Reklama
  • kowal422010-08-25 18:15:00

    Drodzy koledzy i koleżanki po kiju, proszę o informację. Jak przedstawia się sytuacja z dorszem na Bałtyku, a generalnie chodzi mi o Kołobrzeg. Pozdrawiam.

  • mar83 2010-08-25 19:51:54

    Kicha nie byłem od lutego znajomi mówią o tragedii

  • basiasia 2010-08-25 22:52:44

    Jest kicha totalna, nie dość że krótki to jeszcze trudno go napłynąć. Na jednym na odczycie dwóch/trzech z kutra ciągnie krótkiego i tyle, przepływ na następny odczyt. Nie ma dorsza, kto nie pływał kilka lat wstecz ten nie ma porównania i zadowolony schodzi z kutra z pięcioma krótkimi.

  • GERARD-D- 2010-08-26 16:08:15

    Ja na wakacje byłem na Chłopach bardzo blisko kołobrzegu tam też zabiorom cię na kuter chyba że coś sie zmieniło ogulnie tam był dorsz ale bardzo mało jak już to flądra.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2010-08-27 12:53:27

    Jesli Limit dorsza wynosi 7sztuk a "wedkarze"bez kart wedkarskich lowia po 50-60 i wszystko biora ze soba to niema sie co dziwic ze jest coraz gorzej!Mysle ze musi wiele czasu uplynac zanim to sie zmieni.

  • Manolo8 2010-08-27 16:03:01

    Kolego Arnoldzie jak jest z Dorszem na Bałtyku widać na stoiskach rybnych w supermarketach. Prawdą jest też że "wędkarze" powracający z wypraw biorą wszystko tzn przeważnie przedszkole by zminimalizować wydatki. Inna sprawa że duże dorsze łowi się na wodach międzynarodowych.

  • Mosiadz23 2010-08-30 20:14:43

    Panowie witam ja też jestem za tym żeby nie zabierać tyle dorszy itd . Ale patrząc na to w ten sposób ,że po każdym holu i tak dorsz zdechnie bo ciśnienie robi swoje to jaki jest sens jego wypuszczanie ????

  • dariuszdyl 2010-08-30 21:28:33

    Jesli Limit dorsza wynosi 7sztuk a "wedkarze"bez kart wedkarskich lowia po 50-60 i wszystko biora ze soba to niema sie co dziwic ze jest coraz gorzej!Mysle ze musi wiele czasu uplynac zanim to sie zmieni.

    nie tylko, nie tylko, bo i ci z kartami też to robią żeby zwrócił im się wypad na dorsze.

  • Reklama
  • dariuszdyl 2010-08-30 21:30:33

    Panowie witam ja też jestem za tym żeby nie zabierać tyle dorszy itd . Ale patrząc na to w ten sposób ,że po każdym holu i tak dorsz zdechnie bo ciśnienie robi swoje to jaki jest sens jego wypuszczanie ????


    Proste rozwiązanie, po złowieniu limitu (chyba 7 szt) siadamy i czekamy na powrót do portu. Limity są chyba po to żeby ich przestrzegać.

  • TomN83 2010-08-30 23:07:10

    pare lat w stecz to na dobrym napłynięciu limit ten łapałem w 15min i na pewno nie czekał bym na pozostałych kiedy oni dobiją do limitu, a niestety jest prawdą że wyholowany dorsz i tak nie przeżyje powrotu do wody. Spustoszenia przecież nie poczyniliśmy my wędkarze tylko rybacy, przecież to oni nie stosowali się do limitów połowów(tam przecież iczone jest w tonach, a nie na sztuki). Kto pływal 3-4 lata temu wie o czym piszę. Ja osobiście przestałem jeżdzić na dorsze (choć ciągnie) i jeżdzę do Szwecji na szczupaki to jest dopiero przeżycie

