..."Są to zapewne tematy złożone i jak można wnioskować po wypowiedziach, ryby te w różny sposób oddziaływują na różne środowiska."...
Te gatunki działają bardzo negatywnie na sfrustrowanych wędkarzy, dobitych brakiem sukcesów w poławianiu ich, widać, że się poddali i stali się(nie mieli wyboru) wielbicielami rodzimych płotek, leszczy, krąpi itd... Na karpie, amury, karasie.. urządzają nagonki, a wszystko co rzuca złe światło na te ryby, wywołuje u nich niezdrową radość: "Ale czad, dzięki za ten artykuł." Czy jest sens dyskutować z takimi ludźmi? Moim zdaniem nie.
No spójrz... Ja z kolei uważam, że obrońcy karpia tzw." karpiarze" to w dużej mierze wędkarze bez żadnego sukcesu wędkarskiego, nie potrafiący złowić nawet w/w płotki w naturalnym jej środowisku. Dlatego jako metodę spędzania wolnego czasu preferują wędkarstwo wyzute z jakiejkolwiek finezji i potrzeby myślenia. Ot rzucić kuku w staw zarybiony do granic wygłodniałym karpiem i świętować branie:):):)
CześćOj byś się zdziwił jeśli chodzi o moje sukcesy z połowem choćby płotek ;-)O sandaczach nie wspomnę.Do pewnych decyzji się dojrzewa - moją jest łowienie karpi, tylko i wyłącznie karpi.JK
..."Są to zapewne tematy złożone i jak można wnioskować po wypowiedziach, ryby te w różny sposób oddziaływują na różne środowiska."...
Te gatunki działają bardzo negatywnie na sfrustrowanych wędkarzy, dobitych brakiem sukcesów w poławianiu ich, widać, że się poddali i stali się(nie mieli wyboru) wielbicielami rodzimych płotek, leszczy, krąpi itd... Na karpie, amury, karasie.. urządzają nagonki, a wszystko co rzuca złe światło na te ryby, wywołuje u nich niezdrową radość: "Ale czad, dzięki za ten artykuł." Czy jest sens dyskutować z takimi ludźmi? Moim zdaniem nie.
No spójrz... Ja z kolei uważam, że obrońcy karpia tzw." karpiarze" to w dużej mierze wędkarze bez żadnego sukcesu wędkarskiego, nie potrafiący złowić nawet w/w płotki w naturalnym jej środowisku. Dlatego jako metodę spędzania wolnego czasu preferują wędkarstwo wyzute z jakiejkolwiek finezji i potrzeby myślenia. Ot rzucić kuku w staw zarybiony do granic wygłodniałym karpiem i świętować branie:):):)
Pozdro Iruś
Nie każdy taki jest jak byś chciał wiedzieć... Nic tylko złośliwość z twojej strony...żal normalnie
CześćOj byś się zdziwił jeśli chodzi o moje sukcesy z połowem choćby płotek ;-)O sandaczach nie wspomnę.Do pewnych decyzji się dojrzewa - moją jest łowienie karpi, tylko i wyłącznie karpi.JK
Cześć Janusz. Wstaw jakieś twoje fotki z sandaczami jak masz i oczywiście jak możesz :)
CześćOj byś się zdziwił jeśli chodzi o moje sukcesy z połowem choćby płotek ;-)O sandaczach nie wspomnę.Do pewnych decyzji się dojrzewa - moją jest łowienie karpi, tylko i wyłącznie karpi.JK dlatego nie napisałem, że wszyscy karpiarze:) a użyłem zwrotu "w dużej mierze":)
CześćOj byś się zdziwił jeśli chodzi o moje sukcesy z połowem choćby płotek ;-)O sandaczach nie wspomnę.Do pewnych decyzji się dojrzewa - moją jest łowienie karpi, tylko i wyłącznie karpi.JK
Cześć Janusz. Wstaw jakieś twoje fotki z sandaczami jak masz i oczywiście jak możesz :)
Też bardzo chętnie bym zobaczył zdobycze pana Janusz
..."Są to zapewne tematy złożone i jak można wnioskować po wypowiedziach, ryby te w różny sposób oddziaływują na różne środowiska."...
