Życzę wytrwałości i sukcesów.Mnie już ciągnie nad rzekę ale muszę dać im trochę odpocząć niestety. Najważniejsze to wierzyć że to możliwe i robić swoje. Na początku to nie jest łatwe.Reszta będzie kwestią czasu i pochodną godzin spędzonych nad wodą.
Panowie gdzie szukać Bolków na Warcie w czerwcu ? Te, które oszukałem w maju, wyniosły się z dotychcasowych miejscówek. Jakich miejsc na rzece szukać w tak ciepłe dni ? Trzy czerwcowe wyjazdy za bolkami (dwa na Warcie i jeden na Odrze) na zero :/
Bladego pojęcia nie mam jaki charakter mają Twoje rzeki. Czy są tam ostrogi, opaski czy to dzikie odcinki.To strasznie trudno coś doradzić ale najbardziej uniwersalna jest jedna prawda - szukaj uklejek. Tam gdzie sie growadzą rapa wcześniej czy później przyjdzie.Trzeba jak zawsze obserwować bacznie wodę.U mnie na dzikiej Wiśle każdy większy warkocz czy przykosa może dać rybę.Jak są nawisy traw pod brzegiem i choćby metr wody są ukleje a jak one są to kwestia czasu jest pojawienie się bolenia.Gdzieś się musza pokazać.
Niestety dziś przegrana walka z boleniem + 100 cm :((( Ponad 20 lat spinningowania i pierwszy taki bolek na kiju.Dociągłem go do powierzchni i nagle zrobił zryw i plećka na węźle pękła :( A po jakichś 20 minutach jeszcze większy przywalił ale nie wierzę w to że to boleń bo takich boleni to chyba raczej nie ma że nagle odjazd lokomotywy przez kilka minut.Według świadków to był sum coś pod 2 m ale co i jak to nikt już się więcej nie dowie.Zresztą dziwne z drugiej strony żeby taki sum przywalił w woblera pędzącego jak Pendolino :)
Wiesz jak ciśnienie podnieść...:-)Też takiego chce , nawet przegrać moge byle wrażenia zostały! Nie ma co się szczypać tylko trzeba nad Wisłę zasuwać bo się same nie złowią.Może to nie Odra ale wierzę że tam gdzies ten mój pływa.
Ciśnienie to Ty mi jakiś czas temu podniosłeś tymi kilkoma boleniami złowionymi i jeszcze powrzucałeś tu zdjecia :) ))):d Ja niestety czasu miałem mało ale w końcu troszkę więcej czasu mam teraz.Najgorsze że ten drugi "boleń" wyciągnął prawie wszystką plećkę czyli jakieś 130 m i już wtedy wiedziałem że przegrałem.Domyślam sie że takie coś już mnie nad wodą może nigdy nie spotkać :p
Selfie z wkur....m bolkiem to ekstremalne doznanie.Chyba by trzeba było statyw ze sobą wozić ale jakby to wyglądało - ludzie nad wodą patrzyliby jak na czubka...:-) Sponiewierały mnie, umazały śluzem, omal znowu kotwica w łapie nie wyladowała i wróciły do wody zostawiając mi na pamiatkę smród i zdjęcia.Sporo brań, wyjść , odprowadzeń. Znowu duet Thrill&Spirit rozdawał karty:-)
Łowią ludzie ,łowią...I to napewno dużo ładniejsze ryby tylko nie wszyscy chcą się tym pochwalić.Liczę na to że w końcu przechytrzę któregoś z tych bolków , które mnie ignorują. A pojawiają się ryby których uderzenia łatwo pomylić z żerowaniem suma. Jak juz pojawią się pod brzegiem nie wiem czy to bóbr czy ryba.Jadą już do mnie nowe woblery, mam parę pomysłów i o ile bedzie czas to rzuce im wyzwanie.Tylko nie wiem czy nie powinienem zmienić sprzętu na mocniejszy bo w razie "w" może gorąco:-)
Siema Eryk. jak chcesz wygrać w tym roku ten fan to musisz się bardziej postarać ;] Ci co łowią na Odrze i udzielają się na forum też. Wisła rządzi! ale życzę szczęścia.....
Zamiast wspaniałego zdjęcia tutaj z życiówką mam kaca moralnego jakby ktoś mi w gębe napluł... Poszedł mi z Thrillem 5-tką boleń jakiego w życiu nie widziałem.Zakolczykowany oby nie śmiertelnie. Puściła żyłka na węźle przy agrafce...dobra,nowa,markowa 20-tka. Najgorsze jest to że zawsze dbam o węzły i inne detale.Te cholerne żyłki może i mają po 5 kilo ale na węźle i to podmęczonym pewnie ze 2 kg. To był pieprzony ekspress na sterydach, może z meterek...Nienawidzę takich sytuacji.Wyć się chce i tyle....
