Nie kieruj się tymi opiniami. Kiedyś może jaxon nie produkował dobrego sprzętu ale teraz na prawde za małe pieniądze można kupić dobrą wędke. Komuś popsuł się kij raz i już negatywnie ocenia tą firmę.Mnie wędki ich nie zawiodły i jestem z nich zadowolony. Jedyne co to nie kupuję ich kołowrotków ale nie kupowałem ich dawno więc może teraz się coś zmieniło na dobre. Pozdrawiam
Ciekawe pytanie :-) Jak się przegląda wędkarskie fora to o jaxonie można naczytać się tekstów w stylu jaki to kit itd. Jaxon jest typową marką "budżetową", takie marki przystępne dla każdej kieszeni są w każdej branży czy to wędki, czy opony do samochodu. Na logikę siłą rzeczy produkty tańsze muszą być ciut gorsze niż te droższe, aczkolwiek nie zawsze jest to reguła i różnica w jakości nie zawsze jest tak duża jak różnica w cenie. Nie mówię tu tylko o wędkarstwie ale ogólnie. Gdybyśmy wszyscy byli milionerami to każdy kupowałby kołowrotki po 2tys za sztukę i podobne wędki. Niestety tymi milionerami nie jesteśmy i produkty krajowych marek cieszą się dużym powodzeniem. Sam pamiętam jak w czasach studenckich (10 lat temu i więcej) używałem głównie kołowrotków jaxona w cenie ok 100 zł. Ze 3 mam do tej pory z czego 2 w naprawdę dobrym stanie. Główną ich wadą było nie zawsze dobre nawijanie żyłki (zależało od modelu) i wycinająca się rolka prowadząca (jak spinningowałem w Wiśle). Lecz trzeba ogólnie powiedzieć, że z tego co mi wiadomo niezależnie od marki to od kołowrotka za 100 zł cudów nie należy oczekiwać... Wydaje mi się, że niektórzy wędkarze od taniego sprzętu oczekują więcej niż ten sprzęt oferuje a biznesowe realia są tu dość brutalne. Stąd niektóre opinie. Mimo, że teraz już pracuję i stać mnie czasem sobie coś "fundnąć" to z marką jaxon nie rozstałem się całkowicie. Różnica polega na tym, że jak teraz kupuję coś z jaxona to raczej z tych lepszych serii. Od kilku lat posiadam spinning xt pro i jestem bardzo z niego zadowolony. Wiele dobrych opinii słyszałem o kołowrotkach z serii machine. Dlatego też jesienią skusiłem się i zakupiłem sobie kręcioł zx machine 400 do cięższego wislanego spinningu. J edyną wadą stwierdzoną przeze mnie była potrzeba dokręcenia śruby na osi po pewnym czasie (śruba pod szpulą). Nie wiem czy była ona fabrycznie zbyt luźna czy też był to efekt walki z wiślanymi zaczepami na grubej plecionce. Właśnie tydzień temu kupiłem sobie drugi identyczny egzemplarz bo w "moim" sklepie można go było nabyć nawet taniej niż w necie. A prędzej czy później się przyda no i będzie więcej szpul wymiennych :-) W zeszłym roku zakupiłem sobie również feeder na Wisłę z serii inspiral, ale ponieważ w wakacje woda była duża to mało go używałem (a ogólnie to głównie spinninguję). Reasumując, jak mawia sprzedawca w "moim" sklepie: "nie można porównywać topowych produktów jaxona z tymi najtańszymi". A wydaje mi się, ze wiele osób wydaje opinie w oparciu o użytkowanie najtańszego sprzętu.
kolego sam posiadam feedera jaxona i nie mogę złego słowa powiedzieć a dokładnie jaxon perseus feeder 390/100g dostałem go od mojej lubej żebym o niej na rybach myslał byłem nastawiony dość sceptycznie czytając opinie na tym forum o sprzęcie jaxon ale teraz wiem że jeśli chodzi o ten temat to głos zabierają ci którzy z jaxonem do czynienia nie mieli. Ja polecam
To pewnie dlatego, że Jaxon produkuje dużo taniego i niezbyt dobrego jakościowo sprzętu, takiego na który będzie stać każdego. Jedno z drugim się wiąże... dużo taniego sprzętu - dużo usterek i awarii - dużo negatywnych opinii. Nic dziwnego, że są tacy którym na słowo Jaxon sierść na grzbiecie staje dęba...:)))
Ja posiadam 5 wędzisk z JAXONA i 5 młynków i podbierak :D nie mogę złego słowa powiedzieć o tym sprzęcie. Jeśli ktoś za wędkę 80g za 100zł zakłada ciężarek 120g to nie dziwię się że mu się kije łamią Bo czego można wymagać od takiego wędziska
witam wszystkich sympatyków jaxona, nie wiem co nie którzy chcą od tej firmy bo moim zdaniem jest dobra, wędkuje od jakiś 15 lat, a od ponad 10 lat na sprzęcie jaxon i nigdy nie narzekałem, wędziska mam już 5 sezon tak samo kołowrotki i nadal dobrze kręcą i nie wyobrażam sobie sprzętu z innej firmy, może są też lepsze, ale ja nie zmienił bym na inne, a ci którzy uważają, że jaxon to hała to niech opinie zostawią wyłącznie dla siebie, pozdrawiam
Również używam sprzetu Jaxon,kołowrotki,wędki,woblery,jak i inne akcesoria tej firmy,srednia półka tej firmy,i na obecną chwile niemoge złego słowa powiedziec
Widzę, że na tej stronie spotkali się sami sympatycy sprzętu Jaxona. Przeglądając wiele stron internetowych o wędkarstwie często spotykam się z negatywnymi opiniami dotyczącymi sprzętu Jaxona i dotyczy to zwłaszcza kołowrotków. Oczywiście nie oznacza to, że każdy sprzęt Jaxona jest złej jakości, tylko że częstotliwość usterek sprzętu tej firmy, zwłaszcza kołowrotków, jest większa niż w przypadku innych firm. Oczywiście może się zdarzyć, że znajdą się szczęśliwcy jak Ci obecni tutaj, którzy trafili na dobre egzemplarze sprzętu Jaxona i będą tą firmę wychwalać pod niebiosa. Będą też tacy, którzy będą chwalić, bo po prostu sprzedają sprzęt tej firmy, a nie podcina się gałęzi na której się siedzi. Z tego powodu, fakt, że ktoś kupił 3 kołowrotki Jaxona po 100 zł 10 lat temu i 2 przeżyły, nie oznacza wcale wysokiej jakości kołowrotków Jaxona. Ja kupiłem jakieś 12 lat 3 kołowrotki bazarowe po 30 zł i wszystkie funkcjonują do dzisiaj, chociaż aktualnie ich nie używam. bo mam lepsze. Idąc tym tokiem myślenia można twierdzić, że po co kupować kołowrotki Jaxona po 100 zł, jak bardziej niezawodne okazały się kołowrotki bazarowe za tylko 30 zł.
W moim posiadaniu jest kilka wędzisk i kręciołków Jaxona i najstarszy mój kij spławikowy teleskop Adventure którym łowie już od kilkunastu lat (chyba 15?) i ono leży mi idealnie , kilka kołowrotków serii 200 padło, ale uważam że nic nie jest wieczne . Za to z pewnością przejechałem się na Kongerze zarówno po tanich jak i drogich modelach. Jaxon ma tak jak napisali przedmówcy zarówno dobre jak i te tanie niskobudżetowe modele, nie jestem majętnym człowiekiem więc łowię na to na co mnie stać, dbam o sprzęt i to zapewnia mu długie użytkowanie. Po każdym połowie czyszczę kije i kołowrotki bo brud i drobiny piachu są bardzo destrukcyjne nawet dla najdroższych modeli Peen czy tez Shimano. Stare powiedzenie mówi "jak dbasz, tak masz" tak więc traktujcie swój sprzęt z należytym szacunkiem, a z pewnością bez względu na markę będzie Wam służył długie lata.
a ci którzy uważają, że jaxon to hała to niech opinie zostawią wyłącznie dla siebie, pozdrawiam
A czemuż to mieliby swoje opinie zostawiać dla siebie ? Znaczy pochlebne opinie można publikować a złe już nie ??
