Reklama
  • argul2011-11-24 09:13:16

    Witam okonie na wiśle zarażone są jakimś pasożytem który jest w mięsie.Wygląda to jak cienka czerwona nitka zwinięta w kłębek .

  • 89krzysztof 2011-11-24 10:37:32

    1. Nie jem okoni, bo nie lubię ich skrobać. 2. Mój sąsiad, który za okoniami przepada nic takiego nie stwierdził. Gdzie w tej Wiśle okonie są chore? 

  • lawdzoj82 2011-11-24 11:10:15

    U mnie od powodzi z tamtego roku we Włocławku non stop trafiamy chore okonie nie wszystkie ale  większość ma pasożyta

  • jurek 2011-11-24 11:57:35

    To nie tylko okonie , lecz również sandacze , szczupaki i wiele białorybu , a zaczęło się to od przyduchy w Stoczni Rzecznej w Płocku ( akwen ponad 13 h i głębokość 5 m ) , padło wtedy grubo ponad 15 ton ryb --------------- A tym pasożytem jest nicień , jest on w mięśniach ryb ( niedawno pisałem o tym )

                                            A tu podam link do tego co się wtedy stało

    Straszliwa katastrofa, której urzędnicy nie chcieli zapobiec!

                                                                            

  • Reklama
  • 89krzysztof 2011-11-24 12:09:03

    czyli jakieś 400km wcześniej w Wiśle chorych okoni nie ma.

  • wodniczeek 2011-11-24 12:17:08

    To nie tylko okonie , lecz również sandacze , szczupaki i wiele białorybu , a zaczęło się to od przyduchy w Stoczni Rzecznej w Płocku ( akwen ponad 13 h i głębokość 5 m ) , padło wtedy grubo ponad 15 ton ryb --------------- A tym pasożytem jest nicień , jest on w mięśniach ryb ( niedawno pisałem o tym )

                                            A tu podam link do tego co się wtedy stało

    Straszliwa katastrofa, której urzędnicy nie chcieli zapobiec!

                                                                            



    masakra! x0 straszny widok. Cos musi wywolywac ta chorobe? moze za dudo chemi w wodzie i to powoduje rozwoj pasozyta?

  • jurek 2011-11-24 12:25:13

    Jak przeczytasz ten artykuł z linka , to będziesz wiedział , tam produkuje się wielkie jednostki pływające dla zachodnich krajów , specjalne farby do wody morskiej i tez farby po to , żeby glony się nie przyczepiały --- wiec bardzo szkodliwe nie tylko dla ryb , a kilka ton ryb zostało na dnie akwenu , bo jest tylko 7-10 m  brama połączona z Wisłą , więc te ryby rozkładając się na dnie tego akwenu pozostawiły w wodzie wiele bakterii i bakcyli

  • argul 2011-11-24 20:14:31

    to nie są te same pasożyty co na białorybie na płociach są to czarne kropki a te w okoniach to jak nitka wyczytałem w necie że te pasożyty są w naszym morzu w dorszach i trociach

  • Reklama
  • jurek 2011-11-26 15:09:23



    argul to nie są te same pasożyty co na białorybie na płociach są to czarne kropki a te w okoniach to jak nitka wyczytałem w necie że te pasożyty są w naszym morzu w dorszach i trociach

    Są to    nicienie  , Instytut w Olsztynie przebadał te ryby i stwierdził , nie ma to nic wspólnego z czarnymi wyrostkami ( kropkami ) na białych rybach  , że są to czerwone cieniutkie czerwone nicienie , są w 7 gatunkach ryb .

  • Szczuply koles 2011-11-26 15:30:29

    potwierdzam !! w Gostyninie kupił mój dziadek na targu , takie piękne okonie lecz po oskrobaniu nicienie !!!! Nawet założyłem o tym wątek na forum. Okonie z pasożytami

  • jurek 2011-11-26 15:49:25

    Zgadza się Łukaszu jest ten wątek , tylko trzeba go poszukać w forum , albo Ty możesz znaleźć go w swojej aktywności na swojej stronie .


                               Tu link do Twojego wątku : http://forum.wedkuje.pl/post/okonie-z-pasozytami/348530/0

  • mimi127 2011-11-26 15:49:51

    Witam. To jest zagrożenie dla ludzi. Jeżeli instytut nie chce robić badań pod wzglendem nicieni i uważa je za bespieczne  to jest coś nie tak. Pasożyt sam nie wyginie!  Ciawe z kąd sie wzioł?(podobno był przed przyduchą w Płocku) ........ spójrzcie pod względem myślistwa , WŁOŚNICA w dzikach też jest bardzo groźna dla ludzi! I każdy myśliwy a nawet kłusownik dobrze o tym wie żeby nie jeść dziczków bez przebadanie ich mięsa....   Oba pasożyty  pochodzą z tej samej rodziny!.... Czyli? Dorosła forma ginie podczas obróbki termicznej a PRZETWARNIKI (jaja ) dają rade pod wpływem wysokiej temperatury.. To jest tak jak z wąglikiem który występuje w narurze w tropikach.

