Dlaczego do cholery znów płacimy wyższe składki a ryb coraz mniej ?? ale i to wytłumaczę !! jakiś mądry w mojej okolicy postanowił zarybić prawie wszystkie wody SUMEM który wyciął w pień mniejsze osobniki Jedziesz nad wodę pogrilować i posiedzieć na powietrzu a o rybie czasami tylko pomarzyć LUDZIE zastanówcie się co wy robicie JA nie lubię SUMA
Witam bardzo czesto zarybiaja zbiorniki bezmyslnie i przez to jest zachwiana rownowaga biologiczna za jakis czas to te sumy beda zjadaly sie na wzajem bo wszystko wytlukom co im do pyska wpadnie. Oczywiscie mozna wpuscic kilka sumow jak w zbiorniku jest zbyt wiele drobnicy i zaczyna karlowaciec ale trzeba robic to z glowa bo sum sie rozmnaza. Podobny problem z sumem jest na odrze w okolicy kedzierzyna woj. opolskie sum sie tak rozmnorzyl ze latwiej zlapac wymiarowego suma niz leszcza powyzej 60cm z roku na rok coraz wiecej suma a mniej ryb spokojnego zeru . W nocy wystarczy rosowke zarzucic i sum pewny czasami jak podejda to za nocke nawet 20 szt sie trafi tyle ze bez wymiaru ale za kilka lat bedzie tragedia jak to urosnie
ja niemoge takiego czegos się nie robi sum wybije wszystkie ryby on jest chyba gorszy od prądu
tam gzie niema ryb tam mozna wrzucać suma a nie tam gdzi som inne mniejsze ryby a nawet większe .Znam takie mijsce gdzie były tysiace karpi i innych ryb teraz mozna tam złapac karpia raz na miesiac sumy wszystkie zjadły
Dlaczego do cholery znów płacimy wyższe składki a ryb coraz mniej ?? ale i to wytłumaczę !! jakiś mądry w mojej okolicy postanowił zarybić prawie wszystkie wody SUMEM który wyciął w pień mniejsze osobniki Jedziesz nad wodę pogrilować i posiedzieć na powietrzu a o rybie czasami tylko pomarzyć LUDZIE zastanówcie się co wy robicie JA nie lubię SUMA Proponuję wybrac się na gliniankę,lub śródleśne bagienko,tam raczej sumy nie będą "dokuczac" ;-),nie lubisz łowic czy jeśc tych ryb?
ja niemoge takiego czegos się nie robi sum wybije wszystkie ryby on jest chyba gorszy od prądu
tam gzie niema ryb tam mozna wrzucać suma a nie tam gdzi som inne mniejsze ryby a nawet większe .Znam takie mijsce gdzie były tysiace karpi i innych ryb teraz mozna tam złapac karpia raz na miesiac sumy wszystkie zjadły
We Francji i w Hiszpanii jest mnóstwo sumów,a jakoś inne ryby też pływają ;-)
Witam bardzo czesto zarybiaja zbiorniki bezmyslnie i przez to jest zachwiana rownowaga biologiczna za jakis czas to te sumy beda zjadaly sie na wzajem bo wszystko wytlukom co im do pyska wpadnie. Oczywiscie mozna wpuscic kilka sumow jak w zbiorniku jest zbyt wiele drobnicy i zaczyna karlowaciec ale trzeba robic to z glowa bo sum sie rozmnaza. Podobny problem z sumem jest na odrze w okolicy kedzierzyna woj. opolskie sum sie tak rozmnorzyl ze latwiej zlapac wymiarowego suma niz leszcza powyzej 60cm z roku na rok coraz wiecej suma a mniej ryb spokojnego zeru . W nocy wystarczy rosowke zarzucic i sum pewny czasami jak podejda to za nocke nawet 20 szt sie trafi tyle ze bez wymiaru ale za kilka lat bedzie tragedia jak to urosnie
Piękna sprawa. Jak ja bym chciał aby w Wiśle obok mojego miejsca zamieszkania była tak liczna populacja sumów bo póki co aby mieć przyjemność kontaktu z tym "królem polskich wód" musimy tułać się po europie. Ludzie przecież SUM to nasz rodzimy gatunek! bardzo ceniony i porządany przez wędkarzy więc o jakiej tragedii tu mowa?
Witam bardzo czesto zarybiaja zbiorniki bezmyslnie i przez to jest zachwiana rownowaga biologiczna za jakis czas to te sumy beda zjadaly sie na wzajem bo wszystko wytlukom co im do pyska wpadnie. Oczywiscie mozna wpuscic kilka sumow jak w zbiorniku jest zbyt wiele drobnicy i zaczyna karlowaciec ale trzeba robic to z glowa bo sum sie rozmnaza. Podobny problem z sumem jest na odrze w okolicy kedzierzyna woj. opolskie sum sie tak rozmnorzyl ze latwiej zlapac wymiarowego suma niz leszcza powyzej 60cm z roku na rok coraz wiecej suma a mniej ryb spokojnego zeru . W nocy wystarczy rosowke zarzucic i sum pewny czasami jak podejda to za nocke nawet 20 szt sie trafi tyle ze bez wymiaru ale za kilka lat bedzie tragedia jak to urosnie
Piękna sprawa. Jak ja bym chciał aby w Wiśle obok mojego miejsca zamieszkania była tak liczna populacja sumów bo póki co aby mieć przyjemność kontaktu z tym "królem polskich wód" musimy tułać się po europie. Ludzie przecież SUM to nasz rodzimy gatunek! bardzo ceniony i porządany przez wędkarzy więc o jakiej tragedii tu mowa?
Kolego Jacenty zgadzam się z Tobą, ale tu chodzi o to żeby zarybiać z głową. W jednych miejscach tak jak pisze Mikser sumów jest od cholery a w innych tak jak u Ciebie jest mało. Niech ktos kto się zajmuje zarybianiem trochę pomyśli i zrobi to racjonalnie a nie na odpierdziel się. Kiedyś znajomy był na rybach, podjechali ze związku z narybkiem sandacza i wszytsko wpuścili w jedno miejsce - co gorsze w miejsce gdzie było pełno dorosłych okoni. I jak tu mają się ryby uchować.
U mnie ile by nie wpuścili sumów to nie ma możliwości zachwiania równowagi w ekosystemie,hołota na drugi dzień po zarybieniu stoi z gruntówkami uzbrojonymi w rosówki,i nie ma zmiłuj się,reklamówką uszy się urywają,a póżniej narzekają że kiedyś to były ryby,teraz cienko bo kormorany,bo wydry,itd.
U mnie ile by nie wpuścili sumów to nie ma możliwości zachwiania równowagi w ekosystemie,hołota na drugi dzień po zarybieniu stoi z gruntówkami uzbrojonymi w rosówki,i nie ma zmiłuj się,reklamówką uszy się urywają,a póżniej narzekają że kiedyś to były ryby,teraz cienko bo kormorany,bo wydry,itd.
U mnie ile by nie wpuścili sumów to nie ma możliwości zachwiania równowagi w ekosystemie,hołota na drugi dzień po zarybieniu stoi z gruntówkami uzbrojonymi w rosówki,i nie ma zmiłuj się,reklamówką uszy się urywają,a póżniej narzekają że kiedyś to były ryby,teraz cienko bo kormorany,bo wydry,itd.
kolego...myślę,że to był na tyle nędzny rok,że ryba nie brała nawet w łowiskach bez sumów. Nie wiem co to sumowe eldorado, w moich stronach wszędzie trafiają się debile,którzy nie pozwalają urosnąć sumowi do większych rozmiarów, dla nich wymiar i okres ochronny nie istnieją.
