Reklama
  • naprawiacz2014-01-08 13:47:34

    Dla mnie jest to paradoks .  Zwykły człowiek z wędką nad wodą dzięki temu przepisowi musi posiadać wiedzę ichtiologa , jesteśmy jedynym krajem w europie który zamiast zatrudnić ichtiologów w kołach wędkarskich aby badali zasoby rzek i zbiorników wodnych oraz zmiany ekosystemu obarcza tym obowiązkiem wędkarzy . Jak to jest możliwe , dlaczego się na to godzimy ?. Czekam na wasze opinie na ten temat i pozdrawiam .

  • Jędrula 2014-01-08 13:53:54

    W sumie masz rację ale co Ci w tym przeszkadza ? 

  • Jędrula 2014-01-08 13:57:04

    I jeszcze powiedz dlaczego zwykły wędkarz ma mieć wiedzę ichtiologa ?

  • lukasz-dlubis 2014-01-08 14:08:52

    No i przede wszystkim wpisywać za każdym razem datę - to jest chore.Jak tego nie zrobisz - kara itd. tylko dlaczego w ciągu sezonu łapie się tak mało ryb potopiły się???

  • Reklama
  • pawelz 2014-01-08 14:09:36

    W sumie masz rację ale co Ci w tym przeszkadza ? 
    Nie do mnie, ale odpowiem tak. Nie przeszkadzałoby mi, gdyby nie było przymusowe.
    A tak, to przez to, że np wypisał mi się długopis nad wodą nie mogę jechać na inne łowisko. Mimo, że z mojego rejestru nie ma żadnej korzyści (w 2013 roku nie zabrałem żadnej ryby).

  • ayem 2014-01-08 15:55:15

    A w szczecinie jak jesteś niezrzeszony wykupujesz zezwolenie np. na trzy miesiące i wtedy rejestr nie obowiązuje bo przy zezwoleniach okresowych rejestr nie jest wymagany.

  • Forum wedkuje.pl 2014-01-08 16:13:00

  • Forum wedkuje.pl 2014-01-08 16:13:00

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2014-01-08 16:21:42

    Prywata zawsze górą. Zawsze przeciw..... Tak dla zasady.

  • Forum wedkuje.pl 2014-01-08 16:30:33

    Szczerze to za bardzo mi to nie przeszkadza i idą za tym korzyści bo wiedzą ile i czego wyłowili ludzie. 

  • erykom 2014-01-08 16:36:54

    W tym kraju wszystko jest możliwe.Zresztą niejeden wędkarz w rejestrze może wpisać zupełnie co innego niz było w rzeczywistości  bo już widziałem takie przypadki

  • rad13 2014-01-08 16:48:56

    Mi osobiście rejestr nie przeszkadza, tyle z tego że wiem gdzie kiedy i ile łowiłem,
    i tak w moim przypadku większość ryb trafia do wod, niema kto u mnie tego skrobać sam za rybą szczerze nie przepadam oczywiście kulinarnie , więc mam w rejestrze same zera lub kreski i na tyle.

  • Reklama
  • JKarp 2014-01-08 16:52:07

    Prywata zawsze gurą. Zawsze przeciw..... Tak dla zasady.No cóż za rzeczowa odpowiedź ...

    Najpierw ustawa:" 2a. Posiadanie zezwolenia, o którym mowa w ust. 2, potwierdza dokument wydawany przez uprawnionego do rybactwa w obwodzie rybackim określający podstawowe warunki uprawiania amatorskiego połowu ryb ustalone przez uprawnionego do rybactwa wynikające z potrzeby prowadzenia racjonalnej gospodarki rybackiej w tym obwodzie rybackim, uwzględniającej w szczególności wymiary gospodarcze, limity połowu, czas, miejsce i technikę połowu ryb. Zezwolenie może także wprowadzać warunek prowadzenia rejestru amatorskiego połowu ryb, a w przypadku wprowadzenia tego warunku, określać sposób prowadzenia tego rejestru."
    Jest jeszcze inna para kaloszy:Uprawniony do rybactwa musi prowadzić racjonalną gospodarkę rybacką i się tym wykazać. Jednym ze sposobów jest wykazanie się rejestrami połowów bez których nie dostałby dofinansowania np Unii.
    Moje zdanie prywatne:Nie wiem. Bez sensu. Totalny badziew bo co można wyczytać z mojego rejestru?Ano nic !!!
    JK

  • Kowal73 2014-01-08 16:59:43

    Myślę że w tedy szlachta "tak se ich nazywam" ,sprawdza stan ryb na danym odcinku łowiska ,przy tym oni sprawdzają ,a i drzewa na papier w tym momencie znikają:) dobrze myślę? Ja bym rejestr połowu wydawał co drugi rok:)

  • roman76 2014-01-08 17:03:18

    mnie osobiście rejestry także nie przeszkadzają,tym bardziej że u mnie ich nie ma, i niech tak zostanie

  • krzychu71 2014-01-08 17:13:43

    W niemal każdym kraju europejskim obowiązuje rejestr i jakoś nikomu to nie przeszkadza.Chyba że jesteś rybakiem a nie wędkarzem.

  • kapiq99 2014-01-08 17:17:15

    Na szczęście w tym roku nie ma rejestru w moim okręgu (Elbląg)

  • Reklama
  • mirasqq 2014-01-08 17:29:13

    teoretycznie rejestr służy do zebrania danych o odłowach w celu ponownych zarybień. tzn jeśli na jeziorze x odłowiono np 100 sztuk szczupaka to mądrale obliczają ile ryb wpuścić na nowo by uzupełnić braki. wiec najlepszym sposobem byłoby wpisywanie nieprawdziwych danych np. każdy wędkarz łowił i zabierał z łowiska 2 wymiarowe szczupaki. im więcej ""zabierzemy"" tym więcej powinni wpuścić na przyszły sezon

  • JKarp 2014-01-08 17:30:48

    "W niemal każdym kraju europejskim obowiązuje rejestr i jakoś nikomu to nie przeszkadza.Chyba że jesteś rybakiem a nie wędkarzem."
    Nie wiem co masz na myśli więc nam rozjaśnij swoją wypowiedź . JK

  • marciin 2424 2014-01-08 17:50:19

    Przez dwa sezony skrupulatnie wypełniałem rejestr ,lecz przy corocznej opłacie nikt nawet o niego nie zapytał , więc po co to robiłem? Teraz gdy jadę nad wodę to nawet o tym nie myślę wpisuję łowisko, datę i do roboty (:. Dodam ,iż przez całe moje życie nie byłem ,ani razu kontrolowany,a łowie już 15 lat. Gdzie idą moje składki? O zarybieniu mojej rzeki to nawet nie wspominam. Pozdro(:

  • Arcymisiek 2014-01-08 18:22:01

    Szczerze to za bardzo mi to nie przeszkadza i idą za tym korzyści bo wiedzą ile i czego wyłowili ludzie.




    --------------------------------------------------------------------------------------------------------------
    Pic na wodę. Jeden wpisze w miarę rzetelnie, drugi za mało, a trzeci za dużo , albo nic. W rezultacie żadnych konkretnych wniosków nikt z tych zapisków nie wyciągnie, mam także wątpliwości co do rzetelnego przeglądania tych rejestrów. Tak jak większość zapewne, nie widziałem żeby mój okręg podawał na swojej stronie zbiorczego zestawienia wielkości połowów dokonywanych przez wędkarzy w danym roku... Mam nadzieję, że może kiedyś dane z rejestrów staną się podstawą do racjonalnych zarybień, ale to raczej dużo lat upłynie zanim stary beton "kasiarzy" się wykruszy.


    Edit.
    Poszperałem i znalazłem zestawienie połowów w moim okręgu z 2011...Szok! Chociaż dane nie można uznać za pewne w 100%
    I tu taka mała sugestia osób które to podliczały...