Pada...Jak mi Wisła pójdzie w górę a zrobi to bo jest wredna:-) moje szanse spadną strasznie...Woda bedzie opadać długo i pewnie zahaczy to o jesień.Taki los.Trzeba się chyba powoli szykować na zębate drapieżniki chociaż mi wcale do nich nie spieszno. Fajny bolesław.Jakiś taki wygrzbiecony.
Pada, ale może się trochę ochłodzi, bo w tym upale to ani rybki nie są zbyt chętne do współpracy, ani ja nie mam zbytniej chęci do wysmażania osobistego tłuszczyku... ;)
Gorąco było okrutnie ostatnio-to fakt.Rzeczywiście ryby współpracowały średnio.U mnie już się nawet słońce pokazuje a deszcz był niewielki.Jak patrzę na wskazania wodowskazów na pogodynce jest dobrze.W mediach jak zwykle robią "z igły widły".Może na Wiśle szczupaki ruszą? To już powoli nadchodzi czas na nie. Jedną ścinkę parę dni temu miałem...Zeżarł mi łownego woblera:-( Teoretycznie wrzesień powinien być super okresem na bolenie właśnie ale ostatnio moje obserwacje są inne ( mam na myśli niżówkę na rzece bez powodzi i anomalii ).Zobaczymy - trzeba być dobrej myśli:-)
Co wędkarz to inne przynęty :) Ale powinieneś się zaopatrzyć w kultowego juz Thrilla z Salmo,Gloog Hermes,Hunter Fantom.Koledzy coś Ci jeszcze od siebie dodadzą
Thrill koniecznie...Teraz lepsze były 5 tki ale przed jesienią 7 mki będą chyba lepszym wyborem. Hunter Spirit - warto mieć. Niezłe są woblery Hegemon sniper i inne.Jest teraz spora oferta wielkości, modeli i kolorow na stronie producenta. Polecam tez od czasu do czasu spróbować małym jerkiem.Mnie się sprawdza strikepro buster junior .Czasem ładnie do tego wychodzą.Wystarczy prowadzić pół metra pod powierzchnią jednostajnym tempem.A sliderka salmo już nie chciały...
Dzięki wszystkim za podpowiedzi. Może wreszcie uda mi się pokonać "torpedę"... ;)
Życzę wytrwałości i sukcesów.Mnie już ciągnie nad rzekę ale muszę dać im trochę odpocząć niestety. Najważniejsze to wierzyć że to możliwe i robić swoje. Na początku to nie jest łatwe.Reszta będzie kwestią czasu i pochodną godzin spędzonych nad wodą.
Sith im więcej ganiaj za bolkami a w końcu go dopadniesz a później to już z górki :) Boleniomania mnie już całkowicie pochłonęła :d
Panowie gdzie szukać Bolków na Warcie w czerwcu ? Te, które oszukałem w maju, wyniosły się z dotychcasowych miejscówek. Jakich miejsc na rzece szukać w tak ciepłe dni ? Trzy czerwcowe wyjazdy za bolkami (dwa na Warcie i jeden na Odrze) na zero :/
Bladego pojęcia nie mam jaki charakter mają Twoje rzeki. Czy są tam ostrogi, opaski czy to dzikie odcinki.To strasznie trudno coś doradzić ale najbardziej uniwersalna jest jedna prawda - szukaj uklejek. Tam gdzie sie growadzą rapa wcześniej czy później przyjdzie.Trzeba jak zawsze obserwować bacznie wodę.U mnie na dzikiej Wiśle każdy większy warkocz czy przykosa może dać rybę.Jak są nawisy traw pod brzegiem i choćby metr wody są ukleje a jak one są to kwestia czasu jest pojawienie się bolenia.Gdzieś się musza pokazać.
Niestety dziś przegrana walka z boleniem + 100 cm :((( Ponad 20 lat spinningowania i pierwszy taki bolek na kiju.Dociągłem go do powierzchni i nagle zrobił zryw i plećka na węźle pękła :( A po jakichś 20 minutach jeszcze większy przywalił ale nie wierzę w to że to boleń bo takich boleni to chyba raczej nie ma że nagle odjazd lokomotywy przez kilka minut.Według świadków to był sum coś pod 2 m ale co i jak to nikt już się więcej nie dowie.Zresztą dziwne z drugiej strony żeby taki sum przywalił w woblera pędzącego jak Pendolino :)
Wiesz jak ciśnienie podnieść...:-)Też takiego chce , nawet przegrać moge byle wrażenia zostały! Nie ma co się szczypać tylko trzeba nad Wisłę zasuwać bo się same nie złowią.Może to nie Odra ale wierzę że tam gdzies ten mój pływa.
Ciśnienie to Ty mi jakiś czas temu podniosłeś tymi kilkoma boleniami złowionymi i jeszcze powrzucałeś tu zdjecia :) ))):d Ja niestety czasu miałem mało ale w końcu troszkę więcej czasu mam teraz.Najgorsze że ten drugi "boleń" wyciągnął prawie wszystką plećkę czyli jakieś 130 m i już wtedy wiedziałem że przegrałem.Domyślam sie że takie coś już mnie nad wodą może nigdy nie spotkać :p
Selfie z wkur....m bolkiem to ekstremalne doznanie.Chyba by trzeba było statyw ze sobą wozić ale jakby to wyglądało - ludzie nad wodą patrzyliby jak na czubka...:-) Sponiewierały mnie, umazały śluzem, omal znowu kotwica w łapie nie wyladowała i wróciły do wody zostawiając mi na pamiatkę smród i zdjęcia.Sporo brań, wyjść , odprowadzeń. Znowu duet Thrill&Spirit rozdawał karty:-)
Więcej wyjść i "odprowadzeń" niż brań ale chociaż coś tam się działo:-)
Taka "rapinka" na pocieszenie. Słabo przed zapowiadanym załamaniem pogody.
Piotrze, pozamiatałeś w tym temacie! Nikt nie ma odwagi wyhylić się... Piękne rybki! :))
super bolki,ja nie mam szczęścia,może zle zwijam przynęte albo sam nie wiem
Łowią ludzie ,łowią...I to napewno dużo ładniejsze ryby tylko nie wszyscy chcą się tym pochwalić.Liczę na to że w końcu przechytrzę któregoś z tych bolków , które mnie ignorują. A pojawiają się ryby których uderzenia łatwo pomylić z żerowaniem suma. Jak juz pojawią się pod brzegiem nie wiem czy to bóbr czy ryba.Jadą już do mnie nowe woblery, mam parę pomysłów i o ile bedzie czas to rzuce im wyzwanie.Tylko nie wiem czy nie powinienem zmienić sprzętu na mocniejszy bo w razie "w" może gorąco:-)
Siema Eryk. jak chcesz wygrać w tym roku ten fan to musisz się bardziej postarać ;] Ci co łowią na Odrze i udzielają się na forum też. Wisła rządzi! ale życzę szczęścia.....
Zamiast wspaniałego zdjęcia tutaj z życiówką mam kaca moralnego jakby ktoś mi w gębe napluł... Poszedł mi z Thrillem 5-tką boleń jakiego w życiu nie widziałem.Zakolczykowany oby nie śmiertelnie. Puściła żyłka na węźle przy agrafce...dobra,nowa,markowa 20-tka. Najgorsze jest to że zawsze dbam o węzły i inne detale.Te cholerne żyłki może i mają po 5 kilo ale na węźle i to podmęczonym pewnie ze 2 kg. To był pieprzony ekspress na sterydach, może z meterek...Nienawidzę takich sytuacji.Wyć się chce i tyle....
Pada...Jak mi Wisła pójdzie w górę a zrobi to bo jest wredna:-) moje szanse spadną strasznie...Woda bedzie opadać długo i pewnie zahaczy to o jesień.Taki los.Trzeba się chyba powoli szykować na zębate drapieżniki chociaż mi wcale do nich nie spieszno. Fajny bolesław.Jakiś taki wygrzbiecony.
Pada, ale może się trochę ochłodzi, bo w tym upale to ani rybki nie są zbyt chętne do współpracy, ani ja nie mam zbytniej chęci do wysmażania osobistego tłuszczyku... ;)
Gorąco było okrutnie ostatnio-to fakt.Rzeczywiście ryby współpracowały średnio.U mnie już się nawet słońce pokazuje a deszcz był niewielki.Jak patrzę na wskazania wodowskazów na pogodynce jest dobrze.W mediach jak zwykle robią "z igły widły".Może na Wiśle szczupaki ruszą? To już powoli nadchodzi czas na nie. Jedną ścinkę parę dni temu miałem...Zeżarł mi łownego woblera:-( Teoretycznie wrzesień powinien być super okresem na bolenie właśnie ale ostatnio moje obserwacje są inne ( mam na myśli niżówkę na rzece bez powodzi i anomalii ).Zobaczymy - trzeba być dobrej myśli:-)
Możecie polecić jakieś dobre przynęty?
Co wędkarz to inne przynęty :) Ale powinieneś się zaopatrzyć w kultowego juz Thrilla z Salmo,Gloog Hermes,Hunter Fantom.Koledzy coś Ci jeszcze od siebie dodadzą
Thrill koniecznie...Teraz lepsze były 5 tki ale przed jesienią 7 mki będą chyba lepszym wyborem. Hunter Spirit - warto mieć. Niezłe są woblery Hegemon sniper i inne.Jest teraz spora oferta wielkości, modeli i kolorow na stronie producenta. Polecam tez od czasu do czasu spróbować małym jerkiem.Mnie się sprawdza strikepro buster junior .Czasem ładnie do tego wychodzą.Wystarczy prowadzić pół metra pod powierzchnią jednostajnym tempem.A sliderka salmo już nie chciały...