mają takiej różnicy w wadze jak kiedyś, gdy królowały szklaki a wchodził węgiel. Teraz w wędzisku szukamy innych wrażeń, bardziej uduchowionych (może głupio brzmi, ale oddaje istotę tego co opisuję). Zachwycamy się od niedawna rezonansem w rękojeściach, chcę Wam powiedzieć, że ja taki kijek miałem w końcu lat 90-tych ub. wieku. Multipicker Dam-a z najtwardszą szczytówką stosowałem do spinningu, przenosił fantastycznie drgania po braniu okonia, opowiadałem o tym odczuciu kolegom ze mną wędkującym, ale traktowali to z przymrużeniem oka. No bo jak uwierzyć w taki tekst: 'powąchał, zaraz weźmie'... po czym następowało branie.
Przerabiałem rzeczywiście dużo kijków spinningowych (i nie tylko), każdym się na początku zachwycałem, szczególnie jak w pierwszym lub drugim wypadzie coś zaciąłem. Minął rok, dwa, zachwycałem się nowym... Technologia idzie tak szybko do przodu, że trzeba mieć kupę kasy aby nadążyć. Reasumując, najważniejsze i jedyne kryterium - wg. mnie - to Wasza ręka i łut szczęścia podczas pierwszych rzutów, który postawi kropkę nad i.
Jak pewnie zauważyliście nie wypowiadam się na temat kijków czy kręciołków, których osobiście nie posmakowałem.

 


4.8
Oceń
(42 głosów)

 

Wędziska - kryteria doboru - opinie i komentarze

TomekooTomekoo
0
Reasumując, najważniejsze i jedyne kryterium - wg. mnie - to Wasza ręka i łut szczęścia podczas pierwszych rzutów, który postawi kropkę nad i. .... Zgadzam się Zbyszku z Tobą w stu procentach ,jedynie tak można dopasować kij pod własną rękę;) W tej chwili na obrazku i w opisie wygląda to wszystko idealnie a gdy bierzemy po kupnie kij do ręki następuje w naszych oczach zdziwienie... Więc masz w pełni racje że na nie testowanych wędziskach nie ma się co wypowiadać jak robisz to Ty...wiadomo dla czego;) Ja osobiście dziś dostałem do ręki HM-a 69 pomachałem i wiem że na moje miejsca rzeczne nie nada się raczej...ale,pozostaje postawić kropkę nad " i " zacinając nią pierwszego Sandacza;)przecież nie raz myli pierwsze odczucie;) Pozdrawiam Tomek ***** (2012-05-11 20:33)
Zibi60Zibi60
0
Właśnie z HM 69 Cannibal jestem na pierwszym zdjęciu. (2012-05-11 21:03)
JaroDawJaroDaw
0
Właśnie Zbyszku odpowiedziałeś na co najmniej kilka set pytań, jakie się jeszcze pojawią na forum. W moim przekonaniu, nie istnieje lepszy sposób na dobór wędki, jak powędkowanie kilkoma kijami i dobór w sklepie na żywo kija, o parametrach najbardziej zbliżonych do naszych upodobań. Może to zawile brzmi, ale po kilku godzinach z Tobą na łódce wiedziałem już czego szukać. Kij który kupiłem, odpowiada zasobności mojego portfela, ale już wiem że spełni swoje zadanie. Teraz czas na tę kropkę nad "i" :) Pozdrawiam Jarek ***** (2012-05-11 23:41)
camelotcamelot
0
Podziwiam Cię Zbyszek - za tę umiejętność trafiania w sedno sprawy ! Dobór kija , to chyba najbardziej indywidualna rzecz. To tak jak kupowanie butów, w których się ma zamiar chodzić przez kilka lat. Muszą pasować ! .... Ale nie tylko rozmiarem i wygodą . Najpierw kupuje się jakiekolwiek, byle by nie biegać boso. Potem dokupuje się następne - na różne okazje. W końcu okazuje się, że warto jeszcze mieć kolejne z różnych powodów. I tak powoli buduje się własną prywatną kolekcję. ................ A tak na marginesie, odnośnie tych zapytań i porad typu: Jaki najlepszy kij na ......? - Myślę, że jeśli ktoś pisze, że jego kij jest najlepszy. - To na pewno ma rację ! Nie ma to jak wiara w swój kij ! I o to chodzi , żeby właśnie w taki sposób myśleć o swoim własnym wędzisku. Ale podkreślam ! Własnym ! I tak , jak prawdopodobnie mój najlepszy kij dla kogoś innego to zwykły szmelc. Tak samo i odwrotnie. ..... Niekiedy, gdy chodzę po sklepach wędkarskich zalanych sprzętem masowej produkcji, często nachodzi mnie taka myśl, - czy nie lepiej wybrać się po prostu do lasu, tak jak za dawnych czasów i wybrać jakąś sympatyczną leszczynkę. Potem uwiązać do niej 10kg odważnik i powiesić w szopie na kilka miesięcy. ..... ... Pamiętam ile radości sprawiało złowienie pierwszej ryby taką naprawdę własną wędką ! Pozdrawiam serdecznie ! .......mam nadzieję że po Twoim artykule zmienią się nieco niektóre wpisy pt. ,,Porady - Jaki kij na ......? " (2012-05-12 01:23)
ZanderHunterZanderHunter
0
Sedno sprawy *****. (2012-05-13 09:45)
stoenstoen
0
Zgadzam się z kolegą w 100%. Ktoś, kto spędził z wędką tysiące godzin (bo chyba tak to można ując) wie czego oczekuje od kija, trzymając wedkę w ręce jest w stanie z dużym prawdopodobieństwem stwierdzic czy jest on ok. Problem mają młodzi adepci, którzy tak naprawdę nie mieli do czynienia z częstym łowieniem, ich wiedza jest czysto teoretyczna, a praktyka minimalna, może dlatego ich pytania są takie ogólnikowe. ***** z pozdrowieniami. (2012-05-13 19:50)
Iras1975Iras1975
0
Czegoś takiego brakowało Zbyszku. Do dziś pamiętam wymianę zdań z Tomkiem(Tomas81) gdzie nie do końca miałem rację. Każdy powinien wybierać wędzisko pod swoją rękę i można zrobić to tylko w sklepie, a nie na forum. Jestem właśnie na etapie budowania(na razie w myślach) kolejnego kijka typowo pod siebie i wierzę, że się uda.:) Po blank planuję pojechać do chłopaków z Art-Rod, a resztę zrobię po swojemu. Oby ten wpis przeczytało jak najwięcej osób. Na pewno ułatwi to "proces" zakupu wędki... Mam nadzieję.:) ***** (2012-05-13 20:05)
comtrolcomtrol
0
Temat na *****. Generalnie wszystko zależy od zasobności wędkarza i poziomu "wariactwa jaki osiagnął". Jednak temat jest trudny i bardzo szeroki. Zaczyna się chyba od ustalania akcji kija własciwej do metody. I tutaj wiele zależy od preferencji wędkarza. Osobiście po stwierdzeniu, że ryby na hakach ostrzonych chemicznie zacinają się same zacząłem preferować kije o bardziej miekkiej akcji. Fakt że nie czuć na nich każdego cmoknięcia ryby więc bardziej trzeba sie skupić na plecionce czy szczytówce. Natomiast hol ryby jest bardzo bezpieczny i komfortowy dla niej samej i rzadko się zdarza rozerwany pysk. (2012-05-14 16:42)
użytkownik32263użytkownik32263
0
Irku przypomnij mi o jaką naszą rozmowę chodziło? Czyżby o GSach? To tak z ciekawości;) Wracając do meritum czyli artykułu Zbyszka ma w 100% rację. Wędkarz idący z duchem czasu-technologii testuje coraz nowsze i nowsze wędziska i co rusz zmienia zdanie dot. tego jaki kij na daną wodę/przynętę jest najlepszy. Sam tego doświadczyłem kupując coraz bardziej zaawansowane technologicznie kije. Jednakże czuję cały czas pewien niedosyt. Czegoś brakuje czyli dalej będę poszukiwać choć łowię m.in. HM80. Może pracownia? Nie wiem. Za to faktycznie ważne jest samo wrażenie z trzymania kija. Śmiem twierdzić że jest to 50% opinii o danej wędce. Reszta, wiadomo: materiały, "rzutność" kija, jego szybkość, akcja, waga. Ale najważniejsze dla subiektywnej opinii jest to jak leży w ręku. Mimo tego dalej będę twierdzić że doświadczony wędkarz, który miał niejednego kija w ręku ( tylko bez zbereźnych skojarzeń Panowie ;) , jest w stanie wybrać wędkę odpowiednią do danej metody/przynęty/wody tylko na podstawie opisu i zdjęć. Odpowiednią mam na myśli dosłownie "do metody/przynęty/wody" ale już niekoniecznie pod danego wędkarza. Oczywiście " macanie" jest najlepszym rozwiązaniem bo tu dopiero wychodzą prawdziwe preferencje wędkarza. Ja na przykład lubię kije szybkie z akcją szczytową o idealnym wyważeniu, tj środek ciężkości jak najbliżej stopki kołowrotka. Inny może lubić lecące na pysk "krowie ogony". Ale najważniejsze aby to wędkarz, nie kij, był łowny! Pozdrawiam Chłopaki! (2012-05-14 22:03)
Zander51Zander51
0
Nie jesteś nauczycielem Zbychu ? Kolejny profesorski wykład, albo odpowiedź młodym na temat doboru wędzisk. Wątpię jednak, czy wielu przeczyta Twój super tekst. Bo łatwiej założyć wątek z pytaniem i ponaglać innych do odpowiedzi...
(2012-05-15 18:13)
krzychu64krzychu64
0
Sama esencja. Ale do tego trzeba dojrzeć. Trzeba dorosnąć do tego by zrozumieć, że dobór kija dla nowicjusza, amatora jak i starego wyjadacza to rzecz bardzo indywidualna. Na nic się zda podawanie długości ciężarów wyrzutu. Dlatego jeśli chodzi o zakup sprzętu ja należę do tzw. macantów. Nie pomacam nie kupię. I nie ma się co podniecać nowiutkim wybajerzonym kijem czy kołowrotkiem kolegi bo w naszej ręce może nie leżeć tak jak byśmy chcieli. ***** (2012-05-15 18:42)
ryukon1975ryukon1975
0
5 ***** Pięć gwiazdek.To wszystko co mam do powiedzenia.:) (2012-05-16 19:39)
Zander51Zander51
0
"Nowoczesny wędkarz", czyli taki, który zbiera informacje w prasie, necie, zagląda na fora i czyta , co inni piszą dobierze sobie patyka. Ale znam wielu, dla którym markowy kij a najlepiej z odpowiednią naklejką z ceną jest ważniejszy. Bo z takim kijaszkiem idzie pokazać się w towarzystwie...I nie mogą pojąć, że ja łowię tanią chińszczyzną, bez echosondy a jednak najwięcej... (2012-05-17 07:22)
krzychu64krzychu64
0
Z tego co wiem Mirku YAD to nie tania chińszczyzna (2012-06-18 21:43)
robbanrobban
0
Super artykuł. Tak jak wielu kolegów i ja uważam ,ze wedka to sprawa indywidualna. Wedki trzeba wybierać pod siebie pod każdym względem. A czy producent jest lepszy jeden od drugiego , to tez sprawa odrębna. Jednemu pasuje ta firma , a innemu ta. Ja się przyjechałem na jednej i zmieniłem na druga i jestem zadowolony. A co do kijów najlepiej pomaac samemu w sklepie. Ale ważne są tez opinie forumowiczow , bo czym wiecej użytkowników danego sprzętu tym wiecej ocen. A w rzeczywistości ,decyzje podejmujemy sami. Tobie Zbyszku wielkie dzięki za tak wspaniały artykuł. Pozostawiam ***** (2012-09-15 16:49)
mszpetmanmszpetman
0
Ostatnio miałem nie miłą sprzeczkę ze sprzedawcą w wędkarskim właśnie w tej kwestii i od tamtej pory nie chodzę do tego sklepu, ale to osobna historia. Każdy woli co innego, jeden sztywną pałę, a inny finezyjny kij, kwestia gustu. Oczywiście 5. (2012-10-28 17:09)
kamil11269kamil11269
0
Świetny opis ***** (2012-11-02 09:08)

skomentuj ten artykuł