Reklama
  • krisbeer 2014-03-07 09:17:01

    Takie jakie można zobaczyć nad wodą. Jest ich wiele. Żyją nad tą wodą ludzie, zwierzęta, rośliny ogólnie toczy się życie i zachodzą zmiany. Dzieję się czasem dobrze a czasem źle, nie wiem dlaczego ale to źle zazwyczaj jest związane z człowiekiem.

     

    A tak to sie zgadza

    pozdrawiam

  • Forum wedkuje.pl 2014-03-07 15:57:45

    Panowie, do głowy mi nigdy nie przyszło łazić po krzakach i sprawdzać co wlazło do pozostawionych butelek. Ja jeżdżę na ryby a nie na sprzątanie świata, choć z drugiej strony jeżeli w moim kole będzie akcja sprzątania łowisk postaram sie zaangażować.

    Na komercyjnych przygotowane są worki na śmieci i jakoś wędkarze potrafią utrzymać tam porządek. Gdyby tak na łowiskach PZW ustalić przynajmniej punkty w których mozna zostawić worki ze śmieciami i ustalić dni ich wywozu (w porozumieniu z gminami którym powinno zależeć na zachowaniu porządku) to WIĘKSZOŚĆ wędkarzy zostawiała by tam swoje smieci.

    Może nie uratuje to świata ale jestem pewien że było by zdecydowanie czyściej nad wodą.

     

    Łowiska komercyjne są z reguły niewielkie, także droższe jak i też dobrze pilnowane, nie wyobrażam sobie rozstawiania worków wzdłuż rzek w miejscach trudno dostępnych. Nie łatwiej zabrać swoje śmieci po prostu z sobą? Jak ktoś miał siły zanieść nad wodę to chyba ma także zabrać je z powrotem. Ale dla wielu łatwiej wrzucić w krzaki, a wśród znajomych narzekać jak to jest brudno nad rzeką, jeziorem czy w lesie.

    Kristoph1 zgadzam się z Tobą łatwiej śmieci zabrać ze sobą, ale to nie działa (przynajmniej nie zawsze). Nie napisałem nic o rozkładaniu worków w miejscach ,,trudno dostępnych"" a jedynie o przygotowaniu stałych punktów gromadzenia smieci na łowiskach lub w ich pobliżu w miejscach ,,łatwo dostepnych"". Łowimy najczęciej na Wiśle w okolicach Maciejowic, zabieramy swoje śmieci z łowiska i wrzucamy je do kontenerów ustawionych na rynku w Maciejowicach, tak więc nawet nie wozimy ich do domu.

     

     

    Dla wielu nawet jeżeli będzie miał do kontenera 5 metrów to i tak rzuci byle gdzie swoje śmieci, korzystam z wielu przystani wędkarskich wszędzie są śmietniki nawet w takiej ilości by móc posortować swoje śmieci, ale dla wielu to za trudne, mózg ich tego nie ogarnia i walą gdzie popadnie byle nie do śmietnika, to za ich przyczyną walają się te śmieci w naszym otoczeniu. Przytoczę dwie zasłyszane rozmowy, kiedyś już o nich pisałem ale najbardziej utkwiły mi w głowie:

    Na pewnym jeziorze siedzi grupka wędkarzy, łowcy leszcza a że akurat nie brał to dyskutowali na przeróżne tematy. Temat zszedł właśnie na temat czystości nad wodami, i w tym momencie jeden wędkarz mówi do drugiego: - "ja wszystkie swoje śmieci zbieram i wrzucam do reklamówki"; a ten do niego - " zabierasz do domu?"; ten pierwszy odpowiada- "nie, wieszam na drzewie, co roku wiosną sprzątają więc i moje śmieci zabiorą". 

    Jak to usłyszałem myślałem, że szlag mnie trafi bo akurat co wiosnę tam z innymi kolegami i instytucjami sprzątam.

    Inna sytuacja : spływa do przystani łódka, na niej dwóch wędkarzy. Znoszą do auta swoje klamoty, silnik, echosondę , wędki itd, w pewnym momencie jeden do drugiego mówi: - "a te puszki i śmieci to gdzie?" , na to drugi odpowiada:- "wrzuć do jakiegoś worka, po drodze wyrzucimy do rowu!", Na przystani są kontenery, od pomostu jakieś 50 metrów.

    Niedługo jak co roku pojadę z członkami mego koła sprzątać właśnie po takich burakach, bo nie mogę patrzeć na te butelki, wiadra, lodówki i innego rodzaju śmieci.

    Wodom Cześć

  • Artur z Ketrzyna 2014-03-07 17:36:45

    Artur, my tu piszemy o zmianach na lepsze a Ty piszesz że nie będzie lepiej jak jest bo jest pięknie i wspaniale.

    6.30 Pobudka !


    Właśnie piszecie, i nic po za tym. Ja piszę, że było lepiej i ludzie potrafili jakoś trzymać porządek wokół siebie i na czyn się zebrać. Dziś jak to powiesz to uznają cię za wariata... Każdy zarzeka się że zabiera po sobie śmieci, dziwne to ciekawe skąd one się biorą?
    Chcesz zmian, to jak już pisałem takie rzeczy na zebraniu. Możesz zaproponować do powrotu do tego co było. Czyn lub składka. Postawisz kontenery, to może paru tam swoje śmieci wżuci...
    Lub dasz na paliwo dla strażników lub innych służb porządkowych. I wtedy śmieci szybko zaczął znikać...


  • Reklama
  • ryukon1975 2014-03-07 18:15:13

    Na zebraniu Artur to Ty możesz sobie zmienić krzesło. Dlatego że jest ich 300 po jednym dla każdego z koła a zajętych tylko 25. Taki stan rzeczy trwa od dziesięcioleci i tylko nieliczni jeszcze biją głową w mur wierząc w cud.

    Dlatego czasem pisze się tu o takich rzeczach jak sprzątanie po sobie to wszystko co można zrobić. Jednak sukcesem będzie jeśli choć nieliczni młodzi zrozumieją że woda im się odpłaci za szacunek do niej i przyrody ogólnie.                                                  

  • Artur z Ketrzyna 2014-03-07 18:50:19

    Na zebraniu Artur to Ty możesz sobie zmienić krzesło. Dlatego że jest ich 300 po jednym dla każdego z koła a zajętych tylko 25. Taki stan rzeczy trwa od dziesięcioleci i tylko nieliczni jeszcze biją głową w mur wierząc w cud.

    Dlatego czasem pisze się tu o takich rzeczach jak sprzątanie po sobie to wszystko co można zrobić. Jednak sukcesem będzie jeśli choć nieliczni młodzi zrozumieją że woda im się odpłaci za szacunek do niej i przyrody ogólnie.                                                  


    Nie tyko. Jest 25 członków, i jeśli 13 będzie za to możesz uchwałę przegłosować...
    I ona będzie też obowiązywać tych co nie byli na zebraniu.

  • ryukon1975 2014-03-07 19:16:06

    UCHWAŁA ot huczne słowa i wszystko. Ciekawe zatem co mnie w tym roku nowego obowiązuje po WALNYM zapewne znów się nigdy nie dowiem. :)

  • Forum wedkuje.pl 2014-03-07 19:23:42


  • Reklama
  • Artur z Ketrzyna 2014-03-07 19:27:31

    UCHWAŁA ot huczne słowa i wszystko. Ciekawe zatem co mnie w tym roku nowego obowiązuje po WALNYM zapewne znów się nigdy nie dowiem. :)
    I czasami na tym tracisz...
    Ale co z oczu to i z serca...

    I tyle powiem. Bo po co?

  • ryukon1975 2014-03-07 19:35:02

    Co tracę puste słowa zapisane przez kilku zapaleńców po to by przeleżały rok gdzieś w kącie i nawet nikt ich nie przeczyta ?

    Tyle w temacie bo to nie temat to kabaret się zrobił a miało być o ochronie środowiska.

  • Artur z Ketrzyna 2014-03-07 19:44:42

    Co tracę puste słowa zapisane przez kilku zapaleńców po to by przeleżały rok gdzieś w kącie i nawet nikt ich nie przeczyta ?

    Tyle w temacie bo to nie temat to kabaret się zrobił a miało być o ochronie środowiska.


    Tak czasami bywa, nie wiesz nie możesz z tego skowytać.
    Dla ciebie puste słowa.
    A jakie są te napisane przez Ciebie na forum? Jeśli nie idziesz na zebranie i nie starasz się ich wprowadzić w życie?

