Reklama
  • erykom2018-05-02 21:17:04

    Pierwsze koty za płoty...

  • marcin-sz 2018-05-02 21:54:45

    spoko

  • mnfish 2018-05-03 12:23:11

    dzisiejszy:)

  • erykom 2018-05-03 21:48:33

  • Reklama
  • chudymb2 2018-05-04 08:28:07

  • erykom 2018-05-05 22:58:43

  • Przemas83 2018-05-07 17:33:35

    Siema Eryk, w tym roku okres od #majówki" , aż do ostatnich sierpniowych dni łowić chcę rapy na Wiśle ;] Rzucam Ci wyzwanie :] Kto złowi większą rapę ty na Odrze, czy ja na Wiśle;] Na masę nie liczymy bo twoje z Odry to zawsze grubasy..... masz ochotę na takie gierki? Pozdrawiam!

  • luxxxis 2018-05-10 15:23:05

    Siema Eryk, w tym roku okres od #majówki" , aż do ostatnich sierpniowych dni łowić chcę rapy na Wiśle ;] Rzucam Ci wyzwanie :] Kto złowi większą rapę ty na Odrze, czy ja na Wiśle;] Na masę nie liczymy bo twoje z Odry to zawsze grubasy..... masz ochotę na takie gierki? Pozdrawiam! Pojedyneczek mały się kroi :) Chyba Przemas umoczyłeś na starcie-Odra na jego odcinkach jest rybna...Wisełka zaś...no cóż-dupy nie rwie w naszych okolicach.

  • Reklama
  • erykom 2018-05-10 18:21:45

    Hej Przemas oczywiście że wyzwanie przyjmuję mimo tego że życie zweryfikowało plany boleniowe na ten sezon i tylko w weekendy w domu jestem i mało czasu na ryby ale Odra pod nosem więc jakieś wypady zaliczę 😉

  • erykom 2018-05-23 21:41:05

  • barrakuda81 2018-05-24 20:51:21

    Okazji do wędkowania ostatnio prawie nie było ale grzechem byłoby nie powiedzieć " Siema" wiślanym boleniom:) Ciężki początek sezonu na rzece ale nikt nie mówił że będzie lekko. Trzeba się nabiegać za rybami i "to nie to" ale trzeba mieć nadzieję że im bliżej lata tym częściej coś się będzie trafiać. Widzę że kręcicie tu jakiś challenge - Wisła vs. Odra:) Lubię te naszą Wisełkę ale obawiam się że bym na nią nie postawił... Napewno jeszcze nie teraz:)

  • erykom 2018-05-24 21:16:49

    Ja też miałem mało okazji do wędkowania ale gdzieś tam udało sie wyskoczyć i coś skubnąć.Powoli coraz większe sie trafiają ale do zeszłorocznych im jeszcze brakuje tych cm ;) Co najważniejsze to na Moim odcinku bolenie tak szaleją jak w ubiegłorocznym letnim okresie tylko ciężko skubańca zachęcić do brania :)

  • Reklama
  • barrakuda81 2018-05-24 22:11:47

    Na mojej Wiśle jest dosyć anemicznie.Niewiele ryb się pokazuje, słabo reagują na przynęty. Wolą atakować pod przykosami z dala od brzegu może przez kwiat topoli, wierzby czy czegoś tam. Pełno tej syfiastej waty przy brzegu. Może to im widocznośc ogranicza jak atakują od spodu? W każdym razie do sierpniowego rytmu daleko. to już nie taki maj jak kiedyś. A bywało jak w gazetach czy książkach. Dziś majowe zgrupowania boleni to już raczej historia. Potencjał jakiś jest ale to jeszcze nie ten czas mimo ciepłej wiosny. Trzeba próbować mimo cholernego wschodniego wiatru który dyma juz od miesiąca:)

  • erykom 2018-05-25 08:36:37

    U mnie od maja aż do września niemal codziennie wieczorami są zgrupowania boleni i nawet jak nie chcą przywalić w przynetę to chociaż miło popatrzeć na ich koncert :)

