Zestaw do łowienia ryb z gruntu

/ 36 komentarzy / 4 zdjęć


Witam wszystkich. Jestem początkującym wędkarzem. Kartę wędkarską mam od dwóch lat. Pomimo niewielkiego stażu pośród elitarnego grona wędkarzy, chciałbym podzielić się z wami moimi spostrzeżeniami dotyczącymi skompletowania zwykłego zestawu do łowienia metodą gruntową.


Jako początkujący wędkarz nie myślałem, że producent wędki odgrywa jakąkolwiek rolę. Jak się wszyscy domyślają pomyliłem się. Zacznijmy jednak od początku. W związku z tym, że pochodzę z niewielkiej miejscowości nie mam w pobliżu profesjonalnego sklepiku wędkarskiego. Po swoją pierwszą wędkę do połowu metodą gruntową udałem się na targowisko i po zapewnieniach sprzedawcy o wytrzymałości sprzętu który mnie interesuje kupiłem wędzisko: Blue Print 3,60m 60 – 80 gram wyrzutu. Do kompletu potrzebny był oczywiście kołowrotek. Nabyłem sprzęt: Golden 2000, cztery łożyska, przełożenie 5,14:1, tylny hamulec. Pierwsze wypady nad jeziorko były w miarę udane. W związku z tym, że dopiero zapoznawałem się z tą metodą moje rzuty nie były zbyt dalekie, więc sprzęt spisywał się świetnie. Po pewnym czasie gdy pojechałem nad jezioro zmieniłem zdanie co do wytrzymałości wędki. W związku z tym, że posiadałem już pewną wprawę w wykonywaniu rzutów, udało mi się posłać koszyczek zanętowy na znaczną odległość. Po pewnym czasie sygnalizator brań delikatnie się poruszył. Przygotowałem się więc do zacięcia. Po chwili jest mocne pociągnięcie więc zacinam i … wędzisko łamie mi się nad ręką, kilkanaście centymetrów nad uchwytem kołowrotka. W tym Momocie mnie zamurowało, myślałem że to ogromna ryba, bądź zaczep spowodował niewyobrażalny opór na wędzisku co mogłoby spowodować złamanie wędki. Ku mojemu zdziwieniu udało mi się ściągnąć „potwora” z głębin: niewielki leszczyk, kilkanaście centymetrów. Zrozumiałe, że nie wolno ufać sprzedawcą. Już wiem, że nigdy więcej Blue Print. Co do kołowrotka to polecam każdemu początkującemu wędkarzowi.

Teraz do połowu metodą gruntową używam dwóch zestawów:
- pierwszy to: wędzisko California Green 3,60m 120 – 180 gram wyrzutu, do tego kołowrotek Master, cztery łożyska, przełożenie 5,14:1, tylny hamulec. Koszt tego zestawu to około 70 zł (cena sprzed paru lat).
- drugi to: wędzisko Daiwa 576M, 3,60m 120 – 180 gram wyrzutu oraz kołowrotek Golden 2000 o którym pisałem wcześniej. Koszt tego zestawu to około 60 zł.

Polecam każdemu początkującemu wędkarzowi te dwa zestawy, ponieważ mają przystępną cenę, są wytrzymałe. Obie wędki mają długość 3,60 metra. Według mnie to optymalna długość (ewentualnie 3,90 m), ponieważ w przypadku zacięcia reakcja całego wędziska pod wpływem ruch naszej ręki jest natychmiastowa (nie ma opóźnienia w ruchu szczytówki co jest widoczne przy bardzo długich wędziskach), natomiast gdy stoimy pomiędzy drzewami, to są na tyle krótkie, że można swobodnie wykonać rzut. Do tych zestawów należy dokupić oczywiście osprzęt, ale to zależy już od wielkości ryb w łowisku, pogody, charakterystyki łowiska.
'Materiał zgłoszony na konkurs wedkuje.pl'

 


4.3
Oceń
(104 głosów)

 

Zestaw do łowienia ryb z gruntu - opinie i komentarze

z@melaz@mela
0
Wędki od ruska są dobre  do łowienia  żywców  no chyab ze trafisz na jakiś mocniejszy model to troche posłuzy  ale szału nie będzie.

