Poza kilkoma okoniami (tylko ze względu na córcię) i rybami którym z przełyku wystawał tylko czubek steru mojego woblerka (nie puszczę ryby z ulubionym wabikiem skazując ją i tak na pewną śmierć) wypuszczam wszystkie bez dorabiania do tego jakiejkolwiek ideologi.Nie mam nic do amatorów pichcenia swych zdobyczy bo między innymi o to w wędkarstwie chodzi.Popieram odpowiedź Regnoka bo ja często spotykam się z tym nad wodą względem mojego postępowania.
Jeszcze temat wałkowany,,eeh...czy każdy z nas jest taki święty?...
Nie widze aureoli nad wędkarzami łowiącymi rybki he he,ale rogów tez nie....
Nie ma żle ,kiedyś marzyłem pomieszkac na mazurach i na tych jeziorach łowic ,legendy szły u nas na śląsku o eldorado...pojechaliśmy,łowilismy i po czasie zatęsknilismy za naszymi łowiskami.
Myśle że jak sami wędkarze tylko mieliby wpływ na te jeziora to spokojna głowa.Na śląsku z roku na roku wody lepsze czyściejsze i bardzo rybne,wiadomo kłusole wszedzie sa i nie da sie uniknąc ,ale wędkarz czy wezmie te okonie i płotki czy nie wezmie większych spustoszeń nie robi...przyducha,powodzie,kłusole,zatrucia ,jakas polityka wodociągowa,ale o wędkarzy nie trzeba sie obawiac.
Ten temat był już poruszany, ale co tam jeszcze raz powiem. Że biorę rybki złowione na wędkę, tylko muszą być wymiarowe i te które lubię zjeść. Co do płoci czy okonia wymiar był/jest 15 a ja nie zabiorę mniejszej niż 18cm.
Poza kilkoma okoniami (tylko ze względu na córcię) i rybami którym z przełyku wystawał tylko czubek steru mojego woblerka (nie puszczę ryby z ulubionym wabikiem skazując ją i tak na pewną śmierć) wypuszczam wszystkie bez dorabiania do tego jakiejkolwiek ideologi.Nie mam nic do amatorów pichcenia swych zdobyczy bo między innymi o to w wędkarstwie chodzi.Popieram odpowiedź Regnoka bo ja często spotykam się z tym nad wodą względem mojego postępowania.
Jeszcze temat wałkowany,,eeh...czy każdy z nas jest taki święty?...
Nie widze aureoli nad wędkarzami łowiącymi rybki he he,ale rogów tez nie....
Nie ma żle ,kiedyś marzyłem pomieszkac na mazurach i na tych jeziorach łowic ,legendy szły u nas na śląsku o eldorado...pojechaliśmy,łowilismy i po czasie zatęsknilismy za naszymi łowiskami.
Myśle że jak sami wędkarze tylko mieliby wpływ na te jeziora to spokojna głowa.Na śląsku z roku na roku wody lepsze czyściejsze i bardzo rybne,wiadomo kłusole wszedzie sa i nie da sie uniknąc ,ale wędkarz czy wezmie te okonie i płotki czy nie wezmie większych spustoszeń nie robi...przyducha,powodzie,kłusole,zatrucia ,jakas polityka wodociągowa,ale o wędkarzy nie trzeba sie obawiac.
Ten temat był już poruszany, ale co tam jeszcze raz powiem.
Że biorę rybki złowione na wędkę, tylko muszą być wymiarowe i te które lubię zjeść. Co do płoci czy okonia wymiar był/jest 15 a ja nie zabiorę mniejszej niż 18cm.