Co do jaxona ... oczywiście nie cały ich sprzęt jest do bani ... mam kołowrotek jaxona Axel AX 150 kupiony kilka lat temu za około 160zł i tylko chwalić, mam też wędki tej firmy i tu już jest gorzej. Przykłady - odległościówka Jaxon Profix 4,20 m kupiona za 220zł po kilku miesiącach jedna z przelotek wypadła z omotki !!! Po jakimś czasie korkowa rękojeść zaczęła się obracać !!! Czy takie coś powinno się zdarzyć w kijach za taką cenę ?? Ba w jakichkolwiek kijach ?? Dalej - Teleskop Jaxon Orion 3,90 m 40-80 gr c.w. po krótkim czasie od zakupu wypadły dwie przelotki !!! I nie nie nie składam teleskopów trzaskając o przelotki. I jeszcze przykład znajomego z jednymi z pierwszych kołowrotków jaxona z wolnym biegiem szpuli ... nie pamiętam już nazwy ... po kilku miesiącach dosłownie się rozleciały !!! A dokładniej cały mechanizm wewnątrz kołowrotków szlag trafił. Jedyną wędką jaxona którą posiadam i na którą złego słowa nie powiem jest teleskop jaxon Perseus 3,90 m c.w. do 60g. Dla porównania napiszę jeszcze że mam sporo sprzętu innych firm /mówię tu o wędkach i kołowrotkach/ typu shimano mikado shakespeare i nigdy z żadnym z tych sprzętów nie miałem najmniejszych problemów dlatego proszę się nie dziwić że ja jak i sporo innych osób nie jest zagorzałymi zwolennikami marki jaxon
Witam,ja miałem spining Jaxona i dobrze się nim łowiło,nie miałem problemów chociaż pewnego dnia mi się złamał-też mógłbym powiedzieć że to jakieś gówno ale złamałem go ze swojej winy,każdy kupuję taki na jaki go stać a w tej cenie jest ok,nie wiem ile teraz kosztują kije Jaxona ale jeśli masz około 300pln to polecam kije Shimano.Pozdrawiam.
To tak jak ja. Mam Jaxona podbierak na ryby, siatkę i ciężarki przelotowe i bardzo je sobie chwalę. Ponieważ jednak nie jestem ryzykantem, nie kupuję Jaxona kijów i kołowrotków. W tej kwestii trzymam się sprawdzonych firm, których sprzęt posiadam i się sprawdził jak: Mikado, Shimano, Konger.
Mam jakis teleskop jaxona i sporo akcesoriow, i nie narzekam. Teleskop przezyl i piach i bloto, i ciagle sobie radzi. A co do tych sprawdzonych firm, to mikado, konger tez jest produkowane w chinach, pewnie w tej samej fabryce co jaxon. Jak dla mnie te firmy prezentuja ta sama jakosc, a raczej dostepnosc cenowa na rynku dla wszystkich.
To tak jak ja. Mam Jaxona podbierak na ryby, siatkę i ciężarki przelotowe i bardzo je sobie chwalę. Ponieważ jednak nie jestem ryzykantem, nie kupuję Jaxona kijów i kołowrotków. W tej kwestii trzymam się sprawdzonych firm, których sprzęt posiadam i się sprawdził jak: Mikado, Shimano, Konger.
A,ja uważam,że ludzie dlatego tak narzekają na firmę jaxon,ponieważ dostępne są wędki np.feedery od 50zł a np.shimano zaczynają sie od 80zł.to jest jakby nie było 60%.Poprostu jaxon oferuje dużo sprzętu z takiej półki,z której shimajo nie ma oferty tj. inne firmy,a ludzie którzy kupują ten sprzęt muszą narzekać bo się po prostu psuje.Ja osobiście posiadam dwa feedery z serii eternum i łowie na nie trzeci sezon i nie mogę na nie złego słowa powiedzieć.Także polecam produkty firmy jaxon ale z średniej i wyższej półki.
A,ja uważam,że ludzie dlatego tak narzekają na firmę jaxon,ponieważ dostępne są wędki np.feedery od 50zł a np.shimano zaczynają sie od 80zł.to jest jakby nie było 60%.Poprostu jaxon oferuje dużo sprzętu z takiej półki,z której shimajo nie ma oferty tj. inne firmy,a ludzie którzy kupują ten sprzęt muszą narzekać bo się po prostu psuje.Ja osobiście posiadam dwa feedery z serii eternum i łowie na nie trzeci sezon i nie mogę na nie złego słowa powiedzieć.Także polecam produkty firmy jaxon ale z średniej i wyższej półki.
ja mam z serii CANTARA i już są ze mną drugi sezon i są rewelacyjne
Jaxon,shimano,daiwa..jakie to ma znaczenie..specjaliści od marketingu wmawiaja nam że potrzebne nam są kije o róznych krzywych ugięcia,różnych ciężarach wyrzutu itp.Często sami nie rozumiemy czym się różni jedno włókno węglowe od drugiego ale ślepo wierzymy w zapewnienia firm że jest to coś czego potrzebujemy...Kiedyś były kije bambusowe i też było dobrze...rozumie że postęp technologiczny wspomaga również nasze hobby ale nie popadajmy w skrajności.To tak jakby zwykłemu człowiekowi dać porządny rower szosowy i wypuścić go na wyścig pokoju...tyle z tego bedzie że się przejedzie na drogim rowerze a wyścigu i tak nie wygra..
Dlaczego moim zdaniem kołowrotki tej firmy to szmelc? Ponieważ robione są z najtańszych, kiepskiej jakości części. Miałem w życiu 3 różne młynki Jaxona i żaden nie był kołowrotkiem który mógłbym chwalić. A to skrzypiały, coś się sypało, w jednym łożysko oporowe się zjechało, kręcioł miał zaledwie ciut ponad rok i kosz kręcił sie w obie strony. Generalnie widzę iż większość userów chwalących tą firmę nie ma zielonego pojęcia co to znaczy dobry sprzęt. A wcale nie musi być on super drogi za 2-3 tysiące. Wystarczy wziąźć do ręki takiego np. Spro Red Arc za 3 stówki i porównać go z najdroższymi młynami Jaxona( Machine pro za ponad 2 stówy) Co się okaże? To że te 2 stówy na Jaxona to kasa wyrzucona w błoto bo prawdopodobieństwo wymiany jest o niebo większe niż w wypadku Spro. Ludzie zrozumcie że biednego nie powinno stać na kupowanie gówien, no chyba że ktoś jest dodatkowo g...pi. Kurde poprawność polityczna nakazuje mi napisać "mądry inaczej". Z firmy tej za to można spokojnie nabywać drobiazgi, świetliki, ciężarki, jakieś szczypeczki i inne pierdółki ale nie poważny sprzęt jak wędki czy kołowrotki. No chyba że ktoś lubi często "wymieniać" sprzęt.
osobiście ma Jaxona Perseus teleskop 3.90 i jest świetny. dzięki bardzo za wyrażenie swojego zdania pomogliście. aaa i jeszcze jedno jakie polecacie wędzisko gruntowe na karpia i amura z Jaxona?
Ja mam Profixa,a kołowrotek do tego kijka jest kilka razy droższy,pewnie za jakiś czas młynek się rozdupcy a patyczek będzie sprawny.Jaxonik walczył dzielnie i nadal walczy,trafiały mu się ekstremalne przygody i nie zawiódł.
Kiedyś kupiłem trzy kijki Jaxona z serii Grand Virtuozo , a w ubiegłym roku dokupiłem Dragona Millenium o tych samych parametrach i szczerze mówiąc nie widzę dużej różnicy /oprócz ceny /w pracy.
Ja łowiłem na wiele wynalazków,nawet kiedyś przerobiłem Sonę na okonie,teleskopowy spinning,bardzo lekki, ale za jakiś czas nastała era węgla z Chin,okonki łowiłem na kij do 45g i dawał radę,wcześniej łowiło się na Germinę (pełne włókno szklane)Jaxon nie jest taki zły,czasem się trafiają buble,ale w takiej cenie bajki nie będzie.Ale serwis mają najlepszy w Polsce ;-)
nie mam zielonego pojęcia używam wędzisk jaxona i jak do tej pory nie spotkała mnie żadna przykra niespodzianka.pozatym każda firma produkuje wędki w różnych cenach i co za tym idzie jakości osobiście trafiłem kaszanę w dragonie co wcale nie znaczy że wszystkie ich wędki są do bani
też mam w posiadaniu parę rzeczy od jaxona i nie narzekam,chociaż jest jedna rzecz w przypływie emocji kupiłem z tej firmy żyłkę ,kurde wywaliłem ją zaraz po nawinięciu na kręciołek
Ja podobnie jak koledzy posiadam bolonke jaxona oraz kołowrotek. Planuje zakup kolejnego kołowrotka. Jak do tej pory mogę każdemu polecić sprzęt tej firmy.
