Co tam... Lecimy po bandzie:-) Połowił już ktoś? Na Wiśle to może z wału...Ale "zaprawdę powiadam Wam..." jak Królowa opadnie to klękajcie narody! Mamy wątek o szczupakach, teraz tez o okoniach i boleniach.Niech się wreszcie zadzieje! Słucham i patrzę.
W górze za to od rana pieknie leje. Dokladnie leje nie pada. Między czwartą a siudmą złapałem trochę pogody i to by było dziś na tyle. Więc czekaj cierpliwie na tą wodę u siebie.:))) Już płynie.
No to pierwszy nie będę...:-)Fajnie zobaczyć jak boleń wygląda bo jeszcze trochę i zapomniałbym.Może wreszcie Wisła pozwoli na małe randez vous z rapą:-)
Ja też dziś byłem nad Wisłą ale nietypowo bo ze spławiczkiem.Połowiłem drobiazgu ale tak naprawdę to tylko zezowałem gdzie się cos chlapnie i rzeczywiście mimo że woda dosyć brudna i paskudna to bolenie troche sie pokazywały.Cos trzeba z tym chyba zrobić...:-)
W okolicach Torunia Wisła ciągle dość wysoka i jak kawa zbożowa, ale tragedii nie ma. Powoli - po kilkanaście cm na dobę opada, a bolenie widać bardzo aktywne. Jednak nie przy główkach a między nimi... Kilka lat czekałem na wyższą wode w maju, no i jest!!!
Szczęściarze łowią nawet po 7 sztuk w ciagu jednego poranka i przedpołudnia. Każdemu z kolegów życzę choć jednego takiego dnia w sezonie.
Jeszcze nie byłem ale brzmi to zachęcająco.Osobiście wolę nieco niższą wodę bo moja Wisła jest specyficzna.Woda musi być w pewnych "widełkach" wtedy łowienie ma sens bo jest dostęp do miejsc.
Niestety muszę...się zgodzić z przedmówcą. Wisła na naszym odcinku jest specyficzna i jeśli stan wody przekracza owe "widełki" nie ma jak łowić. Wystarczy przemierzyć w weekend parę km rzeki - brak spinningistów. Grunciarzy w zasadzie też... Nie pamiętam maja żebym do połowy miesiąca ani razu nie był ze spinem na Wiśle, ale tak jest w tym roku.
U mnie Wisełka musi opaść jeszcze jakieś 70cm i wtedy ja dam popalić swoim srebrnym torpedom. Właściwie to już bym mógł, ale nie lubię podniesionego stanu.
Może zmiana wiatru która wreszcie nastąpiła coś zmieni.Od chyba tygodnia dyma mocno ze wschodu plus żarówa.U mnie zero aktywności powierzchniowej bolenia jak nigdy w maju.Od samego patrzenia na wodę jeszcze 5 lat temu można było zawału dostać a dziś...Płetwami rozcinały powierzchnię jak rekiny, atakowały stadami aż się woda gotowała to był najpiękniejszy widok i zawsze były brania.Zobaczymy,
Barrakuda u Ciebie lipa a u mnie zupełnie odwrotnie na Odrze.Walą w stada drobnicy jak rekiny dosłownie pod samymi nogami i to wcale nie male tylko jest jeden problem...Ciężko gada wyhaczyć na spinning.Próbowałem ja,próbowali kumple,próbują i inni i nic...
Jak to z boleniami...Nie zawsze wspólpracują ale przynajmniej jest motywacja do polowania na nie skoro widać i słychać że są i żrą.Na "martwej" wodzie odechciewa się łowić i wiara w sukces mała.polobmw - piękny bolek! Pod 80 cm?Kawał gada gratulacje.
Coś tam się nagrało ale sama końcówka a rybka uderzyła pod nogami więc akcji nie było dużo. Szczerze to jeszcze nawet nie zdążyłem dokładnie przejrzeć.Może jak to ogarnę to coś wrzucę w wolnej chwili.
Ja też przyłączam się do gratulacji kolegom ze zdjęć.W ostatnich dniach moja Wisła - między Toruniem a gtrudziądzem obdarowuje wyłącznie niewymiarkmi. Na szczęście poranki od wschodu do ok 7 -8 oraz wieczory napawaja optymizmem. Widać i słychać klamoty, nie tylko młodziki. Niestety żerują daleko od czubków główek i trudno tam knightem dorzucić, a to wiosną u mnie najlepsza przynęta.
Dziś jedna ryba i jedno branie.Długo nie połowiłem bo gwałtowna burza z ulewą zakończyła definitywnie marzenia o czymś więcej.Zero aktywności powierzchniowej boleni.
