Reklama
  • MASTINO 2012-12-29 23:45:29

    Przesadzasz. No to już nie twój interes. Od tego są kontrole ZUS, US itd, a nie moja spowiedź tobie na ten temat. A działalność gospodarczą prowadzę od kilkudziesięciu lat z nienaganną opinią jako pracodawca zarówno w urzędach jak i wśród zatrudnianych osób. Pracownicy z najdłuższym stażem pracują u mnie po ponad 20 lat, a zatrudniam 6 osób. Ciekawość zaspokojona? 

  • tonyrebeliant1 2012-12-29 23:50:09

    to o co Ci chodzi?

  • MASTINO 2012-12-29 23:50:50

    Czy ja gdzieś się żaliłem na swoją pracę?



    To nie interesuj się warunkami zatrudnienia innych, chyba ze widzisz jawne łamanie praw pracownika, wtedy zgłaszaj gdzie trzeba, ale w przeciwnym razie nie pytaj pracodawcy jak on sobie organizuje pracę w swojej firmie i co oferuje swoim pracownikom w zamian za uczciwą ich pracę, jeśli dana praca ciebie nie dotyczy. Nie zatrudniam nikogo poniżej średniej krajowej i nie pracują więcej niż zezwala na to prawo o zatrudnieniu. To tyle co wolno ci na ten temat wiedzieć.




  • Reklama
  • Artur z Ketrzyna 2012-12-29 23:51:26

    MASTINO, czytasz tak jak chcesz to przeczytać, i widzisz to tak jak chcesz to widzieć...

    Podałem tylko przykłady i to co może zrobić a wcale nie musi.
    Zresztą ja w swoim czasie też tak znalazłem robotę. I jak wstawiłem sie w urzędzie pracy po skierowanie to urzędniczka strasznie się zdziwiła. Bo przecież tego ogłoszenia nie było w urzędzie wywieszonego (dlaczego? sam sobie odpowiedz...)
    Kumplowi też robotę tak nagrałem. Na budowie u prywatnego wykonawcy. Do dziś se ją chwali.

    No i lepiej niech kolega który szuka pracy skorzysta ze zniżki, niż taki zasłużony (dla PZW) dziadek emeryt co więcej jej ma niż dzisiejsza młodzież pracująca.

    Wiesz ile kosztuje wyjazd na rybki, dla oszczędnego?
    NIC. Robaczki kopie sam, ciasto robi z tego co ma (spinningista też nie musi za każdym razem kupować przynęt, jak też może sam je sobie zrobić), na rybki jedzie rowerem.

  • xemit 2012-12-29 23:52:30

    "Halinka,a nie mówiłem Ci , że w tym kraju nie ma pracy dla ludzi z moim wykształceniem"F.K.

  • MASTINO 2012-12-29 23:54:55

    Zaraz się dowiemy, że prywatni pracodawcy to twórcy obozów pracy w stylu "Arbeit Macht Frei" i należy zastrajkować i zażądać odszkodowań, bo pracodawca jeździ amerykańskim Jeepem ,a on tylko oplem czy fordem mondeo. 

  • Wachta 2012-12-29 23:55:09

    Czy ja gdzieś się żaliłem na swoją pracę?



    To nie interesuj się warunkami zatrudnienia innych, chyba ze widzisz jawne łamanie praw pracownika, wtedy zgłaszaj gdzie trzeba, ale w przeciwnym razie nie pytaj pracodawcy jak on sobie organizuje pracę w swojej firmie i co oferuje swoim pracownikom w zamian za uczciwą ich pracę, jeśli dana praca ciebie nie dotyczy. Nie zatrudniam nikogo poniżej średniej krajowej i nie pracują więcej niż zezwala na to prawo o zatrudnieniu. To tyle co wolno ci na ten temat wiedzieć.



    Wydaje mi się, że w tym kraju istnieje kodeks pracy, który należy przestrzegać obustronnie, a nie pan szef sobie swój wymyśla.




  • Reklama
  • xemit 2012-12-29 23:57:03


    Wiesz ile kosztuje wyjazd na rybki, dla oszczędnego?
    NIC. Robaczki kopie sam, ciasto robi z tego co ma (spinningista też nie musi za każdym razem kupować przynęt, jak też może sam je sobie zrobić), na rybki jedzie rowerem.
    To jest błędne myślenie.Wyjazd na rybki kosztuje tyle ile można zarobić w czasie na nich spędzonym.Nawet nie zdajesz sobie sprawy jakie to hobby dla niektórych bywa drogie,a i nawet dla zbieracza puszek bądz runa leśnego-nie tanie.

  • tonyrebeliant1 2012-12-30 00:01:57

    No nic ,ja z mojej strony zamykam temat (ktorego nie zakladalem). Musze pobyc z synami, ktorych tak rzadko widuje.I musze tez wracac na koniec Swiata bo tam pracuje i zyje. Wam wszystkim Kolezanki i Koledzy zycze polamania wszystkich wedek! Niech 2013 rok przyniesie Wam najwieksza rybe w zyciu,ale przede wszystkim mnostwo pracy,zebyscie nie musieli siedziec nad woda bez przerwy i bez sensu ;-) 

  • MASTINO 2012-12-30 00:04:15

    Czytam tak jak wszyscy i to co napisałeś. Ty robotę znalazłeś na rybach? Zamiast iść na ryby, wolałbym iść do UP czy wydeptywać ścieżki do pracodawców, a jakbym już znalazł pracę za pensję, to dopiero na rybki. Pytam się, czy gdybyś kochał kino i filmy włoskich reżyserów, to w kinach byś prosił o bilety ulgowe, bo jesteś zdrowy, sprawny, młody ale bezrobotny i w kinach pytałbyś widzów o pracę? Dziadek-emeryt ma zniżkę, za to że swoje już w życiu odpracował, już ma "siwe włosy" za swoją pracę, ma zniżki PKP, PKS i wiele innych należnych osobom starym, które swoje życie już przepracowały. A takie osoby (90%) większość swoich żebraczych dochodów przeznacza na leki, lekarzy i wnuka, który........ nie ma pracy a chce mieć opłaty wędkarskie.

  • MASTINO 2012-12-30 00:05:30

    Czy ja gdzieś się żaliłem na swoją pracę?



    To nie interesuj się warunkami zatrudnienia innych, chyba ze widzisz jawne łamanie praw pracownika, wtedy zgłaszaj gdzie trzeba, ale w przeciwnym razie nie pytaj pracodawcy jak on sobie organizuje pracę w swojej firmie i co oferuje swoim pracownikom w zamian za uczciwą ich pracę, jeśli dana praca ciebie nie dotyczy. Nie zatrudniam nikogo poniżej średniej krajowej i nie pracują więcej niż zezwala na to prawo o zatrudnieniu. To tyle co wolno ci na ten temat wiedzieć.



    Wydaje mi się, że w tym kraju istnieje kodeks pracy, który należy przestrzegać obustronnie, a nie pan szef sobie swój wymyśla.



    A gdzieś wyczytał, że pan pracodawca wymyśla swój kodeks? 







  • Reklama
  • Artur z Ketrzyna 2012-12-30 00:05:35


    Wiesz ile kosztuje wyjazd na rybki, dla oszczędnego?
    NIC. Robaczki kopie sam, ciasto robi z tego co ma (spinningista też nie musi za każdym razem kupować przynęt, jak też może sam je sobie zrobić), na rybki jedzie rowerem.
    To jest błędne myślenie.Wyjazd na rybki kosztuje tyle ile można zarobić w czasie na nich spędzonym.Nawet nie zdajesz sobie sprawy jakie to hobby dla niektórych bywa drogie,a i nawet dla zbieracza puszek bądz runa leśnego-nie tanie.


    Ty..., to nie odpoczywaj i nie śpij bo kasę tracisz i fortuny się nie dorobisz.

    A wiesz ile kosztuje zdrowie psychiczne i fizyczne?
    Nie?
    To może z czasem się dowiesz... (jak udasz się do lekarza)

    Jest czas na pracę i na odpoczynek...

  • Wachta 2012-12-30 00:11:20

    A gdzieś wyczytał, że pan pracodawca wymyśla swój kodeks?


    Życie mi to pokazało, inni ludzie mi powiedzieli, generalnie tak wygląda polski kapitalizm. Jeżeli Ciebie uraziłem to przepraszam, poniosło mnie.











  • Roxola 2012-12-30 00:15:13

    " No i lepiej niech kolega który szuka pracy skorzysta ze zniżki, niż taki zasłużony (dla PZW) dziadek emeryt co więcej jej ma niż dzisiejsza młodzież pracująca."


    Czy nad Kętrzynem teraz coś rozpylają ?Dojdziesz do lat takiego dziadka, to wspomnij ...co tutaj wypisywałeś.

  • Artur z Ketrzyna 2012-12-30 00:32:08

    Czytam tak jak wszyscy i to co napisałeś. Ty robotę znalazłeś na rybach? Zamiast iść na ryby, wolałbym iść do UP czy wydeptywać ścieżki do pracodawców, a jakbym już znalazł pracę za pensję, to dopiero na rybki. Pytam się, czy gdybyś kochał kino i filmy włoskich reżyserów, to w kinach byś prosił o bilety ulgowe, bo jesteś zdrowy, sprawny, młody ale bezrobotny i w kinach pytałbyś widzów o pracę? Dziadek-emeryt ma zniżkę, za to że swoje już w życiu odpracował, już ma "siwe włosy" za swoją pracę, ma zniżki PKP, PKS i wiele innych należnych osobom starym, które swoje życie już przepracowały. A takie osoby (90%) większość swoich żebraczych dochodów przeznacza na leki, lekarzy i wnuka, który........ nie ma pracy a chce mieć opłaty wędkarskie.
    mógł bym wiele tu pisać, i wytknąć wielu osobom dużo...
    Tak, robotę znalazłem dzięki temu że byłem na rybkach w odpowiednim czasie i miejscu. Chodziłem do urzędów pracy i prosiłem o pracę/kursy, jak też po różnych firmach miałem złożone listy i siwi.
    To co dziś mam zawdzięczam tylko sobie i swemu uporowi. Bo....

    Dziadek emeryt, ma zniżkę. I ma emeryturę 2 - 3 razy większą niż ci co dziś pracują. A pracował dużo lżej niż ci dzisiaj.
    I jeszcze tacy emeryci, co w życiu się nie napracowali idą i zajmują miejsca pracy dla innych. Łajzy zaniżają stawki, zajmują miejsca pracy dla młodszych.
    Dzięki takim emerytom, z roku na rok mniej zarabiam!... A co gorsza haruję na ich emeryturę widząc jak robią to co opisałem wyżej.

  • MASTINO 2012-12-30 00:34:37

    A gdzieś wyczytał, że pan pracodawca wymyśla swój kodeks?


    Życie mi to pokazało, inni ludzie mi powiedzieli, generalnie tak wygląda polski kapitalizm. Jeżeli Ciebie uraziłem to przepraszam, poniosło mnie.



    Nie, tak nie wygląda polski kapitalizm. Tak wygląda polski wyzysk wbrew prawu, a jest to dość marginalne w Polsce. Moja córka często jeździ urzędowo do Rosji i tam dopiero są kapitaliści-tyrani, ale nie tu. Takimi pracodawcami, którzy wykorzystują pracowników z każdej strony i socjalnej i jako siły roboczej w pełnym tego słowa znaczeniu, to powinno się zabierać pozwolenie na prowadzenie działalności gospodarczej. Pracodawca a tyran, to dwie różne osoby i dwa różne światy. Ja tylko wiem, widzę, że każdy tyran prędzej czy później pada na pysk biznesowy, bo jego własna chciwość zjada go samego. Dla rozsądnego pracodawcy, pracownik jest jego filarem, podstawą, fundamentem firmy, nikt inny ale właśnie pracownik, więc o pracownika się dba tak jak o filar, podstawę, fundament. Inaczej mur firmy się zawali i tyran zostaje w pięknym domu, z pięknym autem, z pięknymi długami ale już na golasa. 
















  • Reklama
  • Artur z Ketrzyna 2012-12-30 00:35:51

    " No i lepiej niech kolega który szuka pracy skorzysta ze zniżki, niż taki zasłużony (dla PZW) dziadek emeryt co więcej jej ma niż dzisiejsza młodzież pracująca."