Nie rozumiem co wy sie tak suma czepiacie , ja cieszę się z każdego zarybienia tą wspanialą rybą ,że są złe przeprowadzone to inna sprawa. Myśle ,że najpierw powinny być wpuszczane ryby które słóżą sumowi za pokarm i po kilku latach gdy ich populacja jest wystarczająca dopiero wpuścić suma. Bo najczestrzym błedem jest wpuszczenie karpia ,który rozmnaża się u nas bardzo bardzo żadko i suma to całkowity brak myślenia!! Lecz na antysumowe wypowiedzi nie pozwolę bo cóz mam takie prawo. Pewno zaraz zostanę zmieszany z błotem ,ale trudno :) Czepcie się lepiej obcych gatunków!!! Bo sumy tu były przed nami i to my zniszczyliśmy ich środowisko w którym świetnie sobie radziły!!!
Co do zjadania jednorazowo równowartości 10% masy ciała to bzdura wszystko zależy od temperatury i od pokarmu. A najwięcej pokarmu sum pobiera tuż przed tarłem
Żadna bzdura tylko fakt. pozdro. mam dosc spory staw wpusciłem 450kg karpia 30kg amura 22kg tołpygi 2 szczupce 12kg lina a szwagier 9 sumów najmniejszy około 1 kg nastepny juz 5 ostatni 11kg i po 3 latach zaczelismy łapac i zonk zero bran ryba wyparowała chyba 1 szczupaka tylko złapałem i chyba kolego masz racje
Z tego co piszesz wynika ,że sum to szkodnik a to bzdura!! po prostu Ty żle dokonałeś zarybienia swojego stawu proste!! też mam staw i mam w nim sumy tylko ,że u mnie oprócz karpi sum ma co jeść i jak były tak są.
mam dosc spory staw wpusciłem 450kg karpia 30kg amura 22kg tołpygi 2 szczupce 12kg lina a szwagier 9 sumów najmniejszy około 1 kg nastepny juz 5 ostatni 11kg i po 3 latach zaczelismy łapac i zonk zero bran ryba wyparowała chyba 1 szczupaka tylko złapałem i chyba kolego masz racje
i to wszystko sprawka sumów?! może wydra? standardowa lub dwunożna ;]
Bo sum wymaga naprawdę cierpliwości i nie wybacza zadnych błędów jest dla mnie piękną rybą i nie pozwolę w żadnym wypadku oczerniać Króla naszych wód!!!
Podobno sum zjada jedno razowo około 10 % masy swojego ciała. Więc na pewno robi spustoszenie w naszych wodach. Piszesz podobno,czyli nie masz wiedzy odnośnie tych ryb,tylko słuchasz brednie innych,owszem sum nie przepuści konkretnej zdobyczy,ale głównie zadowala się tym co łatwe do upolowania,czego jest najwięcej,a najwięcej jest małych ryb,raków,ślimaków,żab,i innych żyjątek które żyją w jego środowisku.
Nie chce mi się szukać w necie artykułów na temat ile pożera sum. Wiem to bo słyszałem, czytałem w necie i oglądałem filmiki z jego udziałem. Zresztą na forum nie raz był poruszany ten temat. Według mnie nie bez powodu osiągają po 2 metry. Wpuszczenie suma do słabo zarybianych stawów może skończyć się porażką dla nas wędkarzy.
Sum europejski jest to typowa ryba rzeczna więc ich
prawdziwym środowiskiem są rzeki i to raczej większe , oraz jeziora przepływowe
. Wszystkie rodzaje sumów przeważnie występują na całym
świecie w rzekach. U nas głównie żywi się ukleją i
drobnicą , choć nie pogardzi i innymi rybami , czy odpadkami , bo też są
padlinożercami . Jego naturalnym
środowiskiem są właściwie durze rzeki i przepływowe rozlewiska , gdzie uklei i
wszelkich odpadów jest najwięcej , więc
introdukowany , czy wpuszczany do małych zbiorników , zalewów i jezior
doprowadza do zachwiania tych środowisk
. Sumy wyjadając prawie cały narybek , a następnie po osiągnięciu większych
rozmiarów i większe ryby , skutecznie wyrybi te zbiorniki . Mimo że ta ryba jest gatunkiem rodzimym ,
to jednak pochodzi z innego środowiska (rzecznego) , i potrafi być skutecznym
szkodnikiem . Obecność suma prawie we
wszystkich wodach jest tylko naszą zachcianką i brakiem wiedzy o tym gatunku , a nie naturalnym bytowaniem , czy
rozprzestrzenianiu się go i takie sztuczne zarybianie może przynieść więcej
strat niż pożytku .
Nie wszystko co dla nas wędkarzy jest dobre , może być dobre dla
przyrody i każdy kto się decyduje na takie zarybianie powinien o tym pamiętać .
Wpuszczenie kilku , czy kilkunastu sumów i osiągnięciu zdolności
rozrodczych , powoduje po pewnym czasie
rozmnożenie się tego gatunku i opanowanie całego zbiornika . Ktoś tu wspomniał
że we Francji czy Hiszpanii są te ryby
, jednak to są obce gatunki w tych wodach bo zasięg tej ryby jest według
starych publikacji po Odrę , a nowych po Ren . W tych krajach został
introdukowany i warunki klimatyczne i
środowiskowe spasowały mu , bo głównie zadomowił się w głębokich i dużych
rzekach .
Każdy z przedmówców swoje doświadczenia z sumem opiera przez pryzmat swojego najbliższego łowiska. W zdrowym środowisku nie ma możliwości by sum wszystko zjadł i zostawił pustkę, to samo można powiedzieć o wszystkich drapieżnikach z tym że sum jest trudniejszy do złowienia niż inne więc jest wrogiem każdego kto tylko oczekuje zarybień karpiami. Wiadomym jest, że po zarybieniu wspomnianymi karpiami łowisko jest oblegane i wyławia się wszystko co można chowając po krzakach czy bagażnikach łatwą rybę, niewiele zostaje z tych zarybień a jak później nie idzie nic większego złowić to wtedy winny jest sum, wydra , kormoran itd. . Tak na zakończenie inne drapieżniki nie jedzą narybku i ryb ? czyżby byli etycznymi drapieżnikami i jadły tylko kukurydzę by nikt ich nie posądził o wyjadanie ryb wędkarzom :)
Sumy to dobre rybki :) kiedy w łowisku jest nadmiar raków one skutecznie je wyplenią :)Ja tam nie dzielę ryby na szkodliwe i nie szkodliwe.Sądzę, że jeśli jest odpowiedni dzierżawca to wie ile zarybić każdą rybą daną wode.W łowisku powinna być każda ryba od jazgarzyka do suma. A to dlaczego się zarybia jak zarybia to świetnie wytłumaczył to romuald55 kiedyś.Poprostu pzw musi się wywiązać z umowy i zarybić daną wodę pewną ilością kg/ ton ryby.A to że wybrał suma a nie standardowo karpia to już inna sprawa , którą trzeba obgadać na zebraniu.Jeśli coś przekręciłem do poprawcie mnie:)
Nie jestem zwolennikiem pzw ale część winy ponosimy my właśnie wędkarze
po raz wyciąganie świeżo zapuszczonego karpia i innych ryb
po dwa zacznijcie pisać prawdę co złapaliście i w którym miejscu,
z kąd niby pzw ma wiedzieć gdzie i czym zarybiać? nie są wszystko wiedzący i dlatego każdy porządny wędkarz powinien zapisywać swoje połowy, to jest informacja dla pzw jaka jest populacja ryb w danym zbiorniku, i jaką rybą warto zbiornik uzupełnić...
Tak wiec przyczyńmy się do poprawy sytuacji bezrybia w Polsce :)
A i nie którzy to najlepsze ściemniacze wpisują sumy po wielkie jak Titanic albo leszcze ogromne statki ufo:D albo inne głupoty no to jak mają to interpretować? Wtedy właśnie są złe zarybienia gdy podajemy nie prawdziwe informacje.
Zdrowe środowisko to takie środowisko gdzie każdy gatunek ma
swoje miejsce i wymagania .
Jeżeli jakiś gatunek nie będący w tym zdrowym środowisku
pojawi się , to zaburza to środowisko i przy sprzyjających warunkach doprowadza
do zachwiania go .
Ryby mimo że rodzinne a żyjące w innym środowisku i
sztucznie wprowadzone do środowiska w którym nie występowały są również obcymi
gatunkami , tak jak te ryby sprowadzane z innej strefy
klimatycznej , czy innych części świata . Ich zachowanie podobne może
przynieść skutki , wypierając i tworząc konkurencję dla gatunków
które tu bytowały i były typowo rodzinnymi rybami . Tłumaczenie że
wpuszcza się sumy dla zmniejszenia populacji raka pręgowanego , czy innych
gatunków jest po prostu nie wiedzą o życiu i potrzebach tych ryb . Główną
przyczyną wprowadzania obcych gatunków jest zachcianka wędkarzy i nic więcej .
Wędkarze chcą dużych ryb to po prostu je im się daje i nikt nie zwraca uwagi że
zdrowe środowisko może zostać zachwiane i później się dziwimy że ryb nie ma . Nauczyliśmy
się je rozmnażać więc zarybiamy gdzie popadnie po to aby hodowcy mieli jakieś
zyski i wędkarze co wyławiać , a środowisko , kto na to patrzy . Nie wierzę że wędkarze wyławiają płotki ,
kiełbie i wiele innych małych gatunków które również znikają , jak i pokarm
potrzebny do wyżywienia się gatunkom typowo rodzimym . Wielu się burzy na
szkodliwość sumików karłowych , amurów , tołpyg , karpi , i innych gatunków
obcych , a nie zwraca uwagi że ryby żyjące w innym środowisku (choć rodzime) ,
a wprowadzone do innego środowiska potrafią takie sam szkody zrobić .
znam łowiska gdzie występuje sporo suma, i wcale nie przeszkadza to innym gatunkom ryb , poławiane są tam zarówno karpie jak i inne gatunki ryb, więc myślę że zarybianie sumem nie stanowi problemu pod warunkiem że zbiornik jest odpowiednio duży
Bo sum wymaga naprawdę cierpliwości i nie wybacza zadnych błędów jest dla mnie piękną rybą i nie pozwolę w żadnym wypadku oczerniać Króla naszych wód!!!
witam kolego sum to szkodnik dla wszystkich ryb żre wszystko co mu pod pysk podpłynie sum powinien być bez wymiaru bo chociaż byśmy zmniejszyli jego ilość w zbiornikach gdzie występuje nie mówię teraz o rzekach tylko o stawach bo myślę że wiesz ile ryb pochłania sum żeby mógł się najeść tak jak u mnie na jednym z łowisk koło zarybiało co roku karpiem amurem i węgorzem i powiem ci że nie uświadczysz żadnej z tych ryb choć bym nie wiem ile siedział na łowisku to masz marne szanse na złowienie czegokolwiek najszybsze branie jakie możesz mieć to jest sum i powiem ci że nie masz szans z nim na tym łowisku nie jeden już miał je na kotwicy i tracili sprzęt i zestawy to nie gadaj że to król może rzeki ale nie stawu pozdrawiam
Bo sum wymaga naprawdę cierpliwości i nie wybacza zadnych błędów jest dla mnie piękną rybą i nie pozwolę w żadnym wypadku oczerniać Króla naszych wód!!!
witam kolego sum to szkodnik dla wszystkich ryb żre wszystko co mu pod pysk podpłynie sum powinien być bez wymiaru bo chociaż byśmy zmniejszyli jego ilość w zbiornikach gdzie występuje nie mówię teraz o rzekach tylko o stawach bo myślę że wiesz ile ryb pochłania sum żeby mógł się najeść tak jak u mnie na jednym z łowisk koło zarybiało co roku karpiem amurem i węgorzem i powiem ci że nie uświadczysz żadnej z tych ryb choć bym nie wiem ile siedział na łowisku to masz marne szanse na złowienie czegokolwiek najszybsze branie jakie możesz mieć to jest sum i powiem ci że nie masz szans z nim na tym łowisku nie jeden już miał je na kotwicy i tracili sprzęt i zestawy to nie gadaj że to król może rzeki ale nie stawu pozdrawiam
a czym dla ciebie jest sum ??????????? przez suma jest naprawdę mniej ryb w łowisku które wpuszcza nasze pzw a później większość wędkarzy pisze i mówi że poco płacić za składki jak i tak nie ma ryb a czasami niech pomyślą dlaczego ich nie ma nie dość że kłusole robią swoje to sumy też mają w tym swoje 3grosze nie mówię że mamy zlikwidować całkiem suma z łowisk tylko zapanować nad jego rozmnażaniem się i wielkością
Bo sum wymaga naprawdę cierpliwości i nie wybacza zadnych błędów jest dla mnie piękną rybą i nie pozwolę w żadnym wypadku oczerniać Króla naszych wód!!!
witam kolego sum to szkodnik dla wszystkich ryb żre wszystko co mu pod pysk podpłynie sum powinien być bez wymiaru bo chociaż byśmy zmniejszyli jego ilość w zbiornikach gdzie występuje nie mówię teraz o rzekach tylko o stawach bo myślę że wiesz ile ryb pochłania sum żeby mógł się najeść tak jak u mnie na jednym z łowisk koło zarybiało co roku karpiem amurem i węgorzem i powiem ci że nie uświadczysz żadnej z tych ryb choć bym nie wiem ile siedział na łowisku to masz marne szanse na złowienie czegokolwiek najszybsze branie jakie możesz mieć to jest sum i powiem ci że nie masz szans z nim na tym łowisku nie jeden już miał je na kotwicy i tracili sprzęt i zestawy to nie gadaj że to król może rzeki ale nie stawu pozdrawiam Życzę Tobie spotkania z "królem" 2m,będziesz te ryby szanował;-)
kolego zapraszam to połapiesz większe i podejrzewam że walka potrwa 5 min :) miałem 2 na haku i powiem szczerze że zamiast tych 2 metrów wolę skromna metrówkę jest większa zabawa :)
Koledzy sum w rzekach Wisła i Odra i dopływach do tych rzek
powinien być chroniony i nic przeciwko temu nie mam , ale jeżeli ta ryba
zostaje wpuszczana do zbiorników zwłaszcza niedużych to już może spowodować
duże straty w rybostanie i skutecznie konkurować i wypierać takie ryby jak
szczupak . W tym przypadku sum znalazł się w nieswoim środowisku i powinien
być traktowany jak inne obce gatunki . Ja wiem że z punktu wędkarskiego jest
bardziej atrakcyjny od innych gatunków i wielu chce aby można było go łowić ,
ale w takim środowisku może się okazać szkodnikiem , wyjadając i zmniejszając
liczebność ryb które przecież sukcesywnie wpuszczamy po przez zarybienia . W
mojej okolicy już mamy skutki obecności tego gatunku w takich właśnie
zbiornikach , po przez brak płoci i wszelkiej drobnicy . Mało tego padają jego
ofiarą już durze ryby , jak liny , durze karasie , czy karpie , których zaczyna brakować . Winimy
niejednokrotnie wędkarzy za brak ryb , ale i sumy też do tego się przyczyniają
, bo kto wyławia kiełbie , płocie , małe okonie , małe karasie , krąpie , których kiedyś było mnóstwo . Również nie ma
szczupaka mimo corocznego zarybiania małym szczupakiem , nie ma nawet tych nie
wymiarowych . Co uważacie że to wędkarze , kłusownicy wyłowili?
Ryba w nie swoim środowisku , choć może i jest rodzima , to zawsze jest obca
w tym środowisku i może podobnie jak inne gatunki obce doprowadzić do
zachwiania równowagi biologicznej , konkurując i wypierając gatunki tu żyją .
Koledzy sum w rzekach Wisła i Odra i dopływach do tych rzek
powinien być chroniony i nic przeciwko temu nie mam , ale jeżeli ta ryba
zostaje wpuszczana do zbiorników zwłaszcza niedużych to już może spowodować
duże straty w rybostanie i skutecznie konkurować i wypierać takie ryby jak
szczupak . W tym przypadku sum znalazł się w nieswoim środowisku i powinien
być traktowany jak inne obce gatunki . Ja wiem że z punktu wędkarskiego jest
bardziej atrakcyjny od innych gatunków i wielu chce aby można było go łowić ,
ale w takim środowisku może się okazać szkodnikiem , wyjadając i zmniejszając
liczebność ryb które przecież sukcesywnie wpuszczamy po przez zarybienia . W
mojej okolicy już mamy skutki obecności tego gatunku w takich właśnie
zbiornikach , po przez brak płoci i wszelkiej drobnicy . Mało tego padają jego
ofiarą już durze ryby , jak liny , durze karasie , czy karpie , których zaczyna brakować . Winimy
niejednokrotnie wędkarzy za brak ryb , ale i sumy też do tego się przyczyniają
, bo kto wyławia kiełbie , płocie , małe okonie , małe karasie , krąpie , których kiedyś było mnóstwo . Również nie ma
szczupaka mimo corocznego zarybiania małym szczupakiem , nie ma nawet tych nie
wymiarowych . Co uważacie że to wędkarze , kłusownicy wyłowili?
Ryba w nie swoim środowisku , choć może i jest rodzima , to zawsze jest obca
w tym środowisku i może podobnie jak inne gatunki obce doprowadzić do
zachwiania równowagi biologicznej , konkurując i wypierając gatunki tu żyją .
Cos mi się dwa razy wkleiło , więc tą drugą wypowiedz proszę
o usunięcie .
Oczywiście kolego przyznaję Tobie rację,ale małych zbiorników zarybianych sumem jest niewiele,sumy w kilkuhektarowych jeziorkach się nie rozmnożą,prędzej zostaną wyłowione niż dokonają szkód,szczupaki więcej ryb zjedzą w tym czasie ;-)
Tu muszę się nie zgodzić kolego ,,JOPEK1971” , bo dzisiaj już
sumy wpuszcza się prawie do wszystkich zbiorników , czy to małych , czy to
dużych , są też hodowane w stawach
hodowlanych z np. karpiami. Właśnie głownie wędkarze się domagają aby i sumy
były w najbliższych zbiornikach , bo gdzieś tam są i u nas też powinny być ,
więc ich się wpuszcza bo większość tak chce . Nikt się nie zastanawia czy to
dobre , czy złe , ryba atrakcyjna wędkarsko to czego ma jej nie być . Pod
pretekstem zmniejszenia np. populacji
leszcze , raka pręgowanego , lub
innych gatunków wpuszcza się go , nawet robi się zakazy łowienia , po to aby
później wyjadał wszystko oprócz leszcza i tych gatunków które rzekomo miał
tępić . Sum po osiągnięciu wieku
rozrodczego w każdym zbiorniku potrafi się rozmnażać , mało tego opiekując się
gniazdem z ikrą i świeżo wylęgniętym narybkiem , przeżywa więcej narybku
zdolnego do samodzielnego życia jak innych ryb drapieżniki . Owszem wędkarze w
wielkim stopniu nie pozwalają na to aby się zadomowił , ale dodatkowa ochrona ,
zwiększone wymiary , potrafią doprowadzić do tego że ta ryba może stać się prawdziwym
szkodnikiem (mowa o zbiornikach) i zjada o wiele więcej ryb niż szczupak
(oczywiście w okresach cieplejszych ) . Jest nigdy nie nasycony , potrafi również zjadać i pokarmy roślinne .
Dlatego należy się dobrze zastanowić przed zarybianiem tą
rybą , bo nie wszędzie powinny występować poza własnym naturalnym środowiskiem
jakimi są durze rzeki i przepływowe jeziora .
Kazik,nie znam sytuacji w całej Polsce pod względem zarybień małych akwenów tym gatunkiem,znam swój region,i powiem że nikt nie wali do takich wód tyle sumów by zachwiały ekosystem,wpuszcza się tyle ile dana woda jest w stanie wytrzymac,są może okręgi które walą do wody co popadnie tylko dla tego by wędkarz kasiorę przyniósł,sum jest mniej wymagającą rybą pod względem jakości wody niż sandacz,sum to "śmieciarz",a nasze wody w większości to eutroficzne zachwaszczone bajora,niestety.
Nie mogę znależć na mapie tego łowiska.To jest Odra? Jaka najbliższa miejscowość?
