Reklama
  • kedzio 2016-01-10 12:51:17

    Stare gumofilce

    pseudowędkarze

    debile

    A to wszystko "w ustach" tych najsprawiedliwszych, tych największych etyków - FUUUUJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJ!   

  • przemyslaw-misi 2016-01-10 13:14:38

    Skoro narzekacie na brak ryb, to je poprostu wypuszczajcie jak złapiecie. ja należe do "WW uwalniam okazy" i gonimy z kumplami stare gumofilce po jeziorach, żeby wypuszczali szczupaki i okonie.

    nie wiem jak to wyglada prawnie, ale pewnie mozna jakos zalatwic sobie papiery SSR.moze go wziasc.. i kontrolowac to lepiej... bo to co widzialem to noz sie otwiera w kieszeni... ja wypuszczam szczupaczka 55 cm na drugi dzien koles go lapie i bierze... ledwo 90 deko miesa z glowa i bebechami ;/ ale może to bierze... woli sie glupio posprzeczac i pokłocic...

    jak wypuszczałem ryby słyszałem teksty od innych wedkarzy typu : "po chu... przyjezdzasz na ryby jak je wypuszczasz"

    ktos wie jak można załatwic papiery SSR, albo jakiegos innego kontrolera??

    może jak poczuja presje inni to cos sie zmieni ^^





    No pokonał mnie gościu jednym ciosem. Skąd się urwał? Ktoś wie? Bo to trza do formaliny takiego i po jarmarkach pokazywać!
    Jeszcze jeden co nazywa ludzi starymi gumofilcami, bo ma inne poglądy. Gonić synek, to ty se możesz starą po chałupie -jak trafisz na mnie, to możesz nie zdążyć na kibelek.

    jezeli masz inne poglądy w sprawie zabierania ryb to napisz je, a jezeli chcesz zgrywac sie i pisac w moim kierunku głupoty to opamietaj sie i zacznij logicznie myslec, bo z twojego gadania nic nie wynika, prócz tego, że prostak zawsze pozostaje prostakiem i sie nigdy nie zmienia... a synka sobie zrób i wychowaj !

    w listopadzie moj kolega złapał szczupaka ładnego... szczupak miał przy ogonie blizne. Wypuscił go, nie wpierdzielił go na obiad jak prostak - dał mu wolnosc.

    za 3 dni ten sam  szczupak z blizną sprawił mi przyjemnosc, bo mi wziął i ja również go wypusciłem!  o to w tym chodzi panowie!

    w naszym regionie dba sie o gatunki do tego stopnia, że na zawodach spiningowych (na martwej rybie) zawodnik złapawszy okonia  50 cm postanowił rybe wypuscic, bo szkoda mu było zabic takiego okonia! wszyscy mu bili brawa. zawody były 6 grudnia, okon jak sie domyslacie to ogromna samica (ikrzyca) z brzuchem pełnym ikry!





     



  • zielony401 2016-01-10 13:18:16

    A mi się jednak marzy upadek PZW i prywatyzacja tego wszystkiego :) Albo jeszcze lepiej - konkurencja. Gdyby ktoś z kasą stworzył ogólnopolską organizację wędkarską i podkupywał zbiorniki PZW to szybciutko byśmy zobaczyli jak nagle uzdrawia i poprawia to co od wielu lat było nie do ruszenia. Niestety PZW to relikt PRL-u, który jakimś cudem dotrwał do naszych czasów w praktycznie nie zmienionej formie.
     




    Polać Mu bo dobrze gada!!! Pozdrawiam:)

  • Reklama
  • Tomas81 2016-01-10 14:36:33

    Skoro narzekacie na brak ryb, to je poprostu wypuszczajcie jak złapiecie. ja należe do "WW uwalniam okazy" i gonimy z kumplami stare gumofilce po jeziorach, żeby wypuszczali szczupaki i okonie.

    nie wiem jak to wyglada prawnie, ale pewnie mozna jakos zalatwic sobie papiery SSR.moze go wziasc.. i kontrolowac to lepiej... bo to co widzialem to noz sie otwiera w kieszeni... ja wypuszczam szczupaczka 55 cm na drugi dzien koles go lapie i bierze... ledwo 90 deko miesa z glowa i bebechami ;/ ale może to bierze... woli sie glupio posprzeczac i pokłocic...

    jak wypuszczałem ryby słyszałem teksty od innych wedkarzy typu : "po chu... przyjezdzasz na ryby jak je wypuszczasz"

    ktos wie jak można załatwic papiery SSR, albo jakiegos innego kontrolera??

    może jak poczuja presje inni to cos sie zmieni ^^





    No pokonał mnie gościu jednym ciosem. Skąd się urwał? Ktoś wie? Bo to trza do formaliny takiego i po jarmarkach pokazywać!
    Jeszcze jeden co nazywa ludzi starymi gumofilcami, bo ma inne poglądy. Gonić synek, to ty se możesz starą po chałupie -jak trafisz na mnie, to możesz nie zdążyć na kibelek.

    jezeli masz inne poglądy w sprawie zabierania ryb to napisz je, a jezeli chcesz zgrywac sie i pisac w moim kierunku głupoty to opamietaj sie i zacznij logicznie myslec, bo z twojego gadania nic nie wynika, prócz tego, że prostak zawsze pozostaje prostakiem i sie nigdy nie zmienia... a synka sobie zrób i wychowaj !

    w listopadzie moj kolega złapał szczupaka ładnego... szczupak miał przy ogonie blizne. Wypuscił go, nie wpierdzielił go na obiad jak prostak - dał mu wolnosc.

    za 3 dni ten sam  szczupak z blizną sprawił mi przyjemnosc, bo mi wziął i ja również go wypusciłem!  o to w tym chodzi panowie!

    w naszym regionie dba sie o gatunki do tego stopnia, że na zawodach spiningowych (na martwej rybie) zawodnik złapawszy okonia  50 cm postanowił rybe wypuscic, bo szkoda mu było zabic takiego okonia! wszyscy mu bili brawa. zawody były 6 grudnia, okon jak sie domyslacie to ogromna samica (ikrzyca) z brzuchem pełnym ikry!





     

    Przemku jak chcesz żeby w polskich wodach więcej szczupaka, okonia to walcz o zakaz łowienia na żywca. Już kiedyś były takie przepisy i faktycznie poprawiło to populacje tych ryb. Ale gdybym spotkał takiego narwańca który wręcz by wymuszał na mnie wypuszczenie jakieś regulaminowo złowionej ryby, a biorę ich trochę do domu, to z pewnością bym zapoznał kolesia z moim "Stefanem". Nie będę opisywać co to jest ale minka by mu zrzedła bo chamstwa nie lubię. Ogólnie do C&R nic nie mam, nawet popieram ale bez idiotycznych zagrań, podziałów na tych dobrych: NK i tych złych-zjadaczy ryb. A ludzi opieprzających innych tylko za to że biorą REGULAMINOWO ZŁOWIONE ryby, w żadnych służbach nie ma prawa być!