Co  do Goldena  to hmmm moj ojciec jest czlowiekiem ktory kupuje tanie ,"ladne" kolowrotki pokorju goldena i jest ich w garażu na polce chyba z 6 wszystkei zajechane więc nie polecam tych kręciolów.


Jestes początkującycm i zapewne portfel bardzo  chudy  ale  z sprzetem jest tak ze jak  dolozysz wiecej kasy to kupisz lepszy  ale wszytsko  z umiarem .
Poszukaj taniego kija w sklepie wędkarskiem   mysle ze cos z schimano wyrwiesz za małe pienidze i podobnie z kolowrotkiem .
Jak dasz za kolowrotek do 150zł  to bedzie Ci sluzył bardzo dlugo i nie zawiedze   tak szybko  pod warunkiem ze będziesz o niego dbał.

powodzenia  i sukcesów w wedkarstwie zycze
(2010-09-16 10:00)
adamoskiadamoski
0
Dałem 5 bo ktoś dał jeden. Nie wiem za co ? Za to , że używasz, używałeś bazarówki... Udoskonalanie sprzetu powinno iśc z czasem i rozwojem pasji. Uważam , że z wędką jest jak z samochodem. Jesli nauczysz się jeździć bez wspomagania , gpsów itd. to będziesz umiał jeździć każdym autem , a jeśli zaczniesz "na bajerach" starego poczciwego poldka nie poprowadzisz.  (2010-09-16 14:42)
użytkownik37290użytkownik37290
0

Ja już u Ruska nie kupie

 

(2010-09-16 14:55)
zdrapekzdrapek
0
Ja również kiedyś zaczynałem i wiem, ile wysiłku kosztuje skompletowanie sprzętu :)
Swego czasu łowiłem na ciężkie szklaki z plastikowymi przelotkami, w które żyłka się wżynała przy holu "większej" rybki. Mocowanie do kołowrotka również trzeba było samemu doczepić do kijka hehhe - takie czasy ale fajnie było ;)

Na początek daje piątala. Wiadomo, każdy z nas jakoś zaczyna.
(2010-09-16 18:34)
pawel75pawel75
0
Super artykuł, ode mnie oczywiście piąteczka ! Sam pamiętam czasy gdy około 20 lat temu kupowałem pierwszy sprzęt. Też częściej trafiałem na bazary niż do sklepów i miałem podobne problemy. Wędka oczywiście od "ruskich" ( tandetne teleskopy gdzie przy pierwszym połowie odklejały się przelotki ), kołowrotek to jakiś tokoz albo germina, itd... :)
Dla początkujących oczywiście zawsze mocniejszy sprzęcik i jak wiadomo z pieniążkami krucho, ale z czasem każdy uzbroi się w coś odpowiedniego. Po prostu wygranej w tym konkursie życzę !
Pozdrawiam !
(2010-09-16 19:21)
Mirek71Mirek71
0
Fajny tekst, podobnie jak kolega "pawel75" życzę wygranej w tym konkursie. Jak to trafnie zauważył kolega "adamoski" każdy z nas zaczynał raczej od jazdy maluchem.... jeśli chodzi o wędkarstwo.
Ja pamiętam jeszcze czasy gdy łowiłem ruskim kołowrotkiem delfinem, sprzęt super w tamtych czasach :) No i żyłka z gorzowskiego stilonu..... aż sie łezka w oku kręci.
Ale reasumując, super tekst nie tylko dla początkujących.
Każdy kiedyś zaczynał.....
Pozdrawiam !!!!
(2010-09-16 20:16)
miniek6miniek6
0
Ja 3 rok jadę na ruskach i specjalnych powodów do marudzenia nie mam. Co prawda MASTERA nie polecam ale GOLDENY to po mojemu twardziele. Zainwestowałem tylko w spina bo rusek nawet z podbajerzoną korkową rękojeścią męczył ręce okrutnie ;) Ten z dolnej półeczki ze sklepu daje rade i rączki mniej bolą.
POZDRO!!!
(2010-09-16 20:33)
eryk01eryk01
0
Mirek 71 zapomniałes dodać wedeczki z bambusa. Taka zaczynałem kariere 3,6m i kołowrotek pelikan ,szpula obrotowa i jedyny bajer to grzechotka jako hamulec
(2010-09-19 10:41)
peterlolopeterlolo
0
Witam.Myśle że era kupowania sprzętu od ruskich to już przeszłość.Kupując sprzęt na bazarkach trzeba liczyć się z jakością.Pisałeś o kołowrotku GOLDEN nie wiem co to jest,ale jeśli zestaw kosztował 60złotych to musi być totalna chińszczyzna.Daiwa to chyba nie jest,z tego co wiem ta firma jest bardzo droga.Z czasem gdy będziesz łowił większe ryby sam się przekonasz,że ten sprzęt jest do niczego.Musze Ci powiedzieć,że sam na własnej skórze to doświatczyłem.Pozdrawiam. (2010-09-19 17:19)
kakolgda86kakolgda86
0

