Koledzy i koleżanki (choć kobiety mają z tym mniejszy problem) proszę zwracajmy uwagę na błędy ortograficzne. Wnerwia mnie to jak czytam o pżelotkach, samohodach, żekach i innych tego typu bykach nie mówiąc o tytułach np: Sposub na leszcza...dla mnie to jest nieporozumienie - rozumiem literówki i brak kropki nad "ż" czy "ą" natomiast postuluje - "WALCZMY Z BŁĘDAMI I SZANUJMY POLSZCZYZNĘ" nie trafiają do mnie tłumaczenia "ja już tak mam" - cholerka są edytory tekstu.
Nie wiem czy zgadzacie się ze mną. Mnie to boli osobiście.
Tego typu tematów na tym forum było wiele a i opinii też od jasnej anielki. Większość była za tym żeby zwracać uwagę na błędy a reszta nić w tym złego nie widziała. Niektórzy się tłumaczyli że mają inne klawiatury a jeszcze inni że dawno nie byli w kraju i tak mają. Pewnie teraz też będą podzielone opinie. Myślę że to jak piszemy często jest spowodowane pisaniem w pośpiechu. Przynajmniej ja tak mam, często napisze i z pozoru jest ok. a jak opublikuje to dopiero objawia się naga prawda w postaci byka albo postawienia nie takiej literki jak potrzeba. Ale fakt faktem że niektórzy Koledzy wcale nie zwracają uwagi na tekst jaki piszą, z tym że to są przypadki sporadyczne i chyba nie powinniśmy robić z tego dramatu. ( za ewentualne błędy przepraszam ) :)
Mnie nie przekonują takie tłumaczenia - z pośpiechu literówki - ok do wybaczenia ale błędy jak SPOSUB NA LESZCZA - NIE!!! (ale się na to wkurzyłem) Czy jak holujemy rybę to też się śpieszymy? To nie jest tłumaczenie. Oczywiście przeprosiny ważne pod warunkiem nie popełniania notoriusów. :-) Jak ktoś śmieci na łowisku to też zwracam mu uwagę a nie mam tego w d... ja szanuję i proszę żeby mnie też szanowano. Nawet wymagam tego.
Mnie też nieźle wkurzają bardzo częste błędy ortograficzne i stylistyczne. Przestałem jednak z tym "walczyć", gdyż już kiedyś dostałem o Kolegów niezły opeer za zwrócenie na ten fakt uwagi. Ponoć to nie ma znaczenia, że dyslekcja, nie każdy jest literatem bądź polonistą, co to komu przeszkadza, że się czepiam... Takie i podobne uwagi mogłem przeczytać w komentarzach na delikatnie zwróconą uwagę na ten paskudny problem. Kiedyś na stronie głównej był "artykuł" zawierający prawie sto ( 100 ) błędów ! Trudno było mi doczytać go do końca, gdyż po prostu bił w oczy...
Teraz się nie stresuję i gdy tych byków w tekście jest więcej niż pięć przechodzę do dalszej lektury ten pozostawiając beż komentarza. Gwiazdek też nie używam.
Pewnie teraz Ty tego doświadczysz, Ja Cię popieram : DBAJMY O POPRAWNOŚĆ PISOWNI !!!
Mnie tez to wkurza, oczywiście nie ć, ą itp ale: chamulce, wentki, rzywcuwki, i wiele wiele innych, które się tu znalazły. Zastanawiające jest to że na innych portalach wędkarskich jakby było ich mniej, ciekawe dlaczego. Nie pozostaje nic innego jak zaapelować do kolegów, żeby czytać każde napisane zdanie i zmieniać wszystkie słowa podkreślone na czerwono. No chyba że komputer podkreśli słowo "kiwok" bo nie zna go ale zawsze można je dodać do słownika.
Pisałem o tym wielokrotnie i narobiłem sobie wrogów. Napiszę jeszcze raz. Używajmy przeglądarki Mozilla ! W niej błędne wyrazy podkreślane są na czerwono. Tylko lenistwo i zwyczajne niechlujstwo powodują , że produkowane są takie posty kaleczące język nasz...