Jaxon,to w sumie typowa masówka,robią dużo i na każdą kieszeń. Mają lepsze jakościowo produkty,gdzie kontrola jakości jest bardziej zaostrzona,na te tanie zaś patrzą chyba kontem oka.:)Kiedyś jak byłem mniej doświadczony,to też kupowałem,tzw"Tanie mięso" i przez to straciłem zaufanie do Jaxona, a dokładnie chodzi o kołowrotek,nie zbyt dobrze nawijał,a po trzech latach ciągłego użytkowania poszedł na szrot. Po latach praktyki wędkarskiej i wertowaniu półek sklepów wędkarskich wyrobiłem sobie pozytywne zdanie co do produktów trzech solidnych firm ,z których zawsze dobieram sprzęt. Jestem osobą skrupulatną i nigdy nie kupuje niczego w ciemno,więc przeważnie szukam opini o produktach,produkt który chcę kupić musi być poparty opinią fachowców,albo bardziej doświadczonych użytkowników.Wolę odłożyć i kupić sprawdzony towar ,np.wędkę za 400,500 zł i spać spokojnie niż cztery wędki po 100 czy 50 zł które prędzej czy później szlag trafi. Mniej doświadczonym(młodym)radzę kupować konkretny sprawdzony sprzęt z podanymi parametrami technicznym,nie kupować "szajsu",a później beczeć,przyłączając się do stada baranów które zrobiło ten sam błąd.
Kolega Tomas81 jest mało precyzyjny. Chciałem zauważyć, że jeśli mówimy o porównaniu cen spro red arc i jaxona machine pro w przypadku największych rozmiarów tych kołowrotków sprawa ma się następująco: spro jest bliżej do 400 niż do 300 zł a jaxon kosztuje coś około 220-230zł. (ceny z internetowych sklepów). Trzeba liczyć różnicę w cenie tych modeli na jakieś 150zł. Spro red arc to kołowrotek o uznanej renomie i nie wymaga reklamy. Jest to jeden ze słynnych klonów ryobi. Dla tych którzy nie wiedzą to takim klonem jest bodajże też mikado nano crystal, który w necie chodzi około 270 zł a podobno też spoko sprzęt.
Kolega Tomas81 jest mało precyzyjny. Chciałem zauważyć, że jeśli mówimy o porównaniu cen spro red arc i jaxona machine pro w przypadku największych rozmiarów tych kołowrotków sprawa ma się następująco: spro jest bliżej do 400 niż do 300 zł a jaxon kosztuje coś około 220-230zł. (ceny z internetowych sklepów). Trzeba liczyć różnicę w cenie tych modeli na jakieś 150zł. Spro red arc to kołowrotek o uznanej renomie i nie wymaga reklamy. Jest to jeden ze słynnych klonów ryobi. Dla tych którzy nie wiedzą to takim klonem jest bodajże też mikado nano crystal, który w necie chodzi około 270 zł a podobno też spoko sprzęt. superrybka;) to rzuć okiem na allegro. Tam znajdziesz redy 10300 za równo 3 stówki, 10400 już za 309 + przesyłka. Owszem są i droższe ale po co przepłacać. Więc gdzie tej serii jest bliżej do 400 PLN? Liczyć nie potrafimy? Poza tym niecałe 100 złoty a różnica w pracy i wykonaniu jak między mesiem a fiacikiem. Wiem co piszę bo sam używam Reda 10400 i miałem też Jaxony. I na dodatek to pisanie o klonach. Są podobieństwa pomiędzy Ryobi i Spro, ba nawet część materiałów taka sama ale już końcowy produkt zupełnie inny. I znów dla porównania dam przykład motoryzacyjny. Czy Kolega w koncernie Volkswagena nazwie Audi A4 klonem Skody Octavii? Bo są podobne i część podzespołów mają identycznych. Chyba nie...
Spoko, na allegro rzeczywiście można taniej redy wyczaić, przynajmniej na tą chwilę bo właśnie sprawdziłem :-) Ja patrzyłem w "uznanym" sklepie. Co do porównań motoryzacyjnych to tam się wprowadza pewne różnice w samochodach jednego koncernu, żeby można było ... utrzymać różnice w cenie, prestiżu marki itp. Natomiast samochody korzystają z tych samych płyt podłogowych, silników, podzespołow itd. Jestem tu zorientowany bo motoryzacja to obok ryb moja wielka pasja. Jak napisałem wcześniej red arc to klasa sama w sobie i nie mam zamiaru kogoś przekonywać, że lepszy będzie jaxon czy cokolwiek innego. Piszesz, ze łowiłeś jaxonami, ale czy łowiłeś konkretnie tymi z serii machine? Bo wiesz te tańsze to raczej (nie ubliżając im) nie są jakimś wyznacznikiem dla szerszej opinii wędkarskiej, wiesz co mam na myśli ;-) A co do klonów kołowrotków to tu są opinie podzielone. Różnią się one szczegółami aczkolwiek na ogół spro red arc, ryobi zauber, trabucco xenos i mikado nano crystal są traktowane jako bardzo pokrewne (niektórzy twierdzą, że prawie bliźniacze) konstrukcje. Sam jestem ciekaw ile jest tego rodzeństwa :-) Kiedys będę chciał kiedyś kupić reda bo ostatnimi czasy głównie shimaniaki były.
W przypadku jaxona moje pozytywne odczucia wywołały topowe produkty: wędka xt pro i kołowrotki machine.
Nigdy nie kupuję rzeczy z tej firmy, ja kupuję gadżety i wędziska z dragona, kongera, trapera (z trapera bardzo rzadko) a haczyki z Kamatsu. Choć mam haczyki z Jaxona, ale się niczym nie różnią od haczyków z Kamatsu.
Nigdy nie kupuję rzeczy z tej firmy, ja kupuję gadżety i wędziska z dragona, kongera, trapera (z trapera bardzo rzadko) a haczyki z Kamatsu. Choć mam haczyki z Jaxona, ale się niczym nie różnią od haczyków z Kamatsu.
Przeczytaj swój tekst i pomyśl co dalej napisałeś , a tak z ciekawości to jakie posiadasz wędziska z Dragona .
Jaxon,shimano,daiwa..jakie to ma znaczenie..specjaliści od marketingu wmawiaja nam że potrzebne nam są kije o róznych krzywych ugięcia,różnych ciężarach wyrzutu itp.Często sami nie rozumiemy czym się różni jedno włókno węglowe od drugiego ale ślepo wierzymy w zapewnienia firm że jest to coś czego potrzebujemy...Kiedyś były kije bambusowe i też było dobrze...rozumie że postęp technologiczny wspomaga również nasze hobby ale nie popadajmy w skrajności.To tak jakby zwykłemu człowiekowi dać porządny rower szosowy i wypuścić go na wyścig pokoju...tyle z tego bedzie że się przejedzie na drogim rowerze a wyścigu i tak nie wygra..
zgadza sie wszystko zalezy od tego z ktorej pulki kupujemy dany produkt,nastepnie jak dbamy i jak umiemy na niego lowic, czyz jeden wedkarz nie wyciagnal w Rybniku poteznego suma na sprzet za 30zl z bazaru,niby szajs a nie polamal,kreciolek tez mu sie nie rozsypal. A wracajac do tematu tak samo duzo jest zwolennikow jak i przeciwnikow Jaxona,ja obecnie se go chwale. Mam kumpla kupuje sprzety po 2-3 tys za jeden zestaw i tak co sezon,cuz stac go ok. Oczywiscie ktura firma jest najleprza,ta w ktura akurat zainwestowal tyle ze jaki ses takiej inwestycji,tak wiec niekturzy chwala sprzet ktury uzywaja inni ten na kturym sie nie zawiedli mimo sredniej inwestycji budrzetowej.
witam:) na początku listopada kupiłem 2 zestawy JAXONa,mam tu na myśli wędzisko i kołowrotek,wędka to grand virtuso 3,6m i 3lbs do tego kołowrotek FRXL 500:) wyciągnąłem na te zestawy kilka leszczy i karpi i muszę przyznać że dość fajnie pracują
Nigdy nie kupuję rzeczy z tej firmy, ja kupuję gadżety i wędziska z dragona, kongera, trapera (z trapera bardzo rzadko) a haczyki z Kamatsu. Choć mam haczyki z Jaxona, ale się niczym nie różnią od haczyków z Kamatsu.
Przeczytaj swój tekst i pomyśl co dalej napisałeś , a tak z ciekawości to jakie posiadasz wędziska z Dragona .