Te gatunki działają bardzo negatywnie na sfrustrowanych wędkarzy, dobitych brakiem sukcesów w poławianiu ich, widać, że się poddali i stali się(nie mieli wyboru) wielbicielami rodzimych płotek, leszczy, krąpi itd... Na karpie, amury, karasie.. urządzają nagonki, a wszystko co rzuca złe światło na te ryby, wywołuje u nich niezdrową radość: "Ale czad, dzięki za ten artykuł." Czy jest sens dyskutować z takimi ludźmi? Moim zdaniem nie.
No spójrz... Ja z kolei uważam, że obrońcy karpia tzw." karpiarze" to w dużej mierze wędkarze bez żadnego sukcesu wędkarskiego, nie potrafiący złowić nawet w/w płotki w naturalnym jej środowisku. Dlatego jako metodę spędzania wolnego czasu preferują wędkarstwo wyzute z jakiejkolwiek finezji i potrzeby myślenia. Ot rzucić kuku w staw zarybiony do granic wygłodniałym karpiem i świętować branie:):):)
Pozdro Iruś
Nie każdy taki jest jak byś chciał wiedzieć... Nic tylko złośliwość z twojej strony...żal normalnie
Zauważ że użyłem zwrotu "w dużej mierze" także masz rację, nie każdy karpiarz taki jest. Tak samo jak nie każdy, kto jest przeciwny zarybianiu karpiem nie potrafi go łowić. Zwróć kolego najpierw uwagę kto kogo atakuje:) Wierzę, że Ty poza karpiami świetnie łowisz inne ryby. Nie musisz czuć się atakowany:)
..."Są to zapewne tematy złożone i jak można wnioskować po wypowiedziach, ryby te w różny sposób oddziaływują na różne środowiska."...
Te gatunki działają bardzo negatywnie na sfrustrowanych wędkarzy, dobitych brakiem sukcesów w poławianiu ich, widać, że się poddali i stali się(nie mieli wyboru) wielbicielami rodzimych płotek, leszczy, krąpi itd... Na karpie, amury, karasie.. urządzają nagonki, a wszystko co rzuca złe światło na te ryby, wywołuje u nich niezdrową radość: "Ale czad, dzięki za ten artykuł." Czy jest sens dyskutować z takimi ludźmi? Moim zdaniem nie.
No spójrz... Ja z kolei uważam, że obrońcy karpia tzw." karpiarze" to w dużej mierze wędkarze bez żadnego sukcesu wędkarskiego, nie potrafiący złowić nawet w/w płotki w naturalnym jej środowisku. Dlatego jako metodę spędzania wolnego czasu preferują wędkarstwo wyzute z jakiejkolwiek finezji i potrzeby myślenia. Ot rzucić kuku w staw zarybiony do granic wygłodniałym karpiem i świętować branie:):):)
Pozdro Iruś
Nie każdy taki jest jak byś chciał wiedzieć... Nic tylko złośliwość z twojej strony...żal normalnie
Zauważ że użyłem zwrotu "w dużej mierze" także masz rację, nie każdy karpiarz taki jest. Tak samo jak nie każdy, kto jest przeciwny zarybianiu karpiem nie potrafi go łowić. Zwróć kolego najpierw uwagę kto kogo atakuje:) Wierzę, że Ty poza karpiami świetnie łowisz inne ryby. Nie musisz czuć się atakowany:)
Przykro mi, ale widzę, że niektórzy Koledzy nie mogą się powstrzymać od pewnych sformułowań, dlatego też wąteczek zablokujemy, aby nie rodził dalszych kontrowersji. A bylo tak miło. Pozdrawiam i do usłyszenia.
Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 16 listopada 2012 r.
w sprawie wykazu gatunków ryb uznanych za nierodzime i wykazu gatunków ryb
uznanych za rodzime oraz warunków wprowadzania gatunków ryb uznanych za
nierodzime, dla których nie jest wymagane zezwolenie na wprowadzenie
"Porozmawiajmy może na temat realizacji wytycznych zawartych w poniższym akcie prawnym. Czy sa podejmowane jakieś działania w celu wdrożenia postanowień tego dokumentu? Czy mamy jakieś przepisy wuykonawcze w [rzedmiotowej sprawie?
Proponuję przenieść do posta "Gatunki obce w faunie Polski" założonego w tej samej grupie.
..."Są to zapewne tematy złożone i jak można wnioskować po wypowiedziach, ryby te w różny sposób oddziaływują na różne środowiska."...
Te gatunki działają bardzo negatywnie na sfrustrowanych wędkarzy, dobitych brakiem sukcesów w poławianiu ich, widać, że się poddali i stali się(nie mieli wyboru) wielbicielami rodzimych płotek, leszczy, krąpi itd... Na karpie, amury, karasie.. urządzają nagonki, a wszystko co rzuca złe światło na te ryby, wywołuje u nich niezdrową radość: "Ale czad, dzięki za ten artykuł."
Czy jest sens dyskutować z takimi ludźmi? Moim zdaniem nie.
No spójrz... Ja z kolei uważam, że obrońcy karpia tzw." karpiarze" to w dużej mierze wędkarze bez żadnego sukcesu wędkarskiego, nie potrafiący złowić nawet w/w płotki w naturalnym jej środowisku. Dlatego jako metodę spędzania wolnego czasu preferują wędkarstwo wyzute z jakiejkolwiek finezji i potrzeby myślenia. Ot rzucić kuku w staw zarybiony do granic wygłodniałym karpiem i świętować branie:):):)
Pozdro Iruś
CześćOj byś się zdziwił jeśli chodzi o moje sukcesy z połowem choćby płotek ;-)O sandaczach nie wspomnę.Do pewnych decyzji się dojrzewa - moją jest łowienie karpi, tylko i wyłącznie karpi.JK
..."Są to zapewne tematy złożone i jak można wnioskować po wypowiedziach, ryby te w różny sposób oddziaływują na różne środowiska."...
Te gatunki działają bardzo negatywnie na sfrustrowanych wędkarzy, dobitych brakiem sukcesów w poławianiu ich, widać, że się poddali i stali się(nie mieli wyboru) wielbicielami rodzimych płotek, leszczy, krąpi itd... Na karpie, amury, karasie.. urządzają nagonki, a wszystko co rzuca złe światło na te ryby, wywołuje u nich niezdrową radość: "Ale czad, dzięki za ten artykuł."
Czy jest sens dyskutować z takimi ludźmi? Moim zdaniem nie.
No spójrz... Ja z kolei uważam, że obrońcy karpia tzw." karpiarze" to w dużej mierze wędkarze bez żadnego sukcesu wędkarskiego, nie potrafiący złowić nawet w/w płotki w naturalnym jej środowisku. Dlatego jako metodę spędzania wolnego czasu preferują wędkarstwo wyzute z jakiejkolwiek finezji i potrzeby myślenia. Ot rzucić kuku w staw zarybiony do granic wygłodniałym karpiem i świętować branie:):):)
Pozdro Iruś
Nie każdy taki jest jak byś chciał wiedzieć... Nic tylko złośliwość z twojej strony...żal normalnie
CześćOj byś się zdziwił jeśli chodzi o moje sukcesy z połowem choćby płotek ;-)O sandaczach nie wspomnę.Do pewnych decyzji się dojrzewa - moją jest łowienie karpi, tylko i wyłącznie karpi.JK
Cześć Janusz. Wstaw jakieś twoje fotki z sandaczami jak masz i oczywiście jak możesz :)
CześćOj byś się zdziwił jeśli chodzi o moje sukcesy z połowem choćby płotek ;-)O sandaczach nie wspomnę.Do pewnych decyzji się dojrzewa - moją jest łowienie karpi, tylko i wyłącznie karpi.JK
dlatego nie napisałem, że wszyscy karpiarze:) a użyłem zwrotu "w dużej mierze":)
CześćOj byś się zdziwił jeśli chodzi o moje sukcesy z połowem choćby płotek ;-)O sandaczach nie wspomnę.Do pewnych decyzji się dojrzewa - moją jest łowienie karpi, tylko i wyłącznie karpi.JK
Cześć Janusz. Wstaw jakieś twoje fotki z sandaczami jak masz i oczywiście jak możesz :)
Też bardzo chętnie bym zobaczył zdobycze pana Janusz
..."Są to zapewne tematy złożone i jak można wnioskować po wypowiedziach, ryby te w różny sposób oddziaływują na różne środowiska."...
Te gatunki działają bardzo negatywnie na sfrustrowanych wędkarzy, dobitych brakiem sukcesów w poławianiu ich, widać, że się poddali i stali się(nie mieli wyboru) wielbicielami rodzimych płotek, leszczy, krąpi itd... Na karpie, amury, karasie.. urządzają nagonki, a wszystko co rzuca złe światło na te ryby, wywołuje u nich niezdrową radość: "Ale czad, dzięki za ten artykuł."
Czy jest sens dyskutować z takimi ludźmi? Moim zdaniem nie.