Cieszę się z takiego podejścia :-) i mam nadzieję, że ja się nie poddam i nie zobojętnieje bo ja zodiakalny Byk jestem - uparciuch :-) A to że ktoś sobie nie radzi - powszechne są edytory tekstu, zresztą ten na portalu też podkreśla na czerwono błędy więc to nie tłumaczenie. Ja będę piętnował tych co je popełniają, to znaczy, że piszą artykuły dla siebie a nie dla innych bo jak chcę coś komuś przekazać to z szacunkiem - może być zaczepnie, mogę się nie zgadzać ale szanuję i forma pisowni jest okazaniem go. Czekam na tych co twierdzą, że błędy to nic złego...
Mnie się zdarza wiele błędów i jest to powód do mojego wstydu, staram się z tym walczyć lecz czasami się zdarza, co w żaden sposób oczywiście mnie nie tłumaczy. Jednak zauważam że obecna młodzież całkowicie nie przykłada uwagi do tego jak się wypowiada przy pomocy pisanego tekstu i to jest bardzo przykre.
To jest niestety trafna uwaga Norbi. Sam swego syna studenta ścigam za jakieś skróty językowe i młodzieżowy bełkot i slang. Więc ze mną stara się rozmawiać "normalnie " . Ale już w necie inaczej z koleżkami pisze.Oby moich wnuków takiego bełkotu nie nauczył. Bo nie zobaczy swoich dzieci :)
Norbert - ludzką rzeczą jest błędy popełniać... ale też uczyć się na nich i nie powtarzać... tak postępują inteligentni ludzie. Sam je czasem popełniam i przykro mi zale zadaje sobie też trud aby ich nie było a przepraszam pieprz-ony SPOSUB NA LESZCZA... To woła o pomstę do nieba! To jest cholerne lenistwo!
Uważam, że pisząc szybko odpowiedzi na forum może zdarzyć się każdemu błąd i takie błędy mnie nie rażą. Co innego pisząc tytuł posta czy artykuł. Wtedy mamy masę czasu i błędy przynajmniej te ortograficzne, które są podkreślane nie powinny mieć miejsca.
Czekałem na Kubę :-) a dla mnie nie ma tłumaczenia - przepraszam jak holujesz rybę - śpieszysz się też a może inny przykład jak spędzasz miłe chwile w towarzystwie kobiety to śpieszysz się też? Tu na forum myślę, że mamy spędzać miłe chwile... ja taką ma filozofię.
Doczekałeś się:) Kiedy odpisuję na jakieś pytanie w pokoju porady, mogę sobie dobierać słowa i sprawdzać pisownię. Kiedy w pokoju społeczności prowadzę z kimś zażartą dyskusję, gdzie udziela się 15 osób. Chciałbym aby moja odpowiedź dla konkretnej osoby nie wylądowała na innej stronie. Zapomniana albo po kilku komentarzach źle zrozumiana. Wówczas się śpieszę i mogę byka walnąć. No i trzecia możliwość. Kiedy piszę pod wpływem też mi się literki mienią i błędów nie widzę.
Jeśli chodzi o edytor , to po ostatnich zmianach na portalu , zauważyłem że działa gorzej , często nie podkreśla błędów . Dzieje się tak gdy korzystam z przeglądarki MF . Katastrofa jest gdy używam IE , tam praktycznie żadnych błędów nie zauważa , a może jest tak że powinienem dokonac jakiejś aktualizacji ? Literka ,, ć "" mi nie wchodzi , przy próbie wpisania otwiera się okienko karty graficznej .Jest to jakiś błąd który wystąpił podczas składania komputera .Ponad rok już tak to trwa , a ja jakoś do sklepu gdzie sprzęt składali dotrzeć nie mogę .To ,, ć "" napisałem przy pomocy metody : kopiuj - wklej . Dlatego jeśli chodzi o tę literkę proszę o wyrozumiałość : ) . Dobrze Kubo napisałeś , oj ten wpływ i pośpiech :) Pozdrawiam .