  • Reklama
  • jurek 2011-11-26 16:07:46

    Beato , te przebadane w Olsztynie , mają inne nicienie , człowiek nie może się nimi zarazić ( choć może by miał jakieś problemy gastryczne ) , niemniej to władze PZW powinny zareagować i leczyć te ryby dla dobra wędkarstwa i wędkarzy . Pamiętam , jak 10 lat temu w jednym jeziorze ryby miały w jelitach białe tasiemce , nikt nic nie robił i po roku te pasożyty same zniknęły , więc na pewno to wina samej przyrody , bo wtedy jezioro było całe zielone od glonów i sinic poprzez upalne lato .

  • mimi127 2011-11-26 16:15:27

    Jurku, dbasz o swoje wody. Podziwiam i jestem pełna uznania. Może byś zajrzał poniżej zapory we Włocławku?  To jest tylko prośba  ale jak możesz to skontroluj tą wode. Pozdrawiam i życze efektywnych łowów!

  • mimi127 2011-11-26 16:19:22

    Beato , te przebadane w Olsztynie , mają inne nicienie , człowiek nie może się nimi zarazić ( choć może by miał jakieś problemy gastryczne ) , niemniej to władze PZW powinny zareagować i leczyć te ryby dla dobra wędkarstwa i wędkarzy . Pamiętam , jak 10 lat temu w jednym jeziorze ryby miały w jelitach białe tasiemce , nikt nic nie robił i po roku te pasożyty same zniknęły , więc na pewno to wina samej przyrody , bo wtedy jezioro było całe zielone od glonów i sinic poprzez upalne lato .


     

    Mam nadzieje że to paskudztwo zniknie , chosiaż narazie jest tendencja rosnąca wśród ryb zamieszkujących naszą Wisłe

  • jurek 2011-11-26 16:41:30

    No wiesz mieliśmy powodzie w zeszłym roku 2 razy , to i badziewia naniosło w rzekach ( przecież były pozalewane szamba , cmentarze itp.


    Link ....
    Powodziowa Polska

  • mimi127 2011-11-26 16:56:43

    Jureczku, w ziemi nie rozwijają sie pasozyty ryb(mowa o cmentarzach), pasożyt prawdopodobnie dostał się z ryb z hodowli. Nie wiem ale tak myśle Mała różnorodność genetyczna powoduje że ryby chorują

  • Reklama
  • jurek 2011-11-26 17:22:30

    No masz rację Beato , przecież wzdłuż rzek jest położonych masę prywatnych stawów i akwenów komercyjnych , to te ryby zasiliły sporo dużych rzek . A i tak jest wielki problem z wirusem , który zaatakował prywatne stawy hodowlane ( nawet był poruszany temat w programie " Uwaga " w TVN )

  • mimi127 2011-11-26 17:34:35

    No masz rację Beato , przecież wzdłuż rzek jest położonych masę prywatnych stawów i akwenów komercyjnych , to te ryby zasiliły sporo dużych rzek . A i tak jest wielki problem z wirusem , który zaatakował prywatne stawy hodowlane ( nawet był poruszany temat w programie " Uwaga " w TVN )


     

     Tak tak, ale rozmawiamy o pasożycie nie wirusie karpi. Pasożyt może być gwoździem do trumny zarażonych wirusem ryb... Trzeba poruszyć służby wetynaryjne i sanepid żeby zidentyfikowali tą chorobe. Nadużywanie antybiotyków w stawach hodowlanych spowodowało uodpornienie (niby nie groźnych wirusów) na leki. Co może spowodować PANDEMIE w środowisku wodnym otaczających nas wód . A to doprowadzi napewno do zagłady bardzo dużej populacji ryb spokojnego żeru a w następstwie drapieżników w naszych wodach.:((((

  • cierpliwy1 2011-11-26 18:52:15

    Łowię w Płocku sandacze i zaręczam, że w tym roku u żadnego nie znalazłem nicieni.Okonie na pewno mają. Inne ryby nie wiem ,ponieważ ich nie łowię.Daliśmy jednego okonia do badania i okazało się ,że po usmażeniu pasożyt jest nie groźny ,natomiast żywy jest bardzo szkodliwy,może dojść do perforacji jelit.Nicień ten generalnie umieszcza się w jelitach ,ale jak jest go dużo wchodzi w inne części okonia.Podpowiedź jest taka ,aby po złowieniu ryba jak najdłużej żyła ,ponieważ po uśmierceniu jej, nicienie z jelit natychmiast przechodzą w inne części rybki.Czyli łowimy ,zabieramy i w domu zabijamy, następnie natychmiast oprawiamy.Smacznego

  • cierpliwy1 2011-11-26 19:10:57

    Skąd wzięły się nicienie ,tego nie wiem .Możliwe ,że wiąże się to z masowym padnięciem ryb w ubiegłych latach na terenie akwenu stoczniowego.Prawdą jest ,iż ryby w stoczni były systematycznie podtruwane ,dopiero jak złożyłem zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa poprzez firmy działające w okół akwenu stoczniowego ,przez ostatnie dwie zimy wszystkie ryby przetrwały.Wiem ,że policja w szerokim zakresie prowadziła dochodzenie .Przesłuchiwali wielu ludzi  , w każdym  zakładzie  szukali śladów szkodliwych substancji itd.Nikomu nie udowodnili trucia ,ale już dwa lata mamy spokój a echo akcji słychać do tej pory.