66 cm złowiony "na wymuszonego" na woblera własnej roboty, tonący, 8cm. Przydałoby się słoneczko i stabilny wyż bez większego wiatru a to właśnie jest w prognozach na weekend.O ile się sprawdzą... i czas pozwoli może być owocnie.
Dziś dwa bolonki na salmo Thrill'a i małą cykadę Spinmad.Jeden okołowymiaru a drugi pięćdziesiąteczka...Skromnie ale zmiany w pogodzie które widać i spadek ciśnienia zrobiły swoje.Ważne że "ręka rybą śmierdzi":-)
Na takim zestawie założę się zę hamulec gwizdał:-) Trochę je zaniedbałem ostatnio ale się nie sklonuję niestety żeby wszystkie gatunki ogarnąć:-) Może w weekend zaliczę jakąś wiślana torpede.
Co tam... Lecimy po bandzie:-) Połowił już ktoś? Na Wiśle to może z wału...Ale "zaprawdę powiadam Wam..." jak Królowa opadnie to klękajcie narody!
Mamy wątek o szczupakach, teraz tez o okoniach i boleniach.Niech się wreszcie zadzieje! Słucham i patrzę.
Oj, to chyba jest tak jak się obawiałem...Może ja pierwszy coś tu wrzucę za parę dni bo woda idzie w dół.
W górze za to od rana pieknie leje. Dokladnie leje nie pada. Między czwartą a siudmą złapałem trochę pogody i to by było dziś na tyle. Więc czekaj cierpliwie na tą wodę u siebie.:))) Już płynie.
W dół , czy do górę to zupełnie bolkom nie przeszkadza. Ostatnio wieczorem było - 2 i gryzły, następnego dnia lało i gryzły.
Jak narazie jeden na rzeszowskim zbiorniku. Wziął delikatnie zwijając plecionkę na 10 cm Puls Shad'a.
No to pierwszy nie będę...:-)Fajnie zobaczyć jak boleń wygląda bo jeszcze trochę i zapomniałbym.Może wreszcie Wisła pozwoli na małe randez vous z rapą:-)
wczoraj byłem nad Wisłą z gruntem. Bolenie żerowały jak w amoku, ukleje wiecej czasu spedzały nad wodą. Dziś może spinn
Ja też dziś byłem nad Wisłą ale nietypowo bo ze spławiczkiem.Połowiłem drobiazgu ale tak naprawdę to tylko zezowałem gdzie się cos chlapnie i rzeczywiście mimo że woda dosyć brudna i paskudna to bolenie troche sie pokazywały.Cos trzeba z tym chyba zrobić...:-)
W okolicach Torunia Wisła ciągle dość wysoka i jak kawa zbożowa, ale tragedii nie ma. Powoli - po kilkanaście cm na dobę opada, a bolenie widać bardzo aktywne. Jednak nie przy główkach a między nimi... Kilka lat czekałem na wyższą wode w maju, no i jest!!!
Szczęściarze łowią nawet po 7 sztuk w ciagu jednego poranka i przedpołudnia. Każdemu z kolegów życzę choć jednego takiego dnia w sezonie.
Jeszcze nie byłem ale brzmi to zachęcająco.Osobiście wolę nieco niższą wodę bo moja Wisła jest specyficzna.Woda musi być w pewnych "widełkach" wtedy łowienie ma sens bo jest dostęp do miejsc.
Niestety muszę...się zgodzić z przedmówcą. Wisła na naszym odcinku jest specyficzna i jeśli stan wody przekracza owe "widełki" nie ma jak łowić. Wystarczy przemierzyć w weekend parę km rzeki - brak spinningistów. Grunciarzy w zasadzie też... Nie pamiętam maja żebym do połowy miesiąca ani razu nie był ze spinem na Wiśle, ale tak jest w tym roku.
U mnie Wisełka musi opaść jeszcze jakieś 70cm i wtedy ja dam popalić swoim srebrnym torpedom. Właściwie to już bym mógł, ale nie lubię podniesionego stanu.
Może zmiana wiatru która wreszcie nastąpiła coś zmieni.Od chyba tygodnia dyma mocno ze wschodu plus żarówa.U mnie zero aktywności powierzchniowej bolenia jak nigdy w maju.Od samego patrzenia na wodę jeszcze 5 lat temu można było zawału dostać a dziś...Płetwami rozcinały powierzchnię jak rekiny, atakowały stadami aż się woda gotowała to był najpiękniejszy widok i zawsze były brania.Zobaczymy,
Dzisiejszy
Barrakuda u Ciebie lipa a u mnie zupełnie odwrotnie na Odrze.Walą w stada drobnicy jak rekiny dosłownie pod samymi nogami i to wcale nie male tylko jest jeden problem...Ciężko gada wyhaczyć na spinning.Próbowałem ja,próbowali kumple,próbują i inni i nic...