miejscowość Brzeg Dolny a wały śląskie to nasze kąpielisko jest to zbiornik pół na pół po lewej jest miejskie kąpielisko a po drugiej stronie dzika plaża zbiornik ma kształt owalny wpisz na mapy gogle Wały Śląskie i zobaczysz jest zaraz koło odry
Dlaczego do cholery znów płacimy wyższe składki a ryb coraz mniej ?? ale i to wytłumaczę !! jakiś mądry w mojej okolicy postanowił zarybić prawie wszystkie wody SUMEM który wyciął w pień mniejsze osobniki Jedziesz nad wodę pogrilować i posiedzieć na powietrzu a o rybie czasami tylko pomarzyć LUDZIE zastanówcie się co wy robicie JA nie lubię SUMA
Witam bardzo czesto zarybiaja zbiorniki bezmyslnie i przez to jest zachwiana rownowaga biologiczna za jakis czas to te sumy beda zjadaly sie na wzajem bo wszystko wytlukom co im do pyska wpadnie. Oczywiscie mozna wpuscic kilka sumow jak w zbiorniku jest zbyt wiele drobnicy i zaczyna karlowaciec ale trzeba robic to z glowa bo sum sie rozmnaza. Podobny problem z sumem jest na odrze w okolicy kedzierzyna woj. opolskie sum sie tak rozmnorzyl ze latwiej zlapac wymiarowego suma niz leszcza powyzej 60cm z roku na rok coraz wiecej suma a mniej ryb spokojnego zeru . W nocy wystarczy rosowke zarzucic i sum pewny czasami jak podejda to za nocke nawet 20 szt sie trafi tyle ze bez wymiaru ale za kilka lat bedzie tragedia jak to urosnie
ja niemoge takiego czegos się nie robi sum wybije wszystkie ryby on jest chyba gorszy od prądu
tam gzie niema ryb tam mozna wrzucać suma a nie tam gdzi som inne mniejsze ryby a nawet większe .Znam takie mijsce gdzie były tysiace karpi i innych ryb teraz mozna tam złapac karpia raz na miesiac sumy wszystkie zjadły
Dlaczego do cholery znów płacimy wyższe składki a ryb coraz mniej ?? ale i to wytłumaczę !! jakiś mądry w mojej okolicy postanowił zarybić prawie wszystkie wody SUMEM który wyciął w pień mniejsze osobniki Jedziesz nad wodę pogrilować i posiedzieć na powietrzu a o rybie czasami tylko pomarzyć LUDZIE zastanówcie się co wy robicie JA nie lubię SUMA
Proponuję wybrac się na gliniankę,lub śródleśne bagienko,tam raczej sumy nie będą "dokuczac" ;-),nie lubisz łowic czy jeśc tych ryb?
ja niemoge takiego czegos się nie robi sum wybije wszystkie ryby on jest chyba gorszy od prądu
tam gzie niema ryb tam mozna wrzucać suma a nie tam gdzi som inne mniejsze ryby a nawet większe .Znam takie mijsce gdzie były tysiace karpi i innych ryb teraz mozna tam złapac karpia raz na miesiac sumy wszystkie zjadły
We Francji i w Hiszpanii jest mnóstwo sumów,a jakoś inne ryby też pływają ;-)
Witam bardzo czesto zarybiaja zbiorniki bezmyslnie i przez to jest zachwiana rownowaga biologiczna za jakis czas to te sumy beda zjadaly sie na wzajem bo wszystko wytlukom co im do pyska wpadnie. Oczywiscie mozna wpuscic kilka sumow jak w zbiorniku jest zbyt wiele drobnicy i zaczyna karlowaciec ale trzeba robic to z glowa bo sum sie rozmnaza. Podobny problem z sumem jest na odrze w okolicy kedzierzyna woj. opolskie sum sie tak rozmnorzyl ze latwiej zlapac wymiarowego suma niz leszcza powyzej 60cm z roku na rok coraz wiecej suma a mniej ryb spokojnego zeru . W nocy wystarczy rosowke zarzucic i sum pewny czasami jak podejda to za nocke nawet 20 szt sie trafi tyle ze bez wymiaru ale za kilka lat bedzie tragedia jak to urosnie
Piękna sprawa. Jak ja bym chciał aby w Wiśle obok mojego miejsca zamieszkania była tak liczna populacja sumów bo póki co aby mieć przyjemność kontaktu z tym "królem polskich wód" musimy tułać się po europie. Ludzie przecież SUM to nasz rodzimy gatunek! bardzo ceniony i porządany przez wędkarzy więc o jakiej tragedii tu mowa?
Witam bardzo czesto zarybiaja zbiorniki bezmyslnie i przez to jest zachwiana rownowaga biologiczna za jakis czas to te sumy beda zjadaly sie na wzajem bo wszystko wytlukom co im do pyska wpadnie. Oczywiscie mozna wpuscic kilka sumow jak w zbiorniku jest zbyt wiele drobnicy i zaczyna karlowaciec ale trzeba robic to z glowa bo sum sie rozmnaza. Podobny problem z sumem jest na odrze w okolicy kedzierzyna woj. opolskie sum sie tak rozmnorzyl ze latwiej zlapac wymiarowego suma niz leszcza powyzej 60cm z roku na rok coraz wiecej suma a mniej ryb spokojnego zeru . W nocy wystarczy rosowke zarzucic i sum pewny czasami jak podejda to za nocke nawet 20 szt sie trafi tyle ze bez wymiaru ale za kilka lat bedzie tragedia jak to urosnie
Piękna sprawa. Jak ja bym chciał aby w Wiśle obok mojego miejsca zamieszkania była tak liczna populacja sumów bo póki co aby mieć przyjemność kontaktu z tym "królem polskich wód" musimy tułać się po europie. Ludzie przecież SUM to nasz rodzimy gatunek! bardzo ceniony i porządany przez wędkarzy więc o jakiej tragedii tu mowa?
Kolego Jacenty zgadzam się z Tobą, ale tu chodzi o to żeby zarybiać z głową. W jednych miejscach tak jak pisze Mikser sumów jest od cholery a w innych tak jak u Ciebie jest mało. Niech ktos kto się zajmuje zarybianiem trochę pomyśli i zrobi to racjonalnie a nie na odpierdziel się. Kiedyś znajomy był na rybach, podjechali ze związku z narybkiem sandacza i wszytsko wpuścili w jedno miejsce - co gorsze w miejsce gdzie było pełno dorosłych okoni. I jak tu mają się ryby uchować.
U mnie ile by nie wpuścili sumów to nie ma możliwości zachwiania równowagi w ekosystemie,hołota na drugi dzień po zarybieniu stoi z gruntówkami uzbrojonymi w rosówki,i nie ma zmiłuj się,reklamówką uszy się urywają,a póżniej narzekają że kiedyś to były ryby,teraz cienko bo kormorany,bo wydry,itd.
U mnie ile by nie wpuścili sumów to nie ma możliwości zachwiania równowagi w ekosystemie,hołota na drugi dzień po zarybieniu stoi z gruntówkami uzbrojonymi w rosówki,i nie ma zmiłuj się,reklamówką uszy się urywają,a póżniej narzekają że kiedyś to były ryby,teraz cienko bo kormorany,bo wydry,itd.
dobre:)
U mnie ile by nie wpuścili sumów to nie ma możliwości zachwiania równowagi w ekosystemie,hołota na drugi dzień po zarybieniu stoi z gruntówkami uzbrojonymi w rosówki,i nie ma zmiłuj się,reklamówką uszy się urywają,a póżniej narzekają że kiedyś to były ryby,teraz cienko bo kormorany,bo wydry,itd.
Święte słowa :(
kolego...myślę,że to był na tyle nędzny rok,że ryba nie brała nawet w łowiskach bez sumów. Nie wiem co to sumowe eldorado, w moich stronach wszędzie trafiają się debile,którzy nie pozwalają urosnąć sumowi do większych rozmiarów, dla nich wymiar i okres ochronny nie istnieją.
Podobno sum zjada jedno razowo około 10 % masy swojego ciała. Więc na pewno robi spustoszenie w naszych wodach.