A co myślicie o sprzęcie JAXONA ?? Ostanio rozglądałem się za wędką na grunt i myślę że wędkę i kołowrotek z wolnym biegiem można dostać do 200-250 zł ?? Do tego żyłka do 10-12 kg.Jak na początkowe wyprawy chyba starczy.

(2010-09-22 20:18)
kakolgda86kakolgda86
0

A co myslicie o sprzęcie JAXONA ?? Ostanio rozgladam sie za wędką na grunt i mysle ze wędke i kolowrotek z wolnym biegiem można dostać do 200-250 zl ?? (Średnia klasa) do tego żyłak do 10-12 kg.Jak na poczatkowe wyprawy chyba starczy.

(2010-09-22 20:19)
makuuuu82makuuuu82
0
mogę co do "wytrzymałych" wędek z targu dodać trochę od siebie. Byłem kiedyś ze znajomym na stawie, w którym pełno karasi. Kolega łowił na takie "cudo" i przy zacięciu kij sie złamał. zdobycz;) wylądowała na brzegu... 15cm karaś. (2010-09-27 21:47)
użytkownik56130użytkownik56130
0
Faktycznie - prawdziwy zestaw do grunt - o grunt to wszystko rzucić i zakopać .Pozdrawiam .
(2010-10-15 20:19)
ryukon1975ryukon1975
0
Wszystko fajnie.Z doświadczenia ze sprzętem poradzę Ci nie kupować na bazarach,tylko sprawdzone firmy w sklepach.Przykładowo moja ulubiona Daiwa (jak i inne duże firmy) produkuje sprzęt w tak szerokim zakresie cenowym że każdy znajdzie coś dla siebie.Kije od kilkudziesięciu złotych do kilku tysięcy to samo kołowrotki.Gdy trafisz na wadliwy egzemplarz a może się on trafić wszędzie bez względu na cenę-masz gwarancję.Wybór należy do Ciebie:).
(2010-10-18 09:57)
bambusikbambusik
0
Witam wszystkich.Ktoś kiedyś powiedział,że tanim mięsem karmi się psy.Ja uważam,że lepiej troszke uzbierać pieniążków i kupić coś lepszego,żeby w końcowym efekcie nie stracić. (2010-11-16 18:37)
robcio2535robcio2535
0
Artykuł fajny :-) bo i każdy z nas kiedś zaczynał :-)Nie każdego stać na kupno super drogiego sprzetu . Też miałem ruski teleskop i powiem ze miałem szczescie bo mi służył lata :-)Powiem jeszcze ze nie wszystko dobrej firmy i drogie -znaczy lepsze bo znam wiele przypadków w wedkarstwie i z innymi sprzetami drogie ,firmowe a jednak bubel .Za artykuł *****
(2010-11-21 12:39)
marek224marek224
0
Jak ja kupiłem wędkę u ruska to nie wytrzymała za długo.Miała długość 2,70 m.