No spójrz... Ja z kolei uważam, że obrońcy karpia tzw." karpiarze" to w dużej mierze wędkarze bez żadnego sukcesu wędkarskiego, nie potrafiący złowić nawet w/w płotki w naturalnym jej środowisku. Dlatego jako metodę spędzania wolnego czasu preferują wędkarstwo wyzute z jakiejkolwiek finezji i potrzeby myślenia. Ot rzucić kuku w staw zarybiony do granic wygłodniałym karpiem i świętować branie:):):)
Pozdro Iruś
Nie każdy taki jest jak byś chciał wiedzieć... Nic tylko złośliwość z twojej strony...żal normalnie
Zauważ że użyłem zwrotu "w dużej mierze" także masz rację, nie każdy karpiarz taki jest. Tak samo jak nie każdy, kto jest przeciwny zarybianiu karpiem nie potrafi go łowić. Zwróć kolego najpierw uwagę kto kogo atakuje:) Wierzę, że Ty poza karpiami świetnie łowisz inne ryby. Nie musisz czuć się atakowany:)
..."Są to zapewne tematy złożone i jak można wnioskować po wypowiedziach, ryby te w różny sposób oddziaływują na różne środowiska."...
Te gatunki działają bardzo negatywnie na sfrustrowanych wędkarzy, dobitych brakiem sukcesów w poławianiu ich, widać, że się poddali i stali się(nie mieli wyboru) wielbicielami rodzimych płotek, leszczy, krąpi itd... Na karpie, amury, karasie.. urządzają nagonki, a wszystko co rzuca złe światło na te ryby, wywołuje u nich niezdrową radość: "Ale czad, dzięki za ten artykuł."
Czy jest sens dyskutować z takimi ludźmi? Moim zdaniem nie.
No spójrz... Ja z kolei uważam, że obrońcy karpia tzw." karpiarze" to w dużej mierze wędkarze bez żadnego sukcesu wędkarskiego, nie potrafiący złowić nawet w/w płotki w naturalnym jej środowisku. Dlatego jako metodę spędzania wolnego czasu preferują wędkarstwo wyzute z jakiejkolwiek finezji i potrzeby myślenia. Ot rzucić kuku w staw zarybiony do granic wygłodniałym karpiem i świętować branie:):):)
Pozdro Iruś
Nie każdy taki jest jak byś chciał wiedzieć... Nic tylko złośliwość z twojej strony...żal normalnie
Zauważ że użyłem zwrotu "w dużej mierze" także masz rację, nie każdy karpiarz taki jest. Tak samo jak nie każdy, kto jest przeciwny zarybianiu karpiem nie potrafi go łowić. Zwróć kolego najpierw uwagę kto kogo atakuje:) Wierzę, że Ty poza karpiami świetnie łowisz inne ryby. Nie musisz czuć się atakowany:)
Dziękuję bardzo :)
Przykro mi, ale widzę, że niektórzy Koledzy nie mogą się powstrzymać od pewnych sformułowań, dlatego też wąteczek zablokujemy, aby nie rodził dalszych kontrowersji. A bylo tak miło. Pozdrawiam i do usłyszenia.
Jak złe emocję opadły, proszę podyskutujmy dalej.
Opadły tutaj to poszły gdzie indziej:) Ach te karpie i amury. Nie dość, że rujnują środowisko wodne to jeszcze spokój na forum:)
że rujnują środowisko wodne to jeszcze spokój na forum:)
Ha Ha Thundi zawsze trafiasz w dyche!
Porozmawiajmy może na temat realizacji wytycznych zawartych w poniższym akcie prawnym.
Czy sa podejmowane jakieś działania w celu wdrożenie postanowień tego dokumentu?
http://sejmometr.pl/prawo/126843
Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 16 listopada 2012 r. w sprawie wykazu gatunków ryb uznanych za nierodzime i wykazu gatunków ryb uznanych za rodzime oraz warunków wprowadzania gatunków ryb uznanych za nierodzime, dla których nie jest wymagane zezwolenie na wprowadzenie
Dz.U. z 2012 r., poz. 1355
Dyskusję na zadane pytanie
"Porozmawiajmy może na temat realizacji wytycznych zawartych w poniższym akcie prawnym. Czy sa podejmowane jakieś działania w celu wdrożenia postanowień tego dokumentu? Czy mamy jakieś przepisy wuykonawcze w [rzedmiotowej sprawie?
Proponuję przenieść do posta "Gatunki obce w faunie Polski" założonego w tej samej grupie.