  • cierpliwy1 2011-11-27 16:30:35

    Przepraszam zapomniałem zaznaczyć ,iż zawiadomienie do prokuratury złożyłem w imieniu trzech płockich kół: Relax,Wędkarz i Mazowsze przy PSMLiW

  • jurek 2011-11-28 16:27:24



    cierpliwy1 Przepraszam zapomniałem zaznaczyć ,iż zawiadomienie do prokuratury złożyłem w imieniu trzech płockich kół: Relax,Wędkarz i Mazowsze przy PSMLiW




    To trzeba było pokazać to zawiadomienie , ja udowodniłem , że chodziłem co dzień i robiłem filmy oraz informowałem Premiera RP, Prezydenta , Rzecznik Osób Obywatelskich , Ministra Środowiska ----- i mam od wszystkich odpowiedzi ( chociaż dwoje z tych osób już nie żyje )

  • cierpliwy1 2011-11-29 20:50:15



    cierpliwy1 Przepraszam zapomniałem zaznaczyć ,iż zawiadomienie do prokuratury złożyłem w imieniu trzech płockich kół: Relax,Wędkarz i Mazowsze przy PSMLiW




    To trzeba było pokazać to zawiadomienie , ja udowodniłem , że chodziłem co dzień i robiłem filmy oraz informowałem Premiera RP, Prezydenta , Rzecznik Osób Obywatelskich , Ministra Środowiska ----- i mam od wszystkich odpowiedzi ( chociaż dwoje z tych osób już nie żyje )

    Przepraszam bardzo,że w ogóle piszę o tym co udało mi się zrobić dla dobra wędkarstwa i przepraszam , że Ci nie pokazałem tego pisma więcej się to nie powtórzy.Ja po prostu jak mam coś robić to robię i się tym raczej nie chwalę.

  • Reklama
  • jurek 2011-11-30 09:35:25

    Jednak dobrze , żeby wiedzieli wszyscy , że coś robisz dobrego dla wędkarstwa .................... swoje dane personalne zawsze można zamazać markerem

  • Forum wedkuje.pl 2011-12-21 17:48:53

    Witam. To jest zagrożenie dla ludzi. Jeżeli instytut nie chce robić badań pod wzglendem nicieni i uważa je za bespieczne  to jest coś nie tak. Pasożyt sam nie wyginie!  Ciawe z kąd sie wzioł?(podobno był przed przyduchą w Płocku) ........ spójrzcie pod względem myślistwa , WŁOŚNICA w dzikach też jest bardzo groźna dla ludzi! I każdy myśliwy a nawet kłusownik dobrze o tym wie żeby nie jeść dziczków bez przebadanie ich mięsa....   Oba pasożyty  pochodzą z tej samej rodziny!.... Czyli? Dorosła forma ginie podczas obróbki termicznej a PRZETWARNIKI (jaja ) dają rade pod wpływem wysokiej temperatury.. To jest tak jak z wąglikiem który występuje w narurze w tropikach.
     
    A więc nicieni pasożytujących na rybach jest sporo ,tak jak ogromną część tego typu  - stanowią pasożyty człowieka i innych ssaków.   "Ciawe z kąd sie wzioł? " ( dosłowne tłumaczenie na język polski to "Ciekawe skąd się wziął ?" ) Nie ma problemu , już odpowiadamy -  Z KOSMOSU , to tłumaczyłoby zresztą nieco zapomnianą  teorię panspermii ... Ale podejdźmy do sprawy poważnie... Te kilka popularnych nicieni atakujących ryby to : Pseudoterranova decipiens. Jest to nicień , dorastający do ok 4 cm długości , którego larwy bytują w jelitach i mięsie dorsza.  Kolejny nicień to Contracoecum i Anisakis . Docelowym , ostatecznym żywicielem pasożytów morskich ryb , jest zwykle ssak morski z rodzaju walenie a ,że środowiska jelita u człowieka jest podobne jak u morskich ssaków - człowiek również może zarazić się larwami , jedząc niedostatecznie przygotowane ryby zakażone nicieniem. Pasożyty skutecznie niszczy gotowanie ryby w temperaturze 60 st C oraz mrożenie w temperaturze - 20 stopni C. Czasem jednak pomimo tych zabiegów mogą pojawić się stany alergiczne. Larwy nie przeżywają długo w przewodzie pokarmowym człowieka , ponieważ nie są wyspecjalizowane pod względem takiego  pasożytnictwa. Z biologicznego punktu widzenia , porównania ich do zatem do innego nicienia - włośnia krętego albo do grzybów , plechowców czy bakterii Gram dodatnich ,  ( tworzących PRZETRWALNIKI ,  ENDOSPORY a nie  "PRZETWARNIKI " , stanowi kompletny absurd i niezrozumienie sytuacji. Przetrwalniki to forma jaką przyjmuje organizm w celach przetrwania niekorzystnych warunków ( susza , spadek temperatury , działanie substancji o właściwościach antybiotycznych na bakterię - która wytwarza wtedy wielowarstwową otoczkę zwaną cystą a także endospory.  Bakterią tworzącą przetrwalnik jest np : Mycobacterium Tuberculosis ( kwasoodporny prątek Kocha ). Grzyby tworzą sklerocje , rośliny bulwy i cebule ( organy przetrwalnikowe , spichrzowe ).  JAJO nazwane tutaj komicznie "PRZETWARNIKIEM "- to jedna ze wstępnych faz rozwoju organizmu u wielu stworzeń , tak się akurat składa ,że również u nicieni. Niektóre choć nieliczne są jajożyworodne( np włosień kręty albo wykazują obojnactwo (glista ludzka ). Nicienie to stworzenia rozdzielnopłciowe to znaczy , że wyróżnia się płcie a osobniki danej płci produkują gamety rozrodcze zwane plemnikiem i komórką jajową ( też zwana jajem ).NIE MA U NICIENI ŻADNYCH PRZETRWALNIKÓW A JUŻ NA PEWNO "PRZETWARNIKÓW "! Włosień kręty wywołuje chorobę zwaną trychinellozą albo włośnicą ... Włośnica spowodowana jest spożyciem larw zawartych w  niedostatecznie przygotowanym mięsie świniowatych ( świnia , dzik ) . Pod wpływem eznymów trawiennych otoczka larwy rozpuszcza się i larwy wędrują do jelita cienkiego. Po upływie 2 dni zaczynają rozród. Larwy wydostają się poza błonę śluzową jelita i drogą krwionośną wędrują do mięśni. I tak zaczyna się ciężka niebezpieczna choroba będąca konsekwencją braku higieny w zakresie żywienia. Niewiele to ma naprawdę wspólnego z nicieniami pasożytującymi na rybach , a więc nie wiem skąd te porównania i rojenia. Wąglik czyli Gram dodatnia bakteria chorobotwórcza Bacillus Anthracis to drobnoustrój wytwarzający właśnie przetrwalniki . Wywołuje on chorobę zwaną wąglikiem która występuje w 3 odmianach : jelitowej i płucnej ( bardzo groźne i o ciężkim przebiegu ) oraz skórna zwana czarną krostą ( o przebiegu  nieco łagodniejszym ). WĄGLIK , BAKTERIA ŻYJE W GLEBIE I JEST KOSMOPOLITYCZNA ( ŻYJE NA CAŁYM ŚWIECIE ) . Tak więc : piszesz bajki , bajki i jeszcze raz bajki  - Mademoiselle  Przetwarnik.

  • Forum wedkuje.pl 2011-12-21 18:06:24

    I żyje ta bakteria pełnią życia bo jest organizmem komórkowym a więc takim na , które działa zjawisko antybiozy , apoptozy ( śmierć komórki ) jak również podział komórkowy : mitoza , mejoza. . Teraz cofnij się do bzdur na temat "leków na wirusa " atakującego karpie . Już na tysiące kilometrów w każdą stronę - widać dokładnie , że mylisz organizm komórkowy jakim jest bakteria z  wirusem  . Wirus to  białkowy twór zakaźny , który jest pasożytem ( ale pasożytem ) obligatoryjnym - to znaczy istnieje tylko dzięki komórce w które replikuje (  a nie się rozmnaża ). CDN , CDN.

  • Forum wedkuje.pl 2011-12-21 18:21:59

    No masz rację Beato , przecież wzdłuż rzek jest położonych masę prywatnych stawów i akwenów komercyjnych , to te ryby zasiliły sporo dużych rzek . A i tak jest wielki problem z wirusem , który zaatakował prywatne stawy hodowlane ( nawet był poruszany temat w programie " Uwaga " w TVN )


     

     Tak tak, ale rozmawiamy o pasożycie nie wirusie karpi. Pasożyt może być gwoździem do trumny zarażonych wirusem ryb... Trzeba poruszyć służby wetynaryjne i sanepid żeby zidentyfikowali tą chorobe. Nadużywanie antybiotyków w stawach hodowlanych spowodowało uodpornienie (niby nie groźnych wirusów) na leki. Co może spowodować PANDEMIE w środowisku wodnym otaczających nas wód . A to doprowadzi napewno do zagłady bardzo dużej populacji ryb spokojnego żeru a w następstwie drapieżników w naszych wodach.:((((

