MO PZW ogłosił że będzie odławiał sieciami białoryb w Zalewie Zegrzyńskim z powodu - dużej ilośćtych gatunków ryb w wodzie! W stosunku do ilości ryb drapieżnych. Nie wiem czy mam śmiać się czy płakać? Ten sam Okręg wprowadził zakaz połowu ryb sieciami do końca kwietnia w tym zbiorniku, zastanawiam się tylko po co? Skoro sam tego przepisu Okręg nie respektuje. Ten sam Okręg zabrania zabierania złowionych ryb na przyujściowym odcinku Kanału Żerańskiego - Królewskiego! Tylko po co skoro sami odławiają! Zalew jest zarybiany i o dziwo zarybia też białorybem, tylko po co? Skoro jest tych gatuków za dużo! Skoro tak jest tam dobrze z tym białorybem a za mało drapieżników to po co wprowadzono troling na wodach zalewu? Przecież to typowa metoda do połowu ryb drapieżnych. Zamiast zarybiać białorybem to może zarybiać tylko drapieżnymi gatunkami? Po co zarybiać za nasze pieniądze, skoro sieci rybaków zmniejszają populację ryb! Nie zarybiajmy i pozwaljmy łowić rybakom na sieci tak chyba by było uczciwe wobec wędkarzy którzy płacą składkę na zarybianie. Jeśli ryb drapieżnych jest za mało to zmniejszymy limity ryb drapieżnych do zabrania z wody. A przede wszystkim chrońmy tarliska i tarło! W której części roku jest tarło?! Jesli białorybu jest tak dużo, że się w "wodzie nie mieści" to czemu wędkarze jakoś tego nie odczuwają!? Od maja do jesieni, sieci rybaków czeszą wody zalewu pomiędzy mostem w Zegrzu po zaporę w Dębe. Ponoć tylko białoryb biorą na sprzedaż do sklepów. Pływamy tam łodziami, na echosndach ryb nie widzać - to zapewne z przerybienia! Smutne! Logiki w tym nie widzę tylko kasę do zarobienia! Pozdrawiam, Konrad
Konrad jesteś mądrym facetem.
Z ust mi to wszystko wyjąłeś .
Pozdrowienia
Julian.
Ps. Wjaśnijcie Wy kochane działacze te zagadkie .
Skoro jest tak dobrze dlaczego jest tak żle.
Moja petycja STOP LEGALNYM KŁUSOLOM ma coś koło trzech lat. Wszystkie okoliczne koła zostały powiadomione o tej petycji. Koło siedmiuset wędkarzy ją podpisało z czego co najmniej 30 % nigdy na Zegrzu nie będzie łowiła. O co tu chodzi?
Zakaz odgórny ? Bo słyszałem, że co gosliwsi dali znać do ZO PZW Mazowsze o takowej petycji i wiadomo jaki mógł być rozkaz odgórny.
Kuźwa ryb jest tak dużo, że w tamtym roku na kilku zasiadkach na Zegrzu wędkarzom obok nawet pinek nie ogryzało :-(
http://www.petycjeonline.com/stop_legalnym_klusolom
"Przerybienie na wodzie PZW" - Już samo takie stwierdzenie to przedni wędkarski dowcip.
No ale Panowie, jeżeli są dwie opcje - zarybić za rok wyłącznie drapieżnikiem i mieć problem z głowy ale nic nie zarobić, albo odłowić sieciami, sprzedać a od przyszłego roku odbudowywać za nasze pieniądze populacje białorybu to wiadomo co wybiorą.
Złodzieje byli zawsze, w każdym społeczeństwie, szkoda tylko że obecnie mogą kraść legalnie, informując nas że zostaniemy/zostaliśmy okradzeni i śmiejąc nam się w twarz.
Ehhhhh szkoda że u mnie w okolicy nie ma żadnej "przerybionej wody".
Przecież w każdym okręgu pozakładali wspólnie z ichtiologami spółki odłowowe(prywatne).Taka spółkę ma BRYLSKI z synem w okr.katowickim więc muszą je jakoś wykorzystać.Gdy ten temat został u mnie w kole poruszomy na zebraniu sprawozdawczym to obserwator z okręgu wyparł sie w żywe oczy że o niczym nie wie(jest delegatem do okregu) i jest w zarządzie także.Nigdy na żądanie członków nie okazali jakichś wiarygodnych wyników badań zbiorników oraz nigdy takich nie robili.Robili tylko odłowy kontrolne dla Instytutu z Olsztyna podczas których większość ryb się zniszczyła i część trzeba było zakopac do lasu bo nie było chętnych żeby je zabrać do domu.Byłem przy tym bo byłem gospodarzem w kole i zostałem oddany do dyspozycji ichtiologa do tych odłowów.Te odłowy to tylko marnowanie ryby a na mój wniosek aby któryś z ichtiologów popływał ze mną na łodzi i przy mnie łowił aby stwierdzić co jest w wodzie nie było odpowiedzi.Rozmowy z wędkarzami na łowiskach nie wchodzą w grę bo jakim cudem mają się działacze poniżać.Sieci kłusownicze które zlikwidowałem z prez.Koselarzem na Pogorii I.Pozdro
Jeszcze taka jedna moja myśl. Dlaczego ryb z odłowów kontrolnych, czy właśnie w ramach walki z przerybieniem (śmiech na sali) nie wypuszcza się do innych zbiorników ? Pozostawiam oczywiście bez odpowiedzi. Powinna to być fundamentalna zasada likwidująca wszelkie wałki i pokusy że PZW żadnej ryby sprzedać nie ma prawa.
Jedno mnie zastanawia. Jest Statut PZW, jest to związek wędkarski?
To czemu wędkarze wybierają rybaków do zarządów?
Nie trzeba rybaczyć by pozyskać środki, są inne sposoby!
Ale cóż wedkarz woli w tym jednym dniu łowić rybki niż iść i powiedzieć "stop, rybak nie bedzie rządził naszymi wodami".
Artur bo sam zapis o " gospodarce rybackiej " obliguje do tego ;-)
Należy dążyć do tego żeby właśnie ten zapis usunąć a przy okazji o sporcie. Kto chce niech bedzie sportowcem ale nie z puli PZW.
Jak dotąd nikt z PZW OM nie odpowiedział mojemu ,,kumplowi " po kiju w pewnej resteuracji nad zalewem ,,sponsorowanej " przez pewną organizację cyt. za kolegą Wieśkiem : Czy zamówionego lina w galarecie( + 2 żywce i 2 x 100g) mamy wpisać do rejestru połowów.
Ps. Wiesiu doprowadził tym pytaniem pewną nobilną damę do szewskiej pasji - ku mojej i innych uciesze.
Ale to taki śmiech przez łzy
Julian
Artur bo sam zapis o " gospodarce rybackiej " obliguje do tego ;-)
Należy dążyć do tego żeby właśnie ten zapis usunąć a przy okazji o sporcie. Kto chce niech bedzie sportowcem ale nie z puli PZW.
JK
Janek, nie ma ustawy itd, opisijącej wędkarskie kożystanie z wód. Nie myl z uprawianiem amatorskiego połowu ryb na wędkę.
Wędkowanie to jedno, a hów i hodowla to drugie, czyli zarybienia i opieka nad rybostanem.
I tu choćby oddzielną ustawe opublikowali gdzie nie było by mowy o połowach sieciowych, a jedynie odłowach kontrolnych w celu oszaczowania populacji ryb. To i tak jak teraz znajdą się osoby które będąc przy pałeczce będą chciały coś dla siebie uszczypnąć.
Jedyne co jest tu sensowne, bez żadnych potrzeb zmian prawa, statutu itd. Na delegatów trzeba wybierać tylko i wyłącznie wrogów odłowów sieciowych.
Wiesz dobrze co mówi że jesteśmy nie zadowoleni z pana rządów. To co zrobiono z Tuskiem. Czyli oddanie głosu na kogo innego.
Trudne to, bo faktycznie każdy mówi jaki on bedzie dobry itd. Ale czasami lepiej zaryzykować oddając głos na inną osobę niż pozwolić mu dalej rządzić.
Dlatego każdy nie zadowolony powinien iść na wybory, by powiedzieć dość chcemy zmian. Na walne by przegłosować na co mają iść nasze skłądki, czy na zawody i utrzymanie zarządu, czy Na Zarybienia.
W tamtym roku przeforsowałem 1500 zł na dodatkowa arybienia. Mało? to ok 60 kg narybku. Niby nic.
Ale w tym roku nie przyszli koledzy na walne, i teraz nie ma ani złotówki na to przeznaczonej.
A że udało mi się przeforsować by ZO PZW zaczeło się starć o dotacje na gospodarkę rybną. I PZW Olsztyn dołączyło do gróp rybackich, ma możliwości pozyskać duże pieniądze z budrzetu Pastawa i Uni na te cele "hów i hodowla ryb" przeznaczone.
W kole mamy budrzet ponad 12 tysi, smiało można z tego przeznaczyć na zarybienia 5-6 tyś. W urzędach też wydreptałem i wystarczy w wrześniu składać wniosek do projektów budrzetów by w nim zamieścili punkt o gospodarce rybackiej. A można z tego wycisnąć ok 20-30 tyś, do tego inne instytucje itd. I razem ile wyjdzie dodatkowego narybku?
Tak samo inne cele jak brzegi dojazdy, to są środki w punkcie archutektura oraz turystyka.
W tamtym roku mimo że nie było wyżej opisanych punktów udało mi się wynegocjować ok 40 tyś zł dla koła. ale wszytko było odpowiedno sabotowana przez tych na których ludzie tak nad wodą psioczą.
Dlatego jest tak jak było, i na zmiany nie mogą wędkarze liczyć jak nie zmieną zarządu koła i skłądu delegatów. Czyli nie wyeliminują z nich tych pseudo działaczy, których tu tak ładnie nazywacie leśnymi dziadkami.
Oh mein Gott... po co mi to było...
Ja tylko chciałbym, żeby nie było zapisów o gospodarce rybackiej i sporcie....
Wybory, wybory i jest to co jest - wybory, wybory i tak w koło ...
JK
Oh mein Gott... po co mi to było...
Ja tylko chciałbym, żeby nie było zapisów o gospodarce rybackiej i sporcie....
Wybory, wybory i jest to co jest - wybory, wybory i tak w koło ...
JK
Nie chcesz jak i inni nie cgcą takich zapisów w statucie. To na walne i wniosek. Jak wszyscy (wszytkie koła) przeforsują i wasi delegaci dopilnują by było to na zebraniu zarządu i też tak przegłosują to tych zapisów nie będzie.
Tylko 2 uchwały - jedna w sparwie sieci, druga w sparwie zawodów.
Bo co do sieci, mogło by to pzejść, to z zawodami już nie.
I wtedy tylko przez to że było 2 w jednym, nie przeszy 2 postulaty.
Sieci się pozbędziesz tym sposobem.
Zbacz że inne okręgi dały radę się ich pozbyć. :-)
Artur jakie uchwały ? pzw to twór ch wie jakim cudem funkcjonujący w świetle obecnego prawa, stojący na bakier z prawem i ustawami :D rybacki dzierżawca wody skarbu państwa, handlarz pozwoleń na amatorski połów ryb w dzierżawionych wodach, zajmuje się sportem i ch wie jeszcze czym, goli strzyże............ krawaty wiąże usuwa ciąże; stajnia augiasza zdominowana przez rybackie lobby skupione wokół MO i ZG, zdelegalizować towarzystwo wzajemnej adoracji i będzie spokój. okręgi zarządzane przez normalnych dyrektorów i ichtiologów potrafią robić z głową operaty i utrzymac sie ze składek amatorów, banda z twardej traktuje wędkarzy jako dodatkowe źródło dochodów, z których nie muszą się rozliczać, pognać złodziei z mo i zg w pizdu, wyprowadzić sztandary, podzielić wody na województwa, w których leżą i wystawić rachunek za bezumowną odsprzedaż zezwoleń na amatorski połów ryb. to na początek
Przy takiej frekwencji na zebraniach i lenistwie członków nie przystępujących do żadnej inicjatywy choćbyś się zarobił na śmierć to i tak wszystko idzie na marne.Na zebraniu na Hucie Kat.prez.Iwański zaparł sie że nie wie jakie szkody robi SUM w rybostanie a reszta debili wyśmiała wniosek kolegi aby wyłączyć spod ochrony suma w naszym okręgu.Zrobią z naszych wód EBRO a reszty dopełni Kormoran.Nie dotarły do nas żadne wiadomości na temat spotkania przedstawicieli Zarz,Gł z Min.Ochr. Srod .na temat ograniczenia populacji tego okropnego CZarnego Ptaszyska.Odbyło sie ono już ponad miesiąc temu a centrala milczy jak głaz.U mnie w kole żyją tylko LIGĄ,spławikowcy z TYKAMI rzadzą i wszystkie zawody są organizowane pod nich.Jak chciałem ograniczyć ich wpływy na zebraniu wyb.zostałem usunięty z zarządu.Pod czyjąś presją zaczęli organizować zawody dla dziadków +50 i czasami gruntowe w nocy.Tak wygląda rzeczywistość.Trzeba zmienić statut aby zlikwidować dożywocia i zmienić status KOMISJI REWZYJNYCH gdyż one sankcjonują taką działalność(BEZKARNOŚĆ) zarządów.Bo jeśli dajesz wniosek o ściągnięcie Kom,Rew z okręgu to przepadłeś.Ta sama banda.Tego się nie doczekamy aby zrobili to odgórnie bo razem balują po różnych imprezach.Pozdro
Artur jakie uchwały ? pzw to twór ch wie jakim cudem funkcjonujący w świetle obecnego prawa, stojący na bakier z prawem i ustawami :D rybacki dzierżawca wody skarbu państwa, handlarz pozwoleń na amatorski połów ryb w dzierżawionych wodach, zajmuje się sportem i ch wie jeszcze czym, goli strzyże............ krawaty wiąże usuwa ciąże; stajnia augiasza zdominowana przez rybackie lobby skupione wokół MO i ZG, zdelegalizować towarzystwo wzajemnej adoracji i będzie spokój. okręgi zarządzane przez normalnych dyrektorów i ichtiologów potrafią robić z głową operaty i utrzymac sie ze składek amatorów, banda z twardej traktuje wędkarzy jako dodatkowe źródło dochodów, z których nie muszą się rozliczać, pognać złodziei z mo i zg w pizdu, wyprowadzić sztandary, podzielić wody na województwa, w których leżą i wystawić rachunek za bezumowną odsprzedaż zezwoleń na amatorski połów ryb. to na początek
To idź jeden z drugim na wybory i zmień zarzad i delegatów, a pozbędziesz się icj na te 4 lata kadencji. Chyba to proste i logiczne? Macie okazję dokonac tego już w tym "2016 roku". Uczynicie to? czy dalej będziecie tylko się użalać i toczyć pianę nie tam gdzie trzeba?