    Czy nad Kętrzynem teraz coś rozpylają ?Dojdziesz do lat takiego dziadka, to wspomnij ...co tutaj wypisywałeś.

    Dziś nikt z młodych nie ma złudzeń że dożyje emerytury...

  • MASTINO 2012-12-30 00:45:35

    mógł bym wiele tu pisać, i wytknąć wielu osobom dużo...
    Tak, robotę znalazłem dzięki temu że byłem na rybkach w odpowiednim czasie i miejscu. Chodziłem do urzędów pracy i prosiłem o pracę/kursy, jak też po różnych firmach miałem złożone listy i siwi.
    To co dziś mam zawdzięczam tylko sobie i swemu uporowi. Bo....

    Dziadek emeryt, ma zniżkę. I ma emeryturę 2 - 3 razy większą niż ci co dziś pracują. A pracował dużo lżej niż ci dzisiaj.I jeszcze tacy emeryci, co w życiu się nie napracowali idą i zajmują miejsca pracy dla innych. Łajzy zaniżają stawki, zajmują miejsca pracy dla młodszych.Dzięki takim emerytom, z roku na rok mniej zarabiam!... A co gorsza haruję na ich emeryturę widząc jak robią to co opisałem wyżej.


    A jednak chodziłeś, szukałeś i zawdzięczasz swojemu uporowi......Ale nie wydębianiu ulg, bo jesteś biedny, tak? Mój dziadek miał emeryturę starczająca mu na opłaty za mieszkanie 2 pokojowe z babcią. Ja i moja mama kupowaliśmy im jedzenie i ubrania i leki. Dziadek przepracował 47 lat na PKP jako dyspozytor, babcia 40 lat jako praczka. Dziadek dorabiał sobie malowaniem mieszkań innym, i ty teraz twierdzisz, ze był łajzą bo dorabiał i zajmował miejsa innym? Powtórz to, a gwarantuję ci, że nie ja jeden ci urwę łeb za obrażanie naszych ś.p. Dziadków emerytów, bo MUSIELI sobie dorabiać w tym kraju. Ty harujesz na swoją emeryturę, a nie na czyjąś! Oni na swoją zapracowali przez kilkadziesiąt lat jak ty srałeś w pieluchy, a żreć i mieszkać musiałeś, a żarcie i dom stworzyli ci swoją pracą właśnie ci dzisiejsi emeryci. 









  • Roxola 2012-12-30 00:50:08

    " I jeszcze tacy emeryci, co w życiu się nie napracowali idą i zajmują miejsca pracy dla innych. Łajzy zaniżają stawki, zajmują miejsca pracy dla młodszych.
    Dzięki takim emerytom, z roku na rok mniej zarabiam!... A co gorsza haruję na ich emeryturę widząc jak robią to co opisałem wyżej."


    Nie przyszło Ci do głowy, że emeryt pracuje bo musi, bo nędzne grosze z trudem na leczeniestarczają, nie mówiąc o opłatach i życiu ? !Też teraz nie mam złudzeń ;) jednak rozpylają....
    http://www.iooi.pl/wiadomosc/19347/chemtrails-nad-ketrzynem


  • Artur z Ketrzyna 2012-12-30 00:51:44

    Mastif, popierasz tych co zbierają piszki.
    Ale dziś już ciężko puszki znaleźć (60 puszek na 1 kg złomu = 3-5 zł), i taki co zbiera te puszeczki, często nie gardzi ogrodzeniem czy innym metalem na działce tego co na to ciężko pracował.

    Niech kolega sobie skorzysta ze zniżek, i wędkuje z czystym sumieniem. A między czasie szuka pracy u normalnego pracodawcy, przejdzie jakieś kursy za unijne dotacje.

  • MASTINO 2012-12-30 00:58:13

    Nie Artur, niech najpierw skupi się na znalezieniu pracy, zaspokojeniu najpilniejszych potrzeb, a dopiero potem pasją wędkarstwa, czy hafciarstwa czy modelarstwem. Najpierw praca, potem przyjemność- nie znasz tego powiedzenia? Nie od dupy strony. "Stary Chińczyk" dałby mu do ręki wędkę, a nie rybę.... jeśli rozumiesz przenośnię.