Nie rozumiem co wy sie tak suma czepiacie , ja cieszę się z każdego zarybienia tą wspanialą rybą ,że są złe przeprowadzone to inna sprawa. Myśle ,że najpierw powinny być wpuszczane ryby które słóżą sumowi za pokarm i po kilku latach gdy ich populacja jest wystarczająca dopiero wpuścić suma. Bo najczestrzym błedem jest wpuszczenie karpia ,który rozmnaża się u nas bardzo bardzo żadko i suma to całkowity brak myślenia!! Lecz na antysumowe wypowiedzi nie pozwolę bo cóz mam takie prawo. Pewno zaraz zostanę zmieszany z błotem ,ale trudno :) Czepcie się lepiej obcych gatunków!!! Bo sumy tu były przed nami i to my zniszczyliśmy ich środowisko w którym świetnie sobie radziły!!!
Co do zjadania jednorazowo równowartości 10% masy ciała to bzdura wszystko zależy od temperatury i od pokarmu. A najwięcej pokarmu sum pobiera tuż przed tarłem
Żadna bzdura tylko fakt. pozdro.
a skąd masz takie informację??
Żadna bzdura tylko fakt. pozdro.
mam dosc spory staw wpusciłem 450kg karpia 30kg amura 22kg tołpygi 2 szczupce 12kg lina a szwagier 9 sumów najmniejszy około 1 kg nastepny juz 5 ostatni 11kg i po 3 latach zaczelismy łapac i zonk zero bran ryba wyparowała chyba 1 szczupaka tylko złapałem i chyba kolego masz racje
Z tego co piszesz wynika ,że sum to szkodnik a to bzdura!! po prostu Ty żle dokonałeś zarybienia swojego stawu proste!! też mam staw i mam w nim sumy tylko ,że u mnie oprócz karpi sum ma co jeść i jak były tak są.
nie wspominałem o karasiu znajomi powiedzieli ze moze terz jakis inny szkodnik czapla albo cos ale nic takiego nie widziałem
nie wspominałem o karasiu znajomi powiedzieli ze moze jakis inny szkodnik czapla albo cos ale nic takiego nie widziałem
mam dosc spory staw wpusciłem 450kg karpia 30kg amura 22kg tołpygi 2 szczupce 12kg lina a szwagier 9 sumów najmniejszy około 1 kg nastepny juz 5 ostatni 11kg i po 3 latach zaczelismy łapac i zonk zero bran ryba wyparowała chyba 1 szczupaka tylko złapałem i chyba kolego masz racje
i to wszystko sprawka sumów?! może wydra? standardowa lub dwunożna ;]
Żadna bzdura tylko fakt. pozdro.
Jak to z Tobą jest Kolego najpierw piszesz, że "podobno" a za chwilę, że "to fakt". Bardzo szybko utwierdziłeś się z swoich przekonaniach.
Mnie się wydaje, piszecie tak ponieważ nigdy nie mieliście, nie próbowaliście i nie chcecie spróbować zmierzyć się z tą piękną rybą.
Pozdrawiam
jacenty75
Bo sum wymaga naprawdę cierpliwości i nie wybacza zadnych błędów jest dla mnie piękną rybą i nie pozwolę w żadnym wypadku oczerniać Króla naszych wód!!!
Podobno sum zjada jedno razowo około 10 % masy swojego ciała. Więc na pewno robi spustoszenie w naszych wodach.
Piszesz podobno,czyli nie masz wiedzy odnośnie tych ryb,tylko słuchasz brednie innych,owszem sum nie przepuści konkretnej zdobyczy,ale głównie zadowala się tym co łatwe do upolowania,czego jest najwięcej,a najwięcej jest małych ryb,raków,ślimaków,żab,i innych żyjątek które żyją w jego środowisku.
Nie chce mi się szukać w necie artykułów na temat ile pożera sum. Wiem to bo słyszałem, czytałem w necie i oglądałem filmiki z jego udziałem. Zresztą na forum nie raz był poruszany ten temat. Według mnie nie bez powodu osiągają po 2 metry. Wpuszczenie suma do słabo zarybianych stawów może skończyć się porażką dla nas wędkarzy.
Do stawów tak ale staw to nie jest naturalne środowisko suma jak na "króla" przystało.
Sum europejski jest to typowa ryba rzeczna więc ich prawdziwym środowiskiem są rzeki i to raczej większe , oraz jeziora przepływowe . Wszystkie rodzaje sumów przeważnie występują na całym świecie w rzekach. U nas głównie żywi się ukleją i drobnicą , choć nie pogardzi i innymi rybami , czy odpadkami , bo też są padlinożercami . Jego naturalnym środowiskiem są właściwie durze rzeki i przepływowe rozlewiska , gdzie uklei i wszelkich odpadów jest najwięcej , więc introdukowany , czy wpuszczany do małych zbiorników , zalewów i jezior doprowadza do zachwiania tych środowisk . Sumy wyjadając prawie cały narybek , a następnie po osiągnięciu większych rozmiarów i większe ryby , skutecznie wyrybi te zbiorniki . Mimo że ta ryba jest gatunkiem rodzimym , to jednak pochodzi z innego środowiska (rzecznego) , i potrafi być skutecznym szkodnikiem . Obecność suma prawie we wszystkich wodach jest tylko naszą zachcianką i brakiem wiedzy o tym gatunku , a nie naturalnym bytowaniem , czy rozprzestrzenianiu się go i takie sztuczne zarybianie może przynieść więcej strat niż pożytku .
Nie wszystko co dla nas wędkarzy jest dobre , może być dobre dla przyrody i każdy kto się decyduje na takie zarybianie powinien o tym pamiętać . Wpuszczenie kilku , czy kilkunastu sumów i osiągnięciu zdolności rozrodczych , powoduje po pewnym czasie rozmnożenie się tego gatunku i opanowanie całego zbiornika . Ktoś tu wspomniał że we Francji czy Hiszpanii są te ryby , jednak to są obce gatunki w tych wodach bo zasięg tej ryby jest według starych publikacji po Odrę , a nowych po Ren . W tych krajach został introdukowany i warunki klimatyczne i środowiskowe spasowały mu , bo głównie zadomowił się w głębokich i dużych rzekach .Każdy z przedmówców swoje doświadczenia z sumem opiera przez pryzmat swojego najbliższego łowiska. W zdrowym środowisku nie ma możliwości by sum wszystko zjadł i zostawił pustkę, to samo można powiedzieć o wszystkich drapieżnikach z tym że sum jest trudniejszy do złowienia niż inne więc jest wrogiem każdego kto tylko oczekuje zarybień karpiami. Wiadomym jest, że po zarybieniu wspomnianymi karpiami łowisko jest oblegane i wyławia się wszystko co można chowając po krzakach czy bagażnikach łatwą rybę, niewiele zostaje z tych zarybień a jak później nie idzie nic większego złowić to wtedy winny jest sum, wydra , kormoran itd. . Tak na zakończenie inne drapieżniki nie jedzą narybku i ryb ? czyżby byli etycznymi drapieżnikami i jadły tylko kukurydzę by nikt ich nie posądził o wyjadanie ryb wędkarzom :)
Wesołych Świąt
Sumy to dobre rybki :) kiedy w łowisku jest nadmiar raków one skutecznie je wyplenią :)Ja tam nie dzielę ryby na szkodliwe i nie szkodliwe.Sądzę, że jeśli jest odpowiedni dzierżawca to wie ile zarybić każdą rybą daną wode.W łowisku powinna być każda ryba od jazgarzyka do suma.
