CześćWszystko się psuje tylko nie wszyscy się przyznają do tego, że miało być takie super a jest takie jak wszystko ;-)Zapytam i Ciebie - czy kiedykolwiek używałeś serii Prestige lub Genesis ?JK
Janusz mi się wydaje że właśnie tu gdzie piszesz jest główny powód złego zdania jakie ma wielu wędkarzy o Jaxonie. Wyjaśnię o co mi chodzi na przykładzie bolonek Daiwa ma w ofercie jedną serię Cormoran 4-5 serii w różnym przedziale cenowym.Jaxon -dziesiątki a może i setki serii wędzisk do metody bolońskiej. Kupując w Chinach wszystko co tam produkują właściciele Jaxona sami nie dbają o dobre imię firmy.Powinni ograniczyć się do rozsądnej ilości i wziąć na siebie odpowiedzialność za jakość sprzętu jaki oferują a oni idą ślepo w ilość. W tej ilości jest na pewno część dobrego sprzętu ale jest taka sama część totalnej tandety. Inna rzecz że jak napisałeś nic nie jest wieczne,tylko ja kupując coś nie liczę że będzie mi służyć wiecznie ale przynajmniej nie będę musiał oddawać tego do naprawy gwarancyjnej a dwa kije Jaxona oddawałem.Fakt naprawili bez problemu ale mam po tym jakiś uraz psychiczny do Jaxona.:)
CześćZnam trochę zasady importu z Chin. Możesz wybrać producenta ale jeśli planujesz zakup musisz się liczyć z tym, że 100 wędek nie kupisz. To samo z kołowrotkami itd.Problemem jest to, że w tej ilości nie dasz rady pilnować jakości i dotyczy to wszystkich firm nie tylko Jaxona. Każda firma ma " asy " ale i ma szajs i to totalny szajs. Czasem jest tak, ze cała partia jest wadliwa ( dotyczy to również bardzo znanych i drogich marek między innymi samochodów, komputerów, telefonów, oprogramowania itd ), Zwróćcie uwagę na jeden moment - co robi dystrybutor znanej i drogiej marki w tym momencie - ano on wie, że partię towaru od numeru XYZ do ZYX sprzedał Nowakowi a ten ma w komputerze dane swoich Klientów. Dyskretnie więc prosi o stawienie się w serwisie wszystkich bez wyjątku...Czasem konkurencja dowiaduje się o tych faktach i to oni rozkręcają aferę w mediach. To samo dotyczy Jaxona - konkurencja bardzo skrzętnie wykorzystuje to, że coś tam pękło, złamało się itd ale o jakości swoich wyrobów milczą jak głazy... Z grzeczności nie napiszę, kto celuje w autoreklamie zupełnie mając za nic opinie wędkarzy;-) które jak zawsze bywają różne.Należy jeszcze dodać, coś o serwisie - akurat Jaxon ma dobry serwis ale to nie ten temat.JK
Miałem kiedyś feedera Jaxona z serii Genesis 330 a cw chyba 60g, najlepszy kij tego typu jaki kiedykolwiek trzymałem w ręku, nigdy więcej już takiego wędziska nie spotkałem. Używałem go nawet do połowu linów na spławik przy zwalonej wierzbie, trzeba było mocnej spławikówki, żeby rybę zatrzymać na siłę przed gałęziami. Kiedyś mój brat poszedł na leszcze z tym kijem i wyholował 5kg karpia, wędzisko nie do złamania przy normalnym użytkowaniu.
Problemem jest to, że w tej ilości nie dasz rady pilnować jakości i dotyczy to wszystkich firm nie tylko Jaxona.
Z tym że nie ma w produkcji z Chin żadnej kontroli jakości to wiem. Widziałem w sklepach kije z różnych firm Daiwa,Shimano,Jaxon itd.,w różnych cenach czy to 100 czy 600 zł które miały wady widoczne gołym okiem a nie zostały odrzucone na etapie produkcji tylko trafiły do sklepów.
