no wlasnie ja tez tak to rozumiem jak Wy,ja tylko tam siedzialem nad ta woda,obserwowalem czy cos sie dzieje,czy ryby zeruja i takie rzeczy ale nie mialem zamiaru lowic.Oni twierdzili ze niby za wczesnie przyjechali i dlatego nie bylem jeszcze przygotowany do polowu ale sprzet posiadalem nie majac uprawnien do polowu na tym akwenie,tak tez napisali na mandacie i chyba macie racje,dalem sie zrobic w balona nic wiecej,na drugi raz bede bardziej zdeterminowany gdy te pasozyty sie pojawia,po za tym gdy lowie zawsze mam karte i wykupione zezwolenie,bo to nie sa wielkie pieniadze a ja idac na ryby chce odpoczac a nie sie stresowac czy za chwile z krzakow nie wyjdzie uzbrojony po zeby,smierdzacy potem straznik PSR Bydgoszcz,w du.... im sie poprzewracalo,a najgorsze jest to ze wiem ze w mojej okolicy sa klusole i jakos ich nie lapia,bo maja z nimi uklad,kiedys zdobede dowody i zrobie im kolo du*ska bo tak byc nie moze
Kiedyś to było w jakimś polskim filmie -"To i za gwałt niech mnie też aresztują, bo sprzęt posiadam....". Jeśli masz ten mandat, to zaskarż go w PSR u Komendanta.
aha dodam ze sprzetu mi nie zabrali,nawet nie wspomnieli o tym ze chcieli by go zabrac i co mnie jeszcze zaskoczylo,gdy zapytalem ich ze kiedys moze chcialbym na tej wodzie polowic ale nie wiem do kogo nalezy to oni chwile sie zastanawiali,gdybali a na koniec powiedzieli ze tez nie wiedza,czy to nie dziwne,jak straznik moze wlepiac mandat za brak zezwolenia a nawet sam nie wie do kogo woda nalezy.
To już nic nie rozumiem jak, bonie dydy. Pierwsza rzecz jaką powinni zrobić w podobnym wypadku, to zabezpieczyć sprzęt, jaki ich zdaniem "mógł posłużyć w celach kłusowniczych". Właściciela zbiornika powinni znać w ciemno i wiedzieć jakie regulaminy na nim obowiązują. Wszystko grubymi nićmi szyte. Śmierdzi na kilometr.
kuzyn78
heeh państwowy strażk nie zna regulaminu buuuhahaaaa Kolego
ja tego mandatu w ogóle bym nie przyjął i niech sobie składają sprawę
do sądu nawet najwyższego i tak byś wygrał ponieważ Ty na tej wodzie nie
łowiłeś , a tylko na niej przebywałeś. Wędka musi być w wodzie żeby
strażnik mógł Cię skontrolować ,wtedy widać że łowisz i to wtedy
potrzebne są wszelakie dokumenty ,a tak to mogłeś im nasrać na buty.No
tak ale mógłbyś wtedy odpowiadać za zniszczenie mienia :). Możesz
mieć łódkę na przyczepie i nic nie mogą Ci zrobić ,tony wędek w
bagażniku i nic nie moga Ci zrobić ,haków ,i wszelakiego rodzaju
narzędzi kłusowniczych ile dusza zapragnie TYLKO NIE MOŻESZ ICH UŻYĆ BO
TO PRZESTĘPSTWO.
Tomku , tu się mylisz , wędkarz nie może posiadać narzędzi kłusowniczych , ani ich przewozić w aucie ................................ poza tym zgadzam się z Tobą .
aha dodam ze sprzetu mi nie zabrali,nawet nie wspomnieli o tym ze chcieli by go zabrac i co mnie jeszcze zaskoczylo,gdy zapytalem ich ze kiedys moze chcialbym na tej wodzie polowic ale nie wiem do kogo nalezy to oni chwile sie zastanawiali,gdybali a na koniec powiedzieli ze tez nie wiedza,czy to nie dziwne,jak straznik moze wlepiac mandat za brak zezwolenia a nawet sam nie wie do kogo woda nalezy.
To już nic nie rozumiem jak, bonie dydy. Pierwsza rzecz jaką powinni zrobić w podobnym wypadku, to zabezpieczyć sprzęt, jaki ich zdaniem "mógł posłużyć w celach kłusowniczych". Właściciela zbiornika powinni znać w ciemno i wiedzieć jakie regulaminy na nim obowiązują. Wszystko grubymi nićmi szyte. Śmierdzi na kilometr.
kolego Mastiff dla mnie to tez bardzo dziwna sprawa ale obaj mieli mundury,bron,kajdanki,wiec nie mysle ze to byli przebierancy,mandat tez wystawili kredytowy do zaplaty w ciagu 7 dni wiec nie mysle ze to byli przebierancy,nie chcieli kasy od reki,a sprzetu naprawde nie zabrali
aha dodam ze sprzetu mi nie zabrali,nawet nie wspomnieli o tym ze chcieli by go zabrac i co mnie jeszcze zaskoczylo,gdy zapytalem ich ze kiedys moze chcialbym na tej wodzie polowic ale nie wiem do kogo nalezy to oni chwile sie zastanawiali,gdybali a na koniec powiedzieli ze tez nie wiedza,czy to nie dziwne,jak straznik moze wlepiac mandat za brak zezwolenia a nawet sam nie wie do kogo woda nalezy.
To już nic nie rozumiem jak, bonie dydy. Pierwsza rzecz jaką powinni zrobić w podobnym wypadku, to zabezpieczyć sprzęt, jaki ich zdaniem "mógł posłużyć w celach kłusowniczych". Właściciela zbiornika powinni znać w ciemno i wiedzieć jakie regulaminy na nim obowiązują. Wszystko grubymi nićmi szyte. Śmierdzi na kilometr.
kolego Mastiff dla mnie to tez bardzo dziwna sprawa ale obaj mieli mundury,bron,kajdanki,wiec nie mysle ze to byli przebierancy,mandat tez wystawili kredytowy do zaplaty w ciagu 7 dni wiec nie mysle ze to byli przebierancy,nie chcieli kasy od reki,a sprzetu naprawde nie zabrali
No właśnie. Dlatego bierz ten mandat i wal do PSR do Komendanta po wyjaśnienia.
Nie wiem Maćku , czy u Komendanta PSR coś wskóra ( on raczej będzie wierzył swym podwładnym ) ................. jedyne wyjście , to odwołanie się do Sadu Rejonowego z napisanym i uzasadnionym podaniem dołączając ten mandat karny ( konieczne ) , dobrze by było , żebyś miał świadków .
Nie wiem Maćku , czy u Komendanta PSR coś wskóra ( on raczej będzie wierzył swym podwładnym ) ................. jedyne wyjście , to odwołanie się do Sadu Rejonowego z napisanym i uzasadnionym podaniem dołączając ten mandat karny ( konieczne ) , dobrze by było , żebyś miał świadków . Ja nie mam na myśli wskórania czegoś, bo już pozamiatane na tym etapie, ale jedynie prosić o wyjaśnienia i podstawy prawne do ukarania. A wtedy własnie z tymi informacjami odwoływać się w Sądzie.
Kiedyś przyjechał do mnie kuzyn z niemiec i byliśmy akurat w Mrągowie na na festiwalu Cantry ,idziemy drogą i zajeżdża droge nam samochód policyjny.Wychodzą mundurowi z jakimś gostkiem i on mówi tak to ten i pakuja kuzyna do radiowozu.Na komisariacie ciągneli gościa opornego który krzyczał; weterynarz był niewinny he he( niektórzy domyślają sie o co chodzi) i okazało sie że to pomyłka-kuzyn..Przypomniała mi si ta historia bo kuzyn był pomiatany i obrażany i była złożona skarga do komendanta...Komendant co najwyżej podtarł sobie tyłek ta skargą i tak podejrzewam że było by w tym przypadku.
Ciekawe jest zdanie jednego z kolegów :że niektórzy z nas zachowują sie jak obrońcy Krzyża ....
he no cóż ....podobno mohery sa w promocji....do wszystkich zawodników ,wędkarzy -podobno ciepłe na rybach....radyjka dyrektora gratis...
koledzy nie ma juz o co walczyc bo ja ten mandat juz zaplacilem wiec tym samym przyznalem sie do winy,zostalem potraktowany tak jak bym naprawde tam lowil ryby,ich bylo 2 a ja sam wiec i tak bym przegral,polskie realia i tyle
Maciek1974 kolego jesteś po prostu "ofiarą losu" jeśli jest tak jak napisałeś to dałeś się zrobić na 200zł ktorą to kwotę grzecznie zapłaciłeś choć z twojego (zaznaczam twojego) opisu wynika nie powinieneś płacić. Nie jest moją intencją wskazywanie czy mandat został nałożony słusznie czy też nie ale wykazanie, że jeśli było tak jak to opisaleś (wędki prosto z marketu leżały sobie w samochodzie),a ja tylko stałem nad wodą oglądałem co wniej pływa to mandatu bym nie przyjął i żadał policji.
ps
Może było inaczej ale ja tego nie wiem. Wiesz jak było tylko ty.