    Sugestie dotyczące rejestracji połowów Analiza rejestrów połowów wykazała istnienie szeregu problemów, które utrudniają obróbkę techniczną i mają wpływ na wiarygodnośd uzyskiwanych danych. Podstawowym problemem jest wymagane od wędkarzy podawanie (wpisywanie) masy złowionych ryb danego gatunku. Wiarygodnośd tej informacji jest dośd wątpliwa. W rejestrach stwierdzono dużo jednoznacznie błędnych lub co najmniej wątpliwych wpisów mówiących np. o ośmiokilogramowych okoniach, trzykilogramowych karasiach, sześciokilogramowych płociach, czy czternastokilogramowych leszczach. Nie brakowało w nich też absurdalnie małych wartości masy najróżniejszych gatunków.Drugim poważnym problemem jest niekonsekwentna, wewnętrznie niespójna numeracja łowisk, która prowadzi do nieuchronnych błędów, popełnianych przez wędkarzy.Niektóre numery łowisk w nieco tylko zmodyfikowanych formach powtarzają się w rejestrze

  • lynx 2014-01-08 19:47:35

    Prywata zawsze gurą. Zawsze przeciw..... Tak dla zasady.No cóż za rzeczowa odpowiedź ...

    Najpierw ustawa:" 2a. Posiadanie zezwolenia, o którym mowa w ust. 2, potwierdza dokument wydawany przez uprawnionego do rybactwa w obwodzie rybackim określający podstawowe warunki uprawiania amatorskiego połowu ryb ustalone przez uprawnionego do rybactwa wynikające z potrzeby prowadzenia racjonalnej gospodarki rybackiej w tym obwodzie rybackim, uwzględniającej w szczególności wymiary gospodarcze, limity połowu, czas, miejsce i technikę połowu ryb. Zezwolenie może także wprowadzać warunek prowadzenia rejestru amatorskiego połowu ryb, a w przypadku wprowadzenia tego warunku, określać sposób prowadzenia tego rejestru."
    Jest jeszcze inna para kaloszy:Uprawniony do rybactwa musi prowadzić racjonalną gospodarkę rybacką i się tym wykazać. Jednym ze sposobów jest wykazanie się rejestrami połowów bez których nie dostałby dofinansowania np Unii.
    Moje zdanie prywatne:Nie wiem. Bez sensu. Totalny badziew bo co można wyczytać z mojego rejestru?Ano nic !!!
    JK

    Nie mów, że nic.
    Np.
    Jak często jeździsz na ryby
    Jak daleko jeżdzisz
    Czy masz dużo pieniędzy na częste i dalekie wyjazdy
    jak spędzasz weekendy
    ile ryb zabierasz.
    na jakie łowiska jeździsz czyli jaką rybę preferujesz
    jak długo bywasz na łowisku
    itp.
    Jak widzisz można sie cos dowiedziec. Tylko po co?

  • lynx 2014-01-08 19:50:19

    Prywata zawsze gurą. Zawsze przeciw..... Tak dla zasady.No cóż za rzeczowa odpowiedź ...

    Najpierw ustawa:" 2a. Posiadanie zezwolenia, o którym mowa w ust. 2, potwierdza dokument wydawany przez uprawnionego do rybactwa w obwodzie rybackim określający podstawowe warunki uprawiania amatorskiego połowu ryb ustalone przez uprawnionego do rybactwa wynikające z potrzeby prowadzenia racjonalnej gospodarki rybackiej w tym obwodzie rybackim, uwzględniającej w szczególności wymiary gospodarcze, limity połowu, czas, miejsce i technikę połowu ryb. Zezwolenie może także wprowadzać warunek prowadzenia rejestru amatorskiego połowu ryb, a w przypadku wprowadzenia tego warunku, określać sposób prowadzenia tego rejestru."
    Jest jeszcze inna para kaloszy:Uprawniony do rybactwa musi prowadzić racjonalną gospodarkę rybacką i się tym wykazać. Jednym ze sposobów jest wykazanie się rejestrami połowów bez których nie dostałby dofinansowania np Unii.
    Moje zdanie prywatne:Nie wiem. Bez sensu. Totalny badziew bo co można wyczytać z mojego rejestru?Ano nic !!!
    JK