Miałem kiedyś feedera Jaxona z serii Genesis 330 a cw chyba 60g, najlepszy kij tego typu jaki kiedykolwiek trzymałem w ręku, nigdy więcej już takiego wędziska nie spotkałem. Używałem go nawet do połowu linów na spławik przy zwalonej wierzbie, trzeba było mocnej spławikówki, żeby rybę zatrzymać na siłę przed gałęziami. Kiedyś mój brat poszedł na leszcze z tym kijem i wyholował 5kg karpia, wędzisko nie do złamania przy normalnym użytkowaniu. CześćJak jesteś dość długo " w branży " powinieneś znać te wędki.Tak samo Future Pro czy jakoś tak ? Moje pierwsze karpiówki były z tej serii :-)Każdą wędkę da się złamać, kołowrotek zniszczyć ( może z pewnymi wyjątkami ) ale póki robione są w jednej fabryce i kosztują podobne pieniądze nie ma co pisać o lepszych czy gorszych produktach. Co prawda seria żyłek Crocodile powala ale ... ;-)JK
A czy istnieje jeszcze renomowana firma, która swojej produkcji nie opiera na taniej sile roboczej, która nie ma swojego oddziału na wschodzie (patrz małe, chińskie, tajwańskie, koreańskie itp, rączki)? A jeśli tak, to firm produkujących sprzęt wędkarski będzie pewnie ze dwie, trzy?
A czy istnieje jeszcze renomowana firma, która swojej produkcji nie opiera na taniej sile roboczej, która nie ma swojego oddziału na wschodzie (patrz małe, chińskie, tajwańskie, koreańskie itp, rączki)? A jeśli tak, to firm produkujących sprzęt wędkarski będzie pewnie ze dwie, trzy?
CześćPierwsza część odpowiedzi na pytanie brzmi - tak są takie firmy.Powiedzmy z pięć ;-)JK
3 minuty poszukiwań- firmy które produkują w Chinach sprzęt wędkarski: Jaxon, Dragon, Daiwa, Shimano i pewnie jeszcze kilka się znajdzie- dlaczego wszyscy uparli się akurat na tego Jaxona? Musimy się przyzwyczaić, i tyle- nie zmienimy faktu, że w Azji jest tania siła robocza- firmy będą tam uciekały- czy tego chcemy czy nie. Chociaż, na przykładzie Canona i Panasonica niekoniecznie musi tak być, jedyne firmy które zamykają tam swoje fabryki- co prawda pod presją ale zawsze.....
A czy istnieje jeszcze renomowana firma, która swojej produkcji nie opiera na taniej sile roboczej, która nie ma swojego oddziału na wschodzie (patrz małe, chińskie, tajwańskie, koreańskie itp, rączki)? A jeśli tak, to firm produkujących sprzęt wędkarski będzie pewnie ze dwie, trzy?
CześćPierwsza część odpowiedzi na pytanie brzmi - tak są takie firmy.Powiedzmy z pięć ;-)JK
zgadza się że jest ich co najmniej pięć ale też dziesięć razy tyle kosztuje więc czy warto ?? sprzęt się z czasem znudzi czy tak samo wychodzi z mody a starym sztruclem z markową nazwą też za bardzo nie ma się czym podniecać ja też mam JAXON GENEZIS spinning wędeczka superowa mam jeszcze spinning SHIMANO CATANA co leży w piwnicy bo jest nijaka miałem dwa kołowrotki jakxon duże na karpia nie pamiętam nazwy ale używałem na karpia od 2004 roku do 2010 potem oddałem synowi i są nadal w idealnym stanie ciche i bez luzów a dla odmiany mam jeszcze 3 sztuki shimano 2 catany oraz 1 exage i strasznie grzechoczą więc jak widać nie taki diabeł straszny jak go malują ,więc wolę dać mniej ale częściej zmieniać sprzęt ,,,,,tylko za cholery nie mogę zajechać okum a zwłaszcza taki jeden mały kołowrotek EPIX nie wiem z czego on jest zrobiony ale jest niemożliwy 12 lat ciężkiej roboty a on dalej dobry
Dlaczego moim zdaniem kołowrotki tej firmy to szmelc? Ponieważ robione są z najtańszych, kiepskiej jakości części. Miałem w życiu 3 różne młynki Jaxona i żaden nie był kołowrotkiem który mógłbym chwalić. A to skrzypiały, coś się sypało, w jednym łożysko oporowe się zjechało, kręcioł miał zaledwie ciut ponad rok i kosz kręcił sie w obie strony. Generalnie widzę iż większość userów chwalących tą firmę nie ma zielonego pojęcia co to znaczy dobry sprzęt. A wcale nie musi być on super drogi za 2-3 tysiące. Wystarczy wziąźć do ręki takiego np. Spro Red Arc za 3 stówki i porównać go z najdroższymi młynami Jaxona( Machine pro za ponad 2 stówy) Co się okaże? To że te 2 stówy na Jaxona to kasa wyrzucona w błoto bo prawdopodobieństwo wymiany jest o niebo większe niż w wypadku Spro. Ludzie zrozumcie że biednego nie powinno stać na kupowanie gówien, no chyba że ktoś jest dodatkowo g...pi. Kurde poprawność polityczna nakazuje mi napisać "mądry inaczej". Z firmy tej za to można spokojnie nabywać drobiazgi, świetliki, ciężarki, jakieś szczypeczki i inne pierdółki ale nie poważny sprzęt jak wędki czy kołowrotki. No chyba że ktoś lubi często "wymieniać" sprzęt.