  • baloonstyle 2010-08-31 13:34:09

    pare lat w stecz to na dobrym napłynięciu limit ten łapałem w 15min i na pewno nie czekał bym na pozostałych kiedy oni dobiją do limitu, a niestety jest prawdą że wyholowany dorsz i tak nie przeżyje powrotu do wody. Spustoszenia przecież nie poczyniliśmy my wędkarze tylko rybacy, przecież to oni nie stosowali się do limitów połowów(tam przecież iczone jest w tonach, a nie na sztuki). Kto pływal 3-4 lata temu wie o czym piszę. Ja osobiście przestałem jeżdzić na dorsze (choć ciągnie) i jeżdzę do Szwecji na szczupaki to jest dopiero przeżycie

     

    Witam.

    podkreslam , że nie atakuje tutaj nikogo :))

    Tak jak ty myslałem że dorsz nie da rady po wycholowaniu z wody.

    Ostatnio byłem na dorszu i jednak jak choluje sie rybę bardzo powoli to ona przezyje, nie jest to moja opinia ani obserwacja ale od trzeciego gościa co organizuje wypady tego się dowiedziałem.

    sam zaobserwowałem że jak nie ciagnę na siłe tylko bardzo powoli to taki dorsz jest bardziej zywotny.

    osobiście bolki złapane przezemnie wracaja do wody po tym jak po raz kolejny usłyszałem że dorsz zyje i dobrze sobie radzi po wypuszczeniu.



  • Sylwas 112 2010-08-31 21:47:33

    Tu wędkarskie limity w połowach nic nie dają. Na wędkę i tak nie złapiesz tyle ile w sieć, nawet gdyby wypływało 500 kutrów jednocześnie. Zwyrodniałą politykę prowadzą ci, którzy łowią sieciami i przekraczają im dostępne w ilościach połowach limity. Z drugiej strony wcale się im nie dziwię, skoro gospodarka nastawiona jest tak aby jedynie duże kutry rybackie zdolne były prowadzić opłacalną gospodarkę rybacką. Każdy orze jak może :(

  • Reklama
  • baloonstyle 2010-09-01 09:22:18

    Tu wędkarskie limity w połowach nic nie dają. Na wędkę i tak nie złapiesz tyle ile w sieć, nawet gdyby wypływało 500 kutrów jednocześnie. Zwyrodniałą politykę prowadzą ci, którzy łowią sieciami i przekraczają im dostępne w ilościach połowach limity. Z drugiej strony wcale się im nie dziwię, skoro gospodarka nastawiona jest tak aby jedynie duże kutry rybackie zdolne były prowadzić opłacalną gospodarkę rybacką. Każdy orze jak może :(

    Bardzo dobrze mówisz :))

    Osobiście nie rozumiem po co ludzie biora np.40 dorszy na raz.

    Co wypad spotykam osoby który przechwalaja się ile to na jednym wypadzie złapało.Jak zapytam czy z tych 40 szt. to jakies okazy to gośc odpowiada ze same bolki.

    po co to jemu?

  • Manolo8 2010-09-01 16:35:35

    Aby limit był przestrzegany dla wędkarzy, muszą być kontrole. jak na razie nie widziałem żadnej kontroli, po za celną. Ale jak by limity były przestrzegane to kto by pojechał po 7 sztuk Dorsza z drugiego końca Polski, rybacy musieli by handlować pietruszką.

  • baloonstyle 2010-09-02 09:46:48

    Aby limit był przestrzegany dla wędkarzy, muszą być kontrole. jak na razie nie widziałem żadnej kontroli, po za celną. Ale jak by limity były przestrzegane to kto by pojechał po 7 sztuk Dorsza z drugiego końca Polski, rybacy musieli by handlować pietruszką.

     

    Ja jadę na dorsza połowic sobie dla relaksu.

    Jak ktos chce duzo dorsza to do sklepu może smiało iść... W czym problem...

    Jak patrze na kutrach na bande podnieconych wędkarzy którzy łapia po 30 szt. i jeszcze im mało to ręce mi opadaja.

    My się wydawało że to chodzi o przygodę i zeby cos tam złapac a nie  łapac na akord.