Kolega "dobrze" napisał, nie ma różnicy oprócz logo firmy, produkty są wytwarzane w tych samych fabrykach, ale naklejki są inne i to przyciąga "wytrawnych znawców sprzętu wędkarskiego".:)))
Dlaczego moim zdaniem kołowrotki tej firmy to szmelc? Ponieważ robione są z najtańszych, kiepskiej jakości części. Miałem w życiu 3 różne młynki Jaxona i żaden nie był kołowrotkiem który mógłbym chwalić. A to skrzypiały, coś się sypało, w jednym łożysko oporowe się zjechało, kręcioł miał zaledwie ciut ponad rok i kosz kręcił sie w obie strony. Generalnie widzę iż większość userów chwalących tą firmę nie ma zielonego pojęcia co to znaczy dobry sprzęt. A wcale nie musi być on super drogi za 2-3 tysiące. Wystarczy wziąźć do ręki takiego np. Spro Red Arc za 3 stówki i porównać go z najdroższymi młynami Jaxona( Machine pro za ponad 2 stówy) Co się okaże? To że te 2 stówy na Jaxona to kasa wyrzucona w błoto bo prawdopodobieństwo wymiany jest o niebo większe niż w wypadku Spro. Ludzie zrozumcie że biednego nie powinno stać na kupowanie gówien, no chyba że ktoś jest dodatkowo g...pi. Kurde poprawność polityczna nakazuje mi napisać "mądry inaczej". Z firmy tej za to można spokojnie nabywać drobiazgi, świetliki, ciężarki, jakieś szczypeczki i inne pierdółki ale nie poważny sprzęt jak wędki czy kołowrotki. No chyba że ktoś lubi często "wymieniać" sprzęt.
Masz rację.Kołowrotków, proc,żyłek nawet- Jaxon robić nie umie i jest to fakt bezsprzeczny.Wśród wędek też trafia się szrot.
jaxon ma swoje lepsze i gorsze wyroby np ma dużo bardzo dobrych woblerów i w dodatku w miare tanich dotego robi fajne wędki podlodowe ale ma np słabe żyłki i tak jak koledzy napisali wszystko zależy od funduszy czasami ludzie mają pieniądze na malucha a oczekują merca...
Polacy wierzą wyłącznie w Jaxony i Kongery, łowią też na Dragon i Mikado. A Konger I Jaxon to sprzęt słaby. Jaxon produkuje w Chinach a Konger zaczął to robić dopiero od jakiegoś czasu - wcześniej zamawiał gołe, gotowe wędki z Tajwanu i Chin, które tam były sprzedawane jako zupełnie inne modele wędzisk i przylepiał na nie logotyp Kongera. Gdzie, miejsce na: Garbolino, Sert, Grauvell , Mosella czy nawet Ron Thompson ?
Dlaczego moim zdaniem kołowrotki tej firmy to szmelc? Ponieważ robione są z najtańszych, kiepskiej jakości części. Miałem w życiu 3 różne młynki Jaxona i żaden nie był kołowrotkiem który mógłbym chwalić. A to skrzypiały, coś się sypało, w jednym łożysko oporowe się zjechało, kręcioł miał zaledwie ciut ponad rok i kosz kręcił sie w obie strony. Generalnie widzę iż większość userów chwalących tą firmę nie ma zielonego pojęcia co to znaczy dobry sprzęt. A wcale nie musi być on super drogi za 2-3 tysiące. Wystarczy wziąźć do ręki takiego np. Spro Red Arc za 3 stówki i porównać go z najdroższymi młynami Jaxona( Machine pro za ponad 2 stówy) Co się okaże? To że te 2 stówy na Jaxona to kasa wyrzucona w błoto bo prawdopodobieństwo wymiany jest o niebo większe niż w wypadku Spro. Ludzie zrozumcie że biednego nie powinno stać na kupowanie gówien, no chyba że ktoś jest dodatkowo g...pi. Kurde poprawność polityczna nakazuje mi napisać "mądry inaczej". Z firmy tej za to można spokojnie nabywać drobiazgi, świetliki, ciężarki, jakieś szczypeczki i inne pierdółki ale nie poważny sprzęt jak wędki czy kołowrotki. No chyba że ktoś lubi często "wymieniać" sprzęt.
Masz rację.Kołowrotków, proc,żyłek nawet- Jaxon robić nie umie i jest to fakt bezsprzeczny.Wśród wędek też trafia się szrot.
Jaxon nie umie robić tak jak rzeszta firm, zamawiają produkty w fabrykach i później je sprzedają ze swoim logo.:)
W pełni się zgadzam. Do tych lepszych zaliczamy podbierak na ryby, siatkę i ciężarki przelotowe ;-) Nie wypowiadam się o feederach czy bolonkach tej marki bo ich w życiu w rękach nie miałem ( i nie chcę mieć). Miałem natomiast jaxonowskie spinningi i jeśli ktoś z Państwa twierdzi, ze to dobre kije.... to znaczy, że w życiu niczym innym nie wędkował. Swoją drogą gdybym w całym swoim życiu jeździł tylko polonezem, pewnie i ja uważałbym go za najlepsze auto świata. Kłaniam się.
Wydałem 240 na kołowrotek shimano i są po roku problemy z kabłąkiem. Na stronie sklepu widnieje opis, że na to badziewie jest rok gwarancji, myślałem, że w tym kraju są dwa lata gwarancji na produkt nie wykorzystywany przemysłowo (w ogóle w porównani do Okumy travertine często nawijał splot żyłki na krawędz szpuli). Kto robi masówkę?
W pełni się zgadzam. Do tych lepszych zaliczamy podbierak na ryby, siatkę i ciężarki przelotowe ;-) Nie wypowiadam się o feederach czy bolonkach tej marki bo ich w życiu w rękach nie miałem ( i nie chcę mieć). Miałem natomiast jaxonowskie spinningi i jeśli ktoś z Państwa twierdzi, ze to dobre kije.... to znaczy, że w życiu niczym innym nie wędkował. Swoją drogą gdybym w całym swoim życiu jeździł tylko polonezem, pewnie i ja uważałbym go za najlepsze auto świata. Kłaniam się.
CześćGeneralizujesz ;-)Znasz serię Genezis lub Prestige ?Wędkowałem np wędkami TICA, YAD, CHUB :-) Słyszałeś o takich ;-)JK
A to dla wszystkich mądrali co kupują REDy SPRO na allegro po okazyjnych cenach. http://www.expertfloat.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=25:spro-wana-informacja&catid=8:informacje
A to dla wszystkich mądrali co kupują REDy SPRO na allegro po okazyjnych cenach. http://www.expertfloat.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=25:spro-wana-informacja&catid=8:informacje
CześćAkurat w tym Dystrybutor ma rację. Tylko kołowrotki zakupione w oficjalnej dystrybucji powinny podlegać Gwarancji.Chciałbyś, żeby np Twój Jaxon zakupiony w sklepie przeleżał w serwisie cały sezon bo części zostały użyte do naprawy maszynek zakupionych np na targu?JK
Wydałem 240 na kołowrotek shimano i są po roku problemy z kabłąkiem. Na stronie sklepu widnieje opis, że na to badziewie jest rok gwarancji, myślałem, że w tym kraju są dwa lata gwarancji na produkt nie wykorzystywany przemysłowo (w ogóle w porównani do Okumy travertine często nawijał splot żyłki na krawędz szpuli). Kto robi masówkę?
Aż ciekaw jestem co to za model bo ja z " szimanówami " nigdy problemu nie miałem i pewno następne pokolenie będzie jeszcze z nich korzystac.Dbałośc o sprzęt i serwis to podstawa,a na temat Jaxona już się nie będę produkował bo kto mnie zna,ten zna moją opinie na temat tej "firmy".
CześćWszystko się psuje tylko nie wszyscy się przyznają do tego, że miało być takie super a jest takie jak wszystko ;-)Zapytam i Ciebie - czy kiedykolwiek używałeś serii Prestige lub Genesis ?JK
witam wszystkich.
czemu tyle negatywnych komentarzy na temat firmy Jaxon i jej produktów??
pytam bo chce kupić dwie wędki tej firmy i mnie to ciekawi.
Nie kieruj się tymi opiniami. Kiedyś może jaxon nie produkował dobrego sprzętu ale teraz na prawde za małe pieniądze można kupić dobrą wędke. Komuś popsuł się kij raz i już negatywnie ocenia tą firmę.Mnie wędki ich nie zawiodły i jestem z nich zadowolony. Jedyne co to nie kupuję ich kołowrotków ale nie kupowałem ich dawno więc może teraz się coś zmieniło na dobre.