  • Artur z Ketrzyna 2012-12-30 01:10:30

    " I jeszcze tacy emeryci, co w życiu się nie napracowali idą i zajmują miejsca pracy dla innych. Łajzy zaniżają stawki, zajmują miejsca pracy dla młodszych.
    Dzięki takim emerytom, z roku na rok mniej zarabiam!... A co gorsza haruję na ich emeryturę widząc jak robią to co opisałem wyżej."


    Nie przyszło Ci do głowy, że emeryt pracuje bo musi, bo nędzne grosze z trudem na leczeniestarczają, nie mówiąc o opłatach i życiu ? !Też teraz nie mam złudzeń ;) jednak rozpylają....
    http://www.iooi.pl/wiadomosc/19347/chemtrails-nad-ketrzynem



    Wiedziałem że jesteś osobą o specyficznym myśleniu...
    Emeryt ma od 1500 zł do 3000 zł i więcej. Pracujący młody człowiek zarabia zazwyczaj najniższą to znaczy 1080 zł na miesiąc.
    Tak więc niech sobie przeznaczy te 420 zł na te leki, i nie zajmuje miejsca pracy tym co jej nie mają.

    Od takiego emeryta których tak bronisz usłyszałem; "Ja bym mógł nawet za 4 zł na godzinę iść do pracy. Bo na życie mam, a w domu mi się nudzi"

    Widzisz on już dzieci wychował i czegoś się tam dorobił. Młody dopiero rozpoczyna życie. Nie ma nic, ma dzieci na które musi wychować. Idzie do pracy i widzi jak taki koleś któremu płaci się emeryturę z jego składek, śmieje mu się w twarz.


  • Artur z Ketrzyna 2012-12-30 01:24:52

    Nie Artur, niech najpierw skupi się na znalezieniu pracy, zaspokojeniu najpilniejszych potrzeb, a dopiero potem pasją wędkarstwa, czy hafciarstwa czy modelarstwem. Najpierw praca, potem przyjemność- nie znasz tego powiedzenia? Nie od dupy strony. "Stary Chińczyk" dałby mu do ręki wędkę, a nie rybę.... jeśli rozumiesz przenośnię.
     bardzo rozumiem przemowę.
    Ale pracę dziś znaleźć jest ciężko. Nie mówiąc o godnej pracy. (nie mówię tu o pracy na pół etatu czy umowie zlecenie). Może będzie ją szukał jeszcze pół roku czy dłużej.

    Nie wiesz jak u niego w okolicy z pracą, czy nie musi podnieść sobie kwalifikacji.

    Nie musi na ten czas rezygnować z pasji. Bo to też mu pomoże się zmobilizować do działania, odstresuje, podładuje baterie itd. A może właśnie na rybkach wpadnie mu pomysł na życie (własny interes), lub tak się zrelaksuje/odstresuje, że następnego dnia bezstresowo podejdzie do rozmowy kwalifikacyjnej i mu się uda?


  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2012-12-30 09:13:13

    przez taki dorabiających emerytów zostałem zwolniony z pracy w betoniarni ale oni zostali bo za nich nie płacili składek,emeryci mówili że mają 1900zł emeryturki na betoniarni zarobią 1700zł to emerytury nawet nie ruszają tylko że ja tam zarabiałem 1300zł a robiłem dwa razy tyle jak oni.taki emeryt który ma emeryturę poniżej 1000zł powinien dorabiać a nie taki co ma 2000 i jeszcze giembe mi się śmieje ile to on ma a ile ja.

  • jogi 2012-12-30 09:34:03

    Od skromnego pytania zrodziła się burzliwa dyskusja ! Wyciszcie swoje emocje bo robi się naprawdę gorąco. Pozdrawiam.

  • xemit 2012-12-30 11:44:58


    Ale pracę dziś znaleźć jest ciężko. Nie mówiąc o godnej pracy. (nie mówię tu o pracy na pół etatu czy umowie zlecenie). Może będzie ją szukał jeszcze pół roku czy dłużej.

    Nie wiesz jak u niego w okolicy z pracą, czy nie musi podnieść sobie kwalifikacji.
    Nie widzę problemu by stanąć po drugiej stronie barykady i stać się pracodawcą. Założenie prostej działalności gospodarczej jak np. pośrednictwo ubezpieczeniowe, usługi glazurnicze, malarskie bądz ciesielskie itd itp to wydatek podobny lub mniejszy niż koszt średniej jakości sprzętu do wędkowania.Po okrzepnięciu zatrudnić pracowników dbając o nich jak o własne dzieci, bawić się na bankietach i lokować nadmiar zarobionego kapitału, z którego wydaniem wlasna fantazja ma juz problemy.Tylko jest jeden problem-kiedy to zrobić, skoro większość czasu to labiedzenie, stękanie i narzekanie , do szkoły było pod górkę,rybki kusza w pobliskich gliniankach, w telewizji są świetne programy, a gra komputerowa taka fascynująca.Przecież obowiązkiem państwa jest myślenie za obywatela.




  • wirefree 2012-12-30 11:55:23

    A po co komu "Panstwo" ktore ma w d....pie obywatela ale podatki pobiera jakby zyl w zlotym pałacu ze sluzba na kazde skinienie.


  • Forum wedkuje.pl 2012-12-30 11:56:59

    Jogi ma rację,starczy nie denerwujcie panów pracodawców.

  • JKarp 2012-12-30 12:36:40

    CześćCzytam sobie ten temat i się dziwię.Dziwię się, że Kamil po założeniu wątku nie wypowiedział się ani razu wyjaśniając dlaczego go założył.To, że jest bezrobotny to wiemy ale coś ponad to - ile ma lat, jakie ma wykształcenie, jaki jest problem ze znalezieniem pracy konkretnie w Jego przypadku, czego oczekuje od Pracodawcy ( pensja, socjal itd ). Dlaczego w ten sposób podchodzi do tematu...Może już dorabia ale musi kogoś jeszcze utrzymać lub spłacić pożyczkę?
    Daniel załóż swoją firmę ;-) Stań po drugiej stronie i zobacz, czy Twoja złośliwa ocena " Jogi ma rację,starczy nie denerwujcie panów pracodawców." jest sprawiedliwa.JK

  • Forum wedkuje.pl 2012-12-30 12:45:17

    Pewnie żebym załorzył ale dwadzieścia lat temu , w tych czasach to nierealne. Pozdrawiam.

  • JKarp 2012-12-30 13:19:28

    CześćA widzisz - w tych czasach utrzymać założoną firmę działającą od dwudziestu lat to sztuka...JK

  • Forum wedkuje.pl 2012-12-30 13:33:16

    Cześć A widzisz - w tych czasach utrzymać założoną firmę działającą od dwudziestu lat to sztuka... JK
    Nie czytasz dokładnie co piszę, mowa jest o załorzeniu a nie utrzymaniu firmy, jak bym załorzył firmę 20 lat temu to teraz nie miałbym żadnego problemu z jej utzymaniem zapewniam cię.

  • xemit 2012-12-30 13:47:22

    Mając taką pewność należało zgłosić się onegdaj, do Volvo bądz Lehman Brothers i czesać kasę ratując je przed upadłością.Ale jest jeszcze szansa przed tobą bo podobno koncern Sony ma kłopoty i chętnie zapewni ciepłą posadkę za plan naprawczy i ratunek przed bankructwem,a o darmowych wczasach na łowiskach pełnych nawet nie wspomnę.Jesli zaś gardzisz rynkiem zgniłego kapitalizmu nasz rodzony kraj ma równie bogatą ofertę a i apanaże podobne.