to było tak:
Na początku łowiłem na spławik 1,5 g,i wszystko było dobrze.
Jednak jak później  założyłem mały koszyczek,napełniłem go zanętą,zamach,rzucam i ...
wędka ŁAMIE SIĘ W POŁOWIE.
Od tej pory stosuję wędki korkowe.POZDRO i życzę połamania kija...; ))))
(2011-01-12 14:01)
derfalonderfalon
0
A ja mam od ubiegłego sezonu kijek Mikado Trython Feeder 3,9m cw do 100g i do tego Dragon Quattro 430RD. Całkiem przyjemny i niedrogi secik. A tej zimy uzupełniłem o drugi taki sam kijek tylko siedzi na nim Cormoran FBI 4Pi 3000. Mogę polecić z czystym sumieniem. (2011-04-01 22:05)
loraklorak
0
Te zestawy pewnie wystarczą na początek, ale proponuję Ci odkładać kasę na coś lepszego. Mam na myśli lżejszy, a za razem mocniejszy sprzęt węglowy, co za tym idzie sporo droższy.Też kiedyś kupiłem wędkę na targu, ale jak miałem okazję połowić na sprzęcie kolegi to nie było mowy żebym dalej się męczył ze swoim. Teraz nie żałuję i jak tylko mam w planach zakup nowego sprzętu to czytam opinie o nim, czy jadę do sklepu i oglądam.Jeżeli trafi Ci się "ryba życia" to sprzęt odgrywa znaczącą rolę.Połamania życzę...(byle nie na kolanie)! (2011-05-19 15:15)
wojtek1619wojtek1619
0
fajny artykuł każdy z nas zaczynał na takim sprzęcie ale lepiej dołożyć te pare złotych i mieć coś porządnego  (2011-06-19 13:24)
siwy2934siwy2934
0
A ja mam bazarówke do tej pory już pewnie ponad 10 lat nazywa się USA stick:) normalnie nie do zajechania, nie ma na niej określonego ciężaru wyrzutowego ale miotam nią ciężarki po 80 gram i nawet nie zatrzeszczy, jedna przelotka zardzewiała poza tym nic jej nie dolega, również mam dwa goldeny i jednego mastera z lat dzieciństwa i na nie nie narzekam, ale master pamiętam był cholernie drogi nawet jak na bazarowe wędki służy do dziś przy spławikówce, wyciągnął masę karpi takich do 2 kg na moim stawie.