  • mar83 2010-09-02 19:46:34

    Wczoraj rozmawiałem z kolegą powiedział,że w Darłówku jest ponoć nieżle Jeśli wszystko pójdzie dobrze (pogoda brak sztormu ) jedziemy w weekend 11.11 Pozdrawiam

  • Forum wedkuje.pl 2010-09-02 19:57:56

    Tu wędkarskie limity w połowach nic nie dają. Na wędkę i tak nie złapiesz tyle ile w sieć, nawet gdyby wypływało 500 kutrów jednocześnie. Zwyrodniałą politykę prowadzą ci, którzy łowią sieciami i przekraczają im dostępne w ilościach połowach limity. Z drugiej strony wcale się im nie dziwię, skoro gospodarka nastawiona jest tak aby jedynie duże kutry rybackie zdolne były prowadzić opłacalną gospodarkę rybacką. Każdy orze jak może :(

    Ale od czegos trzeba zacza!Wkoncu sa przepisy i trzeba je przestrzegac.Ostre kontrole i kary!Tak powinno byc a jest tak jak nad wiekszoscia jezior-robta co chceta.

  • Reklama
  • Mosiadz23 2010-09-02 20:24:34

    Wczoraj rozmawiałem z kolegą powiedział,że w Darłówku jest ponoć nieżle Jeśli wszystko pójdzie dobrze (pogoda brak sztormu ) jedziemy w weekend 11.11 Pozdrawiam

    Ja jak będzie pogoda jadę do Mrzeżyna :) powodzenia pozdrawiam.

  • arekde 2010-09-02 20:30:12

    Śmiem twierdzić, że kontrole nic nie dają.......

    Spójrzmy na kierowców....policja zapowiada co chwilę wzmożone kontrole z jakiejś tam okazji (początek wakacji, koniec wakacji, akcja znicz, święta itp.) i co?

    I nic.........co weekend 2000 nagrzmoconych typa za kółkiem a każdy myśl,że jemu sie uda;-)

  • arekde 2010-09-02 20:32:37

    Zatem najważniejsza jest ŚWIADOMOŚĆ każdego z nas.

    Dopisalem bo jakoś tak brakowało pointy.

  • baloonstyle 2010-09-03 08:37:51

    Zatem najważniejsza jest ŚWIADOMOŚĆ każdego z nas.

    Dopisalem bo jakoś tak brakowało pointy.


    Z tą ŚWIADOMOŚCIĄ to wiadomo jak jest....

    Tu piszemy pięknie a na kuterka szajba luz.

    Jednego takiego poznałem na kutrze....Opowiadał gdzie on się na forum nie wypowiada, jakich porad to on nie daje, jak to on przepisy egzekwuje na łowiskach.

    spływamy do portu a on 27 dorszy, 90% to super bolki, i dwa podczas patroszenia wywalił za burte bo sygnał był ze mozna łapac.

    Szajba luz, jezeli pozostaje nasza swiadomość to mozna zapomniec o tym.

  • kowal42 2010-09-07 18:31:33

    Dziękuje kolegom za zainteresowanie się moim wątkiem (choć moje pytanie dotyczyło tylko tego czy dorsz wrócił na łowiska), ale jestem zadowolony z tego że większość wędkarzy, ma umiar i rozumie to że ryby nie są tylko dla nas ale też dla następnych pokoleń. Pozdrawiam.

  • baloonstyle 2010-09-08 08:02:58

    Dziękuje kolegom za zainteresowanie się moim wątkiem (choć moje pytanie dotyczyło tylko tego czy dorsz wrócił na łowiska), ale jestem zadowolony z tego że większość wędkarzy, ma umiar i rozumie to że ryby nie są tylko dla nas ale też dla następnych pokoleń. Pozdrawiam.

     

    Pięknie podsumowaneże , ryby są dla następnych pokolen.

