Dziś takie trio.Rozmiarowo niemal dokładnie takie jak wczorajsze Kuby o których pisał powyżej.Każda rapka i branie cieszy.Dużo fajniejszy "bandyta" spadł po paru sekundach niestety.Kijek aż jęczał:-)Idzie duża woda więc trzeba będzie rapkom chwilowo odpuścić...
Dziś takie trio.Rozmiarowo niemal dokładnie takie jak wczorajsze Kuby o których pisał powyżej.Każda rapka i branie cieszy.Dużo fajniejszy "bandyta" spadł po paru sekundach niestety.Kijek aż jęczał:-)Idzie duża woda więc trzeba będzie rapkom chwilowo odpuścić...
Ładne. Woda szybko przybierze i szybko spadnie, znów bolenie zaczną się najadać.
Tak.Jak się okazuje "fali powodziowej" nie będzie.Myślę że jak przyjdzie z metr może półtora wody u mnie to będzie wszystko.I dobrze bo mam zamiar jeszcze je trochę potępić:-)Może się uda jakąś życióweczkę w tym sezonie wyłuskać bo takich "śledzi" to jest zatrzęsienie co mnie i tak bardzo cieszy...Kto wie...dobrze by było tym bardziej że już chyba przyjemność z takim miałem ale spadł.Zobaczymy,oby nie zapeszać!
Ale się zdziwiłem dzisiaj jak w brombę przywaliła rapa. Przez chwilę myslałem że mam konkretnego klenia... chwilę wczesniej wycholowałem dwa w okolicy 30cm a tu boleń ;] Juz jakis czas temu pisałem że jest to mój pierwszy sezon nad królową naszych rzek i narazie wiecznie mnie zaskakuje. Jest piękna ale bywa niebezpieczna , już chyba zostanę z nią do końca mojego wędkarstwa ;]
Przedwczoraj 50 cm
Dziś od 17.00 do 20.00 5 boleni,3 szczupaczki(przyłów)+ 2 spięte bolenie i wszystkie z jednego miejsca.A poniżej gwiazda dzisiejszego dnia 68 cm...
"...już chyba zostanę z nią do końca mojego wędkarstwa...." - Warto! Nie raz się schodzi bez ryby ale przyjdzie taki moment że żadna szwedzka kałuża ,choćby największa się nie umywa:-)
Dziś taki rapek na pocieszenie.Cztery brania, wszystkie pudła a jedno z nich to była naprawdę konkretna ryba.Zostałem z rozdziawiona koparą...:-) Wczoraj podobnie z tym że trzy brania jedna ryba zapięta ale spadła przy podbieraniu.
Jak tu nie kochać tej rzeki? :-)
Faktycznie konkretne "karki";-)U mnie to te jeziorowe jak już zechcą się pojawić w podbieraku to mają podobną masę mięśniową:-)Wiślaki to smukłe ale żylaste...też potrafią kopnąc w dolnik.
Fajne rybki.Życie nie jest sprawiedliwe...Teraz powinna być niżówka, pogoda w końcu jest taka jak być powinna mniej więcej ale poprzednie deszcze sprawiły że o boleniach mogę zapomnieć.Szkoda bo miały mi wypełnić czas do października kiedy może zaczną konkretniej żerować inne ryby.Wiązałem z tym spore nadzieje ale cóż zrobić.Teraz to sobie mogę połowić bolenie ale co najwyżej z wału...Lada dzień fala powodziowa przejdzie ale wątpię żeby woda wróciła prędko do normy.Życie.
Piotrze jak zwykle największa rybka sie spięła-hak był tak rozgięty że masakra a miałem już kiedyś kotwiczki wymienić ale głupota nie boli :) Ile bym oddał żeby zamiast tych rybek wyjąć jedną tak pod 90 cm.Do końca roku mam plan polować na bolenie a jak będzie to się okaże a wiem że nawet w ostatnie dni grudnia poławiali piekne Bolenie na Moim odcinku.A u mnie woda mała od kilku dni ale rejon mam tak obeznany ze wiem gdzie się wybrać żeby coś ogólnie połowić a mam jedno super miejsce tylko teraz poziom wody mały w tym miejscu ale może na dniach uda sie obłowić.Szczupak,boleń a nawet sandacz w jednym miejscu wali w drobnicę :)
Mnie też życiówka poszła rozginając kotwicę. Mocne ,solidne choć fabrycznie mintowane a nie wytrzymała...Trzeba chyba od razu zmieniac po zakupie przynęty na jakieś "topowe" ownery bo szkoda ryzykować.Niestety o tym się na ogół nie mysli.Na niskiej wodzie przynajmniej w Wiśle jest łatwiej znaleźć bolenie.Też miałem kilka namiarów, ryby były niemal zawsze ale już tam nie wrócą bo zimna woda po fali powodziowej zmusi je do szukania zupełnie innych siedlisk.Będzie trudno je znaleźć ale zobaczymy co czas pokaże. Ważne że pogoda się poprawiła bo już myslałem że popłyniemy z tym deszczem:-)
Zestaw był na poważniejsze ryby ale nie chciały współpracować. Założyłem malutkie wahadełko i uwiesił się smarkacz
Dziś ładnie, trzy sztuki 53,57,62cm
Jakub na co łowiłeś i wszystkie wieczorem wzieły?Bardziej chodzi mi o mniej więcej czas w którym Ci wzieły...
Wszystkie na Strike Pro Montero prowadzony z nurtem przy opasce. Łowione między 18:30 a 20
Dziś takie trio.Rozmiarowo niemal dokładnie takie jak wczorajsze Kuby o których pisał powyżej.Każda rapka i branie cieszy.Dużo fajniejszy "bandyta" spadł po paru sekundach niestety.Kijek aż jęczał:-)Idzie duża woda więc trzeba będzie rapkom chwilowo odpuścić...