A to dlaczego się zarybia jak zarybia to świetnie wytłumaczył to romuald55 kiedyś.Poprostu pzw musi się wywiązać z umowy i zarybić daną wodę pewną ilością kg/ ton ryby.A to że wybrał suma a nie standardowo karpia to już inna sprawa , którą trzeba obgadać na zebraniu.Jeśli coś przekręciłem do poprawcie mnie:)
Sumem zarybia się jeziora ze względu na raki pręgowane i sygnałowe,może jest to nienajlepszy pomysł ale na węgorza trzeba więcej wydac.;-)
Nie jestem zwolennikiem pzw ale część winy ponosimy my właśnie wędkarze
po raz wyciąganie świeżo zapuszczonego karpia i innych ryb
po dwa zacznijcie pisać prawdę co złapaliście i w którym miejscu,
z kąd niby pzw ma wiedzieć gdzie i czym zarybiać? nie są wszystko wiedzący i dlatego każdy porządny wędkarz powinien zapisywać swoje połowy, to jest informacja dla pzw jaka jest populacja ryb w danym zbiorniku, i jaką rybą warto zbiornik uzupełnić...
Tak wiec przyczyńmy się do poprawy sytuacji bezrybia w Polsce :)
A i nie którzy to najlepsze ściemniacze wpisują sumy po wielkie jak Titanic albo leszcze ogromne statki ufo:D albo inne głupoty no to jak mają to interpretować? Wtedy właśnie są złe zarybienia gdy podajemy nie prawdziwe informacje.
Wesołego :)
Zdrowe środowisko to takie środowisko gdzie każdy gatunek ma swoje miejsce i wymagania .
Jeżeli jakiś gatunek nie będący w tym zdrowym środowisku pojawi się , to zaburza to środowisko i przy sprzyjających warunkach doprowadza do zachwiania go .
Ryby mimo że rodzinne a żyjące w innym środowisku i sztucznie wprowadzone do środowiska w którym nie występowały są również obcymi gatunkami , tak jak te ryby sprowadzane z innej strefy
klimatycznej , czy innych części świata . Ich zachowanie podobne może przynieść skutki , wypierając i tworząc konkurencję dla gatunków które tu bytowały i były typowo rodzinnymi rybami . Tłumaczenie że wpuszcza się sumy dla zmniejszenia populacji raka pręgowanego , czy innych gatunków jest po prostu nie wiedzą o życiu i potrzebach tych ryb . Główną przyczyną wprowadzania obcych gatunków jest zachcianka wędkarzy i nic więcej . Wędkarze chcą dużych ryb to po prostu je im się daje i nikt nie zwraca uwagi że zdrowe środowisko może zostać zachwiane i później się dziwimy że ryb nie ma . Nauczyliśmy się je rozmnażać więc zarybiamy gdzie popadnie po to aby hodowcy mieli jakieś zyski i wędkarze co wyławiać , a środowisko , kto na to patrzy . Nie wierzę że wędkarze wyławiają płotki , kiełbie i wiele innych małych gatunków które również znikają , jak i pokarm potrzebny do wyżywienia się gatunkom typowo rodzimym . Wielu się burzy na szkodliwość sumików karłowych , amurów , tołpyg , karpi , i innych gatunków obcych , a nie zwraca uwagi że ryby żyjące w innym środowisku (choć rodzime) , a wprowadzone do innego środowiska potrafią takie sam szkody zrobić .znam łowiska gdzie występuje sporo suma, i wcale nie przeszkadza to innym gatunkom ryb , poławiane są tam zarówno karpie jak i inne gatunki ryb, więc myślę że zarybianie sumem nie stanowi problemu pod warunkiem że zbiornik jest odpowiednio duży
Ami łowić ani jeść POZDRO
są jeszcze kontrolowane ODŁOWY
Bo sum wymaga naprawdę cierpliwości i nie wybacza zadnych błędów jest dla mnie piękną rybą i nie pozwolę w żadnym wypadku oczerniać Króla naszych wód!!!
witam kolego sum to szkodnik dla wszystkich ryb żre wszystko co mu pod pysk podpłynie sum powinien być bez wymiaru bo chociaż byśmy zmniejszyli jego ilość w zbiornikach gdzie występuje nie mówię teraz o rzekach tylko o stawach bo myślę że wiesz ile ryb pochłania sum żeby mógł się najeść tak jak u mnie na jednym z łowisk koło zarybiało co roku karpiem amurem i węgorzem i powiem ci że nie uświadczysz żadnej z tych ryb choć bym nie wiem ile siedział na łowisku to masz marne szanse na złowienie czegokolwiek najszybsze branie jakie możesz mieć to jest sum i powiem ci że nie masz szans z nim na tym łowisku nie jeden już miał je na kotwicy i tracili sprzęt i zestawy to nie gadaj że to król może rzeki ale nie stawu pozdrawiam
Bo sum wymaga naprawdę cierpliwości i nie wybacza zadnych błędów jest dla mnie piękną rybą i nie pozwolę w żadnym wypadku oczerniać Króla naszych wód!!!
witam kolego sum to szkodnik dla wszystkich ryb żre wszystko co mu pod pysk podpłynie sum powinien być bez wymiaru bo chociaż byśmy zmniejszyli jego ilość w zbiornikach gdzie występuje nie mówię teraz o rzekach tylko o stawach bo myślę że wiesz ile ryb pochłania sum żeby mógł się najeść tak jak u mnie na jednym z łowisk koło zarybiało co roku karpiem amurem i węgorzem i powiem ci że nie uświadczysz żadnej z tych ryb choć bym nie wiem ile siedział na łowisku to masz marne szanse na złowienie czegokolwiek najszybsze branie jakie możesz mieć to jest sum i powiem ci że nie masz szans z nim na tym łowisku nie jeden już miał je na kotwicy i tracili sprzęt i zestawy to nie gadaj że to król może rzeki ale nie stawu pozdrawiam
Zapoznaj się z definicją słowa szkodnik
Kolego rolo81 o jakim łowisku mówisz? Chętnie bym tam się wybrał na suma.W stosownym czasie oczywiście.
a czym dla ciebie jest sum ??????????? przez suma jest naprawdę mniej ryb w łowisku które wpuszcza nasze pzw a później większość wędkarzy pisze i mówi że poco płacić za składki jak i tak nie ma ryb a czasami niech pomyślą dlaczego ich nie ma nie dość że kłusole robią swoje to sumy też mają w tym swoje 3grosze nie mówię że mamy zlikwidować całkiem suma z łowisk tylko zapanować nad jego rozmnażaniem się i wielkością
Kolego rolo81 o jakim łowisku mówisz? Chętnie bym tam się wybrał na suma.W stosownym czasie oczywiście.