  • ryukon1975 2014-03-07 19:55:41

    Ja tu piszę z innymi o wędkarstwie czy słowa puste ? Nie, skorzystałem wiele razy z wymiany zdań z innymi wędkarzami. Teraz wróć do postu #7361886 i zobacz że jak to w rozmowie z Tobą bywa zawsze schodzi na "takie rzeczy na zebraniu". Jednak to zebranie jak praktyka wskazuje interesuje niewielu. 

  • Reklama
  • Artur z Ketrzyna 2014-03-08 07:47:49

    Ja tu piszę z innymi o wędkarstwie czy słowa puste ? Nie, skorzystałem wiele razy z wymiany zdań z innymi wędkarzami. Teraz wróć do postu #7361886 i zobacz że jak to w rozmowie z Tobą bywa zawsze schodzi na "takie rzeczy na zebraniu". Jednak to zebranie jak praktyka wskazuje interesuje niewielu. 

    Bo tylko niewielu ma tą świadomość że będąc na zebraniu mogą coś zmienić.
    Tak schodzi. Dlaczego?
    Bo wielu mówi jak im źle, co oni by nie zrobili.
    Ale to są tylko puste słowa bo nie zamienione w czyn.

    Każdy umie narzekać, ale nawet jak da mu się możliwość to zmienić, to większość się chowa i udaje że jego ten problem nie dotyczy, choć jeszcze przed chwilą tak głośno o tym pisał.

  • ryukon1975 2014-03-08 08:02:15

    Więc napisz mi jaką prośbę i do kogo oby tylko nie do Boga (bo nie zawsze mnie niedobrego słucha:)) aby za rzekę na której łowię choć w najmniejszym stopniu odpowiadało miejscowe Koło a nie wszystkie decyzje mniej czy bardziej ważne narzucane są odgórnie i to nawet nie z ZO tylko jeszcze z większej odległości bliżej nieokreślony "ichtiolog" podejmuje decyzje.

    Oczywiście chodzi mi tu tylko o zarybienia (jakie gatunki, w jakiej ilości) bo tu teoretycznie PZW coś może a nawet powinno, na inne rzeczy takie jak np. ochrona wody nawet ZG nie ma najmniejszego wpływu.

  • Artur z Ketrzyna 2014-03-08 20:06:07

    Więc napisz mi jaką prośbę i do kogo oby tylko nie do Boga (bo nie zawsze mnie niedobrego słucha:)) aby za rzekę na której łowię choć w najmniejszym stopniu odpowiadało miejscowe Koło a nie wszystkie decyzje mniej czy bardziej ważne narzucane są odgórnie i to nawet nie z ZO tylko jeszcze z większej odległości bliżej nieokreślony "ichtiolog" podejmuje decyzje.

    Oczywiście chodzi mi tu tylko o zarybienia (jakie gatunki, w jakiej ilości) bo tu teoretycznie PZW coś może a nawet powinno, na inne rzeczy takie jak np. ochrona wody nawet ZG nie ma najmniejszego wpływu.

    O tym pisałem w innym wątku temu poświęconemu.
    Jest uprawniony i on ma operat, w nim planowane/zobowiązane kwoty zarybieniowe.
    Koło też może ze swoich środków przeprowadzić zarybienie ale tylko i wyłącznie za zgodą i nadzorem uprawnionego do rybactwa.
    Uprawniony jest zobowiązany do dbania o łowisko i ma prawo je chronić. Tak więc nie rozumiem twego stwierdzenia; "na inne rzeczy takie jak np. ochrona wody nawet ZG nie ma najmniejszego wpływu."
    PZW nawet, ma to w statucie...
    Jeśli chodzi o koło, może się zwrócić do okręgu o oddanie im pod opiekę dane łowisko, np.; w celu stworzenia tam łowiska specjalnego. Oczywiście i tak nie pozbędziesz się nadzoru ze strony uprawnionego. On odpowiada za gospodarowanie na tej wodzie w myśl umowy którą podpisał. Koło jest jednostką terenową bez osobowości prawnej i działa w imieniu okręgu do którego przynależy. Dlatego też ma ograniczone prawa i na niektóre czynności musi mieć (dodatkowe) upoważnienie.



Reklama
Reklama