    Nie mów, że nic.
    Np.
    Jak często jeździsz na ryby
    Jak daleko jeżdzisz
    Czy masz dużo pieniędzy na częste i dalekie wyjazdy
    jak spędzasz weekendy
    ile ryb zabierasz.
    na jakie łowiska jeździsz czyli jaką rybę preferujesz
    jak długo bywasz na łowisku
    itp.
    Jak widzisz można sie cos dowiedziec. Tylko po co?


  • Forum wedkuje.pl 2014-01-08 20:03:43

    Już nawet pomijając fakt , ze ten rejestr jest absolutnie niewiarygodny i nie sprawdzalny ! - służy jedynie do łatwego wydymania forsy od niedzielnego nieświadomego wędkowicza !

  • Reklama
  • Tedi2 2014-01-08 20:27:42

    Już nawet pomijając fakt , ze ten rejestr jest absolutnie niewiarygodny i nie sprawdzalny ! - służy jedynie do łatwego wydymania forsy od niedzielnego nieświadomego wędkowicza !

    I słuszna racja

  • Roxola 2014-01-08 20:53:24

    A dla mnie, moim zdaniem - Rejestry są jedynym sposobem na sprawdzenie, czy wędkarz stosuje się do limitów dobowych.  Bez wnikania w ustawy i inne powody dla których je wprowadzono, uważam że są dobre.I nigdy nie było dla mnie problemem prowadzenie takiego rejestru, a porównać to mogę do "jazdy na włączonych światłach" - robię to odruchowo.

  • Romuald55 2014-01-08 21:43:02

  • Romuald55 2014-01-08 21:43:56

  • mario84 2014-01-08 21:47:25

    wpisuję datę ryb nie zabieram bo najlepiej się czują w wodzie
    a limity są słuszne tylko nie każdy się do tego stosuje zbyt mało kontroli przez cały rok żadnej nie miałem

  • Romuald55 2014-01-08 21:48:45

  • Romuald55 2014-01-08 21:54:05

    To są przykłady do czego służą rejestry połowów.Ta wiedza jest przydatna nawet jeśli Koledzy wpisują niezbyt rzetelnie.
    Swoją drogą rejestry przeszkadzają "wędkarzom" niezbyt uczciwym.I...wiem co mówię.

  • JKarp 2014-01-08 21:59:07

    A 2012 ?Bo 2003 to tak dawno i zupełnie nierealne ;-)Przecież chyba dane powinny być aktualne a nie pokazywać sprzed ponad 10 lat :-(JK

  • barrakuda81 2014-01-08 21:59:34

    Bzdura jakaś te rejestry.Mam nadzieję że pójdą po rozum do głowy i zrezygnują z tego utrudnienia.Ja i tak nic nie wpisuję oprócz daty,numeru łowiska bo ryby wypuszczam więc kiepski ze mnie "dawca danych".Poza stresem i odrobiną bólu nie funduję rybom wielkich sensacji i w związku z tym jestem raczej neutralny dla ekosysytemu.Wypełniam te pola z przyzwyczajenia ale mnie to wk....a.Od TRZECH LAT(!!!!!!!!!!!) nikt mnie nie kontrolował więc nie wiem po jaką cholere to wogóle robię...Szkoda gadać.

