Od pewnego już czasu mnie zastanawia i drażni jeden fakt, otóż dodajecie fotki do rekordów , pokazujecie nam swoje rekordy życiowe , podajecie miare, wage ale ukrywacie miejsce połowu rybki!czemu?ludzie przecież kto ma wiedzieć to i tak wie gdzie go wyciągłeś bo wsród miejscowych wędkarzy takie info rozchodzi się z prędkością światła. Natomiast przykładowo ja mieszkając na śląsku nie pojadę spoecjalnie na mazury czy gdziekolwiek żeby spróbować pobić dane rekord!!!Dla mnie to jest lekko mówiąc nienormalne ale może ja jestem INNY? pozdro dla normalnych i INNYCH:)
Ja tam wprawdzie nigdy tego nie ukrywam wśród rozmów z kolegami wędkarzami, ale to już tak jest no. Grzybiarz tez nie zdradzi "swoich" miejsc. Poza tym zawiść ludzka (wędkarska) nieraz bywa dość bolesna. Wielu wędkarzy zastaje czesto "swoje" miejscówki zniszczone, zasyfione, pieczołowicie zakarmiane łowisko często zaklejone gnijącą jakąś nietrafioną zanętą, ryby wypłoszone przez obcą zgnliznę w wodzie na wiele tygodni itp itd. No tak niestety bywa i tak reagują w konsekwencji wędkarze, w trosce o takie właśnie miejscówki, a nie o ryby przecież. A na ryby chodzą również syfiarze, brudasy, niszczyciele, wandale i śmieciarze. No niestety.
Mnie również jakoś to nie drażni , tak jak wyżej powiedział kolega niektórzy lubią mieć swoje sekretne miejsca , i nie dlatego że są samolubami ale dlatego żeby nie zostało zdewastowane i napadnięte przez niektórych gumofilców . Przykład był po umieszczonej fotce z sandaczem na Mietkowie , na weekend pojawiło się ludzi jak sztachet w płocie :)
To jakby nie było jest forum publiczne i rzadko kto wskaże konkretne miejsce połowu co innego na jakim zbiorniku czy też rzece. Podam przykład z życia -kilka lat wstecz jeziorko niedaleko Gniezna odkryliśmy z kumplem fajną miejscówkę sandacza ,przez pierwszy rok wszystko było fajnie jak mieliśmy ochote na sandacza to wiadomo na miejscówkę i rybka była no ale później sie niestety skonczyło bo jakimś trafem sie wydało :-( Byliśmy miejscowi ale nie mogliśmy już tam łowić bo byśmy musieli tam koczować i ustawiać sobie kolejkę jak w sklepie by sobie połowić -przyjeźdzali ludzie z dalekich miejsc(50-100km) i łowili jeden schodził drugi już czekał i tak w jeden sezon wytrzepali wszystko.A każdy z nas lubi mieć swoją miejscówkę dla siebie i kumpli
Kilkanaście lat temu pochwaliłem się kilku kolegom o świetnym łowisku pstrągowym(był to październik).1 luty pełen zapału zmierzam ku mojej miejscówce.Sześć samochodów,osiemnastu gości młóci wodę w odstępach co 20m.Tak było przez dwa weekendy.Wcale mnie nie dziwi brak podania miejsca złowienia rekordu i w pełni to rozumiem.O swoje trzeba dbać z myślą o przyszłych sukcesach.
Nie denerwój sie Siri :)) Poczytaj jeszcze raz poprzednie posty i postaraj sie to zrozumieć Przypomij mi na priv. wiosną to Cie zabiore na moją miejscówke. OK.?
ale ja nie chce jechać na Twoją miejscówke, możemy się wybrać razem na rybki ale nie koniecznie na Twoją miejscówke- nie jestem mięsiarzem tylko wędkarzem i jak tylko coś łapię chętnie dzielę się z każdym gdzie i co pociągnąłem, niech nawet idzie tam i spróbuje!
Nie denerwój sie Siri :)) Poczytaj jeszcze raz poprzednie posty i postaraj sie to zrozumieć Przypomij mi na priv. wiosną to Cie zabiore na moją miejscówke. OK.?
Kurde ! Szkoda że tu nie można poprawić swoich błędów ort. Sorry.
ale ja nie chce jechać na Twoją miejscówke, możemy się wybrać razem na rybki ale nie koniecznie na Twoją miejscówke- nie jestem mięsiarzem tylko wędkarzem i jak tylko coś łapię chętnie dzielę się z każdym gdzie i co pociągnąłem, niech nawet idzie tam i spróbuje!