Spróbuję Kuba...nie mogę wtedy zbyt często bywać na portalu bo ALKO CHOLIZM :-))) mnie czeka ale ten pospiech to wiecie - wykończy nas kiedyś :-) A ą, ź, ć.... nie czepiam się :-)
Zapewne nic nowego nie powiem lecz próbuję dociec co może być przyczyną że u Piotra nie można uzyskać litery "ć". Każdy polski znak uzyskujemy za pomocą trzymania prawego Alta i naciśnięcia odpowiedniej litery jeśli Tobie Piotrze przy tym układzie Alt+c załącza się grafa, to może zobacz czy w ustawieniach skrótów klawiszowych włączenia karty nie masz właśnie tych ustawień At+c jeśli tak to je zmień. Co do tego że edytor MF przy używaniu go pisząc na naszym forum nie rozpoznaje tekstu to przyczyna jest jedna i możecie to sobie na spokojnie sprawdzić. Pisząc tekst i naciskając enter w pewnym momencie wyrazy które mieliśmy podkreślone przestają nimi być tzn podkreślenie znika i przechodzi do nowego pisanego tekstu, Ja sobie radze tak po napisaniu całości od klikam "sprawdź pisownie" i następnie zaznaczam ją od nowa wtedy podświetla mi cały tekst i poprawiam oczywiście zdarzają się i tak jakieś błędy.
Mam edytora a i tak co jakiś czas przechodzą mi niezłe kwiatki . Jak choćby w poście (Bez Tważy) .Teraz gdy to pisałem ,edytor wskazał błąd.Ale nie mogę się zgodzić z wami koledzy w sprawie pisowni (tylnie i ino) pomimo rzetelnego byka.Na portalu zalogowanych jest wielu kolegów ze Śląska,Ich gwara i powiedzonka regionalne , powoduje że myśląc w gwarze , bezwiednie popełniają takie błędy.Toleruję pisownie bardzo młodych uczestników portalu , bo jeszcze się uczą .Należy im jednak zwracać delikatnie uwagę na pisownie.Uważam jednak że nie idzie o to by kogoś potępiać za nerwówkę i pośpiech, a o szybką wymianę informacji i poglądów. Dla tego nie łapię kolegów za słówka z błędem , by wpisów tylko i wyłącznie było więcej.Każda zbędna uwaga to wybicie rozmówcy z tematu. A pamiętać należy że pierwsza myśl i skojarzenie są najlepsze. P O Z D R A W I A M .
No Pawełku... nie do końca zgadzam się - edytory tekstu mają pomagać a nie zastępować myślenie, odpuszczasz młodym... czy na tym portalu są 10 -latkowie? Ja od faceta co ma 16 lat WYMAGAM poprawnej pisowni a jeśli chodzi o gwary, regionalizmy to nie mam nic przeciwko - podoba mi się to choć pisząc na portalu ogólnopolskim może warto się zastanowić czy każdy mnie zrozumie - ja mogę też napisać gwarą: "W antrejce na ryczce stoją pyrki w tytce" - pytanie ilu z Was mnie zrozumie :-)
Sam pamiętam jak byliśmy nad Jeziorakiem i kolega zadał pytanie pani w sklepie "Są ćmiki?" a ona "Przepraszam, kto jest?" uśmialiśmy się ale doszło, że nie każdy łapie gwarę wielkopolską :-) A ćmiki to papierosy
Nieźle Łukasz - antrejka niekoniecznie jest przy piwnicy antrejka = ganek, przedpokój, korytarz ryczka = taboret , krzesełko bez oparcia tytka to nie tyle worek co papierowa torebka a pyry wiadomo - poznańskie pyry - ziemniaki :-))))
Kol .Maranello . Zgadzam się z Tobą całkowicie . Każdemu z nas czasami zdarza się popełnić drobny błąd - wszak nikt z nas nie jest lingwistą czy językowym purytaninem . Niektórzy jednak w swej dysortografii zabrnęli tak daleko iż upodabniają się tym samym do sławnego Czesia z WŁATCY MÓCH .Piszmy poprawniej . Pozdrawiam
