Zestaw spiningowy Robinson

/ 9 komentarzy

Witam w dzisiejszym wpisie zaprezentuje wam mój zestaw marki robinson z którym rozpocznę nowy sezon spiningowy.Za oknami jeszcze zima ,śnieg cały cza padał i padał ,jeziora zamarznięte... Ta pogoda stwarza okazję do konserwacji i przejrzenia sprzętu,każdy wie ,że do sandaczowego kogutowania potrzebny jest dobry i mocny kołowrotek ,który nigdy nie zawiedzie mój kołowrotek to robinson marshal 1120 ,kiedyś nawet poświęciłem cały wpis temu młynkowi ,to dzięki niemu złowiłem pierwszego sandacza i oszalałem na tle tej ryby! Ten kołowrotek to nie jest już zabawka o czym świadczy to,że wyposażony jest w obudowę i korpus z nieodkształcalnego grafitu,10 łożysk japońskich,4 łożyska z pokryciem ceramicznym, szpula z lotniczego duralu, numerycznie projektowana, frezowana przekładnia ,odkuwana korbka ,łożysko oporowe, multitarczowy hamulec odporny na działanie wody ,zapasowa szpula aluminiowa -to wszystko tworzy świetną maszynę i do tego mamy aż 5lat gwarancji. Od siebie dodam ,że jest to kołowrotek który spisuje się świetnie i mimo wielu lat używania nigdy mnie nie zawiódł. Kołowrotek delikatnie się porysował i nosi ślady użytkowania ,ale to jest nieuniknione ,najważniejsze jest to ,że kołowrotek jest dobrze spasowany ,nie ma luzów i hamulec jest bardzo precyzyjny. Marshall jest bardzo cichy ,dobrze nawija plecionkę i dobrze współpracuje z kogutami o wadze między 2 a 30gram,nie robią na nim wrażenia duże blaszki obrotowe w dużych rozmiarach ani intensywnie pracujące woblery przy połowie metodą trolingu. Niedocenianą przez wielu zaletą jest to ,że robinson nie stosował mechanizmu szybkiego składania korbki dzięki czemu pozbył się niepotrzebnych luzów. W tej maszynie drzemie moc dzięki ,której możemy wyholować na prawdę dużą rybę. Jestem użytkownikiem tego kołowrotka na prawdę już od wielu lat mimo tego ,że jestem praktycznie codziennie na rybach nad jeziorem Bytyńskim, kołowrotek nadal pracuje jak dopiero co wyjęty z pudełka. Dodam ,że kołowrotek poza wieloma zaletami ,które pozwalają mu zaufać pod względem wędkarskim ma również ciekawy design i przyciąga spojrzenie, dzięki uniwersalnym odcieniom srebra kołowrotek jest estetyczny i pasuje do niemal każdego kijka. I polecam go każdemu sandaczowemu łowcy i temu początkującemu i temu ,który ma już wyższe wymagania.
Dlaczego? Ponieważ początkującemu spiningiście wybacza i koryguje błędy a staremu wyjadaczowi pomoże w ekstremalnych warunkach.





Image Hosted by ImageShack.us















W moim zestawie znajduje się również wiele przynęt gumowych pierwszą z nich jest 9cm seledynowy performer
Guma ta jest moim kilerem na jeziorze Bytyńskim ,od kilku lat ta przynęta pojedynkuje się z gumami relaxa i dragona,
skutecznością niczym nie ustępuje nadmienionym firmom. Guma bardzo agresywnie zamiata ogonem i to bez względu na
to czy jest na główce 2gramy czy 15gram, co jest bardzo ważne gdy polujemy na szczupaki i grube garbusy na płyciznach.
Image Hosted by ImageShack.us

Performer na moim jeziorze spisuje się najlepiej na głębokości +/-3m. na główce 6gram, przy powolnym opadzie kusi
duże szczupaki ,pięknie wybarwione okonie oraz mętnooką szlachtę.


Kolejnymi przynętami z którymi wiążę duże nadzieje są Radiatory w kolorze seledynowym z brokatem 10cm i białymi 7cm.oba te rozmiary znakomicie nadadzą się do połowu okoni, sandaczy i szczupaków można także pokombinować z czernią i brązowymi z brokatem . Te gumy mają ciekawy kształt przypominający kaloryfer oraz ogonek który bardzo intensywnie pracuje dzięki czemu pobudza swoją pracą linię boczną rybek.



Image Hosted by ImageShack.us










Image Hosted by ImageShack.us






Image Hosted by ImageShack.us





Ostatnimi moimi przynętami gumowymi ze stajni robinsona są twistery o klasycznej budowie w rozmiarze 3,5 oraz 5cm są one bardzo dobre i ogonki mimo skubania garbusów są bardzo wytrzymałe te gumy stosuję gdy trafię na stado okoni 15-25cm.na główce 4gramowej paprochy w kolorze białym i czerwieni z brokatem robią niezłe wyniki po za tym gumy te można z pewnością stosować przy metodzie bocznego troku z żyłką 0,14 również od Robinsona.


Image Hosted by ImageShack.us



Wszyscy wiemy ,że aby wbić się w pysk sandacza trzeba mieć dobre kotwice ostatnio będąc w markecie Auchan zobaczyłem kotwice właśnie od Robinona wyglądają dosyć stabilnie i posłużą przy kogutach na mniejsze sandacze i okonie. Oraz chaczyki od robinsona na których zrobiłem kilka muszek do pocznego troka;)


Image Hosted by ImageShack.us






Image Hosted by ImageShack.us







Image Hosted by ImageShack.us






Jak prowadzić te przynęty?


Przy prowadzeniu przynęty takich jak kogut czy gumy z opadu nie ma żadnej wielkiej filozofii po prostu ustawiamy wędkę pod kątem między 30 a 60 stopni-tak żeby był wygodnie obserwować szczytówkę i sławną opadową parabolę. Ps. W wielu książkach na temat połowu sandaczy i w ogóle związanych z opadem jest sztywno napisane i powtarzane jak mantra przez spinningistów „wędka musi być ustawiona pod kontem 45 stopni” ,taka teoria i schemat ,ale teraz trzeba zadać sobie pytanie-, Czy ryby pływają z kątomierzem i mierzą kąt między szczytówką a wodą ,czy mierzą kąt pod jakim opada przynęta? Otóż odpowiedz jest prosta i bardzo lakoniczna- NIE. I każdy powinien ustawiać sobie wędkę tak jak mu pasuje i tak żeby czuć się komfortowo. Wracając do tematu po krótkiej dygresji musimy podbijać szczytówkę dosyć delikatnie jeśli chcemy mieć szybki opadzik przy dnie przy pojedynczym podbiciu i zwinięciu luzu jeśli chcemy szybko prowadzić przynętę podobnie pracuje przynęta gdy podbijamy ją przez dwukrotne podniesienie przynęty i im mocniej szarpniemy tym wyżej podniesie nam się przynęta.
Teraz możemy połączyć oba sposoby-przez zwinięcie przynęty i podbicie szczytówki ja najbardziej lubię w rytmie 1-2-1 tzn podbicie pojedyncze szczytówką i kołowrotkiem i znowu podwójne i pojedyncze.
Ale co mam zrobić jeśli ryby żerują przy powierzchni? Odpowiedź jest prosta-nie pozwalamy przynęcie opaść na dno i prowadzimy ją szybkimi skokami;) Podobnie w toni.
A co jeśli chcemy na przykład złapać wzdręgę która praktycznie żeruje 5cm pod powierzchnią? Opiszę wam sposób ,który w lato zrobił furorę przy pomocy paprochowych kogutów oraz dał mi efekty w postaci dorodnych wzdręg, sporej ilości okoni , kilku szczupaków i sandaczy przy zachodzie słońca.
Prowadzimy przynętę bardzo szybkimi skokami nie przerwywając podrywania przynęty szczytówką i co 5 podbić szczytówką wywijamy powstały luz.Rys nr 8 W podobnym stylu możemy prowadzić przynętę schodkowo penetrując obszar od dna do powierzchni w stylu schodkowym. Podbijamy cały czas przynętę szczytówką aż do całkowitego opadu i powstania luzu na kiju wtedy podwijamy przynętę prawie pod powierzchnię cały czas drgając szczytówką i tak powtarzamy czynność. Taki sposób jest też bardzo skuteczny 9/10 startów ryby do przynęty kończy się zacięciem gdyż cały czas podbijamy szczytówką. Przynęty gumowe szczególnie paprochy możemy prowadzić za pomocą metody boczego troku.