Facet a po co Ci te wiadomości ,mnie nie interesuje gdzie ktoś złowi rekordową rybę ,ja sam sobie szukam gdzie złowić samemu rekord ,pamiętaj ,szukaj a znaidziesz ,ona gdzieś tam pływa
nie jestem mięsiażem tylko wędkarzem?zastanów się człowieku co ty piszesz jak rozumiem na święta karpia też nie jadasz?a ni śledzika ani makreli?jężeli nie jadasz to żal mi ciebie bo rybie mięska jest bardzo zdrowe a temat mięsiarstwa itp był już poruszany na tym forum z marnym efektem pozdrawiam tych co jadają i tych innych też
haha a mi żal Ciebie bo widze że boli cie ten temat najwidoczniej. A tak w ogóle ludziska jesteście strasznie problematyczni na tym forum . kto nie zacznie jakiegoś tematu to od razu zostaje zbluzgany i zniesmaczony tym że w ogóle go zaczął. To jest forum tak?bo może się znalazłem w miejscu w którym nie powinienem!Dla mnie na tym śmiesznym forum jest zbyt dużo zawiści!Jeden drugiemu wilkiem!tyle mam do powiedzenia pozdro i narazie
żąl tobie mnie?a niby dlaczego ?że od czasu do czasu zjem złapaną rybkę?a co do sprzeczek to przeczytaj jak napisałeś nie jestem mięsiarzem tylko wędkarzem?i to niby ja szukam zaczepki?ja akurat rozumiem że są ludzie co nie jedzą ryb itp ale nie dowalam tak jak ty tylko niby dlaczego ja nie mam być wędkarzem?
to nie tak że ciebie żle potraktowaliśmy tylko wydaje mi się że trochę żle zacząłeś wejdz na temat jakie są wasze rekordy i tam znajdziesz miejsca w których łapaliśmy rybki niestety są tam również fotki z rybkami w tle swoich domów między innymi moja
bo ludzie są zawistni!Zawiść ludzka a wśród wędkarzy to już w ogóle granic nie zna!!!!!chore to jest!!!!
Dlaczego kolega się tak od razu denerwujesz ? Przecież wszyscy w normalny sposób wyrazili opinie . Już wcześniej pisałem że to nie zawiść , nie lubisz mięsiarstwa to tym bardziej powinieneś to zrozumieć ! I nie zrażaj się do forum :) Pozdrawiam !
haha a mi żal Ciebie bo widze że boli cie ten temat najwidoczniej. A tak w ogóle ludziska jesteście strasznie problematyczni na tym forum . kto nie zacznie jakiegoś tematu to od razu zostaje zbluzgany i zniesmaczony tym że w ogóle go zaczął. To jest forum tak?bo może się znalazłem w miejscu w którym nie powinienem!Dla mnie na tym śmiesznym forum jest zbyt dużo zawiści!Jeden drugiemu wilkiem!tyle mam do powiedzenia pozdro i narazie
ei co ty jarasz ????przecież nikt cię nie zbluzgał ,a ty obraziłeś teraz Wszystkich ,czemu to jest śmieszne forum???co ci się nie widzi ????karzdy tylko się wypowiedział na twoje głupie pytanko i podejżewam ze takie odpowiedzi byś dostał na wszystkich forach wędkarskich
Wiekszasc ludzi ukrywa miejscowki, bo sa .... po prostu hipokrytami. !!! Moze ostro powiedziane, ale ja tak to widze. Wiekszosc osob protestuje przeciw C&R. Pisza, mowia, ze to nic zlego zabrac i zjesc rybe. Ze to przeciez nie wedkarze przyczyniaja sie do wyrybienia lowiska. Ale jesli tylko znajda dobra miejscowke sciskaja tajemniace dla siebie. Czemu. ?. Tak jak niektorzy napisali, bo boja sie pozostawionego syfu. OK. Ale wg mnie w wiekszosci przypadkow boja sie, ze zaraz zleci sie pol narodu wedkarskiego i wylowi wszystko, co tak pieczolowicie pielegnowalismy. I niestety to jest prawda. Wystarczy ze wiesc sie rozniesie ze gdzies tam biora lepiej niz gdzie indziej i od razu widzimy co sie dzieje. Ja to widze tak. Wedkarze uwazaja ze nie sa winni wyrybien rzek i jezior. Ale kazdy mysli o sobie. Inni na jego miejscowce to wrog ktory mu zaraz wszystko wylapie.
Wiekszasc ludzi ukrywa miejscowki, bo sa .... po prostu hipokrytami. !!! Moze ostro powiedziane, ale ja tak to widze. Wiekszosc osob protestuje przeciw C&R. Pisza, mowia, ze to nic zlego zabrac i zjesc rybe. Ze to przeciez nie wedkarze przyczyniaja sie do wyrybienia lowiska. Ale jesli tylko znajda dobra miejscowke sciskaja tajemniace dla siebie. Czemu. ?. Tak jak niektorzy napisali, bo boja sie pozostawionego syfu. OK. Ale wg mnie w wiekszosci przypadkow boja sie, ze zaraz zleci sie pol narodu wedkarskiego i wylowi wszystko, co tak pieczolowicie pielegnowalismy. I niestety to jest prawda. Wystarczy ze wiesc sie rozniesie ze gdzies tam biora lepiej niz gdzie indziej i od razu widzimy co sie dzieje. Ja to widze tak. Wedkarze uwazaja ze nie sa winni wyrybien rzek i jezior. Ale kazdy mysli o sobie. Inni na jego miejscowce to wrog ktory mu zaraz wszystko wylapie.
Widzisz wędkarze też sie przyczynają do wyrybień i ja też pewnie sie przyczyniłem zabierajac swojego czasu wiekszą zdobycz która mogła sie przyczynić do zwiekszenia populacji w kolejnych sezonach:-(taka już natura nie jednego wędkarza. Ale jak wyżej opisałem jeden tylko przykład z sandaczem -nam taka miejscówka sprawiała by przyjemność przez kilka sezonów a jak sie stało to opisałem i według mnie dlatego większość z nas trzyma w tajemnicy takie miejscówki :-)Dla zabawy ,przyjemności i dla smacznej rybki co jakiś czas a nie by natrzepać ile sie da bo jest taka okazja jak niektórzy to czynią
Wiekszasc ludzi ukrywa miejscowki, bo sa .... po prostu hipokrytami. !!! Moze ostro powiedziane, ale ja tak to widze. Wiekszosc osob protestuje przeciw C&R. Pisza, mowia, ze to nic zlego zabrac i zjesc rybe. Ze to przeciez nie wedkarze przyczyniaja sie do wyrybienia lowiska. Ale jesli tylko znajda dobra miejscowke sciskaja tajemniace dla siebie. Czemu. ?. Tak jak niektorzy napisali, bo boja sie pozostawionego syfu. OK. Ale wg mnie w wiekszosci przypadkow boja sie, ze zaraz zleci sie pol narodu wedkarskiego i wylowi wszystko, co tak pieczolowicie pielegnowalismy. I niestety to jest prawda. Wystarczy ze wiesc sie rozniesie ze gdzies tam biora lepiej niz gdzie indziej i od razu widzimy co sie dzieje. Ja to widze tak. Wedkarze uwazaja ze nie sa winni wyrybien rzek i jezior. Ale kazdy mysli o sobie. Inni na jego miejscowce to wrog ktory mu zaraz wszystko wylapie.
Może i masz rację ale ja na to patrze jnaczej ,znam wielu starych wędkarzy ,oni całe życie szukali swojej miejscówki ,i ja jch rozumiem czemu nie piszą lub nie pokazują gdzie łowią po prostu nie lubią tłoku i chcą mieć spokuj ,pare osób sami mi pokazali miejsce na suma i węgorza ,lecz ja tam nie jadę szukam swojej miejscówki i parę nawet znalazłem,mam większą sadysfakcję jak tam coś zowie a nie w miejscu gdzie łowi połowa konina
Pewnie, że można "zdradzić" komuś łowisko (rzekę, jezioro, staw, oczko, MORZE), ale miejscówkę swoją ulubioną niekoniecznie, chyba, że komuś zaufanemu.
*Pewnie, że można "zdradzić" komuś łowisko (rzekę, jezioro, staw, oczko, MORZE), ale miejscówkę swoją ulubioną niekoniecznie, chyba, że komuś zaufanemu.
Ja jestem w stanie zrozumiec i wcale nie potepiam tych, ktorzy maja swoje tajemnice. Nie znam tajnych miejsc, ale przypuszczam, ze gdym znal, sam powiedzialbym o nich co najwyzej kilku osobom. Raz, ze wiem ze zapanowalaby tam pustynie po krotkim czasie, a dwa, jak wielu z nas, nie cierpie scisku. Mialem kiedys taki przypadek. Lowilem na spinning ryby. Ladne okonie a i szczupak sie trafial. Trzeba bylo wejsc do wody kilka metrow od brzegu i machac ile pary w lapie na srodek bardzo szerokiej w tym miejscu rzeki. Zadne tajne miejsce, dziesiatki ludzi tam przechodzilo, ale nikt nie probowal tak lowic. Mialem to nieszczescie ze jednego dnia usiadl sobie na brzegu gosc i mnie obserwowal. akurat "pechowo" braly solidne garbusy (do dzis mam z tego miejsca rekord 39 cm). Niestety. Byl to moj ostatni dzien lowienia w tym miejscu. Raz sie zawziolem i pojechalem o 3 rano w pazdzierniku !!!. Tez bylo zajete. Odpuscilem sobie.
No widzisz ,to właśnie dlatego wielu wędkarzy trzyma w tajemnicy łowisko ja terz miałem parę miejscówek kture byłem zmuszony odpuścić ,podam ci przykład ludzkiej głupoty ,wcześniej z Michałem i Radkiem w środku konina spiningowałem na stawie ,nikt tam nie łowił tego dnia jak skończyliśmy spiningować przyszedł facet łowić na żwca ,wczoraj pojechałem po południu ze spiningiem to mi uwież ,spiningowało tam 6 osób i to nawet na takie kopytka biało czerwone jak my wcześniej ,po oddaniu 10 żutów pojechałem do domu
Ja jestem w stanie zrozumiec i wcale nie potepiam tych, ktorzy maja swoje tajemnice. Nie znam tajnych miejsc, ale przypuszczam, ze gdym znal, sam powiedzialbym o nich co najwyzej kilku osobom. Raz, ze wiem ze zapanowalaby tam pustynie po krotkim czasie, a dwa, jak wielu z nas, nie cierpie scisku. Mialem kiedys taki przypadek. Lowilem na spinning ryby. Ladne okonie a i szczupak sie trafial. Trzeba bylo wejsc do wody kilka metrow od brzegu i machac ile pary w lapie na srodek bardzo szerokiej w tym miejscu rzeki. Zadne tajne miejsce, dziesiatki ludzi tam przechodzilo, ale nikt nie probowal tak lowic. Mialem to nieszczescie ze jednego dnia usiadl sobie na brzegu gosc i mnie obserwowal. akurat "pechowo" braly solidne garbusy (do dzis mam z tego miejsca rekord 39 cm). Niestety. Byl to moj ostatni dzien lowienia w tym miejscu. Raz sie zawziolem i pojechalem o 3 rano w pazdzierniku !!!. Tez bylo zajete. Odpuscilem sobie.
Teraz widzę że przemawia przez Ciebie głos rozsądku........
Od pewnego już czasu mnie zastanawia i drażni jeden fakt, otóż dodajecie fotki do rekordów , pokazujecie nam swoje rekordy życiowe , podajecie miare, wage ale ukrywacie miejsce połowu rybki!czemu?ludzie przecież kto ma wiedzieć to i tak wie gdzie go wyciągłeś bo wsród miejscowych wędkarzy takie info rozchodzi się z prędkością światła. Natomiast przykładowo ja mieszkając na śląsku nie pojadę spoecjalnie na mazury czy gdziekolwiek żeby spróbować pobić dane rekord!!!Dla mnie to jest lekko mówiąc nienormalne ale może ja jestem INNY?
pozdro dla normalnych i INNYCH:)
Ja tam wprawdzie nigdy tego nie ukrywam wśród rozmów z kolegami wędkarzami, ale to już tak jest no. Grzybiarz tez nie zdradzi "swoich" miejsc. Poza tym zawiść ludzka (wędkarska) nieraz bywa dość bolesna. Wielu wędkarzy zastaje czesto "swoje" miejscówki zniszczone, zasyfione, pieczołowicie zakarmiane łowisko często zaklejone gnijącą jakąś nietrafioną zanętą, ryby wypłoszone przez obcą zgnliznę w wodzie na wiele tygodni itp itd. No tak niestety bywa i tak reagują w konsekwencji wędkarze, w trosce o takie właśnie miejscówki, a nie o ryby przecież. A na ryby chodzą również syfiarze, brudasy, niszczyciele, wandale i śmieciarze. No niestety.
Mnie również jakoś to nie drażni , tak jak wyżej powiedział kolega niektórzy lubią mieć swoje sekretne miejsca , i nie dlatego że są samolubami ale dlatego żeby nie zostało zdewastowane i napadnięte przez niektórych gumofilców . Przykład był po umieszczonej fotce z sandaczem na Mietkowie , na weekend pojawiło się ludzi jak sztachet w płocie :)
To jakby nie było jest forum publiczne i rzadko kto wskaże konkretne miejsce połowu co innego na jakim zbiorniku czy też rzece. Podam przykład z życia -kilka lat wstecz jeziorko niedaleko Gniezna odkryliśmy z kumplem fajną miejscówkę sandacza ,przez pierwszy rok wszystko było fajnie jak mieliśmy ochote na sandacza to wiadomo na miejscówkę i rybka była no ale później sie niestety skonczyło bo jakimś trafem sie wydało :-( Byliśmy miejscowi ale nie mogliśmy już tam łowić bo byśmy musieli tam koczować i ustawiać sobie kolejkę jak w sklepie by sobie połowić -przyjeźdzali ludzie z dalekich miejsc(50-100km) i łowili jeden schodził drugi już czekał i tak w jeden sezon wytrzepali wszystko.A każdy z nas lubi mieć swoją miejscówkę dla siebie i kumpli
Kilkanaście lat temu pochwaliłem się kilku kolegom o świetnym łowisku pstrągowym(był to październik).1 luty pełen zapału zmierzam ku mojej miejscówce.Sześć samochodów,osiemnastu gości młóci wodę w odstępach co 20m.Tak było przez dwa weekendy.Wcale mnie nie dziwi brak podania miejsca złowienia rekordu i w pełni to rozumiem.O swoje trzeba dbać z myślą o przyszłych sukcesach.
O miejscówkach najlepiej pogadać prywatnie w gronie koleżeńskim.
Tutaj licho i kłusole oraz mięsiaże (biorący wszystko) nie śpią i czuwają. :-)
Swoje miejscówki podawać ??????hmmmmm to chyba nie jest sklep spożywczy żeby reklamować co i gdzie leży ,bo puzniej można stać w kolejce
:)przecież ja nie mówię żeby ktoś podawał mi dane z GPS-u tylko choć nazwę rzeki, stawu, zbiornika:)
No ja z reguły piszę przy swoich rybkach gdzie złowiłem ,ale teraz nie wstawiam fotek ,jest za dużo troli co głupio to puzniej komętują
bo ludzie są zawistni!Zawiść ludzka a wśród wędkarzy to już w ogóle granic nie zna!!!!!chore to jest!!!!
To podam ze mój rekord złowiony na jeziorku Gołąbki :-)a to była jedna z tych mniejszych rybek pływających tam
Nie denerwój sie Siri :))
Poczytaj jeszcze raz poprzednie posty i postaraj sie to zrozumieć
Przypomij mi na priv. wiosną to Cie zabiore na moją miejscówke. OK.?
ale ja nie chce jechać na Twoją miejscówke, możemy się wybrać razem na rybki ale nie koniecznie na Twoją miejscówke- nie jestem mięsiarzem tylko wędkarzem i jak tylko coś łapię chętnie dzielę się z każdym gdzie i co pociągnąłem, niech nawet idzie tam i spróbuje!
Nie denerwój sie Siri :))
Poczytaj jeszcze raz poprzednie posty i postaraj sie to zrozumieć
Przypomij mi na priv. wiosną to Cie zabiore na moją miejscówke. OK.?
Kurde ! Szkoda że tu nie można poprawić swoich błędów ort. Sorry.
ale ja nie chce jechać na Twoją miejscówke, możemy się wybrać razem na rybki ale nie koniecznie na Twoją miejscówke- nie jestem mięsiarzem tylko wędkarzem i jak tylko coś łapię chętnie dzielę się z każdym gdzie i co pociągnąłem, niech nawet idzie tam i spróbuje!
Facet a po co Ci te wiadomości ,mnie nie interesuje gdzie ktoś złowi rekordową rybę ,ja sam sobie szukam gdzie złowić samemu rekord ,pamiętaj ,szukaj a znaidziesz ,ona gdzieś tam pływa
nie jestem mięsiażem tylko wędkarzem?zastanów się człowieku co ty piszesz jak rozumiem na święta karpia też nie jadasz?a ni śledzika ani makreli?jężeli nie jadasz to żal mi ciebie bo rybie mięska jest bardzo zdrowe a temat mięsiarstwa itp był już poruszany na tym forum z marnym efektem pozdrawiam tych co jadają i tych innych też
aha i bez urazy oczywiście
mięsiarze miało być sorka
Swoje miejscówki podawać ??????hmmmmm to chyba nie jest sklep spożywczy żeby reklamować co i gdzie leży ,bo puzniej można stać w kolejce
Hehehe ale jak ze sprzedawcą (Piterem) dobrze pogadasz to pokaże tajne miejsca =))) hehe
haha a mi żal Ciebie bo widze że boli cie ten temat najwidoczniej. A tak w ogóle ludziska jesteście strasznie problematyczni na tym forum . kto nie zacznie jakiegoś tematu to od razu zostaje zbluzgany i zniesmaczony tym że w ogóle go zaczął. To jest forum tak?bo może się znalazłem w miejscu w którym nie powinienem!Dla mnie na tym śmiesznym forum jest zbyt dużo zawiści!Jeden drugiemu wilkiem!tyle mam do powiedzenia pozdro i narazie
zacząłem temat i mnie potraktowaliście niezbyt- sorry że chciałem podzielić się z forumowiczami swoimi spostrzeżeniami! :)
żąl tobie mnie?a niby dlaczego ?że od czasu do czasu zjem złapaną rybkę?a co do sprzeczek to przeczytaj jak napisałeś nie jestem mięsiarzem tylko wędkarzem?i to niby ja szukam zaczepki?ja akurat rozumiem że są ludzie co nie jedzą ryb itp ale nie dowalam tak jak ty tylko niby dlaczego ja nie mam być wędkarzem?
Dla mnie na tym śmiesznym forum jest zbyt dużo zawiści!Jeden drugiemu wilkiem!tyle mam do powiedzenia pozdro i narazie
Skoro smieszne to po co tu jesteś ???to hejka
to nie tak że ciebie żle potraktowaliśmy tylko wydaje mi się że trochę żle zacząłeś wejdz na temat jakie są wasze rekordy i tam znajdziesz miejsca w których łapaliśmy rybki niestety są tam również fotki z rybkami w tle swoich domów między innymi moja
Jaki jest twój rekord złowione
zerknij kolego tam jeżeli to cię interesuje oczywiście
spoko zerknę-pozdro
bo ludzie są zawistni!Zawiść ludzka a wśród wędkarzy to już w ogóle granic nie zna!!!!!chore to jest!!!!
Dlaczego kolega się tak od razu denerwujesz ? Przecież wszyscy w normalny sposób wyrazili opinie . Już wcześniej pisałem że to nie zawiść , nie lubisz mięsiarstwa to tym bardziej powinieneś to zrozumieć ! I nie zrażaj się do forum :) Pozdrawiam !
Siri34 ...........Skąd Ci się nasuneły takie podejrzenia ?
Dlaczego rzucasz od razu oskarżenia że ktoś akurat przed tobą ukrywa miejsca połowów swych rekordów ???
haha a mi żal Ciebie bo widze że boli cie ten temat najwidoczniej. A tak w ogóle ludziska jesteście strasznie problematyczni na tym forum . kto nie zacznie jakiegoś tematu to od razu zostaje zbluzgany i zniesmaczony tym że w ogóle go zaczął. To jest forum tak?bo może się znalazłem w miejscu w którym nie powinienem!Dla mnie na tym śmiesznym forum jest zbyt dużo zawiści!Jeden drugiemu wilkiem!tyle mam do powiedzenia pozdro i narazie
ei co ty jarasz ????przecież nikt cię nie zbluzgał ,a ty obraziłeś teraz Wszystkich ,czemu to jest śmieszne forum???co ci się nie widzi ????karzdy tylko się wypowiedział na twoje głupie pytanko i podejżewam ze takie odpowiedzi byś dostał na wszystkich forach wędkarskich
Piotr100574
Ktoś mądry kiedyś powiedział: Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi.
Piotr100574
Ktoś mądry kiedyś powiedział: Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi.
no to już wiem czemu tak odpowiadasz
?
Piotr100574
Ktoś mądry kiedyś powiedział: Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi.
no to już wiem czemu tak odpowiadasz
Piotrek żle Verdada zrozumiałeś On odniusł się do wypowiedzi Siriego
Ach te orty............
?
zle zrozumiałem pytanie ,wydawało mi się że piszesz że głupio odpowiadamy
Dla mnie miejscówki nie są tejemnicą i bez problemu moge je zdradzić osobom zainteresowanym.
Jeśli ktoś chce poznać moje miejscówki na suma, szczupaka, gruncik na Narwi i okolicach, proszę pisać - podzielę się:)
A na szczupala miejscowy mam nie byle jakie, czasami i metrówa się trafia:)
A co do problemtycznych ludzi to, zapewne po jakims czasie zauważysz że tylko niektórzy tak mają.
Pozdrawiam
Wiekszasc ludzi ukrywa miejscowki, bo sa .... po prostu hipokrytami. !!!
Moze ostro powiedziane, ale ja tak to widze.
Wiekszosc osob protestuje przeciw C&R. Pisza, mowia, ze to nic zlego zabrac i zjesc rybe. Ze to przeciez nie wedkarze przyczyniaja sie do wyrybienia lowiska.
Ale jesli tylko znajda dobra miejscowke sciskaja tajemniace dla siebie. Czemu. ?. Tak jak niektorzy napisali, bo boja sie pozostawionego syfu. OK. Ale wg mnie w wiekszosci przypadkow boja sie, ze zaraz zleci sie pol narodu wedkarskiego i wylowi wszystko, co tak pieczolowicie pielegnowalismy. I niestety to jest prawda. Wystarczy ze wiesc sie rozniesie ze gdzies tam biora lepiej niz gdzie indziej i od razu widzimy co sie dzieje.
Ja to widze tak. Wedkarze uwazaja ze nie sa winni wyrybien rzek i jezior. Ale kazdy mysli o sobie. Inni na jego miejscowce to wrog ktory mu zaraz wszystko wylapie.
Wiekszasc ludzi ukrywa miejscowki, bo sa .... po prostu hipokrytami. !!!
Moze ostro powiedziane, ale ja tak to widze.
Wiekszosc osob protestuje przeciw C&R. Pisza, mowia, ze to nic zlego zabrac i zjesc rybe. Ze to przeciez nie wedkarze przyczyniaja sie do wyrybienia lowiska.
Ale jesli tylko znajda dobra miejscowke sciskaja tajemniace dla siebie. Czemu. ?. Tak jak niektorzy napisali, bo boja sie pozostawionego syfu. OK. Ale wg mnie w wiekszosci przypadkow boja sie, ze zaraz zleci sie pol narodu wedkarskiego i wylowi wszystko, co tak pieczolowicie pielegnowalismy. I niestety to jest prawda. Wystarczy ze wiesc sie rozniesie ze gdzies tam biora lepiej niz gdzie indziej i od razu widzimy co sie dzieje.
Ja to widze tak. Wedkarze uwazaja ze nie sa winni wyrybien rzek i jezior. Ale kazdy mysli o sobie. Inni na jego miejscowce to wrog ktory mu zaraz wszystko wylapie.
Widzisz wędkarze też sie przyczynają do wyrybień i ja też pewnie sie przyczyniłem zabierajac swojego czasu wiekszą zdobycz która mogła sie przyczynić do zwiekszenia populacji w kolejnych sezonach:-(taka już natura nie jednego wędkarza. Ale jak wyżej opisałem jeden tylko przykład z sandaczem -nam taka miejscówka sprawiała by przyjemność przez kilka sezonów a jak sie stało to opisałem i według mnie dlatego większość z nas trzyma w tajemnicy takie miejscówki :-)Dla zabawy ,przyjemności i dla smacznej rybki co jakiś czas a nie by natrzepać ile sie da bo jest taka okazja jak niektórzy to czynią
Wiekszasc ludzi ukrywa miejscowki, bo sa .... po prostu hipokrytami. !!!
Moze ostro powiedziane, ale ja tak to widze.
Wiekszosc osob protestuje przeciw C&R. Pisza, mowia, ze to nic zlego zabrac i zjesc rybe. Ze to przeciez nie wedkarze przyczyniaja sie do wyrybienia lowiska.
Ale jesli tylko znajda dobra miejscowke sciskaja tajemniace dla siebie. Czemu. ?. Tak jak niektorzy napisali, bo boja sie pozostawionego syfu. OK. Ale wg mnie w wiekszosci przypadkow boja sie, ze zaraz zleci sie pol narodu wedkarskiego i wylowi wszystko, co tak pieczolowicie pielegnowalismy. I niestety to jest prawda. Wystarczy ze wiesc sie rozniesie ze gdzies tam biora lepiej niz gdzie indziej i od razu widzimy co sie dzieje.
Ja to widze tak. Wedkarze uwazaja ze nie sa winni wyrybien rzek i jezior. Ale kazdy mysli o sobie. Inni na jego miejscowce to wrog ktory mu zaraz wszystko wylapie.
Może i masz rację ale ja na to patrze jnaczej ,znam wielu starych wędkarzy ,oni całe życie szukali swojej miejscówki ,i ja jch rozumiem czemu nie piszą lub nie pokazują gdzie łowią po prostu nie lubią tłoku i chcą mieć spokuj ,pare osób sami mi pokazali miejsce na suma i węgorza ,lecz ja tam nie jadę szukam swojej miejscówki i parę nawet znalazłem,mam większą sadysfakcję jak tam coś zowie a nie w miejscu gdzie łowi połowa konina
Pewnie, że można "zdradzić" komuś łowisko (rzekę, jezioro, staw, oczko, MORZE), ale miejscówkę swoją ulubioną niekoniecznie, chyba, że komuś zaufanemu.
*Pewnie, że można "zdradzić" komuś łowisko (rzekę, jezioro, staw, oczko, MORZE), ale miejscówkę swoją ulubioną niekoniecznie, chyba, że komuś zaufanemu.
Ja jestem w stanie zrozumiec i wcale nie potepiam tych, ktorzy maja swoje tajemnice.
Nie znam tajnych miejsc, ale przypuszczam, ze gdym znal, sam powiedzialbym o nich co najwyzej kilku osobom.
Raz, ze wiem ze zapanowalaby tam pustynie po krotkim czasie, a dwa, jak wielu z nas, nie cierpie scisku. Mialem kiedys taki przypadek. Lowilem na spinning ryby. Ladne okonie a i szczupak sie trafial. Trzeba bylo wejsc do wody kilka metrow od brzegu i machac ile pary w lapie na srodek bardzo szerokiej w tym miejscu rzeki. Zadne tajne miejsce, dziesiatki ludzi tam przechodzilo, ale nikt nie probowal tak lowic. Mialem to nieszczescie ze jednego dnia usiadl sobie na brzegu gosc i mnie obserwowal. akurat "pechowo" braly solidne garbusy (do dzis mam z tego miejsca rekord 39 cm). Niestety. Byl to moj ostatni dzien lowienia w tym miejscu. Raz sie zawziolem i pojechalem o 3 rano w pazdzierniku !!!. Tez bylo zajete. Odpuscilem sobie.
No widzisz ,to właśnie dlatego wielu wędkarzy trzyma w tajemnicy łowisko ja terz miałem parę miejscówek kture byłem zmuszony odpuścić ,podam ci przykład ludzkiej głupoty ,wcześniej z Michałem i Radkiem w środku konina spiningowałem na stawie ,nikt tam nie łowił tego dnia jak skończyliśmy spiningować przyszedł facet łowić na żwca ,wczoraj pojechałem po południu ze spiningiem to mi uwież ,spiningowało tam 6 osób i to nawet na takie kopytka biało czerwone jak my wcześniej ,po oddaniu 10 żutów pojechałem do domu
Ja jestem w stanie zrozumiec i wcale nie potepiam tych, ktorzy maja swoje tajemnice.
Nie znam tajnych miejsc, ale przypuszczam, ze gdym znal, sam powiedzialbym o nich co najwyzej kilku osobom.
Raz, ze wiem ze zapanowalaby tam pustynie po krotkim czasie, a dwa, jak wielu z nas, nie cierpie scisku. Mialem kiedys taki przypadek. Lowilem na spinning ryby. Ladne okonie a i szczupak sie trafial. Trzeba bylo wejsc do wody kilka metrow od brzegu i machac ile pary w lapie na srodek bardzo szerokiej w tym miejscu rzeki. Zadne tajne miejsce, dziesiatki ludzi tam przechodzilo, ale nikt nie probowal tak lowic. Mialem to nieszczescie ze jednego dnia usiadl sobie na brzegu gosc i mnie obserwowal. akurat "pechowo" braly solidne garbusy (do dzis mam z tego miejsca rekord 39 cm). Niestety. Byl to moj ostatni dzien lowienia w tym miejscu. Raz sie zawziolem i pojechalem o 3 rano w pazdzierniku !!!. Tez bylo zajete. Odpuscilem sobie.
Teraz widzę że przemawia przez Ciebie głos rozsądku........
Pozdrawiam.........
hahaha ale jesteście daremni:)mięsiarze i tyle hahahahaha. NARA BAranY
kolejny "troll" hihihihi
kolejny "troll" hihihihi
Radek daj se spokój bo i ciebie zbanują
hahaha ale jesteście daremni:)mięsiarze i tyle hahahahaha. NARA BAranY
Sam jesteś BARAN ! NARA !
hahaha ale jesteście daremni:)mięsiarze i tyle hahahahaha. NARA BAranY
??????? no to nara
hahaha ale jesteście daremni:)mięsiarze i tyle hahahahaha. NARA BAranY
chcesz baw się z nami nie chcesz idź w pizdu i dupy niezawracaj nara baranie