PSR Bydgoszcz to wyjatkowo wredne typy,zazwyczaj bez wyksztalcenia i o wygladzie raczej nalogowych alkoholikow niz urzednikow reprezentujacych prawo.Podam dosc banalny przyklad,bylem w sklepie wedkarskim gdzie zakupilem nowy kij,zylke i kilka gadgetow by za kilka dni skoczyc gdzies na rybki,po zakupach by chwilke odpoczac pojechalem nad wode,tylko tak by sie zrelaksowac,poobserwowac.moje zakupy lezaly w aucie.Nagle podjezdza auto i wysiada 3 PSRowcow,podchodza do mnie i pytaja co tu robie,mowie ze siedze i sie relaksuje a oni na to ze mam okazac dowod ososbisty,ok wiec dalem,za chwile kazali otworzyc auto no i znalezli moj nowy kij i akcesoria jaki godzine wczesniej zakupilem,wtedy zarzadali karty wedkrskiej i zezwolenia na akwen nad ktorym wlasnie siedzialem,niestety karty przy sobie nie mialem bo nie wybieralem sie na ryby a tym bardziej zezwolenia na ten akwen bo nie mialem zamiaru tam lowic i co zrobily PSRowskie debile,wlepieli mi mandat w wysokosci 200 pln,szczeka mi opadla.Zamiast brac sie za prawdziwych klusoli oni wola czepiac sie pozadnych ludzi ktorzy tylko siedza nad woda i calkiem przypadkiem maja wedke w bagazniku bo godzine wczesniej ja zakupili,to skandal i kpina.PSR Bydgoszcz to naprawde wyjatkowe mendy spoleczne,nieroby,pijaki i urzedasy wspolpracujace z prawdziwymi klusownikami.Moze kogos urazi to co napisalem ale taka jest prawda i nie boje sie glosno o tym mowic,wrecz przeciwnie,sprawe opisalem nawet na zagranicznych portalach europejskich by ludzie z innych krajow wiedzieli jak jest w Polsce
Pozdrawiam
ha ha
a ja miałem w zamrażalniku niewymiarowego okonia i dostałem 100zł.
Nie zgadzam się że kara należała się zawodnikom.W regulaminie tych zawodów jest wyraźnie napisane że zezwoleniami zajmuje się organizator i są one pkrywane z opłaty startowej którą wpłacił zawodnik.Aby przeprowadzić zawody organizator musiał zgłosić je do okręgu aby zarezerwować łowisko i w takim przypadku straż nie powinna pojawiać się na zawodach.
Nie zgadzam się że kara należała się zawodnikom.W regulaminie tych zawodów jest wyraźnie napisane że zezwoleniami zajmuje się organizator i są one pkrywane z opłaty startowej którą wpłacił zawodnik.Aby przeprowadzić zawody organizator musiał zgłosić je do okręgu aby zarezerwować łowisko i w takim przypadku straż nie powinna pojawiać się na zawodach.
Pojawić się Straż miała prawo i powinna na każdych zawodach, a ewentualne kary powinni pokrywać organizatorzy takich zawodów i to dużo dotkliwsze. Jak się organizuje cokolwiek, to zadbać trzeba o wszystko i wszystko ma być dopięte na ostatni guzik, a nie narażać uczestników na jakiekolwiek nieprzyjemności i problemy. A zwodnicy z kolei powinni zachować troszkę rozwagi i zadbać o własne tyłki, upewniając się, że mogą bezpiecznie brać w nich udział. Jak ludzie jadą na kolonie, wycieczki etc , autokarami, to wzywana jest zawsze Policja do kontroli autokaru i kierowcy. Tu organizatorzy również powinni być sprawdzeni pod względem legalności, bezpieczeństwa i formalności związanych z taką imprezą.
Piszesz że straż miała prawo kontrolować,a w regulaminie zawodów spławikowych jest punkt który mówi że podczas trwania zawodów na stanowisko ma prawo wejść tylko sędzia i trener,o straży nie ma nic.Gdyby mnie spotkała taka sytuacja to nie dał bym się skontrolować przed sygnałem zakończenia zawodów.
Piszesz że straż miała prawo kontrolować,a w regulaminie zawodów spławikowych jest punkt który mówi że podczas trwania zawodów na stanowisko ma prawo wejść tylko sędzia i trener,o straży nie ma nic.Gdyby mnie spotkała taka sytuacja to nie dał bym się skontrolować przed sygnałem zakończenia zawodów.
Regulamin obowiązuje uczestnika zawodów, a nie jednostki kontrolujące. Policjanta też pogonisz, bo zawody masz? :))))))))) Dla PSR nie ma takich ograniczeń w wykonywaniu czynności służbowych.
No właśnie,regulamin obowiązuje uczestnika zawodów,a w regulaminie zawodów nie ma nic o straży więc straż nie może nic zrobić zawodnikowi któy nie chce poddać się kontroli ponieważ stosuje się do regulaminu zawodów.
Piszesz że straż miała prawo kontrolować,a w regulaminie zawodów spławikowych jest punkt który mówi że podczas trwania zawodów na stanowisko ma prawo wejść tylko sędzia i trener,o straży nie ma nic.Gdyby mnie spotkała taka sytuacja to nie dał bym się skontrolować przed sygnałem zakończenia zawodów.
Jeździłem trochę na różne zawody gdzie opłata była wliczona w opłatę startową. W dniu zawodów zgłaszam się do sędziego który odznacza mnie na liście zawodników i dostaję od niego do łapy pokwitowanie uiszczenia opłaty za wędkowanie. W przypadku gdy opłatę musiałem sam zrobić to sędzia przy odznaczaniu mnie na liście zawodników sprawdzał czy mam zrobiona opłatę. Jeżeli chodzi o to czy PSR i SSR mieli prawo dokonać kontroli zawodników, oczywiście że mieli takie prawo i żaden Regulamin Zawodów tego im nie zabroni. Działania PSR i SSR są zawarte w dokumentach państwowych i nic tam nie ma o tym że w czasie zawodów wędkarskich nie mają prawa kontrolować zawodników.
No właśnie,regulamin obowiązuje uczestnika zawodów,a w regulaminie zawodów nie ma nic o straży więc straż nie może nic zrobić zawodnikowi któy nie chce poddać się kontroli ponieważ stosuje się do regulaminu zawodów.
Przestań chłopie. A o Policji jest???? W regulaminie masz napisane, że nie poddajesz się ewentualnej kontroli Straży i Policji bo bierzesz udział w zawodach????? Widzę, że tu na forum większość tych młodych wędkarzy zawodniczo łowiących, uważa się za kogoś lepszego i nietykalnego. Nie rozumiem. Na zawodach możesz być kontrolowany jak na każdym łowisku PZW w tym kraju. PSR i SSR nie interesuje czy Ty masz zawody, czy łowisz dla teściowej, czy dla medalu i pucharka. Łowisz ryby i możesz być skontrolowany, czy nie łamiesz Ustaw i RAPR. PSR może skontrolować dokumenty zawodów i zawodników i nic i nikt ich przed tym nie powstrzyma, a już na pewno nie regulamin zawodów. Powtarzam, regulamin dotyczy zawodników i organizatorów, a nie jednostek kontrolujących. PSR może nawet w uzasadnionych wypadkach przerwać zawody.
Ja nie uważam się za kogoś lepszego ani nietykalnego,organizator na czas zawodów rezerwuje zbiornik lub jego część i władze okręgu w tym PSR i SSR doskonale o tym wiedzą i jaki jest w tym przypadku cel kontroli?Moim zdaniem na zawodach ogólnopolskich nie powinny obowiązywać żadne zezwolenia bo przecież i tak wszystkie ryby wracają do wody,a takie zawody to przecież najlepsza reklama wędkarstwa.
Ja nie uważam się za kogoś lepszego ani nietykalnego,organizator na czas zawodów rezerwuje zbiornik lub jego część i władze okręgu w tym PSR i SSR doskonale o tym wiedzą i jaki jest w tym przypadku cel kontroli?Moim zdaniem na zawodach ogólnopolskich nie powinny obowiązywać żadne zezwolenia bo przecież i tak wszystkie ryby wracają do wody,a takie zawody to przecież najlepsza reklama wędkarstwa.
A kto Ci powiedział, że PSR i SSR wiedzą, są informowani o rezerwacji danego akwenu na zawody? Straż jedna i druga może, ale nie musi, informować się sama w Okręgu PZW o planowanych imprezach na łowiskach. Jesli daną imprezę organizuje "miasto", wtedy z urzędu informuje PSR o prowadzonych działaniach rozrywkowych nad danym akwenem. Ale PZW nigdy nie ma takiego obowiązku samemu informować PSR i SSR o zawodach wędkarskich, chyba że chcą. Strażnicy wsiadają w samochód i jadą na kontrolę na łowisko jakie chcą, lub dostaną takie polecenie od komendanta i innych swoich przełożonych, a wytyczne PZW dot. zawodów ich nie interesują i nie dotyczą.
Kolego news34 do tego roku nie potrzebne były żadne zezwolenia i jakoś nikomu to nie przeszkadzało że zawodnicy przyjeżdżali i łowili.Ale tak to już jest że jak jest coś dobrze to trzeba to popsuć.
Kolego news34 do tego roku nie potrzebne były żadne zezwolenia i jakoś nikomu to nie przeszkadzało że zawodnicy przyjeżdżali i łowili.Ale tak to już jest że jak jest coś dobrze to trzeba to popsuć.
Jeżeli właściciel/dzierżawca łowiska wymagał zezwoleń na wędkowanie, to i do potrzeb zawodów były one potrzebne, więc nie pisz takich głupot. Zawsze takie formalności należały do organizatora zawodów i na numer karty każdego zawodnika były one opłacane i wkalkulowywane w koszta wpisowego pobierane od zawodnika. Zawodnika nic nie miało prawa interesować związanego z formalnościami i nie interesowało, poza własnymi opłaconymi dokumentami wędkarskimi. Sędzia główny miał arkusz zbiorczy z nazwiskami i wymaganymi opłatami każdego uczestnika zawodów. Zezwolenia były zawsze, w zależności od łowiska. Jeśli łowisko (właściciel/dzierżawca) wymagało zezwoleń, to wymagało siłą rzeczy opłaty za to zezwolenie, a opłaty wiązały się z podatkami od dochodu. Więc jeśli płaciło koło czy Okręg za zorganizowanie zawodów od każdego łowiącego, to musiano to jakoś rozpisać do rozliczenia.
Nigy nie było takiego cyrku jak teraz.Dawniej jeżeli okręg z którego jest zawodnik miał porozumienie z okręgiem który organizował zawody nie było potrzebne żadne zezwolenie.Jeżeli straż tak lubi kontrolować zawodników to nie zdziwił bym się jeżeli by wpadła na Grand Prix lub mistrzostwa polski,to był by cyrk dopiero.
Nigy nie było takiego cyrku jak teraz.Dawniej jeżeli okręg z którego jest zawodnik miał porozumienie z okręgiem który organizował zawody nie było potrzebne żadne zezwolenie.Jeżeli straż tak lubi kontrolować zawodników to nie zdziwił bym się jeżeli by wpadła na Grand Prix lub mistrzostwa polski,to był by cyrk dopiero.
No to się zgadza, bo zezwoleniami się wymieniano na szczeblu okręgowym i wędkarz wcale się tym nie musiał interesować. Organizator był jak d...a od sra...ia żeby to pozałatwiać. A w tym wypadku organizator ewidentnie dał ciała i nie dopilnował tego, co do niego należało, a zawodnicy mu zaufali.
Kolego news34 do tego roku nie potrzebne były żadne zezwolenia i jakoś nikomu to nie przeszkadzało że zawodnicy przyjeżdżali i łowili.Ale tak to już jest że jak jest coś dobrze to trzeba to popsuć.
Niestety zawsze trzeba spodziewać sie kontroli,sam osobiście bywam kontrolowany i sam również kontroluje wędkarzy.
Musimy uiszczać opłaty,czy nam się to podoba czy nie ,i uczmy tego najmłodszych niech biorą tylko dobre przykłady od starszych.
Kontrole powinny odbywać się na każdych zawodach. Ile razy słyszy się o zawodach na żywej rybie (wszystko do siaty i na wagę) Ilu zawodników na zawodach nastawia się na okazy - bo z tego co kojarzę to 90% łowi drobnicę (w tym połowa niewymiarowe). Przepisy są dla wszystkich jednakowe a koło czy okręg mogą je jedynie zaostrzyć więc chyba nie powinno być czegoś takiego jak łowienie niewymiarowych ryb bo to parę deko (proszę nie pieprzyć że przecież wracają w doskonałej formie do wody bo ciekawe czemu spora ich część faktycznie pływa - ale do góry nogami).
W tym przypadku zawinił organizator i on powinien dostać konkretny mandat.
No dobrze koledzy ,a jak było do ubiegłego roku ? Zawody były organizowane ogólnopolskie i zawodnicy przyjeżdżali z różnych stron Polski. A co jak zawodnik przyjechał z okręgu X do okręgu Y,a oba te okręgi nie miały porozumienia? Panowie wtedy też trzeba było mieć wykupioną okręgówkę ,ale nikt do tej pory nie robił z tego jakiegoś cyrku jaki zrobiono w Bydgoszczy i nie chcę tu wywyższać zawodników (nadludzi) tylko chodzi o jakiś rozsądek i wyrozumiałość. Postawcie się w roli zawodnika (choć niektórym będzie ciężko),żeby wystartować w niedzielę w zawodach położonych np.200km od jego miejsca zamieszkania musiałby przyjechać w piątek do danego Okręgu żeby wykupić pozwolenie (bo przecież trza wkleić hologram ).Dochodzą duże koszty noclegu,czas, i zwolnienie sie w pracy w piątek. Moim zdaniem to nie jest zawodników wina ,tylko tegorocznego głupiego systemu. Czy nie można by było zrobić przelewów na konto danego Okręgu? nie byłoby wtedy żadnego problemu-robisz przelew ,w tytule wpłaty wpisujesz miejsce i datę połowu,drukujesz potwierdzenie wpłaty i po sprawie.Wszyscy są szczęśliwi i nie ma żadnych formalności ,ale po co miało by być tak łatwo .Nie, trzeba utrudnić ,zagmatwać . Zapraszam w ten weekend strażników nad kanał Ulgi w Opolu , będą tam Mistrzostwa Europy, ciekawe czy zagraniczni goście wykupili pozwolenia :)
No dobrze koledzy ,a jak było do ubiegłego roku ? Zawody były organizowane ogólnopolskie i zawodnicy przyjeżdżali z różnych stron Polski. A co jak zawodnik przyjechał z okręgu X do okręgu Y,a oba te okręgi nie miały porozumienia? Panowie wtedy też trzeba było mieć wykupioną okręgówkę ,ale nikt do tej pory nie robił z tego jakiegoś cyrku jaki zrobiono w Bydgoszczy i nie chcę tu wywyższać zawodników (nadludzi) tylko chodzi o jakiś rozsądek i wyrozumiałość. Postawcie się w roli zawodnika (choć niektórym będzie ciężko),żeby wystartować w niedzielę w zawodach położonych np.200km od jego miejsca zamieszkania musiałby przyjechać w piątek do danego Okręgu żeby wykupić pozwolenie (bo przecież trza wkleić hologram ).Dochodzą duże koszty noclegu,czas, i zwolnienie sie w pracy w piątek. Moim zdaniem to nie jest zawodników wina ,tylko tegorocznego głupiego systemu. Czy nie można by było zrobić przelewów na konto danego Okręgu? nie byłoby wtedy żadnego problemu-robisz przelew ,w tytule wpłaty wpisujesz miejsce i datę połowu,drukujesz potwierdzenie wpłaty i po sprawie.Wszyscy są szczęśliwi i nie ma żadnych formalności ,ale po co miało by być tak łatwo .Nie, trzeba utrudnić ,zagmatwać . Zapraszam w ten weekend strażników nad kanał Ulgi w Opolu , będą tam Mistrzostwa Europy, ciekawe czy zagraniczni goście wykupili pozwolenia :)
Jako działacz i zawodnik PZW, powinieneś chyba wiedzieć, że "zagraniczni goście", cudzoziemcy są zwolnieni z obowiązku posiadania Kart Wędkarskich, a co za tym idzie zezwoleń, rejestrów etc.
"Postawcie się w roli zawodnika (choć niektórym będzie ciężko),żeby
wystartować w niedzielę w zawodach położonych np.200km od jego miejsca
zamieszkania musiałby przyjechać w piątek do danego Okręgu żeby wykupić
pozwolenie (bo przecież trza wkleić hologram ).Dochodzą duże koszty
noclegu,czas, i zwolnienie sie w pracy w piątek."
A ja jako prywatna osoba to mam lepiej ?. Jak bede mial ochote polowic gdzies poza moim okregiem to bedzie mi latwiej ?
I to mnie najbardziej wk..a w zawodnikach. Ilez to juz razy czytalem, jacy to oni biedni. Ile kasy musza wydac na treningi, dojazdy, wpisowe i noclegi. Ile to problemow maja ze wszystkim. A ja sie pytam. A kto do k..y nedzy ich do tego zmusza. Wyglada to tak, jakby to byli ludzie z lapanki ktorych za kare sie wygania na zawody. Chcesz startowac to ponos wszystkie z tym zwiazane obowiazki i koszty. Albo nie startuj i idz na ryby tak jak 90% pozostalych wedkarzy. Jesli nie bedzie chcetnych do startowania w zawodach, to albo statut PZW sie zmieni albo beda musialy ulec zmianie przepisy.
"Postawcie się w roli zawodnika (choć niektórym będzie ciężko),żeby
wystartować w niedzielę w zawodach położonych np.200km od jego miejsca
zamieszkania musiałby przyjechać w piątek do danego Okręgu żeby wykupić
pozwolenie (bo przecież trza wkleić hologram ).Dochodzą duże koszty
noclegu,czas, i zwolnienie sie w pracy w piątek."
A ja jako prywatna osoba to mam lepiej ?. Jak bede mial ochote polowic gdzies poza moim okregiem to bedzie mi latwiej ?
I to mnie najbardziej wk..a w zawodnikach. Ilez to juz razy czytalem, jacy to oni biedni. Ile kasy musza wydac na treningi, dojazdy, wpisowe i noclegi. Ile to problemow maja ze wszystkim. A ja sie pytam. A kto do k..y nedzy ich do tego zmusza. Wyglada to tak, jakby to byli ludzie z lapanki ktorych za kare sie wygania na zawody. Chcesz startowac to ponos wszystkie z tym zwiazane obowiazki i koszty. Albo nie startuj i idz na ryby tak jak 90% pozostalych wedkarzy. Jesli nie bedzie chcetnych do startowania w zawodach, to albo statut PZW sie zmieni albo beda musialy ulec zmianie przepisy.
"Postawcie się w roli zawodnika (choć niektórym będzie ciężko),żeby
wystartować w niedzielę w zawodach położonych np.200km od jego miejsca
zamieszkania musiałby przyjechać w piątek do danego Okręgu żeby wykupić
pozwolenie (bo przecież trza wkleić hologram ).Dochodzą duże koszty
noclegu,czas, i zwolnienie sie w pracy w piątek."
A ja jako prywatna osoba to mam lepiej ?. Jak bede mial ochote polowic gdzies poza moim okregiem to bedzie mi latwiej ?
I to mnie najbardziej wk..a w zawodnikach. Ilez to juz razy czytalem, jacy to oni biedni. Ile kasy musza wydac na treningi, dojazdy, wpisowe i noclegi. Ile to problemow maja ze wszystkim. A ja sie pytam. A kto do k..y nedzy ich do tego zmusza. Wyglada to tak, jakby to byli ludzie z lapanki ktorych za kare sie wygania na zawody. Chcesz startowac to ponos wszystkie z tym zwiazane obowiazki i koszty. Albo nie startuj i idz na ryby tak jak 90% pozostalych wedkarzy. Jesli nie bedzie chcetnych do startowania w zawodach, to albo statut PZW sie zmieni albo beda musialy ulec zmianie przepisy.
