Co to są żwirowiska .
Sztuczne zbiorniki powstałe na wskutek działalności człowieka ,
pozbawione próchnicy , naturalnego podłoża pozwalającego na normalne rozwijanie
się drobnych organizmów . Brak , lub mała ilość tych organizmów powoduje głód i
brak ryb . Brak pokarmu to i ryb mniej
, jak go jest dużo to i ryby mają większe szanse na przeżycie i jest ich więcej
.
Bobry to drewno , te
pierwsze drzewka wprowadzają do wody i bakterie , pierwotniaki i skorupiaki
żywiąc się nim zwiększając swoją liczebność , a jednocześnie przyczyniają się
do zwiększenia ryb . W to miejsce mając
próchnicę z rozkładającego się drewna rosną następne drzewa , krzaki i tak w końcu przyroda wyrównuje
sobie te straty . Tak radzi sobie przyroda z tym co przyroda zniszczy .
Nie zgodzę się z tym że nadrzędnym dobrem jest
bezpieczeństwo ludzi , bo czy ktoś osiedlając się na takich zalewowych terenach
pomyślał choć trochę co może być , czy nie był świadomy że tu rządzi rzeka , a
nie człowiek . Kto tak naprawdę zagwarantuje że te miejsca będą zawsze
bezpieczne . Nikt , bo różnego rodzaju kataklizmy mogą nawiedzić te miejsca i
wały choć by nie wiem jakie szczelne i wysokie nie uchronią tych miejsc przed
zalaniem . To są tereny może i żyzne , ale nie dla osiedlania się i zawsze będą
zagrożeniem i o tym ci wszyscy co tam pobudowali się powinni pamiętać .
Podobnie jak na
wulkanach ludzie żyją i budują się , ale nikt nie zagwarantuje bezpieczeństwa i
że człowiek jest tam najważniejszy, choć by spokój trwał i stulecia .
Powodzie były są i będą i to jest natyra całej planety .
Współżycie ludzi i zwierząt powinno być takie , że człowiek nie wkracza
na tereny zwierząt , a zwierzęta na tereny ludzi . Inaczej to się nie da
pogodzić i przeważnie słabszy musi ustąpić , lub zginąć . Przy obecnym rozwoju i zachłanności człowieka
, tym co ginie są zwierzęta , rośliny i cała przyroda .
Diablo, przed żwirowniami były tam pola o marnej jakości gleby. Piaski, żwiry, łupki i inne kamule. A jeszcze przedtem była to pradolina rzeki. To ta rzeka naniosła te piaski i żwiry. Ale rzeka się przemieszczała. Pozostawiała po sobie ogromne połacie piaszczystych gleb. Już od ( ja nie pamiętam kiedy i mój ojciec nie pamiętałby od kiedy nie było bobrów, bo to suche tereny, nieurodzajne. Chyba że bobry z wodowstrętem, to może. Teraz przyszli ludzie, wykopali doły, wywieźli żwir i pozostawili sztuczne jeziorka. Te zbiorniki pomalutku się zadrzewiają i zaczynają przypominać naturalne zbiorniki. No i nagle srru - bobry. Już widać jak sobie poradziły z tym młodym drzewostanem. To, co przyroda zaczęła odzyskiwać, teraz sprzeniewierzają bobry. A tu ich nigdy nie było. Teraz są.
A ty Bury możesz mnie obrażać ile ci się podoba. Ja ze ślepcami i encyklopedycznymi zboczeńcami nie gadam. COPY & PASTE - bye.
Ty nie masz prawa zwać nikogo zboczeńcem profilu przywodzący na myśl PACZKĘ MOCNYCH ( trzeba przyznać , że do złudzenia przypominasz ją - tą swoją czarno -białą facjatą ). Za jawne obelgi i pomówienia ( czyli nazywanie zboczeńcem ) - odpowiada się przed sądem , nie na forum dla znudzonych albo desperacko poszukujących uwagi ze strony otoczenia. COPY & PASTE - bye. -ciekawe gdzie to widziałeś ... ? Jeżeli jestem zboczeńcem , to mi udowodnij , że nim jestem . Świadkowie , tego że mnie publicznie i całkiem serio zbrukałeś - SĄ. Nikogo nie można nazwać zboczeńcem : można zarzucać komuś brak wiedzy , infantylizm , ale jest pewien pułap , którego przekraczać nie wolno.Wymyślanie komuś od zboczeńców , ćwoków , gnojów , frajerów, pedałów etc - łamie ten szczególny dystans adresata tych epitetów.
Aha i jeszcze jedno : nie jestem jakimś "Burym " , naprawdę nie wiem skąd to kilkukrotnie już pod moim adresem wysłane określenie personalne ( tudzież nazwisko ). Ale , jeżeli chciałbyś zwracać się po nazwisku , to proponuję przedrostek Pan - czyli w moim przypadku : "Panie Ziołecki " ( ewentualnie jeśli wolisz kulawe makaronizmy ściągnięte z reklam , może być także - Mr ). AKTUALNIE PODZIĘKOWAŁ , LECZ WCZEŚNIEJ DOWÓD PRZESTĘPSTWA ZACHOWAŁ .
Właśnie : rzeka wpisana w system zabudowy
, rzeka poprzetykana zaporami, tamami, progami, budowa ośrodków
przemysłowych ( korzystających z ogromnych zdolności homogenizującej
rzeki i tuszującej ogrom poprodukcyjnych odpadów ) , rzeki
zniszczone tym co wydalają codziennie wielkie aglomeracje miejskie -
to przykład ludzkiej zbrodni . Słuszna uwaga : rzeka powinna być
doszczętnie zmanipulowana przez bobry a także wydry i kormorany.
Wtedy byłyby ryby i czysta woda, będąca dlań środowiskiem życia .
Żadne stworzenie , żaden organizm wodny " na poziomie komórkowym "
nie boi się być zjedzony - i tak bóbr , kormoran , wydra , żywiące
się materią roślinną , czy tak jak w przypadku tych drugich :
zwierzęcą - stają się tak naprawdę obrońcami zamieszkiwanego
przez nie biotopu ( dzięki wrażliwości ekologicznej na wpływ
czynników zagrażających homeostazie
.)
TO TYLKO CZŁOWIEK ROBI INNYM STWORZENIOM WOKÓŁ PIÓRA .Wciąż
opowiada się przecież bzdury i nieprawdziwe , krzywdzące mity
na temat poszczególnych stworzeń : takich jak kormoran ( czyli
jednak wokół pióra ) , wydra , czy bóbr. Należy położyć kres
temu zakłamaniu i stwierdzić , że właśnie wszystko to co robi
ze środowiskiem człowiek - przynosi rezultaty skrajnie
traumatyczne dla wszystkiego co żyje .
Jak już wspomniałem wcześniej mało mam tobie do powiedzenia oprócz kilku inwektyw które dyplomatycznie pominę by nie dawać dyktatorowi tego forum podkładki do udzielenia mi bana przez kogoś takiego jak ty. Mój stosunek do ciebie jest wyjątkowo pogardliwy i to powinno ci wystarczyć. Nic więcej nie muszę mówić. Masz przerost elokwencji nad inteligencją o czym świadczą te twoje terminy których znaczenia sam nie znasz do końca. Możesz sobie myśleć o mnie co chcesz, bo któż by traktował poważnie zwały liter wylewane przez ciebie na forum?! Obojętnie jak mądrze nie starałbyś się pisać zawsze wyjdzie ci z tego pompatyczna, nadęta tyrada której nikt nie będzie czytał, najwyżej przeleci po łebkach. Rozmowa z tobą nie jest żadną przyjemnością więc wybacz że w tej chwili zakończę ją i oddam się odpoczynkowi przed nadchodzącym, ciężkim dniem. Poczytaj sobie na dobranoc w Wikipedii albo gdzie tam zasysasz te swoje mądrości co to znaczy "nadęty bufon" i "encyklopedyczny zboczeniec".
Dlaczego boisz się bana ? Przecież to nic takiego ! To fraszka , którą przyjmuje się całkowicie "na chłodno " i bezboleśnie. Nie jesteśmy małymi dziećmi - aby bać się "czegoś takiego ". Przecież to tak jakbyś bał się ciemności , a nie stwierdzono by , fobii ( czyli zaburzeń nerwicowych ) na tym punkcie . Podejście twoje do procesu banowania jest dla mnie niezrozumiałe , bardziej niźli pretensje jakie rościsz względem bobrów ... Niech banują ile wlezie , jeżeli mają taki kaprys. Stousnek lękliwy , nastawienie pełne respektu wobec osoby odpowiedzialnej za udzielanie "bana " bardziej mnie śmieszy niż przeraża . Jednakże jest coś co mnie wkurza najbardziej , mianowicie - gdy ktoś napisze coś co z niewiadomych względów wzbudza w banologach ( specjalistów od bana ) zazdrość - taki wpis jest natychmiast usuwany . Tego LennieSmall - nie lubi a na dodatek nie potrafi się z tym pogodzić. Lubię po prostu społeczną sprawiedliwość i równe prawa dla wszystkich.
UWAGA UWAGA AHTUNG AHTUNG BOBRY TRZEBA TĘPIĆ BO TO GWAŁCICIELE JEŚLI KTOŚ CHCE DOWODÓW PROSZE OBEJRZEĆ FILMIK ZAMIESZCZONY PONIŻEJ http://www.youtube.com/watch?v=cIXRq8Err7A
Po tym zdjęciu wnioskuję że to drzewo , a raczej krzaczor
jest wierzbą , lub osiką .
Widać jeszcze że
wcześniej już było przycinane przez bobry , lub człowieka , bo miały już
odrosty .Więc wnioskuję że to co bobry zetną za rok , czy dwa odrośnie jeszcze
bardziej zakrzaczone .
W tym żadnej szkody dla środowiska nie widzę . A że bocian był nie
ostrożny i podlazł pod ząb to i bociana
posmakowały przy okazji(żart) . Z reguły bobry ścinają prawie wszystko w
odległości dziesięciu metrów od wody , nie dalej . Jednak te tereny tak dużo
mają wilgoci że drzewa albo giną z zalania
i nadmiernej wilgoci , albo szybko
odrastają (zależy od gatunku). Zresztą jak by nie odrastały to bobry by głodowały
i musiały by przenieść się gdzie indziej , a tak z reguły nie ma .
Po tym zdjęciu wnioskuję że to drzewo , a raczej krzaczor
jest wierzbą , lub osiką .
Widać jeszcze że
wcześniej już było przycinane przez bobry , lub człowieka , bo miały już
odrosty .Więc wnioskuję że to co bobry zetną za rok , czy dwa odrośnie jeszcze
bardziej zakrzaczone .
W tym żadnej szkody dla środowiska nie widzę . A że bocian był nie
ostrożny i podlazł pod ząb to i bociana
posmakowały przy okazji(żart) . Z reguły bobry ścinają prawie wszystko w
odległości dziesięciu metrów od wody , nie dalej . Jednak te tereny tak dużo
mają wilgoci że drzewa albo giną z zalania
i nadmiernej wilgoci , albo szybko
odrastają (zależy od gatunku). Zresztą jak by nie odrastały to bobry by głodowały
i musiały by przenieść się gdzie indziej , a tak z reguły nie ma .
Kolego Kazik mi tego tłumaczyć nie musisz.Ta rzeka to mój drugi dom.Nie pisałem nigdzie że bobry wyrządziły jakąś szkodę.Ja wiem jak szybko rosną te wierzby,nawet bobry nie nadążają ich wycinać.
To w czym widzisz problem . Ja tu nie widzę
problemu . Może to i nie estetycznie wygląda , ale czy nam ludziom ma się to
wszystko podobać co stwarza natura . Do tej pory , kiedy człowiek nie wkroczył
to wszystko jakoś utrzymywało się . Ryb było mnóstwo zwierząt i każdy miał
swoje miejsce i miał co jeść .
To w czym widzisz problem . Ja tu nie widzę
problemu . Może to i nie estetycznie wygląda , ale czy nam ludziom ma się to
wszystko podobać co stwarza natura . Do tej pory , kiedy człowiek nie wkroczył
to wszystko jakoś utrzymywało się . Ryb było mnóstwo zwierząt i każdy miał
swoje miejsce i miał co jeść .
Nie widzę żadnego problemu. Pokazałem tylko pytającemu czym się żywią bobry (przynajmniej u mnie :)). Przewracają krzak czy drzewo i jedzą korę z młodych gałęzi.Niestety ale jak przeczytać wątek od początku to wielu wędkarzy nie ma pojęcia o życiu bobrów.Stąd też padło pytanie
Czy bobry żywią się rybami?
Trzeba niektórym pomóc. Jeśli chodzi o bobry to mi w niczym nie przeszkadzają.Wszystko co robią np.te przewrócone krzaki sprawia że okolice rzeki wyglądają naturalnie a nie jak sztuczna rynna wykopana przez człowieka.Ja lubię bobry i pisząc to nie żartuję.
Widziałem jak skrobał, nie zdążyłem zrobić fotki zwiał w dół do rzeki po skarpie. Wiem jak bóbr wygląda, ciekawy jestem jaki cel ma w tym okorowaniu takich drzew.
Trochę wysoko "obgryzione" jak na bobra. Dotychczas nie widziałem również aby bóbr okorował drzewo do samej ziemi. Zawsze te kilkanaście centymetrów od ziemi kora jest. Dodatkowo w życiu nie widziałem żeby tylko okorował nie zagłębiajac się w łyko drzewa. No i wygląda mi to na drzewo iglaste a bobry zywią się liściastymi.
No ale skoro twierdzisz że widziałeś na własne oczy to pozostaje uwierzyć. Być może chciał tylko zabić to drzewa. Drzewo okorowane dookoła usycha.
PRZYKRO MI ale to nie jest robota bobra po pierwsze drzewo iglaste bóbr nie gustuje w tej korze ani w takich drzewach jest to charakterystyczne dla jelenia(osobiki mlode)w jesieni przed ruja samic potrafia narobic spostoszenia wsrod iglastych ze wzgledy na dosc ostra kore. Na dzien dzisiejszy mamy 156 postow nie wiem dlaczego ktos wywolal ten temat, nam wedkarzom w zaden sposo nie zagraza w rybostanie ,ten temat powinien byc zamkniety na wedkuje pl, niepotrzebnie robiac konkurencje tematom przyrodniczym
Pewnie to bobra robota i ja sie myle ale na swoim terenie nie widzialem zeby bobr sosne obgryzal tzn kore sosny a przecierz czesto obserwojem ich "prace"w sezonie prawie codziennie TAK jak na pierwszym zdjeciu to czesto spotykalem drzewa iglaste obrobione przez jelonki ale to juz puzna jesienia jak zbieralem rydze. Po tych zdjeciach powiem ze nie jestem pewien wczesniejszych wypowiedzi
PRZYKRO MI ale to nie jest robota bobra po pierwsze drzewo iglaste bóbr nie gustuje w tej korze ani w takich drzewach jest to charakterystyczne dla jelenia(osobiki mlode)w jesieni przed ruja samic potrafia narobic spostoszenia wsrod iglastych ze wzgledy na dosc ostra kore. Na dzien dzisiejszy mamy 156 postow nie wiem dlaczego ktos wywolal ten temat, nam wedkarzom w zaden sposo nie zagraza w rybostanie ,ten temat powinien byc zamkniety na wedkuje pl, niepotrzebnie robiac konkurencje tematom przyrodniczym
No jeżeli to jelenie te wszystkie drzewa poobgryzały, to ja już nic nie wiem. Zdjęcia były robione w marcu 2011 roku.
Fajna nuta horroru zaczyna się przewijać przez to zagadnienie. Bory nie tylko żywią się rybami, psami, jeleniami ale wciągają pod wodę wędkarzy śmieciarzy, kłusoli i innych malkontentów.! Pozdrawiam.
Fajna nuta horroru zaczyna się przewijać przez to zagadnienie. Bory nie tylko żywią się rybami, psami, jeleniami ale wciągają pod wodę wędkarzy śmieciarzy, kłusoli i innych malkontentów.! Pozdrawiam.
Niestety to dzieło internetu.:) Ja uczyłem się wędkarstwa z książek i wiedziałem czym się żywi bóbr zanim go zobaczyłem. Niestety dziś sztuka czytania jest martwa.
mam to samo zdanie co kolega Kristoph 1 aby zakończyć ten temat ,dlatego że mój post pt;bóbr przyjaciel czy wróg ;został usunięty bardzo proszę moderatora o usunięcie tego tematu
Jak w temacie. Ja myślę że bobry futrują Karpie. Mam tu niedaleko taką małą rzeczkę kiedyś były w niej karpie, a teraz są bobry. Wniosek sam się nasuwa zeżarły karpie i teraz śpią. Wiosną zeżrą jeszcze płocie i resztę drzew, nawet sosny "wciągną", rzeka wyschnie i będę mieszkał na pustyni. Czy są pustynne ryby??? :)
PUSTYNNE RYBY pytasz czy sa napewno ZLOTE BOBRY tez ale po obiedzie zakladam narty turystyczne i ide z pieskami do lasu to sprawdzic dla pewnosci i te pogryzione sosny!!??
Co to są żwirowiska . Sztuczne zbiorniki powstałe na wskutek działalności człowieka , pozbawione próchnicy , naturalnego podłoża pozwalającego na normalne rozwijanie się drobnych organizmów . Brak , lub mała ilość tych organizmów powoduje głód i brak ryb . Brak pokarmu to i ryb mniej , jak go jest dużo to i ryby mają większe szanse na przeżycie i jest ich więcej .
Bobry to drewno , te pierwsze drzewka wprowadzają do wody i bakterie , pierwotniaki i skorupiaki żywiąc się nim zwiększając swoją liczebność , a jednocześnie przyczyniają się do zwiększenia ryb . W to miejsce mając próchnicę z rozkładającego się drewna rosną następne drzewa , krzaki i tak w końcu przyroda wyrównuje sobie te straty . Tak radzi sobie przyroda z tym co przyroda zniszczy .
Nie zgodzę się z tym że nadrzędnym dobrem jest bezpieczeństwo ludzi , bo czy ktoś osiedlając się na takich zalewowych terenach pomyślał choć trochę co może być , czy nie był świadomy że tu rządzi rzeka , a nie człowiek . Kto tak naprawdę zagwarantuje że te miejsca będą zawsze bezpieczne . Nikt , bo różnego rodzaju kataklizmy mogą nawiedzić te miejsca i wały choć by nie wiem jakie szczelne i wysokie nie uchronią tych miejsc przed zalaniem . To są tereny może i żyzne , ale nie dla osiedlania się i zawsze będą zagrożeniem i o tym ci wszyscy co tam pobudowali się powinni pamiętać .
Podobnie jak na wulkanach ludzie żyją i budują się , ale nikt nie zagwarantuje bezpieczeństwa i że człowiek jest tam najważniejszy, choć by spokój trwał i stulecia .
Powodzie były są i będą i to jest natyra całej planety .
Współżycie ludzi i zwierząt powinno być takie , że człowiek nie wkracza na tereny zwierząt , a zwierzęta na tereny ludzi . Inaczej to się nie da pogodzić i przeważnie słabszy musi ustąpić , lub zginąć . Przy obecnym rozwoju i zachłanności człowieka , tym co ginie są zwierzęta , rośliny i cała przyroda .Diablo, przed żwirowniami były tam pola o marnej jakości gleby. Piaski, żwiry, łupki i inne kamule. A jeszcze przedtem była to pradolina rzeki. To ta rzeka naniosła te piaski i żwiry. Ale rzeka się przemieszczała. Pozostawiała po sobie ogromne połacie piaszczystych gleb. Już od ( ja nie pamiętam kiedy i mój ojciec nie pamiętałby od kiedy nie było bobrów, bo to suche tereny, nieurodzajne. Chyba że bobry z wodowstrętem, to może. Teraz przyszli ludzie, wykopali doły, wywieźli żwir i pozostawili sztuczne jeziorka. Te zbiorniki pomalutku się zadrzewiają i zaczynają przypominać naturalne zbiorniki. No i nagle srru - bobry. Już widać jak sobie poradziły z tym młodym drzewostanem. To, co przyroda zaczęła odzyskiwać, teraz sprzeniewierzają bobry. A tu ich nigdy nie było. Teraz są.
A ty Bury możesz mnie obrażać ile ci się podoba. Ja ze ślepcami i encyklopedycznymi zboczeńcami nie gadam. COPY & PASTE - bye.
Ty nie masz prawa zwać nikogo zboczeńcem profilu przywodzący na myśl PACZKĘ MOCNYCH ( trzeba przyznać , że do złudzenia przypominasz ją - tą swoją czarno -białą facjatą ). Za jawne obelgi i pomówienia ( czyli nazywanie zboczeńcem ) - odpowiada się przed sądem , nie na forum dla znudzonych albo desperacko poszukujących uwagi ze strony otoczenia. COPY & PASTE - bye. -ciekawe gdzie to widziałeś ... ? Jeżeli jestem zboczeńcem , to mi udowodnij , że nim jestem . Świadkowie , tego że mnie publicznie i całkiem serio zbrukałeś - SĄ. Nikogo nie można nazwać zboczeńcem : można zarzucać komuś brak wiedzy , infantylizm , ale jest pewien pułap , którego przekraczać nie wolno.Wymyślanie komuś od zboczeńców , ćwoków , gnojów , frajerów, pedałów etc - łamie ten szczególny dystans adresata tych epitetów.
Aha i jeszcze jedno : nie jestem jakimś "Burym " , naprawdę nie wiem skąd to kilkukrotnie już pod moim adresem wysłane określenie personalne ( tudzież nazwisko ). Ale , jeżeli chciałbyś zwracać się po nazwisku , to proponuję przedrostek Pan - czyli w moim przypadku : "Panie Ziołecki " ( ewentualnie jeśli wolisz kulawe makaronizmy ściągnięte z reklam , może być także - Mr ).
AKTUALNIE PODZIĘKOWAŁ , LECZ WCZEŚNIEJ DOWÓD PRZESTĘPSTWA ZACHOWAŁ .
Właśnie : rzeka wpisana w system zabudowy , rzeka poprzetykana zaporami, tamami, progami, budowa ośrodków przemysłowych ( korzystających z ogromnych zdolności homogenizującej rzeki i tuszującej ogrom poprodukcyjnych odpadów ) , rzeki zniszczone tym co wydalają codziennie wielkie aglomeracje miejskie - to przykład ludzkiej zbrodni . Słuszna uwaga : rzeka powinna być doszczętnie zmanipulowana przez bobry a także wydry i kormorany. Wtedy byłyby ryby i czysta woda, będąca dlań środowiskiem życia . Żadne stworzenie , żaden organizm wodny " na poziomie komórkowym " nie boi się być zjedzony - i tak bóbr , kormoran , wydra , żywiące się materią roślinną , czy tak jak w przypadku tych drugich : zwierzęcą - stają się tak naprawdę obrońcami zamieszkiwanego przez nie biotopu ( dzięki wrażliwości ekologicznej na wpływ czynników zagrażających homeostazie .) TO TYLKO CZŁOWIEK ROBI INNYM STWORZENIOM WOKÓŁ PIÓRA .Wciąż opowiada się przecież bzdury i nieprawdziwe , krzywdzące mity na temat poszczególnych stworzeń : takich jak kormoran ( czyli jednak wokół pióra ) , wydra , czy bóbr. Należy położyć kres temu zakłamaniu i stwierdzić , że właśnie wszystko to co robi ze środowiskiem człowiek - przynosi rezultaty skrajnie traumatyczne dla wszystkiego co żyje .
Jak już wspomniałem wcześniej mało mam tobie do powiedzenia oprócz kilku inwektyw które dyplomatycznie pominę by nie dawać dyktatorowi tego forum podkładki do udzielenia mi bana przez kogoś takiego jak ty. Mój stosunek do ciebie jest wyjątkowo pogardliwy i to powinno ci wystarczyć. Nic więcej nie muszę mówić. Masz przerost elokwencji nad inteligencją o czym świadczą te twoje terminy których znaczenia sam nie znasz do końca. Możesz sobie myśleć o mnie co chcesz, bo któż by traktował poważnie zwały liter wylewane przez ciebie na forum?! Obojętnie jak mądrze nie starałbyś się pisać zawsze wyjdzie ci z tego pompatyczna, nadęta tyrada której nikt nie będzie czytał, najwyżej przeleci po łebkach. Rozmowa z tobą nie jest żadną przyjemnością więc wybacz że w tej chwili zakończę ją i oddam się odpoczynkowi przed nadchodzącym, ciężkim dniem. Poczytaj sobie na dobranoc w Wikipedii albo gdzie tam zasysasz te swoje mądrości co to znaczy "nadęty bufon" i "encyklopedyczny zboczeniec".
Śpij dobrze aspołeczny męczywodo.
Dlaczego boisz się bana ? Przecież to nic takiego ! To fraszka , którą przyjmuje się całkowicie "na chłodno " i bezboleśnie. Nie jesteśmy małymi dziećmi - aby bać się "czegoś takiego ". Przecież to tak jakbyś bał się ciemności , a nie stwierdzono by , fobii ( czyli zaburzeń nerwicowych ) na tym punkcie . Podejście twoje do procesu banowania jest dla mnie niezrozumiałe , bardziej niźli pretensje jakie rościsz względem bobrów ... Niech banują ile wlezie , jeżeli mają taki kaprys. Stousnek lękliwy , nastawienie pełne respektu wobec osoby odpowiedzialnej za udzielanie "bana " bardziej mnie śmieszy niż przeraża . Jednakże jest coś co mnie wkurza najbardziej , mianowicie - gdy ktoś napisze coś co z niewiadomych względów wzbudza w banologach ( specjalistów od bana ) zazdrość - taki wpis jest natychmiast usuwany . Tego LennieSmall - nie lubi a na dodatek nie potrafi się z tym pogodzić. Lubię po prostu społeczną sprawiedliwość i równe prawa dla wszystkich.
No zdziwiony jestem poniekąd, ale i zadowolony. Ze tak nie poleciałem! No no!
UWAGA UWAGA AHTUNG AHTUNG BOBRY TRZEBA TĘPIĆ BO TO GWAŁCICIELE JEŚLI KTOŚ CHCE DOWODÓW PROSZE OBEJRZEĆ FILMIK ZAMIESZCZONY PONIŻEJ
http://www.youtube.com/watch?v=cIXRq8Err7A
http://www.youtube.com/watch?v=KXNP_zyaNzE&feature=related
a tu lepsza jakość
Zrobiłem dziś fotkę dla niedowiarków.Patrzcie czym się żywią bobry.:)
Co ty?! Bobry to ryby żrą! Bez to są takie mądre i maja zdrowe zębiska i błyszczące futro! Z samej celulozy by tak nie miały!
Taaak - a ich ulubioną potrawą jest karp po grecku i śledź w śmietanie !!!
No i obowiązkowo seta do tego - bo rybka lubi pływać !!!
A wydry w ramach diety " wsuwają " koniczynę i lucernę , a i owsem nie pogardzą w ostateczności !!!
K...a mać - co ja piszę ???!!!
Prawdę piszesz. Te wydry to łobuzy są.
Jutro nad rzeką zrobię wyraźną fotkę tego co naprawdę jedzą bo tu nie widać.Jednak te drzewa przewróciły w tym celu by się do tego dobrać.
O widzisz! Pewnie w tych pniach białko robacze wyczuły.
O widzisz! Pewnie w tych pniach białko robacze wyczuły.
Tak! O białko im chodziło.Bociany miały tam gniazdo.I ci drapieżcy bobrowi podgryźli drzewo,po czym zjedli jajka i bociany,przegryzając gniazdem.
O żesz!
he he
he he
Słyszałem ze jeśli organizm bobra potrzebuje białka taki bóbr potrafi wchłonąć strażnika
Po tym zdjęciu wnioskuję że to drzewo , a raczej krzaczor jest wierzbą , lub osiką .
Widać jeszcze że wcześniej już było przycinane przez bobry , lub człowieka , bo miały już odrosty .Więc wnioskuję że to co bobry zetną za rok , czy dwa odrośnie jeszcze bardziej zakrzaczone .
W tym żadnej szkody dla środowiska nie widzę . A że bocian był nie ostrożny i podlazł pod ząb to i bociana posmakowały przy okazji(żart) . Z reguły bobry ścinają prawie wszystko w odległości dziesięciu metrów od wody , nie dalej . Jednak te tereny tak dużo mają wilgoci że drzewa albo giną z zalania i nadmiernej wilgoci , albo szybko odrastają (zależy od gatunku). Zresztą jak by nie odrastały to bobry by głodowały i musiały by przenieść się gdzie indziej , a tak z reguły nie ma .Po tym zdjęciu wnioskuję że to drzewo , a raczej krzaczor jest wierzbą , lub osiką .
Widać jeszcze że wcześniej już było przycinane przez bobry , lub człowieka , bo miały już odrosty .Więc wnioskuję że to co bobry zetną za rok , czy dwa odrośnie jeszcze bardziej zakrzaczone .
W tym żadnej szkody dla środowiska nie widzę . A że bocian był nie ostrożny i podlazł pod ząb to i bociana posmakowały przy okazji(żart) . Z reguły bobry ścinają prawie wszystko w odległości dziesięciu metrów od wody , nie dalej . Jednak te tereny tak dużo mają wilgoci że drzewa albo giną z zalania i nadmiernej wilgoci , albo szybko odrastają (zależy od gatunku). Zresztą jak by nie odrastały to bobry by głodowały i musiały by przenieść się gdzie indziej , a tak z reguły nie ma .Kolego Kazik mi tego tłumaczyć nie musisz.Ta rzeka to mój drugi dom.Nie pisałem nigdzie że bobry wyrządziły jakąś szkodę.Ja wiem jak szybko rosną te wierzby,nawet bobry nie nadążają ich wycinać.
To w czym widzisz problem . Ja tu nie widzę problemu . Może to i nie estetycznie wygląda , ale czy nam ludziom ma się to wszystko podobać co stwarza natura . Do tej pory , kiedy człowiek nie wkroczył to wszystko jakoś utrzymywało się . Ryb było mnóstwo zwierząt i każdy miał swoje miejsce i miał co jeść .
To w czym widzisz problem . Ja tu nie widzę problemu . Może to i nie estetycznie wygląda , ale czy nam ludziom ma się to wszystko podobać co stwarza natura . Do tej pory , kiedy człowiek nie wkroczył to wszystko jakoś utrzymywało się . Ryb było mnóstwo zwierząt i każdy miał swoje miejsce i miał co jeść .
Nie widzę żadnego problemu.
Pokazałem tylko pytającemu czym się żywią bobry (przynajmniej u mnie :)). Przewracają krzak czy drzewo i jedzą korę z młodych gałęzi.Niestety ale jak przeczytać wątek od początku to wielu wędkarzy nie ma pojęcia o życiu bobrów.Stąd też padło pytanie
Czy bobry żywią się rybami?
Trzeba niektórym pomóc.
Jeśli chodzi o bobry to mi w niczym nie przeszkadzają.Wszystko co robią np.te przewrócone krzaki sprawia że okolice rzeki wyglądają naturalnie a nie jak sztuczna rynna wykopana przez człowieka.Ja lubię bobry i pisząc to nie żartuję.
To przepraszam , musiało mi się coś pomylić czytając wcześniejsze wypowiedzi i źle skojarzyłem .
Dlaczego to obgryzły?
Dlaczego to obgryzły?
To nie bóbr
Widziałem jak skrobał, nie zdążyłem zrobić fotki zwiał w dół do rzeki po skarpie. Wiem jak bóbr wygląda, ciekawy jestem jaki cel ma w tym okorowaniu takich drzew.
Trochę wysoko "obgryzione" jak na bobra. Dotychczas nie widziałem również aby bóbr okorował drzewo do samej ziemi. Zawsze te kilkanaście centymetrów od ziemi kora jest. Dodatkowo w życiu nie widziałem żeby tylko okorował nie zagłębiajac się w łyko drzewa. No i wygląda mi to na drzewo iglaste a bobry zywią się liściastymi.
No ale skoro twierdzisz że widziałeś na własne oczy to pozostaje uwierzyć.
Być może chciał tylko zabić to drzewa. Drzewo okorowane dookoła usycha.
Kristoph1 Dlaczego to obgryzły?
PRZYKRO MI ale to nie jest robota bobra po pierwsze drzewo iglaste bóbr nie gustuje w tej korze ani w takich drzewach jest to charakterystyczne dla jelenia(osobiki mlode)w jesieni przed ruja samic potrafia narobic spostoszenia wsrod iglastych ze wzgledy na dosc ostra kore.
Na dzien dzisiejszy mamy 156 postow nie wiem dlaczego ktos wywolal ten temat, nam wedkarzom w zaden sposo nie zagraza w rybostanie ,ten temat powinien byc zamkniety na wedkuje pl, niepotrzebnie robiac konkurencje tematom przyrodniczym
Może ta rzeka jest zanieczyszczona i zwierzęta w niej mutują. Mógł to być jeleniobóbr wydrowaty.
Kilka zdjęć z tego samego spaceru.
ale przecież drzewa odrastają.....
Pewnie to bobra robota i ja sie myle ale na swoim terenie nie widzialem zeby bobr sosne obgryzal tzn kore sosny a przecierz czesto obserwojem ich "prace"w sezonie prawie codziennie TAK jak na pierwszym zdjeciu to czesto spotykalem drzewa iglaste obrobione przez jelonki ale to juz puzna jesienia jak zbieralem rydze. Po tych zdjeciach powiem ze nie jestem pewien wczesniejszych wypowiedzi
Kristoph1 Dlaczego to obgryzły?
PRZYKRO MI ale to nie jest robota bobra po pierwsze drzewo iglaste bóbr nie gustuje w tej korze ani w takich drzewach jest to charakterystyczne dla jelenia(osobiki mlode)w jesieni przed ruja samic potrafia narobic spostoszenia wsrod iglastych ze wzgledy na dosc ostra kore.
Na dzien dzisiejszy mamy 156 postow nie wiem dlaczego ktos wywolal ten temat, nam wedkarzom w zaden sposo nie zagraza w rybostanie ,ten temat powinien byc zamkniety na wedkuje pl, niepotrzebnie robiac konkurencje tematom przyrodniczym
No jeżeli to jelenie te wszystkie drzewa poobgryzały, to ja już nic nie wiem. Zdjęcia były robione w marcu 2011 roku.
Fajna nuta horroru zaczyna się przewijać przez to zagadnienie. Bory nie tylko żywią się rybami, psami, jeleniami ale wciągają pod wodę wędkarzy śmieciarzy, kłusoli i innych malkontentów.! Pozdrawiam.
Fajna nuta horroru zaczyna się przewijać przez to zagadnienie. Bory nie tylko żywią się rybami, psami, jeleniami ale wciągają pod wodę wędkarzy śmieciarzy, kłusoli i innych malkontentów.! Pozdrawiam.
Niestety to dzieło internetu.:)
Ja uczyłem się wędkarstwa z książek i wiedziałem czym się żywi bóbr zanim go zobaczyłem.
Niestety dziś sztuka czytania jest martwa.
mam to samo zdanie co kolega Kristoph 1 aby zakończyć ten temat ,dlatego że mój post pt;bóbr przyjaciel czy wróg ;został usunięty bardzo proszę moderatora o usunięcie tego tematu
Jak w temacie.
Ja myślę że bobry futrują Karpie.
Mam tu niedaleko taką małą rzeczkę kiedyś były w niej karpie, a teraz są bobry.
Wniosek sam się nasuwa zeżarły karpie i teraz śpią.
Wiosną zeżrą jeszcze płocie i resztę drzew, nawet sosny "wciągną", rzeka wyschnie i będę mieszkał na pustyni.
Czy są pustynne ryby???
:)
Bobry są ostatnio modne, nawet Złote Bobry.
PUSTYNNE RYBY pytasz czy sa napewno ZLOTE BOBRY tez ale po obiedzie zakladam narty turystyczne i ide z pieskami do lasu to sprawdzic dla pewnosci i te pogryzione sosny!!??