Okręgiem zarządza Zarząd i rezydium zarządu, a ichtiolog i dyrektor to sa pacownicy, którzy pracują tak jak każe im pracodawca, czyli ten zarząd i prezydium.
Każdy zarząd musi się zastosować do zatwierdzonej uchwały na walnym, a jeśli nie, macie prawo na nastepnym walnym rozliczyć ich z tego i nawet zmienic zarząd. Który z tych pieniaczy i nie zadowolonych skozysta z tej mozliwości?
Przeczytaj uważnie post Askana, możesz przeczytać też moje wpisy na blogu. Dotyczące wlanego Wale Zebranie koła PZW Miasto Ketrzyn 2015 -relacja "od dzis sunku mam więcej czasu dla ciebie ;-)" wiesz co te słowa znaczą. Własnie to że dzięki temu że nie przyszli ci nie zadowoleni tylko Ci Działacze, zwani przez was leśnymi dziadkami, nie jestem już w zarzadzie, bo uchwalili wykkuczenie mnie z zarządzu. Bo byłem im nie wygodny, bo chciałem działać na rzecz wód i wedkarzy. Wynik głosowania 9 do 3 na ponad 300 członków. Co to znaczy?
Jak też wątek: Sprawozdanie z działalności Komisji do spraw pozyskiwania środków dla koła PZW Miasto Ketrzyn , tam masz opisane jak działają ci działacze "leśne dziadki" I popatrz na frekwencje na walnym, 10 niezadowolonych osobiście prosiłem by przyszli. I co? Nie przyszli więc mają co chieli. Potem jeden z drugim dzwoni do mnie i pyta sie jak było co sę udało zrobić? I co mam takim odpowiedzieć?
No powiedz co mam takim osobom odpowiedzieć?
Ja swoich obietnic przed wyborczych dotrzymałem. Jest stronka koła, Wójt, Burmistrz, Starosta czekają na wnioski o dofinasowanie, sponsorzy czekają na zatwierdzenie współpracy. Zrobiłem ile się dało. A jak by przyszli, zrobił by jeszcze więcej bo przepchali byśmy wnioski które zarząd odrzucił słowami "nie bo nie", "taego nam nie trzeba", "dobrze jest jak było, i zmian nam nie potrzeba", "wszytko co chciałeś szzezło i szczeźnie". Tak przephali byśmy wnioski i była by nowa droga, były by inne inwestycje.
Były by dodatkowe zarybienia.
nie było ich tam, tak więc pozwolili innym zdecydowac za siebie. To do kogo moga mieć pretensje? Tylko i wyłącznie do sieboe samego. Bo świadomie pozwalają im robić to co robią i wybierać im takich nie innych ludzi. To do kogo mogą meć pretensje?
Do mnie? Za co? Że na zebraniu członków nie stanołem tam w 10 osobach i nie przepchnołem tego na czym im zależy?
Luknij na wynik głosowania, jedynego na tym walnym. Ilu niezadowolonych powinno przyjść by zmienić to co ich boli?
9-3 +1= 7 bo większość decyduje. Tak więc jak by przyszło przynajmniej 10 z 200 niezadowolonych członków koła, mili by co świetwać. A tak niech dalej wylewaja swe smutki na klawiatórze czy do komarów nad wodą.
Tak więc skończ z takim pisaniem, przemyśl swoje postępowanie co do walnego i wyborów, udeż się w piers. I zastanów co dalej? i czy naprawde chcesz zmian czy tylko tak mówisz? A jak wyjdzie że jednak chcesz, to weź swoich kumpli i zacznij od tych podstawowych, prostych pierwszych kroków. W tym roku masz szanse swoje słowa wprowadzić w czyn. No chyba że umiesz tylko żucać słowa na wiatr.
sork za błedy "literówki" nie będę się męczył i edytował, bo po co mam marnwac swój cenny czas? bo wy pienicze i tak wiecie lepiej :-)
A jak pokażecie że się mylę i że można na takich osobach polegać. To znów zacznę działać na waszą kożyść, inaczej to jest tylko marnowaniem czasu.
Artur ja Ciebie bardzo proszę - przestań promować swoją osobę przed wyborami. Masz swój blog - tam sobie wypisuj te cuda wianki co CHCIAŁEŚ zrobić.
Tu nie pomogą żadne zebrania i wnioski- tu jest potrzeba zdelegalizowania PZW i powołania towarzystw wedkarskich. Ja wiem, że zaraz się odezwie ktoś, że teraz ma tyle wód do łowienia, że ho ho ... Tylko, że w tych wodach same żaby są (w większości). Ja mam tyle wód wg wykazu i co z tego ? Zegrze - lipa, jakieś jeziora - lipa, brak porozumień. Czyż nie lepiej mieć dwie, trzy wody do dyspozycji ale zadabane i arybione.
PZW jest tak skonstruowane, że choćby napisać do prokuratora o próbie popełnienia przestępststwa w związku ze źle prowadzoną gospodarką rybacką odbują piłeczkę i powedzą, że to wedkarze wyłowili ryby. Zgadzam się - trzeba rozwiązać Komisje Rewizyjne. Śmiech na sali - w komisji za przeproszeniem zasiada Antek i Stasiek co do 100 ledwie liczą ale na finansach się znają - żenada :-( W PZW potrzebni są menadżerowie co to na kasie i zarządzaniu się znają ale mają też w szafie wedki i nader często z nich korzystają. PZW znaczy okręgi i ZG PZW samo się nie rozwiąże bo którz by się odciął od pensji, diet, wyjazdów służbowych itd. Potzreba jest radykalnych działąń a nie wniosków i uchwał.
Tylko Artur nie pisz mi jak się pozbyć rybaków z Zegrza bo wnioski i uchwały kół przerabiane byly już nie raz. A koła po takich wnioskach były na cenzurowanym.
W komisjach rewizyjnych zasiadają z reguły znajomi członków (dobre określenie) zarządu i zarządu tudzież innych zaprawionych w bojach wyborczych działaczy itp. itd. niestety, także ich zasadność bytu jak i to co robią jest zerowa, a jak już coś tam przez przypadek zrobią to na polecenie i pod dyktando wiadomo kogo.
Artur jakie uchwały ? pzw to twór ch wie jakim cudem funkcjonujący w świetle obecnego prawa, stojący na bakier z prawem i ustawami :D rybacki dzierżawca wody skarbu państwa, handlarz pozwoleń na amatorski połów ryb w dzierżawionych wodach, zajmuje się sportem i ch wie jeszcze czym, goli strzyże............ krawaty wiąże usuwa ciąże; stajnia augiasza zdominowana przez rybackie lobby skupione wokół MO i ZG, zdelegalizować towarzystwo wzajemnej adoracji i będzie spokój. okręgi zarządzane przez normalnych dyrektorów i ichtiologów potrafią robić z głową operaty i utrzymac sie ze składek amatorów, banda z twardej traktuje wędkarzy jako dodatkowe źródło dochodów, z których nie muszą się rozliczać, pognać złodziei z mo i zg w pizdu, wyprowadzić sztandary, podzielić wody na województwa, w których leżą i wystawić rachunek za bezumowną odsprzedaż zezwoleń na amatorski połów ryb. to na początek
To idź jeden z drugim na wybory i zmień zarzad i delegatów, a pozbędziesz się icj na te 4 lata kadencji. Chyba to proste i logiczne? Macie okazję dokonac tego już w tym "2016 roku". Uczynicie to? czy dalej będziecie tylko się użalać i toczyć pianę nie tam gdzie trzeba?
Okręgiem zarządza Zarząd i rezydium zarządu, a ichtiolog i dyrektor to sa pacownicy, którzy pracują tak jak każe im pracodawca, czyli ten zarząd i prezydium.
Każdy zarząd musi się zastosować do zatwierdzonej uchwały na walnym, a jeśli nie, macie prawo na nastepnym walnym rozliczyć ich z tego i nawet zmienic zarząd. Który z tych pieniaczy i nie zadowolonych skozysta z tej mozliwości?
Przeczytaj uważnie post Askana, możesz przeczytać też moje wpisy na blogu. Dotyczące wlanego Wale Zebranie koła PZW Miasto Ketrzyn 2015 -relacja "od dzis sunku mam więcej czasu dla ciebie ;-)" wiesz co te słowa znaczą. Własnie to że dzięki temu że nie przyszli ci nie zadowoleni tylko Ci Działacze, zwani przez was leśnymi dziadkami, nie jestem już w zarzadzie, bo uchwalili wykkuczenie mnie z zarządzu. Bo byłem im nie wygodny, bo chciałem działać na rzecz wód i wedkarzy. Wynik głosowania 9 do 3 na ponad 300 członków. Co to znaczy?
Jak też wątek: Sprawozdanie z działalności Komisji do spraw pozyskiwania środków dla koła PZW Miasto Ketrzyn , tam masz opisane jak działają ci działacze "leśne dziadki" I popatrz na frekwencje na walnym, 10 niezadowolonych osobiście prosiłem by przyszli. I co? Nie przyszli więc mają co chieli. Potem jeden z drugim dzwoni do mnie i pyta sie jak było co sę udało zrobić? I co mam takim odpowiedzieć?
No powiedz co mam takim osobom odpowiedzieć?
Ja swoich obietnic przed wyborczych dotrzymałem. Jest stronka koła, Wójt, Burmistrz, Starosta czekają na wnioski o dofinasowanie, sponsorzy czekają na zatwierdzenie współpracy. Zrobiłem ile się dało. A jak by przyszli, zrobił by jeszcze więcej bo przepchali byśmy wnioski które zarząd odrzucił słowami "nie bo nie", "taego nam nie trzeba", "dobrze jest jak było, i zmian nam nie potrzeba", "wszytko co chciałeś szzezło i szczeźnie". Tak przephali byśmy wnioski i była by nowa droga, były by inne inwestycje.
Były by dodatkowe zarybienia.
nie było ich tam, tak więc pozwolili innym zdecydowac za siebie. To do kogo moga mieć pretensje? Tylko i wyłącznie do sieboe samego. Bo świadomie pozwalają im robić to co robią i wybierać im takich nie innych ludzi. To do kogo mogą meć pretensje?
Do mnie? Za co? Że na zebraniu członków nie stanołem tam w 10 osobach i nie przepchnołem tego na czym im zależy?
Luknij na wynik głosowania, jedynego na tym walnym. Ilu niezadowolonych powinno przyjść by zmienić to co ich boli?
9-3 +1= 7 bo większość decyduje. Tak więc jak by przyszło przynajmniej 10 z 200 niezadowolonych członków koła, mili by co świetwać. A tak niech dalej wylewaja swe smutki na klawiatórze czy do komarów nad wodą.
Tak więc skończ z takim pisaniem, przemyśl swoje postępowanie co do walnego i wyborów, udeż się w piers. I zastanów co dalej? i czy naprawde chcesz zmian czy tylko tak mówisz? A jak wyjdzie że jednak chcesz, to weź swoich kumpli i zacznij od tych podstawowych, prostych pierwszych kroków. W tym roku masz szanse swoje słowa wprowadzić w czyn. No chyba że umiesz tylko żucać słowa na wiatr.
Artur, tu nie chodzi aby isc i zmienic zarzad, bo to NIC nie da. Koledze chodzi o to aby rozpedzic to cale PZW w diably a nie chodzic na zebrania. Sama zasada funkcjonowania PZW ( o czym wielokrotnie pisalem) jest gwarantem bylejakosci i na dluzsza mete marazmu na lowiskach. Chocby nie wiem kto stanal na czele zarzadow i tak niewiele moze i za darmoche nikt nie bedzie walil glowa w mur.