    "Tak tak, ale rozmawiamy o pasożycie nie wirusie karpi. "                                                          
    A wirus to niby  co  "Nature Boy " , zdrowy chłopak ? Czym jest wirus jeśli nie skończonym , wysoce wyspecjalizowanym pasożytem ? Wirus replikuje kosztem komórki do której wnika . Wszelkie zaburzenia w obrębie procesów życiowych komórki ( niedotlenienie, osłabienie sił obronnych , współistniejąca choroba , stres , niedożywienie i wewnątrzkomórkowe  zaburzenia przemian energetycznych z tym związane  - powodują gwałtowną replikację pasożyta jakim jest WIRUS.Wirus może tez atakować bakterie  - namnażają się wewnątrz cytoplazmy bakterii  i powodują jej śmierć , inne z kolei wbudowują się w chromosom bakterii i stają się częścią podziału komórkowego ( tj tkwią uśpione wewnątrz bakterii jako tzw episom) - w obu przypadkach jest to tzw bakteriofag. Wirus PASOŻYT -   nie rozmnaża się a replikuje swój kwas nukleinowy ( RNA , DNA )

  • Forum wedkuje.pl 2011-12-21 18:30:24


  • perwer 2011-12-21 18:30:33

    Bartuś ,a jaki zastosowałeś przepis na wirus żeby sie tak rozprzestrzenić i zakazić forum?

  • Forum wedkuje.pl 2011-12-21 18:33:46

    No masz rację Beato , przecież wzdłuż rzek jest położonych masę prywatnych stawów i akwenów komercyjnych , to te ryby zasiliły sporo dużych rzek . A i tak jest wielki problem z wirusem , który zaatakował prywatne stawy hodowlane ( nawet był poruszany temat w programie " Uwaga " w TVN )

    Cytat Pani Mimi :

    "Nadużywanie antybiotyków w stawach hodowlanych spowodowało uodpornienie (niby nie groźnych wirusów) na leki.  "

     Moja odpowiedź :
    Wirus to twór białkowy , który nie ma budowy komórkowej . ZJAWISKO ANTYBIOZY DZIAŁA TYLKO W PRZYPADKU  ORGANIZMÓW KOMÓRKOWYCH : RIKETSJE , NIEKTÓRE GRZYBY , BAKTERIE itp. Antybioza polega na wstrzymywaniu  AKTYWNOŚCI KOMÓRKOWEJ u jednego organizmu przez inny - niedopuszczanie go do sfery życiowej , co odbywa się poprzez produkcję określonych substancji : np pleśń wytwarzająca penicylinę ...   Antybioza ma na celu HAMOWANIE AKTYWNOŚCI KOMÓRKOWEJ - A WIĘC WYSTĘPUJE U ORGANIZMÓW KOMÓRKOWYCH  A NIE U WIRUSÓW KTÓRE NIE MAJĄ BUDOWY KOMÓRKOWEJ.                                                                  

  • Forum wedkuje.pl 2011-12-21 19:58:37

    Beato , te przebadane w Olsztynie , mają inne nicienie , człowiek nie może się nimi zarazić ( choć może by miał jakieś problemy gastryczne ) , niemniej to władze PZW powinny zareagować i leczyć te ryby dla dobra wędkarstwa i wędkarzy . Pamiętam , jak 10 lat temu w jednym jeziorze ryby miały w jelitach białe tasiemce , nikt nic nie robił i po roku te pasożyty same zniknęły , więc na pewno to wina samej przyrody , bo wtedy jezioro było całe zielone od glonów i sinic poprzez upalne lato .
      Cytat :Pamiętam , jak 10 lat temu w jednym jeziorze ryby miały w jelitach białe tasiemce , nikt nic nie robił i po roku te pasożyty same zniknęły , więc na pewno to wina " Moja odpowiedź :
    Ten biały tasiemiec to płaziniec , tasiemiec rybi o dżwięcznej nazwie Ligula . Polska nazwa to rzemieniec ( Ligula intestinalis ).Wywołuje u ryb chorobę zwaną ligulozą. Ten tasiemiec jest jadalny (choć mało kto się na to decyduje ) a w dodatku zdrowy , bo bardzo bogaty w witaminę B12. Ma on dwóch żywicieli pośrednich : mały raczek zostaje połknięty przez rybę a która następnie zostaje schwytana przez ptaka , żywiciela ostatecznego.                                                                                                             Dla ssaków spożywających ryby w stanie surowym lub niedostatecznie przygotowanym ( także dla ludzi ) dużym zagrożeniem jest bruzdogłowiec szeroki. Żywicielem pośrednim tego  tasiemca - bruzdogłowca szerokiego jest mały skorupiak z rzędu widłonogów , widłonóg połyka coracidium tasiemca .  Następnie w ustroju widłonoga - coracidium zmienia się w onkosferę . Następnie widłonóg z wynicowanym już z onkosfery plerocerkoidem  zostaje wchłonięty przez rybę ( szczupak , miętus , sandacz , okoń ) . Ostatecznym żywicielem jest człowiek lub inny ssak.   Ligula jest niegroźny dla ludzi i co warto podkreślić - jadalny.