  • ryukon1975 2014-01-08 22:04:17

    Mam rejestr i wiem jak wygląda. :)) Rubryki wysokości może z 3,5 mm a na długości też im nie zazdroszczę. :) Standardowym długopisem wypełnionych nie sposób przeczytać. Sądzę że oni tak to czytają jak ja wypełniam czyli wróżenie z fusów. :))

  • Roxola 2014-01-08 22:09:14

    Coś jednak czytają  :)
    http://www.katowice.pzw.org.pl/cms/9500/rejestracja_polowow

  • ryukon1975 2014-01-08 22:11:55

    Coś jednak czytają  :)
    http://www.katowice.pzw.org.pl/cms/9500/rejestracja_polowow






    Może rejestr w okręgu Katowice ma rubryki które można czytelnie wypełnić ?

  • Romuald55 2014-01-08 22:16:21

    Mam w domu akurat starszy rocznik.Wtedy jeszcze nie były obowiązkowe rejestry.Co roku takie zestawienia są robione w czterech dolnośląskich okręgach.Do wglądu w biurach okręgów.

  • kucus22 2014-01-08 22:16:38

    Ale macie problem ludziska... w katowickim okręg rejestry mamy od dobrych paru lat i jak koleżanka napisała nic złego się nie dzieje. Człowiek automatycznie go wypełnia bo musi, bo ktoś może, w bardziej ambitniejszym kole takie rzeczy analizuje by miec jakiekolwiek pojęcie o presji na dany zbiornik oraz o jego rybostanie... to może lepiej prowadzic odłowy kontrolne, tak jak to robią niektórzy włodarze wód?? Na szczęście my mamy rejestry i naprawdę niewiele kosztuje zwykłego wędkarze jego wypełnienie, używanie. Śmieszą mnie teksty o wyzyskiwaniu dodatkowej kasy.
     Odnośnie długopisu, że co zrobic jak się go zapomni, że same problemy, powiem tylko, że przez to sam przeszedłem:) ba, nawet zdarzyło mi się pojechac na ryby na nockę razem ze Szwagrem i jak się okazało, że go nie wziąłem jakimś cudem, to po prostu odpuściłem sobie tamtej nocy łowienie, by nie narobic sobie nieprzyjemności. Nauczyłem się już dokładnie sprawdzac czy zabieram wszystkie dokumenty na ryby. A długopisy zawsze mam dwa przy sobie;)

  • MadmaxM4 2014-01-08 22:23:32

    Ale macie problem ludziska... w katowickim okręg rejestry mamy od dobrych paru lat i jak koleżanka napisała nic złego się nie dzieje. Człowiek automatycznie go wypełnia bo musi, bo ktoś może, w bardziej ambitniejszym kole takie rzeczy analizuje by miec jakiekolwiek pojęcie o presji na dany zbiornik oraz o jego rybostanie... to może lepiej prowadzic odłowy kontrolne, tak jak to robią niektórzy włodarze wód?? Na szczęście my mamy rejestry i naprawdę niewiele kosztuje zwykłego wędkarze jego wypełnienie, używanie. Śmieszą mnie teksty o wyzyskiwaniu dodatkowej kasy.
     Odnośnie długopisu, że co zrobic jak się go zapomni, że same problemy, powiem tylko, że przez to sam przeszedłem:) ba, nawet zdarzyło mi się pojechac na ryby na nockę razem ze Szwagrem i jak się okazało, że go nie wziąłem jakimś cudem, to po prostu odpuściłem sobie tamtej nocy łowienie, by nie narobic sobie nieprzyjemności. Nauczyłem się już dokładnie sprawdzac czy zabieram wszystkie dokumenty na ryby. A długopisy zawsze mam dwa przy sobie;)


    nie wziałes papierków i całą noc siedziałes ze złożonymi wedkami :)

    przy takich ilosciach kontroli napewno sie bałeś, żę ktos w środku nocy Cie przyłąpie :)))

    padam na pysk :D

  • MadmaxM4 2014-01-08 22:26:50

    To są przykłady do czego służą rejestry połowów.Ta wiedza jest przydatna nawet jeśli Koledzy wpisują niezbyt rzetelnie.
    Swoją drogą rejestry przeszkadzają "wędkarzom" niezbyt uczciwym.I...wiem co mówię.





    a ja z checia poczytam jak to strasznie one przeszkadzaja tym nie uczciwym.

    papierek ich po łapach tłucze jak za dużo rybek biora ???

    kontrole przeszkadzaja I CHCE ICH JAK NAJWIECEJ ale papierek, no wybacz, sensu brak.

  • Roxola 2014-01-08 22:28:01

    Też miałam taki przypadek, o czym w trakcie tego wydarzenia pisałam na forum (Koledzy pamiętają, bo miałam lapka)...nie wiem, co tak bardzo może w tym dziwić.Nie mam papierów, nie łowię...  i tyle.

  • kucus22 2014-01-08 22:28:32

    Ale macie problem ludziska... w katowickim okręg rejestry mamy od dobrych paru lat i jak koleżanka napisała nic złego się nie dzieje. Człowiek automatycznie go wypełnia bo musi, bo ktoś może, w bardziej ambitniejszym kole takie rzeczy analizuje by miec jakiekolwiek pojęcie o presji na dany zbiornik oraz o jego rybostanie... to może lepiej prowadzic odłowy kontrolne, tak jak to robią niektórzy włodarze wód?? Na szczęście my mamy rejestry i naprawdę niewiele kosztuje zwykłego wędkarze jego wypełnienie, używanie. Śmieszą mnie teksty o wyzyskiwaniu dodatkowej kasy.
     Odnośnie długopisu, że co zrobic jak się go zapomni, że same problemy, powiem tylko, że przez to sam przeszedłem:) ba, nawet zdarzyło mi się pojechac na ryby na nockę razem ze Szwagrem i jak się okazało, że go nie wziąłem jakimś cudem, to po prostu odpuściłem sobie tamtej nocy łowienie, by nie narobic sobie nieprzyjemności. Nauczyłem się już dokładnie sprawdzac czy zabieram wszystkie dokumenty na ryby. A długopisy zawsze mam dwa przy sobie;)


    nie wziałes papierków i całą noc siedziałes ze złożonymi wedkami :)

    padam na pysk :D

    Czerwony ze złości początkowo, ale finalnie odpuściłem. Miałem wcześniej kontrole na tym zbiorniku i naprawdę wlałem sobie odpuścic potencjalne wytłumaczenia przed strażnikiem. Dzisiaj zrobiłbym to inaczej. Mam prawko i samochód więc wróciłbym po papiery, w ten czas byłem "niemobilny". Takie dziwne to dla Ciebie?

  • MadmaxM4 2014-01-08 22:36:09

    tak dziwne, łowiac tye lat kontroli miałęm raptem 1, słoanie jedna.

    na łowisku ostatnią rzecza jaką bym sie przejał to brak papierów które defakto zwyczajowo przy sobie mam. nie raz jeździłem z chłopakami którzy dokumentów zapomnieli, kiedys nawet słyszałem legende, że taki pan miał kontrole i skonczyło sie to zwyczajowo telefonem do koła, strażnicy sie nie czepiali.


    czasem czytam to forum jak jawna abstrakcje.

    super świeci jak papierów zapomna wędki nie tkna, wszyscy wypuszczaja ryby, strażnicy, nie ważne PSR czy SSR to zło najgorsze, a teraz debata nad głupim świestkiem którego wypełnianie zajmuje chwile.

    naprawde nikt nie dostrzega tej groteskowości :)

  • Roxola 2014-01-08 22:40:13

    Przecież nikt z nas nie zmusza do wypełniania rejestrów...  nie chcesz, nie wypełniaj- nam nic do tego.Zwyczajnie, nie lubię łowienia i rozglądania się z obawą na boki, bo takie wędkarstwo nie jest moją pasją.

  • Romuald55 2014-01-08 22:41:30

    Nasi Posłowie wybrani w sposób demokratyczny postanowili i uchwalili,że brak dokumentów w trakcie wędkowania jest przestępstwem.Nie ważne czy się to komuś podoba czy nie.
    Swoją drogą,nikomu nie można zabronić być przestępcą.To sprawa wyboru.Tylko można ponieść dotkliwe konsekwencje.

  • MadmaxM4 2014-01-08 22:44:44

    Nasi Posłowie wybrani w sposób demokratyczny postanowili i uchwalili,że brak dokumentów w trakcie wędkowania jest przestępstwem.Nie ważne czy się to komuś podoba czy nie.
    Swoją drogą,nikomu nie można zabronić być przestępcą.To sprawa wyboru.Tylko można ponieść dotkliwe konsekwencje.


    przestepstwem, mocno brzmi, biegły w prawie nie jestem ale jak dla mnie to wykroczenie :)

    dostajac mandat za predkość przestepca nie jestem

    za brak papierów zapewne tez dostane mandacik :) wiec wykroczenie???




    jeszcze grzecznie prosiłbym o odpowiedz na wczesniej zadane pytanie :)

  • kucus22 2014-01-08 22:45:58

    na łowisku ostatnią rzecza jaką bym sie przejał to brak papierów które defakto zwyczajowo przy sobie mam.


    No to widzisz kolego tym się różnimy, ja sobie bez "papierków" nie wyobrażam łowienia. Dla mnie to proste jak "budowa cepa". Owszem jak trafisz na przychylnego strażnika sprawa jest do wyjaśnienia i od niego tak na prawdę zależec będzie czy Ci pojecdzie mandatem, czy nie.
     Zresztą możesz sobie narzekac a przepis to przepis i dopóki jest prawomocny musisz się dostosowac;)

  • Romuald55 2014-01-08 22:52:16

    Po wpuszczeniu karpia byli Koledzy,którzy łowili rano trzy i po południu trzy karpie.Żaden nie był wpisany.Strasznie drogie te karpie były.Ja byłem tez na rybach.Cały dzień.I jestem strażnikiem.
    Podobnych przypadków mogę podać na pęczki.Tłumaczenie że z czterech sandaczy w siatce wybierze największego i resztę wypuści też mnie nie przekonuje.Oczywiście brak wpisu w rejestrze.

  • JKarp 2014-01-08 22:54:18

    Każdy ma swoje ale - jeden jest święty i nawet wędki nie tknął jak zapomniał dokumentów, ja tam twierdzę, że to głupota i nikt tego nie czyta, Romuald straszy jak zwykle, że to zbrodnia...
    Ale teraz najlepsze:
    W Katowicach jest to od zarania dziejów, gdzieś indziej znowu nie ma bo nie było ale i w tym roku okazuje się, że gdzieś tam już nie ma.Tam każą pisać każdą rybę ale już gdzie indziej tylko te co się zabiera.Kurde każdy... na swój strój ? Jedno PZW czy 48 ( chyba ) sobie państw z odzielnymi książętami i ich wierną służbą?O co tu chodzi?
    JK

  • kucus22 2014-01-08 23:01:08

    Każdy ma swoje ale - jeden jest święty i nawet wędki nie tknął jak zapomniał dokumentów, ja tam twierdzę, że to głupota i nikt tego nie czyta, Romuald straszy jak zwykle, że to zbrodnia...
    Ale teraz najlepsze:
    W Katowicach jest to od zarania dziejów, gdzieś indziej znowu nie ma bo nie było ale i w tym roku okazuje się, że gdzieś tam już nie ma.Tam każą pisać każdą rybę ale już gdzie indziej tylko te co się zabiera.Kurde każdy... na swój strój ? Jedno PZW czy 48 ( chyba ) sobie państw z odzielnymi książętami i ich wierną służbą?O co tu chodzi?
    JK
    Hmm... nie sądziłem, że to kiedyś powiem, ale może powinniście brac przykład z Katowickiego okręgu? :):):)

  • ryukon1975 2014-01-08 23:01:11




Reklama
Reklama