Jeśli chodzi o wszelakie gwary to obowiązywać one mogą w własnych kręgach kulturowych i regionalnych, nie zaś na ogólnopolskim portalu, mnie osobiście bardzo podobają się śląskie zwroty oraz gwara, jest świetna, lecz ma określone miejsce do jej stosowania. Zwróćcie uwagę na kolegę Ghostmira jest ze śląska kiedy chce to i owszem użyje swej gwary lecz w zasadzie zawsze posługuje się wysublimowaną Polszczyzną do której wcale mnie musi się zmuszać, ostatnimi czasy dużo rozmawiamy przez skype więc wiem o czy mówię, nie oznacza tez że w/w Kolega wsydzi się na portalu swojej gwary oraz swego pochodzenia bo tak absolutnie nie jest! Na śląsku w Zabrzu mieszka siostra mojej żony ohajtana ze ślązakiem i proszę mi więżyć gdy szukała tam pracy w biurach czy firmach handlowych na pierwszej wizycie w sprawie pracy zwracają uwagę potecjalni pracodawcy na nie używanie słownictwa oraz miejscowej gwary. Być może jest to w pewnym sensie odbieranie komuś wolności lecz są pewne prawa które rządzą światem. Ja mam dom na Kurpiach mieszkałem tam pięć lat, moja warszawska gwara aż co niektórych kuła w uszy stwierdziłem że im szybciej opanuje daną regionalną gwarę tym szybciej zanikną konflity, wcale się nie myliłem zaraz po sprowadzeniu się wbiłem na nogi gumofilce i poszedłem zapoznawać się z sąsiadami po miesiącu mówiłem tak jak i oni, lecz nigdy udzielając sie na forum czy też pisząc list do znajomych lub podanie do urzedów nie używałem żadnej gwary. Takie jest moje zdanie. Choć tym razem zrobię wyjątek "poziedział ja co ziedział a jak nie ziedział nie poziedział a tak wogule to zaprasam do spółzielni na zino ba jo" :)
Oj nie zgodzę się ja trzymam pyrki w tytce (papierowym worku) a antrejka ok. A kartofle? hmm w Wielkopolsce też mówi się kartofle ale zakładam, że my mamy wiele zapożyczeń niemieckich podobnie jak.... więc chyba Śląsk :-)
Do Mirkli Mirku niepotrzebnie się martwisz się swoim synem,ja przechodziłem to samo.Po skończeniu studiów poszedł między ludzi i gdy usłyszałem jaką dyskusję prowadzi w zespole nie chciałem wierzyć że to mój syn.Zapytałem gdzie jest ten jego slang,odparł , tato to już się skończyło nie wypada.A co się tyczy dyskusji nad błędami to trudno .Rodzice jak dziecku nie szło w szkole to szli do poradni i dostawali zaświadczenie o dyslekcji i spokój ,tego tu na forum nie wyprostujemy,ale mimo to koledzy powinni się starać o piękny język polski . pozdrawiam maksymilian 42
Koledzy i koleżanki (choć kobiety mają z tym mniejszy problem) proszę zwracajmy uwagę na błędy ortograficzne.
Wnerwia mnie to jak czytam o pżelotkach, samohodach, żekach i innych tego typu bykach nie mówiąc o tytułach np:
Sposub na leszcza...dla mnie to jest nieporozumienie - rozumiem literówki i brak kropki nad "ż" czy "ą" natomiast postuluje - "WALCZMY Z BŁĘDAMI I SZANUJMY POLSZCZYZNĘ" nie trafiają do mnie tłumaczenia "ja już tak mam" - cholerka są edytory tekstu.
Nie wiem czy zgadzacie się ze mną. Mnie to boli osobiście.
Tego typu tematów na tym forum było wiele a i opinii też od jasnej anielki.
Większość była za tym żeby zwracać uwagę na błędy a reszta nić w tym złego nie widziała.
Niektórzy się tłumaczyli że mają inne klawiatury a jeszcze inni że dawno nie byli w kraju i tak mają.
Pewnie teraz też będą podzielone opinie.
Myślę że to jak piszemy często jest spowodowane pisaniem w pośpiechu. Przynajmniej ja tak mam, często napisze i z pozoru jest ok. a jak opublikuje to dopiero objawia się naga prawda w postaci byka albo postawienia nie takiej literki jak potrzeba.