Zapiszcie gdzieś dzisiejszą datę, bo zgadzam się z tym postem kol. @pawelz w 1000 % :)Zawsze współczułem zawodnikom wędkarskim i nie wiedziałem dlaczego. Teraz wiem, muszą załatwiać zezwolenia, noclegi w hotelach, marnują swój cenny czas, muszą brać urlop na piątki, wydają kupę kasy na dojazd, zanęty, przynęty, to przeklęte wpisowe i po zawodach to głupie przyznawanie dyplomów dziadowskich, jakieś tandetne puchary, gówniane nagrody rzeczowe, te śmieszne uściski dłoni od organizatorów i sędziów i jeszcze ktoś śmie im zawracać mandolinę jakimiś formalnościami i kontrolami?! ZAWODNIKA PRĄDEM (PSR-em)??????!!!!!!!
heheh wiedziałem że to was cyberstrażników i cyberwędkarzy wkurzy ,wychodzi wtedy z was kultura osobista .Gratulacje pokazaliście jakimi to jesteście wartościowymi ludźmi . Żal mi was.( specjalnie z małej litery "was" )hehe
heheh wiedziałem że to was cyberstrażników i cyberwędkarzy wkurzy ,wychodzi wtedy z was kultura osobista .Gratulacje pokazaliście jakimi to jesteście wartościowymi ludźmi . Żal mi was.( specjalnie z małej litery "was" )hehe
[cytat]Jako działacz i zawodnik PZW, powinieneś chyba wiedzieć, że "zagraniczni goście", cudzoziemcy są zwolnieni z obowiązku posiadania Kart Wędkarskich, a co za tym idzie zezwoleń, rejestrów etc.[/cytat]
To co Oni to są INNI ? JACYŚ JAK TO TY NAZYWASZ NADLUDZIE ,BO CO ?BO SĄ OBCOKRAJOWCAMI?
Sam sobie zaprzeczasz hahahahahahahah,określ się w końcu z jakiej partii jesteś ,z partii idiotów ? czy obiektywnych?
[cytat]Jako działacz i zawodnik PZW, powinieneś chyba wiedzieć, że "zagraniczni goście", cudzoziemcy są zwolnieni z obowiązku posiadania Kart Wędkarskich, a co za tym idzie zezwoleń, rejestrów etc.[/cytat]
To co Oni to są INNI ? JACYŚ JAK TO TY NAZYWASZ NADLUDZIE ,BO CO ?BO SĄ OBCOKRAJOWCAMI?
Sam sobie zaprzeczasz hahahahahahahah,określ się w końcu z jakiej partii jesteś ,z partii idiotów ? czy obiektywnych?
W czym ja sam sobie zaprzeczyłem? A może tak "cyberzawodnik" zacznie czytać coś ze zrozumieniem? Jak jesteś działaczem PZW, to zgłoś protest, że obcokrajowcy nie muszą brnąć w biurokrację w języku dla nich obcym, a tacy "fachowcy" jak ty, muszą mieć papierek. Nie ja to wymyśliłem. I nie jestem z twojej partii. Jestem z Partii Obowiązującego Prawa.
Witaj. my przynajmniej nie mamy problemow z oplatami na zawodach Colmica,Sensasa,Robinsona i innych. Po prostu Okreg wyraza pisemna zgode na lowienie osobom z poza Naszego Okregu o ktora zwracaja sie organizatorzy, gdyz to jest promocja naszego lowiska. I brawo im za to.Pozdrawiam
heheh wiedziałem że to was cyberstrażników i cyberwędkarzy wkurzy ,wychodzi wtedy z was kultura osobista .Gratulacje pokazaliście jakimi to jesteście wartościowymi ludźmi .
Żal mi was.( specjalnie z małej litery "was" )hehe
Jako działacz i zawodnik PZW, powinieneś chyba wiedzieć, że "zagraniczni goście", cudzoziemcy są zwolnieni z obowiązku posiadania Kart Wędkarskich, a co za tym idzie zezwoleń, rejestrów etc.
To co Oni to są INNI ? JACYŚ JAK TO TY NAZYWASZ NADLUDZIE ,BO CO ?BO SĄ OBCOKRAJOWCAMI?
Sam sobie zaprzeczasz hahahahahahahah,określ się w końcu z jakiej partii jesteś ,z partii idiotów ? czy obiektywnych?
Ni w ząb nie łapę co autor tych postów miał na myśli. Czy to działacz, czy dwunastolatek ? Ja chyba już jestem za stary i nie łapę w lot dziecięcego slangu
heheh wiedziałem że to was cyberstrażników i cyberwędkarzy wkurzy ,wychodzi wtedy z was kultura osobista .Gratulacje pokazaliście jakimi to jesteście wartościowymi ludźmi . Żal mi was.( specjalnie z małej litery "was" )hehe
Byc moze i wyszlo ze mnie buractwo. W takim razie powiedz nam wszystkim, jaki miales cel we wklejeniu tego tekstu:
"Postawcie się w roli zawodnika (choć niektórym będzie ciężko),żeby
wystartować w niedzielę w zawodach położonych np.200km od jego miejsca
zamieszkania musiałby przyjechać w piątek do danego Okręgu żeby wykupić
pozwolenie (bo przecież trza wkleić hologram ).Dochodzą duże koszty
noclegu,czas, i zwolnienie sie w pracy w piątek."
Bo za cholere nie wiem. Chciales cos pokazac, cos nam wszystkim uzmyslowic ?. Sa to utrudnienia obce "zwyklym" wedkarzom ?. A moze myslisz ze zawodnikom z jakiejs racji naleza sie specjalne przywileje ?. Rozumiem, ze jakas czesc mojej skladki (smiesznie mala ale zawsze) idzie na sport. Tak jest w statusie i przyjmuje to z pokora. Przezyje fakt, ze jadac kilkaset km nad wode zostaje z niej wyproszony bo sa wlasnie zawody (o czym nikt mnie nie informowal o okregu), ale jakich jeszcze przywilejow chcecie ?. Darmowego jedzenia, darmowego zakwaterowania czy moze lowienia za free w czasie zawodow (to nie do Ciebie ale takie zachcianki mieli np. muszkarze lowiacy na zawodach na OS Dunajec gdzie zwykly smiertelnik buli 73 zl). Tak samo nie przemawia do mnie to co napisal kol Wobler17 o tej promocji lowiska. Dobre lowisko promuje sie samo (nie potrzeba zawodow). Poczta pantoflowa wiesc szybko roznosi sie po kraju. Nie potrzeba bylo takie promocji na OS San zeby na licencje zapisywac sie pol roku wczesniej. Ale jak ktos chce cos za darmoche urwac to zawsze znajdzie pretekst. Podonie OS Dunajec. O tym ze 2-3 tygodnie temu wspaniale braly pstragi wiedziala cala muszkarska Polska bez zadnych zawodow i tym podobnych promocji.
I na koniec o tych nadludziach obcokrajowcach. Dziwne ze taki dzialacz a nie wie. Wyobraz sobie ze obcokrajowcowi wolno lowic u nas ryby bez karty wedkarskiej. Tobie nie. Nadludzie jacys ???.
Ja nie uważam się za kogoś lepszego ani nietykalnego,organizator na czas zawodów rezerwuje zbiornik lub jego część i władze okręgu w tym PSR i SSR doskonale o tym wiedzą i jaki jest w tym przypadku cel kontroli?Moim zdaniem na zawodach ogólnopolskich nie powinny obowiązywać żadne zezwolenia bo przecież i tak wszystkie ryby wracają do wody,a takie zawody to przecież najlepsza reklama wędkarstwa.
Szanowny Kolego Esox53 , ja również wypuszczam wszystkie złowione ryby podobnie jak czynią to ci , którzy nazywają się zawodnikami. Czy nie uważasz, że powinienem zostać zwolniony ze wszystkich opłat za wędkowanie ?
Szczekasz jak mastiff ,a gryziesz jak ratlerek Nie mam czasu na wyjaśnianie wam mojego punktu widzenia bo jadę na kontrol ( to również sarkazm ,jakbyś się nie domyślił )
Ps .Cyber-zawodnik ? przynajmniej ja wyniki mam ,a ty panie cyber-strażniku ? pochwal się jakie masz osiągnięcia.
Szczekasz jak mastiff ,a gryziesz jak ratlerek Nie mam czasu na wyjaśnianie wam mojego punktu widzenia bo jadę na kontrol ( to również sarkazm ,jakbyś się nie domyślił )
Ps .Cyber-zawodnik ? przynajmniej ja wyniki mam ,a ty panie cyber-strażniku ? pochwal się jakie masz osiągnięcia.
Hahahahahahahahaahaahaaha....chwalenie się chłopcze zostawię tobie. Tylko to potrafisz :) Nie masz czasu? Nie umiesz :)
Szanowny Kolego Esox53 , ja również wypuszczam wszystkie złowione ryby podobnie jak czynią to ci , którzy nazywają się zawodnikami. Czy nie uważasz, że powinienem zostać zwolniony ze wszystkich opłat za wędkowanie ?Źle mnie zrozumiałeś,chodzi mi o to że jeżeli zawodnik zapłacił wpisowe to nie powinno go nic więcej obchodzić.Do tego roku było tak że żadne pozwolenia nie były wykupywane i było dobrze,ale widocznie niektórzy lubią komplikować życie innym i zostały wprowadzone jakieś durne pozwolenia.I jeszczo jedno,denerwuje mnie nazywanie zawodników cyberzawodnikami.
Witam. podepnę się troszkę pod temacik bo nurtuje mnie pytanie czy jako spacerowicz (obserwator)moge spacerować nad zbiornikiem nad którym rozgrywane są zawody wedkarskie ??? Jeśli nie to na jakiej podstawie ????
no wlasnie ja tez tak to rozumiem jak Wy,ja tylko tam siedzialem nad ta woda,obserwowalem czy cos sie dzieje,czy ryby zeruja i takie rzeczy ale nie mialem zamiaru lowic.Oni twierdzili ze niby za wczesnie przyjechali i dlatego nie bylem jeszcze przygotowany do polowu ale sprzet posiadalem nie majac uprawnien do polowu na tym akwenie,tak tez napisali na mandacie i chyba macie racje,dalem sie zrobic w balona nic wiecej,na drugi raz bede bardziej zdeterminowany gdy te pasozyty sie pojawia,po za tym gdy lowie zawsze mam karte i wykupione zezwolenie,bo to nie sa wielkie pieniadze a ja idac na ryby chce odpoczac a nie sie stresowac czy za chwile z krzakow nie wyjdzie uzbrojony po zeby,smierdzacy potem straznik PSR Bydgoszcz,w du.... im sie poprzewracalo,a najgorsze jest to ze wiem ze w mojej okolicy sa klusole i jakos ich nie lapia,bo maja z nimi uklad,kiedys zdobede dowody i zrobie im kolo du*ska bo tak byc nie moze
Kiedyś to było w jakimś polskim filmie -"To i za gwałt niech mnie też aresztują, bo sprzęt posiadam....". Jeśli masz ten mandat, to zaskarż go w PSR u Komendanta.
aha dodam ze sprzetu mi nie zabrali,nawet nie wspomnieli o tym ze chcieli by go zabrac i co mnie jeszcze zaskoczylo,gdy zapytalem ich ze kiedys moze chcialbym na tej wodzie polowic ale nie wiem do kogo nalezy to oni chwile sie zastanawiali,gdybali a na koniec powiedzieli ze tez nie wiedza,czy to nie dziwne,jak straznik moze wlepiac mandat za brak zezwolenia a nawet sam nie wie do kogo woda nalezy.