  • JKarp 2012-12-30 13:49:25

    CześćCzytam, czytam... Wiem co napisałem ;-)Łatwo się pisze, że jak założyłbyś firmę 20 lat temu to bez problemu teraz by funkcjonowała.Wiele, bardzo wiele firm jest zamykanych - przez brak zbytu, przez koszta, przez brak pracowników ( to paradoks w dzisiejszych czasach przy bezrobociu ), przez brak płatności za wykonane usługi na czas...Sam rok temu zamknąłem wędkarski - właśnie ten paradoks braku pracownika o tym  zadecydował. Ci ci chcieli ni w ząb nie wiedzieli nic o wędkarstwie, a Ci co wiedzieli cokolwiek już się martwili, że latem na rybki nie pojeżdżą inaczej jak tylko w weekendy. Sam pracuję w swoim zawodzie - nie uśmiechało mi się rzucenie państwowej firmy... Teraz, po ponad roku wiem, że źle zrobiłem...JK

  • Artur z Ketrzyna 2012-12-30 13:57:19

    CześćA widzisz - w tych czasach utrzymać założoną firmę działającą od dwudziestu lat to sztuka...JK
    Sztuka jest dość wielka.
    Bo by otworzyć trzeba mieć kapitał. Weźmiesz pożyczkę to ZUS i spłata kredytu, jak i dzierżawa za lokal zjedzą cię żywcem...
    Nieuczciwi pracodawcy (zatrudniający ludzi na umowę zlecenie) zaniżają ceny usług na rynku.
    Nie sztuka jest coś otworzyć. Sztuką jest się utrzymać...
    No i dziś jest tak wielka konkurencja, że początkujący nie przebije się. Zanim zaistnieje na rynku, to ZUS i US zlicytują go! Bo pierwszy okres idziesz po kosztach, a nawet na stratach, aż trafi ci się jakiś lepszy kontrakcik.
    Ja mam pomysł na swój biznes, i mam 2 nowe produkty. Ale żebym z tym mógł ruszyć i zabezpieczyć się przed nie uczciwą konkurencją potrzebuję ok 120 tyś. zł na same atesty i patenty. Do tego lokal o powierzchni przynajmniej 200 m2 (na początek).
    I by zapracować na same opłaty to już muszę miesięcznie zarobić ok 3-4 tyś zł. Biorąc że przez persze pół roku nie zarabiał bym nawet na koszty utrzymania firmy...
    Tak więc, kolego, trudno jest urzynać firmę która już istnieje z 20 lat. Ale, ona już raczej wypracowała swój kapitał, i powinna być bardziej płynna. Nie mówiąc że już istnieje na rynku i ma jakąś renomę i zaplecze.
     Ale jeszcze trudniej otworzyć coś od podstaw w dzisiejszych czasach. Tym bardziej że społeczeństwo robi się coraz biedniejsze...

    Ktoś mi powie zgłoś się od Dragona, oni dają kapitał. Tyle że za tych parę setek, będą właścicielem też nowych pomysłów. No i musiał bym znów sprzedać (ujawnić) swój pomysł. Oni się wypną, a ktoś zacznie to produkować i opatentuje. Już raz starałem się o dofinansowanie na otworzenie biznesu. Nie dostałem wystarczających funduszy. A urzędniczka która mnie obsługiwała podsunęła znajomym ten pomysł. Tamci mieli kasę i znajomości. Teraz to prosperuje i przynosi im zyski...

  • xemit 2012-12-30 14:06:05

    Jeśli nie grasz w totolotka z pewnością nie stracisz na cotygodniowe zakłady, jednak całkowicie tracisz możliwość wygranej i to na własne życzenie.Podobnie jest w prowadzeniu własnej działalności zgodnie ze starą prawda "Jest ryzyko-jest zabawa".

  • Artur z Ketrzyna 2012-12-30 14:50:45

    Jeśli nie grasz w totolotka z pewnością nie stracisz na cotygodniowe zakłady, jednak całkowicie tracisz możliwość wygranej i to na własne życzenie. Podobnie jest w prowadzeniu własnej działalności zgodnie ze starą prawda "Jest ryzyko-jest zabawa".
    Co ty za bzdury piszesz z tą działalnością?

  • xemit 2012-12-30 16:28:05

    Nie odpowiem Ci na to pytanie z prostego powodu, Horyzonty jednych kończą się tam gdzie innych zaczynają, stąd moja obawa, że nie ogarniesz tego co bym ewentualnie napisał..Szczęśliwego Nowego Roku.