Masz rację.Kołowrotków, proc,żyłek nawet- Jaxon robić nie umie i jest to fakt bezsprzeczny.Wśród wędek też trafia się szrot.
Jaxon nie umie robić tak jak rzeszta firm, zamawiają produkty w fabrykach i później je sprzedają ze swoim logo.:)
Patrz ten wpis: "Polacy wierzą wyłącznie w Jaxony i Kongery, łowią też na Dragon i
Mikado. A Konger I Jaxon to sprzęt słaby. Jaxon produkuje w Chinach a
Konger zaczął to robić dopiero od jakiegoś czasu - wcześniej zamawiał
gołe, gotowe wędki z Tajwanu i Chin, które tam były sprzedawane jako
zupełnie inne modele wędzisk i przylepiał na nie logotyp Kongera. Gdzie, miejsce na: Garbolino, Sert, Grauvell , Mosella czy nawet Ron Thompson " Jaxon produkował i produkuje w Chinach, Konger zaś, wcześniej zamawiał gotowe kije bez napisu i opatrywał je swoim logotypem , tutaj ,w Polsce.
zgadza się że jest ich co najmniej pięć ale też dziesięć razy tyle kosztuje więc czy warto ?? sprzęt się z czasem znudzi czy tak samo wychodzi z mody a starym sztruclem z markową nazwą też za bardzo nie ma się czym podniecać ja też mam JAXON GENEZIS spinning wędeczka superowa mam jeszcze spinning SHIMANO CATANA co leży w piwnicy bo jest nijaka miałem dwa kołowrotki jakxon duże na karpia nie pamiętam nazwy ale używałem na karpia od 2004 roku do 2010 potem oddałem synowi i są nadal w idealnym stanie ciche i bez luzów a dla odmiany mam jeszcze 3 sztuki shimano 2 catany oraz 1 exage i strasznie grzechoczą więc jak widać nie taki diabeł straszny jak go malują ,więc wolę dać mniej ale częściej zmieniać sprzęt ,,,,,tylko za cholery nie mogę zajechać okum a zwłaszcza taki jeden mały kołowrotek EPIX nie wiem z czego on jest zrobiony ale jest niemożliwy 12 lat ciężkiej roboty a on dalej dobry
Ja mam jeszcze stary model okuma aluminia kołowrotek tez ma około 14 lat. Używam go do spina sandaczowego jak dla mnie jest to najlepszy kołowrotek i wszystkie nowe dragony, jaxony, spro robinsony przy tym to syf. Nie da się go zajechać
Do tej pory za taką cenę nie miałem uwag do sprzętu Jaxona ale w lipcu kupiłem wędkę na grunt Jaxon Perseus 80-180 i po paru wyjściach nad wodę zauważyłem zużycie na 3 pierwszych przelotkach i to od tej największej, wygląda to tak jak złuszczona warstwa lakieru. Na wędce był kołowrotek z żyłką 0,32 więc to nawet nie wina np. przez przetarcie przez plecionkę. Widocznie trafił się bubel, szkoda.