67 na Rhein w Duisburgu :)
Dziś takie trio.Rozmiarowo niemal dokładnie takie jak wczorajsze Kuby o których pisał powyżej.Każda rapka i branie cieszy.Dużo fajniejszy "bandyta" spadł po paru sekundach niestety.Kijek aż jęczał:-)Idzie duża woda więc trzeba będzie rapkom chwilowo odpuścić...
Ładne. Woda szybko przybierze i szybko spadnie, znów bolenie zaczną się najadać.
Tak.Jak się okazuje "fali powodziowej" nie będzie.Myślę że jak przyjdzie z metr może półtora wody u mnie to będzie wszystko.I dobrze bo mam zamiar jeszcze je trochę potępić:-)Może się uda jakąś życióweczkę w tym sezonie wyłuskać bo takich "śledzi" to jest zatrzęsienie co mnie i tak bardzo cieszy...Kto wie...dobrze by było tym bardziej że już chyba przyjemność z takim miałem ale spadł.Zobaczymy,oby nie zapeszać!
I kolejna dwa niemal identyczne z wieczora
gratulacje
Dzisiejsze 77cm :)
Dzisiejsza torpeda...
Ale się zdziwiłem dzisiaj jak w brombę przywaliła rapa. Przez chwilę myslałem że mam konkretnego klenia... chwilę wczesniej wycholowałem dwa w okolicy 30cm a tu boleń ;] Juz jakis czas temu pisałem że jest to mój pierwszy sezon nad królową naszych rzek i narazie wiecznie mnie zaskakuje. Jest piękna ale bywa niebezpieczna , już chyba zostanę z nią do końca mojego wędkarstwa ;]
Przedwczoraj 50 cm
Dziś od 17.00 do 20.00 5 boleni,3 szczupaczki(przyłów)+ 2 spięte bolenie i wszystkie z jednego miejsca.A poniżej gwiazda dzisiejszego dnia 68 cm...
"...już chyba zostanę z nią do końca mojego wędkarstwa...." - Warto! Nie raz się schodzi bez ryby ale przyjdzie taki moment że żadna szwedzka kałuża ,choćby największa się nie umywa:-)
Dziś taki rapek na pocieszenie.Cztery brania, wszystkie pudła a jedno z nich to była naprawdę konkretna ryba.Zostałem z rozdziawiona koparą...:-) Wczoraj podobnie z tym że trzy brania jedna ryba zapięta ale spadła przy podbieraniu.
Jak tu nie kochać tej rzeki? :-)
Dziś 2 bolki z "wielkiej wody" i mimo dużego wiatru dwa udało sie przechytrzyć
Większy oczywiście sie spiął ale został taki na pocieszenie...
Erykom jakie grubasy te twoje rapiszony, na czym one u was jadą, na dopingu? ;]
A ta twoja milenka z jakim cw ?
Przemas83 Odra tak hojnie wynagradza :) 2,7m 5-25g
Ołkej ;] dzięki , piękne ryby.
Faktycznie konkretne "karki";-)U mnie to te jeziorowe jak już zechcą się pojawić w podbieraku to mają podobną masę mięśniową:-)Wiślaki to smukłe ale żylaste...też potrafią kopnąc w dolnik.
Dziś nareszcie więcej czasu na rybkach czego efektem 3 sztuki,2 sie spięły.Poniżej 2 większe
Fajne rybki.Życie nie jest sprawiedliwe...Teraz powinna być niżówka, pogoda w końcu jest taka jak być powinna mniej więcej ale poprzednie deszcze sprawiły że o boleniach mogę zapomnieć.Szkoda bo miały mi wypełnić czas do października kiedy może zaczną konkretniej żerować inne ryby.Wiązałem z tym spore nadzieje ale cóż zrobić.Teraz to sobie mogę połowić bolenie ale co najwyżej z wału...Lada dzień fala powodziowa przejdzie ale wątpię żeby woda wróciła prędko do normy.Życie.
Piotrze jak zwykle największa rybka sie spięła-hak był tak rozgięty że masakra a miałem już kiedyś kotwiczki wymienić ale głupota nie boli :) Ile bym oddał żeby zamiast tych rybek wyjąć jedną tak pod 90 cm.Do końca roku mam plan polować na bolenie a jak będzie to się okaże a wiem że nawet w ostatnie dni grudnia poławiali piekne Bolenie na Moim odcinku.A u mnie woda mała od kilku dni ale rejon mam tak obeznany ze wiem gdzie się wybrać żeby coś ogólnie połowić a mam jedno super miejsce tylko teraz poziom wody mały w tym miejscu ale może na dniach uda sie obłowić.Szczupak,boleń a nawet sandacz w jednym miejscu wali w drobnicę :)
Mnie też życiówka poszła rozginając kotwicę. Mocne ,solidne choć fabrycznie mintowane a nie wytrzymała...Trzeba chyba od razu zmieniac po zakupie przynęty na jakieś "topowe" ownery bo szkoda ryzykować.Niestety o tym się na ogół nie mysli.Na niskiej wodzie przynajmniej w Wiśle jest łatwiej znaleźć bolenie.Też miałem kilka namiarów, ryby były niemal zawsze ale już tam nie wrócą bo zimna woda po fali powodziowej zmusi je do szukania zupełnie innych siedlisk.Będzie trudno je znaleźć ale zobaczymy co czas pokaże. Ważne że pogoda się poprawiła bo już myslałem że popłyniemy z tym deszczem:-)
Dziś 2 sztuki w tym jeden spiety
Witam
dziś Odra KK ocinek katowicki 2szt po 55cm pływaja dalej
ps.dodatek sandacz i kleń 57 i 50
64 cm