Pozdrawiam
Ciekawe pytanie :-) Jak się przegląda wędkarskie fora to o jaxonie można naczytać się tekstów w stylu jaki to kit itd. Jaxon jest typową marką "budżetową", takie marki przystępne dla każdej kieszeni są w każdej branży czy to wędki, czy opony do samochodu. Na logikę siłą rzeczy produkty tańsze muszą być ciut gorsze niż te droższe, aczkolwiek nie zawsze jest to reguła i różnica w jakości nie zawsze jest tak duża jak różnica w cenie. Nie mówię tu tylko o wędkarstwie ale ogólnie. Gdybyśmy wszyscy byli milionerami to każdy kupowałby kołowrotki po 2tys za sztukę i podobne wędki. Niestety tymi milionerami nie jesteśmy i produkty krajowych marek cieszą się dużym powodzeniem. Sam pamiętam jak w czasach studenckich (10 lat temu i więcej) używałem głównie kołowrotków jaxona w cenie ok 100 zł. Ze 3 mam do tej pory z czego 2 w naprawdę dobrym stanie. Główną ich wadą było nie zawsze dobre nawijanie żyłki (zależało od modelu) i wycinająca się rolka prowadząca (jak spinningowałem w Wiśle). Lecz trzeba ogólnie powiedzieć, że z tego co mi wiadomo niezależnie od marki to od kołowrotka za 100 zł cudów nie należy oczekiwać... Wydaje mi się, że niektórzy wędkarze od taniego sprzętu oczekują więcej niż ten sprzęt oferuje a biznesowe realia są tu dość brutalne. Stąd niektóre opinie. Mimo, że teraz już pracuję i stać mnie czasem sobie coś "fundnąć" to z marką jaxon nie rozstałem się całkowicie. Różnica polega na tym, że jak teraz kupuję coś z jaxona to raczej z tych lepszych serii. Od kilku lat posiadam spinning xt pro i jestem bardzo z niego zadowolony. Wiele dobrych opinii słyszałem o kołowrotkach z serii machine. Dlatego też jesienią skusiłem się i zakupiłem sobie kręcioł zx machine 400 do cięższego wislanego spinningu. J edyną wadą stwierdzoną przeze mnie była potrzeba dokręcenia śruby na osi po pewnym czasie (śruba pod szpulą). Nie wiem czy była ona fabrycznie zbyt luźna czy też był to efekt walki z wiślanymi zaczepami na grubej plecionce. Właśnie tydzień temu kupiłem sobie drugi identyczny egzemplarz bo w "moim" sklepie można go było nabyć nawet taniej niż w necie. A prędzej czy później się przyda no i będzie więcej szpul wymiennych :-) W zeszłym roku zakupiłem sobie również feeder na Wisłę z serii inspiral, ale ponieważ w wakacje woda była duża to mało go używałem (a ogólnie to głównie spinninguję). Reasumując, jak mawia sprzedawca w "moim" sklepie: "nie można porównywać topowych produktów jaxona z tymi najtańszymi". A wydaje mi się, ze wiele osób wydaje opinie w oparciu o użytkowanie najtańszego sprzętu.
kolego sam posiadam feedera jaxona i nie mogę złego słowa powiedzieć a dokładnie jaxon perseus feeder 390/100g dostałem go od mojej lubej żebym o niej na rybach myslał byłem nastawiony dość sceptycznie czytając opinie na tym forum o sprzęcie jaxon ale teraz wiem że jeśli chodzi o ten temat to głos zabierają ci którzy z jaxonem do czynienia nie mieli. Ja polecam
To pewnie dlatego, że Jaxon produkuje dużo taniego i niezbyt dobrego jakościowo sprzętu, takiego na który będzie stać każdego. Jedno z drugim się wiąże... dużo taniego sprzętu - dużo usterek i awarii - dużo negatywnych opinii. Nic dziwnego, że są tacy którym na słowo Jaxon sierść na grzbiecie staje dęba...:)))
Ja posiadam 5 wędzisk z JAXONA i 5 młynków i podbierak :D nie mogę złego słowa powiedzieć o tym sprzęcie. Jeśli ktoś za wędkę 80g za 100zł zakłada ciężarek 120g to nie dziwię się że mu się kije łamią Bo czego można wymagać od takiego wędziska
witam wszystkich sympatyków jaxona, nie wiem co nie którzy chcą od tej firmy bo moim zdaniem jest dobra, wędkuje od jakiś 15 lat, a od ponad 10 lat na sprzęcie jaxon i nigdy nie narzekałem, wędziska mam już 5 sezon tak samo kołowrotki i nadal dobrze kręcą i nie wyobrażam sobie sprzętu z innej firmy, może są też lepsze, ale ja nie zmienił bym na inne, a ci którzy uważają, że jaxon to hała to niech opinie zostawią wyłącznie dla siebie, pozdrawiam
Również używam sprzetu Jaxon,kołowrotki,wędki,woblery,jak i inne akcesoria tej firmy,srednia półka tej firmy,i na obecną chwile niemoge złego słowa powiedziec
Widzę, że na tej stronie spotkali się sami sympatycy sprzętu Jaxona. Przeglądając wiele stron internetowych o wędkarstwie często spotykam się z negatywnymi opiniami dotyczącymi sprzętu Jaxona i dotyczy to zwłaszcza kołowrotków. Oczywiście nie oznacza to, że każdy sprzęt Jaxona jest złej jakości, tylko że częstotliwość usterek sprzętu tej firmy, zwłaszcza kołowrotków, jest większa niż w przypadku innych firm. Oczywiście może się zdarzyć, że znajdą się szczęśliwcy jak Ci obecni tutaj, którzy trafili na dobre egzemplarze sprzętu Jaxona i będą tą firmę wychwalać pod niebiosa. Będą też tacy, którzy będą chwalić, bo po prostu sprzedają sprzęt tej firmy, a nie podcina się gałęzi na której się siedzi. Z tego powodu, fakt, że ktoś kupił 3 kołowrotki Jaxona po 100 zł 10 lat temu i 2 przeżyły, nie oznacza wcale wysokiej jakości kołowrotków Jaxona. Ja kupiłem jakieś 12 lat 3 kołowrotki bazarowe po 30 zł i wszystkie funkcjonują do dzisiaj, chociaż aktualnie ich nie używam. bo mam lepsze. Idąc tym tokiem myślenia można twierdzić, że po co kupować kołowrotki Jaxona po 100 zł, jak bardziej niezawodne okazały się kołowrotki bazarowe za tylko 30 zł.
a ci którzy uważają, że jaxon to hała to niech opinie zostawią wyłącznie dla siebie, pozdrawiam
Mam 3 rzeczy z Jaxona i sobie chwalę :)
No widzisz Michał , wszyscy chwalą tą tandete, wybór nalezy do ciebie.
W moim posiadaniu jest kilka wędzisk i kręciołków Jaxona i najstarszy mój kij spławikowy teleskop Adventure którym łowie już od kilkunastu lat (chyba 15?) i ono leży mi idealnie , kilka kołowrotków serii 200 padło, ale uważam że nic nie jest wieczne . Za to z pewnością przejechałem się na Kongerze zarówno po tanich jak i drogich modelach.
Jaxon ma tak jak napisali przedmówcy zarówno dobre jak i te tanie niskobudżetowe modele, nie jestem majętnym człowiekiem więc łowię na to na co mnie stać, dbam o sprzęt i to zapewnia mu długie użytkowanie. Po każdym połowie czyszczę kije i kołowrotki bo brud i drobiny piachu są bardzo destrukcyjne nawet dla najdroższych modeli Peen czy tez Shimano.
Stare powiedzenie mówi "jak dbasz, tak masz" tak więc traktujcie swój sprzęt z należytym szacunkiem, a z pewnością bez względu na markę będzie Wam służył długie lata.
a ci którzy uważają, że jaxon to hała to niech opinie zostawią wyłącznie dla siebie, pozdrawiam
A czemuż to mieliby swoje opinie zostawiać dla siebie ? Znaczy pochlebne opinie można publikować a złe już nie ??
Co do jaxona ... oczywiście nie cały ich sprzęt jest do bani ... mam kołowrotek jaxona Axel AX 150 kupiony kilka lat temu za około 160zł i tylko chwalić, mam też wędki tej firmy i tu już jest gorzej. Przykłady - odległościówka Jaxon Profix 4,20 m kupiona za 220zł po kilku miesiącach jedna z przelotek wypadła z omotki !!! Po jakimś czasie korkowa rękojeść zaczęła się obracać !!! Czy takie coś powinno się zdarzyć w kijach za taką cenę ?? Ba w jakichkolwiek kijach ?? Dalej - Teleskop Jaxon Orion 3,90 m 40-80 gr c.w. po krótkim czasie od zakupu wypadły dwie przelotki !!! I nie nie nie składam teleskopów trzaskając o przelotki.
I jeszcze przykład znajomego z jednymi z pierwszych kołowrotków jaxona z wolnym biegiem szpuli ... nie pamiętam już nazwy ... po kilku miesiącach dosłownie się rozleciały !!! A dokładniej cały mechanizm wewnątrz kołowrotków szlag trafił.
Jedyną wędką jaxona którą posiadam i na którą złego słowa nie powiem jest teleskop jaxon Perseus 3,90 m c.w. do 60g. Dla porównania napiszę jeszcze że mam sporo sprzętu innych firm /mówię tu o wędkach i kołowrotkach/ typu shimano mikado shakespeare i nigdy z żadnym z tych sprzętów nie miałem najmniejszych problemów dlatego proszę się nie dziwić że ja jak i sporo innych osób nie jest zagorzałymi zwolennikami marki jaxon
Witam,ja miałem spining Jaxona i dobrze się nim łowiło,nie miałem problemów chociaż pewnego dnia mi się złamał-też mógłbym powiedzieć że to jakieś gówno ale złamałem go ze swojej winy,każdy kupuję taki na jaki go stać a w tej cenie jest ok,nie wiem ile teraz kosztują kije Jaxona ale jeśli masz około 300pln to polecam kije Shimano.Pozdrawiam.
Mam 3 rzeczy z Jaxona i sobie chwalę :)
To tak jak ja. Mam Jaxona podbierak na ryby, siatkę i ciężarki przelotowe i bardzo je sobie chwalę. Ponieważ jednak nie jestem ryzykantem, nie kupuję Jaxona kijów i kołowrotków. W tej kwestii trzymam się sprawdzonych firm, których sprzęt posiadam i się sprawdził jak: Mikado, Shimano, Konger.
Mam jakis teleskop jaxona i sporo akcesoriow, i nie narzekam. Teleskop przezyl i piach i bloto, i ciagle sobie radzi. A co do tych sprawdzonych firm, to mikado, konger tez jest produkowane w chinach, pewnie w tej samej fabryce co jaxon. Jak dla mnie te firmy prezentuja ta sama jakosc, a raczej dostepnosc cenowa na rynku dla wszystkich.
Mam 3 rzeczy z Jaxona i sobie chwalę :)
To tak jak ja. Mam Jaxona podbierak na ryby, siatkę i ciężarki przelotowe i bardzo je sobie chwalę. Ponieważ jednak nie jestem ryzykantem, nie kupuję Jaxona kijów i kołowrotków. W tej kwestii trzymam się sprawdzonych firm, których sprzęt posiadam i się sprawdził jak: Mikado, Shimano, Konger.
ja mam dwa kije i jeden kołowrotek ;) i są OK !
A,ja uważam,że ludzie dlatego tak narzekają na firmę jaxon,ponieważ dostępne są wędki np.feedery od 50zł a np.shimano zaczynają sie od 80zł.to jest jakby nie było 60%.Poprostu jaxon oferuje dużo sprzętu z takiej półki,z której shimajo nie ma oferty tj. inne firmy,a ludzie którzy kupują ten sprzęt muszą narzekać bo się po prostu psuje.Ja osobiście posiadam dwa feedery z serii eternum i łowie na nie trzeci sezon i nie mogę na nie złego słowa powiedzieć.Także
polecam produkty firmy jaxon ale z średniej i wyższej półki.
A,ja uważam,że ludzie dlatego tak narzekają na firmę jaxon,ponieważ dostępne są wędki np.feedery od 50zł a np.shimano zaczynają sie od 80zł.to jest jakby nie było 60%.Poprostu jaxon oferuje dużo sprzętu z takiej półki,z której shimajo nie ma oferty tj. inne firmy,a ludzie którzy kupują ten sprzęt muszą narzekać bo się po prostu psuje.Ja osobiście posiadam dwa feedery z serii eternum i łowie na nie trzeci sezon i nie mogę na nie złego słowa powiedzieć.Także
polecam produkty firmy jaxon ale z średniej i wyższej półki.
ja mam z serii CANTARA i już są ze mną drugi sezon i są rewelacyjne
Jaxon,shimano,daiwa..jakie to ma znaczenie..specjaliści od marketingu wmawiaja nam że potrzebne nam są kije o róznych krzywych ugięcia,różnych ciężarach wyrzutu itp.Często sami nie rozumiemy czym się różni jedno włókno węglowe od drugiego ale ślepo wierzymy w zapewnienia firm że jest to coś czego potrzebujemy...Kiedyś były kije bambusowe i też było dobrze...rozumie że postęp technologiczny wspomaga również nasze hobby ale nie popadajmy w skrajności.To tak jakby zwykłemu człowiekowi dać porządny rower szosowy i wypuścić go na wyścig pokoju...tyle z tego bedzie że się przejedzie na drogim rowerze a wyścigu i tak nie wygra..
Dlaczego moim zdaniem kołowrotki tej firmy to szmelc? Ponieważ robione są z najtańszych, kiepskiej jakości części. Miałem w życiu 3 różne młynki Jaxona i żaden nie był kołowrotkiem który mógłbym chwalić. A to skrzypiały, coś się sypało, w jednym łożysko oporowe się zjechało, kręcioł miał zaledwie ciut ponad rok i kosz kręcił sie w obie strony. Generalnie widzę iż większość userów chwalących tą firmę nie ma zielonego pojęcia co to znaczy dobry sprzęt. A wcale nie musi być on super drogi za 2-3 tysiące. Wystarczy wziąźć do ręki takiego np. Spro Red Arc za 3 stówki i porównać go z najdroższymi młynami Jaxona( Machine pro za ponad 2 stówy) Co się okaże? To że te 2 stówy na Jaxona to kasa wyrzucona w błoto bo prawdopodobieństwo wymiany jest o niebo większe niż w wypadku Spro. Ludzie zrozumcie że biednego nie powinno stać na kupowanie gówien, no chyba że ktoś jest dodatkowo g...pi. Kurde poprawność polityczna nakazuje mi napisać "mądry inaczej". Z firmy tej za to można spokojnie nabywać drobiazgi, świetliki, ciężarki, jakieś szczypeczki i inne pierdółki ale nie poważny sprzęt jak wędki czy kołowrotki. No chyba że ktoś lubi często "wymieniać" sprzęt.
osobiście ma Jaxona Perseus teleskop 3.90 i jest świetny.
dzięki bardzo za wyrażenie swojego zdania pomogliście.
aaa i jeszcze jedno jakie polecacie wędzisko gruntowe na karpia i amura z Jaxona?
Ja mam Profixa,a kołowrotek do tego kijka jest kilka razy droższy,pewnie za jakiś czas młynek się rozdupcy a patyczek będzie sprawny.Jaxonik walczył dzielnie i nadal walczy,trafiały mu się ekstremalne przygody i nie zawiódł.
Kiedyś kupiłem trzy kijki Jaxona z serii Grand Virtuozo , a w ubiegłym roku dokupiłem Dragona Millenium o tych samych parametrach i szczerze mówiąc nie widzę dużej różnicy /oprócz ceny /w pracy.
Ja łowiłem na wiele wynalazków,nawet kiedyś przerobiłem Sonę na okonie,teleskopowy spinning,bardzo lekki, ale za jakiś czas nastała era węgla z Chin,okonki łowiłem na kij do 45g i dawał radę,wcześniej łowiło się na Germinę (pełne włókno szklane)Jaxon nie jest taki zły,czasem się trafiają buble,ale w takiej cenie bajki nie będzie.Ale serwis mają najlepszy w Polsce ;-)
nie mam zielonego pojęcia używam wędzisk jaxona i jak do tej pory nie spotkała mnie żadna przykra niespodzianka.pozatym każda firma produkuje wędki w różnych cenach i co za tym idzie jakości osobiście trafiłem kaszanę w dragonie co wcale nie znaczy że wszystkie ich wędki są do bani
też mam w posiadaniu parę rzeczy od jaxona i nie narzekam,chociaż jest jedna rzecz w przypływie emocji kupiłem z tej firmy żyłkę ,kurde wywaliłem ją zaraz po nawinięciu na kręciołek
Ja podobnie jak koledzy posiadam bolonke jaxona oraz kołowrotek. Planuje zakup kolejnego kołowrotka. Jak do tej pory mogę każdemu polecić sprzęt tej firmy.
Jaxon,to w sumie typowa masówka,robią dużo i na każdą kieszeń.
Mają lepsze jakościowo produkty,gdzie kontrola jakości jest bardziej zaostrzona,na te tanie zaś patrzą chyba kontem oka.:)Kiedyś jak byłem mniej doświadczony,to też kupowałem,tzw"Tanie mięso" i przez to straciłem zaufanie do Jaxona, a dokładnie chodzi o kołowrotek,nie zbyt dobrze nawijał,a po trzech latach ciągłego użytkowania poszedł na szrot.
Po latach praktyki wędkarskiej i wertowaniu półek sklepów wędkarskich wyrobiłem sobie pozytywne zdanie co do produktów trzech solidnych firm ,z których zawsze dobieram sprzęt.
Jestem osobą skrupulatną i nigdy nie kupuje niczego w ciemno,więc przeważnie szukam opini o produktach,produkt który chcę kupić musi być poparty opinią fachowców,albo bardziej doświadczonych użytkowników.Wolę odłożyć i kupić sprawdzony towar ,np.wędkę za 400,500 zł i spać spokojnie niż cztery wędki po 100 czy 50 zł które prędzej czy później szlag trafi.
Mniej doświadczonym(młodym)radzę kupować konkretny sprawdzony sprzęt z podanymi parametrami technicznym,nie kupować "szajsu",a później beczeć,przyłączając się do stada baranów które zrobiło ten sam błąd.
Kolega Tomas81 jest mało precyzyjny. Chciałem zauważyć, że jeśli mówimy o porównaniu cen spro red arc i jaxona machine pro w przypadku największych rozmiarów tych kołowrotków sprawa ma się następująco: spro jest bliżej do 400 niż do 300 zł a jaxon kosztuje coś około 220-230zł. (ceny z internetowych sklepów). Trzeba liczyć różnicę w cenie tych modeli na jakieś 150zł. Spro red arc to kołowrotek o uznanej renomie i nie wymaga reklamy. Jest to jeden ze słynnych klonów ryobi. Dla tych którzy nie wiedzą to takim klonem jest bodajże też mikado nano crystal, który w necie chodzi około 270 zł a podobno też spoko sprzęt.
Kolega Tomas81 jest mało precyzyjny. Chciałem zauważyć, że jeśli mówimy o porównaniu cen spro red arc i jaxona machine pro w przypadku największych rozmiarów tych kołowrotków sprawa ma się następująco: spro jest bliżej do 400 niż do 300 zł a jaxon kosztuje coś około 220-230zł. (ceny z internetowych sklepów). Trzeba liczyć różnicę w cenie tych modeli na jakieś 150zł. Spro red arc to kołowrotek o uznanej renomie i nie wymaga reklamy. Jest to jeden ze słynnych klonów ryobi. Dla tych którzy nie wiedzą to takim klonem jest bodajże też mikado nano crystal, który w necie chodzi około 270 zł a podobno też spoko sprzęt.
superrybka;) to rzuć okiem na allegro. Tam znajdziesz redy 10300 za równo 3 stówki, 10400 już za 309 + przesyłka. Owszem są i droższe ale po co przepłacać. Więc gdzie tej serii jest bliżej do 400 PLN? Liczyć nie potrafimy? Poza tym niecałe 100 złoty a różnica w pracy i wykonaniu jak między mesiem a fiacikiem. Wiem co piszę bo sam używam Reda 10400 i miałem też Jaxony. I na dodatek to pisanie o klonach. Są podobieństwa pomiędzy Ryobi i Spro, ba nawet część materiałów taka sama ale już końcowy produkt zupełnie inny. I znów dla porównania dam przykład motoryzacyjny. Czy Kolega w koncernie Volkswagena nazwie Audi A4 klonem Skody Octavii? Bo są podobne i część podzespołów mają identycznych. Chyba nie...
Spoko, na allegro rzeczywiście można taniej redy wyczaić, przynajmniej na tą chwilę bo właśnie sprawdziłem :-) Ja patrzyłem w "uznanym" sklepie. Co do porównań motoryzacyjnych to tam się wprowadza pewne różnice w samochodach jednego koncernu, żeby można było ... utrzymać różnice w cenie, prestiżu marki itp. Natomiast samochody korzystają z tych samych płyt podłogowych, silników, podzespołow itd. Jestem tu zorientowany bo motoryzacja to obok ryb moja wielka pasja. Jak napisałem wcześniej red arc to klasa sama w sobie i nie mam zamiaru kogoś przekonywać, że lepszy będzie jaxon czy cokolwiek innego. Piszesz, ze łowiłeś jaxonami, ale czy łowiłeś konkretnie tymi z serii machine? Bo wiesz te tańsze to raczej (nie ubliżając im) nie są jakimś wyznacznikiem dla szerszej opinii wędkarskiej, wiesz co mam na myśli ;-) A co do klonów kołowrotków to tu są opinie podzielone. Różnią się one szczegółami aczkolwiek na ogół spro red arc, ryobi zauber, trabucco xenos i mikado nano crystal są traktowane jako bardzo pokrewne (niektórzy twierdzą, że prawie bliźniacze) konstrukcje. Sam jestem ciekaw ile jest tego rodzeństwa :-) Kiedys będę chciał kiedyś kupić reda bo ostatnimi czasy głównie shimaniaki były. W przypadku jaxona moje pozytywne odczucia wywołały topowe produkty: wędka xt pro i kołowrotki machine.
Nigdy nie kupuję rzeczy z tej firmy, ja kupuję gadżety i wędziska z dragona, kongera, trapera (z trapera bardzo rzadko) a haczyki z Kamatsu. Choć mam haczyki z Jaxona, ale się niczym nie różnią od haczyków z Kamatsu.
Nigdy nie kupuję rzeczy z tej firmy, ja kupuję gadżety i wędziska z dragona, kongera, trapera (z trapera bardzo rzadko) a haczyki z Kamatsu. Choć mam haczyki z Jaxona, ale się niczym nie różnią od haczyków z Kamatsu.
Przeczytaj swój tekst i pomyśl co dalej napisałeś , a tak z ciekawości to jakie posiadasz wędziska z Dragona .
Jaxon,shimano,daiwa..jakie to ma znaczenie..specjaliści od marketingu wmawiaja nam że potrzebne nam są kije o róznych krzywych ugięcia,różnych ciężarach wyrzutu itp.Często sami nie rozumiemy czym się różni jedno włókno węglowe od drugiego ale ślepo wierzymy w zapewnienia firm że jest to coś czego potrzebujemy...Kiedyś były kije bambusowe i też było dobrze...rozumie że postęp technologiczny wspomaga również nasze hobby ale nie popadajmy w skrajności.To tak jakby zwykłemu człowiekowi dać porządny rower szosowy i wypuścić go na wyścig pokoju...tyle z tego bedzie że się przejedzie na drogim rowerze a wyścigu i tak nie wygra..
zgadza sie wszystko zalezy od tego z ktorej pulki kupujemy dany produkt,nastepnie jak dbamy i jak umiemy na niego lowic, czyz jeden wedkarz nie wyciagnal w Rybniku poteznego suma na sprzet za 30zl z bazaru,niby szajs a nie polamal,kreciolek tez mu sie nie rozsypal. A wracajac do tematu tak samo duzo jest zwolennikow jak i przeciwnikow Jaxona,ja obecnie se go chwale. Mam kumpla kupuje sprzety po 2-3 tys za jeden zestaw i tak co sezon,cuz stac go ok. Oczywiscie ktura firma jest najleprza,ta w ktura akurat zainwestowal tyle ze jaki ses takiej inwestycji,tak wiec niekturzy chwala sprzet ktury uzywaja inni ten na kturym sie nie zawiedli mimo sredniej inwestycji budrzetowej.
witam:)
na początku listopada kupiłem 2 zestawy JAXONa,mam tu na myśli wędzisko i kołowrotek,wędka to grand virtuso 3,6m i 3lbs do tego kołowrotek FRXL 500:) wyciągnąłem na te zestawy kilka leszczy i karpi i muszę przyznać że dość fajnie pracują
pozdrawiam
ja tam polecam wędki jaxona ja i moi znajomi mamy parę wędzisk i jesteśmy zadowoleni
Nigdy nie kupuję rzeczy z tej firmy, ja kupuję gadżety i wędziska z dragona, kongera, trapera (z trapera bardzo rzadko) a haczyki z Kamatsu. Choć mam haczyki z Jaxona, ale się niczym nie różnią od haczyków z Kamatsu.
