POWIEM tak jeśli przeciwnik nie chce walczyć lub walczy z przymusu to czy to jest sport,czy jest ktoś pewien ze koń chce brać udział w gonitwie,byk w rodeo...
Dla mnie pojecie "SPORT" oznacza taką rzecz:
WSPÓŁZAWODNICTWO OPARTE NA JASNYCH, KONKRETNYCH PRZEPISACH, POZBAWIONE WZAJEMNEJ WROGOŚCI I AGRESJI, ZGODNE Z IDEĄ OLIMPIJSKĄ, MAJĄCE NA CELU OSIĄGANIE CORAZ LEPSZYCH WYNIKÓW W DANYCH DYSCYPLINACH, KRZEWIENIE KULTURY FIZYCZNEJ, ŁĄCZENIE LUDZI A NIE DZIELENIE. PONADTO SPORT NIE MOŻE OPIERAĆ SIĘ NA CELOWYM ZADAWANIU BÓLU DRUGIEJ ISTOCIE, CHYBA ZE BÓL JEST SPOWODOWANY PRZYPADKOWYM ZDARZENIEM. SPORT, TO RYWALIZACJA NA ZDROWYCH ZASADACH, KTÓRA NIE MOŻE BYĆ OBDZIERANA Z GODNOŚCI PRZEZ NIEUCZCIWOŚĆ, ŁAPÓWKARSTWO I NIEDOZWOLONY DOPING ORAZ STOSOWANIE NIELEGALNYCH ROZWIĄZAŃ TECHNICZNYCH. SPORT TO HONOR, SIŁA DUCHA, SAMOZAPARCIE I SZCZYT CZŁOWIECZEŃSTWA.
Jak się do tego ma zajeżdżanie koni, które łamią nogi w wyścigach, na torach przeszkód? Jak się do tego ma mordobicie panów bokserów? Jak się do tego ma wędkarstwo wyczynowe?
No ale to tylko moja definicja sportu.... choć myślę, że mądrzejsza od tej w Wikipedii.
Oczywiście wygodniej jest sobie podzielić sport na kontaktowy, niekontaktowy, czynny, mniej czynny, bezczynny i wiele innych takich tam, by móc usprawiedliwiać różne nieciekawe obrazki, których nieraz jesteśmy świadkami.
Nic dodać. Nic ująć. Rozumiem, że to Twoje przemyślenia. Ale jak Ci to przychodzi? Podziwiam. Jeśli Masz takie same sukcesy w wędkarstwie, to tylko pozazdrościć (pozytywnie).
Tak, to tylko moje przemyślenia, dlatego nikt nie musi się z tym zgadzać.
Dodam tylko, że tzw. sport zawodowy, gdzie o wynikach decyduje wielka kasa, konsorcja, sponsorzy, to już dla mnie trochę zbyt daleko idące działania.
I szkoda ze zawodowstwo w sporcie jest tak wielbione przez dzisiejsze media i samych miłośników sportu, bo niestety w tym przedziale wszystko jest wypaczone. To tylko blichtr i kupa aktorstwa.
amatorstwo w sporcie to było w słusznie minionych czasach. w piłkę grali wtedy hutnicy z górnikami, boksowali milicjanci z wojskowymi, a kolarze to byli rolnicy albo rzemieślnicy. jak ktoś chce być na tyle dobry,żeby ludzie zapłacili za oglądanie jego wyczynów to musi poważnie trenować. to jego zawód jak nie będzie widzów-nie będzie kasy. w starożytnych olimpiadach zmagali się zawodowcy,i zdarzały się przekręty. w nowożytnych olimpiadach baron de Coubertin propagował idee spotkania narodów poprzez sport,rywalizacja na drugim planie. taki festyn. sportu bez rywalizacji jednak nie ma
Dla mnie sport to głównie rywalizacja. Czy to "gała", szachy, rzut oszczepem, gry komputerowe - tam gdzie rywalizacja tam można myśleć o sporcie. Ale...należy zachować rozsądek i umiar, aby ta rywalizacja była zdrowa. Oczywiście sama rywalizacja nie czyni sportem, wszak rywalizujemy w każdej dziedzinie życia. To musi być "nieszkodliwy" pojedynek w którym decydującą rolę grają umiejętności, doświadczenie, duch walki, charakter. "Making friends through competition" :)
Wróćmy jednak do tematy i czy wędkarz biorący udział w zawodach i taki co wypuszcza ryby to jest sadystą czy sportowcem lub drapieżnikiem . Bo co to jest sport to sobie wyjaśniliśmy i czy nasze hobby można podciągnąć pod sport. Rywalizacja jest – wyjazd za miasto też – i wysiłek i ruch też jest , to czy możemy to zaliczyć do sportu , czy jednak jest to rekreacja i zajęcie hobbystyczne jakie lubimy nie wspomnę o korzyściach ubocznych .
Ja uważam że to hobby i rekreacja oraz sposób na wypoczynek rodzinny i z przyjaciółmi, a czasem metoda na refleksję w samotności. NIJAK, W ŻADEN SPOSÓB NIE POTRAFIĘ UZASADNIĆ, DLACZEGO NA SIŁĘ ROBI SIĘ Z WĘDKARSTWA SPORT.
Aaaaa - przepraszam, jest jeden i tylko jeden powód który dopuszczam jako prawdziwy. Jest to lobby producentów sprzętu wędkarskiego i środków zanętowych. Jeśli wędkarstwo uznać za sport, to można reklamować swoje wyroby, używać swego nazwiska do reklamowania tych wyrobów. Zwykły wedkarz nie ma takich wymagań jak wyczynowiec, więc jesli napędzać dobrze tę maszynę, to business się będzie kręcił.
Człowiek jest ŁOWCĄ! Ale jest też rozumnym i logicznie myślącym. Dlatego CZŁOWIEK powinien umieć okiełznać swe żądze. Nasza drapieżność musi być hamowana przez racjonalność, logikę, i uczucia wyższe jak: współczucie, miłość, empatia.
Można być łowcą i sadystą, ale można też być łowcą i miłośnikiem przyrody
To drugie, to moja domena i tak mi dopomóżcie wszystkie siły wszechświata, aż po kres moich dni.
POWIEM tak jeśli przeciwnik nie chce walczyć lub walczy z przymusu to czy to jest sport,czy jest ktoś pewien ze koń chce brać udział w gonitwie,byk w rodeo...
Dla mnie pojecie "SPORT" oznacza taką rzecz:
WSPÓŁZAWODNICTWO OPARTE NA JASNYCH, KONKRETNYCH PRZEPISACH, POZBAWIONE WZAJEMNEJ WROGOŚCI I AGRESJI, ZGODNE Z IDEĄ OLIMPIJSKĄ, MAJĄCE NA CELU OSIĄGANIE CORAZ LEPSZYCH WYNIKÓW W DANYCH DYSCYPLINACH, KRZEWIENIE KULTURY FIZYCZNEJ, ŁĄCZENIE LUDZI A NIE DZIELENIE. PONADTO SPORT NIE MOŻE OPIERAĆ SIĘ NA CELOWYM ZADAWANIU BÓLU DRUGIEJ ISTOCIE, CHYBA ZE BÓL JEST SPOWODOWANY PRZYPADKOWYM ZDARZENIEM. SPORT, TO RYWALIZACJA NA ZDROWYCH ZASADACH, KTÓRA NIE MOŻE BYĆ OBDZIERANA Z GODNOŚCI PRZEZ NIEUCZCIWOŚĆ, ŁAPÓWKARSTWO I NIEDOZWOLONY DOPING ORAZ STOSOWANIE NIELEGALNYCH ROZWIĄZAŃ TECHNICZNYCH. SPORT TO HONOR, SIŁA DUCHA, SAMOZAPARCIE I SZCZYT CZŁOWIECZEŃSTWA.
Jak się do tego ma zajeżdżanie koni, które łamią nogi w wyścigach, na torach przeszkód? Jak się do tego ma mordobicie panów bokserów? Jak się do tego ma wędkarstwo wyczynowe?
No ale to tylko moja definicja sportu.... choć myślę, że mądrzejsza od tej w Wikipedii.
Oczywiście wygodniej jest sobie podzielić sport na kontaktowy, niekontaktowy, czynny, mniej czynny, bezczynny i wiele innych takich tam, by móc usprawiedliwiać różne nieciekawe obrazki, których nieraz jesteśmy świadkami.
GHOSTMIR brawo sama esencja
Nic dodać. Nic ująć. Rozumiem, że to Twoje przemyślenia. Ale jak Ci to przychodzi? Podziwiam. Jeśli Masz takie same sukcesy w wędkarstwie, to tylko pozazdrościć (pozytywnie).
Tak, to tylko moje przemyślenia, dlatego nikt nie musi się z tym zgadzać.
Dodam tylko, że tzw. sport zawodowy, gdzie o wynikach decyduje wielka kasa, konsorcja, sponsorzy, to już dla mnie trochę zbyt daleko idące działania.
I szkoda ze zawodowstwo w sporcie jest tak wielbione przez dzisiejsze media i samych miłośników sportu, bo niestety w tym przedziale wszystko jest wypaczone. To tylko blichtr i kupa aktorstwa.
amatorstwo w sporcie to było w słusznie minionych czasach.
w piłkę grali wtedy hutnicy z górnikami,
boksowali milicjanci z wojskowymi,
a kolarze to byli rolnicy albo rzemieślnicy.
jak ktoś chce być na tyle dobry,żeby ludzie zapłacili za oglądanie jego wyczynów to musi poważnie trenować.
to jego zawód jak nie będzie widzów-nie będzie kasy.
w starożytnych olimpiadach zmagali się zawodowcy,i zdarzały się przekręty.
w nowożytnych olimpiadach baron de Coubertin propagował idee spotkania narodów poprzez sport,rywalizacja na drugim planie.
taki festyn.
sportu bez rywalizacji jednak nie ma
Dla mnie sport to głównie rywalizacja.
Czy to "gała", szachy, rzut oszczepem, gry komputerowe - tam gdzie rywalizacja tam można myśleć o sporcie. Ale...należy zachować rozsądek i umiar, aby ta rywalizacja była zdrowa. Oczywiście sama rywalizacja nie czyni sportem, wszak rywalizujemy w każdej dziedzinie życia. To musi być "nieszkodliwy" pojedynek w którym decydującą rolę grają umiejętności, doświadczenie, duch walki, charakter.
"Making friends through competition" :)
O to to to.
Wróćmy jednak do tematy i czy wędkarz biorący udział w zawodach i taki co wypuszcza ryby to jest sadystą czy sportowcem lub drapieżnikiem . Bo co to jest sport to sobie wyjaśniliśmy i czy nasze hobby można podciągnąć pod sport. Rywalizacja jest – wyjazd za miasto też – i wysiłek i ruch też jest , to czy możemy to zaliczyć do sportu , czy jednak jest to rekreacja i zajęcie hobbystyczne jakie lubimy nie wspomnę o korzyściach ubocznych .
Ja uważam że to hobby i rekreacja oraz sposób na wypoczynek rodzinny i z przyjaciółmi, a czasem metoda na refleksję w samotności. NIJAK, W ŻADEN SPOSÓB NIE POTRAFIĘ UZASADNIĆ, DLACZEGO NA SIŁĘ ROBI SIĘ Z WĘDKARSTWA SPORT.
Aaaaa - przepraszam, jest jeden i tylko jeden powód który dopuszczam jako prawdziwy. Jest to lobby producentów sprzętu wędkarskiego i środków zanętowych. Jeśli wędkarstwo uznać za sport, to można reklamować swoje wyroby, używać swego nazwiska do reklamowania tych wyrobów. Zwykły wedkarz nie ma takich wymagań jak wyczynowiec, więc jesli napędzać dobrze tę maszynę, to business się będzie kręcił.
Człowiek jest ŁOWCĄ! Ale jest też rozumnym i logicznie myślącym. Dlatego CZŁOWIEK powinien umieć okiełznać swe żądze. Nasza drapieżność musi być hamowana przez racjonalność, logikę, i uczucia wyższe jak: współczucie, miłość, empatia.
Można być łowcą i sadystą, ale można też być łowcą i miłośnikiem przyrody
To drugie, to moja domena i tak mi dopomóżcie wszystkie siły wszechświata, aż po kres moich dni.
AMEN !!
Amen