  • Jakub Woś 2018-05-25 09:23:15

    Na mojej Wiśle jest dosyć anemicznie.Niewiele ryb się pokazuje, słabo reagują na przynęty. Wolą atakować pod przykosami z dala od brzegu może przez kwiat topoli, wierzby czy czegoś tam. Pełno tej syfiastej waty przy brzegu. Może to im widocznośc ogranicza jak atakują od spodu? W każdym razie do sierpniowego rytmu daleko. to już nie taki maj jak kiedyś. A bywało jak w gazetach czy książkach. Dziś majowe zgrupowania boleni to już raczej historia. Potencjał jakiś jest ale to jeszcze nie ten czas mimo ciepłej wiosny. Trzeba próbować mimo cholernego wschodniego wiatru który dyma juz od miesiąca:)
    Biały puch winny. Ukleja na tym się pasie. Zmieniła stanowiska. Pływa tam gdzie ten puch się zbiera a bolenie płyną za nimi. Na typowo boleiowych stanowiskach teraz pusto. Przynajmniej w mojej okolicy tak jest.

  • bartlomiej-rzepoluch 2018-05-25 13:58:52

    70 cm chapsnoł niesamowicie mocno, czeburaszka mala gumka i opadzik :)

  • qbassmanutd 2018-05-28 12:10:00

    Lowicie Panowie na Warcie?

  • Reklama
  • chudymb2 2018-05-28 12:31:00

    Łowię ok Sieradza moje zdjęcie jest z 1 mają bolo 72 cm

  • chudymb2 2018-05-28 12:32:11

    A twój 52 tak pod mostem kolejowym

  • qbassmanutd 2018-05-28 12:46:03

    Tak

  • qbassmanutd 2018-05-28 12:50:57

    Na wahadłowke też macie wyniki? Czy tylko wobki?

  • barrakuda81 2018-05-28 21:29:06

    Przyznam że u mnie 95% to woblery. Wahadłówkami próbowałem kiedyś ale nie trafiły do gustu ani boleniom ani mnie:) Możliwe że poprostu nie potrafię się nimi posługiwać jak należy...Jakieś tam wyjścia się do nich zdarzały ale wobler zawsze był skuteczniejszy. W tym sezonie eksperymentuję też z cykadami "specjalnej konstrukcji" i własnego wykonania. Póki co jednak wbijam się w temat jak kilofem w beton bo ryby średnio współpracują i każdą trzeba ciężko wypracować.Szału nie ma... jeszcze:))) Poniżej dzisiejszy "ścigacz".

  • qbassmanutd 2018-05-29 09:41:39

    jakiej firmy woblerki polecacie na bolenie ? (dopiero uczę się łowić te piękne ryby) Chodzi mi o jakość. Np używałem woblery Lipińskiego, ale stery ciągle odpadały, słaby facet stosuje klej. Świetnej jakości są Bonito. Z kolei na Salmo Thrille nie miałem nigdy brania. Przekażc

  • qbassmanutd 2018-05-29 09:41:42

    jakiej firmy woblerki polecacie na bolenie ? (dopiero uczę się łowić te piękne ryby) Chodzi mi o jakość. Np używałem woblery Lipińskiego, ale stery ciągle odpadały, słaby facet stosuje klej. Świetnej jakości są Bonito. Z kolei na Salmo Thrille nie miałem nigdy brania. Przekażc

  • Reklama
  • qbassmanutd 2018-05-29 09:41:45

    jakiej firmy woblerki polecacie na bolenie ? (dopiero uczę się łowić te piękne ryby) Chodzi mi o jakość. Np używałem woblery Lipińskiego, ale stery ciągle odpadały, słaby facet stosuje klej. Świetnej jakości są Bonito. Z kolei na Salmo Thrille nie miałem nigdy brania. Przekażc

  • qbassmanutd 2018-05-29 09:42:28

    jakiej firmy woblerki polecacie na bolenie ? (dopiero uczę się łowić te piękne ryby) Chodzi mi o jakość. Np używałem woblery Lipińskiego, ale stery ciągle odpadały, słaby facet stosuje klej. Świetnej jakości są Bonito. Z kolei na Salmo Thrille nie miałem nigdy brania. Przekażcie swoje uwagi na temat woblerów boleniowych. Pozdr.