Za artykuł  5,
(2011-06-29 09:42)
szprotaszprota
0
ruski sprzet  =china (2011-07-08 23:07)
MartynMartyn
0
adamoski napisał "jesli nauczysz się jeździć bez wspomagania , gpsów itd" no z tym to ja się nie zgadzam bo bez tej wiedzy to teraz większości aut nawet nie odpali haha, ale co do tematu to niestety kupno na bazarku tak się niekiedy kończy brak gwarancji , lepjej kupić tanioche w sklepie zawsze jest jakiś papier. Co do nie ufania sprzedającemu to też jest bład mam na myśli tu o sklepy a nie bazar ( sam jestem pracownikiem w sklepie wędkarskim) i nie wyobrazam sobie by oszukać klijęta z towarem, po prostu taki klijęt już nie wróci do mnie tak ze z tym był bym ostrożny, poza tym jakość sprzętu idzie zawsze w parze z ceną jak z autem choć nieraz i drogi sprzęt może być z wadą, do tego powinien ci doradzić odpowiednio co do sprzętu bo 120 – 180 gram na jezioro to  nawet nie lekka przesada a wielka, taka gramatura to na uciąg (łowienie w nurcie) Wisła tu się sprawdzi w 100% ale człowiek uczy się na błędach do tego dodam jeszcze że nie widzisz winy po swojej stronie , mając dostęp do neta nie poczytałeś co ,jak z czym a teraz zdziwienie że wcisnął byle co . Grunt byś się nie zniechęcał  a z czasem i sprzęt można wymieniać na coraz to nowszy czego ci życzę. Ode mnie masz 5/5
(2011-07-14 10:36)
KamikKamik
0
A tan kołowrotek to się nadaje bajere kręcić nic wiecej.  Prędzej widelcem by zwinoł żyłkę niż tym
(2011-11-17 22:24)
camelotcamelot
0
***** Daje pięć ! Czytając wpis - odbyłem podróż sentymentalną w czasie. Po mojemu to taki bazarowy zakup jest całkiem sensowny dla tych co zaczynają. Po co walić kasę, gdy jeszcze tak naprawdę się nie wie jaki sprzęt będzie rzeczywiście potrzebny ? Więc uważam że kupno na początek taniego - to dobry pomysł ! - Bo przynajmniej za tanie pieniądze można poćwiczyć i zdobyć pierwsze doświadczenie. Kiedy pomyślę o czasach, gdy ja stawiałem pierwsze kroki, - luksusem było posiadanie bambusa !  A taki teleskop i młynek Golden byłby szczytem najwyższej technologii.  Mój pierwszy młynek był wyklepanym z aluminiowej blachy kręciołem z ruchomą szpulą. - A kij musiałem sobie sam wystrugać z leszczyny.  Jak nie było żyłki, to używało się szewskiej dratwy pociągniętej woskiem. ... I też ryby się łowiło ! A jeśli chodzi o Goldena , to też kilka zamęczyłem po drodze i nie mogę złego słowa powiedzieć za te pieniądze ! - Po pierwszym Goldenie - wykosztowałem się na Jaxona , który nie wytrzymał połowy tego co bazarowy Golden. - Możliwe że to czysty przypadek, ale tak się zraziłem, że nie biorę do ręki nic o nazwie Jaxon.       Pozdrawiam serdecznie ! (2011-12-06 19:13)
tryftatryfta
0
Czytając artykuł i te komentarze nie wiem czy płakać,czy się śmiać,oczywiście nie mam ochoty nikogo krytykować.Sam kiedyś kupiłem kołowrotek Goldena i co dziwne w sklepie,oczywiście szlag go trafił,poprzez lata wędkowania miałem wiele kołowrotków,a obecnie bazuję na Okumie i Robinsonach i jestem z nich zadowolony.A gwoli informacji to wielu hurtowników,również tacy co mają sklepy handlują na giełdach - bazarkach i nie ważne kto gdzie kupuje,bo wędkarstwo to nie gadżeciarstwo.Nawet Mercedes na drugi dzień może się zepsuć.Mój golden nie wytrzymał holu ryby i to tyle.
(2011-12-17 14:24)
ripperripper
0
dam 5 ja również zaczynałem od rynków i co nie które do dnia dzisiejszego mam w dobrej kondycji na te ryby które się łowi i których coraz mniej to wystarcza ale teraz wole zaoszczędzać i jednak w sklepie i powiem szczerzę że ceny to nawet w sklepach są teraz tańsze niż na rynkach , i wiem z doświadczenia że ''jak dbasz tak masz'' i tej reguły się trzymam .
(2011-12-18 23:12)
okonek14okonek14
0
Mogło by Ci to posłużyć,mam ten kołowrotek na szczupaka.Pozdrawiam
(2012-01-19 19:25)
ZAMOSCIANINZAMOSCIANIN
0
***** (2012-01-22 12:57)
dawido199dawido199
0
Wiem co to znaczy.W końcu każdy kiedyś łowił na taki sprzęt.Mój pierwszy sprzęt który dostałem jako 5-cio latek to wędka air strike i wspomniany w artykule kołowrotek golden 2000.No cóż wędki już nie ma jak i kołowrotka ponieważ nie był to sprzęt najlepszej jakości. Artykulik super i za niego dam piątke. (2012-04-06 19:24)