To już nic nie rozumiem jak, bonie dydy. Pierwsza rzecz jaką powinni zrobić w podobnym wypadku, to zabezpieczyć sprzęt, jaki ich zdaniem "mógł posłużyć w celach kłusowniczych". Właściciela zbiornika powinni znać w ciemno i wiedzieć jakie regulaminy na nim obowiązują. Wszystko grubymi nićmi szyte. Śmierdzi na kilometr.
kuzyn78 heeh państwowy strażk nie zna regulaminu buuuhahaaaa
Kolego ja tego mandatu w ogóle bym nie przyjął i niech sobie składają sprawę do sądu nawet najwyższego i tak byś wygrał ponieważ Ty na tej wodzie nie łowiłeś , a tylko na niej przebywałeś.
Wędka musi być w wodzie żeby strażnik mógł Cię skontrolować ,wtedy widać że łowisz i to wtedy potrzebne są wszelakie dokumenty ,a tak to mogłeś im nasrać na buty.No tak ale mógłbyś wtedy odpowiadać za zniszczenie mienia :).
Możesz mieć łódkę na przyczepie i nic nie mogą Ci zrobić ,tony wędek w bagażniku i nic nie moga Ci zrobić ,haków , i wszelakiego rodzaju narzędzi kłusowniczych ile dusza zapragnie TYLKO NIE MOŻESZ ICH UŻYĆ BO TO PRZESTĘPSTWO.
Tomku , tu się mylisz , wędkarz nie może posiadać narzędzi kłusowniczych , ani ich przewozić w aucie ................................ poza tym zgadzam się z Tobą .
aha dodam ze sprzetu mi nie zabrali,nawet nie wspomnieli o tym ze chcieli by go zabrac i co mnie jeszcze zaskoczylo,gdy zapytalem ich ze kiedys moze chcialbym na tej wodzie polowic ale nie wiem do kogo nalezy to oni chwile sie zastanawiali,gdybali a na koniec powiedzieli ze tez nie wiedza,czy to nie dziwne,jak straznik moze wlepiac mandat za brak zezwolenia a nawet sam nie wie do kogo woda nalezy.
To już nic nie rozumiem jak, bonie dydy. Pierwsza rzecz jaką powinni zrobić w podobnym wypadku, to zabezpieczyć sprzęt, jaki ich zdaniem "mógł posłużyć w celach kłusowniczych". Właściciela zbiornika powinni znać w ciemno i wiedzieć jakie regulaminy na nim obowiązują. Wszystko grubymi nićmi szyte. Śmierdzi na kilometr.
kolego
Mastiff dla mnie to tez bardzo dziwna sprawa ale obaj mieli mundury,bron,kajdanki,wiec nie mysle ze to byli przebierancy,mandat tez wystawili kredytowy do zaplaty w ciagu 7 dni wiec nie mysle ze to byli przebierancy,nie chcieli kasy od reki,a sprzetu naprawde nie zabrali
aha dodam ze sprzetu mi nie zabrali,nawet nie wspomnieli o tym ze chcieli by go zabrac i co mnie jeszcze zaskoczylo,gdy zapytalem ich ze kiedys moze chcialbym na tej wodzie polowic ale nie wiem do kogo nalezy to oni chwile sie zastanawiali,gdybali a na koniec powiedzieli ze tez nie wiedza,czy to nie dziwne,jak straznik moze wlepiac mandat za brak zezwolenia a nawet sam nie wie do kogo woda nalezy.
To już nic nie rozumiem jak, bonie dydy. Pierwsza rzecz jaką powinni zrobić w podobnym wypadku, to zabezpieczyć sprzęt, jaki ich zdaniem "mógł posłużyć w celach kłusowniczych". Właściciela zbiornika powinni znać w ciemno i wiedzieć jakie regulaminy na nim obowiązują. Wszystko grubymi nićmi szyte. Śmierdzi na kilometr.
kolego
Mastiff dla mnie to tez bardzo dziwna sprawa ale obaj mieli mundury,bron,kajdanki,wiec nie mysle ze to byli przebierancy,mandat tez wystawili kredytowy do zaplaty w ciagu 7 dni wiec nie mysle ze to byli przebierancy,nie chcieli kasy od reki,a sprzetu naprawde nie zabrali
No właśnie. Dlatego bierz ten mandat i wal do PSR do Komendanta po wyjaśnienia.
Nie wiem Maćku , czy u Komendanta PSR coś wskóra ( on raczej będzie wierzył swym podwładnym ) ................. jedyne wyjście , to odwołanie się do Sadu Rejonowego z napisanym i uzasadnionym podaniem dołączając ten mandat karny ( konieczne ) , dobrze by było , żebyś miał świadków .
Nie wiem Maćku , czy u Komendanta PSR coś wskóra ( on raczej będzie wierzył swym podwładnym ) ................. jedyne wyjście , to odwołanie się do Sadu Rejonowego z napisanym i uzasadnionym podaniem dołączając ten mandat karny ( konieczne ) , dobrze by było , żebyś miał świadków .
Ja nie mam na myśli wskórania czegoś, bo już pozamiatane na tym etapie, ale jedynie prosić o wyjaśnienia i podstawy prawne do ukarania. A wtedy własnie z tymi informacjami odwoływać się w Sądzie.
Kiedyś przyjechał do mnie kuzyn z niemiec i byliśmy akurat w Mrągowie na na festiwalu Cantry ,idziemy drogą i zajeżdża droge nam samochód policyjny.Wychodzą mundurowi z jakimś gostkiem i on mówi tak to ten i pakuja kuzyna do radiowozu.Na komisariacie ciągneli gościa opornego który krzyczał; weterynarz był niewinny he he( niektórzy domyślają sie o co chodzi) i okazało sie że to pomyłka-kuzyn..Przypomniała mi si ta historia bo kuzyn był pomiatany i obrażany i była złożona skarga do komendanta...Komendant co najwyżej podtarł sobie tyłek ta skargą i tak podejrzewam że było by w tym przypadku.
Ciekawe jest zdanie jednego z kolegów :że niektórzy z nas zachowują sie jak obrońcy Krzyża ....
he no cóż ....podobno mohery sa w promocji....do wszystkich zawodników ,wędkarzy -podobno ciepłe na rybach....radyjka dyrektora gratis...
koledzy nie ma juz o co walczyc bo ja ten mandat juz zaplacilem wiec tym samym przyznalem sie do winy,zostalem potraktowany tak jak bym naprawde tam lowil ryby,ich bylo 2 a ja sam wiec i tak bym przegral,polskie realia i tyle
Maciek1974 kolego jesteś po prostu "ofiarą losu" jeśli jest tak jak napisałeś to dałeś się zrobić na 200zł ktorą to kwotę grzecznie zapłaciłeś choć z twojego (zaznaczam twojego) opisu wynika nie powinieneś płacić. Nie jest moją intencją wskazywanie czy mandat został nałożony słusznie czy też nie ale wykazanie, że jeśli było tak jak to opisaleś (wędki prosto z marketu leżały sobie w samochodzie),a ja tylko stałem nad wodą oglądałem co wniej pływa to mandatu bym nie przyjął i żadał policji.
ps
Może było inaczej ale ja tego nie wiem. Wiesz jak było tylko ty.
No niestety nie zapłacili za pozwolenie więc kara sie należy.Należy o tym pamiętać przed zawodami.
Organizator zawodów mógł zwrócić sie do okręgu o zwolnienie z opłat na czas zawodów.
Podam przykład uczestnicy zawodów TPRIiG w tym roku w Goleniowie zostali zwolnieni z opłat
za wedkowanie nad Iną.
Pozdrawiam
PSR Bydgoszcz to wyjatkowo wredne typy,zazwyczaj bez wyksztalcenia i o wygladzie raczej nalogowych alkoholikow niz urzednikow reprezentujacych prawo.Podam dosc banalny przyklad,bylem w sklepie wedkarskim gdzie zakupilem nowy kij,zylke i kilka gadgetow by za kilka dni skoczyc gdzies na rybki,po zakupach by chwilke odpoczac pojechalem nad wode,tylko tak by sie zrelaksowac,poobserwowac.moje zakupy lezaly w aucie.Nagle podjezdza auto i wysiada 3 PSRowcow,podchodza do mnie i pytaja co tu robie,mowie ze siedze i sie relaksuje a oni na to ze mam okazac dowod ososbisty,ok wiec dalem,za chwile kazali otworzyc auto no i znalezli moj nowy kij i akcesoria jaki godzine wczesniej zakupilem,wtedy zarzadali karty wedkrskiej i zezwolenia na akwen nad ktorym wlasnie siedzialem,niestety karty przy sobie nie mialem bo nie wybieralem sie na ryby a tym bardziej zezwolenia na ten akwen bo nie mialem zamiaru tam lowic i co zrobily PSRowskie debile,wlepieli mi mandat w wysokosci 200 pln,szczeka mi opadla.Zamiast brac sie za prawdziwych klusoli oni wola czepiac sie pozadnych ludzi ktorzy tylko siedza nad woda i calkiem przypadkiem maja wedke w bagazniku bo godzine wczesniej ja zakupili,to skandal i kpina.PSR Bydgoszcz to naprawde wyjatkowe mendy spoleczne,nieroby,pijaki i urzedasy wspolpracujace z prawdziwymi klusownikami.Moze kogos urazi to co napisalem ale taka jest prawda i nie boje sie glosno o tym mowic,wrecz przeciwnie,sprawe opisalem nawet na zagranicznych portalach europejskich by ludzie z innych krajow wiedzieli jak jest w Polsce
Pozdrawiam
ha ha
a ja miałem w zamrażalniku niewymiarowego okonia i dostałem 100zł.
nie wierze,niestety to jest niemozliwe
Nie zgadzam się że kara należała się zawodnikom.W regulaminie tych zawodów jest wyraźnie napisane że zezwoleniami zajmuje się organizator i są one pkrywane z opłaty startowej którą wpłacił zawodnik.Aby przeprowadzić zawody organizator musiał zgłosić je do okręgu aby zarezerwować łowisko i w takim przypadku straż nie powinna pojawiać się na zawodach.