  • Forum wedkuje.pl 2011-12-21 20:02:12

    No masz rację Beato , przecież wzdłuż rzek jest położonych masę prywatnych stawów i akwenów komercyjnych , to te ryby zasiliły sporo dużych rzek . A i tak jest wielki problem z wirusem , który zaatakował prywatne stawy hodowlane ( nawet był poruszany temat w programie " Uwaga " w TVN )


     

     Tak tak, ale rozmawiamy o pasożycie nie wirusie karpi. Pasożyt może być gwoździem do trumny zarażonych wirusem ryb... Trzeba poruszyć służby wetynaryjne i sanepid żeby zidentyfikowali tą chorobe. Nadużywanie antybiotyków w stawach hodowlanych spowodowało uodpornienie (niby nie groźnych wirusów) na leki. Co może spowodować PANDEMIE w środowisku wodnym otaczających nas wód . A to doprowadzi napewno do zagłady bardzo dużej populacji ryb spokojnego żeru a w następstwie drapieżników w naszych wodach.:((((

    Cytat mimi127
     "Tak tak, ale rozmawiamy o pasożycie nie wirusie karpi. " A czym jest wirus jeśli nie pasożytem ? Mała retrospekcja do wątków poruszających problem wirusa KHV . No , to jedziemy :                                                                                                                                                  Jak zachowuje się  wirus . który jest typowym pasożytem  ? Otóż jest to białkowy , zakaźny twór , nie mogący istnieć bez ostatecznego żywiciela , którego kosztem replikuje ( REPLIKUJE, a nie jak niektórzy sądzą - rozmnaża) . Wirus , zatem jako obligatoryjny pasożyt - przenosi się  z żywiciela na żywiciela . Może to zrobić np : poprzez materiał genetyczny  (  ukryć się w tzw episomie czy gametach rozrodczych  ) Może też jednak znacznie więcej :KAŻDY WIRUS , ABY PRZETRWAĆ W CZASIE - MUSI MUTOWAĆ ( ULEGAĆ MUTACJI ) A , co zrobią , fachowcy od zarybień , kiedy jakiś wirus , który atakuje na razie wybiórczo , mono-typowo , zmutuje i nagle  zacznie atakować inne , bezbronne ryby z obrębu rodziny karpiowatych ? Dlaczego wirus atakuje i w jakich okolicznościach ? Wiadome jest , że krzyżówki genetyczne mogą wykazywać pewne dewiacje w obrębie wzrostu , rozrodu itd. Kiedy jednak pewne hybrydy wykazują wybujałość , odporność na mróz ( tzw heterozja ) jak np : muł , czy pewne odmiany jabłoni , u innych dzieje się zupełnie odwrotnie - wykazują pewne parcjalne odchylenia od normy : w zakresie rozrodu , odporności itp . Karp , jest niedoskonałą hybrydą genów karpia - które przez wieki krzyżowano po to , by uzyskać dzisiejszą jego formę... Wirus to jak wcześnie napisałem - zjadliwy twór białkowy , który może przebywać w stanie latencji , do momentu gdy ... ? Właśnie kiedy , atakuje wirus ? Wirus atakuje wtedy gdy : organizm jest osłabiony , towarzyszy inna choroba ,  w złych warunkach bytowych. Czy karpiowi , jednej z najbardziej zczołganych , zwyobracanych  genetycznie ryb  - jest dobrze w stawie , w łapach hodowcy ? Najwyraźniej nie ! Wirusy typu Herpes  ( z obrębu herpetowirusów , u ludzi wywołujących min : opryszczkę a także ospę , krowiankę , ) atakowały ryby już od dawna. Do tej grupy należy też KHV1. W Polsce , już na przełomie 97 i 98 roku , odnotowano niebezpieczny wzrost zachorowań na rozmaite choroby :tak wirusowe , jak i bakteryjne ( choć przede wszystkim na wirusowe , wywołane właśnie  przez wirusy z grupy Herpes ). Choroba dotyka ryb hodowlanych , ponieważ wywołuje ją wirus .Wirus to skończony , kodyfikowany pasożyt - nie istnieje bez żywiciela , w którego organizmie i którego kosztem REPLIKUJE ( nie rozmnaża się , jak to niektórzy myślą). A jak "działa" i w jakim momencie atakuje , można zrozumieć stosując analogię zachorowań u ludzi: wirus może przetrwać w stanie latencji ( uśpienia)  , wa materiale genetycznym ( w tzw plazmidzie ) , w komórkach ciała , układzie nerwowym ,  komórkach rozrodczych ( np : wirus ospy , tkwiąc w zwojach nerwowych - po latach  i w sprzyjających dlań warunkach może wywołać półpasiec , ostrą chorobę zakaźną). Dzieje się tak w momencie : osłabienia odporności , osłabienia odpowiedzi immunologicznej , w chorobach autoagresywnych ( kiedy układ odpornościowy z różnych względów -  kieruje  siły obronne nie na patogeny lecz  na  komórki organizmu ), w nagłym oziębieniu , w zatruciu , w powikłaniach towarzyszącym innym chorobom , w przegrzaniu , gorączce ( będącej objawem innej infekcji np : bakteryjnej , kiedy to bakterie np : z rodzaju Proteus , produkują tzw "pirogeny ") . Namnażanie się wirusa u wszystkich zwierząt , nie