Chciałem kiedyś przejść przez te wszystkie zawiłości prawne. Setki przepisów, rozporządzeń, regulaminów itp. Przyglądałem sie procesowi wyborczemu. Doszedłem do smutych wniosków. Jako pierwszy wniosek - jest jeden wielki prawniczy bełkot. Napisany tak aby wszystkim było dobrze ale nie koniecznie członką PZW, wodzie i rybą. Drugi wniosek, to aby mieć możliwość wpływy na zarządzenie tym molochem i grupą inetresów wokół, trzeba by poświęcić co najnmiej 12 -16 lat życia lub całe jak bym młodo zaczął! Można to przyspieszyć przez wejście przez "boczne" drzwi! Na całą pulę kół i okręgów ilu jest takich co by chciało coś zmienić!? Jeden czy dwa głosy czy nawet dziesięć - nic nie dadzą. Wyjadą tylko zniesmaczeni (np. kwestia jednej opłaty na wszystkie wody PZW w kraju).
W mojej opini PZW powinno być pozbawione możliwości zarządzania w obrębach rybackich. PZW powinno zająć się organizacją sportu tak jak ma w statucie! Każdy kto czuje się zawodnikiem, może się tam zapisać, opłacać startowe i walczyć o punkty. Wędkarze, którzy nie czują takiej potrzeby powinni mieć możliwość zakupu licencji na połów ryb w wodach ogólnostępnych np. w starostwie. O wody powinny dbać miejscowe samorządy gdyż to ich teren. Uważam że - Warmia i Mazury by na tym tylko skorzystały. O wody płynące, zlewnie Wisły i Odry oraz wody przybrzeżne powinna dbać słyżba państwowa tak jak o Lasy Państwowe. Czy rozsądnym jest dzielenie rzek na obszary, którymi zarządza każdy jak mu sie podoba? Zlewnie rzek to jeden organizm!!! Co do naszych naukowców ichtiologów, mam do ich wiedzy i świadomości duży dystans od kiedy przeczytałem w WW że szczupak powyżej 3 kg w jeziorze to szkodnik i źle to świadczy o gospodarce rybackiej w danym zbiorniku.
Odłowy z powodu "przerybienia" to kpina z nas wszystkich! Poważne nas traktowanie to - ochrona tarlisk i tarlaków ryb drapierznych a jak to by było mało to dopuszczenie tych gatunków ryb pochądzących ze sztucznego tarła!
Pozdrawiam, Konrad
Konrad,za pierwszej działalności jako ministra Szyszko spie---ł wszystko bo wspólnie z naszymi działaczami podzielił Polskę.To samo robi teraz wspólnie z PIS.Oni nadali takie wielkie uprawnienia RZGW i wprowadzili operaty.Jeżeli w tych operatach mamy sie obracać to tak jak piszesz,PO CO NAM PZW.Niech wodami zarządzają gminy i wojewodowie a Pzw niech zajmie sie tylko sportem.Wiesz jak ciężko coś wyprostować gdy beton u władzy,wide-walka z PZPN kolejnych ministrów.Tak samo walka podjazdowa nic nie da tylko zdelegalizowanie związku przez odważnego FACETA.Pa
"Tu nie pomogą żadne zebrania i wnioski- tu jest potrzeba zdelegalizowania PZW i powołania towarzystw wedkarskich."
Janek, ale nasze społeczeństwo jeszcze nie dorosło do zrzeszania się. Tak więc wody padną łupem PGRyb.
Tylko Artur nie pisz mi jak się pozbyć rybaków z Zegrza bo wnioski i uchwały kół przerabiane byly już nie raz. A koła po takich wnioskach były na cenzurowanym.
To nic innego jak tylko na pikiete i publicznie im to wyżygać, może kto sie zainteresuje i zajmie się tym dla włąsnej słąwy. Jak kiedyś Lech Obara (o ile dobrze pamiętam) na biedronkach się wybił.
Smutne to co piszesz Janek. Ale prawdziwe.
PZW ( o czym wielokrotnie pisalem) jest gwarantem bylejakosci i na dluzsza mete marazmu na lowiskach. Chocby nie wiem kto stanal na czele zarzadow i tak niewiele moze i za darmoche nikt nie bedzie walil glowa w mur.
Z tym Pawelz się nie zgodze. Są diety i delegacjie zwłaszca w ZO, tak więc nikt za darmo tam nic nie robi. Wedle prawa to się zwie zwrotem utraconego dochodu :-) I nie sam prezes rządzi a cała świta wybrama do ZO. Tylko że mało jest takich co by się na tym znało i chaciało działać tak by wszytkim było dobrze.
Mają przacowników w biurach i powinni ich dobrze w tych kwestiach wykożystać, bo przecież oni mają pobory z naszych składek. Tak więc niech zarobią na swoje pensyjki.
to nie jest pieniactwo kolego :D napiszę krótko i jasno zeby w końcu do Ciebie dotarło - chociaż wątpię... masz kur...skie parcie na fotelik w strukturach leśnych dziadów-twoja sprawa, ale daruj sobie i nam demagogię, zabrania, statuty i inne ch...stwa, w których się lubujesz - tutaj piszemy o rozp....u tej bandy, bo reforma się tego ścierwa nie ima, decentralizację lub ponowne scalenie okręgów w polski !, nawet niech będzie "związek" wędkarski podporządkowany ustawom a nie uchwałom skleconym na kolanie między atakami demencji :D postaraj się zrozumieć, że naprawdę mamy w dupie bycie "członkami" Dionizego, czy innego Artura, tutaj niezbędne jest wprowadzenie kuratora o ile nie prokuratora i postawienie na nogi tego co od lat stoi na głowie i funkcjonuje prawem kaduka. rozumiesz ? czy nadal polecasz jako panaceum pójście na zebranie ? rozumiesz, że wody są własnością skarbu państwa a nie pzw ? rozumiesz, że k czy rzgw to nie spółdzielnia rybacka? mają zajmować się stanem wód a nie wydawaniem zezwoleń na odłów sieciami ? rozumiesz, że psr to nie zbrojne ramię dionizego, kontrolujące na fiuknięcie pzw ? a ssr to ......... tutaj każdy wpisze co mu pasuje :D
niestety w polsce to wszystko stoi i kręci piruety na k......... :/ bo ja rozumiem, że jesteś donkiszotem, który za pomocą czarodziejskiej różdżki czyt. zebrania członków przywróci w tym szambie prawo i sprawiedliwość :D jeśli tak - masz mój głos, prześlę Ci pocztą, bo nie chce mi się dźwignąć poślada na zebranie :D
to nie jest pieniactwo kolego :D napiszę krótko i jasno zeby w końcu do Ciebie dotarło - chociaż wątpię... masz kur...skie parcie na fotelik w strukturach leśnych dziadów-twoja sprawa, ale daruj sobie i nam demagogię, zabrania, statuty i inne ch...stwa, w których się lubujesz - tutaj piszemy o rozp....u tej bandy, bo reforma się tego ścierwa nie ima, decentralizację lub ponowne scalenie okręgów w polski !, nawet niech będzie "związek" wędkarski podporządkowany ustawom a nie uchwałom skleconym na kolanie między atakami demencji :D postaraj się zrozumieć, że naprawdę mamy w dupie bycie "członkami" Dionizego, czy innego Artura, tutaj niezbędne jest wprowadzenie kuratora o ile nie prokuratora i postawienie na nogi tego co od lat stoi na głowie i funkcjonuje prawem kaduka. rozumiesz ? czy nadal polecasz jako panaceum pójście na zebranie ? rozumiesz, że wody są własnością skarbu państwa a nie pzw ? rozumiesz, że k czy rzgw to nie spółdzielnia rybacka? mają zajmować się stanem wód a nie wydawaniem zezwoleń na odłów sieciami ? rozumiesz, że psr to nie zbrojne ramię dionizego, kontrolujące na fiuknięcie pzw ? a ssr to ......... tutaj każdy wpisze co mu pasuje :D
niestety w polsce to wszystko stoi i kręci piruety na k......... :/ bo ja rozumiem, że jesteś donkiszotem, który za pomocą czarodziejskiej różdżki czyt. zebrania członków przywróci w tym szambie prawo i sprawiedliwość :D jeśli tak - masz mój głos, prześlę Ci pocztą, bo nie chce mi się dźwignąć poślada na zebranie :D
Jak nie pieniactwo, wściekasz się i nic po za tym. Ja też się wściekam, bo jeden z drugim są na stołkach nie po to by organizować wędkarstwo jako sport i wypoczynek, co mamy w statucie! A dla tych diet i delagdacji, oraz nagród które sobie sami na zebraniu zarządzu lub walnym przyznają.
To ni jak się ma do idei społecznictwa i funkcjonowania stowarzyszeń/zrzeszeń!
Z jednym z Tobą się mogę zgodzić "tutaj niezbędne jest wprowadzenie kuratora o ile nie prokuratora i postawienie na nogi tego co od lat stoi na głowie i funkcjonuje prawem kaduka." I niczym więcej bo reszty nie rozumiesz, a jak zrozumiesz wtedy zobaczysz że to co się dzieje w PZW jest winą włąsnie tych co mimo iz wiedza że jest nie tak itd, to tak naprawdę mając narzędzia do przeciwstawienia się poczynaniom pseudo działaczy, tak naprawdę nie kożystają z nich!
Ja pisząc to co i jak. Nie robię pod publikę, by mnie wybrano na prezesa kołą czy nawet okręgu. Tylko po to by jeden i drugi który jest mocno nie zadowolony z tego co jest wiedział jak może to zmienić.
Zrozum też że PZW mimo że nie jest właścicielem* wody która użytkuje. To w myśl umowy miedzy np.:RZGW jest jej jedymym użytkownikiem rybackim na dany okres czasu i nabywa prawo pierszeńswtwa przy organizowaniu nastepnego konkursu na użytkowanie rybackie wody.
Użytkuje jue zgodnie z prawem i operatem napisznym do konkursu.
I tu jest ten mały problem. Owszem użytkuje ale jak? Niezdarnie?
Tu jest włąśnie rola członków by patrzyli na ręce tym którym powieżyli ich reprezentowanie (czyli członkom zarządów i delegatów) By wymagali od nich działani służącym idei propoagowania wędkarstwa jako sport i rekreacja. Tu nie ma mowy o odłowach sieciowych w celach zarobkowych!
I jeśli członkowie się nie zsolidaryzują i nie będą ich rozliczać z działalności tak będzie jak jest. My jako członkowie mamy swoje prawa, z których możemy skożystać by to wszyto jak mówisz postawić na nogi i ograniczyć do minimóm, a nawet zlikwidować nie pożądane/szkodliwe działania sosób które zajmiją jakieś stanwiska w struktuże naszej organizacji.
Na walnym i wyborach decydujemy o tym co ma być robione i kto nas reprezentuje/działą w naszym imieniu. I tam mozemy od nich czegoś rządać jak i razliczać.
Jeśli jednak członkowie zarzadów nadużywają swojego stanowiska w celu wzbogacenia się i wtym celu dopuszcają się mataczenia itd. Zaczyna się rola kolejno: Komisji rewizyjnej i sądu koleżeńskiego (w myśl ustawy o stowarzyszeniach), a jak to nie pomaga to: pokuratury i innych organów nadzorująch działalność organizacji społecznych jak i innych instytucji prawnych.
Ale by one mogły coś zrobić, musisz im dostarczyć niezbitych dowodó na mataczenie itd. jak i złożyć zawiadomienie o podejżeniu popełnienia czynu zakazanego jak tez dostarczyć dowody winy. Oni jako podejżani (winni) mają prawo kłamać (tak im zawala prawo) by się z tego wyślizgać.
Jak udowodnić im wine działania na szkodę członków czy też wód?
Proste.
Co do stanu rybostanu.
Wystarczy powiadomić RZGW wspierając się instytucjami ochrony środowiska. Tam wy wedkarze musicie przedstawić dowody że rybostan sie kurczy, co narusza zapisy ustawy o howie i hodowli ryb, jak też łamie ustalenia umowy o użtykowanie rybackie.
Na walnym itd. Mówią że ich wiążę operat? Tak wiążę ale w kwesti minimalnych kwot zarybieniowych jak i utrzymania rybostaniu w należytym stanie, by kończąć użytkowanie rybackie oddali wodę przynajmniej w takim stanie w jakim zastali, a nie wyeksploatwoaną.
Tak postąpili u nas wędkarze z prywatnym użytkownikiem rybackim. RZGW zerwał umowę i ogłosił nowy konkurs, i obecnie użytkownikiem tych wód jest PGRyb Olsztyn, i wedkarze mówią że zaczynają znów łowić ryby.
Druga sprawa jest taka że jeśli użtkownik rybacki straci wody ze względu złego użtkowania rybackiego wodę, ma zakaz brania udziału w konkursach o ich użytkowanie. Tylko z tym też bywa rużnie....
Co do działaczy.
Masz wybory gdzie wybierasz osoby które mają działać na waszą rzecz, a nie dla kożyści materialnych. Ma walnym rozliczacie ich z tego, jak też wspulnie uchwalacie plan działania i na co idą wasze pieniądze!