Nie zgadzam się że kara należała się zawodnikom.W regulaminie tych zawodów jest wyraźnie napisane że zezwoleniami zajmuje się organizator i są one pkrywane z opłaty startowej którą wpłacił zawodnik.Aby przeprowadzić zawody organizator musiał zgłosić je do okręgu aby zarezerwować łowisko i w takim przypadku straż nie powinna pojawiać się na zawodach.
Pojawić się Straż miała prawo i powinna na każdych zawodach, a ewentualne kary powinni pokrywać organizatorzy takich zawodów i to dużo dotkliwsze. Jak się organizuje cokolwiek, to zadbać trzeba o wszystko i wszystko ma być dopięte na ostatni guzik, a nie narażać uczestników na jakiekolwiek nieprzyjemności i problemy. A zwodnicy z kolei powinni zachować troszkę rozwagi i zadbać o własne tyłki, upewniając się, że mogą bezpiecznie brać w nich udział. Jak ludzie jadą na kolonie, wycieczki etc , autokarami, to wzywana jest zawsze Policja do kontroli autokaru i kierowcy. Tu organizatorzy również powinni być sprawdzeni pod względem legalności, bezpieczeństwa i formalności związanych z taką imprezą.
Piszesz że straż miała prawo kontrolować,a w regulaminie zawodów spławikowych jest punkt który mówi że podczas trwania zawodów na stanowisko ma prawo wejść tylko sędzia i trener,o straży nie ma nic.Gdyby mnie spotkała taka sytuacja to nie dał bym się skontrolować przed sygnałem zakończenia zawodów.
Piszesz że straż miała prawo kontrolować,a w regulaminie zawodów spławikowych jest punkt który mówi że podczas trwania zawodów na stanowisko ma prawo wejść tylko sędzia i trener,o straży nie ma nic.Gdyby mnie spotkała taka sytuacja to nie dał bym się skontrolować przed sygnałem zakończenia zawodów.
Regulamin obowiązuje uczestnika zawodów, a nie jednostki kontrolujące. Policjanta też pogonisz, bo zawody masz? :))))))))) Dla PSR nie ma takich ograniczeń w wykonywaniu czynności służbowych.
No właśnie,regulamin obowiązuje uczestnika zawodów,a w regulaminie zawodów nie ma nic o straży więc straż nie może nic zrobić zawodnikowi któy nie chce poddać się kontroli ponieważ stosuje się do regulaminu zawodów.
Piszesz że straż miała prawo kontrolować,a w regulaminie zawodów spławikowych jest punkt który mówi że podczas trwania zawodów na stanowisko ma prawo wejść tylko sędzia i trener,o straży nie ma nic.Gdyby mnie spotkała taka sytuacja to nie dał bym się skontrolować przed sygnałem zakończenia zawodów.
Jeździłem trochę na różne zawody gdzie opłata była wliczona w opłatę startową. W dniu zawodów zgłaszam się do sędziego który odznacza mnie na liście zawodników i dostaję od niego do łapy pokwitowanie uiszczenia opłaty za wędkowanie.
W przypadku gdy opłatę musiałem sam zrobić to sędzia przy odznaczaniu mnie na liście zawodników sprawdzał czy mam zrobiona opłatę.
Jeżeli chodzi o to czy PSR i SSR mieli prawo dokonać kontroli zawodników, oczywiście że mieli takie prawo i żaden Regulamin Zawodów tego im nie zabroni. Działania PSR i SSR są zawarte w dokumentach państwowych i nic tam nie ma o tym że w czasie zawodów wędkarskich nie mają prawa kontrolować zawodników.
No właśnie,regulamin obowiązuje uczestnika zawodów,a w regulaminie zawodów nie ma nic o straży więc straż nie może nic zrobić zawodnikowi któy nie chce poddać się kontroli ponieważ stosuje się do regulaminu zawodów.
Przestań chłopie. A o Policji jest???? W regulaminie masz napisane, że nie poddajesz się ewentualnej kontroli Straży i Policji bo bierzesz udział w zawodach????? Widzę, że tu na forum większość tych młodych wędkarzy zawodniczo łowiących, uważa się za kogoś lepszego i nietykalnego. Nie rozumiem. Na zawodach możesz być kontrolowany jak na każdym łowisku PZW w tym kraju. PSR i SSR nie interesuje czy Ty masz zawody, czy łowisz dla teściowej, czy dla medalu i pucharka. Łowisz ryby i możesz być skontrolowany, czy nie łamiesz Ustaw i RAPR. PSR może skontrolować dokumenty zawodów i zawodników i nic i nikt ich przed tym nie powstrzyma, a już na pewno nie regulamin zawodów. Powtarzam, regulamin dotyczy zawodników i organizatorów, a nie jednostek kontrolujących. PSR może nawet w uzasadnionych wypadkach przerwać zawody.
Ja nie uważam się za kogoś lepszego ani nietykalnego,organizator na czas zawodów rezerwuje zbiornik lub jego część i władze okręgu w tym PSR i SSR doskonale o tym wiedzą i jaki jest w tym przypadku cel kontroli?Moim zdaniem na zawodach ogólnopolskich nie powinny obowiązywać żadne zezwolenia bo przecież i tak wszystkie ryby wracają do wody,a takie zawody to przecież najlepsza reklama wędkarstwa.
Wszyscy na wodach są zobowiązani do uiszczania opłat za wędkowanie.
Niezależnie od tego kto łowi i jakiej rangi są zawody.
Zawodnik przed wejściem na łowisko powinien mieć zrobione opłaty za wędkowanie.
Jak nie zapłaci to mandat mu się należy i nikt mu nie pomoże.
Ja nie uważam się za kogoś lepszego ani nietykalnego,organizator na czas zawodów rezerwuje zbiornik lub jego część i władze okręgu w tym PSR i SSR doskonale o tym wiedzą i jaki jest w tym przypadku cel kontroli?Moim zdaniem na zawodach ogólnopolskich nie powinny obowiązywać żadne zezwolenia bo przecież i tak wszystkie ryby wracają do wody,a takie zawody to przecież najlepsza reklama wędkarstwa.
A kto Ci powiedział, że PSR i SSR wiedzą, są informowani o rezerwacji danego akwenu na zawody? Straż jedna i druga może, ale nie musi, informować się sama w Okręgu PZW o planowanych imprezach na łowiskach. Jesli daną imprezę organizuje "miasto", wtedy z urzędu informuje PSR o prowadzonych działaniach rozrywkowych nad danym akwenem. Ale PZW nigdy nie ma takiego obowiązku samemu informować PSR i SSR o zawodach wędkarskich, chyba że chcą. Strażnicy wsiadają w samochód i jadą na kontrolę na łowisko jakie chcą, lub dostaną takie polecenie od komendanta i innych swoich przełożonych, a wytyczne PZW dot. zawodów ich nie interesują i nie dotyczą.
Kolego news34 do tego roku nie potrzebne były żadne zezwolenia i jakoś nikomu to nie przeszkadzało że zawodnicy przyjeżdżali i łowili.Ale tak to już jest że jak jest coś dobrze to trzeba to popsuć.
Kolego news34 do tego roku nie potrzebne były żadne zezwolenia i jakoś nikomu to nie przeszkadzało że zawodnicy przyjeżdżali i łowili.Ale tak to już jest że jak jest coś dobrze to trzeba to popsuć.
Jeżeli właściciel/dzierżawca łowiska wymagał zezwoleń na wędkowanie, to i do potrzeb zawodów były one potrzebne, więc nie pisz takich głupot. Zawsze takie formalności należały do organizatora zawodów i na numer karty każdego zawodnika były one opłacane i wkalkulowywane w koszta wpisowego pobierane od zawodnika. Zawodnika nic nie miało prawa interesować związanego z formalnościami i nie interesowało, poza własnymi opłaconymi dokumentami wędkarskimi. Sędzia główny miał arkusz zbiorczy z nazwiskami i wymaganymi opłatami każdego uczestnika zawodów. Zezwolenia były zawsze, w zależności od łowiska. Jeśli łowisko (właściciel/dzierżawca) wymagało zezwoleń, to wymagało siłą rzeczy opłaty za to zezwolenie, a opłaty wiązały się z podatkami od dochodu. Więc jeśli płaciło koło czy Okręg za zorganizowanie zawodów od każdego łowiącego, to musiano to jakoś rozpisać do rozliczenia.
Nigy nie było takiego cyrku jak teraz.Dawniej jeżeli okręg z którego jest zawodnik miał porozumienie z okręgiem który organizował zawody nie było potrzebne żadne zezwolenie.Jeżeli straż tak lubi kontrolować zawodników to nie zdziwił bym się jeżeli by wpadła na Grand Prix lub mistrzostwa polski,to był by cyrk dopiero.
