Zaczarowany obraz

/ 12 komentarzy / 4 zdjęć


--- długo myślałem czy podzielić się z Wami pewną smutna dla mnie wiadomościa i w końcu po paru dniach zdecydowałem się na to po dzisiejszym wypadzie.
 jakby nie patrzeć to jestem tu ładnych parę latek i zżyłem się z tym portalem no i z Wami ALE PEWNA WIADOŚĆ MNIE DOBIŁA do tego stopnia że nawet odpalić kompa nie miałem ochoty ale tak było9 do wczoraj gdy mój stan psychofizyczny sięgnął dna.
 Siedząc bez celu słuchając radia wpatrywałem się tępo w pewien obraz i stało się coś dziwnego ,nagle poczułem się lepiej, zajrzałem do małego pokoju skupiając uwagę na kijach wiszących na scianie po czym odpaliłem kompa i czytałem, przeglądając wątki na forum zainteresował mnie materiał na temat zimowych rzecZnych szupaczkow i okoni a po łbie zaczęła mi łazić Czarna Przemsza -stawy skreśliłem od razu bo pewnie pod cieńkim lodem co potwierdziły widoki nazajutrz z okien autobusu...
 KLAMKA ZAPADŁA ! bez względu na wszystko jutro jadę.
 Rano śniadanko,kawka przy audycji D.Sumińskiej pt"Wierzę w Zwierze"przegladzić sprzętu co by czegoś nie zapomnieć i w południe wyjazd.
 Na miejsce docieram po trzynastej,rzut oka na rzekę z mostu no i nie za dobrze jak na mój gust troszkę niski stan wody ale co tam - ryby dziś się nie liczą no ale jakby coś zawisło byłaby to tzw. wisieńka na torcie :-)
 Od razu skierowałem się w stronę mostu tam nie zdarzyło mi sie niemieć pobicia z tym że to nigdy nie był grudzień, kombinowałem jak i gdzie to tylko było  możliwe ale jedynym efektem było odprowadzenie wirówki przez parę ciekawskich okonków...
 Pod trzecim mostem zaliczyłem jednego - coś koło 12cm i jeszcze się spiał.
Do autobusu mam pół godzinki i postanawiam zrobić użytek z aparatu podarowanego przez brata (skomplikowany sprzęt) w końcu może to oswtatni wypad choc mam nadzieję ze nie i jeszcze nie raz Was pomęcze swoimi wypocinami :-)
 P.S. Podsumowując pomogło
 

 


4.2
Oceń
(15 głosów)

 

Zaczarowany obraz - opinie i komentarze

zbynio5ozbynio5o
+1
Jak żeś zaczoł, to już skończ co Cie chopie gniecie. (2016-12-05 21:53)
użytkownik146431użytkownik146431
+1
Teraz dzięki lepszej jakości zdjęciom.Odkryjemy na nowe Twoje łowiska. (2016-12-06 14:41)
kabankaban
+1
Nie do końca rozumiem o co tu chodzi. A tak w ogóle sporo literówek i źle się czyta. Póki co bez oceny. (2016-12-06 18:05)
erykomerykom
+1
Ja z tego niestety nic nie rozumie... (2016-12-06 18:07)
rysiek38rysiek38
+3
jak już się zdecydowałem napisać to pisałem na żywioł ,bez czytania,poprawek i korekty dlatego to może nieco chaotycznie wyszło .. W skrócie -diagnoza zwaliła mnie z nóg choć nie dawałem tego po sobie poznać (złośliwy,przerzuty,nieoperacyjny)i właśnie ów obraz sprawił że nabrałem dystansu i ruszyłem swoje cztery litery (2016-12-06 22:16)
użytkownik146431użytkownik146431
+1
:( (2016-12-07 08:59)
kabankaban
+4
Teraz rozumiem... i współczuję... . (2016-12-07 09:24)
groniargroniar
+2
Dasz radę ***** (2016-12-07 19:05)
LeoAmatorLeoAmator
+2
Rysiu trzym się, nie nie poddawaj, ani na krok k....e nie ustępuj i nie skupiaj się na gnidzie ani na sekundę. (2016-12-08 20:34)
jacfarjacfar
+1
Rysiek nie pękaj musi być dobrze (2016-12-09 02:12)
barrakuda81barrakuda81
+1
Nie daj się i rób swoje.Tylko pozytywne myślenie choć zdaje sobie sprawę że czasem o nie trudno w tej sytuacji...Wiara i pozytywne myślenie to jedyne czego nikt nam nie może odebrać i warto z całych sił tego się trzymać.W takim nastroju można wygrać każdą walkę i zwyciężyć nawet najstraszliwszego wroga.Niezłomności i determinacji Ryszard.Wiara ,walka i motywacja! Jest jeszcze tyle ryb do złowienia i okazów do pokonania - tylko czekają ale same się nie złowią.Trzymaj się Kolego.Jesteśmy z Tobą. (2016-12-11 13:22)
rysiek38rysiek38
+1
niestety ta franca jak na razie jest zbyt upierdliwa,wczoraj w planach mialem odpuścić sobie dziś przychodnie,kliniki itp.niewesołe przybytki i spędzić czas nad wodą ale niestety rano nie nadawalem się do niczego,ale teraz troszkę lepiej i plan na jutro - o świcie białe mundurki a w południe rzece nie odpuszczę a co i jak nazłość francy opiszę (2016-12-21 15:46)

skomentuj ten artykuł