Jeśli któraś osoba nadużywa swego stanowiaska, czy też jest bezczynna, bądź nawet działa na szkodę ogułu i wód. To macie takie narzędzia jak postępowania dyscyplinarne czy "Nadzwyczajne Zebranie w celu wyboru nowego członka na dane stanowisko itd". Jak też są inne organy nadzorujące takie działania. Ale jak wcześniej wspomniałęm i często o tym mówię. By taka instytucja wszczeła postępowanie wyjaśniające a potem wyciągneła konsekwencje wobec danej osoby. Musi być zgłoszenie poarte dowodami, a nie pomówieniami. Czyli musisz przygotować niezbite dowody.
Jak zagrodzić drogę osobie do pełnienia funkcji w organizacji publicznej?
Proste.
W PZW jesli osoba zostanie skazana postępowniem dyscyplinarnym urząd, to przez 2 lata nie może kandydować na stanowisko. A jeśli zostanie skazana przez organy państwowe to nawet 10 lat. Pozatym na wyborach nie udzielając jej absolutorium z automatu nie może kandydować :-)
I to cał recepta. :-)
Czego ZG i ZO boją się pikiety? Bo właśnie może ona spowodować takie postępowania. I mogą polecieć łby.
A jeśli takie postępowanie ruszy. To na mataczenie członków ZG i ZO PZW Olsztyn, ja z chęcią dostarzczę dowodów, by tylko do mnie się o nie zwrucili :-)
I o tym wiedzą organizatorzy tej pikiety. Im nie mogę tych dowodów dać, a jedynie odpowiednim organom i udostępnić odpowiednim instytucjom.
A teraz co do twoich zażutów co do mojej osoby że pcham się na stołek. Są one na wyrost. Bo jak mam działć na rzecz wód i wedkarzy w obecnym stanie (czyli z kółkami wzajemnej adoracji), i członkowie koła nie przyjdą na walne by wspulnie ustalić plan działani i wydatków, oraz nie wesprzą mnie w walce o te dobra z kółkami wzajemnej adoracji, to ja dziękuję. Ponad 2 lata straciłem i więcej nie mam zamiaru tracić na walkę z kułkami wzajemnej adoracji, którą pozwalacie wsadzić na stołki mimo że jesteście nie zadowoleni z ich pracy.
Po drugie, wolę by inni to robili, a ja ich z chęcią w wolnej chwili wespraę. Bo to nie jest praca społączna w wolnej chwili, a zajęcie które wymaga wielkiego zaangarzaowania i wyżeczeń w celu zrobienia czegoś dla ogułu. Oby tylko włąściwi ludzie tam zasiadali, którzy by chcieli zadbać o wody i nasze hobby.
"Tu nie pomogą żadne zebrania i wnioski- tu jest potrzeba zdelegalizowania PZW i powołania towarzystw wedkarskich."
Janek, ale nasze społeczeństwo jeszcze nie dorosło do zrzeszania się. Tak więc wody padną łupem PGRyb.
Tylko Artur nie pisz mi jak się pozbyć rybaków z Zegrza bo wnioski i uchwały kół przerabiane byly już nie raz. A koła po takich wnioskach były na cenzurowanym.
To nic innego jak tylko na pikiete i publicznie im to wyżygać, może kto sie zainteresuje i zajmie się tym dla włąsnej słąwy. Jak kiedyś Lech Obara (o ile dobrze pamiętam) na biedronkach się wybił.
Smutne to co piszesz Janek. Ale prawdziwe.
PZW ( o czym wielokrotnie pisalem) jest gwarantem bylejakosci i na dluzsza mete marazmu na lowiskach. Chocby nie wiem kto stanal na czele zarzadow i tak niewiele moze i za darmoche nikt nie bedzie walil glowa w mur.
Z tym Pawelz się nie zgodze. Są diety i delegacjie zwłaszca w ZO, tak więc nikt za darmo tam nic nie robi. Wedle prawa to się zwie zwrotem utraconego dochodu :-) I nie sam prezes rządzi a cała świta wybrama do ZO. Tylko że mało jest takich co by się na tym znało i chaciało działać tak by wszytkim było dobrze.
Mają przacowników w biurach i powinni ich dobrze w tych kwestiach wykożystać, bo przecież oni mają pobory z naszych składek. Tak więc niech zarobią na swoje pensyjki.
Artur, za diety zaden szanujacy sie manager, ktory bylby w stanie pokierowac firma zarzadzajaca ogromnym majatkiem (bo PZW to ogromne pieniadze i nie tylko) nie kiwnie palcem. Tu nie chodzi o diety. Powiedz gosciowi ktory zarabia w firmie kikadziesiat tys zl, zeby cos tam uzdrowil w czasie wolnym od pracy to Cie wysmieje. On to zrobi, ale za odpowiednie pieniadze i nie z doskoku tylko ciezko pracujac po kilka kilkanascie godzin dziennie.
A to co mamy teraz to wlasnie ta bylejakosc. Ktos bez wiekszych kompetencji zabiera sie za cos o czym nie ma pojecia, za to ma parcie na stolek. Chce byc dowartosciowany. A ze g..o potrafi to nie istotne. dietke dostanie i to mu wystarczy. Takie osoby moglyby co najwyzej worki z rybami nosic przy zarybieniach a nie kierowac tak duza instytucja.
Widzisz ja byłem niewygodny tym pseudo działaczom, i wszczeli wobec mojej osoby 2 postępowania dyscyplinarne. I nie udało im się udowodnić choć jednego działania na szkodę PZW czy wód.
Co do moich postulatów, niektóre przejeli i wprowadzili jako swoje, niektóre udało mi się wprowadzić na mój wniosek, inne utkneły w nartwym punkcie, bo im się nie chciało działać, a mi nie pozwolili tego zrobić bo ludzie by widzieli że warto mnie popierać, a to by zagrażało ich stołkom. HORE
Ja wszczołęm postepowania dobec 2 osób sprawujacuch użąd. Oba utkneły w matrym punkcie! Ze względu na mataczenie kółka wzajenej adoracji.
I dopuki te kułka które są dla profitów a nie działnia, będą tam bo Wy jako wyborcy pozwalacie ich tam usadzić. Nic się nie zmieni.
Oni dobrze wiedzą że i tak nie przyjdziecie na walne i wybory, i dalej będą mogli piastować te stanowiska i dalej będą mogli robić to co robią.
Jak myślisz dlaczegi te postępowanie wobec E. M. utkneło?
Bo wiedzą że te dowody co mam na tą osobę bezprzecznie wskazują że ta osoba działa nie zgodne z statutem PZW i są na szkodę PZW i wód. Ale nie ruszą go, tylko dlatego by mieć jego poparcie w ZO, co równa się z możliwością dalszego piastowania stanowisk.
Dziwne że dowody na ta osobę które były (może jednak jeszcze są) w posiadaniu Komisji Rewizyjnej a dokładnie osoby Andrzeja M. znikły (niby zostały skasowane) mimo mego wniosku podczas przeprwoadzania kontroli, jak i pużniejszych wniosków o wydanie ich w celu przedłożenia w w/w sprawie.
Mam dowód w postaci emelia tej osoby że skasował je!
Tak więc jak by któryś naprawdę chętny prokurator zainteresował się moimi dowodami, to wiele głów by poleciało. Mam wiele jedno z nich zacytuję "uważaj bo się szykują na ciebie"
I teraz zadaj sobie pytanie, czy Ty byś chciał coś robić społecznie w takiej atmoswerze, bo członkowie koła mają gdzieś przyjść na walne?
Nikomu nie karzę oddawać głos za na wniosek który mu nie pasuje. Niech przyjdze i odda głoś na ten który mu sie podoba/ za którym jest, a nawet sam coś zaproponuje.
Nawet pisać na ten temat się nie chce, bo jestem świadom tego, że i tak pomyślisz sobie że piszę pod publikę itd. Ale mam nadzieję ze choć kilak osób przemyśli to co napisałęm, i wyciągnie wnoski.
Mówisz lepiej by wodami kto inny gospodarował, a ty tylko na nich wedkował. Oki, fajne rozwiązanie. Tylko że wtedy Ty będziesz tylko i wyłącznie wędkarzem posiadającym zezwlenie na wedkowanie w wodach przez niego użytkowanych. I nic do powiedzenia nie bedziesz miał. Tak więc oni będą robić swoje, a ty będziesz miał tylko 2 wyjścia. Albo wykupić zezwolenie i pod nosem psioczyć na to co wyprawiają, albo iść gdzie indziej. Tylko zastanów się też nad tym, że jeśli na rynek wejdzie inny monopolista/spólka/zrzeszenie rybaków, który udostępni ci tylko i wyłacznie zezwolenie. To będziesz miał opcię łów i ciesz się z tego co masz albo zmień hobby, on i wtedy nie bedzie patrzył czy ciebie stać na zezwolenie czy nie. Nikt go nie ukarze za wybujałe stawki, bo tu nie ma ograniczeń parwnych. Tak jak w przypadku użytkowania wód rybacko, gdzie ustawa reguluje najwyszą cenę za areał użytkowaniej wody, w zależności od ich wielkości i jakości. Bo nawet w niektórych przypadkach może być ona udostępniona mu nieodpłątnie.
Jaszcze chcesz podyskutować na te tematy? Czy tylko podnsisz krzyk bo jesteś niezadowolony?
Wiesz jak użytkuje PGRyb? Tak na poczatku inwestują itd, ale jak zbliża się koniec umowy, to jest eksploatacja na maksa, by wrazie utraty wody nie ponieśli zbyt dużo strat, jak tez zbyt wielu chętnych nie było na jej użytkowanie. Dostaja od wojewody zezwolenie ryb podczas okresu ochronnego i poniżej wymiaru ochronnego bo wysłali pisemko które to mówi że niby w tej wodzie jest za dużo danego gatunku ryb. I nikt tego tak naprawdę nie sparwadza w realu (jak ma to uczynić Wojewoda?, przecież on nie jest użytkownikiem rybackim i nie ma takich narzędzi). wystarczy papierek, on sparwdza papierki, jak i inne urzędy.
To Wy wybieracie/lub pozwalacie wybrać ludzi (PZW), którzy będą was reprezentować i działć w waszym imieniu. Tam (PGR) takiej możliwości nie macie.
Powiesz komercja. Ile ich powstaje? Wiesz jakie jest opłacalne? Ile to pracy itd. On też jak zbliży się termin upływu umowy i będzie miał ryzyko że może kto inny przejąć, to bedzie mógł odłowić "nadmiar rybki"
:-)
Wiekszosc wod w tym kraju nalezy do skarbu panstwa. I to panstwo powinno dbac o ich stan. Ma na to dwie mozliwosci. Albo samemu zaczac gospodarowac, zatrudniajac fachowcow i pilnujac aby ekosystem wod byl na prawidlowym poziomie. Ustalajac odpowiednie przepisy co do korzystania z wod (nie chodzi tu tylko o wedkarzy ale i np kajakarzy ktorzy dewastuja male pomorskie czy lubelskie rzeczki starajac sie je udroznic dla swoich potrzeb).
Pilnuja ich odpowiednie sluzby a ludzie chcacy korzystac z pozytkow powinni placic stosowne kwoty mogace pokryc utrzymanie tych wod.
Drugi sposob to dzierzawa. Ale nie taka jak teraz, ale pod stala kontrola. I tu najwazniejsza rzecz. Na miejscu skarbu panstwa jesliby stanal ktos taki jak PZW do przetargu nie bralbym go wogole pod uwage. Taka organizacja nie jest zadnym gwarantem prawidlowego gospodarowania. Jesli PZW cos spier.... to kto i czym odpowiada ?. NIKT. Dlatego tak naprawde nikomu nie zalezy. Jesli wode wydzierzawi np Jan Kowalski to jesli cos zrabie albo przeholuje to umoczy wlasna kase. Dlatego bedzie pilnowal, aby wszystko bylo OK. W przypadku "sprywatyzowania" wod naprawde mam to gdzies jak one beda zarzadzane. Wazne zeby lowienie na nich sprawialo mi frajde (czytaj byly w niej ryby). Nie interesuje mnie czy beda zarybienia narybkiem czy selektem, czy raz do roku czy co tydzien. Czy pilnuje wlasciciel wody czy nie. Wazny jest efekt a nie sposob. Jesli efekty beda zadawalajace, wedkarze przyjada nad wode. Jesli nie gos zbankrutuje. A nikt przy zdrowych zmyslach celowo nie bedzie chcial umoczyc niemalej kasy. Bedzie robil wszystko aby przyciagnac jak najwiecej wedkarzy.
Dokładnie tak jest - na łowiskach licencyjnych, specjalnych czy innych komercyjnych. Płacę, przyjeżdżam i łowię. Ryby nie muszą brać zawsze tylko mi, ale jeśli np po dwóch, trzech pobytach na takim łowisku praktycznie nikt nic nie łowi znaczy, że ryb tam nie ma. Gość bankrytuje i tyle.
Dlaczego w sezonie ciężko o miejsca na dobrych łowiskach ? Proste - bo jest ryba, jest zadbane i jest porządek.
JK
MO PZW ogłosił że będzie odławiał sieciami białoryb w Zalewie Zegrzyńskim z powodu - dużej ilośćtych gatunków ryb w wodzie! W stosunku do ilości ryb drapieżnych. Nie wiem czy mam śmiać się czy płakać? Ten sam Okręg wprowadził zakaz połowu ryb sieciami do końca kwietnia w tym zbiorniku, zastanawiam się tylko po co? Skoro sam tego przepisu Okręg nie respektuje. Ten sam Okręg zabrania zabierania złowionych ryb na przyujściowym odcinku Kanału Żerańskiego - Królewskiego! Tylko po co skoro sami odławiają! Zalew jest zarybiany i o dziwo zarybia też białorybem, tylko po co? Skoro jest tych gatuków za dużo! Skoro tak jest tam dobrze z tym białorybem a za mało drapieżników to po co wprowadzono troling na wodach zalewu? Przecież to typowa metoda do połowu ryb drapieżnych. Zamiast zarybiać białorybem to może zarybiać tylko drapieżnymi gatunkami? Po co zarybiać za nasze pieniądze, skoro sieci rybaków zmniejszają populację ryb! Nie zarybiajmy i pozwaljmy łowić rybakom na sieci tak chyba by było uczciwe wobec wędkarzy którzy płacą składkę na zarybianie. Jeśli ryb drapieżnych jest za mało to zmniejszymy limity ryb drapieżnych do zabrania z wody. A przede wszystkim chrońmy tarliska i tarło! W której części roku jest tarło?!
Jesli białorybu jest tak dużo, że się w "wodzie nie mieści" to czemu wędkarze jakoś tego nie odczuwają!? Od maja do jesieni, sieci rybaków czeszą wody zalewu pomiędzy mostem w Zegrzu po zaporę w Dębe. Ponoć tylko białoryb biorą na sprzedaż do sklepów. Pływamy tam łodziami, na echosndach ryb nie widzać - to zapewne z przerybienia! Smutne! Logiki w tym nie widzę tylko kasę do zarobienia!
Pozdrawiam,
Konrad
Konrad jesteś mądrym facetem.
Z ust mi to wszystko wyjąłeś .
Pozdrowienia
Julian.
Ps. Wjaśnijcie Wy kochane działacze te zagadkie .
Skoro jest tak dobrze dlaczego jest tak żle.
Moja petycja STOP LEGALNYM KŁUSOLOM ma coś koło trzech lat. Wszystkie okoliczne koła zostały powiadomione o tej petycji. Koło siedmiuset wędkarzy ją podpisało z czego co najmniej 30 % nigdy na Zegrzu nie będzie łowiła. O co tu chodzi?
Zakaz odgórny ? Bo słyszałem, że co gosliwsi dali znać do ZO PZW Mazowsze o takowej petycji i wiadomo jaki mógł być rozkaz odgórny.
Kuźwa ryb jest tak dużo, że w tamtym roku na kilku zasiadkach na Zegrzu wędkarzom obok nawet pinek nie ogryzało :-(
http://www.petycjeonline.com/stop_legalnym_klusolom
JK
"Przerybienie na wodzie PZW" - Już samo takie stwierdzenie to przedni wędkarski dowcip.
No ale Panowie, jeżeli są dwie opcje - zarybić za rok wyłącznie drapieżnikiem i mieć problem z głowy ale nic nie zarobić, albo odłowić sieciami, sprzedać a od przyszłego roku odbudowywać za nasze pieniądze populacje białorybu to wiadomo co wybiorą.
Złodzieje byli zawsze, w każdym społeczeństwie, szkoda tylko że obecnie mogą kraść legalnie, informując nas że zostaniemy/zostaliśmy okradzeni i śmiejąc nam się w twarz.
Ehhhhh szkoda że u mnie w okolicy nie ma żadnej "przerybionej wody".
No chłopacy, kuca to jest ideał.
No nic w tym roku Pikieta, w tym roku wybory. Ilu z zainteresowanych tam bedzie?
Przecież w każdym okręgu pozakładali wspólnie z ichtiologami spółki odłowowe(prywatne).Taka spółkę ma BRYLSKI z synem w okr.katowickim więc muszą je jakoś wykorzystać.Gdy ten temat został u mnie w kole poruszomy na zebraniu sprawozdawczym to obserwator z okręgu wyparł sie w żywe oczy że o niczym nie wie(jest delegatem do okregu) i jest w zarządzie także.Nigdy na żądanie członków nie okazali jakichś wiarygodnych wyników badań zbiorników oraz nigdy takich nie robili.Robili tylko odłowy kontrolne dla Instytutu z Olsztyna podczas których większość ryb się zniszczyła i część trzeba było zakopac do lasu bo nie było chętnych żeby je zabrać do domu.Byłem przy tym bo byłem gospodarzem w kole i zostałem oddany do dyspozycji ichtiologa do tych odłowów.Te odłowy to tylko marnowanie ryby a na mój wniosek aby któryś z ichtiologów popływał ze mną na łodzi i przy mnie łowił aby stwierdzić co jest w wodzie nie było odpowiedzi.Rozmowy z wędkarzami na łowiskach nie wchodzą w grę bo jakim cudem mają się działacze poniżać.Sieci kłusownicze które zlikwidowałem z prez.Koselarzem na Pogorii I.Pozdro
Jeszcze taka jedna moja myśl. Dlaczego ryb z odłowów kontrolnych, czy właśnie w ramach walki z przerybieniem (śmiech na sali) nie wypuszcza się do innych zbiorników ? Pozostawiam oczywiście bez odpowiedzi. Powinna to być fundamentalna zasada likwidująca wszelkie wałki i pokusy że PZW żadnej ryby sprzedać nie ma prawa.
Jedno mnie zastanawia. Jest Statut PZW, jest to związek wędkarski?
To czemu wędkarze wybierają rybaków do zarządów?
Nie trzeba rybaczyć by pozyskać środki, są inne sposoby!
Ale cóż wedkarz woli w tym jednym dniu łowić rybki niż iść i powiedzieć "stop, rybak nie bedzie rządził naszymi wodami".
Artur bo sam zapis o " gospodarce rybackiej " obliguje do tego ;-)
Należy dążyć do tego żeby właśnie ten zapis usunąć a przy okazji o sporcie. Kto chce niech bedzie sportowcem ale nie z puli PZW.
JK
Jak dotąd nikt z PZW OM nie odpowiedział mojemu ,,kumplowi " po kiju w pewnej resteuracji nad zalewem ,,sponsorowanej " przez pewną organizację cyt. za kolegą Wieśkiem : Czy zamówionego lina w galarecie( + 2 żywce i 2 x 100g) mamy wpisać do rejestru połowów.
Ps. Wiesiu doprowadził tym pytaniem pewną nobilną damę do szewskiej pasji - ku mojej i innych uciesze.
Ale to taki śmiech przez łzy
Julian
Artur bo sam zapis o " gospodarce rybackiej " obliguje do tego ;-)
Należy dążyć do tego żeby właśnie ten zapis usunąć a przy okazji o sporcie. Kto chce niech bedzie sportowcem ale nie z puli PZW.
JK
Janek, nie ma ustawy itd, opisijącej wędkarskie kożystanie z wód. Nie myl z uprawianiem amatorskiego połowu ryb na wędkę.
Wędkowanie to jedno, a hów i hodowla to drugie, czyli zarybienia i opieka nad rybostanem.
I tu choćby oddzielną ustawe opublikowali gdzie nie było by mowy o połowach sieciowych, a jedynie odłowach kontrolnych w celu oszaczowania populacji ryb. To i tak jak teraz znajdą się osoby które będąc przy pałeczce będą chciały coś dla siebie uszczypnąć.
Jedyne co jest tu sensowne, bez żadnych potrzeb zmian prawa, statutu itd. Na delegatów trzeba wybierać tylko i wyłącznie wrogów odłowów sieciowych.
Wiesz dobrze co mówi że jesteśmy nie zadowoleni z pana rządów. To co zrobiono z Tuskiem. Czyli oddanie głosu na kogo innego.
Trudne to, bo faktycznie każdy mówi jaki on bedzie dobry itd. Ale czasami lepiej zaryzykować oddając głos na inną osobę niż pozwolić mu dalej rządzić.
Dlatego każdy nie zadowolony powinien iść na wybory, by powiedzieć dość chcemy zmian. Na walne by przegłosować na co mają iść nasze skłądki, czy na zawody i utrzymanie zarządu, czy Na Zarybienia.
W tamtym roku przeforsowałem 1500 zł na dodatkowa arybienia. Mało? to ok 60 kg narybku. Niby nic.
Ale w tym roku nie przyszli koledzy na walne, i teraz nie ma ani złotówki na to przeznaczonej.
A że udało mi się przeforsować by ZO PZW zaczeło się starć o dotacje na gospodarkę rybną. I PZW Olsztyn dołączyło do gróp rybackich, ma możliwości pozyskać duże pieniądze z budrzetu Pastawa i Uni na te cele "hów i hodowla ryb" przeznaczone.
W kole mamy budrzet ponad 12 tysi, smiało można z tego przeznaczyć na zarybienia 5-6 tyś. W urzędach też wydreptałem i wystarczy w wrześniu składać wniosek do projektów budrzetów by w nim zamieścili punkt o gospodarce rybackiej. A można z tego wycisnąć ok 20-30 tyś, do tego inne instytucje itd. I razem ile wyjdzie dodatkowego narybku?
Tak samo inne cele jak brzegi dojazdy, to są środki w punkcie archutektura oraz turystyka.
W tamtym roku mimo że nie było wyżej opisanych punktów udało mi się wynegocjować ok 40 tyś zł dla koła. ale wszytko było odpowiedno sabotowana przez tych na których ludzie tak nad wodą psioczą.
Dlatego jest tak jak było, i na zmiany nie mogą wędkarze liczyć jak nie zmieną zarządu koła i skłądu delegatów. Czyli nie wyeliminują z nich tych pseudo działaczy, których tu tak ładnie nazywacie leśnymi dziadkami.
Oh mein Gott... po co mi to było...
Ja tylko chciałbym, żeby nie było zapisów o gospodarce rybackiej i sporcie....
Wybory, wybory i jest to co jest - wybory, wybory i tak w koło ...
JK
Oh mein Gott... po co mi to było...
Ja tylko chciałbym, żeby nie było zapisów o gospodarce rybackiej i sporcie....
Wybory, wybory i jest to co jest - wybory, wybory i tak w koło ...
JK
Nie chcesz jak i inni nie cgcą takich zapisów w statucie. To na walne i wniosek. Jak wszyscy (wszytkie koła) przeforsują i wasi delegaci dopilnują by było to na zebraniu zarządu i też tak przegłosują to tych zapisów nie będzie.
Tylko 2 uchwały - jedna w sparwie sieci, druga w sparwie zawodów.
Bo co do sieci, mogło by to pzejść, to z zawodami już nie.
I wtedy tylko przez to że było 2 w jednym, nie przeszy 2 postulaty.
Sieci się pozbędziesz tym sposobem.
Zbacz że inne okręgi dały radę się ich pozbyć. :-)
Artur jakie uchwały ? pzw to twór ch wie jakim cudem funkcjonujący w świetle obecnego prawa, stojący na bakier z prawem i ustawami :D rybacki dzierżawca wody skarbu państwa, handlarz pozwoleń na amatorski połów ryb w dzierżawionych wodach, zajmuje się sportem i ch wie jeszcze czym, goli strzyże............ krawaty wiąże usuwa ciąże; stajnia augiasza zdominowana przez rybackie lobby skupione wokół MO i ZG, zdelegalizować towarzystwo wzajemnej adoracji i będzie spokój. okręgi zarządzane przez normalnych dyrektorów i ichtiologów potrafią robić z głową operaty i utrzymac sie ze składek amatorów, banda z twardej traktuje wędkarzy jako dodatkowe źródło dochodów, z których nie muszą się rozliczać, pognać złodziei z mo i zg w pizdu, wyprowadzić sztandary, podzielić wody na województwa, w których leżą i wystawić rachunek za bezumowną odsprzedaż zezwoleń na amatorski połów ryb. to na początek
Przy takiej frekwencji na zebraniach i lenistwie członków nie przystępujących do żadnej inicjatywy choćbyś się zarobił na śmierć to i tak wszystko idzie na marne.Na zebraniu na Hucie Kat.prez.Iwański zaparł sie że nie wie jakie szkody robi SUM w rybostanie a reszta debili wyśmiała wniosek kolegi aby wyłączyć spod ochrony suma w naszym okręgu.Zrobią z naszych wód EBRO a reszty dopełni Kormoran.Nie dotarły do nas żadne wiadomości na temat spotkania przedstawicieli Zarz,Gł z Min.Ochr. Srod .na temat ograniczenia populacji tego okropnego CZarnego Ptaszyska.Odbyło sie ono już ponad miesiąc temu a centrala milczy jak głaz.U mnie w kole żyją tylko LIGĄ,spławikowcy z TYKAMI rzadzą i wszystkie zawody są organizowane pod nich.Jak chciałem ograniczyć ich wpływy na zebraniu wyb.zostałem usunięty z zarządu.Pod czyjąś presją zaczęli organizować zawody dla dziadków +50 i czasami gruntowe w nocy.Tak wygląda rzeczywistość.Trzeba zmienić statut aby zlikwidować dożywocia i zmienić status KOMISJI REWZYJNYCH gdyż one sankcjonują taką działalność(BEZKARNOŚĆ) zarządów.Bo jeśli dajesz wniosek o ściągnięcie Kom,Rew z okręgu to przepadłeś.Ta sama banda.Tego się nie doczekamy aby zrobili to odgórnie bo razem balują po różnych imprezach.Pozdro
Artur jakie uchwały ? pzw to twór ch wie jakim cudem funkcjonujący w świetle obecnego prawa, stojący na bakier z prawem i ustawami :D rybacki dzierżawca wody skarbu państwa, handlarz pozwoleń na amatorski połów ryb w dzierżawionych wodach, zajmuje się sportem i ch wie jeszcze czym, goli strzyże............ krawaty wiąże usuwa ciąże; stajnia augiasza zdominowana przez rybackie lobby skupione wokół MO i ZG, zdelegalizować towarzystwo wzajemnej adoracji i będzie spokój. okręgi zarządzane przez normalnych dyrektorów i ichtiologów potrafią robić z głową operaty i utrzymac sie ze składek amatorów, banda z twardej traktuje wędkarzy jako dodatkowe źródło dochodów, z których nie muszą się rozliczać, pognać złodziei z mo i zg w pizdu, wyprowadzić sztandary, podzielić wody na województwa, w których leżą i wystawić rachunek za bezumowną odsprzedaż zezwoleń na amatorski połów ryb. to na początek
To idź jeden z drugim na wybory i zmień zarzad i delegatów, a pozbędziesz się icj na te 4 lata kadencji. Chyba to proste i logiczne? Macie okazję dokonac tego już w tym "2016 roku". Uczynicie to? czy dalej będziecie tylko się użalać i toczyć pianę nie tam gdzie trzeba?
Okręgiem zarządza Zarząd i rezydium zarządu, a ichtiolog i dyrektor to sa pacownicy, którzy pracują tak jak każe im pracodawca, czyli ten zarząd i prezydium.
Każdy zarząd musi się zastosować do zatwierdzonej uchwały na walnym, a jeśli nie, macie prawo na nastepnym walnym rozliczyć ich z tego i nawet zmienic zarząd. Który z tych pieniaczy i nie zadowolonych skozysta z tej mozliwości?
Przeczytaj uważnie post Askana, możesz przeczytać też moje wpisy na blogu. Dotyczące wlanego Wale Zebranie koła PZW Miasto Ketrzyn 2015 -relacja "od dzis sunku mam więcej czasu dla ciebie ;-)" wiesz co te słowa znaczą. Własnie to że dzięki temu że nie przyszli ci nie zadowoleni tylko Ci Działacze, zwani przez was leśnymi dziadkami, nie jestem już w zarzadzie, bo uchwalili wykkuczenie mnie z zarządzu. Bo byłem im nie wygodny, bo chciałem działać na rzecz wód i wedkarzy. Wynik głosowania 9 do 3 na ponad 300 członków. Co to znaczy?
Jak też wątek: Sprawozdanie z działalności Komisji do spraw pozyskiwania środków dla koła PZW Miasto Ketrzyn , tam masz opisane jak działają ci działacze "leśne dziadki" I popatrz na frekwencje na walnym, 10 niezadowolonych osobiście prosiłem by przyszli. I co? Nie przyszli więc mają co chieli. Potem jeden z drugim dzwoni do mnie i pyta sie jak było co sę udało zrobić? I co mam takim odpowiedzieć?
No powiedz co mam takim osobom odpowiedzieć?
Ja swoich obietnic przed wyborczych dotrzymałem. Jest stronka koła, Wójt, Burmistrz, Starosta czekają na wnioski o dofinasowanie, sponsorzy czekają na zatwierdzenie współpracy. Zrobiłem ile się dało. A jak by przyszli, zrobił by jeszcze więcej bo przepchali byśmy wnioski które zarząd odrzucił słowami "nie bo nie", "taego nam nie trzeba", "dobrze jest jak było, i zmian nam nie potrzeba", "wszytko co chciałeś szzezło i szczeźnie". Tak przephali byśmy wnioski i była by nowa droga, były by inne inwestycje.
Były by dodatkowe zarybienia.
nie było ich tam, tak więc pozwolili innym zdecydowac za siebie. To do kogo moga mieć pretensje? Tylko i wyłącznie do sieboe samego. Bo świadomie pozwalają im robić to co robią i wybierać im takich nie innych ludzi. To do kogo mogą meć pretensje?
Do mnie? Za co? Że na zebraniu członków nie stanołem tam w 10 osobach i nie przepchnołem tego na czym im zależy?
Luknij na wynik głosowania, jedynego na tym walnym. Ilu niezadowolonych powinno przyjść by zmienić to co ich boli?
9-3 +1= 7 bo większość decyduje. Tak więc jak by przyszło przynajmniej 10 z 200 niezadowolonych członków koła, mili by co świetwać. A tak niech dalej wylewaja swe smutki na klawiatórze czy do komarów nad wodą.
Tak więc skończ z takim pisaniem, przemyśl swoje postępowanie co do walnego i wyborów, udeż się w piers. I zastanów co dalej? i czy naprawde chcesz zmian czy tylko tak mówisz? A jak wyjdzie że jednak chcesz, to weź swoich kumpli i zacznij od tych podstawowych, prostych pierwszych kroków. W tym roku masz szanse swoje słowa wprowadzić w czyn. No chyba że umiesz tylko żucać słowa na wiatr.
sork za błedy "literówki" nie będę się męczył i edytował, bo po co mam marnwac swój cenny czas? bo wy pienicze i tak wiecie lepiej :-)
A jak pokażecie że się mylę i że można na takich osobach polegać. To znów zacznę działać na waszą kożyść, inaczej to jest tylko marnowaniem czasu.
Artur ja Ciebie bardzo proszę - przestań promować swoją osobę przed wyborami. Masz swój blog - tam sobie wypisuj te cuda wianki co CHCIAŁEŚ zrobić.
Tu nie pomogą żadne zebrania i wnioski- tu jest potrzeba zdelegalizowania PZW i powołania towarzystw wedkarskich. Ja wiem, że zaraz się odezwie ktoś, że teraz ma tyle wód do łowienia, że ho ho ... Tylko, że w tych wodach same żaby są (w większości). Ja mam tyle wód wg wykazu i co z tego ? Zegrze - lipa, jakieś jeziora - lipa, brak porozumień. Czyż nie lepiej mieć dwie, trzy wody do dyspozycji ale zadabane i arybione.
PZW jest tak skonstruowane, że choćby napisać do prokuratora o próbie popełnienia przestępststwa w związku ze źle prowadzoną gospodarką rybacką odbują piłeczkę i powedzą, że to wedkarze wyłowili ryby. Zgadzam się - trzeba rozwiązać Komisje Rewizyjne. Śmiech na sali - w komisji za przeproszeniem zasiada Antek i Stasiek co do 100 ledwie liczą ale na finansach się znają - żenada :-( W PZW potrzebni są menadżerowie co to na kasie i zarządzaniu się znają ale mają też w szafie wedki i nader często z nich korzystają. PZW znaczy okręgi i ZG PZW samo się nie rozwiąże bo którz by się odciął od pensji, diet, wyjazdów służbowych itd. Potzreba jest radykalnych działąń a nie wniosków i uchwał.
Tylko Artur nie pisz mi jak się pozbyć rybaków z Zegrza bo wnioski i uchwały kół przerabiane byly już nie raz. A koła po takich wnioskach były na cenzurowanym.
JK
W komisjach rewizyjnych zasiadają z reguły znajomi członków (dobre określenie) zarządu i zarządu tudzież innych zaprawionych w bojach wyborczych działaczy itp. itd. niestety, także ich zasadność bytu jak i to co robią jest zerowa, a jak już coś tam przez przypadek zrobią to na polecenie i pod dyktando wiadomo kogo.
Artur jakie uchwały ? pzw to twór ch wie jakim cudem funkcjonujący w świetle obecnego prawa, stojący na bakier z prawem i ustawami :D rybacki dzierżawca wody skarbu państwa, handlarz pozwoleń na amatorski połów ryb w dzierżawionych wodach, zajmuje się sportem i ch wie jeszcze czym, goli strzyże............ krawaty wiąże usuwa ciąże; stajnia augiasza zdominowana przez rybackie lobby skupione wokół MO i ZG, zdelegalizować towarzystwo wzajemnej adoracji i będzie spokój. okręgi zarządzane przez normalnych dyrektorów i ichtiologów potrafią robić z głową operaty i utrzymac sie ze składek amatorów, banda z twardej traktuje wędkarzy jako dodatkowe źródło dochodów, z których nie muszą się rozliczać, pognać złodziei z mo i zg w pizdu, wyprowadzić sztandary, podzielić wody na województwa, w których leżą i wystawić rachunek za bezumowną odsprzedaż zezwoleń na amatorski połów ryb. to na początek
To idź jeden z drugim na wybory i zmień zarzad i delegatów, a pozbędziesz się icj na te 4 lata kadencji. Chyba to proste i logiczne? Macie okazję dokonac tego już w tym "2016 roku". Uczynicie to? czy dalej będziecie tylko się użalać i toczyć pianę nie tam gdzie trzeba?
Okręgiem zarządza Zarząd i rezydium zarządu, a ichtiolog i dyrektor to sa pacownicy, którzy pracują tak jak każe im pracodawca, czyli ten zarząd i prezydium.
Każdy zarząd musi się zastosować do zatwierdzonej uchwały na walnym, a jeśli nie, macie prawo na nastepnym walnym rozliczyć ich z tego i nawet zmienic zarząd. Który z tych pieniaczy i nie zadowolonych skozysta z tej mozliwości?
Przeczytaj uważnie post Askana, możesz przeczytać też moje wpisy na blogu. Dotyczące wlanego Wale Zebranie koła PZW Miasto Ketrzyn 2015 -relacja "od dzis sunku mam więcej czasu dla ciebie ;-)" wiesz co te słowa znaczą. Własnie to że dzięki temu że nie przyszli ci nie zadowoleni tylko Ci Działacze, zwani przez was leśnymi dziadkami, nie jestem już w zarzadzie, bo uchwalili wykkuczenie mnie z zarządzu. Bo byłem im nie wygodny, bo chciałem działać na rzecz wód i wedkarzy. Wynik głosowania 9 do 3 na ponad 300 członków. Co to znaczy?
Jak też wątek: Sprawozdanie z działalności Komisji do spraw pozyskiwania środków dla koła PZW Miasto Ketrzyn , tam masz opisane jak działają ci działacze "leśne dziadki" I popatrz na frekwencje na walnym, 10 niezadowolonych osobiście prosiłem by przyszli. I co? Nie przyszli więc mają co chieli. Potem jeden z drugim dzwoni do mnie i pyta sie jak było co sę udało zrobić? I co mam takim odpowiedzieć?
No powiedz co mam takim osobom odpowiedzieć?
Ja swoich obietnic przed wyborczych dotrzymałem. Jest stronka koła, Wójt, Burmistrz, Starosta czekają na wnioski o dofinasowanie, sponsorzy czekają na zatwierdzenie współpracy. Zrobiłem ile się dało. A jak by przyszli, zrobił by jeszcze więcej bo przepchali byśmy wnioski które zarząd odrzucił słowami "nie bo nie", "taego nam nie trzeba", "dobrze jest jak było, i zmian nam nie potrzeba", "wszytko co chciałeś szzezło i szczeźnie". Tak przephali byśmy wnioski i była by nowa droga, były by inne inwestycje.
Były by dodatkowe zarybienia.
nie było ich tam, tak więc pozwolili innym zdecydowac za siebie. To do kogo moga mieć pretensje? Tylko i wyłącznie do sieboe samego. Bo świadomie pozwalają im robić to co robią i wybierać im takich nie innych ludzi. To do kogo mogą meć pretensje?
Do mnie? Za co? Że na zebraniu członków nie stanołem tam w 10 osobach i nie przepchnołem tego na czym im zależy?
Luknij na wynik głosowania, jedynego na tym walnym. Ilu niezadowolonych powinno przyjść by zmienić to co ich boli?
9-3 +1= 7 bo większość decyduje. Tak więc jak by przyszło przynajmniej 10 z 200 niezadowolonych członków koła, mili by co świetwać. A tak niech dalej wylewaja swe smutki na klawiatórze czy do komarów nad wodą.
Tak więc skończ z takim pisaniem, przemyśl swoje postępowanie co do walnego i wyborów, udeż się w piers. I zastanów co dalej? i czy naprawde chcesz zmian czy tylko tak mówisz? A jak wyjdzie że jednak chcesz, to weź swoich kumpli i zacznij od tych podstawowych, prostych pierwszych kroków. W tym roku masz szanse swoje słowa wprowadzić w czyn. No chyba że umiesz tylko żucać słowa na wiatr. Artur, tu nie chodzi aby isc i zmienic zarzad, bo to NIC nie da. Koledze chodzi o to aby rozpedzic to cale PZW w diably a nie chodzic na zebrania. Sama zasada funkcjonowania PZW ( o czym wielokrotnie pisalem) jest gwarantem bylejakosci i na dluzsza mete marazmu na lowiskach. Chocby nie wiem kto stanal na czele zarzadow i tak niewiele moze i za darmoche nikt nie bedzie walil glowa w mur.
Chciałem kiedyś przejść przez te wszystkie zawiłości prawne. Setki przepisów, rozporządzeń, regulaminów itp. Przyglądałem sie procesowi wyborczemu. Doszedłem do smutych wniosków. Jako pierwszy wniosek - jest jeden wielki prawniczy bełkot. Napisany tak aby wszystkim było dobrze ale nie koniecznie członką PZW, wodzie i rybą. Drugi wniosek, to aby mieć możliwość wpływy na zarządzenie tym molochem i grupą inetresów wokół, trzeba by poświęcić co najnmiej 12 -16 lat życia lub całe jak bym młodo zaczął! Można to przyspieszyć przez wejście przez "boczne" drzwi! Na całą pulę kół i okręgów ilu jest takich co by chciało coś zmienić!? Jeden czy dwa głosy czy nawet dziesięć - nic nie dadzą. Wyjadą tylko zniesmaczeni (np. kwestia jednej opłaty na wszystkie wody PZW w kraju).
W mojej opini PZW powinno być pozbawione możliwości zarządzania w obrębach rybackich. PZW powinno zająć się organizacją sportu tak jak ma w statucie! Każdy kto czuje się zawodnikiem, może się tam zapisać, opłacać startowe i walczyć o punkty. Wędkarze, którzy nie czują takiej potrzeby powinni mieć możliwość zakupu licencji na połów ryb w wodach ogólnostępnych np. w starostwie. O wody powinny dbać miejscowe samorządy gdyż to ich teren. Uważam że - Warmia i Mazury by na tym tylko skorzystały. O wody płynące, zlewnie Wisły i Odry oraz wody przybrzeżne powinna dbać słyżba państwowa tak jak o Lasy Państwowe. Czy rozsądnym jest dzielenie rzek na obszary, którymi zarządza każdy jak mu sie podoba? Zlewnie rzek to jeden organizm!!! Co do naszych naukowców ichtiologów, mam do ich wiedzy i świadomości duży dystans od kiedy przeczytałem w WW że szczupak powyżej 3 kg w jeziorze to szkodnik i źle to świadczy o gospodarce rybackiej w danym zbiorniku.
Odłowy z powodu "przerybienia" to kpina z nas wszystkich! Poważne nas traktowanie to - ochrona tarlisk i tarlaków ryb drapierznych a jak to by było mało to dopuszczenie tych gatunków ryb pochądzących ze sztucznego tarła!
Pozdrawiam, Konrad
Konrad,za pierwszej działalności jako ministra Szyszko spie---ł wszystko bo wspólnie z naszymi działaczami podzielił Polskę.To samo robi teraz wspólnie z PIS.Oni nadali takie wielkie uprawnienia RZGW i wprowadzili operaty.Jeżeli w tych operatach mamy sie obracać to tak jak piszesz,PO CO NAM PZW.Niech wodami zarządzają gminy i wojewodowie a Pzw niech zajmie sie tylko sportem.Wiesz jak ciężko coś wyprostować gdy beton u władzy,wide-walka z PZPN kolejnych ministrów.Tak samo walka podjazdowa nic nie da tylko zdelegalizowanie związku przez odważnego FACETA.Pa
"Tu nie pomogą żadne zebrania i wnioski- tu jest potrzeba zdelegalizowania PZW i powołania towarzystw wedkarskich."
Janek, ale nasze społeczeństwo jeszcze nie dorosło do zrzeszania się. Tak więc wody padną łupem PGRyb.
Tylko Artur nie pisz mi jak się pozbyć rybaków z Zegrza bo wnioski i uchwały kół przerabiane byly już nie raz. A koła po takich wnioskach były na cenzurowanym.
To nic innego jak tylko na pikiete i publicznie im to wyżygać, może kto sie zainteresuje i zajmie się tym dla włąsnej słąwy. Jak kiedyś Lech Obara (o ile dobrze pamiętam) na biedronkach się wybił.
Smutne to co piszesz Janek. Ale prawdziwe.
PZW ( o czym wielokrotnie pisalem) jest gwarantem bylejakosci i na dluzsza mete marazmu na lowiskach. Chocby nie wiem kto stanal na czele zarzadow i tak niewiele moze i za darmoche nikt nie bedzie walil glowa w mur.
Z tym Pawelz się nie zgodze. Są diety i delegacjie zwłaszca w ZO, tak więc nikt za darmo tam nic nie robi. Wedle prawa to się zwie zwrotem utraconego dochodu :-) I nie sam prezes rządzi a cała świta wybrama do ZO. Tylko że mało jest takich co by się na tym znało i chaciało działać tak by wszytkim było dobrze.
Mają przacowników w biurach i powinni ich dobrze w tych kwestiach wykożystać, bo przecież oni mają pobory z naszych składek. Tak więc niech zarobią na swoje pensyjki.
to nie jest pieniactwo kolego :D napiszę krótko i jasno zeby w końcu do Ciebie dotarło - chociaż wątpię... masz kur...skie parcie na fotelik w strukturach leśnych dziadów-twoja sprawa, ale daruj sobie i nam demagogię, zabrania, statuty i inne ch...stwa, w których się lubujesz - tutaj piszemy o rozp....u tej bandy, bo reforma się tego ścierwa nie ima, decentralizację lub ponowne scalenie okręgów w polski !, nawet niech będzie "związek" wędkarski podporządkowany ustawom a nie uchwałom skleconym na kolanie między atakami demencji :D postaraj się zrozumieć, że naprawdę mamy w dupie bycie "członkami" Dionizego, czy innego Artura, tutaj niezbędne jest wprowadzenie kuratora o ile nie prokuratora i postawienie na nogi tego co od lat stoi na głowie i funkcjonuje prawem kaduka. rozumiesz ? czy nadal polecasz jako panaceum pójście na zebranie ? rozumiesz, że wody są własnością skarbu państwa a nie pzw ? rozumiesz, że k czy rzgw to nie spółdzielnia rybacka? mają zajmować się stanem wód a nie wydawaniem zezwoleń na odłów sieciami ? rozumiesz, że psr to nie zbrojne ramię dionizego, kontrolujące na fiuknięcie pzw ? a ssr to ......... tutaj każdy wpisze co mu pasuje :D
niestety w polsce to wszystko stoi i kręci piruety na k......... :/ bo ja rozumiem, że jesteś donkiszotem, który za pomocą czarodziejskiej różdżki czyt. zebrania członków przywróci w tym szambie prawo i sprawiedliwość :D jeśli tak - masz mój głos, prześlę Ci pocztą, bo nie chce mi się dźwignąć poślada na zebranie :D
to nie jest pieniactwo kolego :D napiszę krótko i jasno zeby w końcu do Ciebie dotarło - chociaż wątpię... masz kur...skie parcie na fotelik w strukturach leśnych dziadów-twoja sprawa, ale daruj sobie i nam demagogię, zabrania, statuty i inne ch...stwa, w których się lubujesz - tutaj piszemy o rozp....u tej bandy, bo reforma się tego ścierwa nie ima, decentralizację lub ponowne scalenie okręgów w polski !, nawet niech będzie "związek" wędkarski podporządkowany ustawom a nie uchwałom skleconym na kolanie między atakami demencji :D postaraj się zrozumieć, że naprawdę mamy w dupie bycie "członkami" Dionizego, czy innego Artura, tutaj niezbędne jest wprowadzenie kuratora o ile nie prokuratora i postawienie na nogi tego co od lat stoi na głowie i funkcjonuje prawem kaduka. rozumiesz ? czy nadal polecasz jako panaceum pójście na zebranie ? rozumiesz, że wody są własnością skarbu państwa a nie pzw ? rozumiesz, że k czy rzgw to nie spółdzielnia rybacka? mają zajmować się stanem wód a nie wydawaniem zezwoleń na odłów sieciami ? rozumiesz, że psr to nie zbrojne ramię dionizego, kontrolujące na fiuknięcie pzw ? a ssr to ......... tutaj każdy wpisze co mu pasuje :D
niestety w polsce to wszystko stoi i kręci piruety na k......... :/ bo ja rozumiem, że jesteś donkiszotem, który za pomocą czarodziejskiej różdżki czyt. zebrania członków przywróci w tym szambie prawo i sprawiedliwość :D jeśli tak - masz mój głos, prześlę Ci pocztą, bo nie chce mi się dźwignąć poślada na zebranie :D
Jak nie pieniactwo, wściekasz się i nic po za tym. Ja też się wściekam, bo jeden z drugim są na stołkach nie po to by organizować wędkarstwo jako sport i wypoczynek, co mamy w statucie! A dla tych diet i delagdacji, oraz nagród które sobie sami na zebraniu zarządzu lub walnym przyznają.
To ni jak się ma do idei społecznictwa i funkcjonowania stowarzyszeń/zrzeszeń!
Z jednym z Tobą się mogę zgodzić "tutaj niezbędne jest wprowadzenie kuratora o ile nie prokuratora i postawienie na nogi tego co od lat stoi na głowie i funkcjonuje prawem kaduka." I niczym więcej bo reszty nie rozumiesz, a jak zrozumiesz wtedy zobaczysz że to co się dzieje w PZW jest winą włąsnie tych co mimo iz wiedza że jest nie tak itd, to tak naprawdę mając narzędzia do przeciwstawienia się poczynaniom pseudo działaczy, tak naprawdę nie kożystają z nich!
Ja pisząc to co i jak. Nie robię pod publikę, by mnie wybrano na prezesa kołą czy nawet okręgu. Tylko po to by jeden i drugi który jest mocno nie zadowolony z tego co jest wiedział jak może to zmienić.
Zrozum też że PZW mimo że nie jest właścicielem* wody która użytkuje. To w myśl umowy miedzy np.:RZGW jest jej jedymym użytkownikiem rybackim na dany okres czasu i nabywa prawo pierszeńswtwa przy organizowaniu nastepnego konkursu na użytkowanie rybackie wody.
Użytkuje jue zgodnie z prawem i operatem napisznym do konkursu.
I tu jest ten mały problem. Owszem użytkuje ale jak? Niezdarnie?
Tu jest włąśnie rola członków by patrzyli na ręce tym którym powieżyli ich reprezentowanie (czyli członkom zarządów i delegatów) By wymagali od nich działani służącym idei propoagowania wędkarstwa jako sport i rekreacja. Tu nie ma mowy o odłowach sieciowych w celach zarobkowych!
I jeśli członkowie się nie zsolidaryzują i nie będą ich rozliczać z działalności tak będzie jak jest. My jako członkowie mamy swoje prawa, z których możemy skożystać by to wszyto jak mówisz postawić na nogi i ograniczyć do minimóm, a nawet zlikwidować nie pożądane/szkodliwe działania sosób które zajmiją jakieś stanwiska w struktuże naszej organizacji.
Na walnym i wyborach decydujemy o tym co ma być robione i kto nas reprezentuje/działą w naszym imieniu. I tam mozemy od nich czegoś rządać jak i razliczać.
Jeśli jednak członkowie zarzadów nadużywają swojego stanowiska w celu wzbogacenia się i wtym celu dopuszcają się mataczenia itd. Zaczyna się rola kolejno: Komisji rewizyjnej i sądu koleżeńskiego (w myśl ustawy o stowarzyszeniach), a jak to nie pomaga to: pokuratury i innych organów nadzorująch działalność organizacji społecznych jak i innych instytucji prawnych.
Ale by one mogły coś zrobić, musisz im dostarczyć niezbitych dowodó na mataczenie itd. jak i złożyć zawiadomienie o podejżeniu popełnienia czynu zakazanego jak tez dostarczyć dowody winy. Oni jako podejżani (winni) mają prawo kłamać (tak im zawala prawo) by się z tego wyślizgać.
Jak udowodnić im wine działania na szkodę członków czy też wód?
Proste.
Co do stanu rybostanu.
Wystarczy powiadomić RZGW wspierając się instytucjami ochrony środowiska. Tam wy wedkarze musicie przedstawić dowody że rybostan sie kurczy, co narusza zapisy ustawy o howie i hodowli ryb, jak też łamie ustalenia umowy o użtykowanie rybackie.
Na walnym itd. Mówią że ich wiążę operat? Tak wiążę ale w kwesti minimalnych kwot zarybieniowych jak i utrzymania rybostaniu w należytym stanie, by kończąć użytkowanie rybackie oddali wodę przynajmniej w takim stanie w jakim zastali, a nie wyeksploatwoaną.
Tak postąpili u nas wędkarze z prywatnym użytkownikiem rybackim. RZGW zerwał umowę i ogłosił nowy konkurs, i obecnie użytkownikiem tych wód jest PGRyb Olsztyn, i wedkarze mówią że zaczynają znów łowić ryby.
Druga sprawa jest taka że jeśli użtkownik rybacki straci wody ze względu złego użtkowania rybackiego wodę, ma zakaz brania udziału w konkursach o ich użytkowanie. Tylko z tym też bywa rużnie....
Co do działaczy.
Masz wybory gdzie wybierasz osoby które mają działać na waszą rzecz, a nie dla kożyści materialnych. Ma walnym rozliczacie ich z tego, jak też wspulnie uchwalacie plan działania i na co idą wasze pieniądze!