Nigy nie było takiego cyrku jak teraz.Dawniej jeżeli okręg z którego jest zawodnik miał porozumienie z okręgiem który organizował zawody nie było potrzebne żadne zezwolenie.Jeżeli straż tak lubi kontrolować zawodników to nie zdziwił bym się jeżeli by wpadła na Grand Prix lub mistrzostwa polski,to był by cyrk dopiero.
No to się zgadza, bo zezwoleniami się wymieniano na szczeblu okręgowym i wędkarz wcale się tym nie musiał interesować. Organizator był jak d...a od sra...ia żeby to pozałatwiać. A w tym wypadku organizator ewidentnie dał ciała i nie dopilnował tego, co do niego należało, a zawodnicy mu zaufali.
Dokładnie o to mi chodzi.Cieszę się że doszliśmy w końcu do porozumienia w tej sprawie.
Kolego news34 do tego roku nie potrzebne były żadne zezwolenia i jakoś nikomu to nie przeszkadzało że zawodnicy przyjeżdżali i łowili.Ale tak to już jest że jak jest coś dobrze to trzeba to popsuć.
Niestety zawsze trzeba spodziewać sie kontroli,sam osobiście bywam kontrolowany i sam również kontroluje wędkarzy.
Musimy uiszczać opłaty,czy nam się to podoba czy nie ,i uczmy tego najmłodszych niech biorą tylko dobre przykłady od starszych.
Pozdrawiam
Kontrole powinny odbywać się na każdych zawodach. Ile razy słyszy się o zawodach na żywej rybie (wszystko do siaty i na wagę) Ilu zawodników na zawodach nastawia się na okazy - bo z tego co kojarzę to 90% łowi drobnicę (w tym połowa niewymiarowe). Przepisy są dla wszystkich jednakowe a koło czy okręg mogą je jedynie zaostrzyć więc chyba nie powinno być czegoś takiego jak łowienie niewymiarowych ryb bo to parę deko (proszę nie pieprzyć że przecież wracają w doskonałej formie do wody bo ciekawe czemu spora ich część faktycznie pływa - ale do góry nogami).
W tym przypadku zawinił organizator i on powinien dostać konkretny mandat.
PDK
No dobrze koledzy ,a jak było do ubiegłego roku ?
Zawody były organizowane ogólnopolskie i zawodnicy przyjeżdżali z różnych stron Polski.
A co jak zawodnik przyjechał z okręgu X do okręgu Y,a oba te okręgi nie miały porozumienia?
Panowie wtedy też trzeba było mieć wykupioną okręgówkę ,ale nikt do tej pory nie robił z tego jakiegoś cyrku jaki zrobiono w Bydgoszczy i nie chcę tu wywyższać zawodników (nadludzi) tylko chodzi o jakiś rozsądek i wyrozumiałość.
Postawcie się w roli zawodnika (choć niektórym będzie ciężko),żeby wystartować w niedzielę w zawodach położonych np.200km od jego miejsca zamieszkania musiałby przyjechać w piątek do danego Okręgu żeby wykupić pozwolenie (bo przecież trza wkleić hologram ).Dochodzą duże koszty noclegu,czas, i zwolnienie sie w pracy w piątek.
Moim zdaniem to nie jest zawodników wina ,tylko tegorocznego głupiego systemu.
Czy nie można by było zrobić przelewów na konto danego Okręgu? nie byłoby wtedy żadnego problemu-robisz przelew ,w tytule wpłaty wpisujesz miejsce i datę połowu,drukujesz potwierdzenie wpłaty i po sprawie.Wszyscy są szczęśliwi i nie ma żadnych formalności ,ale po co miało by być tak łatwo .Nie, trzeba utrudnić ,zagmatwać .
Zapraszam w ten weekend strażników nad kanał Ulgi w Opolu , będą tam Mistrzostwa Europy, ciekawe czy zagraniczni goście wykupili pozwolenia :)
No dobrze koledzy ,a jak było do ubiegłego roku ?
Zawody były organizowane ogólnopolskie i zawodnicy przyjeżdżali z różnych stron Polski.
A co jak zawodnik przyjechał z okręgu X do okręgu Y,a oba te okręgi nie miały porozumienia?
Panowie wtedy też trzeba było mieć wykupioną okręgówkę ,ale nikt do tej pory nie robił z tego jakiegoś cyrku jaki zrobiono w Bydgoszczy i nie chcę tu wywyższać zawodników (nadludzi) tylko chodzi o jakiś rozsądek i wyrozumiałość.
Postawcie się w roli zawodnika (choć niektórym będzie ciężko),żeby wystartować w niedzielę w zawodach położonych np.200km od jego miejsca zamieszkania musiałby przyjechać w piątek do danego Okręgu żeby wykupić pozwolenie (bo przecież trza wkleić hologram ).Dochodzą duże koszty noclegu,czas, i zwolnienie sie w pracy w piątek.
Moim zdaniem to nie jest zawodników wina ,tylko tegorocznego głupiego systemu.
Czy nie można by było zrobić przelewów na konto danego Okręgu? nie byłoby wtedy żadnego problemu-robisz przelew ,w tytule wpłaty wpisujesz miejsce i datę połowu,drukujesz potwierdzenie wpłaty i po sprawie.Wszyscy są szczęśliwi i nie ma żadnych formalności ,ale po co miało by być tak łatwo .Nie, trzeba utrudnić ,zagmatwać .
Zapraszam w ten weekend strażników nad kanał Ulgi w Opolu , będą tam Mistrzostwa Europy, ciekawe czy zagraniczni goście wykupili pozwolenia :)
Jako działacz i zawodnik PZW, powinieneś chyba wiedzieć, że "zagraniczni goście", cudzoziemcy są zwolnieni z obowiązku posiadania Kart Wędkarskich, a co za tym idzie zezwoleń, rejestrów etc.
"Postawcie się w roli zawodnika (choć niektórym będzie ciężko),żeby wystartować w niedzielę w zawodach położonych np.200km od jego miejsca zamieszkania musiałby przyjechać w piątek do danego Okręgu żeby wykupić pozwolenie (bo przecież trza wkleić hologram ).Dochodzą duże koszty noclegu,czas, i zwolnienie sie w pracy w piątek."
A ja jako prywatna osoba to mam lepiej ?. Jak bede mial ochote polowic gdzies poza moim okregiem to bedzie mi latwiej ?
I to mnie najbardziej wk..a w zawodnikach. Ilez to juz razy czytalem, jacy to oni biedni. Ile kasy musza wydac na treningi, dojazdy, wpisowe i noclegi. Ile to problemow maja ze wszystkim.
A ja sie pytam. A kto do k..y nedzy ich do tego zmusza. Wyglada to tak, jakby to byli ludzie z lapanki ktorych za kare sie wygania na zawody.
Chcesz startowac to ponos wszystkie z tym zwiazane obowiazki i koszty. Albo nie startuj i idz na ryby tak jak 90% pozostalych wedkarzy.
Jesli nie bedzie chcetnych do startowania w zawodach, to albo statut PZW sie zmieni albo beda musialy ulec zmianie przepisy.
"Postawcie się w roli zawodnika (choć niektórym będzie ciężko),żeby wystartować w niedzielę w zawodach położonych np.200km od jego miejsca zamieszkania musiałby przyjechać w piątek do danego Okręgu żeby wykupić pozwolenie (bo przecież trza wkleić hologram ).Dochodzą duże koszty noclegu,czas, i zwolnienie sie w pracy w piątek."
A ja jako prywatna osoba to mam lepiej ?. Jak bede mial ochote polowic gdzies poza moim okregiem to bedzie mi latwiej ?
I to mnie najbardziej wk..a w zawodnikach. Ilez to juz razy czytalem, jacy to oni biedni. Ile kasy musza wydac na treningi, dojazdy, wpisowe i noclegi. Ile to problemow maja ze wszystkim.
A ja sie pytam. A kto do k..y nedzy ich do tego zmusza. Wyglada to tak, jakby to byli ludzie z lapanki ktorych za kare sie wygania na zawody.
Chcesz startowac to ponos wszystkie z tym zwiazane obowiazki i koszty. Albo nie startuj i idz na ryby tak jak 90% pozostalych wedkarzy.
Jesli nie bedzie chcetnych do startowania w zawodach, to albo statut PZW sie zmieni albo beda musialy ulec zmianie przepisy.
Trudno się nie zgodzić z tym co napisałeś :))
"Postawcie się w roli zawodnika (choć niektórym będzie ciężko),żeby wystartować w niedzielę w zawodach położonych np.200km od jego miejsca zamieszkania musiałby przyjechać w piątek do danego Okręgu żeby wykupić pozwolenie (bo przecież trza wkleić hologram ).Dochodzą duże koszty noclegu,czas, i zwolnienie sie w pracy w piątek."
A ja jako prywatna osoba to mam lepiej ?. Jak bede mial ochote polowic gdzies poza moim okregiem to bedzie mi latwiej ?
I to mnie najbardziej wk..a w zawodnikach. Ilez to juz razy czytalem, jacy to oni biedni. Ile kasy musza wydac na treningi, dojazdy, wpisowe i noclegi. Ile to problemow maja ze wszystkim.
A ja sie pytam. A kto do k..y nedzy ich do tego zmusza. Wyglada to tak, jakby to byli ludzie z lapanki ktorych za kare sie wygania na zawody.
Chcesz startowac to ponos wszystkie z tym zwiazane obowiazki i koszty. Albo nie startuj i idz na ryby tak jak 90% pozostalych wedkarzy.
Jesli nie bedzie chcetnych do startowania w zawodach, to albo statut PZW sie zmieni albo beda musialy ulec zmianie przepisy.