Przeczytaj swój tekst i pomyśl co dalej napisałeś , a tak z ciekawości to jakie posiadasz wędziska z Dragona .
Kolega "dobrze" napisał, nie ma różnicy oprócz logo firmy, produkty są wytwarzane w tych samych fabrykach, ale naklejki są inne i to przyciąga "wytrawnych znawców sprzętu wędkarskiego".:)))Dlaczego moim zdaniem kołowrotki tej firmy to szmelc? Ponieważ robione są z najtańszych, kiepskiej jakości części. Miałem w życiu 3 różne młynki Jaxona i żaden nie był kołowrotkiem który mógłbym chwalić. A to skrzypiały, coś się sypało, w jednym łożysko oporowe się zjechało, kręcioł miał zaledwie ciut ponad rok i kosz kręcił sie w obie strony. Generalnie widzę iż większość userów chwalących tą firmę nie ma zielonego pojęcia co to znaczy dobry sprzęt. A wcale nie musi być on super drogi za 2-3 tysiące. Wystarczy wziąźć do ręki takiego np. Spro Red Arc za 3 stówki i porównać go z najdroższymi młynami Jaxona( Machine pro za ponad 2 stówy) Co się okaże? To że te 2 stówy na Jaxona to kasa wyrzucona w błoto bo prawdopodobieństwo wymiany jest o niebo większe niż w wypadku Spro. Ludzie zrozumcie że biednego nie powinno stać na kupowanie gówien, no chyba że ktoś jest dodatkowo g...pi. Kurde poprawność polityczna nakazuje mi napisać "mądry inaczej". Z firmy tej za to można spokojnie nabywać drobiazgi, świetliki, ciężarki, jakieś szczypeczki i inne pierdółki ale nie poważny sprzęt jak wędki czy kołowrotki. No chyba że ktoś lubi często "wymieniać" sprzęt.
Masz rację.Kołowrotków, proc,żyłek nawet- Jaxon robić nie umie i jest to fakt bezsprzeczny.Wśród wędek też trafia się szrot.
jaxon ma swoje lepsze i gorsze wyroby np ma dużo bardzo dobrych woblerów i w dodatku w miare tanich dotego robi fajne wędki podlodowe ale ma np słabe żyłki i tak jak koledzy napisali wszystko zależy od funduszy czasami ludzie mają pieniądze na malucha a oczekują merca...
Polacy wierzą wyłącznie w Jaxony i Kongery, łowią też na Dragon i Mikado. A Konger I Jaxon to sprzęt słaby. Jaxon produkuje w Chinach a Konger zaczął to robić dopiero od jakiegoś czasu - wcześniej zamawiał gołe, gotowe wędki z Tajwanu i Chin, które tam były sprzedawane jako zupełnie inne modele wędzisk i przylepiał na nie logotyp Kongera.
Gdzie, miejsce na: Garbolino, Sert, Grauvell , Mosella czy nawet Ron Thompson ?
Dlaczego moim zdaniem kołowrotki tej firmy to szmelc? Ponieważ robione są z najtańszych, kiepskiej jakości części. Miałem w życiu 3 różne młynki Jaxona i żaden nie był kołowrotkiem który mógłbym chwalić. A to skrzypiały, coś się sypało, w jednym łożysko oporowe się zjechało, kręcioł miał zaledwie ciut ponad rok i kosz kręcił sie w obie strony. Generalnie widzę iż większość userów chwalących tą firmę nie ma zielonego pojęcia co to znaczy dobry sprzęt. A wcale nie musi być on super drogi za 2-3 tysiące. Wystarczy wziąźć do ręki takiego np. Spro Red Arc za 3 stówki i porównać go z najdroższymi młynami Jaxona( Machine pro za ponad 2 stówy) Co się okaże? To że te 2 stówy na Jaxona to kasa wyrzucona w błoto bo prawdopodobieństwo wymiany jest o niebo większe niż w wypadku Spro. Ludzie zrozumcie że biednego nie powinno stać na kupowanie gówien, no chyba że ktoś jest dodatkowo g...pi. Kurde poprawność polityczna nakazuje mi napisać "mądry inaczej". Z firmy tej za to można spokojnie nabywać drobiazgi, świetliki, ciężarki, jakieś szczypeczki i inne pierdółki ale nie poważny sprzęt jak wędki czy kołowrotki. No chyba że ktoś lubi często "wymieniać" sprzęt.
Masz rację.Kołowrotków, proc,żyłek nawet- Jaxon robić nie umie i jest to fakt bezsprzeczny.Wśród wędek też trafia się szrot.
Jaxon nie umie robić tak jak rzeszta firm, zamawiają produkty w fabrykach i później je sprzedają ze swoim logo.:)
jaxon ma swoje lepsze i gorsze wyroby
W pełni się zgadzam. Do tych lepszych zaliczamy podbierak na ryby, siatkę i ciężarki przelotowe ;-)
Nie wypowiadam się o feederach czy bolonkach tej marki bo ich w życiu w rękach nie miałem ( i nie chcę mieć). Miałem natomiast jaxonowskie spinningi i jeśli ktoś z Państwa twierdzi, ze to dobre kije.... to znaczy, że w życiu niczym innym nie wędkował.
Swoją drogą gdybym w całym swoim życiu jeździł tylko polonezem, pewnie i ja uważałbym go za najlepsze auto świata.
Kłaniam się.
Wydałem 240 na kołowrotek shimano i są po roku problemy z kabłąkiem. Na stronie sklepu widnieje opis, że na to badziewie jest rok gwarancji, myślałem, że w tym kraju są dwa lata gwarancji na produkt nie wykorzystywany przemysłowo (w ogóle w porównani do Okumy travertine często nawijał splot żyłki na krawędz szpuli). Kto robi masówkę?
jaxon ma swoje lepsze i gorsze wyroby
W pełni się zgadzam. Do tych lepszych zaliczamy podbierak na ryby, siatkę i ciężarki przelotowe ;-)
Nie wypowiadam się o feederach czy bolonkach tej marki bo ich w życiu w rękach nie miałem ( i nie chcę mieć). Miałem natomiast jaxonowskie spinningi i jeśli ktoś z Państwa twierdzi, ze to dobre kije.... to znaczy, że w życiu niczym innym nie wędkował.
Swoją drogą gdybym w całym swoim życiu jeździł tylko polonezem, pewnie i ja uważałbym go za najlepsze auto świata.
Kłaniam się.
CześćGeneralizujesz ;-)Znasz serię Genezis lub Prestige ?Wędkowałem np wędkami TICA, YAD, CHUB :-) Słyszałeś o takich ;-)JK
A to dla wszystkich mądrali co kupują REDy SPRO na allegro po okazyjnych cenach. http://www.expertfloat.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=25:spro-wana-informacja&catid=8:informacje
A to dla wszystkich mądrali co kupują REDy SPRO na allegro po okazyjnych cenach. http://www.expertfloat.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=25:spro-wana-informacja&catid=8:informacje
CześćAkurat w tym Dystrybutor ma rację. Tylko kołowrotki zakupione w oficjalnej dystrybucji powinny podlegać Gwarancji.Chciałbyś, żeby np Twój Jaxon zakupiony w sklepie przeleżał w serwisie cały sezon bo części zostały użyte do naprawy maszynek zakupionych np na targu?JK
Wydałem 240 na kołowrotek shimano i są po roku problemy z kabłąkiem. Na stronie sklepu widnieje opis, że na to badziewie jest rok gwarancji, myślałem, że w tym kraju są dwa lata gwarancji na produkt nie wykorzystywany przemysłowo (w ogóle w porównani do Okumy travertine często nawijał splot żyłki na krawędz szpuli). Kto robi masówkę?
Aż ciekaw jestem co to za model bo ja z " szimanówami " nigdy problemu nie miałem i pewno następne pokolenie będzie jeszcze z nich korzystac.Dbałośc o sprzęt i serwis to podstawa,a na temat Jaxona już się nie będę produkował bo kto mnie zna,ten zna moją opinie na temat tej "firmy".
CześćWszystko się psuje tylko nie wszyscy się przyznają do tego, że miało być takie super a jest takie jak wszystko ;-)Zapytam i Ciebie - czy kiedykolwiek używałeś serii Prestige lub Genesis ?JK
Kolego Mario, sam się nie mile zaskoczyłem, kołowrotek to baitrunner st 4000 fa.