    Super myśl :))

    Pozdrawiam


  • Dariusz174 2010-09-13 10:37:41

    Ja przytoczę słowa :Prezesa  Stowarzyszenia Armatorów ."Limit nie chroni zasobów dorsza, ponieważ:często się zdarza na tym samym łowisku znajduje się kuter z duńską licencją połowową, niemiecką i polską. Limitowanie połowu dla wędkarzy z jednego kraju nie ma więc sensu.jeden duński statek do połowów paszowych, doprowadza do większych szkód w narybku dorsza niż wszyscy bałtyccy wędkarze razem wzięci" a co do wypuszczenia wyholowanego dorsza, nie do końca się zgadzam z przedmówcą gdyż taka sztuka nie ma praktycznie żadnej szansy przeżycia, ponieważ dochodzi do dekompresji ryby nawet przy delikatnym holu tak wiec prędzej czy póżniej taka sztuka padnie

  • Reklama
  • baloonstyle 2010-09-15 14:19:12

    Ja przytoczę słowa :Prezesa  Stowarzyszenia Armatorów ."Limit nie chroni zasobów dorsza, ponieważ:często się zdarza na tym samym łowisku znajduje się kuter z duńską licencją połowową, niemiecką i polską. Limitowanie połowu dla wędkarzy z jednego kraju nie ma więc sensu.jeden duński statek do połowów paszowych, doprowadza do większych szkód w narybku dorsza niż wszyscy bałtyccy wędkarze razem wzięci" a co do wypuszczenia wyholowanego dorsza, nie do końca się zgadzam z przedmówcą gdyż taka sztuka nie ma praktycznie żadnej szansy przeżycia, ponieważ dochodzi do dekompresji ryby nawet przy delikatnym holu tak wiec prędzej czy póżniej taka sztuka padnie

     

    Co do tego holu...

    to jak przezywa dorsz który podchodzi blisko brzegu, na płycizne, na Tobiaszami które maja tarło?

    Wędkarze z brzegu łapią w tym okresie dorsze z brzegu....

    Podkreslam ze nie chcę się sprzeczac tylko może ktos fachowo to wyjasni :))

  • borovik szl 2011-01-19 20:30:18

    Tu chodzi przede wszystkim o dekompresję.Jeżeli zmiana ciśnienia nie zachodzi szybko, tak jak w przypadku podchodzenia ryby do brzegu to nie stanowi to zagrożenia.
    Dorsz jak i inne ryby holowane z  głębokości rzędu kilkunastu/kilkudziesięciu metrów nie są w stanie  wyrównać ciśnienia w trakcie holowania.Poza tym są w stresie wywołanym samym zacięciem i wyciąganiem.Spotykam się z opinią, że granicą przeżywalności ryby  jest głębokość 12m.Powyżej tej głębokości trudno przeżyć wstrząs baryczny i pokonać stres.Tak czytałem, jak jest w istocie trudno mi określić.Często znajdowałem martwe szczupaki, które złapałem dzień wcześniej i wypuszczałem.Domyślam się, że padały tylko ze względu na stres holowania z głębokości nie większej jak 4,5m.
    Wracając do tematu dorsza: byłem dzisiaj swoją łódką ok 10km od brzegu, na wysokości Nowego Portu.Kicha totalna - zero brań na pilker, przywieszkę czy filet śledzia.Masakra.

  • baloonstyle 2011-01-19 20:48:54

    Witam serdecznie  :))
    Ja w sobotę atakuję z Łeby zobaczymy co tam będzie :))

  • Mefokiller 2011-01-19 21:39:30

    Ludzie poczekajcie teraz dupa dorsz nie bierze bo ma tarlo pozniej bez problemu.Marzec itd. jest,

  • Mefokiller 2011-01-19 21:43:07

    Blacha z brzegu po 2 kilo nie problemu wierzcie mi bo zlowilem duzo troci  i 1000 dorszy z brzegu,nawet na muche.

  • lucjan50 2011-01-19 23:00:33

    1000 dorszy po 2 kilogramy to 2 tony ryb. Rozumię że to głupia prowokacja. Bo inaczej nie wiem jak to nazwać.

  • baloonstyle 2011-01-20 06:10:18

    Ludzie poczekajcie teraz dupa dorsz nie bierze bo ma tarlo pozniej bez problemu.Marzec itd. jest,

    Rybka jest bo ostatnio we Władku połapałem, a z tego co się orientuję to dorsz ma tarła latem.

