Drodzy Koledzy myszkując po forum naszym bo jak wiecie od niedawna tu z Wami jestem i wchłaniam wiedzę wszelką jak i niewiedzę pewnych to Blogerów przez bardzo duże B i znalazłem to bardzo ciekawy poradnik czy może raczej zbiór opowiadań, prawie jak " Baśń tysiąca i jednej nocy ". Powiem wam że Andersen wysiada i jak będziecie Koledzy mieli zły dzień to polecam blog naszego kolegi - sandacz47- który dziś jak sądzę po datach pierwszych wpisów ma jakieś 13 lat, a na pewno humor wam się poprawi. Tylko zaznaczam że trzeba przeczytać wszystko dokładnie bo to dopiero wtedy ma smak.
Marek ja żem przeczytał a teraz chyba jajo zniosę normalnie jak Ty żeś go znalazł ????dobry jest ,Poczekajmy 5 lat to zobaczysz ,normalnie ten sum to już dobił mnie do końca ,jak jeszcze kiedyś znajdziesz takiego asa to daj znać pozdrawiam
No ale bardzo fajnie sie czytało :-)i tak dla przypomnienia - na bolka tylko rzucać od siebie i to daleko najlepiej na środek rzeki - a jak ktoś nie do rzuuuuuci hmm??? a na suma to proponuje haczyki plastikowe -mój syn ma ze dwa chetnie odsprzedam !
Zacytuję wybrany fragment tekstu z porad o sumie autorstwa - sandacz47 - Na pewno zauważyliście kiedyś, że sum oczu nie
posiada, a właśnie że nie jest to prawdą!!!Sum oczy ma, tyle że oczy są
tak malutkie, że sum prawie nie widzi, a więc dlaczego skoro sum nie ma
oczu potrafi złapać przynętę.
Czytając ten fragment dotyczący oczu, to prawie oczopląsu dostałem :)) Faktem jest że jeśli chodzi o pisownię młodego blogera, to ode mnie Piątka.
Witam Kolegów. Macieju mam tylko nadzieję że haki były plastikowe.
Cześć BROMAR. Korzystałem ze wskazanych przez Ciebie materiałów dotyczących łowienia gruntowego i z koszyczkiem zanętowym. Dowaliłeś tego konkretnie. Jestem teraz teoretycznie przygotowany a praktycznie to się okaże . Rozpoczynam przygodę z koszyczkiem. Dzięki i pozdrawiam.
Witam Kolegów. Macieju mam tylko nadzieję że haki były plastikowe.
Cześć BROMAR. Korzystałem ze wskazanych przez Ciebie materiałów dotyczących łowienia gruntowego i z koszyczkiem zanętowym. Dowaliłeś tego konkretnie. Jestem teraz teoretycznie przygotowany a praktycznie to się okaże . Rozpoczynam przygodę z koszyczkiem. Dzięki i pozdrawiam.
Czerwony kapturek.... Ta to dopiero miała przygodę z koszyczkiem. :) A niby też była przygotowana (w koszyczku flacha wina). :)
Witam Kolegów. Macieju mam tylko nadzieję że haki były plastikowe.
Cześć BROMAR. Korzystałem ze wskazanych przez Ciebie materiałów dotyczących łowienia gruntowego i z koszyczkiem zanętowym. Dowaliłeś tego konkretnie. Jestem teraz teoretycznie przygotowany a praktycznie to się okaże . Rozpoczynam przygodę z koszyczkiem. Dzięki i pozdrawiam.
Witam Cię krapiotr69. Cieszę się że pomogło Ci to w jakiś sposób, swego czasu i ja szukałem porad w tym temacie, więc jeśli teraz wiem że mogę pomóc to i pomagam. Życzę Ci połamania kijów i zerwania wszystkich koszyków :))
Cześć Maciej- widzę, że humor dopisuje. Przygoda czerwonego kapturka kończy się szczęśliwie i moja może też tak się zakończy nie bez perypetii, ale dam radę, albo mnie dadzą radę, zawsze mam spławik. Pozdrawiam.
Cześć Maciej- widzę, że humor dopisuje. Przygoda czerwonego kapturka kończy się szczęśliwie i moja może też tak się zakończy nie bez perypetii, ale dam radę, albo mnie dadzą radę, zawsze mam spławik. Pozdrawiam.