Zapiszcie gdzieś dzisiejszą datę, bo zgadzam się z tym postem kol. @pawelz w 1000 % :)Zawsze współczułem zawodnikom wędkarskim i nie wiedziałem dlaczego. Teraz wiem, muszą załatwiać zezwolenia, noclegi w hotelach, marnują swój cenny czas, muszą brać urlop na piątki, wydają kupę kasy na dojazd, zanęty, przynęty, to przeklęte wpisowe i po zawodach to głupie przyznawanie dyplomów dziadowskich, jakieś tandetne puchary, gówniane nagrody rzeczowe, te śmieszne uściski dłoni od organizatorów i sędziów i jeszcze ktoś śmie im zawracać mandolinę jakimiś formalnościami i kontrolami?! ZAWODNIKA PRĄDEM (PSR-em)??????!!!!!!!
heheh wiedziałem że to was cyberstrażników i cyberwędkarzy wkurzy ,wychodzi wtedy z was kultura osobista .Gratulacje pokazaliście jakimi to jesteście wartościowymi ludźmi .
Żal mi was.( specjalnie z małej litery "was" )hehe
heheh wiedziałem że to was cyberstrażników i cyberwędkarzy wkurzy ,wychodzi wtedy z was kultura osobista .Gratulacje pokazaliście jakimi to jesteście wartościowymi ludźmi .
Żal mi was.( specjalnie z małej litery "was" )hehe
prowokacja na poziomie gimnazjum
[cytat]Jako działacz i zawodnik PZW, powinieneś chyba wiedzieć, że "zagraniczni goście", cudzoziemcy są zwolnieni z obowiązku posiadania Kart Wędkarskich, a co za tym idzie zezwoleń, rejestrów etc.[/cytat] To co Oni to są INNI ? JACYŚ JAK TO TY NAZYWASZ NADLUDZIE ,BO CO ?BO SĄ OBCOKRAJOWCAMI? Sam sobie zaprzeczasz hahahahahahahah,określ się w końcu z jakiej partii jesteś ,z partii idiotów ? czy obiektywnych?
[cytat]Jako działacz i zawodnik PZW, powinieneś chyba wiedzieć, że "zagraniczni goście", cudzoziemcy są zwolnieni z obowiązku posiadania Kart Wędkarskich, a co za tym idzie zezwoleń, rejestrów etc.[/cytat] To co Oni to są INNI ? JACYŚ JAK TO TY NAZYWASZ NADLUDZIE ,BO CO ?BO SĄ OBCOKRAJOWCAMI? Sam sobie zaprzeczasz hahahahahahahah,określ się w końcu z jakiej partii jesteś ,z partii idiotów ? czy obiektywnych?
W czym ja sam sobie zaprzeczyłem? A może tak "cyberzawodnik" zacznie czytać coś ze zrozumieniem? Jak jesteś działaczem PZW, to zgłoś protest, że obcokrajowcy nie muszą brnąć w biurokrację w języku dla nich obcym, a tacy "fachowcy" jak ty, muszą mieć papierek. Nie ja to wymyśliłem. I nie jestem z twojej partii. Jestem z Partii Obowiązującego Prawa.
Witaj. my przynajmniej nie mamy problemow z oplatami na zawodach Colmica,Sensasa,Robinsona i innych. Po prostu Okreg wyraza pisemna zgode na lowienie osobom z poza Naszego Okregu o ktora zwracaja sie organizatorzy, gdyz to jest promocja naszego lowiska. I brawo im za to.Pozdrawiam
Brawo za takie podejście ,gdyby większość tak myślała to to nie było by tego tematu.
Ps kolega Cyberstrażnik nich czyta ze zrozumieniem,nie pisałem żebyś do mojej partii się zapisał
heheh wiedziałem że to was cyberstrażników i cyberwędkarzy wkurzy ,wychodzi wtedy z was kultura osobista .Gratulacje pokazaliście jakimi to jesteście wartościowymi ludźmi . Żal mi was.( specjalnie z małej litery "was" )hehe Jako działacz i zawodnik PZW, powinieneś chyba wiedzieć, że "zagraniczni goście", cudzoziemcy są zwolnieni z obowiązku posiadania Kart Wędkarskich, a co za tym idzie zezwoleń, rejestrów etc. To co Oni to są INNI ? JACYŚ JAK TO TY NAZYWASZ NADLUDZIE ,BO CO ?BO SĄ OBCOKRAJOWCAMI? Sam sobie zaprzeczasz hahahahahahahah,określ się w końcu z jakiej partii jesteś ,z partii idiotów ? czy obiektywnych?
Ni w ząb nie łapę co autor tych postów miał na myśli. Czy to działacz, czy dwunastolatek ? Ja chyba już jestem za stary i nie łapę w lot dziecięcego slangu
heheh wiedziałem że to was cyberstrażników i cyberwędkarzy wkurzy ,wychodzi wtedy z was kultura osobista .Gratulacje pokazaliście jakimi to jesteście wartościowymi ludźmi .
Żal mi was.( specjalnie z małej litery "was" )hehe
Byc moze i wyszlo ze mnie buractwo. W takim razie powiedz nam wszystkim, jaki miales cel we wklejeniu tego tekstu:
"Postawcie się w roli zawodnika (choć niektórym będzie ciężko),żeby wystartować w niedzielę w zawodach położonych np.200km od jego miejsca zamieszkania musiałby przyjechać w piątek do danego Okręgu żeby wykupić pozwolenie (bo przecież trza wkleić hologram ).Dochodzą duże koszty noclegu,czas, i zwolnienie sie w pracy w piątek."
Bo za cholere nie wiem. Chciales cos pokazac, cos nam wszystkim uzmyslowic ?. Sa to utrudnienia obce "zwyklym" wedkarzom ?. A moze myslisz ze zawodnikom z jakiejs racji naleza sie specjalne przywileje ?. Rozumiem, ze jakas czesc mojej skladki (smiesznie mala ale zawsze) idzie na sport. Tak jest w statusie i przyjmuje to z pokora. Przezyje fakt, ze jadac kilkaset km nad wode zostaje z niej wyproszony bo sa wlasnie zawody (o czym nikt mnie nie informowal o okregu), ale jakich jeszcze przywilejow chcecie ?.
Darmowego jedzenia, darmowego zakwaterowania czy moze lowienia za free w czasie zawodow (to nie do Ciebie ale takie zachcianki mieli np. muszkarze lowiacy na zawodach na OS Dunajec gdzie zwykly smiertelnik buli 73 zl).
Tak samo nie przemawia do mnie to co napisal kol Wobler17 o tej promocji lowiska. Dobre lowisko promuje sie samo (nie potrzeba zawodow). Poczta pantoflowa wiesc szybko roznosi sie po kraju.
Nie potrzeba bylo takie promocji na OS San zeby na licencje zapisywac sie pol roku wczesniej. Ale jak ktos chce cos za darmoche urwac to zawsze znajdzie pretekst. Podonie OS Dunajec. O tym ze 2-3 tygodnie temu wspaniale braly pstragi wiedziala cala muszkarska Polska bez zadnych zawodow i tym podobnych promocji.
I na koniec o tych nadludziach obcokrajowcach. Dziwne ze taki dzialacz a nie wie. Wyobraz sobie ze obcokrajowcowi wolno lowic u nas ryby bez karty wedkarskiej. Tobie nie. Nadludzie jacys ???.
Brawo za takie podejście ,gdyby większość tak myślała to to nie było by tego tematu.
Ps kolega Cyberstrażnik nich czyta ze zrozumieniem,nie pisałem żebyś do mojej partii się zapisał
No i wyszła "nadludzka" inteligencja cyberzawodnika. To z partią, to był sarkazm podszyty ironią.
Ja nie uważam się za kogoś lepszego ani nietykalnego,organizator na czas zawodów rezerwuje zbiornik lub jego część i władze okręgu w tym PSR i SSR doskonale o tym wiedzą i jaki jest w tym przypadku cel kontroli?Moim zdaniem na zawodach ogólnopolskich nie powinny obowiązywać żadne zezwolenia bo przecież i tak wszystkie ryby wracają do wody,a takie zawody to przecież najlepsza reklama wędkarstwa.
Szanowny Kolego Esox53 , ja również wypuszczam wszystkie złowione ryby podobnie jak czynią to ci , którzy nazywają się zawodnikami. Czy nie uważasz, że powinienem zostać zwolniony ze wszystkich opłat za wędkowanie ?
Organizator winny-zawodnicy są do wybronienia,ale weterynarz był nie winny.....
Szczekasz jak mastiff ,a gryziesz jak ratlerek
Nie mam czasu na wyjaśnianie wam mojego punktu widzenia bo jadę na kontrol ( to również sarkazm ,jakbyś się nie domyślił )
Ps .Cyber-zawodnik ? przynajmniej ja wyniki mam ,a ty panie cyber-strażniku ? pochwal się jakie masz osiągnięcia.
Szczekasz jak mastiff ,a gryziesz jak ratlerek
Nie mam czasu na wyjaśnianie wam mojego punktu widzenia bo jadę na kontrol ( to również sarkazm ,jakbyś się nie domyślił )
Ps .Cyber-zawodnik ? przynajmniej ja wyniki mam ,a ty panie cyber-strażniku ? pochwal się jakie masz osiągnięcia.
Hahahahahahahahaahaahaaha....chwalenie się chłopcze zostawię tobie. Tylko to potrafisz :) Nie masz czasu? Nie umiesz :)
Szanowny Kolego Esox53 , ja również wypuszczam wszystkie złowione ryby podobnie jak czynią to ci , którzy nazywają się zawodnikami. Czy nie uważasz, że powinienem zostać zwolniony ze wszystkich opłat za wędkowanie ?Źle mnie zrozumiałeś,chodzi mi o to że jeżeli zawodnik zapłacił wpisowe to nie powinno go nic więcej obchodzić.Do tego roku było tak że żadne pozwolenia nie były wykupywane i było dobrze,ale widocznie niektórzy lubią komplikować życie innym i zostały wprowadzone jakieś durne pozwolenia.I jeszczo jedno,denerwuje mnie nazywanie zawodników cyberzawodnikami.
Witam. podepnę się troszkę pod temacik bo nurtuje mnie pytanie czy jako spacerowicz (obserwator)moge spacerować nad zbiornikiem nad którym rozgrywane są zawody wedkarskie ??? Jeśli nie to na jakiej podstawie ????
Możesz. Nie możesz tylko wchodzić na stanowiska zawodników.