Maly123Maly123
0
Koledzy też zaczynałem od bazarówki za 70-50zł i mam ją już 2 rok i wytargała pełno ryb od malutkich po 4kg Karpie i dalej jest w dobrym stanie... Piona. (2012-05-04 18:05)
lysywedkowiczlysywedkowicz
0
Każdy chyba zaczynał na sprzęcie takim, na jaki go było stać. Każdy uczy się na błędach - niestety najczęściej na swoich. Jestem wędkarzem hobbystą - jak złapię to złapię, jak nie to nie. Ale jednego się nauczyłem - sprzęt zawsze ze sklepu. Nigdy z bazaru. Jak się coś stanie, to zawsze jest gwarancja. A w dobrym sklepie znajdzie się coś na każdą kieszeń, a jeśli nawet będzie to różnica 50 pln między ceną sklepową, a bazarową to naprawdę nie ma się nad czym zastanawiać. (2012-06-12 20:25)
abra1990abra1990
0
Ja też mam taki "bazarowy sprzęt na grunt" wędka cormoran, a kołowrotek goldena, sprzęt nie do zajechania mam go już 7 lat , miota się nim nawet 100gramowe ciężarki i ani trzaśnie , nawet nie myślę zmieniać na coś innego, zależy jak się trafi, ale trzeba być obiektywnym na bazarach często dominują tzw. jednorazówki , szkoda na to kasy i nerwów (2012-08-02 00:04)
kubadadak2kubadadak2
0
polecam ten kołowrotek mam go już 2 rok .  (2012-08-24 21:07)
Lin1992Lin1992
0
No,no,no fajny zestawik i ładnie opisany. Za wpis mogę dać tylko 5***** :) Pozdrawiam. (2012-10-16 11:22)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
0
Piszesz że sprzęt firmowy jest lepszy. A podajesz zestawy z bazarku, wędziska produkcji chińskiej o s prefabrykowanej nazwie (podróby). Dajwy nie kipisz za 60 zł i nawet przed 3 laty. Nie znasz się na sprzęcie, dlatego kiepsko wybierasz. Kołowrotek Golden ** 2000 ten z tylnym biegiem (w miejsce gwiazdek wstaw litery których nie podałeś, błąd laika- a ważna informacja), to już troszkę lepszy sprzęt. Żeby wybrać odpowiedni sprzęt, trzeba się znać troszeczkę na tym. Mieć doświadczenie w jego eksploatacji. Wtedy wyczujesz wszystkie jego wady. Markowy sprzęt jest droższy ale też nie jest bez wad. I tak samo się złamie jak będziesz nie umiejętnie się z nim obchodził, czy transportował. Wystarczy kilka razy stuknąć blankiem o jakąś krawędź, czy w transporcie go gdzieś przygnieść. Wtedy powstają mikro pęknięcia, nie widoczne gołym okiem. I takie wędzisko prędzej czy później przy obciążeniu pęknę w tym miejscu... O jakości sprzętu mówi jaki materiał do tego został użyty i jak zostało wykonane. Nie firma. Każda firma ma w swoim asortymencie tak zwane reklamówki, sprzęt tani wyprodukowany z najtańszych komponentów, i czasami nawet nie dokońca dobrze spasowanych. I jeśli miał by ktoś kupić te reklamówki, to niech się zastanowi czy wartom przepłacać tylko za napis na kiju (logo producenta, opłata za markę). Czy nie lepiej kupić coś za tą samą cenę, ale w wyższej półki innego producenta (Tańszego!) Ps. jeśli jakiś wędkarz początkujący poszukuje kołowrotak do spiningu, to polecę Golden JW 2000, lub do spławika Golden JW 1000. Mi służą już kupę lat i nie narzekam. Bo działają dalej niezawodnie. Tyle że zanim ktoś kupi jaki kol wiek sprzęcik, niech go dobrze obejrzy, sprawdzi jak pracuje, czy coś nie zgrzyta, szoruje, nie jest przekrzywione wygięte. Wędzisko też pokaże niektóre swoje wady odrazu... tyle że trzeba już mieć doświadczenie i styczność z lepszym sprzętem, z górnej półki i wcale nie koniecznie markowym. Konger jest dobrą firmą. A ja już trafiłem 2 wadliwe produkty. Wędzisko spinningowe ze krzywą szczytówką zakupione przez pier.... internet i kołowrotek pod lodowy który jest uczulony na lekki mrozik! Firmowa Catana wysiadła po 2 latach spinningowania (niższa półka), a Golden "JW" z wyższej półki jeszcze się spisuje... Zaś sprzęt który sam wybierałem i uważnie oglądałem, nigdy mnie nie zawiódł. I nie ważne gdzie był kupiony w sklepie czy na bazarku... Tak na marginesie; To te literki w nazwie produktu, mówią z jakiej półki jest sprzęcik. Cyfry to oznaczenie rozmiaru/wielkości kołowrotka... Dlatego jest tak ważne podawanie pełnej nazwy. (2012-11-21 09:01)

skomentuj ten artykuł