No cześć Piotrek, cześć. Ja wprost KOCHAM łowienie gruntowe każdej maści. Może to z lenistwa, ale i z przymusu cierpliwości (zboczenie zawodowe). A kiedyś TYLKO spławik, aż do dnia kiedy towarzyszyłem koledze na Odrze w takiej właśnie metodzie. Teraz na spławik rzadko kiedy, TYLKO grunt i to tylko na Odrze. Napewno dasz radę, a może tak jak i ja zmienisz metodę na tą bardziej ulubioną. Polecam i pozdrawiam.
Mam dla was ciekawostkę:) Przeczytajcie koniecznie! Otóż kolega sandacz47 ma wśród znajomych kolegę Zali99. Porównajcie artykuły obu kolegów. Normalnie niech mnie kule bija jak to nie bliźniacy, albo niech mnie ziemia pożre:). Zwróćcie szczególną uwagę na pierwsze zdanie w każdym artykule u obu kolegów. "Na początku chciałbym pozdrowić...", "Na wstępie pozdrawiam...", Najpierw chciałbym pozdrowić.." Także jak widać wstępy podobne a i treść pisana z nie bylejaką fantazją być może jeszcze lepszą niż w przypadku sandacza:D:D
"kolego kalmar muszę Ci powiedzieć że zauważyłem to
samo ponadto mam wrażenie że kolega sandacz47 i kolega Zali99 to ten
sam gość:) Każdy ich artykuł zaczyna się tak samo o czym by nie był a w
dodatku zamieszczają te same foty:) Co do artykułów to mają bardzo
zbliżoną wartość merytoryczną i sporo fantazji:):) [2009-05-08 12:18]"
Mam dla was ciekawostkę:) Przeczytajcie koniecznie! Otóż kolega sandacz47 ma wśród znajomych kolegę Zali99. Porównajcie artykuły obu kolegów. Normalnie niech mnie kule bija jak to nie bliźniacy, albo niech mnie ziemia pożre:). Zwróćcie szczególną uwagę na pierwsze zdanie w każdym artykule u obu kolegów. "Na początku chciałbym pozdrowić...", "Na wstępie pozdrawiam...", Najpierw chciałbym pozdrowić.." Także jak widać wstępy podobne a i treść pisana z nie bylejaką fantazją być może jeszcze lepszą niż w przypadku sandacza:D:D
Kolego ja po wczorajszej lekturze tomików poezji Kol. sandacza a przeczytałem wszystko wraz z komentarzami to już byłem tak z frustrowany że jak poczytałbym jeszcze jednego autora pokroju pseudo-bloger to bym sobie żyły wyciągną i zrobił z nich struny do gitary. Ale dziś kto wie może i pokuszę się o nową dawkę doznań
Poczytaj koniecznie. Teksty są krótkie ale za to bardzo barwne. Takiej lektury nie powinieneś sobie odmawiać.
Te opowieści to jeszcze nie wszystko co wczoraj znalazłem, też całkiem przypadkowo oglądając galerie ryb z Linami, bo jak ich nie mogę połowić to sobie pomyślałem że chociaż się na nie napatrzę przed snem i co widzę ? są trzy zdjęcia ładnych Linów tyle że raz autorem zdjęć jest ( i tu błąd bo nie zapisałem) raz młody wędkarz "X" a zaraz po nich są znów te same zdjęcia tylko że autorem jest młody wędkarz "Y" Jak chcesz i masz chwilę to są one tak jakoś z początku galerii.
Zdjęcia trzech Linów złapanych przez jednego z naszych młodych blogerów http://www.wedkuje.pl/galeria,lin,107082,275 http://www.wedkuje.pl/galeria,lin,107083,275 http://www.wedkuje.pl/galeria,lin,107085,275
i te same liny złapane przez następnego młodego blogera http://www.wedkuje.pl/galeria,lin,107101,275 http://www.wedkuje.pl/galeria,lin,107104,275 http://www.wedkuje.pl/galeria,lin,107105,275
Przebrnąłem przez pięć wpisów. Dalej nie dałem rady. Pokonał mnie chłopczyna. Wymiękłem. ja Mirek przestudiowałem wszystko i teraz chociaż wiem czemu ja dużego suma na warcie jeszcze nie złowiłem ,albo sandacza ,teraz już wiem co robiłem zle no i jak to dopracuje to dopiero będą efekty ,na haczyki wystarczy gumowe koszulki pozakładać żeby soma prąd nie kopał no i jest mój
Przebrnąłem przez pięć wpisów. Dalej nie dałem rady. Pokonał mnie chłopczyna. Wymiękłem.