Dlaczego moim zdaniem kołowrotki tej firmy to szmelc? Ponieważ robione są z najtańszych, kiepskiej jakości części. Miałem w życiu 3 różne młynki Jaxona i żaden nie był kołowrotkiem który mógłbym chwalić. A to skrzypiały, coś się sypało, w jednym łożysko oporowe się zjechało, kręcioł miał zaledwie ciut ponad rok i kosz kręcił sie w obie strony. Generalnie widzę iż większość userów chwalących tą firmę nie ma zielonego pojęcia co to znaczy dobry sprzęt. A wcale nie musi być on super drogi za 2-3 tysiące. Wystarczy wziąźć do ręki takiego np. Spro Red Arc za 3 stówki i porównać go z najdroższymi młynami Jaxona( Machine pro za ponad 2 stówy) Co się okaże? To że te 2 stówy na Jaxona to kasa wyrzucona w błoto bo prawdopodobieństwo wymiany jest o niebo większe niż w wypadku Spro. Ludzie zrozumcie że biednego nie powinno stać na kupowanie gówien, no chyba że ktoś jest dodatkowo g...pi. Kurde poprawność polityczna nakazuje mi napisać "mądry inaczej". Z firmy tej za to można spokojnie nabywać drobiazgi, świetliki, ciężarki, jakieś szczypeczki i inne pierdółki ale nie poważny sprzęt jak wędki czy kołowrotki. No chyba że ktoś lubi często "wymieniać" sprzęt.
Masz rację.Kołowrotków, proc,żyłek nawet- Jaxon robić nie umie i jest to fakt bezsprzeczny.Wśród wędek też trafia się szrot.
Potwierdzam. Kupiłem w tym roku proce Jaxona i za pierwszym razem, gdy strzelałem kulkami proteinowymi urwała mi się gumka z jednej strony przy mocowaniu. Naprawiłem i wkrótce urwała się z drugiej strony.
Dlaczego moim zdaniem kołowrotki tej firmy to szmelc? Ponieważ robione są z najtańszych, kiepskiej jakości części. Miałem w życiu 3 różne młynki Jaxona i żaden nie był kołowrotkiem który mógłbym chwalić. A to skrzypiały, coś się sypało, w jednym łożysko oporowe się zjechało, kręcioł miał zaledwie ciut ponad rok i kosz kręcił sie w obie strony. Generalnie widzę iż większość userów chwalących tą firmę nie ma zielonego pojęcia co to znaczy dobry sprzęt. A wcale nie musi być on super drogi za 2-3 tysiące. Wystarczy wziąźć do ręki takiego np. Spro Red Arc za 3 stówki i porównać go z najdroższymi młynami Jaxona( Machine pro za ponad 2 stówy) Co się okaże? To że te 2 stówy na Jaxona to kasa wyrzucona w błoto bo prawdopodobieństwo wymiany jest o niebo większe niż w wypadku Spro. Ludzie zrozumcie że biednego nie powinno stać na kupowanie gówien, no chyba że ktoś jest dodatkowo g...pi. Kurde poprawność polityczna nakazuje mi napisać "mądry inaczej". Z firmy tej za to można spokojnie nabywać drobiazgi, świetliki, ciężarki, jakieś szczypeczki i inne pierdółki ale nie poważny sprzęt jak wędki czy kołowrotki. No chyba że ktoś lubi często "wymieniać" sprzęt.
Masz rację.Kołowrotków, proc,żyłek nawet- Jaxon robić nie umie i jest to fakt bezsprzeczny.Wśród wędek też trafia się szrot.
Potwierdzam. Kupiłem w tym roku proce Jaxona i za pierwszym razem, gdy strzelałem kulkami proteinowymi urwała mi się gumka z jednej strony przy mocowaniu. Naprawiłem i wkrótce urwała się z drugiej strony.
Dokładnie. To jest to co mnie się przytrafiło - przy strzelaniu kulkami ze zwykłej zanęty z dodatkiem pęczaku.Z proc polecam niestety niedostępną już w sklepach - STONFO FIONDA ALUMINO TWIN COLOUR *( z mocnym koszyczkiem a gumy takie,że zanęta leci spokojnie na 60 i więcej metrów).