Wały śląskie to jest koło Brzegu Dolnego mam parę zdjęć na profilu
Bo sum wymaga naprawdę cierpliwości i nie wybacza zadnych błędów jest dla mnie piękną rybą i nie pozwolę w żadnym wypadku oczerniać Króla naszych wód!!!
witam kolego sum to szkodnik dla wszystkich ryb żre wszystko co mu pod pysk podpłynie sum powinien być bez wymiaru bo chociaż byśmy zmniejszyli jego ilość w zbiornikach gdzie występuje nie mówię teraz o rzekach tylko o stawach bo myślę że wiesz ile ryb pochłania sum żeby mógł się najeść tak jak u mnie na jednym z łowisk koło zarybiało co roku karpiem amurem i węgorzem i powiem ci że nie uświadczysz żadnej z tych ryb choć bym nie wiem ile siedział na łowisku to masz marne szanse na złowienie czegokolwiek najszybsze branie jakie możesz mieć to jest sum i powiem ci że nie masz szans z nim na tym łowisku nie jeden już miał je na kotwicy i tracili sprzęt i zestawy to nie gadaj że to król może rzeki ale nie stawu pozdrawiam
Życzę Tobie spotkania z "królem" 2m,będziesz te ryby szanował;-)
kolego zapraszam to połapiesz większe i podejrzewam że walka potrwa 5 min :) miałem 2 na haku i powiem szczerze że zamiast tych 2 metrów wolę skromna metrówkę jest większa zabawa :)
Nie mogę znależć na mapie tego łowiska.To jest Odra? Jaka najbliższa miejscowość?
szczupak ziada ofiare20 procent wagi własnego ciała
popieram
Koledzy sum w rzekach Wisła i Odra i dopływach do tych rzek powinien być chroniony i nic przeciwko temu nie mam , ale jeżeli ta ryba zostaje wpuszczana do zbiorników zwłaszcza niedużych to już może spowodować duże straty w rybostanie i skutecznie konkurować i wypierać takie ryby jak szczupak . W tym przypadku sum znalazł się w nieswoim środowisku i powinien być traktowany jak inne obce gatunki . Ja wiem że z punktu wędkarskiego jest bardziej atrakcyjny od innych gatunków i wielu chce aby można było go łowić , ale w takim środowisku może się okazać szkodnikiem , wyjadając i zmniejszając liczebność ryb które przecież sukcesywnie wpuszczamy po przez zarybienia . W mojej okolicy już mamy skutki obecności tego gatunku w takich właśnie zbiornikach , po przez brak płoci i wszelkiej drobnicy . Mało tego padają jego ofiarą już durze ryby , jak liny , durze karasie , czy karpie , których zaczyna brakować . Winimy niejednokrotnie wędkarzy za brak ryb , ale i sumy też do tego się przyczyniają , bo kto wyławia kiełbie , płocie , małe okonie , małe karasie , krąpie , których kiedyś było mnóstwo . Również nie ma szczupaka mimo corocznego zarybiania małym szczupakiem , nie ma nawet tych nie wymiarowych . Co uważacie że to wędkarze , kłusownicy wyłowili?
Ryba w nie swoim środowisku , choć może i jest rodzima , to zawsze jest obca w tym środowisku i może podobnie jak inne gatunki obce doprowadzić do zachwiania równowagi biologicznej , konkurując i wypierając gatunki tu żyją .Koledzy sum w rzekach Wisła i Odra i dopływach do tych rzek powinien być chroniony i nic przeciwko temu nie mam , ale jeżeli ta ryba zostaje wpuszczana do zbiorników zwłaszcza niedużych to już może spowodować duże straty w rybostanie i skutecznie konkurować i wypierać takie ryby jak szczupak . W tym przypadku sum znalazł się w nieswoim środowisku i powinien być traktowany jak inne obce gatunki . Ja wiem że z punktu wędkarskiego jest bardziej atrakcyjny od innych gatunków i wielu chce aby można było go łowić , ale w takim środowisku może się okazać szkodnikiem , wyjadając i zmniejszając liczebność ryb które przecież sukcesywnie wpuszczamy po przez zarybienia . W mojej okolicy już mamy skutki obecności tego gatunku w takich właśnie zbiornikach , po przez brak płoci i wszelkiej drobnicy . Mało tego padają jego ofiarą już durze ryby , jak liny , durze karasie , czy karpie , których zaczyna brakować . Winimy niejednokrotnie wędkarzy za brak ryb , ale i sumy też do tego się przyczyniają , bo kto wyławia kiełbie , płocie , małe okonie , małe karasie , krąpie , których kiedyś było mnóstwo . Również nie ma szczupaka mimo corocznego zarybiania małym szczupakiem , nie ma nawet tych nie wymiarowych . Co uważacie że to wędkarze , kłusownicy wyłowili?
Ryba w nie swoim środowisku , choć może i jest rodzima , to zawsze jest obca w tym środowisku i może podobnie jak inne gatunki obce doprowadzić do zachwiania równowagi biologicznej , konkurując i wypierając gatunki tu żyją .
Cos mi się dwa razy wkleiło , więc tą drugą wypowiedz proszę o usunięcie .
Oczywiście kolego przyznaję Tobie rację,ale małych zbiorników zarybianych sumem jest niewiele,sumy w kilkuhektarowych jeziorkach się nie rozmnożą,prędzej zostaną wyłowione niż dokonają szkód,szczupaki więcej ryb zjedzą w tym czasie ;-)
Tu muszę się nie zgodzić kolego ,,JOPEK1971” , bo dzisiaj już sumy wpuszcza się prawie do wszystkich zbiorników , czy to małych , czy to dużych , są też hodowane w stawach hodowlanych z np. karpiami. Właśnie głownie wędkarze się domagają aby i sumy były w najbliższych zbiornikach , bo gdzieś tam są i u nas też powinny być , więc ich się wpuszcza bo większość tak chce . Nikt się nie zastanawia czy to dobre , czy złe , ryba atrakcyjna wędkarsko to czego ma jej nie być . Pod pretekstem zmniejszenia np. populacji leszcze , raka pręgowanego , lub innych gatunków wpuszcza się go , nawet robi się zakazy łowienia , po to aby później wyjadał wszystko oprócz leszcza i tych gatunków które rzekomo miał tępić . Sum po osiągnięciu wieku rozrodczego w każdym zbiorniku potrafi się rozmnażać , mało tego opiekując się gniazdem z ikrą i świeżo wylęgniętym narybkiem , przeżywa więcej narybku zdolnego do samodzielnego życia jak innych ryb drapieżniki . Owszem wędkarze w wielkim stopniu nie pozwalają na to aby się zadomowił , ale dodatkowa ochrona , zwiększone wymiary , potrafią doprowadzić do tego że ta ryba może stać się prawdziwym szkodnikiem (mowa o zbiornikach) i zjada o wiele więcej ryb niż szczupak (oczywiście w okresach cieplejszych ) . Jest nigdy nie nasycony , potrafi również zjadać i pokarmy roślinne .
Dlatego należy się dobrze zastanowić przed zarybianiem tą rybą , bo nie wszędzie powinny występować poza własnym naturalnym środowiskiem jakimi są durze rzeki i przepływowe jeziora .
Kazik,nie znam sytuacji w całej Polsce pod względem zarybień małych akwenów tym gatunkiem,znam swój region,i powiem że nikt nie wali do takich wód tyle sumów by zachwiały ekosystem,wpuszcza się tyle ile dana woda jest w stanie wytrzymac,są może okręgi które walą do wody co popadnie tylko dla tego by wędkarz kasiorę przyniósł,sum jest mniej wymagającą rybą pod względem jakości wody niż sandacz,sum to "śmieciarz",a nasze wody w większości to eutroficzne zachwaszczone bajora,niestety.
Nie mogę znależć na mapie tego łowiska.To jest Odra? Jaka najbliższa miejscowość?
miejscowość Brzeg Dolny a wały śląskie to nasze kąpielisko jest to zbiornik pół na pół po lewej jest miejskie kąpielisko a po drugiej stronie dzika plaża zbiornik ma kształt owalny wpisz na mapy gogle Wały Śląskie i zobaczysz jest zaraz koło odry