Mirku tak na deser polecam Ci pewien artykuł ale czytaj włącznie z komentarzami. Jednak żeby dobrze zrozumieć treści tam zawarte wcześniej obejrzyj zdjęcia do których linki podałem we wcześniejszym poście. Naprawdę warto czasami trochę pomyszkować po forum.
Przebrnąłem przez pięć wpisów. Dalej nie dałem rady. Pokonał mnie chłopczyna. Wymiękłem. Mirku tak na deser polecam Ci pewien artykuł ale czytaj włącznie z komentarzami. Jednak żeby dobrze zrozumieć treści tam zawarte wcześniej obejrzyj zdjęcia do których linki podałem we wcześniejszym poście. Naprawdę warto czasami trochę pomyszkować po forum.
Zapomniałem podać link do strony z artykułem: Nieznany staw
Drodzy Koledzy myszkując po forum naszym bo jak wiecie od niedawna tu z Wami jestem i wchłaniam wiedzę wszelką jak i niewiedzę pewnych to Blogerów przez bardzo duże B i znalazłem to bardzo ciekawy poradnik czy może raczej zbiór opowiadań, prawie jak " Baśń tysiąca i jednej nocy ". Powiem wam że Andersen wysiada i jak będziecie Koledzy mieli zły dzień to polecam blog naszego kolegi - sandacz47- który dziś jak sądzę po datach pierwszych wpisów ma jakieś 13 lat, a na pewno humor wam się poprawi. Tylko zaznaczam że trzeba przeczytać wszystko dokładnie bo to dopiero wtedy ma smak.
Marek ja żem przeczytał a teraz chyba jajo zniosę normalnie jak Ty żeś go znalazł ????dobry jest ,Poczekajmy 5 lat to zobaczysz ,normalnie ten sum to już dobił mnie do końca ,jak jeszcze kiedyś znajdziesz takiego asa to daj znać pozdrawiam
Noooo..., dzieciak nie przejmuje się docinkami kolegów w komentarzach, ma charakter. Pozdrawiam kolegów.
No ale bardzo fajnie sie czytało :-)i tak dla przypomnienia - na bolka tylko rzucać od siebie i to daleko najlepiej na środek rzeki - a jak ktoś nie do rzuuuuuci hmm??? a na suma to proponuje haczyki plastikowe -mój syn ma ze dwa chetnie odsprzedam !
A ja gupi zawsze w siebie rzucałem...... :)
A ja gupi zawsze w siebie rzucałem...... :)
Witam Kolegów.
Macieju mam tylko nadzieję że haki były plastikowe.
A ja gupi zawsze w siebie rzucałem...... :)
Witam Kolegów.
Macieju mam tylko nadzieję że haki były plastikowe.
Właśnie nie :( Mam policzki jak sito i uszy w strzępach. Stary, a gupi..... Od siebie, od siebie, od siebie, od siebie..... zapamiętam już.
Zacytuję wybrany fragment tekstu z porad o sumie autorstwa - sandacz47 -
Na pewno zauważyliście kiedyś, że sum oczu nie posiada, a właśnie że nie jest to prawdą!!!Sum oczy ma, tyle że oczy są tak malutkie, że sum prawie nie widzi, a więc dlaczego skoro sum nie ma oczu potrafi złapać przynętę.
Czytając ten fragment dotyczący oczu, to prawie oczopląsu dostałem :))
Faktem jest że jeśli chodzi o pisownię młodego blogera, to ode mnie Piątka.
Powinien zająć się scenariuszami. Kina pękaja w szwach..... "Mam talent" czeka.
A ja gupi zawsze w siebie rzucałem...... :)
Witam Kolegów.
Macieju mam tylko nadzieję że haki były plastikowe.