    Mam nadzieję że rozumiesz mój przekaz.


  • pakul1206 2016-01-10 15:53:00

     Ale gdybym spotkał takiego narwańca który wręcz by wymuszał na mnie wypuszczenie jakieś regulaminowo złowionej ryby, a biorę ich trochę do domu, to z pewnością bym zapoznał kolesia z moim "Stefanem".


    Różnie go ludzie nazywają Wacek, Jacek...   ale o Stefanie jeszcze nie słyszałem :)


    A że większość starych wędkarzy wali wszystko w łeb to nie jest jakaś tajemnica. Nie powinniśmy też piętnować ludzi którzy zabierają wszystko to na co pozwala im regulamin bo jakiś absurd jest, wyzywać kogoś za to że przestrzega prawa !!! Problemem jest prawo i idiotyczne limity, brak kontroli,kłusownictwo, rybacy, zanieczyszczenia i tak długo można by wymieniać, wszystko to składa się na całokształt stanu naszych wód.
    Czy w naszych wodach nie ma ryb? są ale dużo mniej niż kiedyś i tak jak piszą chłopaki wyżej można połowić jeszcze ładne sztuki ale trzeba się dużo więcej postarać a przede wszystkim być nad wodą, obserwować, po podglądać innych.Kolejną sprawą są nasze oczekiwania a przede wszystkim oczekiwania młodych wędkarz, to jest oczywiście moje zdanie ale mam wrażenie że oni chcieliby łowić "już" i tylko grube sztuki, naoglądają się w sieci rekordów i zastanawiają się dlaczego u nich takich ryb nie ma.Połowiłem w zeszłym roku pięknych linów,płoci, szczupaków ale nie było to ot tak, kupa zanęty, przejechanych kilometrów, czasu, regularne nęcenie czyszczenie z zarośli, kombinacje z przynętami, porami dnia, nocy,czy warto? pewnie że tak.



  • luxxxis 2016-01-10 16:17:38

    Skoro narzekacie na brak ryb, to je poprostu wypuszczajcie jak złapiecie. ja należe do "WW uwalniam okazy" i gonimy z kumplami stare gumofilce po jeziorach, żeby wypuszczali szczupaki i okonie.

    nie wiem jak to wyglada prawnie, ale pewnie mozna jakos zalatwic sobie papiery SSR.moze go wziasc.. i kontrolowac to lepiej... bo to co widzialem to noz sie otwiera w kieszeni... ja wypuszczam szczupaczka 55 cm na drugi dzien koles go lapie i bierze... ledwo 90 deko miesa z glowa i bebechami ;/ ale może to bierze... woli sie glupio posprzeczac i pokłocic...

    jak wypuszczałem ryby słyszałem teksty od innych wedkarzy typu : "po chu... przyjezdzasz na ryby jak je wypuszczasz"

    ktos wie jak można załatwic papiery SSR, albo jakiegos innego kontrolera??

    może jak poczuja presje inni to cos sie zmieni ^^





    Zapisz się jeszcze do Kółka Gospodyń Wiejskich i Związku Chodowców Reniferów....Papiery SSr  chcesz? a po co ci? co z nimi zrobisz? podejmniesz kontrolę? edukacji ci trzeba synku,takich twardych prostokątów-książek,gdybyś miał z sobą nawet stolec głównego miszcza ssr to i tak h...ja możesz.Oni h...ja mogą,bo brak im uprawnień,co najwyżej w gwizdek zadąć mogą jak są sami bez oddelegowanego do nich policjanta bądż kogoś z zawodowej straży.Nawet listonosz nad nimi góruje bo chociaż gazem jobnąć może.
    Już cię widzę na pierwszym szalonym patrolu jak gnasz z lipną blachą na klacie aby zło wytepić...a godzinę póżniej budzisz się na izbie przyjęć.
    Uprawnienia SSR są smiechem na sali,w zasadzie to nawet o uprawnieniach w tym wypadku mówić nie można bo ich nie mają,a szkoda ...

  • Jakub Woś 2016-01-10 16:23:49

    Panowie, uważajcie proszę na słownictwo i wycieczki personalne.

  • Reklama
  • luxxxis 2016-01-10 16:29:31


    A że większość starych wędkarzy wali wszystko w łeb to nie jest jakaś tajemnica. Nie powinniśmy też piętnować ludzi którzy zabierają wszystko to na co pozwala im regulamin bo jakiś absurd jest, wyzywać kogoś za to że przestrzega prawa !!!




    Pietnowanie ludzi przez to że nie stosują c&r bądż stosują ją w iluś procentach jest chore i mówi o skrajnie porytym baniaku,tu nawet House nie pomoże.

  • Forum wedkuje.pl 2016-01-10 17:32:46

    Chłopaki ja cały czas podkreślam że generalnie ryb ubyło ale też sa fajne rybne wody. Więc mówienie że w PL jest totalna pustynia to bzdety. I oczywiście wpisuję się za stwierdzeniem że PZW nie zarybia a wyrybia. Choć u mnie w okręgu to właśnie poprzez PZW wywaliliśmy parę lat temu, bodaj 2008 czy 2009, rybaków a to spowodowało zwiększającą się populację naszego celu wędkarskiego. Więc jak są odpowiedni ludzie to można z wodą coś dobrego zrobić. Choć gdyby żył prezes wybrany na tamtym zebraniu przez nas a nie ten obecny pewnie było by dużo lepiej.

    W Czechach nie łowiłem ale na takiej Słowacji już tak. I wcale nie było super kolorowo. Więc zależy to stricte od kraju.

    Tomek ? jakich rybaków , nadal jest samowola , miałeś  na jesieni przykład , stawia kiedy chce , jak chce , nieoznakowane sieci i nikt o niczym nie wie , to czysta kradzież
                                       

  • Tomas81 2016-01-10 18:21:58


    Tomek ? jakich rybaków , nadal jest samowola , miałeś  na jesieni przykład , stawia kiedy chce , jak chce , nieoznakowane sieci i nikt o niczym nie wie , to czysta kradzież
                                       
    Fakt, o tym się mi zapomniało. Sypię głowę popiołem. Swoją drogą nieźle się wtedy wkurzyliśmy :-/ Ale generalnie nie ma u nas rybactwa komercyjnego, jako takiego. Tylko te cholerne odłowy tarlaków, całkowicie nie kontrolowane. Ale następnym razem będziemy takie siaty ciąć ile wlezie ;-)

  • przemyslaw-misi 2016-01-10 19:13:59

    no to juz sobie sami odpowiedzieliscie na pytanie zadane na forum
    Czy w wodach Polski nie ma ryb ?
    przy okazji odpowiedzieliście tez dlaczego nie ma ryb... kazdy z was cos dodał od siebie i juz cos wiem.
    narzekacie na pzw a bronicie ich praw!!!!! I komu hause nie pomoże??  hahaha sami sobie zaprzeczacie .
    bardziej chore jest upominanie kogos o uratowanie czegos, czego jest bardzo mało, czy straszenie "stefanem" ?

    etyka wedkarska ponad prawem!


  • Reklama
  • Tomas81 2016-01-10 19:41:13


    etyka wedkarska ponad prawem!



    Gie prawda!!! I wbij sobie to do główki! Jak chcesz działać to TYLKO NA GRUNCIE PRAWA a nie wydumanych przekonań.

    Z mojej strony koniec tematu, z takimi nie rozmawiam.

  • Gores 2016-01-10 20:34:15


    kilkukilogramowego szczupaka to ty na oczy nie widziales... a czubki to dla mnie takie osoby co podpieraja sie głupim prawem limitowym, ktore doprowadziło nasze wody do braku szczupaka!

    trzeba byc debilem, widząc, że jest brak pewnej ryby w wodach pzw i ją na dodatek brać do domu!
     pseudo-wedkarze !!




    W moich wodach ryb nie brakuje - szału nie ma ale mogę sobie pozwolić na zabicie kompletu szczupaka przynajmniej raz w miesiącu. Bije je w łeb bo wraz z okoniami rozpleniły się jak wszy. Tak są takie miejsca w Polsce.
    Czubki to wszyscy papugujący C&R i szczekający na PZW bo tak każdy robi więc ja też. Chcecie prywaty? Wtedy to będzie dopiero płacz.

  • pakul1206 2016-01-10 20:43:32

    no to juz sobie sami odpowiedzieliscie na pytanie zadane na forum
    Czy w wodach Polski nie ma ryb ?
    przy okazji odpowiedzieliście tez dlaczego nie ma ryb... kazdy z was cos dodał od siebie i juz cos wiem.
    narzekacie na pzw a bronicie ich praw!!!!! I komu hause nie pomoże??  hahaha sami sobie zaprzeczacie .
    bardziej chore jest upominanie kogos o uratowanie czegos, czego jest bardzo mało, czy straszenie "stefanem" ?

    etyka wedkarska ponad prawem


    Narzekamy na PZW ale nie bronimy ich praw,pomyśl co możesz zrobić gdy ktoś zabiera dwa szczupaczki po 51cm każdy... nic, zero ,choćby to robił codziennie, chcesz wywierać presje? może na siłe odbierać i wyrzucać ryby do wody? straszyć ? wyzywać ? awanturować się? Możesz dostać wpierdol jak gość straci cierpliwość albo wylądujesz w sądzie i pociągnie Cię po kieszeni. Takie ma prawo i to jest święte, może ono być nie wiem jak absurdalne ale jest obowiązujące a jeśli uważasz swoje ideały za coś nadrzędnego to wybacz chyba za mało życia poznałeś i raczej się nie dogadamy.




  • kedzio 2016-01-10 20:52:11

    Jak by mi taki smark z wypranym mózgiem i nafaszerowany ideologicznie przylazł na łowisko i zaczął by mnie strofować widząc wymiarową rybę którą wkładam do siatki, to nawet bym się w dyskusje nie wdawał, tylko trzepnąłbym w japę i po zawodach. Juz było takich wielu, co mi usiłowali swe ideologie na siłę wciskać. Żadnemu się nie opłaciło. Moje łowisko ( miejscówka) moje wędki, mój limit, moja siatka - WARA!Jak chcesz kowboju pokozaczyć, to zapraszam, Można mnie spotkac na wodach: 033, 007, 008, 601,618, 619, 620, 622, 623, 624, 630, 642, 647, - najczęściej. Podejdź i spraw mi te przyjemność - dam ci zjeść rejestr połowów, a wodą z bajora zapijesz.Póki co guzik masz do wędkujących w zgodzie z regulaminem i twoje zapędy w sprawie przeganiania gumofilców mam gdzieś. Poza tym ci gumofilce powinni ci smarkaczu odpłacić pięknym za nadobne.  

  • kedzio 2016-01-10 21:28:22

    Widzę, że jak zwykle jednym się posty usuwa, bo niby obraźliwe ( choć nie do końca), ale innym się pozostawia, choć nie są wcale lepsze, a wręcz gorsze. Ale to już taki urok tegoż forum.

  • Reklama
  • zbynio 33 2016-01-11 06:24:34

     Ale gdybym spotkał takiego narwańca który wręcz by wymuszał na mnie wypuszczenie jakieś regulaminowo złowionej ryby, a biorę ich trochę do domu, to z pewnością bym zapoznał kolesia z moim "Stefanem".


    Różnie go ludzie nazywają Wacek, Jacek...   ale o Stefanie jeszcze nie słyszałem :)


    Dobre :)))).

  • Artur z Ketrzyna 2016-01-11 08:40:09

    Chłopaki ja cały czas podkreślam że generalnie ryb ubyło ale też sa fajne rybne wody. Więc mówienie że w PL jest totalna pustynia to bzdety. I oczywiście wpisuję się za stwierdzeniem że PZW nie zarybia a wyrybia. Choć u mnie w okręgu to właśnie poprzez PZW wywaliliśmy parę lat temu, bodaj 2008 czy 2009, rybaków a to spowodowało zwiększającą się populację naszego celu wędkarskiego. Więc jak są odpowiedni ludzie to można z wodą coś dobrego zrobić. Choć gdyby żył prezes wybrany na tamtym zebraniu przez nas a nie ten obecny pewnie było by dużo lepiej.

    W Czechach nie łowiłem ale na takiej Słowacji już tak. I wcale nie było super kolorowo. Więc zależy to stricte od kraju.

    Tomek ? jakich rybaków , nadal jest samowola , miałeś  na jesieni przykład , stawia kiedy chce , jak chce , nieoznakowane sieci i nikt o niczym nie wie , to czysta kradzież
                                       
    Nieoznakowana sieć to nie rybacka a kłusownicza. Tak więc tel do PSR czy SSR, itd.

    A jeśli wam zależy na większych zarybieniach. To na walnym koła złóżcie wniosek do preliminarzu budżetu, by chociaż część pieniędzy koła przeznaczać na dodatkowe zarybienia wód.

  • Haryyy5 2016-01-11 14:32:23

    Tak czytam te komentarze i szczerze mówiąc to aż mi się niedobrze robi od poziomu co niektórych osób. Jeden chce ludzi "uświadamiać" to zaraz na niego wsiedliście jakby wam obrażał matki. Tak nie wygląda dyskusja dorosłych inteligentnych ludzi. Jak się nie zgadzacie to wystarczy ubrać waszą opinie w słowa, uzasadnić i już można kulturalnie podyskutować.  Odgrażanie się co to by ktoś mu nie zrobił jakby do niego podszedł w ogóle przyjmuje śmiechem. Dobrze że wszyscy tacy odważni i pyskaci są tylko zza monitora bo inaczej mielibyśmy nad naszymi wodami co najmniej dziki zachód. Oczywiście że nikogo nie zmusi żeby wypuszczał szczupaki 51 cm, bo nie ma żadnych ku temu praw czy narzędzi. Ale fajnie że jemu się chce coś zmieniać, przynajmniej próbować. Większość z nas nie ma nawet odwagi/śmiałości/ochoty zwrócić uwagi komuś kto ewidentnie łamie przepisy.  Zakładam że nie podchodzi do każdego i z uśmiechem nie wygarnia "Ty ku*** ch*** pier****** natychmiast wypuść tą rybę bo Ci wyp*******". A jeżeli kulturalnie podejdzie i grzecznie spróbuje wytłumaczyć że może czasem warto chociaż część ryb wypuścić, że może przemielenie 100 płotek i leszczyków na kilka kotletów nie jest najlepszym pomysłem, że wędkarstwo to coś więcej niż pozyskiwanie mięsa - dla mnie super. Może nie uda mu się zmienić niczego, i nie ocali żadnej ryby. Być może. Ale przynajmniej spróbuje. A jeżeli dzięki niemu chociaż kilka osób przemyśli sprawę i być może zmieni sposób myślenia to chwała mu za starania.
    A abstrahując od tego czy się z nim zgadzacie czy nie to nie zauważyłem żeby kol. przemysław-misi kogokolwiek obraził także może co poniektórzy powinni wziąć na wstrzymanie. Albo na rybki idźcie się trochę odstresować bo chyba zimowa przerwa od wędek nie służy.

  • luxxxis 2016-01-11 18:05:25

    no to juz sobie sami odpowiedzieliscie na pytanie zadane na forum
    Czy w wodach Polski nie ma ryb ?
    przy okazji odpowiedzieliście tez dlaczego nie ma ryb... kazdy z was cos dodał od siebie i juz cos wiem.
    narzekacie na pzw a bronicie ich praw!!!!! I komu hause nie pomoże??  hahaha sami sobie zaprzeczacie .
    bardziej chore jest upominanie kogos o uratowanie czegos, czego jest bardzo mało, czy straszenie "stefanem" ?

    etyka wedkarska ponad prawem!



    Czytaj waść ze zrozumieniem-House nie pomoże ortodoksom ,takim co na siłę wciskają ideę C&R,a każdy inny z poza tej kliki,chocby nawet był świętym i puszczał tylko 99proc zdobyczy-był jak to ująłeś burakiem w gumofilcach.Takim House nie pomoże,ani doktor Quinn nawet.Pasuję do tego profilu właśnie,zabijam 1 procent tego co złowię,więc wedle twojej teorii jestem burakiem? na to wychodzi.
    Narzucanie innym na siłę jakiś ideologi chocby nawet szczytnej jest nieporozumieniem i przynosi skutek odwrotny do zamierzonego.

  • przemyslaw-misi 2016-01-11 18:11:13

    dziękuje za wsparcie Haryyy5 :) 

  • zbynio 33 2016-01-11 18:26:36

    no to juz sobie sami odpowiedzieliscie na pytanie zadane na forum
    Czy w wodach Polski nie ma ryb ?
    przy okazji odpowiedzieliście tez dlaczego nie ma ryb... kazdy z was cos dodał od siebie i juz cos wiem.
    narzekacie na pzw a bronicie ich praw!!!!! I komu hause nie pomoże??  hahaha sami sobie zaprzeczacie .
    bardziej chore jest upominanie kogos o uratowanie czegos, czego jest bardzo mało, czy straszenie "stefanem" ?

    etyka wedkarska ponad prawem!



    Czytaj waść ze zrozumieniem-House nie pomoże ortodoksom ,takim co na siłę wciskają ideę C&R,a każdy inny z poza tej kliki,chocby nawet był świętym i puszczał tylko 99proc zdobyczy-był jak to ująłeś burakiem w gumofilcach.Takim House nie pomoże,ani doktor Quinn nawet.Pasuję do tego profilu właśnie,zabijam 1 procent tego co złowię,więc wedle twojej teorii jestem burakiem? na to wychodzi.
    Narzucanie innym na siłę jakiś ideologi chocby nawet szczytnej jest nieporozumieniem i przynosi skutek odwrotny do zamierzonego.

    Luxis Ty ortodoksie. C&R jesteś jak nic. Witaj w klubie przyjacielu :). Przemek pisał o gumofilcach co wala w łeb jak leci, a nie o takich nokilach ja Ty.

  • luxxxis 2016-01-12 09:01:38

    Ja i c&r? no co ty Zbyniek? Za ten 1 proc ubitych rybiszonów ortodoksy chętnie na stosie by mnie zjarali,dostałem ostatnio nawet zjebki za to że moje dwa potoki pozują do zdjęć ,jeden na ziemi leżał a drugi kij miał pod sobą...To są chore czapy...

  • Reklama
  • pawelz 2016-01-12 09:16:21

    Bo to zalezy, gdzie zostalo ubite te 1%. :). Sam nie jestem ortodoksa, mimo ze 100% ryb zlowionych na "dzikich" wodach wypuszczam. I potrafie zrozumiec kogos, kto zabierze jakas rybe raz na ruski rok :). Ale jest jeden warunek. Woda z ktorej ryba zostala zabrana musi miec potencjal, aby te straty szybko nadrobic. Np. zabranie pstraga z rzeki typu Lupawa, Leba, srodkowa czy dolna Dobrzyca OK. Mysle ze rzeka da rade. Ale zabranie czegokolwiek kiedykolwiek z rzeczki o szerokosci 3m z jednym dolkiem na 50-100m jest wg mnie niegodne wedkarza. Taki ciurek mozna zalatwic w kilka tygodni tak, ze zostanie tam tylko piach i korzenie. Uwielbiam lowic na muche w takich ciurkach i nie wyobrazam sobie walniecie w leb pstraga badz lipienia z takiej wody. Co innego z Sanu czy Dunajca. Tam pewnie gdyby bylo duzo ryb i wolno byloby je zabierac, pewnie od czasu do czasu jakis tatar z lipienia bym wciagnal :)

  • luxxxis 2016-01-12 11:14:34

    Bo to zalezy, gdzie zostalo ubite te 1%. :). Sam nie jestem ortodoksa, mimo ze 100% ryb zlowionych na "dzikich" wodach wypuszczam. I potrafie zrozumiec kogos, kto zabierze jakas rybe raz na ruski rok :). Ale jest jeden warunek. Woda z ktorej ryba zostala zabrana musi miec potencjal, aby te straty szybko nadrobic. Np. zabranie pstraga z rzeki typu Lupawa, Leba, srodkowa czy dolna Dobrzyca OK. Mysle ze rzeka da rade. Ale zabranie czegokolwiek kiedykolwiek z rzeczki o szerokosci 3m z jednym dolkiem na 50-100m jest wg mnie niegodne wedkarza. Taki ciurek mozna zalatwic w kilka tygodni tak, ze zostanie tam tylko piach i korzenie. Uwielbiam lowic na muche w takich ciurkach i nie wyobrazam sobie walniecie w leb pstraga badz lipienia z takiej wody. Co innego z Sanu czy Dunajca. Tam pewnie gdyby bylo duzo ryb i wolno byloby je zabierac, pewnie od czasu do czasu jakis tatar z lipienia bym wciagnal :)


    Rzadko się odzywasz ale zawsze z sensem i treściwie.Ten mój procent to ryby z reguły "wymuszone" przez żonę na jakąś tam okazję bądż przez klienta co dziurę w brzuchu wierci od dwóch lat...a i tak zawsze staram się wykpić jak mogę z killowania albo na odczepnego ubijam coś pospolitego-esoxa.Salmiaki dla mnie są świete praktycznie,w tym roku z mojej ręki padł jeden na 50 złowionych i limit zabójstw na tym gatunku został wyczerpany na rok 2016.Dodatkowo chciałbym na swoją obronę podnieść fakt iż łowię ciut więcej ryb niż konkurencja i co za tym idzie te moje 99proc pokrywa znacznie więcej zasług dla C&R ,łowiąc więcej,więcej puszczam,to chyba logiczne.
    Jednak ortodoksom to za mało,ciężko taki fakt na czapę przyjąć,nie raz i nie dwa zarzucano mi morderstwa i cytuję-mam pogardę dla łowcy...-czyli dla mnie,bo na fotce jaką ziomek ujrzał były dwie zabite 90 esoxa.Natomiast fakt że w roku puszczam więcej metrówek niz on w swoim zyciu zobaczy jest nie do ogarnięcia,tak i tak jestem BE...
    Dlatego nie trawię takich durnych krzykaczy co narzucają innym swoje poglądy bo tylko nimi się posługują,na czyny aby je wdrożyć są zbyt ciency.

  • zurawinowy 2016-01-12 11:40:00

    Bo to zalezy, gdzie zostalo ubite te 1%. :). Sam nie jestem ortodoksa, mimo ze 100% ryb zlowionych na "dzikich" wodach wypuszczam. I potrafie zrozumiec kogos, kto zabierze jakas rybe raz na ruski rok :). Ale jest jeden warunek. Woda z ktorej ryba zostala zabrana musi miec potencjal, aby te straty szybko nadrobic. Np. zabranie pstraga z rzeki typu Lupawa, Leba, srodkowa czy dolna Dobrzyca OK. Mysle ze rzeka da rade. Ale zabranie czegokolwiek kiedykolwiek z rzeczki o szerokosci 3m z jednym dolkiem na 50-100m jest wg mnie niegodne wedkarza. Taki ciurek mozna zalatwic w kilka tygodni tak, ze zostanie tam tylko piach i korzenie. Uwielbiam lowic na muche w takich ciurkach i nie wyobrazam sobie walniecie w leb pstraga badz lipienia z takiej wody. Co innego z Sanu czy Dunajca. Tam pewnie gdyby bylo duzo ryb i wolno byloby je zabierac, pewnie od czasu do czasu jakis tatar z lipienia bym wciagnal :)


    Rzadko się odzywasz ale zawsze z sensem i treściwie.Ten mój procent to ryby z reguły "wymuszone" przez żonę na jakąś tam okazję bądż przez klienta co dziurę w brzuchu wierci od dwóch lat...a i tak zawsze staram się wykpić jak mogę z killowania albo na odczepnego ubijam coś pospolitego-esoxa.Salmiaki dla mnie są świete praktycznie,w tym roku z mojej ręki padł jeden na 50 złowionych i limit zabójstw na tym gatunku został wyczerpany na rok 2016.Dodatkowo chciałbym na swoją obronę podnieść fakt iż łowię ciut więcej ryb niż konkurencja i co za tym idzie te moje 99proc pokrywa znacznie więcej zasług dla C&R ,łowiąc więcej,więcej puszczam,to chyba logiczne.
    Jednak ortodoksom to za mało,ciężko taki fakt na czapę przyjąć,nie raz i nie dwa zarzucano mi morderstwa i cytuję-mam pogardę dla łowcy...-czyli dla mnie,bo na fotce jaką ziomek ujrzał były dwie zabite 90 esoxa.Natomiast fakt że w roku puszczam więcej metrówek niz on w swoim zyciu zobaczy jest nie do ogarnięcia,tak i tak jestem BE...
    Dlatego nie trawię takich durnych krzykaczy co narzucają innym swoje poglądy bo tylko nimi się posługują,na czyny aby je wdrożyć są zbyt ciency.

    Ja wolę jednak ubić dwie 60 niż jedną 90 ani to smaczne ani podzielne.

  • pawelz 2016-01-12 11:53:44

    Bo to zalezy, gdzie zostalo ubite te 1%. :). Sam nie jestem ortodoksa, mimo ze 100% ryb zlowionych na "dzikich" wodach wypuszczam. I potrafie zrozumiec kogos, kto zabierze jakas rybe raz na ruski rok :). Ale jest jeden warunek. Woda z ktorej ryba zostala zabrana musi miec potencjal, aby te straty szybko nadrobic. Np. zabranie pstraga z rzeki typu Lupawa, Leba, srodkowa czy dolna Dobrzyca OK. Mysle ze rzeka da rade. Ale zabranie czegokolwiek kiedykolwiek z rzeczki o szerokosci 3m z jednym dolkiem na 50-100m jest wg mnie niegodne wedkarza. Taki ciurek mozna zalatwic w kilka tygodni tak, ze zostanie tam tylko piach i korzenie. Uwielbiam lowic na muche w takich ciurkach i nie wyobrazam sobie walniecie w leb pstraga badz lipienia z takiej wody. Co innego z Sanu czy Dunajca. Tam pewnie gdyby bylo duzo ryb i wolno byloby je zabierac, pewnie od czasu do czasu jakis tatar z lipienia bym wciagnal :)


    Rzadko się odzywasz ale zawsze z sensem i treściwie.Ten mój procent to ryby z reguły "wymuszone" przez żonę na jakąś tam okazję bądż przez klienta co dziurę w brzuchu wierci od dwóch lat...a i tak zawsze staram się wykpić jak mogę z killowania albo na odczepnego ubijam coś pospolitego-esoxa.Salmiaki dla mnie są świete praktycznie,w tym roku z mojej ręki padł jeden na 50 złowionych i limit zabójstw na tym gatunku został wyczerpany na rok 2016.Dodatkowo chciałbym na swoją obronę podnieść fakt iż łowię ciut więcej ryb niż konkurencja i co za tym idzie te moje 99proc pokrywa znacznie więcej zasług dla C&R ,łowiąc więcej,więcej puszczam,to chyba logiczne.
    Jednak ortodoksom to za mało,ciężko taki fakt na czapę przyjąć,nie raz i nie dwa zarzucano mi morderstwa i cytuję-mam pogardę dla łowcy...-czyli dla mnie,bo na fotce jaką ziomek ujrzał były dwie zabite 90 esoxa.Natomiast fakt że w roku puszczam więcej metrówek niz on w swoim zyciu zobaczy jest nie do ogarnięcia,tak i tak jestem BE...
    Dlatego nie trawię takich durnych krzykaczy co narzucają innym swoje poglądy bo tylko nimi się posługują,na czyny aby je wdrożyć są zbyt ciency.

    Nawet nie wiesz jak Ci zazdroszcze rybnych wod i tych pstragow.Przypuszczam ze zlowiles wiecej pstragow pow 40cm w ciagu sezonu niz ja w calym zyciu :). Majac takie wody jak u Ciebie na pytanie zadane w temacie watku na pewno odpowiedzialbym ze w Polsce jest jeszcze sporo ryb. Dla mnie najblizasza woda z pstragiem to ponad 100km a jest to 5-6m zakrzaczony siurnik na ktorym ciezko sie odmachnac. Do normalnej muszkarskiej wody mam min 300km

  • luxxxis 2016-01-12 13:26:37

    Żurawinowy-ja to wiem....dlatego na potrzeby mojej rodziny staram się aby przywlec sztukę w twoich ramkach bo co mi 6 czy 10kg mięcha? dwójkę esoxa pół roku moja żona parceluje...byki są dla klientów,za jakąś tam przysługę czy cuś,a i tak jesli już esox w kask dostaje to skrajnie rzadko jest to ryba z 1 na przedzie,z reguły ten swoisty "kask" jest też formą eutanazji po braniu-podarte płaty skrzelowe od kotwic.Ryba tej wielkości ma takie rozwarcie paszczy że głowę prawie wsadzić można,w ataku wsysa wręcz największą przynęte wraz z kotwicami a najbardziej czepliwe miejsca to niestety skrzela...Dodaj do tego jej wagę i uciag jaki potrafi wytworzyć i wyobraż sobie skalę obrażeń najbardziej newralgicznej części ciała.
    Pawelz-z potokami pewnie masz rację..średnia to 5-7 na wypad przy długości 38-43,dwa trzy wypady w tygodniu minimum razy dwadzieścia pięć lat:) gdybym je zabijał na moich wodach to już bym ich nie łowił....
    Nie masz wód w okolicy??? a ja zawsze myślałem że stacjonujesz gdzieś w pomorskim...ewentualnie w północnej Polsce...Jak masz czas i chęci to zorganizuj sobie desant do mnie,do StG.
    Zorganizuję wszystko po bożemu,zlądujesz jak człowiek,odsapniesz,połowisz do bólu...no problem.Tanich hoteli tu sporo,ja czasu wolnego mam w h...j przysłowiowy,nic mnie to nie kosztuje to dopomogę chetnie w realizacji wędkarskich marzeń.Rzeka rybna,ryby przewidywalne,nawet łazić za wiele nie trzeba...trzy hotele są w odległości ok 150 m od jej biegu i dobrych odcinków.
    Ino checi trzeba...:) Jak dojrzejesz-Pw,logistyką się zajmę.Na zachętę-lipionek,złowiony pod jednym z hoteli-osir,na stadionie,takich co wypad kilka widuję:)

  • pawelz 2016-01-12 15:11:38

    Piekny lipien. Takie rzadko widac nawet na OS"ach. A mieszkam w Polsce centralnej niestety. W latach studiow speldzalem sporo czasu na pomorzu w okolicach Walcza.Pozniej juz troche gorzej z czasem i niestety finansami. Ale teraz do Gdanska caly czas autostrada to moze latem bym skorzystal z zaproszenia :)

  • luxxxis 2016-01-12 17:57:14

    Piekny lipien. Takie rzadko widac nawet na OS"ach. A mieszkam w Polsce centralnej niestety. W latach studiow speldzalem sporo czasu na pomorzu w okolicach Walcza.Pozniej juz troche gorzej z czasem i niestety finansami. Ale teraz do Gdanska caly czas autostrada to moze latem bym skorzystal z zaproszenia :)


    Lato jest dobre...rzeka żyje na całego,i zero wędkarzy.Jakby co-mnie tu znajdziesz.

  • Forum wedkuje.pl 2016-01-12 18:07:42

    Bardzo się cieszę kolego Halski że po prawie 40 latach moczenia kija nazwałeś mnie ciamajdą, ofiarą losu i nieudacznikiem.
    Wyobraż sobie że kiedyś  brałem kij i szedłem dosłownie 1,5 km nad moją Wisełkę albo jechałem 33 km nad Narew lub Zalew Zegrzyński. I mimo że nie miałem kopry, orzeszków arachidowych  i żyłek 0,00 nic ( dostępna 0,16 Gorzów o kiepskich parametrach )
    grochem ,pszenicą , kukurydzą  łapałem tyle że do przysłowiowego wyrzygu .Część tego towarzystwa wracała do wody ku złości kilku mięsiarzy- ale dziwok . Z twoich kolego wywodów jasno wynika że albo te wszystkie ryby nagle na drodze milionów lat ewolucji  zmądrzały w ciągu ostatniego ćwierćwiecza albo może to my wędkarze nagle zgłupieliśmy.
    Żeby sobie połapać muszę naginać 150 km - gdzie a g....o  powiem. I na tym kończę swoje wywody .
    Ps. Ryb jest pełno - przeważnie na komercji  jutro przyjedzie pan Józio i dwie ciężarówki karpia i jedną jesiotra wpuści  tylko panie wędkarzu naucz się porządnie wiązać haczyk
    Julian

  • JOPEK1971 2016-01-12 18:28:25

    Bardzo się cieszę kolego Halski że po prawie 40 latach moczenia kija nazwałeś mnie ciamajdą, ofiarą losu i nieudacznikiem.
    Wyobraż sobie że kiedyś  brałem kij i szedłem dosłownie 1,5 km nad moją Wisełkę albo jechałem 33 km nad Narew lub Zalew Zegrzyński. I mimo że nie miałem kopry, orzeszków arachidowych  i żyłek 0,00 nic ( dostępna 0,16 Gorzów o kiepskich parametrach )
    grochem ,pszenicą , kukurydzą  łapałem tyle że do przysłowiowego wyrzygu .Część tego towarzystwa wracała do wody ku złości kilku mięsiarzy- ale dziwok . Z twoich kolego wywodów jasno wynika że albo te wszystkie ryby nagle na drodze milionów lat ewolucji  zmądrzały w ciągu ostatniego ćwierćwiecza albo może to my wędkarze nagle zgłupieliśmy.
    Żeby sobie połapać muszę naginać 150 km - gdzie a g....o  powiem. I na tym kończę swoje wywody .
    Ps. Ryb jest pełno - przeważnie na komercji  jutro przyjedzie pan Józio i dwie ciężarówki karpia i jedną jesiotra wpuści  tylko panie wędkarzu naucz się porządnie wiązać haczyk
    Julian



    Kiedyś wędkarz wędkarza pytał na co, a teraz gdzie,taka sytuacja... ;)))

  • halski021 2016-01-12 21:34:29

    Kolego julian , nie przypisuj mi słów , których nie użyłem . Widocznie jestem szczęściarzem , że mieszkam na terenie na którym są jeszcze ryby . Oczywiście dawniej było więcej . Czytając wpisy na forum , nie moglem zrozumieć , jak można ciągle chodzić na ryby i nic nie łowić . Po dyskusji forumowiczów pod moim wpisem , zrozumiałem , że jednak w większości wód ,  ryb nie ma . I tu chylę czoła przed działaczami Okręgu Słupskiego PZW , w tym z mojego Koła PZW Człuchów i kolegów z pozostałych kół Rejonu Człuchowskiego .

  • zbynio 33 2016-01-13 07:12:13

    Halski jak u was sami tacy działacze jak prezydent Słupska to nic dziwnego, że takie wody macie ;)))). 
    Tu się zgadzam z kolegą Julianem i nigdy nie byłem zwolennikiem używania żyłek 000nic i niewidocznych haczykow. Uważam, że grubsza żyłka glowna w niczym nie przeszkadza, a jedynie skraca rzut nieco. Nigdy nie robiłem przyponow z cieńszej żyłki jak 0,18,a spławik 8g, 10g na leszcze. Lowilismy po 40 kg z kumplem.... Wylozenie spławika, zacięcie, szybki hol i do siaty i następny. Kto lowil wie o co chodzi.... 

  • halski021 2016-01-13 09:10:17

    dyskusja zeszła na: ,, ja o zupie , wy o d...e "

  • pawelz 2016-01-13 09:12:05

    Co do okregu Slupsk. Bylem w tym roku na Lupawie w okolicy Damna. Chyle czola prze tym kto opiekuje sie ta woda. Miejscami lipieni od zaj... i jeszcze wiecej. Niestety w wiekszosci to sledzie strasznie chude i malo wybarwione. Ale naprawde ilosci imponujace. Jesli w wiekszosci wod okregu slupskiego tak jest, to macie farta.

    Co do grubych zylek. Niestety ale nie da sie np lowic na muche na zylke 0.18 jetka na #20 - #22 na Sanie jesienia. Zylka 0.12 jest juz gruba a ja lowie na 0.10. Co ciekawe lipienie okolo 40cm daja sie zaciac i wyholowac bez wiekszych problemow. Z taka sama zylka z jaziami na Pilicy mialbym klopoty. Nie wiem czemu. Na Pilicy ponizej 0.12 nie schodze a podstawa to 0.14 a wiosna jak bolenie sie czepiaja to i 0.16

  • zbynio 33 2016-01-13 10:28:09

    dyskusja zeszła na: ,, ja o zupie , wy o d...e "

    Nic w Twoim kierunku nie pisałem, tylko zażartowałem o prezydencie :).

  • zbynio 33 2016-01-13 10:39:14

    Pawelz nie znam się na wędkarstwie muchowym, ale nie uważam, żeby 2 setne w grubości żyłki robiły rybie różnicę. załóż na bolka 0,18 choć ;))). Dwa lata temu rozmawiałem z kumplem o boleniach z zaporówki i namówił mnie do kupienia żyłki dragon millenium z okoniem 0,18, żeby dalej rzucić i sięgnąć pływajace w słońcu bolenie. Co za szrot. Po jednym łowieniu poszła do kosza....

  • Forum wedkuje.pl 2016-01-13 13:17:50

    Kolego Halski gdy by nie to że nie mogę iść na ryby ( przebyta operacja )  w ogóle nie wdawał bym się w te czcze i jałowe spory , ale jeżeli już coś czytam to czytam to ze zrozumieniem . Z tego Twojego wywodu nie gniewaj się ale wynika jedno - że po prostu nie umiemy łapać ryb. A tym czasem taka jest i tu zacytuję klasyka - elektryka  Oczywista oczywistość  że nasze akweny zostały ostatnio porządnie spacyfikowane. A to co się działo na Mazurach i choć by na Zalewie Zegrzyńskim to już armagedon. Przykłady z żyłką , zanętą dałem po to aby uświadomić niektórym że gdy jest ryba to żeruje a gdy jest więcej ryb to trwa walka o pokarm a więc mniejsza ostrożność. Swoją przygodę z kijem zaczynałem na przełomie 69/70 roku na starorzeczu Wkry w miejscowości Pomiechówek.
    Wierzcie mi że chłopaki z okolicznych wsi na kij i kawałek konopnego sznurka leszcze też ciągali sam do tej pory przy lekkiej przystawce stosuję gęsie pióro .Łowimy na sprzęt o którym ( sprawca mojej wędkarskiej choroby) śp ojciec mojego kolegi nawet nie śnił.
    Mimo wszysto pozdrawiam i przysłowiowego 
    Połamania kija życzę.
    Mam nadzieję że kolega po kiju moczykij 
    Julian

  • Forum wedkuje.pl 2016-01-13 13:45:32

    Aha jeszcze jedno . Nawiązując do komentarza kolegi Jopka który zacytował moje : a g...o powiem . Czasy się zmieniają ludzie też.
    Kiedyś w latach 90 -siątych pokazałem dobrą miejscówkę synowi kolegi z pracy no i się zaczeło . Przyszli koledzy potem koledzy kolegów a ja zastałem tam takie obrazki ( zdjęcie )  gdy zwróciłem uwagę o mały włos bym po przysłowiowej mordzie dostał. Musimy zdać sobie z tego sprawę że miedzy Nami zdarzają się zwyczajne bydlaki to normalne w organizacji która w szczytowym momencie prawie milion członków liczyła. Dlatego nad wodą szukam spokoju i ciszy ( przeważnie jeżdżę sam )  nie odpowiada mi wędkarstwo w czasie którego muszę słuchać pijackich wrzasków i latających butelek czy puszek.
    Julian

  • tapi75 2016-01-13 17:04:02

    Julian zdrówka życzę , zdrowiej i wracaj nad wodę zaraz sezon startuje .

  • Artur z Ketrzyna 2016-01-13 17:33:06

    Julian zdrówka życzę , zdrowiej i wracaj nad wodę zaraz sezon startuje .
    Złośliwi mogą i tak pisać.
    Ja powiem tak.
    Kluczem do sukcesu i na wodach PZW jest znalezienie miejscówki i zatajenie jej przed tymi Kul wędkarzami, których motto im "więcej do wody tym lepiej", itd.
    Śmiać mi się chce, z takiego podejścia łowców*, którzy zniszczą miejscówkę, podpatrzą gdzie łowisz, a potem i ta staje się pustynią.

    Pomijam też inne rzeczy, trendy i fobie.

  • tapi75 2016-01-13 18:54:04

    a czemu twierdzisz że ja jestem złośliwy ?

  • Artur z Ketrzyna 2016-01-13 19:19:15

    a czemu twierdzisz że ja jestem złośliwy ?


    Wiesz, niektórzy tu tak złośliwie piszą.
    nabijając się itd, a w realu to słoma z pod czapki wystaje.

    A tak po za tym nie doczytałem o tym co Julian wspomniał. Też życzę zdrówka i relaksu nad wodą.

  • przemyslaw-misi 2016-01-13 19:48:13

    można łapać ryby z powodzeniem ale trzeba zastosowac sie do paru zasad :
    1. trzeba wiedziec w jakim miesiacy dana ryba najlepiej bierze
    2. trzeba znac miejscówke
    3. gdy juz mamy załatwione dwa pierwsze podpunkty musimy dobrac pore dnia do tego
    4. przyneta
    5. i umiejetnosci na samym koncu...

    umiejetnosci na samym koncu, bo znam przypadek, ze koles nie łapał sumów nigdy w zyciu... nawet nie widzial suma.
    jego wujek go wziął, pokazał mu gdzie ma jechac, gdzie rzucic, na co łapać o jakiej porze dnia itp... koles w pierwszy dzien wyciagnał suma 155 cm i 26 kg.

    pozdro koledzy^^

  • Jędrula 2016-01-13 20:06:48

    można łapać ryby z powodzeniem ale trzeba zastosowac sie do paru zasad :
    1. trzeba wiedziec w jakim miesiacy dana ryba najlepiej bierze
    2. trzeba znac miejscówke
    3. gdy juz mamy załatwione dwa pierwsze podpunkty musimy dobrac pore dnia do tego
    4. przyneta
    5. i umiejetnosci na samym koncu...

    umiejetnosci na samym koncu, bo znam przypadek, ze koles nie łapał sumów nigdy w zyciu... nawet nie widzial suma.
    jego wujek go wziął, pokazał mu gdzie ma jechac, gdzie rzucic, na co łapać o jakiej porze dnia itp... koles w pierwszy dzien wyciagnał suma 155 cm i 26 kg.

    pozdro koledzy^^






    Dla mnie Twój ostatni punkt jest na początku . Oczywiście miejsce łowienia jest ważne , nie mam jednak problemu łowić , gdy wszystkie moje miejscówki są zajęte a ja muszę usiąść na całkiem nieznanym mi brzegu  . Ważna jest budowa zestawu , zanęta i ukształtowanie dna , które można dość szybko poznać jeżeli wiemy jak to robić . Mądry i umiejący łowić wędkarz , wszędzie złowi rybę . 

                                       

  • JOPEK1971 2016-01-13 20:59:21

    można łapać ryby z powodzeniem ale trzeba zastosowac sie do paru zasad :
    1. trzeba wiedziec w jakim miesiacy dana ryba najlepiej bierze
    2. trzeba znac miejscówke
    3. gdy juz mamy załatwione dwa pierwsze podpunkty musimy dobrac pore dnia do tego
    4. przyneta
    5. i umiejetnosci na samym koncu...

    umiejetnosci na samym koncu, bo znam przypadek, ze koles nie łapał sumów nigdy w zyciu... nawet nie widzial suma.
    jego wujek go wziął, pokazał mu gdzie ma jechac, gdzie rzucic, na co łapać o jakiej porze dnia itp... koles w pierwszy dzien wyciagnał suma 155 cm i 26 kg.

    pozdro koledzy^^






    Dla mnie Twój ostatni punkt jest na początku . Oczywiście miejsce łowienia jest ważne , nie mam jednak problemu łowić , gdy wszystkie moje miejscówki są zajęte a ja muszę usiąść na całkiem nieznanym mi brzegu  . Ważna jest budowa zestawu , zanęta i ukształtowanie dna , które można dość szybko poznać jeżeli wiemy jak to robić . Mądry i umiejący łowić wędkarz , wszędzie złowi rybę . 








    Rozumiem że te ryby to wszędobylskie płotki i leszczyki ;)Chciałbym widzieć jak ktoś zwabia brzanę z koryta rzeki na zamuloną mieliznę ;))) 

                                       

  • Jędrula 2016-01-13 21:09:03

                                                                                                                           
    Rozumiem że te ryby to wszędobylskie płotki i leszczyki ;)Chciałbym widzieć jak ktoś zwabia brzanę z koryta rzeki na zamuloną mieliznę ;))) 



    Brzan nie łowi się na zamulonej płyciźnie , aczkolwiek wyjątki się zdarzają . Natomiast można tam złowić karpia , leszcza , amura czy suma .
                                      
                                        

                                       

  • Forum wedkuje.pl 2016-01-13 21:40:00

    Wszystkim kolegą dziękuję . 
    Julian.

  • Jakub1234567 2016-10-20 18:47:08

    Witam serdecznie prośba do Pana Juliana (użytkownik16322) prosiłbym o maila ponieważ mam pytanie odnośnie jednego jeziora.Pozdrawiam Jakub



Reklama
Reklama