  • patryk1113mw 2018-05-29 20:29:05

    Witam. A jak podejść bolka w zbiorniku zamkniętym? Mam taki jeden na oku. Pozdrawiam

  • barrakuda81 2018-05-29 21:33:16

    A ja bez Thrilla nad Wisłę się nie ruszam...:-) Powiem więcej: warto mieć ze trzy wersje kolorystyczne żeby się dopasować do tego co rybom się danego dnia "lepiej widzi". To ciężki i lotny wobler a na wielkiej rzece długość rzutu ma ogromne znaczenie. Do tego te jego odjazdy lewa-prawa i drgania przy szybkim prowadzeniu dobrze prowokują bolenie.Z oferty A. Lipińskiego używam Spirita 7mki bo lżejszy od Thrilla i czasem takiej przynęty mi trzeba a poza tym inna praca ( idzie równo i tylko drga). Hegemon Sniper w wersji pływającej kiedy trzeba spławić wobler wzdłuż opaski od jakiegoś hiper ostrożnego sqrczybyka i wersja tonąca również b.skuteczna.I tyle... W zasadzie nic mi więcej nie trzeba ale jest na rynku dużo innych modeli które wędkarze sobie chwalą.Ja wielu z nich nawet nie testowałem bo nie czułem takiej potrzeby:) Co do stojącej wody i boleni to dużo zależy od tego jaka to woda. Moim zdaniem im mniejsze jeziorko tym zadanie jest trudniejsze. Zdarzało mi się łowić bolenie w kilkunastohektarowych jeziorkach linowo-szczupakowych ale to na tyle trudne łowy że teraz już nawet tego nie próbuje praktykować. W rzece i łatwiej i przyjemniej chociaż w tych jeziorkach takie byki porosły...Nikt ich nie łowi i żarcia w bród. Zerknij sobie na Yt na filmy Radka Włodarczaka i może coś podpatrzysz.Łowi w zaporówce piękne rapy na ...dżerki.https://www.youtube.com/watch?v=YhlLhLIU2r4

  • qbassmanutd 2018-05-30 08:24:38

    Dzięki. A stosujecie przypony ? Bo kilka razy złowiłem na woblera boleniowego małe szczupaki.

  • barrakuda81 2018-05-30 10:26:04

    To się zdarza ale relatywnie rzadko jeśli prowadzisz wobler ekspresem co latem u mnie jest raczej normą. Jednak ze dwa, trzy razy na sezon szczupak się średnio trafia i szybko prowadzony wobler jest atakowany. Nigdy mi się nie zdarzyło żeby szczupak odgryzł boleniowy wobler co nie znaczy że to nie mogło się stać. Nie stosuję żadnych przyponów na bolenie. Wiążę agrafkę bezpośrednio do żyłki bo plecionki na te ryby nie używam. Gdybym stosował plecionkę być może wiązałbym fluorocarbon ale nie z obawy przed szczupakiem bo to żadne zabezpieczenie ale raczej po to żeby boleń nie zauważył linki.O ile to ma znaczenie bo Wisła nie niesie przejrzystej wody. Czasem myślę że zarybienia szczupaczkiem z hodowli sponsorują producenci przyponów na te ryby:-) Gdyby nie one nie byłoby tylu utrudnień w łowieniu. Pół biedy jakby się trafiały przyłowy po 80 cm i większe ale takich ryb już w wodach mojego okręgu nie ma i jest tylko problem z szczupaczą drobnicą:)))Skoro nie ma dużych to już lepiej żeby ich wcale nie było...No ale przy boleniach to akurat na tyle nieistotna kwestia że można ja pominąć.Gorzej z łowiniem okoni czy sandaczy. Bez przyponu tylko nerwy...