Cześć BROMAR. Korzystałem ze wskazanych przez Ciebie materiałów dotyczących łowienia gruntowego i z koszyczkiem zanętowym. Dowaliłeś tego konkretnie. Jestem teraz teoretycznie przygotowany a praktycznie to się okaże . Rozpoczynam przygodę z koszyczkiem. Dzięki i pozdrawiam.
A ja gupi zawsze w siebie rzucałem...... :)
Witam Kolegów.
Macieju mam tylko nadzieję że haki były plastikowe.
Cześć BROMAR. Korzystałem ze wskazanych przez Ciebie materiałów dotyczących łowienia gruntowego i z koszyczkiem zanętowym. Dowaliłeś tego konkretnie. Jestem teraz teoretycznie przygotowany a praktycznie to się okaże . Rozpoczynam przygodę z koszyczkiem. Dzięki i pozdrawiam.
Czerwony kapturek.... Ta to dopiero miała przygodę z koszyczkiem. :) A niby też była przygotowana (w koszyczku flacha wina). :)
A ja gupi zawsze w siebie rzucałem...... :)
Witam Kolegów.
Macieju mam tylko nadzieję że haki były plastikowe.
Cześć BROMAR. Korzystałem ze wskazanych przez Ciebie materiałów dotyczących łowienia gruntowego i z koszyczkiem zanętowym. Dowaliłeś tego konkretnie. Jestem teraz teoretycznie przygotowany a praktycznie to się okaże . Rozpoczynam przygodę z koszyczkiem. Dzięki i pozdrawiam.
Witam Cię krapiotr69.
Cieszę się że pomogło Ci to w jakiś sposób, swego czasu i ja szukałem porad w tym temacie, więc jeśli teraz wiem że mogę pomóc to i pomagam.
Życzę Ci połamania kijów i zerwania wszystkich koszyków :))
Cześć Maciej- widzę, że humor dopisuje. Przygoda czerwonego kapturka kończy się szczęśliwie i moja może też tak się zakończy nie bez perypetii, ale dam radę, albo mnie dadzą radę, zawsze mam spławik. Pozdrawiam.
Cześć Maciej- widzę, że humor dopisuje. Przygoda czerwonego kapturka kończy się szczęśliwie i moja może też tak się zakończy nie bez perypetii, ale dam radę, albo mnie dadzą radę, zawsze mam spławik. Pozdrawiam.
No cześć Piotrek, cześć. Ja wprost KOCHAM łowienie gruntowe każdej maści. Może to z lenistwa, ale i z przymusu cierpliwości (zboczenie zawodowe). A kiedyś TYLKO spławik, aż do dnia kiedy towarzyszyłem koledze na Odrze w takiej właśnie metodzie. Teraz na spławik rzadko kiedy, TYLKO grunt i to tylko na Odrze. Napewno dasz radę, a może tak jak i ja zmienisz metodę na tą bardziej ulubioną. Polecam i pozdrawiam.