ważne czy chodzi o ryby czy u ludzi - JEST ZAWSZE WYNIKIEM , ZABURZEŃ W OBRĘBIE PROCESÓW ŻYCIOWYCH LUB OBJAWEM NIEDOSTOSOWANIA DO ZŁYCH WARUNKÓW BYTOWYCH ! Nie oszukujmy się , już dzisiaj i nie powielajmy bredni o tym jak "wielką pasją i miłością hodowcy darzą swój inwentarz ". Jeżeli stworzenia , będące składową hodowli chorują ( a chorobę wywołuje nic innego jak gwałtownie namnażający się w ich organizmach wirus) - TO ZNACZY , ŻE JEST IM TAM ŹLE ! Zawsze postrzegałem hodowlę karpi - jako surowy , udręczony porządek życia podporządkowanego potrzebom chciwego człowieka . Są wśród nas osoby ( i jest ich całkiem sporo ) mylące bakterię z wirusem lub używające tych terminów zamiennie , wrzucające do jednego tygla twory komórkowe ( organizmy jednokomórkowe z którymi daje się jeszcze walczyć wykorzystując procesy biologiczne ,zachodzące  w organizmach istot żywych - takie jak antybioza , apoptoza , hamowanie podziału mitotycznego komórki ( mitozy ) oraz wirusy , nie mające budowy komórkowej , które wyskakują to tu to tam ( i tylko w organizmie żywiciela , gdzie ten pasożyt jest w stanie replikować ). Wirus to skończony pasożyt - on nie jest w stanie przetrwać bez żywiciela  w którym replikuje ( tj namnaża się ). Przykładowo wirus HIV zabija woda , mydło , powietrze - a jakie spustoszenie robi namnażając się w organizmie żywiciela ? Wirus opryszczki ( z grupy HERPES !) , dostawszy się raz do organizmu , nie znika z niego nigdy , przebywa tam w stanie latencji do czasu gdy zajdą sprzyjające warunki , by reaktywować  : przegrzanie, stres, zmęczenie , niedożywienie,zatrucie , choroba , osłabienie układu odpornościowego .... czy wreszcie :ZŁE WARUNKI BYTOWE ! W takich okolicznościach , wirus opryszczki poczyna gwałtowną replikację , której efektem są znane wszystkim , pozornie "niewinne " uporczywe zmiany na skórze i błonach śluzowych , określane wspólnym mianem opryszczki . Wirus atakuje ryby typowo hodowlane ponieważ : krzyżówki genetyczne wykazują zawsze  mniejsze lub większe dewiacje biologiczne ( wybujałość albo odwrotnie , odporność lub jej niedobór ) - to po pierwsze . Po drugie : wirus potrafi trwać w stanie latencji ( uśpienia ) w organizmie nosiciela  ( żywiciela ) a jego namnażanie się następuje w sprzyjających warunkach takich jak : niedotlenienie , przegrzanie , wyziębienie , zatrucie , choroby ( w tym nowotworowe), stres , przemęczenie , niedożywienie itp . Jeżeli u ryb hodowlanych dochodzi do zachorowań ( zakażeń z żywiciela na żywiciela ) to znak że : siły odpornościowe  karpia , ryby  w zasadzie ryby obcej  geograficznie ,są osłabione, że warunki stworzone przez człowieka , są na tyle spaczone , iż muszą prowadzić do rozwoju chorób ! Podobnie jest w przypadku opryszczki - kiedy wirus opryszczki ( podobnie jak KHV -  typu HERPES)  , który z naszych organizmów nie znika nigdy , ma warunki do replikacji ( podczas choroby , stresu , osłabienia , zmiany trybu życia )  , zaczyna to robić w sposób gwałtowny , czego efektem są zmiany na skórze i błonach śluzowych ( tzw "opryszczka"). Hodowla stworzona przez człowieka dla zysku , gdzie ryby przebywają w dużym zagęszczeniu , gdzie przeprowadza się sztuczne tarło ( w płytkich stawach wyściełanych trawą ) - to nie są warunki naturalne i takie , gdzie ryby mogą egzystować w sposób swobodny , albowiem wszystkie kwestie związane z ich  cyklem życiowym ( choćby np : odżywianie czy rozród ) poddane są regulacji człowieka ! Sztuczne , wymuszone  warunki bytowe karpi , powodują dalsze osłabianie układu odpornościowego i zdolności przystosowawczych , czego skutkiem jest i zawsze będzie - choroba ! Często choroby wywołane przez wirusy noszą miano "oportunistycznych " Dlaczego ? Odpowiedź : ponieważ w warunkach naturalnych , niezaburzonych , u osobników zdrowych , silnych i przystosowanych ( czyli nie u karpia ) - NIGDY BY NIE WYSTĄPIŁY ! Wirus przenosi się z żywiciela na żywiciela , bo nie jest w stanie bez niego istnieć !Ryby mogą więc zakażać się poprzez stykanie się ze sobą ( w przypadku dużej rotacji )  .Także podczas sztucznego tarła karpi ( , które odbywa się w płytkich stawach wyłożonych trawą , co imituje rozlewiska rzeczne , będące miejscem rozrodu sazana , przodka karpia hodowlanego ) - ZACHODZI CO NAJMNIEJ PODWÓJNE RYZYKO ZAKAŻEŃ , ponieważ : wirus przenosi się podczas styczności ryby z rybą , a po drugie : wiru może być przekazany wraz z materiałem genetycznym ( ikra , mlecz ).