W pełni się zgadzam. Do tych lepszych zaliczamy podbierak na ryby, siatkę i ciężarki przelotowe ;-) Nie wypowiadam się o feederach czy bolonkach tej marki bo ich w życiu w rękach nie miałem ( i nie chcę mieć). Miałem natomiast jaxonowskie spinningi i jeśli ktoś z Państwa twierdzi, ze to dobre kije.... to znaczy, że w życiu niczym innym nie wędkował. Swoją drogą gdybym w całym swoim życiu jeździł tylko polonezem, pewnie i ja uważałbym go za najlepsze auto świata. Kłaniam się.
CześćGeneralizujesz ;-)Znasz serię Genezis lub Prestige ?Wędkowałem np wędkami TICA, YAD, CHUB :-) Słyszałeś o takich ;-)JK
Słyszałem, kilkoma też łowiłem :)
Kiedyś Volvo S60 były najbezpieczniejsze na świecie. Kiedyś Empire State był najwyższy na świecie, kiedyś ZSRR było największym mocarstwem. Kiedyś ;-) Tyle, że co było a nie jest nie pisze się w rejestr. Dzisiaj taki kijek jak genesis to żaden najwyższych lotów spinning. Zgodzisz się lub nie - świat idzie do przodu, technika idzie naprzód. To co było dobre iks lat temu, dzisiaj niekoniecznie nadal jest równie dobre. Oczywiście, że generalizuję ;-) Sam mam kilka kołowrotków "z tamtych lat", których nie zamieniłbym na większość topowych odpowiedników z dzisiejszych czasów. Tytuł wątku brzmi jednak "dlaczego nie Jaxon" a nie "kiedyś ten produkt był super", dlatego właśnie pozwoliłem sobie na stwierdzenie, że Jaxon dobrych spinningów nie ma. I zdania nie zmieniłem. J.
CześćJacku idę o zakład, że prawdopodobnie nie rozpoznałbyś wędek bez opisu robionych przez jedną fabrykę dla różnych firm ;-)Oczywiście mówię tu o jednej klasie cenowej produkowanej dla firm X i Y ;-)Widziałem oferty wędek karpiowych oczywiście bez opisów co to za firma no i zgłupiałem...Piszę to oczywiście w kontekście uprzedzeń do Jaxona. Jeśli nie wiedziałbyś, że to Jaxon pewnie inaczej oceniłbyś kijek ;-) JK
Luuuuzik Koledzy i Kolegowie :) Wszystko- jak ktoś już wcześniej zauważył- zależy od "zasobności portfela". Nie wierzę, w takie za przeproszeniem piep....enie- że lepiej sobie dozbierać i takie tam bzdety. Po 10 (!) latach wróciłem do wędkarstwa- wrz 2012. Jeżeli chodzi o sprzęt- bazuję na przedziale economy :)))). Konger, Jaxon, Mikado, Okuma. Za żaden- podkreślam- żaden element wyposażenia nie dałem więcej niż 150 zł. Jakościowo- jestem w szoku- REWELACJA- dotyczy wszystkich wędek i kołowrotków!!! Na marginesie- odnośnie "rybowego aspektu"- też jestem w szoku- no kicha- krótko mówiąc. Jakoś szczególnie wiele razy nie byłem na rybach- 8-10 wypadów. Nic mi się nie "popsuło". Rozczarowany jestem żyłkami- Dragony pokupowałem- zdaje się "gorsze" niż żyłki z przed lat :) Jakoś muszą dać radę. Niech nikt mi nie udowadnia, że jeśli miałbym sprzętu za kilka tysi to "rybowo" było by lepiej. Z kozakami jeździłem- szczególnie wynikami nie odbiegali. Wędki i kołowrotki są "ładne" (Jaxony, Mikado, Kongery). Dla mnie zupełnie wystarczające i nie życzę sobie uwag typu- bo jak byś dołożył 199 zł i pogrzebał w necie to byś miał coś tam. Jeżeli wydałbym na "sprzęt" 6000 zamiast 1500- to bym się pier... w łeb chyba- prozaicznie nie stać mnie!!!!! Więc wracamy do "zasobności portfela" i dodatkowo pojawia się satysfakcja z zakupów. Przykro jak ktoś pisze.... "bo jakaś wędka to jest lepsza wiem, że droższa ale warto..." - to se Gościu przypomnij, jak kiedyś kupiłeś na bazarku ruskiego Kaskada teleskopa 4m i lansowałeś się między bambusiakami i leszczynówami- a jak ktoś wpadał z Abu albo Germiną to był gość dopiero- wszystko jest kwestią ceny i radości z zakupów. Nie psujmy sobie tego.
dokładnie :) właśnie o to "rybowo" chodzi- chociaż raczej w sensie oprawy :) a sprzęt to sprzęt- każdy ma to na co go stać :) Jaxony, Mikada, Kongery to rzecz wtórna.... Luzik i humor to na rybach ważne :) ------ Mąż szuka piły takiej do cięcia desek.... Pyta Żony: -Gdzie piła? Ż: -U sąsiada.... M.: - A czemu dała? Ż: -Bo była pijana.....