Ale fakt faktem że niektórzy Koledzy wcale nie zwracają uwagi na tekst jaki piszą, z tym że to są przypadki sporadyczne i chyba nie powinniśmy robić z tego dramatu. ( za ewentualne błędy przepraszam ) :)
* nić - nic ... i trafił się rodzynek ;)
Mnie nie przekonują takie tłumaczenia - z pośpiechu literówki - ok do wybaczenia ale błędy jak SPOSUB NA LESZCZA - NIE!!! (ale się na to wkurzyłem) Czy jak holujemy rybę to też się śpieszymy? To nie jest tłumaczenie. Oczywiście przeprosiny ważne pod warunkiem nie popełniania notoriusów. :-)
Jak ktoś śmieci na łowisku to też zwracam mu uwagę a nie mam tego w d... ja szanuję i proszę żeby mnie też szanowano. Nawet wymagam tego.
Masz rację maranello.
Mnie też nieźle wkurzają bardzo częste błędy ortograficzne i stylistyczne. Przestałem jednak z tym "walczyć", gdyż już kiedyś dostałem o Kolegów niezły opeer za zwrócenie na ten fakt uwagi. Ponoć to nie ma znaczenia, że dyslekcja, nie każdy jest literatem bądź polonistą, co to komu przeszkadza, że się czepiam... Takie i podobne uwagi mogłem przeczytać w komentarzach na delikatnie zwróconą uwagę na ten paskudny problem. Kiedyś na stronie głównej był "artykuł" zawierający prawie sto ( 100 ) błędów ! Trudno było mi doczytać go do końca, gdyż po prostu bił w oczy...
Teraz się nie stresuję i gdy tych byków w tekście jest więcej niż pięć przechodzę do dalszej lektury ten pozostawiając beż komentarza. Gwiazdek też nie używam.
Pewnie teraz Ty tego doświadczysz, Ja Cię popieram : DBAJMY O POPRAWNOŚĆ PISOWNI !!!
Mnie tez to wkurza, oczywiście nie ć, ą itp ale: chamulce, wentki, rzywcuwki, i wiele wiele innych, które się tu znalazły. Zastanawiające jest to że na innych portalach wędkarskich jakby było ich mniej, ciekawe dlaczego. Nie pozostaje nic innego jak zaapelować do kolegów, żeby czytać każde napisane zdanie i zmieniać wszystkie słowa podkreślone na czerwono. No chyba że komputer podkreśli słowo "kiwok" bo nie zna go ale zawsze można je dodać do słownika.
Pisałem o tym wielokrotnie i narobiłem sobie wrogów. Napiszę jeszcze raz. Używajmy przeglądarki Mozilla ! W niej błędne wyrazy podkreślane są na czerwono. Tylko lenistwo i zwyczajne niechlujstwo powodują , że produkowane są takie posty kaleczące język nasz...
Cieszę się z takiego podejścia :-) i mam nadzieję, że ja się nie poddam i nie zobojętnieje bo ja zodiakalny Byk jestem - uparciuch :-)
A to że ktoś sobie nie radzi - powszechne są edytory tekstu, zresztą ten na portalu też podkreśla na czerwono błędy więc to nie tłumaczenie.
Ja będę piętnował tych co je popełniają, to znaczy, że piszą artykuły dla siebie a nie dla innych bo jak chcę coś komuś przekazać to z szacunkiem - może być zaczepnie, mogę się nie zgadzać ale szanuję i forma pisowni jest okazaniem go.
Czekam na tych co twierdzą, że błędy to nic złego...
Mnie się zdarza wiele błędów i jest to powód do mojego wstydu, staram się z tym walczyć lecz czasami się zdarza, co w żaden sposób oczywiście mnie nie tłumaczy.
Jednak zauważam że obecna młodzież całkowicie nie przykłada uwagi do tego jak się wypowiada przy pomocy pisanego tekstu i to jest bardzo przykre.
