Reklama

Złodzieje w PZW?

13/09/2011 20:42
Zaniepokojony oporem przed powiadamianiem Straży Rybackiej o zarybieniach i samowolą podczas zarybień wód PZW tj. zbiornika wodnego Bukówka przez Prezesa i Gospodarza pewnego Koła w rejonie mojego służbowego działania postanowiłem bliżej przyjrzeć się jak to jest z tym zarybianiem i co ci Panowie tak naprawdę tam robią. Podczas obserwacji funkcyjnych Kolegów przez strażnika SSR okazało się ,że podczas zarybienia zbiornika wodnego Bukówka rybą gatunku szczupak obydwaj kradli szczupaki- jak udało się udowodnić to ukradli po dwa szczupaki każdy o wartości po 18 złotych o wadze po 800 gr. Dodatkowo chcieli dać szczupaki strażnikowi SSR aby ten odstąpił od zawiadamiania organów (załącznik notatka urzędowa). Oczywiście nikt się nie ugiął i wielka zadyma się z tego zrobiła bo policja na mój wniosek wszczęła postępowanie o kradzież ryb (w załączeniu pismo) a Koledzy Prezes i Gospodarz Koła PZW dodatkowo stanęli przed Sądem Koleżeńskim w Okręgu PZW. Pisali oni wyjaśnienia do Okręgu i czytając je nie mogłem uwierzyć w to co czytam, więc podzielę się z Wami -może Wam będzie łatwiej ich zrozumieć cyt. tłumaczenie się Kol. Gospodarza Koła PZW Aleksandra J. :” dojazdu na zb. Bukówka, mycia ubłoconego samochodu oraz straconego czasu nikt nie nalicza. Uważam że półtora kilograma ryby jest skromną rekompensatą za stracony czas i poniesione koszty” (pismo w załączeniu), Prezes Koła PZW Stanisława B. napisał cyt:” uważając to jako rekompensata za dojazd i oczekiwanie na dostawę. Czynu tego żałuję”(pismo w załączeniu) . Odbyła się sprawa w Sądzie Koleżeńskim Okręgowym PZW i Panowie zostali uznani winnymi ,rozstać musieli się również z zajmowanymi stanowiskami, to jeszcze nie koniec Sąd Państwowy również zajął się sprawą i skazał w.w „Kolegów” za kradzież. Tak o to skończył się pewien rozdział zarybień dokonywanych przez Aleksandra i Stanisława. Historia ta może da wszystkim do myślenia jak to jest z tymi zarybieniami? Zwracajmy większą uwagę na to co robią inni i nie bójmy się o tym mówić, interweniować , bądźmy zawsze przy zarybieniach. Jednak nie wszystkich należy brać jedną miarą -ale doświadczenia z w.w przypadkiem nauczyły mnie dystansu co do bezgranicznego zaufania i zawsze bywam przy zarybianiu nawet najskromniejszym. Dziś już nie ma tych Panów i Kołem kierują odpowiedzialni ludzie-ale wciąż zadaję sobie pytanie ile zdążyli „Koledzy” Alek i Jurek zawinąć? Kiedy nas nie było. Koledzy załącznikami są dokumenty z w.w sprawy i pewne zdania i nazwiska pozwoliłem sobie wyciąć . Skłaniam do refleksji i Pozdrawiam. Mirek.K
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama