Reklama
  • altershepi2012-12-28 22:55:12

    Witam wszystkich forumowiczów...

    Zbliża się nowy 2013r i z tej że okazji życzę wszystkim forumowiczom Taaaaaakiej Ryby i ogólnie powodzenia w wędkarskiej przyszłości i nie tylko :)

    Ale jak nowy 2013r to i nowe składki... 

    I teraz mam pytanie odnośnie osób posiadających status bezrobotnego...

    Jakiś czas temu był wątek ale nie mogę go odnaleźć i fakt że z tego co pamiętam to nic nie uradzono czy należy się jakaś ulga...


    Mam nadzieje że jest ktoś kto będzie wstanie udzielić odpowiedzi ze 100%owa pewnością, jak i jak starać się o tę ulgę...


    Pozdrawiam 

  • JOPEK1971 2012-12-29 03:17:22

    Witam wszystkich forumowiczów...

    Zbliża się nowy 2013r i z tej że okazji życzę wszystkim forumowiczom Taaaaaakiej Ryby i ogólnie powodzenia w wędkarskiej przyszłości i nie tylko :)

    Ale jak nowy 2013r to i nowe składki... 

    I teraz mam pytanie odnośnie osób posiadających status bezrobotnego...

    Jakiś czas temu był wątek ale nie mogę go odnaleźć i fakt że z tego co pamiętam to nic nie uradzono czy należy się jakaś ulga...


    Mam nadzieje że jest ktoś kto będzie wstanie udzielić odpowiedzi ze 100%owa pewnością, jak i jak starać się o tę ulgę...


    Pozdrawiam 


    Słyszałem że jest coś takiego,zapytaj się w opiece społecznej.

  • wedkarz2309 2012-12-29 08:21:13

    Tak, jak napisał kolega JOPEK, może gdzieś można się o takie coś starać, ale nie mam pojęcia...
    Wiem natomiast, że w PZW, nie ma czegoś takiego, jak zniżka dla bezrobotnych, emerytów, czy rencistów, bo pytałem kiedyś.

  • Forum wedkuje.pl 2012-12-29 09:54:51

    Tak, jak napisał kolega JOPEK, może gdzieś można się o takie coś starać, ale nie mam pojęcia...
    Wiem natomiast, że w PZW, nie ma czegoś takiego, jak zniżka dla bezrobotnych, emerytów, czy rencistów, bo pytałem kiedyś.

    Dla bezrobotnych nie ma , ale dla rencistów i emerytów jest zniżka.

  • Reklama
  • ryukon1975 2012-12-29 10:08:16

    Tak, jak napisał kolega JOPEK, może gdzieś można się o takie coś starać, ale nie mam pojęcia...
    Wiem natomiast, że w PZW, nie ma czegoś takiego, jak zniżka dla bezrobotnych, emerytów, czy rencistów, bo pytałem kiedyś.

    Dla bezrobotnych nie ma , ale dla rencistów i emerytów jest zniżka.






    Nie ma takiej zniżki.
    Jest zniżka dla kobiet po 60 roku życia i dla mężczyzn po 65 roku życia.
    Jednak okręgi same ustalają przepisy i w niektórych może taka zniżka być.
    Przepisy PZW nie są jednolite i jednakowe dla wszystkich inaczej może być w Krakowie a całkiem inaczej w Gdańsku.

  • halski021 2012-12-29 10:15:43

    Składka ogólnozwiązkowa nie ma zniżki dla bezrobotnych.Natomiast składka okręgowa na ochronę i zagospodarowanie wód w okręgu słupskim przewiduje zniżki dla bezrobotnych.I tak bezrobotni,bez prawa do zasiłku mają 50% zniżki , a bezrobotni z prawem do zasiłku mają 25% zniżki.Jak jest w innych okręgach , nie wiem.

  • tonyrebeliant1 2012-12-29 10:48:03

     Zawsze mnie zastanawialo,czy to jest sprawiedliwy system,ze ci ktorzy najwiecej czasu nad woda spedzaja,najmniej placa. Troszke komuna gomulkowska traci. Pracujesz- jedziesz na ryby 3-razy do roku -cala skladka, Jestes emerytem lub bezrobotnym -siedzisz nad woda 200 dni w roku- znizka.... Na panierke do ryb chyba ;-))) Bez urazy koledzy emeryci,zdecydowana wiekszosc z Was to etyczni wedkarze. Ale powiem szczerze ,ze przesladuje mnie obraz z konca lat 90-tych nad Solina kiedy to spotkalem emerytow i rencistow gorniczych (w wieku 40-50lat) i ich przetwornie ryb. Pewnie siedza tam do dzis.Lub emerytowanego oficera SB z wiadrem niewymiarowych karpi w Chanczy(tego akurat dopadla straz i ukarala)

  • Zander51 2012-12-29 10:55:20

    Nie pakuj wszystkich do jednego worka. Moja matka przepracowała 45 lat i tysiąca nie ma. Też ją do SB-owskiej szlachty zaliczysz ?

  • Reklama
  • lesniutenki 2012-12-29 11:03:44

    Witam :)) Najlepiej to tak : Idziesz do urzedu pracy rejestrujesz sie prosisz pania o taki kwitek o statusie bezrobotnego i tyle

    Nastepnie udajesz sie do skrbnika Swojego kola
    zalezy jak z nim zyjesz :)) czy flaszeczka czy za darmo Ci to zrobi
    w znizkach zaznacza inne i temat z glowy przynajmniej 3 lata temu7 tak bylo :)

    Pozdrawiam

  • Iras1975 2012-12-29 11:04:52

    Nie pakuj wszystkich do jednego worka. Moja matka przepracowała 45 lat i tysiąca nie ma. Też ją do SB-owskiej szlachty zaliczysz ?


    Czy to jest wrzucanie wszystkich do jednego worka:

    "Bez urazy koledzy emeryci,zdecydowana wiekszosc z Was to etyczni wedkarze. "

    ?

  • Zander51 2012-12-29 11:08:09

    Mam inne zdanie...

  • tonyrebeliant1 2012-12-29 11:08:52

    Nikogo sie nie czepiam,dziele sie swoimi watpliwosciami. Od tego sa fora. Czyz nie tak?

  • Reklama
  • halski021 2012-12-29 11:13:21

    Tak jak napisał kolega "ryukon1975" każdy okręg ma swoje zasady.Ponieważ nie każdy na tym portalu podał z jakiego jest okręgu,to niektóre odpowiedzi mogą wprowadzać w błąd.Apeluję,aby koledzy zanim spytają o składki albo wymiary ryb lub limity itp. sprawdzili to co ich interesuje na stronie swojego okręgu lub okręgu w którym chcą wędkować,bo tam najczęściej jest prawidłowa odpowiedź,a tutaj niektórzy wprowadzają w błąd (świadomie-dla jaj , lub  nieświadomie).

  • halski021 2012-12-29 11:32:56

    Czarne owce są w każdej grupie.I mimo,że jestem rencistą i uważam się za etycznego wędkarza , nie obrażam się na tych co krytykują , bo mają dużo racji.Wielu kolegów nie przestrzega etyki wędkarskiej , nie tylko emeryci i renciści.

  • Bernard51 2012-12-29 11:56:58

    Jestem już pare lat emerytem ale w srodowisku w którym żyje wole uchodzic za ręcistę??Natomiast kiedy pracowalem na "GRUBIE"jako "ryl"nikt mi nie zazdrościl??A na ryby jeżdzilem wiecej jak teraz , po calej Polsce urlopu braklo byly "s-ki" "z-tki" za niedziele i zerówki "0" i przyjeżdrzajac nad wode zazdrościlem emerytom ze moga lowić kiedy chca ?? Dziś lowie kiedy chce i mam ochote ale nie poczuwam sie ze jestem lepszy od tego co pracuje i nie ma zbyt wiele czasu aby poświecić rybaczeniu bo sam to przeszedlem i rozumie pewne troche zawistne żale  w stosunku do nas emerytów, i zdania takie pewnie zawsze bedą??
    Tak jak Krzychu napisal po skonczeniu 65 lat wedkarz i 60 pani wedkarz sa jakieś ulgi w opłacie! Nie jest to zależne od tego czy sie jest recistą czy emerytem.
    Ale są grupy uprzywilejowane których jest coraz wiecej Zaslużeni odżnaczeni dzialacze (dwa lata pracy spolecznej pseldo z mlodzieza)w strukturach klubów, w SRR, (Tutaj trzeba zachecic aby pozyskać nowych strażników-5zł na rok i tu bym najmniej dyskutował bo ktoś musi i wszyscy maja równą  szanse tą czarną robote wykonywać??)
    Czyli jest jak jest i nie zawsze dla wszystkich jest to racjonalne rozwiązanie oplat które wnosimy za nasze hobby.

  • Artur z Ketrzyna 2012-12-29 13:02:18

    Ile masz lat?
    Uczysz się?
    Zniżki przysługują w zależności od sytuacji członka, i wieku.

    Np.
    Dotyczy;
    - młodzieży uczącej się od 16 do 24 lat.
    - członkowie PZW powyżej 70 lat.
    - emeryt i rencista osiągający dochód do 800 zł brutto.
    - odznaczeni srebrną i złotą odznaką PZW.
    członkowie kół PZW byłego okręgu w Suwałkach

    Składka członkowska ulgowa 50%
    młodzież szkolna i studenci w wieku 16-24 lat.członkowie odznaczeni srebrną i złotą odznaką PZW.mężczyźni po ukończeniu 65 roku życia.kobiety po ukończeniu 60 roku życia. Jeśli nie pracujesz, masz pewnie zasiłek dla bezrobotnych lub z MOPSu czy GOPSu.
    Weź z sobą zaświadczenie o tych zasiłkach. Lub decyzję odmowną ich przyznania i zaświadczenie że jesteś bezrobotny. Udaj się do swego koła, z tymi świstakami i zobaczysz co tam ci zaproponują...

  • Lujski 2012-12-29 14:49:13

    ja to bym zaprononowal kopa w dupe i za robote sie brac, a jak roboty nie ma to nie mam zamiaru opłacać przyjemnosci innym ...

    przyklad znajomego - przez caly rok zbiera jakies puszki, butelki na opłacenie karty ... i takiego szanuje

  • Reklama
  • perwer 2012-12-29 15:11:15

    ja to bym zaprononowal kopa w dupe i za robote sie brac, a jak roboty nie ma to nie mam zamiaru opłacać przyjemnosci innym ...

    przyklad znajomego - przez caly rok zbiera jakies puszki, butelki na opłacenie karty ... i takiego szanuje


    Po co iść do roboty ,jak można wszędzie kombinować z ulgami ,a wolny czas spędzać na rybach . 
    Ja sie pytam jednego znajomego ,który bez kasy i zadłużony na mieszkaniu :
     Marek rusz dupe do roboty ,kumpel Ci załatwi u siebie  . Jednak jak sie dowiedział że za 1400 zł ,to sie  jeszcze obraził że za takie pieniądze nie będzie harował .
     No dobra ,ale to lepiej łazić dziennie pod sklep i sepić o piwo ,zamiast zarobić..

  • Forum wedkuje.pl 2012-12-29 16:14:37

    ja to bym zaprononowal kopa w dupe i za robote sie brac, a jak roboty nie ma to nie mam zamiaru opłacać przyjemnosci innym ...

    przyklad znajomego - przez caly rok zbiera jakies puszki, butelki na opłacenie karty ... i takiego szanuje


    Kolego nie bądż taki do przodu , takie mamy czasy  o pracę trudno pamiętaj dzisiaj on jutro możesz byc ty.

  • ryukon1975 2012-12-29 16:25:32

    Ja bym zapłacił i dwa razy więcej ale chciałbym zobaczyć gdzieś nad wodą lub w wodzie choć mały procent tych pieniędzy.Tak ja je widać nad wodami nie należącymi do związku.

    Dodam że nie mam żadnych zniżek bo u mnie w okręgu ich nie ma są tylko dla uczących się i "starych" a pomimo że większość płaci pełne składki to panuje ogólna nędza nad wodami.

  • towarex 2012-12-29 16:38:51

    A ile taka ulga ( powiedzmy 50%) może wynosić? Stówkę, nieco ponad ? Chodzić i załatwiać jakieś papierki w UP i przedstawiać je w swoim kole wędkarskim? Dla mnie żenada. Tłumaczenie , że nie ma pracy jest śmieszne w kontekście zniżki na opłacenie składki.

    Ile kosztuje jeden wyjazd na ryby ( paliwo,przynęty ,zanęty, prowiant itp) no pewnie też coś koło stówki więc..... cóż to za oszczędność?

     

  • 89krzysztof 2012-12-29 17:12:04

    Ile kosztuje jeden wyjazd na ryby ( paliwo,przynęty ,zanęty, prowiant itp) no pewnie też coś koło stówki więc..... cóż to za oszczędność?

     

    Chyba się za dużo naoglądałeś programów w telewizji. Mnie wyjazd na ryby kosztuje tyle, ile paliwa spali samochód. Przynęty kupuję 2-3 razy w roku, żyłkę wymieniam mniej więcej raz na pół roku. Sprzęt mam do łowienia. No ale oczywiście "zawodowcy" muszą wrzucić do wody 5kg zanęty + 2L jokersa i nie wiadomo co jeszcze.

    A co do samych bezrobotnych, wolałbym pracować i mieć mniej czasu na ryby niż być bezrobotnym i siedzieć nad wodą codziennie.



    A ile taka ulga ( powiedzmy 50%) może wynosić? Stówkę, nieco ponad ? Chodzić i załatwiać jakieś papierki w UP i przedstawiać je w swoim kole wędkarskim? Dla mnie żenada. Tłumaczenie , że nie ma pracy jest śmieszne w kontekście zniżki na opłacenie składki.

    Widzę, że szacunku do pieniędzy za bardzo nie masz. Dla Ciebie 100zł to takie nic, dla innych bardzo dużo, nie każdego stać żeby 100zł wyłożyć od tak.

  • ryukon1975 2012-12-29 17:23:47

    Ile kosztuje jeden wyjazd na ryby ( paliwo,przynęty ,zanęty, prowiant itp) no pewnie też coś koło stówki więc..... cóż to za oszczędność?









    To prawda z tą stówką za jednorazowe łowienie to popłynąłeś.:)
    Zanęty,przynęty do feedera tego nie kupuję bo najlepsze są naturalne przynęty z łowiska na którym chce łowić.
    Woblerów i innych przynęt sztucznych też już nie zostawiam w wodzie tyle ile w czasach nauki spinningu.
    Więc ogólnie średnia byłaby znacznie,znacznie mniejsza.Miesięcznie wydaje na wędkarstwo pewnie z 200-300 zł a w sezonie letnim łowię prawie codziennie.

  • tonyrebeliant1 2012-12-29 17:25:45

    Idac tym tokiem rozumowania. Proponuje,zeby :1). Wymagac znizek w PZPN dla bezrobotnych,przeciez wielu jest kibicami2). Na stacjach benzynowych,przeciez trzeba na ryby i mecz jakos dojechac3). OC przynajmniej na jeden samochod bezrobotnego za friko4). Oczywiscie na komunikacje pospieszna i lotnicza tez5). Na cala reszte rowniezA powaznie. Wedkowalem w roznych krajach Swiata i nigdzie nie spotkalem sie z tak rozbudowanym systemem znizek i przywilejow.I nie mowie tylko o wedkarzach.Ja osobiscie bardzo lubie wedkowac na Alasce,moze biuro podrozy daloby mi znizke  50%bo mnie nie stac zaplacic calosc.

  • Reklama
  • wirefree 2012-12-29 17:37:05

    Mieszkasz w komunistycznym kraju i twierdzisz ze w polsce jest jakikolwiek system znizek ?

    Zartujesz prawda ?

  • xemit 2012-12-29 17:43:57

    Bezrobotny, moim skromnym zdaniem powinien dostać zwyżkę, a to z następującego powodu.W Polsce pracy nie brakuje , pod warunkiem że jej się aktywnie szuka. Jeśli więc uzyska zniżkę w składkach pozostanie pasożytem spędzającym większość wolnego czasu nad woda , skutecznie trzebiąc to co w niej pozostało, zamiast szukać tego co stracił, porzucił lub skąd go wyrzucono -czyli pracyW tym czasie większość z wędkarzy ciężko pracuje by zapewnić byt sobie, swojej rodzinie i niestety  obibokom dla których jedyną  rozsądną propozycją pracy jest " robota lżejsza od leżenia", a tylko wolne chwile spędzają na łowisku gdyż z oczywistych względów mają niej czasu Wszystkim bezrobotnym należało by zabrać wszelkie przywileje gdyż jako pracodawca często zauważam że wymagania w postaci "chęci do pracy" najczęściej są zbyt wysokie, a praca w której stawka dochodziła do 20 zł/h była porzucana z powodu " co z tego że u Pana można zarobić, jak trzeba zapi........ć"Pozdrawiam.



  • tonyrebeliant1 2012-12-29 17:46:04

    Bynajmniej. Rozwala mnie takie podejscie do zycia: "mnie sie nalezy". Do glowy by mi nie przyszlo na ryby chodzic jesli stracilbym prace. Myslalbym jak sie utrzymac ,a nie o lowieniu . Ale zawsze lepiej czekac ,zeby z nieba spadlo niz wziasc sie za robote.

  • towarex 2012-12-29 18:12:48

    Ile kosztuje jeden wyjazd na ryby ( paliwo,przynęty ,zanęty, prowiant itp) no pewnie też coś koło stówki więc..... cóż to za oszczędność?

     

    Chyba się za dużo naoglądałeś programów w telewizji. Mnie wyjazd na ryby kosztuje tyle, ile paliwa spali samochód. Przynęty kupuję 2-3 razy w roku, żyłkę wymieniam mniej więcej raz na pół roku. Sprzęt mam do łowienia. No ale oczywiście "zawodowcy" muszą wrzucić do wody 5kg zanęty + 2L jokersa i nie wiadomo co jeszcze.

    A co do samych bezrobotnych, wolałbym pracować i mieć mniej czasu na ryby niż być bezrobotnym i siedzieć nad wodą codziennie.



    A ile taka ulga ( powiedzmy 50%) może wynosić? Stówkę, nieco ponad ? Chodzić i załatwiać jakieś papierki w UP i przedstawiać je w swoim kole wędkarskim? Dla mnie żenada. Tłumaczenie , że nie ma pracy jest śmieszne w kontekście zniżki na opłacenie składki.

    Widzę, że szacunku do pieniędzy za bardzo nie masz. Dla Ciebie 100zł to takie nic, dla innych bardzo dużo, nie każdego stać żeby 100zł wyłożyć od tak.

     

    Panowie nie oszukujmy się , co to jest teraz stówka. Znika szybciej niż się pojawia. Pracuje fizycznie, zapierd.lam i chce żyć w miarę normalnie tyle wynosi moja dniówka. Niech każdy zada sobie pytanie czy robiłby fizycznie (budowa,remonty itp.) za mnie niż 100zł dziennie. Co do szacunku to zupełnie nie przywiązuje się emocjonalnie do pieniędzy, są to je wydaje nie ma to staje na głowie żeby były ot cała filozofia. Jak się komuś robić nie chce to będzie całe życie marudził jak to mu źle na tym padole.

    Mnie wyjazd na ryby kosztuje około stówy i jest to zupełnie do przeskoczenia. W roku bywam około 30 razy ( sezon letni, łódka spinning-trolling). Fajki też kosztują a i piwa człek chętnie by się napił no nie ?

    Brać się do roboty i nie marudzić ;)

  • adler 2012-12-29 18:46:49

    Witam koledzy. 

    Może dosyć tej jazdy po koledze Kamilu  #Shepard89 . 

    Na dzień dzisiejszy nie jest tak różowo w kraju naszym z pracą, owszem jest ale...

    Sam jeszcze niedawno byłem bezrobotnym przez kilka miesięcy, więc znam temat na wskroś. Nie jest tak jak myślicie. Owszem ofert pracy zatrzęsienie, lecz jak przychodzi do konkretów to, już nieaktualne, kiepsko z językami, myśleliśmy że jest pan młodszy, a przepraszam czy potrafi pan, pani obsługiwać jeszcze kopiarkę, koparkę, kombajn itd, itd nie? lekkie zdziwienie, no to dziękujemy. Oj przeszedłem takie sytuacje, lecz szukałem, jeździłem, pukałem, pisałem, iii wreszcie sukces jest oferta, jedna, druga, trzecia. Szok!. Jak nic tak teraz trzy naraz, co teraz dobrze wybrać? No w końcu jakoś wybrałem, pracuję,! choć okres próbny, to nic daję z siebie wszystko by się utrzymać. Tobie kolego Kamilu życzę powodzenia w aktywnym szukaniu pracy oraz Zdrowia , Pomyślności w Nowym Roku 2013.

    PS. Wstyd mi koledzy za Was, za brak wsparcia i udzieleniu konkretnych wyjaśnień w temacie, w ciężkiej, niekomfortowej, dla Kamila i jego rodziny chwili. 

    Kamil ; porozmawiaj, szczerze z Waszym prezesem , możesz np. odpracować składkę na rzecz koła. Na pewno będzie miał jakieś pozytywne rozwiązanie . 

    Proszę więc zakończmy już tę dyskusję, myślę że wszystko zostało już na ten temat powiedziane, a nawet CO NIECO ZA DUŻO !

    Pozdrawiam Krzysztof.


  • perwer 2012-12-29 19:18:20

    Krzysiek ja Ciebie rozumiem ,ale nie popieram .
    Nie bądźmy narodem, który wspiera  bezrobotnego w kombinowaniu ,lecz wstrząśnijmy trochę że trzeba coś z tym robić.
    Tak jak kolega któryś napisał ,że bezrobotny ma tyle czasu że spokojnie na puszkach ,makulaturze,złomu kolorowego ,fuchach ,pracach dorywczych  ,że idzie na taka karte w pare dni spokojnie zarobić ,tylko trzeba chcieć.
    Roboty też jest masa,tylko zazwyczaj na początek nowi chcą 3 klocki i ręce w kieszeni nosić .
     Nie ma u nas eldorada ,ale  nie oszukujmy sie że w jak ktoś chce pracować ,jest zdrowy , to robote znajdzie i w pare dni ..wiadomo że nie zawsze wymarzona ,ale na przetrzymanie jak najbardziej.

  • MASTINO 2012-12-29 19:28:14

    Bynajmniej. Rozwala mnie takie podejscie do zycia: "mnie sie nalezy". Do glowy by mi nie przyszlo na ryby chodzic jesli stracilbym prace. Myslalbym jak sie utrzymac ,a nie o lowieniu . Ale zawsze lepiej czekac ,zeby z nieba spadlo niz wziasc sie za robote.



    Popieram.



  • MASTINO 2012-12-29 19:28:38

    Krzysiek ja Ciebie rozumiem ,ale nie popieram .
    Nie bądźmy narodem, który wspiera  bezrobotnego w kombinowaniu ,lecz wstrząśnijmy trochę że trzeba coś z tym robić.
    Tak jak kolega któryś napisał ,że bezrobotny ma tyle czasu że spokojnie na puszkach ,makulaturze,złomu kolorowego ,fuchach ,pracach dorywczych  ,że idzie na taka karte w pare dni spokojnie zarobić ,tylko trzeba chcieć.
    Roboty też jest masa,tylko zazwyczaj na początek nowi chcą 3 klocki i ręce w kieszeni nosić .

     Nie ma u nas eldorada ,ale  nie oszukujmy sie że w jak ktoś chce pracować ,jest zdrowy , to robote znajdzie i w pare dni ..wiadomo że nie zawsze wymarzona ,ale na przetrzymanie jak najbardziej.



    Bardzo popieram.



  • adler 2012-12-29 19:32:31

    Zgadzam się, dlatego napisałem :

    "Kamil ; porozmawiaj, szczerze z Waszym prezesem , możesz np. odpracować składkę na rzecz koła. Na pewno będzie miał jakieś pozytywne rozwiązanie ." 

    Nadal więc uważam że należy się dobra rada, wsparcie, a nie jeszcze dołować. Dla mnie takie wypowiedzi są na pewno prawdziwe, gorzkie, lecz nie na miejscu. Mamy w końcu udzielać porad, a nie dołować, zniechęcać, niszczyć i rujnować resztki wiary w przyjaciół, kolegów. Kamil na pewno nie stoi w miejscu, na pewno da sobie wspaniale radę, musi tylko przetrwać ten okres. Więc kończmy temat .  

  • grzesiek35 2012-12-29 20:58:07

    Amen

  • Artur z Ketrzyna 2012-12-29 22:14:32

    Bynajmniej. Rozwala mnie takie podejscie do zycia: "mnie sie nalezy". Do glowy by mi nie przyszlo na ryby chodzic jesli stracilbym prace. Myslalbym jak sie utrzymac ,a nie o lowieniu . Ale zawsze lepiej czekac ,zeby z nieba spadlo niz wziasc sie za robote.

    Stać cię na wędkowanie na Alasce. To leć tam i wędkuj...
    I nie krytykuj, jak nie jesteś w takiej sytuacji!

    Lepiej niech kolega skorzysta z tej zniżki, i wędkuje jak się należy.

    Niż taki jeden z drugim siedzi nad wodą beż opłat i łowi na wszystko co da mu duży połów, sprzeda i winko se kupi.
    I tych to żaden nie krytykuje, a nawet popierają co niektórzy...

    Dziś nie tak łatwo znaleźć zatrudnienie. I w niedzielę przyda się koledze odpoczynek, relaks nad wodą. A może właśnie tam od kolegi po kiju dowie się że gdzieś tam jest wolny etacik i to u normalnego pracodawcy. A za zaoszczędzone pieniądze kupi sobie może koszulę którą założy na rozmowę kwalifikacyjną...

  • JKarp 2012-12-29 22:27:52

    Ja też chcę tego ziela ....JK

  • Lujski 2012-12-29 22:32:14

    Bynajmniej. Rozwala mnie takie podejscie do zycia: "mnie sie nalezy". Do glowy by mi nie przyszlo na ryby chodzic jesli stracilbym prace. Myslalbym jak sie utrzymac ,a nie o lowieniu . Ale zawsze lepiej czekac ,zeby z nieba spadlo niz wziasc sie za robote.

    Stać cię na wędkowanie na Alasce. To leć tam i wędkuj...
    I nie krytykuj, jak nie jesteś w takiej sytuacji!

    Lepiej niech kolega skorzysta z tej zniżki, i wędkuje jak się należy.

    Niż taki jeden z drugim siedzi nad wodą beż opłat i łowi na wszystko co da mu duży połów, sprzeda i winko se kupi.
    I tych to żaden nie krytykuje, a nawet popierają co niektórzy...

    Dziś nie tak łatwo znaleźć zatrudnienie. I w niedzielę przyda się koledze odpoczynek, relaks nad wodą. A może właśnie tam od kolegi po kiju dowie się że gdzieś tam jest wolny etacik i to u normalnego pracodawcy. A za zaoszczędzone pieniądze kupi sobie może koszulę którą założy na rozmowę kwalifikacyjną...



    LOL dnia... :d

  • xemit 2012-12-29 22:45:53





    "Dziś nie tak łatwo znaleźć zatrudnienie. I w niedzielę przyda się koledze odpoczynek, relaks nad wodą".
     Zapytam z ciekawości - po czym ten odpoczynek ? A jeśli chodzi o relax to czemu akurat nad wodą . Ten będzie bardziej przydatny  http://italianhome.pl/Fotel_bujany_Relax-999.html a i składki nie potrzeba

  • tonyrebeliant1 2012-12-29 22:47:42

    ;)))) Kocham Polske

  • Artur z Ketrzyna 2012-12-29 23:02:55





    "Dziś nie tak łatwo znaleźć zatrudnienie. I w niedzielę przyda się koledze odpoczynek, relaks nad wodą".
     Zapytam z ciekawości - po czym ten odpoczynek ? A jeśli chodzi o relax to czemu akurat nad wodą . Ten będzie bardziej przydatny  http://italianhome.pl/Fotel_bujany_Relax-999.html a i składki nie potrzeba
    Po lataniu po zakładach i słuchaniu że nie ma miejsc, że kryzys. No i że potrzebne są takie i takie papiery to wtedy może i to na 1/8 etatu i zlecenie...

    A czemu relaks nad wodą. Bo kolega się zrelaksuje, naładuje baterie przemyśli wszystko, spodka się z kolegami. I to wszystko wyjdzie mu na zdrowie (bo na łonie natury nie przed kompem niszcząc sobie wzrok). No i może kłusola przyłapie na gorącym uczynku, i powiadomi kogo trzeba.
    Nie tak jak Ci pseudo etyczni wędkarze...

  • Roxola 2012-12-29 23:11:06

    Janusz, musi dawać mocnego kopa ;)
    A do autora wątku, czy pytałeś w Kole o możliwość zaopiekowania się obrzeżami jakiegoś stawuw zamian za opłacenie składki ?W moim Kole jest taka możliwość i dlatego stawy mają opiekunów, którzy dbają o czystość.

  • Mija 2012-12-29 23:11:36

     Generalnie jestem przeciwna zniżkom z pewnymi szczególnymi wyjątkami wynikającymi np. z trwałej choroby, zaawansowanego wieku.

    A propos wypowiedzi powyżej:

    1. Czynne szukanie pracy jest WYCZERPUJĄCE

    2. "Pomoc" bliskich w poszukiwaniu pracy jest wyczerpująca ("znalazłeś/łaś już coś?")

    3. Jak mnie na coś n ie stać to tego nie mam.

    4. Przyjemności w życiu są potrzebne - bezrobotnemu również, żeby do końca nie oszalał.

     

    Autorowi wątku powodzenia w znalezieniu pracy. Mam nadzieję, że więcej czasu spędzasz na jej szukaniu niż nad wodą.

     

  • tonyrebeliant1 2012-12-29 23:17:18

    Ale jaja!



    "Dziś nie tak łatwo znaleźć zatrudnienie. I w niedzielę przyda się koledze odpoczynek, relaks nad wodą".
     Zapytam z ciekawości - po czym ten odpoczynek ? A jeśli chodzi o relax to czemu akurat nad wodą . Ten będzie bardziej przydatny  http://italianhome.pl/Fotel_bujany_Relax-999.html a i składki nie potrzeba
    Po lataniu po zakładach i słuchaniu że nie ma miejsc, że kryzys. No i że potrzebne są takie i takie papiery to wtedy może i to na 1/8 etatu i zlecenie...

    A czemu relaks nad wodą. Bo kolega się zrelaksuje, naładuje baterie przemyśli wszystko, spodka się z kolegami. I to wszystko wyjdzie mu na zdrowie (bo na łonie natury nie przed kompem niszcząc sobie wzrok). No i może kłusola przyłapie na gorącym uczynku, i powiadomi kogo trzeba.
    Nie tak jak Ci pseudo etyczni wędkarze...


  • tonyrebeliant1 2012-12-29 23:19:29

     Generalnie jestem przeciwna zniżkom z pewnymi szczególnymi wyjątkami wynikającymi np. z trwałej choroby, zaawansowanego wieku.

    A propos wypowiedzi powyżej:

    1. Czynne szukanie pracy jest WYCZERPUJĄCE

    2. "Pomoc" bliskich w poszukiwaniu pracy jest wyczerpująca ("znalazłeś/łaś już coś?")

    3. Jak mnie na coś n ie stać to tego nie mam.

    4. Przyjemności w życiu są potrzebne - bezrobotnemu również, żeby do końca nie oszalał.

     

    Autorowi wątku powodzenia w znalezieniu pracy. Mam nadzieję, że więcej czasu spędzasz na jej szukaniu niż nad wodą.

     W zupelnosci sie zgadzam i popieram



  • MASTINO 2012-12-29 23:21:53

    Dziś nie tak łatwo znaleźć zatrudnienie. I w niedzielę przyda się koledze odpoczynek, relaks nad wodą. A może właśnie tam od kolegi po kiju dowie się że gdzieś tam jest wolny etacik i to u normalnego pracodawcy. A za zaoszczędzone pieniądze kupi sobie może koszulę którą założy na rozmowę kwalifikacyjną...



    Artur........przesadzasz i z tym wolnym etacikiem i z koszulą a zwłaszcza z odpoczynkiem. O wolnym etaciku się dowie z dużo większym prawdopodobieństwem sukcesu, tam gdzie jest więcej ludzi, z gazety, z UP, etc etc, a nie na rybach. Niech zostawi swoją ofertę w sklepie wędkarskim, tam chyba więcej wędkarzy się zjawia jak już mamy patrzeć przez pryzmat wiadomości od wędkarza na temat pracy.  Niedawno zaproponowałem pewnemu panu bez zatrudnienia (przed świętami dwa dni) żeby przyszedł sobie zarobić 50 zł i uporządkować mi teren w ogrodzie 2 ary z chwastów i patyków. Roboty na pół godziny. Olał moją propozycję ciepłym moczem i głupim uśmieszkiem, prosząc kolejnych klientów markeciku o możliwość odwiezienia wózka ze złotówką. Zrobił to mój pracownik po godzinach za 30 zł. I ja miałbym optować za tym, żeby ten przykładowy facet spod sklepu przyszedł do PZW i dostał zniżkę, podobnie się uśmiechając? A autor wątku jest na tyle rozgarniętym gościem, że zapewne przyjąłby każdą propozycję dorobienia, na chociażby opłatę wędkarską i szybciej znajdzie sposób na uczciwe zarobienie na te opłaty. Bo zapewne do kina czy muzeum nie pójdzie prosić o ulgowy bilet, bo jest bezrobotnym a tak kocha kino.... Wszyscy znamy wiele osób, które odejmują sobie od ust, rzucają fajki, chodzą piechotą a nie komunikacją miejską, kupują tanie żarcie, żeby sobie odłożyć na opłaty PZW. Przecież, tak jak ktoś tu wspomniał, wyjazd na ryby też kosztuje, więc skąd będzie na to brał jak na znaczki nie ma? 








  • Wachta 2012-12-29 23:32:27

    Kolego Mastino jak jesteś taki szlachetny to napisz proszę jak płacisz swoim pracownikom. Od wszystkich zarobków są ubezpieczeni (zaliczka podatku zusy srusy i inne, pewnie max pół etatu)? Jeżeli nie to ile im płacisz jak są na zwolnieniu ( nie każdy udaje chorobę), ile dostają pieniążków jeżeli im przysługuje jakikolwiek urlop? co z socjalem? Bierzesz od znajomych faktórkę za imprezę firmową która się nie odbyła i sobie odliczasz od podatku, a oni gówno z tego mają, nawet na święta dla dzieci nie dostaną paczki od pana szefa? W co są ubrani ci pracownicy, w to co przyniosą z domu? O płatne nadgodziny w ogóle nie pytam, ani posiłek regeneracyjny bo pewnie ich nie mają.

  • tonyrebeliant1 2012-12-29 23:39:38

    Kolego Mastino jak jesteś taki szlachetny to napisz proszę jak płacisz swoim pracownikom. Od wszystkich zarobków są ubezpieczeni (zaliczka podatku zusy srusy i inne, pewnie max pół etatu)? Jeżeli nie to ile im płacisz jak są na zwolnieniu ( nie każdy udaje chorobę), ile dostają pieniążków jeżeli im przysługuje jakikolwiek urlop? co z socjalem? Bierzesz od znajomych faktórkę za imprezę firmową która się nie odbyła i sobie odliczasz od podatku, a oni gówno z tego mają, nawet na święta dla dzieci nie dostaną paczki od pana szefa? W co są ubrani ci pracownicy, w to co przyniosą z domu? O płatne nadgodziny w ogóle nie pytam, ani posiłek regeneracyjny bo pewnie ich nie mają.

    Wiesz Kolego,mnie np warunki pracy w PL tez nie odpowiadaly i od 20-lat pracuje zagranica,kto Tobie broni? Jesli warunki pracy Ci w Polsce nie odpowiadaja,naucz sie zawodu ,jezyka i pracuj tak jak ja na godziwych warunkach. Wg . mnie to jedyne wyjscie. Ale nigdy nie bylem przez 45 lat mojego zycia na zasilku,nigdy nie zaplacilem obnizonej skladki za cokolwiek. 

  • tonyrebeliant1 2012-12-29 23:41:13

    Nie cierpie pasozytow. Tasiemcow i takich tam.

  • Forum wedkuje.pl 2012-12-29 23:42:21

    Cisza, ciekawe czemu?

  • Mija 2012-12-29 23:43:08

    Kolego Mastino jak jesteś taki szlachetny to napisz proszę jak płacisz swoim pracownikom. Od wszystkich zarobków są ubezpieczeni (zaliczka podatku zusy srusy i inne, pewnie max pół etatu)? Jeżeli nie to ile im płacisz jak są na zwolnieniu ( nie każdy udaje chorobę), ile dostają pieniążków jeżeli im przysługuje jakikolwiek urlop? co z socjalem? Bierzesz od znajomych faktórkę za imprezę firmową która się nie odbyła i sobie odliczasz od podatku, a oni gówno z tego mają, nawet na święta dla dzieci nie dostaną paczki od pana szefa? W co są ubrani ci pracownicy, w to co przyniosą z domu? O płatne nadgodziny w ogóle nie pytam, ani posiłek regeneracyjny bo pewnie ich nie mają.


    A Ty to szlacheny pracodawca czy pierdołowaty pracownik, który nie potrafi walczyć o swoje? Co za durny atak... Czemu ma on służyć?
    Mały przedsiębiorca nie ma obowiązku zapewniać socjalu.

  • Wachta 2012-12-29 23:44:04

    Kolego Mastino jak jesteś taki szlachetny to napisz proszę jak płacisz swoim pracownikom. Od wszystkich zarobków są ubezpieczeni (zaliczka podatku zusy srusy i inne, pewnie max pół etatu)? Jeżeli nie to ile im płacisz jak są na zwolnieniu ( nie każdy udaje chorobę), ile dostają pieniążków jeżeli im przysługuje jakikolwiek urlop? co z socjalem? Bierzesz od znajomych faktórkę za imprezę firmową która się nie odbyła i sobie odliczasz od podatku, a oni gówno z tego mają, nawet na święta dla dzieci nie dostaną paczki od pana szefa? W co są ubrani ci pracownicy, w to co przyniosą z domu? O płatne nadgodziny w ogóle nie pytam, ani posiłek regeneracyjny bo pewnie ich nie mają.

    Wiesz Kolego,mnie np warunki pracy w PL tez nie odpowiadaly i od 20-lat pracuje zagranica,kto Tobie broni? Jesli warunki pracy Ci w Polsce nie odpowiadaja,naucz sie zawodu ,jezyka i pracuj tak jak ja na godziwych warunkach. Wg . mnie to jedyne wyjscie. Ale nigdy nie bylem przez 45 lat mojego zycia na zasilku,nigdy nie zaplacilem obnizonej skladki za cokolwiek.


    Czy ja gdzieś się żaliłem na swoją pracę?



Reklama
Reklama