Jeśli któraś osoba nadużywa swego stanowiaska, czy też jest bezczynna, bądź nawet działa na szkodę ogułu i wód. To macie takie narzędzia jak postępowania dyscyplinarne czy "Nadzwyczajne Zebranie w celu wyboru nowego członka na dane stanowisko itd". Jak też są inne organy nadzorujące takie działania. Ale jak wcześniej wspomniałęm i często o tym mówię. By taka instytucja wszczeła postępowanie wyjaśniające a potem wyciągneła konsekwencje wobec danej osoby. Musi być zgłoszenie poarte dowodami, a nie pomówieniami. Czyli musisz przygotować niezbite dowody.
Jak zagrodzić drogę osobie do pełnienia funkcji w organizacji publicznej?
Proste.
W PZW jesli osoba zostanie skazana postępowniem dyscyplinarnym urząd, to przez 2 lata nie może kandydować na stanowisko. A jeśli zostanie skazana przez organy państwowe to nawet 10 lat. Pozatym na wyborach nie udzielając jej absolutorium z automatu nie może kandydować :-)
I to cał recepta. :-)
Czego ZG i ZO boją się pikiety? Bo właśnie może ona spowodować takie postępowania. I mogą polecieć łby.
A jeśli takie postępowanie ruszy. To na mataczenie członków ZG i ZO PZW Olsztyn, ja z chęcią dostarzczę dowodów, by tylko do mnie się o nie zwrucili :-)
I o tym wiedzą organizatorzy tej pikiety. Im nie mogę tych dowodów dać, a jedynie odpowiednim organom i udostępnić odpowiednim instytucjom.
A teraz co do twoich zażutów co do mojej osoby że pcham się na stołek. Są one na wyrost. Bo jak mam działć na rzecz wód i wedkarzy w obecnym stanie (czyli z kółkami wzajemnej adoracji), i członkowie koła nie przyjdą na walne by wspulnie ustalić plan działani i wydatków, oraz nie wesprzą mnie w walce o te dobra z kółkami wzajemnej adoracji, to ja dziękuję. Ponad 2 lata straciłem i więcej nie mam zamiaru tracić na walkę z kułkami wzajemnej adoracji, którą pozwalacie wsadzić na stołki mimo że jesteście nie zadowoleni z ich pracy.
Po drugie, wolę by inni to robili, a ja ich z chęcią w wolnej chwili wespraę. Bo to nie jest praca społączna w wolnej chwili, a zajęcie które wymaga wielkiego zaangarzaowania i wyżeczeń w celu zrobienia czegoś dla ogułu. Oby tylko włąściwi ludzie tam zasiadali, którzy by chcieli zadbać o wody i nasze hobby.
"Tu nie pomogą żadne zebrania i wnioski- tu jest potrzeba zdelegalizowania PZW i powołania towarzystw wedkarskich."
Janek, ale nasze społeczeństwo jeszcze nie dorosło do zrzeszania się. Tak więc wody padną łupem PGRyb.
Tylko Artur nie pisz mi jak się pozbyć rybaków z Zegrza bo wnioski i uchwały kół przerabiane byly już nie raz. A koła po takich wnioskach były na cenzurowanym.
To nic innego jak tylko na pikiete i publicznie im to wyżygać, może kto sie zainteresuje i zajmie się tym dla włąsnej słąwy. Jak kiedyś Lech Obara (o ile dobrze pamiętam) na biedronkach się wybił.
Smutne to co piszesz Janek. Ale prawdziwe.
PZW ( o czym wielokrotnie pisalem) jest gwarantem bylejakosci i na dluzsza mete marazmu na lowiskach. Chocby nie wiem kto stanal na czele zarzadow i tak niewiele moze i za darmoche nikt nie bedzie walil glowa w mur.
Z tym Pawelz się nie zgodze. Są diety i delegacjie zwłaszca w ZO, tak więc nikt za darmo tam nic nie robi. Wedle prawa to się zwie zwrotem utraconego dochodu :-) I nie sam prezes rządzi a cała świta wybrama do ZO. Tylko że mało jest takich co by się na tym znało i chaciało działać tak by wszytkim było dobrze.
Mają przacowników w biurach i powinni ich dobrze w tych kwestiach wykożystać, bo przecież oni mają pobory z naszych składek. Tak więc niech zarobią na swoje pensyjki.
Artur, za diety zaden szanujacy sie manager, ktory bylby w stanie pokierowac firma zarzadzajaca ogromnym majatkiem (bo PZW to ogromne pieniadze i nie tylko) nie kiwnie palcem. Tu nie chodzi o diety. Powiedz gosciowi ktory zarabia w firmie kikadziesiat tys zl, zeby cos tam uzdrowil w czasie wolnym od pracy to Cie wysmieje. On to zrobi, ale za odpowiednie pieniadze i nie z doskoku tylko ciezko pracujac po kilka kilkanascie godzin dziennie.
A to co mamy teraz to wlasnie ta bylejakosc. Ktos bez wiekszych kompetencji zabiera sie za cos o czym nie ma pojecia, za to ma parcie na stolek. Chce byc dowartosciowany. A ze g..o potrafi to nie istotne. dietke dostanie i to mu wystarczy. Takie osoby moglyby co najwyzej worki z rybami nosic przy zarybieniach a nie kierowac tak duza instytucja.
Widzisz ja byłem niewygodny tym pseudo działaczom, i wszczeli wobec mojej osoby 2 postępowania dyscyplinarne. I nie udało im się udowodnić choć jednego działania na szkodę PZW czy wód.
Co do moich postulatów, niektóre przejeli i wprowadzili jako swoje, niektóre udało mi się wprowadzić na mój wniosek, inne utkneły w nartwym punkcie, bo im się nie chciało działać, a mi nie pozwolili tego zrobić bo ludzie by widzieli że warto mnie popierać, a to by zagrażało ich stołkom. HORE
Ja wszczołęm postepowania dobec 2 osób sprawujacuch użąd. Oba utkneły w matrym punkcie! Ze względu na mataczenie kółka wzajenej adoracji.
I dopuki te kułka które są dla profitów a nie działnia, będą tam bo Wy jako wyborcy pozwalacie ich tam usadzić. Nic się nie zmieni.
Oni dobrze wiedzą że i tak nie przyjdziecie na walne i wybory, i dalej będą mogli piastować te stanowiska i dalej będą mogli robić to co robią.
Jak myślisz dlaczegi te postępowanie wobec E. M. utkneło?
Bo wiedzą że te dowody co mam na tą osobę bezprzecznie wskazują że ta osoba działa nie zgodne z statutem PZW i są na szkodę PZW i wód. Ale nie ruszą go, tylko dlatego by mieć jego poparcie w ZO, co równa się z możliwością dalszego piastowania stanowisk.
Dziwne że dowody na ta osobę które były (może jednak jeszcze są) w posiadaniu Komisji Rewizyjnej a dokładnie osoby Andrzeja M. znikły (niby zostały skasowane) mimo mego wniosku podczas przeprwoadzania kontroli, jak i pużniejszych wniosków o wydanie ich w celu przedłożenia w w/w sprawie.
Mam dowód w postaci emelia tej osoby że skasował je!
Tak więc jak by któryś naprawdę chętny prokurator zainteresował się moimi dowodami, to wiele głów by poleciało. Mam wiele jedno z nich zacytuję "uważaj bo się szykują na ciebie"
I teraz zadaj sobie pytanie, czy Ty byś chciał coś robić społecznie w takiej atmoswerze, bo członkowie koła mają gdzieś przyjść na walne?
Nikomu nie karzę oddawać głos za na wniosek który mu nie pasuje. Niech przyjdze i odda głoś na ten który mu sie podoba/ za którym jest, a nawet sam coś zaproponuje.
Nawet pisać na ten temat się nie chce, bo jestem świadom tego, że i tak pomyślisz sobie że piszę pod publikę itd. Ale mam nadzieję ze choć kilak osób przemyśli to co napisałęm, i wyciągnie wnoski.
Mówisz lepiej by wodami kto inny gospodarował, a ty tylko na nich wedkował. Oki, fajne rozwiązanie. Tylko że wtedy Ty będziesz tylko i wyłącznie wędkarzem posiadającym zezwlenie na wedkowanie w wodach przez niego użytkowanych. I nic do powiedzenia nie bedziesz miał. Tak więc oni będą robić swoje, a ty będziesz miał tylko 2 wyjścia. Albo wykupić zezwolenie i pod nosem psioczyć na to co wyprawiają, albo iść gdzie indziej. Tylko zastanów się też nad tym, że jeśli na rynek wejdzie inny monopolista/spólka/zrzeszenie rybaków, który udostępni ci tylko i wyłacznie zezwolenie. To będziesz miał opcię łów i ciesz się z tego co masz albo zmień hobby, on i wtedy nie bedzie patrzył czy ciebie stać na zezwolenie czy nie. Nikt go nie ukarze za wybujałe stawki, bo tu nie ma ograniczeń parwnych. Tak jak w przypadku użytkowania wód rybacko, gdzie ustawa reguluje najwyszą cenę za areał użytkowaniej wody, w zależności od ich wielkości i jakości. Bo nawet w niektórych przypadkach może być ona udostępniona mu nieodpłątnie.
Jaszcze chcesz podyskutować na te tematy? Czy tylko podnsisz krzyk bo jesteś niezadowolony?
Wiesz jak użytkuje PGRyb? Tak na poczatku inwestują itd, ale jak zbliża się koniec umowy, to jest eksploatacja na maksa, by wrazie utraty wody nie ponieśli zbyt dużo strat, jak tez zbyt wielu chętnych nie było na jej użytkowanie. Dostaja od wojewody zezwolenie ryb podczas okresu ochronnego i poniżej wymiaru ochronnego bo wysłali pisemko które to mówi że niby w tej wodzie jest za dużo danego gatunku ryb. I nikt tego tak naprawdę nie sparwadza w realu (jak ma to uczynić Wojewoda?, przecież on nie jest użytkownikiem rybackim i nie ma takich narzędzi). wystarczy papierek, on sparwdza papierki, jak i inne urzędy.
To Wy wybieracie/lub pozwalacie wybrać ludzi (PZW), którzy będą was reprezentować i działć w waszym imieniu. Tam (PGR) takiej możliwości nie macie.
Powiesz komercja. Ile ich powstaje? Wiesz jakie jest opłacalne? Ile to pracy itd. On też jak zbliży się termin upływu umowy i będzie miał ryzyko że może kto inny przejąć, to bedzie mógł odłowić "nadmiar rybki"
:-)
Wiekszosc wod w tym kraju nalezy do skarbu panstwa. I to panstwo powinno dbac o ich stan. Ma na to dwie mozliwosci. Albo samemu zaczac gospodarowac, zatrudniajac fachowcow i pilnujac aby ekosystem wod byl na prawidlowym poziomie. Ustalajac odpowiednie przepisy co do korzystania z wod (nie chodzi tu tylko o wedkarzy ale i np kajakarzy ktorzy dewastuja male pomorskie czy lubelskie rzeczki starajac sie je udroznic dla swoich potrzeb).
Pilnuja ich odpowiednie sluzby a ludzie chcacy korzystac z pozytkow powinni placic stosowne kwoty mogace pokryc utrzymanie tych wod.
Drugi sposob to dzierzawa. Ale nie taka jak teraz, ale pod stala kontrola. I tu najwazniejsza rzecz. Na miejscu skarbu panstwa jesliby stanal ktos taki jak PZW do przetargu nie bralbym go wogole pod uwage. Taka organizacja nie jest zadnym gwarantem prawidlowego gospodarowania. Jesli PZW cos spier.... to kto i czym odpowiada ?. NIKT. Dlatego tak naprawde nikomu nie zalezy. Jesli wode wydzierzawi np Jan Kowalski to jesli cos zrabie albo przeholuje to umoczy wlasna kase. Dlatego bedzie pilnowal, aby wszystko bylo OK. W przypadku "sprywatyzowania" wod naprawde mam to gdzies jak one beda zarzadzane. Wazne zeby lowienie na nich sprawialo mi frajde (czytaj byly w niej ryby). Nie interesuje mnie czy beda zarybienia narybkiem czy selektem, czy raz do roku czy co tydzien. Czy pilnuje wlasciciel wody czy nie. Wazny jest efekt a nie sposob. Jesli efekty beda zadawalajace, wedkarze przyjada nad wode. Jesli nie gos zbankrutuje. A nikt przy zdrowych zmyslach celowo nie bedzie chcial umoczyc niemalej kasy. Bedzie robil wszystko aby przyciagnac jak najwiecej wedkarzy.
Dokładnie tak jest - na łowiskach licencyjnych, specjalnych czy innych komercyjnych. Płacę, przyjeżdżam i łowię. Ryby nie muszą brać zawsze tylko mi, ale jeśli np po dwóch, trzech pobytach na takim łowisku praktycznie nikt nic nie łowi znaczy, że ryb tam nie ma. Gość bankrytuje i tyle.
Dlaczego w sezonie ciężko o miejsca na dobrych łowiskach ? Proste - bo jest ryba, jest zadbane i jest porządek.
JK