A mnie zwroty np "tylnie" zamiast tylne albo zwrot typu "ino" to już nogi mi się uginają
To jest niestety trafna uwaga Norbi. Sam swego syna studenta ścigam za jakieś skróty językowe i młodzieżowy bełkot i slang. Więc ze mną stara się rozmawiać "normalnie " . Ale już w necie inaczej z koleżkami pisze.Oby moich wnuków takiego bełkotu nie nauczył. Bo nie zobaczy swoich dzieci :)
Norbert - ludzką rzeczą jest błędy popełniać... ale też uczyć się na nich i nie powtarzać... tak postępują inteligentni ludzie. Sam je czasem popełniam i przykro mi zale zadaje sobie też trud aby ich nie było a przepraszam pieprz-ony SPOSUB NA LESZCZA... To woła o pomstę do nieba! To jest cholerne lenistwo!
A kiwok - to mnie zabija... :-)
Uważam, że pisząc szybko odpowiedzi na forum może zdarzyć się każdemu błąd i takie błędy mnie nie rażą. Co innego pisząc tytuł posta czy artykuł. Wtedy mamy masę czasu i błędy przynajmniej te ortograficzne, które są podkreślane nie powinny mieć miejsca.
Czekałem na Kubę :-) a dla mnie nie ma tłumaczenia - przepraszam jak holujesz rybę - śpieszysz się też a może inny przykład jak spędzasz miłe chwile w towarzystwie kobiety to śpieszysz się też? Tu na forum myślę, że mamy spędzać miłe chwile... ja taką ma filozofię.
Doczekałeś się:)
Kiedy odpisuję na jakieś pytanie w pokoju porady, mogę sobie dobierać słowa i sprawdzać pisownię.
Kiedy w pokoju społeczności prowadzę z kimś zażartą dyskusję, gdzie udziela się 15 osób. Chciałbym aby moja odpowiedź dla konkretnej osoby nie wylądowała na innej stronie. Zapomniana albo po kilku komentarzach źle zrozumiana. Wówczas się śpieszę i mogę byka walnąć.
No i trzecia możliwość. Kiedy piszę pod wpływem też mi się literki mienią i błędów nie widzę.
Oj Kuba zbyt dużo w takim razie pijesz ;-)
Radzę spróbować mojej metody, może wtedy nie będziesz się tak denerwował przeglądając wędkuję.pl;)
Jeśli chodzi o edytor , to po ostatnich zmianach na portalu , zauważyłem że działa gorzej , często nie podkreśla błędów . Dzieje się tak gdy korzystam z przeglądarki MF . Katastrofa jest gdy używam IE , tam praktycznie żadnych błędów nie zauważa , a może jest tak że powinienem dokonac jakiejś aktualizacji ? Literka ,, ć "" mi nie wchodzi , przy próbie wpisania otwiera się okienko karty graficznej .Jest to jakiś błąd który wystąpił podczas składania komputera .Ponad rok już tak to trwa , a ja jakoś do sklepu gdzie sprzęt składali dotrzeć nie mogę .To ,, ć "" napisałem przy pomocy metody : kopiuj - wklej . Dlatego jeśli chodzi o tę literkę proszę o wyrozumiałość : ) . Dobrze Kubo napisałeś , oj ten wpływ i pośpiech :) Pozdrawiam .
Spróbuję Kuba...nie mogę wtedy zbyt często bywać na portalu bo ALKO CHOLIZM :-))) mnie czeka ale ten pospiech to wiecie - wykończy nas kiedyś :-)
A ą, ź, ć.... nie czepiam się :-)
a " ś " ? :)
"ś", "ż" "ę" też nie ;-))
Zapewne nic nowego nie powiem lecz próbuję dociec co może być przyczyną że u Piotra nie można uzyskać litery "ć".
Każdy polski znak uzyskujemy za pomocą trzymania prawego Alta i naciśnięcia odpowiedniej litery jeśli Tobie Piotrze przy tym układzie Alt+c załącza się grafa, to może zobacz czy w ustawieniach skrótów klawiszowych włączenia karty nie masz właśnie tych ustawień At+c jeśli tak to je zmień.
Co do tego że edytor MF przy używaniu go pisząc na naszym forum nie rozpoznaje tekstu to przyczyna jest jedna i możecie to sobie na spokojnie sprawdzić. Pisząc tekst i naciskając enter w pewnym momencie wyrazy które mieliśmy podkreślone przestają nimi być tzn podkreślenie znika i przechodzi do nowego pisanego tekstu, Ja sobie radze tak po napisaniu całości od klikam "sprawdź pisownie" i następnie zaznaczam ją od nowa wtedy podświetla mi cały tekst i poprawiam oczywiście zdarzają się i tak jakieś błędy.
Mam edytora a i tak co jakiś czas przechodzą mi niezłe kwiatki . Jak choćby w poście (Bez Tważy) .Teraz gdy to pisałem ,edytor wskazał błąd.Ale nie mogę się zgodzić z wami koledzy w sprawie pisowni (tylnie i ino) pomimo rzetelnego byka.Na portalu zalogowanych jest wielu kolegów ze Śląska,Ich gwara i powiedzonka regionalne , powoduje że myśląc w gwarze , bezwiednie popełniają takie błędy.Toleruję pisownie bardzo młodych uczestników portalu , bo jeszcze się uczą .Należy im jednak zwracać delikatnie uwagę na pisownie.Uważam jednak że nie idzie o to by kogoś potępiać za nerwówkę i pośpiech, a o szybką wymianę informacji i poglądów. Dla tego nie łapię kolegów za słówka z błędem , by wpisów tylko i wyłącznie było więcej.Każda zbędna uwaga to wybicie rozmówcy z tematu. A pamiętać należy że pierwsza myśl i skojarzenie są najlepsze. P O Z D R A W I A M .
u mnie zawsze prababcia mówila "ino roz" i chyba nie nalezało by tego uwazac za błąd tylko za archaizm
No Pawełku... nie do końca zgadzam się - edytory tekstu mają pomagać a nie zastępować myślenie, odpuszczasz młodym... czy na tym portalu są 10 -latkowie? Ja od faceta co ma 16 lat WYMAGAM poprawnej pisowni a jeśli chodzi o gwary, regionalizmy to nie mam nic przeciwko - podoba mi się to choć pisząc na portalu ogólnopolskim może warto się zastanowić czy każdy mnie zrozumie - ja mogę też napisać gwarą:
"W antrejce na ryczce stoją pyrki w tytce" - pytanie ilu z Was mnie zrozumie :-)
A pośpiech to zły doradca....
Fajna zagadka :) . Nie wyjaśniaj od razu , zobaczymy kto odgadnie .
Sam pamiętam jak byliśmy nad Jeziorakiem i kolega zadał pytanie pani w sklepie "Są ćmiki?" a ona "Przepraszam, kto jest?" uśmialiśmy się ale doszło, że nie każdy łapie gwarę wielkopolską :-)
A ćmiki to papierosy
anterjka - altana, pomieszczenie czy piwni
W antrejce na krzeselku leża ziemniaki w worku
Powiem krótko kolego w gwarze bałuckiej. Smęcisz! Trujesz! Przytupujesz!I bez obrazy!
Pozdro.
czy piwnica?*
słowo cmiki przeszło do slangu młodziezowego, głownie poznańskiego
TU się trzaaaaa śpieszyć . dwie minuty śtyry wpisy.
Nieźle Łukasz - antrejka niekoniecznie jest przy piwnicy
antrejka = ganek, przedpokój, korytarz
ryczka = taboret , krzesełko bez oparcia
tytka to nie tyle worek co papierowa torebka
a pyry wiadomo - poznańskie pyry - ziemniaki :-))))
ale bardzo dobrze - 5 z małym minusem :-)))
Kol .Maranello . Zgadzam się z Tobą całkowicie . Każdemu z nas czasami zdarza się popełnić drobny błąd - wszak nikt z nas nie jest lingwistą czy językowym purytaninem . Niektórzy jednak w swej dysortografii zabrnęli tak daleko iż upodabniają się tym samym do sławnego Czesia z WŁATCY MÓCH .Piszmy poprawniej . Pozdrawiam
Ale obcykany jesteś :-)
antrejka - sień
ryczka tak jak mówisz ale nie potrafilem słowami na szybko tego zobrazowac
tytka - napisalem worek , bo nikt pyrek w worku z papieru nie trzymie:)
a kartofle w jakim regionie mowia?
zrakdęw - słuszne podsumowanie :-) starajmy się choć i nie zrzucajmy na pośpiech wszystkiego :-)
a o antrejke to musze sie babki zapytac bo tego nie słyszałem
Jeśli chodzi o wszelakie gwary to obowiązywać one mogą w własnych kręgach kulturowych i regionalnych, nie zaś na ogólnopolskim portalu, mnie osobiście bardzo podobają się śląskie zwroty oraz gwara, jest świetna, lecz ma określone miejsce do jej stosowania. Zwróćcie uwagę na kolegę Ghostmira jest ze śląska kiedy chce to i owszem użyje swej gwary lecz w zasadzie zawsze posługuje się wysublimowaną Polszczyzną do której wcale mnie musi się zmuszać, ostatnimi czasy dużo rozmawiamy przez skype więc wiem o czy mówię, nie oznacza tez że w/w Kolega wsydzi się na portalu swojej gwary oraz swego pochodzenia bo tak absolutnie nie jest!
Na śląsku w Zabrzu mieszka siostra mojej żony ohajtana ze ślązakiem i proszę mi więżyć gdy szukała tam pracy w biurach czy firmach handlowych na pierwszej wizycie w sprawie pracy zwracają uwagę potecjalni pracodawcy na nie używanie słownictwa oraz miejscowej gwary.
Być może jest to w pewnym sensie odbieranie komuś wolności lecz są pewne prawa które rządzą światem.
Ja mam dom na Kurpiach mieszkałem tam pięć lat, moja warszawska gwara aż co niektórych kuła w uszy stwierdziłem że im szybciej opanuje daną regionalną gwarę tym szybciej zanikną konflity, wcale się nie myliłem zaraz po sprowadzeniu się wbiłem na nogi gumofilce i poszedłem zapoznawać się z sąsiadami po miesiącu mówiłem tak jak i oni, lecz nigdy udzielając sie na forum czy też pisząc list do znajomych lub podanie do urzedów nie używałem żadnej gwary.
Takie jest moje zdanie. Choć tym razem zrobię wyjątek "poziedział ja co ziedział a jak nie ziedział nie poziedział a tak wogule to zaprasam do spółzielni na zino ba jo" :)
Oj nie zgodzę się ja trzymam pyrki w tytce (papierowym worku) a antrejka ok.
A kartofle? hmm w Wielkopolsce też mówi się kartofle ale zakładam, że my mamy wiele zapożyczeń niemieckich podobnie jak.... więc chyba Śląsk :-)
norbiko a skund ty wisz że ohajtano szkryfto sie tak a ni ochajtano
No i jak dobrze pamiętam w 2006 Niemcy o braciach Kaczyńskich pisali jak o kartoflach :-)
No i Niemcy o braciach Kaczyńskich pisali że kartofle :-)
a dur ryktyk znasz??
bo ja dzieś coś tak obacył ze tak pisali :)
ja ze zwyklego lenista do tej pory uzywam w domu na codzien słow tytka zamiast foliówka i pyry zamiast ziemniaki
lenistwa*
ryktyk - znaczy akurat ale dur ryktyk? Nie mam pojęcia :-)
a co do Kaczorów:
Do Mirkli
Mirku niepotrzebnie się martwisz się swoim synem,ja przechodziłem to samo.Po skończeniu studiów poszedł między ludzi i gdy usłyszałem jaką dyskusję prowadzi w zespole nie chciałem wierzyć że to mój syn.Zapytałem gdzie jest ten jego slang,odparł , tato to już się skończyło nie wypada.A co się tyczy dyskusji nad błędami to trudno .Rodzice jak dziecku nie szło w szkole to szli do poradni i dostawali zaświadczenie o dyslekcji i spokój ,tego tu na forum nie wyprostujemy,ale mimo to koledzy powinni się starać o piękny język polski . pozdrawiam maksymilian 42
o zaraz ktos moze wkroczyc do akcji:)
a co do ryktyk - babka zawsze mówila do moich wujów , "ty to jestes dur ryktyk" jak cos przeskrobali lub poprostu cos zrobili.
albo "ladaco "
ale mimo to koledzy powinni się starać o piękny język polski .
może chociaz to w polsce bedzie na poziomie