  • Mefokiller 2011-01-22 08:40:49

    Ludzie poczekajcie teraz dupa dorsz nie bierze bo ma tarlo pozniej bez problemu.Marzec itd. jest,

    Rybka jest bo ostatnio we Władku połapałem, a z tego co się orientuję to dorsz ma tarła latem.

    Tak masz racje ale z brzegu ciezko co w marcu itd nie ma problemow,predzej troc wezmie niz dorsz.Ja na kutrach nie pilkuje to nie znam sie na tym.a z brzegu spokojnie tez mozna dorwac dorsze.Raz probowalem kutrow,i wiecej nie chce sam horror,lubie sam niz ze zgraja ludzi ktorzy placza zylki.A jak juz to Belly Boat i pletwy 200 metrow w morze i sa tez rezultaty.Tylko teraz na Belly Boat jest za zimno.Pozdrawiam 


  • baloonstyle 2011-01-22 09:03:33

    Z dorszem jest wszystko ok teraz tylko jest na większych głębokościach. Wczoraj byłem w Łebie i ładnie połapałem :))

  • stal 2011-01-22 09:43:00

    Wczoraj byłem w Kołobrzegu i była to typowa wycieczka .Przez 10 h jeden dorsz a byliśmy na głębszych wodach .Pływaliśmy Posejdonem i raczej nie polecam tego szypra

  • Mefokiller 2011-01-22 11:02:42

    Mial chociaz Echosonde na pokladzie,zeby was zawiadomic ze lawica tam stoi?

  • stal 2011-01-22 14:40:39

    Teoretycznie wszystko było ok ,napływał kombinował ale bez efektu

  • baloonstyle 2011-01-23 08:16:09

    Wczoraj byłem w Kołobrzegu i była to typowa wycieczka .Przez 10 h jeden dorsz a byliśmy na głębszych wodach .Pływaliśmy Posejdonem i raczej nie polecam tego szypra

    Słuchaj w okresie od stycznia do marca dorsz oddala się na głębsze wody, dlatego daleko trzeba wypływać a jak rybka nie żeruje to tak to wygląd niestety.W
     tym okresie dorszowanie to loteria :)

  • Mefokiller 2011-01-23 15:32:18

    Z doswiadczenia wiem i przypominam sobie ze w styczniu i lutym ciezko cos dorszowatego zlowic,bynajmniej z brzegu.W glebinach jak @baloonstyle pisze-loteria.Moze jednak tarlo?

  • Mefokiller 2011-01-23 16:03:23

    Ludzie poczekajcie teraz dupa dorsz nie bierze bo ma tarlo pozniej bez problemu.Marzec itd. jest,

    Rybka jest bo ostatnio we Władku połapałem, a z tego co się orientuję to dorsz ma tarła latem.

     

    @ballonstyle

    jednak sie nie mylilem,dorsz ma tarlo od stycznia nawet do polowy marca.Powiedz ktora ryba ma tarlo latem prawie zadna,oprocz wegorza ktory plynie w tym okresie do morza Saragossa zeby tam odbyc tarlo,i jest w Baltyku w  lipcu,sierpniu do zlowienia.Jak i kiedy wegorz odbywa tarlo do tej pory nie zbadano.



  • ppawi78 2011-01-24 11:25:31

    Kolego Mefokiller nie wiem gdzie znalazłeś takie wiadomości. Tarło dorsza według wszystkich opracowań jakie przeglądałem to okres kwiecień -czerwiec, a ja śmię twierdzić że zachacza jeszcze o lipiec.  
     

  • baloonstyle 2011-01-24 12:38:41

    Kolego Mefokiller nie wiem gdzie znalazłeś takie wiadomości. Tarło dorsza według wszystkich opracowań jakie przeglądałem to okres kwiecień -czerwiec, a ja śmię twierdzić że zachacza jeszcze o lipiec. 

    No dokładnie tez tak słyszałem i na jakimś forum nawet o tym czytałem dlatego trochę wypowiedź mnie zadziwiła.
     