Witam,Ja w swoim imieniu wypowiem się tak: Jaxon, Mikado, Konger to na dzień dzisiejszy badziew jakich mało. Jaxon seria Genesis czy Selection 2000 to inna bajka, ale już wyrobów wykonanych na takich materiałach i z taką dokładnością już nie ma(przynajmniej w Jaxonie, Kongerze czy Mikado). Wiadomo też, że sprzęt nie łowi, a posiadanie wysokich modeli Shimano, Daiwy, nie wspominając o ręcznie robionych kijach Century czy Bruce Ashby(podkreślam RĘCZNIE) jest bardzo kosztowne i mało kogo na to stać. Sam osobiście kompletowałem sprzęt wiele lat i wypraktykowałem na sobie, że najbardziej opłacalną formą zakupów wędkarskich jest ebay.co.uk i żeby nie wiem co to nie zamienię moich starych patyków ( 10-15 lat) od Daiwy, Shimano, Century, czy Bruca Ashby na super nowe wytwory bo to g....o warte gadżety. Uważam też, że najlepszą jakość artykuły wędkarskie osiągnęły 10 lat temu. Wiadomo zdażają się perełki z nowej produkcji ale osiągają cenę przeciętnego używanego auta( kołowrotek za 5000 zł o wędziskach nasadowych 13m tzw tyczkach nie wspomnę, te przekraczają niejednokrotnie 30000zł). A te 10-15 lat temu przeciętna Daiwa Harrier, czy Shimano Power Loop wyglądają zajeb...e a walory użytkowe, no cóż, BAJKA. Tak więc moje zdanie jest takie, że lepiej poszukać używanego wędziska w dobrym stanie niż kupowanie chińskiego badziewia, które zalewa nasz rynek. Do tego dodam, że przy ewentualnej odsprzedaży nie będzie problemu i napewno nie stracimy na tym zakupie.Pzdr. Marek
Witam,Ja w swoim imieniu wypowiem się tak: Jaxon, Mikado, Konger to na dzień dzisiejszy badziew jakich mało. Jaxon seria Genesis czy Selection 2000 to inna bajka, ale już wyrobów wykonanych na takich materiałach i z taką dokładnością już nie ma(przynajmniej w Jaxonie, Kongerze czy Mikado). Wiadomo też, że sprzęt nie łowi, a posiadanie wysokich modeli Shimano, Daiwy, nie wspominając o ręcznie robionych kijach Century czy Bruce Ashby(podkreślam RĘCZNIE) jest bardzo kosztowne i mało kogo na to stać. Sam osobiście kompletowałem sprzęt wiele lat i wypraktykowałem na sobie, że najbardziej opłacalną formą zakupów wędkarskich jest ebay.co.uk i żeby nie wiem co to nie zamienię moich starych patyków ( 10-15 lat) od Daiwy, Shimano, Century, czy Bruca Ashby na super nowe wytwory bo to g....o warte gadżety. Uważam też, że najlepszą jakość artykuły wędkarskie osiągnęły 10 lat temu. Wiadomo zdażają się perełki z nowej produkcji ale osiągają cenę przeciętnego używanego auta( kołowrotek za 5000 zł o wędziskach nasadowych 13m tzw tyczkach nie wspomnę, te przekraczają niejednokrotnie 30000zł). A te 10-15 lat temu przeciętna Daiwa Harrier, czy Shimano Power Loop wyglądają zajeb...e a walory użytkowe, no cóż, BAJKA. Tak więc moje zdanie jest takie, że lepiej poszukać używanego wędziska w dobrym stanie niż kupowanie chińskiego badziewia, które zalewa nasz rynek. