Wyhaczacz błystek
Sprzęt typu wyhaczacz jest dostępny w większości sklepów wędkarskich, o czy zresztą piszą Koledzy w jednym z ostatnich tematów na forum. W moim przypadku wyhaczacz był nierozłącznym elementem wyposażenia w okresie jak częściej wędkowałem na rzece. Pomimo faktu, że po jakimś czasie i wielu wyjazdach nad rzekę można było zapamiętać wieksze tzw. HAKERY, to woda potrafiła niejednokrotnie sprawić wielką niespodziankę. Jeżeli było koło siebie dwóch wędkarzy, to odhaczanie szło znacznie sprawniej jak w pojedynkę, Jeden trzymał wędzisko, a drugi po założeniu na żyłkę pierścienia szedły w drugą stronę w celu sprowadzenia wyhaczacza, aż do samej zawady i przynęty. Ogromne znaczenie miał tu dobór ciężaru pierścienia stosownie do wielkości prądu rzeki, który niejednokrotnie uniemożliwiał dotarcie do zahaczonej przynęty. Jak przestałem jeżdzić nad rzekę wyhaczacz któremuś z Kolegów podarowałem, ale do dzisiaj pamiętam jego budowę.
Był to sprzęt wykonany własnoręcznie przez Kolegę z koła Drukarz, które dalej wpspominam z wielkim sentymentem. Zasadniczym elementem w tym pomyśle jest mosiężny pierścień o średnicy około 50mm i grubości około 5mm. Na obwodzie pierścienia, w dwóch rzędach naprzemiennie wywierca się, a następnie gwintuje otwory, w które wkręca się później nierdzewne śrubki. Pierścień w jednym miejscu przecina się po skosie, aby umożliwić przełożenie żyłki podczas odhaczania. Ponadto w jednym miejscu na środku pierścienia wkręca się uchwyt do podczepiania linki i wyhaczacz mamy gotowy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze