Hej. Jako że zatarcie kary za wykroczenie następuje po 2 latach od jej wykonania, po tym okresie nie ma "prawnej" legalnej możliwości dowiedzieć się czy ktoś miał takie przewinienia. Jedynie taka osoba może się sama przyznać bądź wiadomo od osób trzecich. Wykroczenia nie są wpisywane do Krajowego Rejestru Karnego za wyjątkiem takich gdzie orzeczono karę aresztu.
Kolego, w PZW to jest w kartotece osobowej, bądź w kwitach komendanta SSR, dożywotnio. A nam głównie o to chodzi.
Hej. Jako że zatarcie kary za wykroczenie następuje po 2 latach od jej wykonania, po tym okresie nie ma "prawnej" legalnej możliwości dowiedzieć się czy ktoś miał takie przewinienia. Jedynie taka osoba może się sama przyznać bądź wiadomo od osób trzecich. Wykroczenia nie są wpisywane do Krajowego Rejestru Karnego za wyjątkiem takich gdzie orzeczono karę aresztu.
Kolego, w PZW to jest w kartotece osobowej, bądź w kwitach komendanta SSR, dożywotnio. A nam głównie o to chodzi.
Z tego co pamiętam to Statut PZW mówi że,upomnienie, nagana - wymazane zostaje z kartoteki po upływie 1 roku od uprawomocnienia się orzeczenia Zawieszenie prawa do wędkowania lub zawieszenie w prawach członka zostaje wymazane po dwóch latach od uprawomocnienia się orzeczenia Więc z jakiej racji kary są wpisane dożywotnio wbrew statutowi PZW
Masz rację, nie ponosi już po tym czasie konsekwencji za swoje wykroczenia wobec statutu, czy RAPR, ale figuruje zawsze jako karany, a już na pewno w ewidencjach SSR jest pamiętany jako recydywa. Chyba, ze kartę i zezwolenie mu odebrano dożywotnio, a tak bywa, a on nagle ma skądś taką.
wchodzą tu jeszcze w rachubę względy etyczne- karany np. za połów za blisko zapory po 3 latach staje się strażnikiem i wymaga od innych zgodnych z prawem zachowań wg. mnie takie to niesmaczne i naciągane - taki zawsze pamiętany będzie jako ten.... jak to wygląda...
Kolego, w PZW to jest w kartotece osobowej, bądź w kwitach komendanta SSR, dożywotnio. A nam głównie o to chodzi.
Masz rację, nie ponosi już po tym czasie konsekwencji za swoje
wykroczenia wobec statutu, czy RAPR, ale figuruje zawsze jako karany, a
już na pewno w ewidencjach SSR jest pamiętany jako recydywa. Chyba, ze
kartę i zezwolenie mu odebrano dożywotnio, a tak bywa, a on nagle ma
skądś taką.
Jeżeli komendant sobie z tych danych korzysta, sprawdza daną osobę - to moim zdaniem łamie niestety prawo :( Co innego jeśli jest kara dożywotniego odebrania zezwolenia - tutaj nie ma zatarcia wykroczenia bo kara jest dożywotnia.
wchodzą tu jeszcze w rachubę względy etyczne- karany np. za połów
za blisko zapory po 3 latach staje się strażnikiem i wymaga od innych
zgodnych z prawem zachowań wg. mnie takie to niesmaczne i naciągane -
taki zawsze pamiętany będzie jako ten.... jak to wygląda...
No na pewno lepiej aby osoby z czystym kontem pełniły takie funkcje, ale też potrafię sobie wyobrazić przypadki gdzie by mi to zupełnie moralnie nie przeszkadzało (np. ktoś parę lat wstecz zapomniał karty wędkował myśląc że ją miał w aucie jednak jej nie było..., dostał mandat... tego typu przypadki wg. mnie w niczym by nie przeszkadzały ). Przypadek przypadkowi nierówny :)
Przecież to jakiś absurd. Po pierwsze kara uległa zatarciu, po drugie kolega chce być strażnikiem, po trzecie ktoś zadecydował o jego przyjęciu do SSR - sprawdził wszelkie za i przeciw. Wszystko jest zgodnie z obowiązującym prawem. Szkoda bicia piany, lepiej skupić się na pracy ;)
Jeżeli komendant sobie z tych danych korzysta, sprawdza daną osobę - to moim zdaniem łamie niestety prawo :( Co innego jeśli jest kara dożywotniego odebrania zezwolenia - tutaj nie ma zatarcia wykroczenia bo kara jest dożywotnia.
Nie nie kolego, nie do końca się rozumiemy. Komendant nie korzysta z danych w pełnym tego słowa znaczeniu, tylko w momencie ujawnienia jakiegoś wykroczenia/przestępstwa przez daną osobę, sprawdzamy sobie w archiwalnych spisach osób wcześniej przez nas karanych, czy ta osoba widnieje być może w tym zacnym gronie i wiemy, czy popełnił czyn zabroniony po raz kolejny, czy jest "czysty", a wtedy zaznaczamy to w informacji przekazywanej do Okręgu.
mastiff proste jak drut jeżeli podjęto informacje ,że popełniono wykroczenie nawet 3 lata wcześniej i jest to wykroczenie "większej wagi" -nie wpis do rejestru to wtedy z automatu taka osoba jest odrzucana -bo jak taki ktoś karany wcześniej teraz będzie innych za to samo karał. Nie wiem jakie są praktyki w innych jednostkach (a są różne)- w mojej by nie przeszło.
Absolutnie nie ma prawa być taki ktoś w SSR. Wizerunek SSR musi być czyszczony, naprawiany, SSR musi być lepsza i młodsza, lepiej wyedukowana i bez skazy. Dlatego jej członkowie MUSZĄ być bez skazy. Bezapelacyjnie.
Przecież wyraźnie jest napisane w regulaminie , że społeczny strażnik musi mieć nieskazitelną opinię i być niekaralnym , jeżeli toczy się jakieś postępowanie , to Komendant Powiatowy lub PSR zawiesza go na czas tej rozprawy i jeżeli będzie niewinny , to przywraca go z powrotem .
Hej. Jako że zatarcie kary za wykroczenie następuje po 2 latach od jej wykonania, po tym okresie nie ma "prawnej" legalnej możliwości dowiedzieć się czy ktoś miał takie przewinienia. Jedynie taka osoba może się sama przyznać bądź wiadomo od osób trzecich. Wykroczenia nie są wpisywane do Krajowego Rejestru Karnego za wyjątkiem takich gdzie orzeczono karę aresztu.
Kolego, w PZW to jest w kartotece osobowej, bądź w kwitach komendanta SSR, dożywotnio. A nam głównie o to chodzi.
Hej. Jako że zatarcie kary za wykroczenie następuje po 2 latach od jej wykonania, po tym okresie nie ma "prawnej" legalnej możliwości dowiedzieć się czy ktoś miał takie przewinienia. Jedynie taka osoba może się sama przyznać bądź wiadomo od osób trzecich. Wykroczenia nie są wpisywane do Krajowego Rejestru Karnego za wyjątkiem takich gdzie orzeczono karę aresztu.
Kolego, w PZW to jest w kartotece osobowej, bądź w kwitach komendanta SSR, dożywotnio. A nam głównie o to chodzi.
Z tego co pamiętam to Statut PZW mówi że,upomnienie, nagana - wymazane zostaje z kartoteki po upływie 1 roku od uprawomocnienia się orzeczenia
Zawieszenie prawa do wędkowania lub zawieszenie w prawach członka zostaje wymazane po dwóch latach od uprawomocnienia się orzeczenia
Więc z jakiej racji kary są wpisane dożywotnio wbrew statutowi PZW
Masz rację, nie ponosi już po tym czasie konsekwencji za swoje wykroczenia wobec statutu, czy RAPR, ale figuruje zawsze jako karany, a już na pewno w ewidencjach SSR jest pamiętany jako recydywa. Chyba, ze kartę i zezwolenie mu odebrano dożywotnio, a tak bywa, a on nagle ma skądś taką.
wchodzą tu jeszcze w rachubę względy etyczne- karany np. za połów za blisko zapory po 3 latach staje się strażnikiem i wymaga od innych zgodnych z prawem zachowań wg. mnie takie to niesmaczne i naciągane - taki zawsze pamiętany będzie jako ten.... jak to wygląda...
Kolego, w PZW to jest w kartotece osobowej, bądź w kwitach komendanta SSR, dożywotnio. A nam głównie o to chodzi.
Masz rację, nie ponosi już po tym czasie konsekwencji za swoje wykroczenia wobec statutu, czy RAPR, ale figuruje zawsze jako karany, a już na pewno w ewidencjach SSR jest pamiętany jako recydywa. Chyba, ze kartę i zezwolenie mu odebrano dożywotnio, a tak bywa, a on nagle ma skądś taką.
Jeżeli komendant sobie z tych danych korzysta, sprawdza daną osobę - to moim zdaniem łamie niestety prawo :( Co innego jeśli jest kara dożywotniego odebrania zezwolenia - tutaj nie ma zatarcia wykroczenia bo kara jest dożywotnia.
wchodzą tu jeszcze w rachubę względy etyczne- karany np. za połów za blisko zapory po 3 latach staje się strażnikiem i wymaga od innych zgodnych z prawem zachowań wg. mnie takie to niesmaczne i naciągane - taki zawsze pamiętany będzie jako ten.... jak to wygląda...
No na pewno lepiej aby osoby z czystym kontem pełniły takie funkcje, ale też potrafię sobie wyobrazić przypadki gdzie by mi to zupełnie moralnie nie przeszkadzało (np. ktoś parę lat wstecz zapomniał karty wędkował myśląc że ją miał w aucie jednak jej nie było..., dostał mandat... tego typu przypadki wg. mnie w niczym by nie przeszkadzały ). Przypadek przypadkowi nierówny :)
Przecież to jakiś absurd. Po pierwsze kara uległa zatarciu, po drugie kolega chce być strażnikiem, po trzecie ktoś zadecydował o jego przyjęciu do SSR - sprawdził wszelkie za i przeciw. Wszystko jest zgodnie z obowiązującym prawem. Szkoda bicia piany, lepiej skupić się na pracy ;)
Jeżeli komendant sobie z tych danych korzysta, sprawdza daną osobę - to moim zdaniem łamie niestety prawo :( Co innego jeśli jest kara dożywotniego odebrania zezwolenia - tutaj nie ma zatarcia wykroczenia bo kara jest dożywotnia.
Nie nie kolego, nie do końca się rozumiemy. Komendant nie korzysta z danych w pełnym tego słowa znaczeniu, tylko w momencie ujawnienia jakiegoś wykroczenia/przestępstwa przez daną osobę, sprawdzamy sobie w archiwalnych spisach osób wcześniej przez nas karanych, czy ta osoba widnieje być może w tym zacnym gronie i wiemy, czy popełnił czyn zabroniony po raz kolejny, czy jest "czysty", a wtedy zaznaczamy to w informacji przekazywanej do Okręgu.
mastiff proste jak drut jeżeli podjęto informacje ,że popełniono wykroczenie nawet 3 lata wcześniej i jest to wykroczenie "większej wagi" -nie wpis do rejestru to wtedy z automatu taka osoba jest odrzucana -bo jak taki ktoś karany wcześniej teraz będzie innych za to samo karał. Nie wiem jakie są praktyki w innych jednostkach (a są różne)- w mojej by nie przeszło.
Cześć...u mnie również nie ma miejsca :)
Witaj:)
Absolutnie nie ma prawa być taki ktoś w SSR. Wizerunek SSR musi być czyszczony, naprawiany, SSR musi być lepsza i młodsza, lepiej wyedukowana i bez skazy. Dlatego jej członkowie MUSZĄ być bez skazy. Bezapelacyjnie.
:)
Przecież wyraźnie jest napisane w regulaminie , że społeczny strażnik musi mieć nieskazitelną opinię i być niekaralnym , jeżeli toczy się jakieś postępowanie , to Komendant Powiatowy lub PSR zawiesza go na czas tej rozprawy i jeżeli będzie niewinny , to przywraca go z powrotem .
A jak ma postępowanie przed Rzecznikiem Dyscyplinarnym Okręgu PZW to też?
A jak ma postępowanie przed Rzecznikiem Dyscyplinarnym Okręgu PZW to też?
Oczywiście. Zanim czarną owcę się wybieli, lub usunie, to musi być zawieszony bez dwóch zdań.
dobrze wiedzieć:)
Kolega Maciej ma rację , to nawet w interesie samego strażnika jest przez ten czas zawiesić swą działalność