  • Mefokiller 2011-01-25 20:25:15

    Kolego Mefokiller nie wiem gdzie znalazłeś takie wiadomości. Tarło dorsza według wszystkich opracowań jakie przeglądałem to okres kwiecień -czerwiec, a ja śmię twierdzić że zachacza jeszcze o lipiec. 

    No dokładnie tez tak słyszałem i na jakimś forum nawet o tym czytałem dlatego trochę wypowiedź mnie zadziwiła.
     



    to dziwne ale u mnie wtym czasie najlepij bierze.A teraz dupa.

  • Angler65 2011-01-30 20:16:29

    pare lat w stecz to na dobrym napłynięciu limit ten łapałem w 15min i na pewno nie czekał bym na pozostałych kiedy oni dobiją do limitu, a niestety jest prawdą że wyholowany dorsz i tak nie przeżyje powrotu do wody. Spustoszenia przecież nie poczyniliśmy my wędkarze tylko rybacy, przecież to oni nie stosowali się do limitów połowów(tam przecież iczone jest w tonach, a nie na sztuki). Kto pływal 3-4 lata temu wie o czym piszę. Ja osobiście przestałem jeżdzić na dorsze (choć ciągnie) i jeżdzę do Szwecji na szczupaki to jest dopiero przeżycie


    Wtam,

    mamy dylemat tzw.przedszkolaki mogą wracać do wody 38 cm to minimum jak pamiętam.           I przeżyją na 100%. Dorsz w Bałtyku był,jest i długo będzie.Unia z sąsiadami wyszła nam bokiem.Redukcja floty oparta była na porozumieniach z Brukseli gdzie nasi przedstawiciele nie zasłynęli w mediacjach. Naszym rybakom odebrano chleb powszedni bo na zachodzie robią na tym kaskę GLOBALIŚCI.Teraz fani dorszowania o kiju nie wracają do domu.Chyba,że trafią statek ,,wycieczkowy,,! W przygotowaniu jest poprawka dotycząca limitu w połowie dorsza-mamy nadzieję ,że przeforsują ją jak najszybciej.
    PS.Napisz wszystkim ile szczupaków możesz zabrać ze szwedzkich łowisk?
    Przypuszczam,że 1 szt i to z limitem wagowym lub wcal,ale czekamy na relację z wyprawy do Szwecji.Pozdrawiam.

  • KAM 2011-02-09 08:09:42

    Drodzy koledzy po kiju przyznać się bez bicia , który tak wkurzył Neptuna że nie można płynąc na kochane dorsze.A tak bardziej serio to z niecierpliwością czekam na wieści od kogoś komu uda się wypłynąć, ciekaw jestem czy dorsze już podeszły na mniejsze głębokości.
    Pozdrawiam KAM

  • baloonstyle 2011-02-09 08:12:57

    Witam
    niestety, ostatnie sztormy spowodowały ze dorsz jeszcze dalej odsuną się od brzegu :((
    Był daleko , teraz jest dalej. w sobotę miałem termin na Morsa ale już wiem ze pogoda nie pozwoli :((

  • piaho80 2011-02-09 13:43:39

    Ja czekam na wypłynięcie od listopada. Za każdym razem wjeje.Teraz mam termin na Hydrografa na 16tego z dostępnych prognoz pogody wynika ze musze szukac następnego terminu.

     

  • baloonstyle 2011-02-09 13:51:23

    To fakt ciężko się teraz wstrzelić w termin.Ja do marca robię przerwę z dorszem i robię rozpoznanie moich miejscówek na Wiśle.W ostatnia sobotę jedna już sprawdziłem i nic nie było :(( W ta sobotę kolejne i mam nadzieję ze będzie ciekawiej niz ostatnio :))

  • belo2 2011-02-15 10:55:00

    WITAM WSZYSTKICH, CO PISZĄ O LIMITACH (7SZT.) I ICH PRZESTRZEGANIU, DLACZEGO TYLKO POLSKA MA LIMITY?.