Jak to z boleniami...Nie zawsze wspólpracują ale przynajmniej jest motywacja do polowania na nie skoro widać i słychać że są i żrą.Na "martwej" wodzie odechciewa się łowić i wiara w sukces mała.polobmw - piękny bolek! Pod 80 cm?Kawał gada gratulacje.
No i mam swojego pierwszego wiślanego w tym roku:-)
Brawo ty
Ps.widzę kamerkę masz może filmik z walki?
Ile miał i na co wziął?:)
Coś tam się nagrało ale sama końcówka a rybka uderzyła pod nogami więc akcji nie było dużo. Szczerze to jeszcze nawet nie zdążyłem dokładnie przejrzeć.Może jak to ogarnę to coś wrzucę w wolnej chwili.
Ile miał i na co wziął?:)
65 cm - salmo thrill 7 - ka real bleak czy jakoś tam...
Ja też przyłączam się do gratulacji kolegom ze zdjęć.W ostatnich dniach moja Wisła - między Toruniem a gtrudziądzem obdarowuje wyłącznie niewymiarkmi. Na szczęście poranki od wschodu do ok 7 -8 oraz wieczory napawaja optymizmem. Widać i słychać klamoty, nie tylko młodziki. Niestety żerują daleko od czubków główek i trudno tam knightem dorzucić, a to wiosną u mnie najlepsza przynęta.
Dziś jedna ryba i jedno branie.Długo nie połowiłem bo gwałtowna burza z ulewą zakończyła definitywnie marzenia o czymś więcej.Zero aktywności powierzchniowej boleni.
66 cm złowiony "na wymuszonego" na woblera własnej roboty, tonący, 8cm. Przydałoby się słoneczko i stabilny wyż bez większego wiatru a to właśnie jest w prognozach na weekend.O ile się sprawdzą... i czas pozwoli może być owocnie.
Brawo Ty!
Choć to nie ładnie, zazdroszczę Ci... ;-)
Dziś dwa bolonki na salmo Thrill'a i małą cykadę Spinmad.Jeden okołowymiaru a drugi pięćdziesiąteczka...Skromnie ale zmiany w pogodzie które widać i spadek ciśnienia zrobiły swoje.Ważne że "ręka rybą śmierdzi":-)
Dziś kilka brań.
Dziś boleniowanie znacznie gorzej jak wczoraj. Muszę jutro zmienić kilka rzeczy i będzie lepiej lub totalnie wszystko się sypnie.:)))
Ogólnie jednak nie było najgorzej. Wreszcie było danemi postawić nogę tam gdzie od dawna jej nie było czyli na środku rzeki.
Zaplecze logistyczne jak za starych dobrch czasów. Tylko chęci do biegów po wodzie już nie te. :)
Dziś 56cm na Diaflexa do 10g i żyłeczkę 0,18
Na takim zestawie założę się zę hamulec gwizdał:-) Trochę je zaniedbałem ostatnio ale się nie sklonuję niestety żeby wszystkie gatunki ogarnąć:-) Może w weekend zaliczę jakąś wiślana torpede.
Bolek 73cm z Warty :)
O Kolego!Fajna rapa.Gratuluję.Mnie brak czasu plany boleniowe krzyżuje...Mam motywację:-)
Wczoraj z Wisły dwie wymiarowe rapki z napływu i kilka zerwanych przynęt w tym zajebisty hunter 7 spirit
Dzisiaj tylko na chwilę nad rzeką w ramach spacerku z kobietą i dzieckiem , cisza , spokój i ryba ;]
Dzisiejszy po ulewie i jedyny zarazem.
Wczoraj w godz 20.00-22.30 3 sztuki 51cm 52cm 30cm i 2 spięte przy brzegu
Wreszcie po przerwie nad Wisłą:-)Mały ale w takie huragany każda ryba cieszy.60 cm - Hunter Spirit 7cm.
Dziś pistolet i 2 spięte w tym jeden większy
Kolejna bestia dziś ale cieszy bo pogoda to była koszmarna...
@Przemas83 w wątku o oksach pisałeś że słabo z bolkami u Nas. Jak znasz wodę to takich jak na focie do bólu łowisz :)
@Przemas83 w wątku o oksach pisałeś że słabo z bolkami u Nas. Jak znasz wodę to takich jak na focie do bólu łowisz :)
Fajny bolo, pierwszy rok na Wiśle łowię , więc temat rzeka jak dla mnie i wysłucham każdej dobrej rady, pozdro!
bolobarakudy ;]
.