  • Forum wedkuje.pl 2011-12-21 20:04:38

    I jeszcze o PASOŻYCIE CZYLI JAK NAJBARDZIEJ o WIRUSIE KHV : Wydaje mi się , że hodowla karpi - regulacja życia rybich stworzeń dla handlu i zysku to wielkie zło. Jak zawsze - monokultura szkodzi sobie i innym . Wirus , który ją bowiem atakuje to KHV , herpetowirus , przebywający w latencji , do czasu zajścia odpowiednich warunków ,wyzwalających gwałtowną replikację . Wirus nie atakuje pojedynczo - żywicielem takiego pasożyta jak wirus KHV , jest w tym przypadku cała obsada stawu ( mimo iż badania laboratoryjne nie wykazują obecności patogenów - te mogą trwać w stanie utajonym jako tzw "prowirus " albo wbudowane w genom gospodarza i stawać się częścią podziału komórkowego i być przekazywane podczas sztucznego tarła ! Wirus wywołuje chorobę oportunistyczną - taką , która u zdrowych , witalnych osobników żyjących w naturze , nigdy by nie wynikła , czyli nie u karpia - którego cały życiowy cykl poddany jest regulacji człowieka. Zuniformizowana pasza  bez witamin , duża rotacja ryb, woda o wysokim stężeniu amoniaku ( a do tego przyczyniają się także odchody rybie ) - to wszystko osłabia układ odpornościowy karpia, który jak to u krzyżówek bywa - silny nie był nigdy

  • zbynio5o 2011-12-21 20:08:06

    Ten biały tasiemiec to płaziniec , tasiemiec rybi o dżwięcznej nazwie Ligula "

    Jakoś nic mi tu nie dżwięczy :(   Gdyby to był tasiemiec  Dzinga Dzinga, to sie zgodze  ;)

  • zbynio5o 2011-12-21 20:10:57

    Ja sie męczyłem z tym zdaniem ze 3 minuty a Ty w sześć  taki poemat walnąłeś . Szybki jesteś.

  • JKarp 2011-12-22 07:05:20

    Witam okonie na wiśle zarażone są jakimś pasożytem który jest w mięsie.Wygląda to jak cienka czerwona nitka zwinięta w kłębek .
    CześćBartek czy Ty wszystko sprowadzasz do kormorana lub karpia?Odpowiedz jednym słowem jak Arek zapytał .JK


  • jedrzej53 2012-02-23 08:28:50

    Witam szkoda że nie byłeś na zebraniu naszego koła PZW i nie przedstawiłeś  wniosku w uchwale do realizacji.Pozdrawiam.

  • adik21 2012-02-23 10:34:40

    oto jak wyglada nicień okoń złapany na wisle w płocku

  • jacek placekkk 2012-02-23 10:43:21

    i co zjadłeś taką rybę ? czy to jest bardzo groźne i czy może przejść na inne ryby Wie ktoś już coś więcej o tym?

  • adik21 2012-02-23 11:09:35

    nie zjadłem,wyrzuciłem je,obrzydliwe to było,na ryby inne napewno może przechodzić np. jak szczupak zje takiego okonia chorego to przechodzi na niego.

  • grzeweg 2016-01-11 12:30:34

    Chciałbym odświeżyć temat i poinformować wędkarzy że oprócz okoni chorują w Wiśle także węgorze 99% populacji oraz trocie. Złowiłem jedną we wrześniu i niestety miała w sobie mnóstwo tego robactwa pod skórą. No i podobno trafiają się już sandacze z tym cholerstwem. Mowa tu o odcinku Wisły poniżej tamy we Włocławku

  • zbynio 33 2016-01-11 13:39:40

    http://www.ww.media.pl/?page=Structure&id=5&nid=347



Reklama
Reklama