  • Sith 2018-05-30 10:39:08

    Piotrze, jakiej średnicy żyłkę używasz na bolenia? Dotąd nie miałem boleniowego sukcesu, ale być może dla tego, że używam plecionek.

  • barrakuda81 2018-05-30 11:32:04

    Kiedyś byłem tak "zainfekowany mądrościami" z internetu że łowiłem je nawet na 0.16mm... Przykro się do własnej głupoty przyznać ale czasem ku przestrodze poprostu trzeba:-) Teraz używam głównie żyłki 0.20 mm do lżejszego kija i przynęt natomiast jak mam zamiar łowić wększymi woblerami i czymś cięższym to daję żyłkę 0.22 mm. Chętniej jednak stosują 20 tkę bo jak zauważyłem jest ogromna różnica w odległości rzutu między jedną grubościa a drugą, jest róznica w komforcie łowienia i prowadzeniu przynęty. Niby to tylko "dwie setki" ale żyłka robi się zupełnie inna.Podejrzewam że ta 22 ka jest przekalibrowana i ma może 0.25 a 20 tka być może trzyma parametry. Tak jest w przypadku różnych producentów i biorąc pod uwagę ten sam typ linki. 0.20 mm wystarczy na większość boleni przy dobrym kiju nawet w silnym nurcie ale wędka musi pracować. Plecionki nie stosuję bo nie lubię. Hałasuje przy ściganiu, daje nieco krótsze rzuty a poza tym rzeką płynie mnóstwo zawiesin wnikających w strukturę plecionki co potęguje efekt hałasowania a może bolenie też to "słyszą"? Wystarczy spojrzeć na ostatnie metry żyłki po godzinie łowienia - jest pokryta osadem, szorstka. Wystarczy ją jednak przetrzeć i wraca do formy. Boleń w zasadzie zapina się sam nawet z kilkudziesięciu metrów na żyłce. tu plecionka nie jest potrzebna. Może jakbym celowo próbował polować na jakieś tam mityczne , metrowe bolenie wziąłbym plecionkę ale ja się łowieniem bawię a to byłby masochizm...Z żyłek fajne są np. Dragon HM 80, HM 60 ale nie tylko przecież jest też niezła Trabuccco T-Force a nawet o połowę tańsze żyłki Jaxona tak opluwane ostatnio w necie...Teraz chyba jadę na Eternum czy coś takiego za 12 zł bodajże i daje radę. I tak z 10 wyjazdów max i kosz bo żyłka schodzi szybko w takiej eksploatacji. Zawsze warto przed łowieniem sprawdzać ostatnie metry i odcinać kilka w razie stwierzdzenia ubytku wytrzymałości bo nic tak nie boli jak wobler zerwany przy energicznym wyrzucie albo nie daj Boże ryba...:-)

  • Przemas83 2018-05-31 14:11:20

    Jak tam Eryk łowisz cuś ;] pozdro!

  • erykom 2018-06-03 22:54:10

    A no łowie łowię Przemas :d

  • dejwi 2018-06-04 15:18:46

    Witam. Wobki których używacie na bolka to są tylko tonące? Zamierzam pouczyć się łowić bolenie, mam dużo bolków u siebie na małej rzece, ale jeszcze nie przynmieżałem się do nich. Czy gumy jakieś będą się sprawdzać? Z tego co wyczytałem to muszę bardzo szybko prowadzić przynętę tuż pod powierzchnią?

  • barrakuda81 2018-06-04 18:00:35

    Wiele zależy od rzeki w której masz zamiar łowić bo woda wodzie nierówna.Ja z racji tego że łowię w Wiśle czyli największej naszej rzece stosuję niemal wyłącznie woblerów tonących bo ważą swoje a ja walczę o metry.Drugą ich cechą jest to że te naprawdę ciężkie moge prowadzić wolno i głeboko jeśli jest taka potrzeba.Pływające jednak trzeba mieć bo przydają się np. w nocy albo kiedy mam żerującego cwaniaka poza zasięgiem lub nie mogę się wychylać.Wtedy wypuszczam wobler wzdłuż opaski z prądem nawet kilkadziesiąt metrów.To czasem jedyny sposób żeby gada oszukać a poza tym takie pływające "boleniowe" uklejki ( tonące ale nie te najcięższe zresztą też ) są rewelacyjną letnia przynętą na żerujące okonie w jeziorach i prowadzone " w twichingu" lusterkując kuszą garbusy kiedy guma i błystka nie dają rady.A wracając do boleni to są tzw. dedykowane gumy np. knight ale sprawdzi się prawie każda niezbyt ostro pracująca - można w razie czego przystrzyc płetwę. Czasem wykorzystywałem np. keitechy 4 calowe które straciły ogonek.Zamiast do kosza trafiały do pudełka z "boleniówkami".Prowadzone pod prąd drgały jak rasowy wobler i boleniom to czasem pasowało;) Nigdy nie łowiłem boleni na małej rzece ale coś mi mówi że ekspres może się nie sprawdzić.Zależy jak te ryby się w takim środowisku zachowują.Trzeba obserwowac i zapodać im to czego chcą.Każda woda rządzi się swoimi prawami i co na jednej jest rewelacja gdzie indziej może nie dac nawet brania.

  • barrakuda81 2018-06-06 20:02:31

  • barrakuda81 2018-06-06 20:10:28

  • Krawcu7 2018-06-06 21:11:14

    No , no fajne Bolki.. widzę , że Królowa i łowca w formie :)

  • barrakuda81 2018-06-07 22:04:59

    No to jeszcze jeden śledź z dzisiaj.Zaczynają się pokazywać ładne byki ale nie na końcu wędki niestety. Koncertów nadal nie ma ale rzeka żyje a to najważniejsze:-)

  • barrakuda81 2018-06-08 19:39:55

    Upał nie upał byle boleń "łupał":-) Czasem warto nawet na godzinkę popołudniu wyskoczyć.Straszna "lampa", gorąco jak w lipcu a to początek czerwca ledwie...Podobnie jak wczoraj - bardzo sporadycznie młodzież bije pod brzegiem a konkretne rapy na przykosach poza zasięgiem.Życie...:-(

  • Sith 2018-06-09 06:28:35

    Piękne rybki. Gratulacje!
    Dzięki Piotrze za obszerne porady. Ode mnie do Wisły daleko i nie ten Okręg, ale w Warcie poniżej Jeziorska jeden (a może kilka) bardzo mi zaszedł za skórę olewając nie tylko mnie (polowaliśmy we trójkę i nic). Przejdę na żyłkę i ponowię podejście.

  • erykom 2018-06-09 13:07:37

    Aleksandrze powiem Ci że zawsze stosuję plecionkę podczas łowienia boleni.Owszem łowiłem bolenie stosując żyłkę ale bardziej były to przyłowy bo wtedy nastawiałem sie tylko i wyłącznie na szczupaki.W tamtym roku plecionka mi się porwała i jakiś czas stosowałem żyłkę i niestety nie dopadłem żadnego bolka a założyłem plecionkę i jak ręką odjął-bolki zaczęły współpracować :) To nie tak że bolenie łowię tylko dlatego bo stosuję plećkę tylko podałem przykład że plecionka nie odstrasza boleni.Mojego największego bolenia złowiłem mająć założony przypon wolframowy.i nie był to przyłów bo celowo sie nastawiłem z przyponem na bolenie bo bardzo żerowały akurat szczupaki i miałem obawy że przywali szczupak i popłynie z przynętą.Każdy sie sugeruje tym co w ksiażkach piszą jak łowić bolenie itp ale nic nie zastąpi wiedzy zdobytej samemu nad wodą okraszonej setkami godzin z kijem w ręku.Każdy wędkarz może mieć swoje zdanie jak złowić dany gatunek i nie waże jak ważne że łowi :)

  • barrakuda81 2018-06-09 13:25:49

    To prawda.Ja np. łowię bolenie na żyłkę bo tak lubię.Mam swoje przyzwyczajenia, plecionka w tym rodzaju wędkowania mi nie podchodzi co nie znaczy że nie złowiłbym bolenia przy jej użyciu.Nie sądzę żeby jej widok w wodzie robił rybom różnicę bo woda w Wiśle np jest zawsze trącona.Wolę hol na monofilu ,lepiej mi się rzuca i prowadzi przynetę ale zaznaczam ,że to sa moje subiektywne odczucia. Po to mamy tyle rodzajów linek żeby każdy dopasował to co jemu odpowiada.W wędkarstwie jest wiele alternatywnych rozwiązań bo to nie matematyka:-) Najważniejsze żeby nam brały i to najlepiej te które hasają bezkarnie poza zasięgiem rzutu:-)

  • Sith 2018-06-10 06:43:40

    Mateuszu, jak dotąd miałem kłopoty ze złowieniem bolenia używając plecionki. Być może powodem tego są inne, poczynione przeze mnie błędy, ale muszę spróbować i zaryzykuję żyłkę. Jeśli i to nie da rezultatu, będę dalej poszukiwał sposobu na te ośmieszające mnie ryby... ;)

  • ryukon1975 2018-06-10 07:39:04

    Łowiłę bolenie na plecionki jak i na żyłki. Na każdy z tych rodzajów linek można na nie z powodzeniem polować. Należy tylko wziąć pod uwagę specyfikę używanego materiału.

  • Sith 2018-06-10 08:07:00

    Oho, Thrill - prawdopodobnie jeden z najskuteczniejszych woblerów na bolenia. Szkoda, że nie ma wersji pływającej co umożliwiłoby wypuszczenie z prądem i ściąganie z dużej odległości. Na płyciznach szbko osiada na dnie i ciągnie ze sobą całe warkocze syfu.
    Dwa lata temu w J. Edwarda (Zaniemyśl), podczas tarła uklei był również skuteczny na sandacze i okonie.

  • barrakuda81 2018-06-10 10:34:50

    To nie jest Thrill Aleksandrze ( o ile masz na uwadze wobler na zdjęciu Krzysztofa ) - znam je doskonale a boleniówki są często podobne kształtem. Przy wysoko uniesionej szczytówce można Thrilla poprowadzić płytko. Jeśli potrzebujesz czegoś co da się płycej prowadzić ( ale rzuty będą o jakieś 10-20 % krótsze lecz zadowalające ) polecam Spirita od A. Lipinskiego, zwłaszcza w kolorze szarym , barwa utlenionego ołowiu plus jasny brzuch na słoneczne dni. 7-mka waży chyba 9 gram ale lata nieźle.Ma inną pracę niż Thrill, nie odjeżdża na boki , idealny do obławiania przybrzeżnych burt, nawisów trawy tam gdzie chowają się małe ryby przed rapą.Dużo mi daje ryb ten wobler teraz.

  • Sith 2018-06-10 15:12:37

    Masz na myśli kolor D?

  • ryukon1975 2018-06-10 15:20:32

    Wobler legenda jeśli chodzi o bolenia. Dorado Tender 7 cm 12 g. Dał mi najwięcej i największe ryby tego gatunku.

  • barrakuda81 2018-06-10 20:21:25

    Tak dokładnie. Według mnie w słoneczne dni te ciemniejsze odcienie sa lepsze. Jednak warto tez rzucić jakimś np z powierzchnia holograficzna.Diabli wiedza czemu ale czasem taka "dyskoteka" działa nawet w jasny, słoneczny dzień i przy relatywnie przejrzystej wodzie.Jednak zawsze zaczynam od tego ciemniejszego i dopiero jesli nie działa to kombinuję dalej.



Reklama
Reklama