Mam dla was ciekawostkę:) Przeczytajcie koniecznie! Otóż kolega sandacz47 ma wśród znajomych kolegę Zali99. Porównajcie artykuły obu kolegów. Normalnie niech mnie kule bija jak to nie bliźniacy, albo niech mnie ziemia pożre:). Zwróćcie szczególną uwagę na pierwsze zdanie w każdym artykule u obu kolegów. "Na początku chciałbym pozdrowić...", "Na wstępie pozdrawiam...", Najpierw chciałbym pozdrowić.." Także jak widać wstępy podobne a i treść pisana z nie bylejaką fantazją być może jeszcze lepszą niż w przypadku sandacza:D:D
Ten tekst to mistrzostwo świata. Kto z was złowił węgorza w ręce? A jednak się da! oto dowód:Węgorz na blaszkę
mateuszwos
104
"kolego kalmar muszę Ci powiedzieć że zauważyłem to samo ponadto mam wrażenie że kolega sandacz47 i kolega Zali99 to ten sam gość:) Każdy ich artykuł zaczyna się tak samo o czym by nie był a w dodatku zamieszczają te same foty:) Co do artykułów to mają bardzo zbliżoną wartość merytoryczną i sporo fantazji:):) [2009-05-08 12:18]"
Widzę, że to już ktoś odkrył przede mną:D:D
Mam dla was ciekawostkę:) Przeczytajcie koniecznie! Otóż kolega sandacz47 ma wśród znajomych kolegę Zali99. Porównajcie artykuły obu kolegów. Normalnie niech mnie kule bija jak to nie bliźniacy, albo niech mnie ziemia pożre:). Zwróćcie szczególną uwagę na pierwsze zdanie w każdym artykule u obu kolegów. "Na początku chciałbym pozdrowić...", "Na wstępie pozdrawiam...", Najpierw chciałbym pozdrowić.." Także jak widać wstępy podobne a i treść pisana z nie bylejaką fantazją być może jeszcze lepszą niż w przypadku sandacza:D:D
Kolego ja po wczorajszej lekturze tomików poezji Kol. sandacza a przeczytałem wszystko wraz z komentarzami to już byłem tak z frustrowany że jak poczytałbym jeszcze jednego autora pokroju pseudo-bloger to bym sobie żyły wyciągną i zrobił z nich struny do gitary. Ale dziś kto wie może i pokuszę się o nową dawkę doznań
Poczytaj koniecznie. Teksty są krótkie ale za to bardzo barwne. Takiej lektury nie powinieneś sobie odmawiać.
Poczytaj koniecznie. Teksty są krótkie ale za to bardzo barwne. Takiej lektury nie powinieneś sobie odmawiać.
Te opowieści to jeszcze nie wszystko co wczoraj znalazłem, też całkiem przypadkowo oglądając galerie ryb z Linami, bo jak ich nie mogę połowić to sobie pomyślałem że chociaż się na nie napatrzę przed snem i co widzę ? są trzy zdjęcia ładnych Linów tyle że raz autorem zdjęć jest ( i tu błąd bo nie zapisałem) raz młody wędkarz "X" a zaraz po nich są znów te same zdjęcia tylko że autorem jest młody wędkarz "Y" Jak chcesz i masz chwilę to są one tak jakoś z początku galerii.
Zdjęcia trzech Linów złapanych przez jednego z naszych młodych blogerów
http://www.wedkuje.pl/galeria,lin,107082,275
http://www.wedkuje.pl/galeria,lin,107083,275
http://www.wedkuje.pl/galeria,lin,107085,275
i te same liny złapane przez następnego młodego blogera
http://www.wedkuje.pl/galeria,lin,107101,275
http://www.wedkuje.pl/galeria,lin,107104,275
http://www.wedkuje.pl/galeria,lin,107105,275
Może znajdzie się prawdziwy autor tych zdjęć ?
Przebrnąłem przez pięć wpisów. Dalej nie dałem rady. Pokonał mnie chłopczyna. Wymiękłem.
Przebrnąłem przez pięć wpisów. Dalej nie dałem rady. Pokonał mnie chłopczyna. Wymiękłem.
ja Mirek przestudiowałem wszystko i teraz chociaż wiem czemu ja dużego suma na warcie jeszcze nie złowiłem ,albo sandacza ,teraz już wiem co robiłem zle no i jak to dopracuje to dopiero będą efekty ,na haczyki wystarczy gumowe koszulki pozakładać żeby soma prąd nie kopał no i jest mój
Przebrnąłem przez pięć wpisów. Dalej nie dałem rady. Pokonał mnie chłopczyna. Wymiękłem.
Mirku tak na deser polecam Ci pewien artykuł ale czytaj włącznie z komentarzami.
Jednak żeby dobrze zrozumieć treści tam zawarte wcześniej obejrzyj zdjęcia do których linki podałem we wcześniejszym poście.
Naprawdę warto czasami trochę pomyszkować po forum.
Przebrnąłem przez pięć wpisów. Dalej nie dałem rady. Pokonał mnie chłopczyna. Wymiękłem.
Mirku tak na deser polecam Ci pewien artykuł ale czytaj włącznie z komentarzami.
Jednak żeby dobrze zrozumieć treści tam zawarte wcześniej obejrzyj zdjęcia do których linki podałem we wcześniejszym poście.
Naprawdę warto czasami trochę pomyszkować po forum.
Zapomniałem podać link do strony z artykułem:
Nieznany staw