Image Hosted by ImageShack.us





Image Hosted by ImageShack.us





Image Hosted by ImageShack.us



W swoim arsenale posiadam jeszcze łowne woblery od Robinsona ,które uważam do trolingu i przy obrzucaniu trzcinowisk na moim jeziorze. Wszystkie te woblery łączy to ,że są skuteczne i w nich jest umieszczona grzechotka ,która skutecznie wabi ryby. Woblery są malowane w bardzo skuteczne kolory dzięki czemu możemy liczyć na kontakt z rybą. Praca tych woblerów jest bardzo agresywna i można nimi kusić każdą rybę drapieżną w naszych Polskich wodach.Dlaczego w moim pudle są woblery Robinsona? Dlatego ,że są skuteczne i po prostu tanie co jest ważne dla początkujących łowców.






Image Hosted by ImageShack.us













Image Hosted by ImageShack.us
















Reasumując w tym wpisie opisałem wam mój zestaw robinsona i kilka podstawowych metod prowadzenia przynęt spiningowych. I z promieniami wiosennego słońca które niemrawo przebija się przez chmury czekamy na rozpoczęcie sezonu.

POZDRAWIAM Albert Woźniak.

 


4.4
Oceń
(44 głosów)

 

Ocena sprzętu (ocen: 4)

Ocena użytkowników:

Jakość:
(4.3)
Cena:
(4.8)
Użytkowanie:
(4.5)

Średnia ocena:

4.5



Zestaw spiningowy Robinson - opinie i komentarze

MsKamiruMsKamiru
0
No pięknie :) Fajny sprzęcik :) 5 (2013-04-08 15:05)
szutomaszszutomasz
0
super artykuł :D 5***** (2013-04-08 15:15)
użytkownik55974użytkownik55974
0
tak jakby super ***** (2013-04-08 16:43)
Lin1992Lin1992
0
Fajny wpis bardzo wielki plus masz u mnie za taką ilość ilustracji/zdjęć do tekstu. Wpis prezentuje się bomba. (2013-04-08 19:40)
pawel75pawel75
0
Napracowałeś się ! Świetny tekst, fajne fotki.... Pozdrawiam i oczywiście ***** zostawiam ! (2013-04-08 19:55)
okiem_sandaczaokiem_sandacza
0
Dziękuję za uznanie;) Faktycznie napracowałem się i po ocenach i miłych komentarzach jest mi bardzo przyjemnie ,że zostałem doceniony ;) Zastanawia mnie tylko dlaczego zasłużyłem na tak srogą ocenę -1 od kolegi hefemadrid no ,ale cóż niektórzy już tak mają;) (2013-04-08 22:06)
matexxmatexx
0
Fajny i ciekawy artykuł (2013-04-09 15:33)
krycha0502krycha0502
0
Wszystko opisane 5ka (2013-04-29 16:28)
andrzej3023andrzej3023
0
Powiem ze bardzo fajny sprzent masz (2013-05-04 09:55)

skomentuj ten artykuł