    PRZEPRASZAM ZA WYRAŻENIE, ALE CZY JESTEŚCIE NIENORMALNI PISZĄC O 7 SZTUKACH, KONTROLACH ITP. CZY NORMALNY CZŁOWIEK JEDZIE Z DRUGIEGO KOŃCA POLSKI PO 7 BOLKÓW, LUDZIE ZASTANÓWCIE SIĘ, CO WYPISUJECIE, OSOBIŚCIE BIORĘ TYLE ILE ZŁOWIE (PISZE O DORSZACH) I NIECH MI NIKT NIE PISZE, ŻE JESTEM PAZERNY CZY COŚ PODOBNEGO.

    DLACZEGO TAK PISZĘ – POLSKI LIMIT POŁOWU DORSZA PRZEZ KUTRY TO 11 TYSIĘCY 229 TON RYBY I KTO TEGO PILNUJE I WYMIARÓW, WIĘC NIE PISZCIE O 7 SZTUKACH, BO JEST TO ŚMIESZNE I TYLKO  WKUR……CIE WĘDKARZY.

    11TYŚ 229 TON TO TYLKO POLSKA – A GDZIE JESZCZE RESZTA, TYLKO DURNA POLSKA MA LIMIT 7 SZT.

    TROCHĘ WYOBRAŹNI – WĘDKARZE NA MORZU TO NAWET NIE KROPLA W MISCE WODY.

    NIE PISZĘ TEGO, ABY ŁAMAĆ „GŁUPIE PRZEPISY”, ALE NIE DZIWCIE SIĘ KOLEGOM Z DRUGIEGO KOŃCA POLSKI, ŻE WEZMĄ WIĘCEJ NIŻ „LIMIT”, BO „LIMIT” JEST DEBILNY I DLATEGO NIE MA KONTROLI.

     

    POZDRAWIAM WSZYSTKICH I PRZEPRASZAM, JEŚLI KOGOŚ URAZIŁEM

  • Mefokiller 2011-02-15 10:59:01

    masz racje,tu limitu u nas nie ma,tylko wymiar ochronny.

  • baloonstyle 2011-02-15 11:10:56

    Racje masz i uważam podobnie. tylko podczas kontroli strażnicy maja w du.ie takie tłumaczenie.Ojciec był kiedyś kontrolowany na ostatnim łowisku i sporo ludzi miało ponad limit, myślisz że ktoś się ich pytał o zdanie, wypisali mandaty, kuter do odprawy ce;lnej i jeszcze szyper miał po dupsku.niestety to nie my ustalamy reguły my mamy je przestrzegać.100 razy popłyniesz nie ma kontroli, 101 raz i nie tylko ty jesteś udupiony ale i organizator zabawy.
    Niestety tak jest, wydaje mi się ze to kolejny sposób jak zwinąć kasę od ludzi, bo nie oszukujmy się ze jak dorsz chodzi to na pierwszym dryfie masz limit.
    Takie nasze Polskie prawo.
    Po za tym po wyprawach dorszowych widać że ta ryba odradza się u nas bo coraz więcej łapie się średniaków, może tym mądrym od reguł właśnie o to chodzi nie wiem. niestety prawo jest prawem.
    Patrząc logicznie to przy dobrym żerowaniu dorsza jeden dryf i do domu, no bo chyba tak trzeba to odczytywać.Nic tylko liczyć na brak kontroli :))

  • redneloh 2011-02-21 01:02:03

    Drodzy koledzy, oczywiście jak to w naszym pięknym kraju bywa zawsze znajdzie się sposób na ominięcie wszelakich zakazów i nakazów. Pomysłowi armatorzy wykombinowali to w taki sposób, że niektóre kutry pływają pod inną banderą jak biało czerwona i limity ich nie dotyczą. Zetknąłem się z tym w Kołobrzegu na kutrze Kamel i Flamenko. Czyli wystarczy kuter zarejestrować w innym kraju i już mamy kontrole z głowy. Tylko czasami nie ilość mnie przeraża lecz ten nieszczęsny wymiar, co niektórzy zabierają nawet bolki troszkę większe od śledzia. Już dawno nie byłem na morzu i choć ciągnie mnie jak cholera to na dorsza raczej się nie wybieram.



Reklama
Reklama