  • MASTINO 2012-12-30 17:34:37

    Cześć A widzisz - w tych czasach utrzymać założoną firmę działającą od dwudziestu lat to sztuka... JK

    Nie czytasz dokładnie co piszę, mowa jest o załorzeniu a nie utrzymaniu firmy, jak bym załorzył firmę 20 lat temu to teraz nie miałbym żadnego problemu z jej utzymaniem zapewniam cię.



    Jak czytam tego typu tłumaczenia, to żal mi takich osób, bo nie mają wiary w samych siebie i brak im wyobraźni, odwagi i wytrwałości. Mam wielu kolegów, którzy w ciągu ostatnich 3 lat założyli własne interesy, mniejsze i większe, takich, którzy się przebranżowili, zbankrutowali i się podnieśli z ziemi czy z kolan na nowo. Jeden małą myjnię samochodową, drugi sklepik motoryzacyjny, trzeci biuro podatkowe, a kolejny reaktywował upadłą od 5 lat firmę ślusarską swojego ojca, a z wykształcenia jest nauczycielem W-F i ze ślusarstwem ma tyle wspólnego co ja z tańcem latyno-amerykańskim czyli wie, że jest coś takiego. Tylko oczywiście "gdybać", siąść na dupie, narzekać i buczeć jak smerf-Maruda (nie uuuuuuuda się.....) jest najprościej. 


  • jogi 2012-12-30 17:51:17

    Koledzy. Uważam że temat został wyczerpany ,wszystko zostało wyjaśnione. Nie ma sensu tego wałkować dalej bo to do niczego nie prowadzi. Pozdrawiam.

  • MASTINO 2012-12-30 17:54:35

    Mój przyjaciel ma w mieście p.t. Świebodzin (tam stoi sławny pomnik) firmę stolarską. Robi bardzo ładnie i dokładnie swoje zlecenia. Brałby ich więcej, gdyby miał pracowników. Miał 3 pracowników na pełny etat, z zajebistymi pensjami jak na ten rejon, wszystkie przywileje, nadgodziny płatne na zleceniach wyjazdowych itd. Ale po roku tym leniom zaczęło się w dupach przewracać i zaczęli wykorzystywać dobroć pracodawcy (mojego przyjaciela) i olewać pracę. Zaczęli przychodzić kiedy chcą do pracy, przychodzili na bani (w stolarni na bani, to łapy nie ma a pracodawca ma kłopoty), zaczęli żądać podwyżek, zaczęły się reklamacje na niestarannie zrobione zlecenia itd itd itd.... Teraz ma jednego pracownika i prawdopodobnie zamknie firmę i wyjedzie montować domki drewniane do Norwegii. Przez siebie zamknie? Przez ZUS? Przez US? Nie do cholery- przez leni śmierdzących, którzy mieli za dobrze, a chcieli jeszcze lepiej. To teraz oni  przechlewają nalewkami pod sklepem resztki zasiłku dla bezrobotnych, a on jako fachowiec wysokiej klasy jedzie do Norwegii, bo tu sam nie pociągnie w tym interesie bez pracowników. A pracownicy mają gdzieś pracę. Aha, zarabiali za 8 h pracy dziennie na pełny etat, w cieple, koleżeńskiej atmosferze, przy maszynach po 2.5 tys na rękę. Przez pierwsze trzy miesiące próbne dostawali po 1.800 na rękę za zbijanie bąków, bo się dopiero wdrażali. Zaznaczam, rejon z wysokim bezrobociem i sporym kłusownictwem rybackim, bo dużo jest tu jezior. Łatwiej chlać i kłusować. A praca? A praca jest ich zdaniem dla popaprańców.

  • MASTINO 2012-12-30 18:06:47

    Koledzy. Uważam że temat został wyczerpany ,wszystko zostało wyjaśnione. Nie ma sensu tego wałkować dalej bo to do niczego nie prowadzi. Pozdrawiam.



    Krzysiu, spokojnie. Dyskusja o pracy, pracodawcach, o zasiłkach, bezrobociu, zatrudnieniu jest ciekawa, bo ciekawych rzeczy się można dowiedzieć, aczkolwiek znanych z życia :)))) Dopóki nikt nikogo nie zaczyna obrażać czy drwić, to pogadać można. Aczkolwiek temat na tyle szeroki, że nadawałby się na Hydepark :))))




Reklama
Reklama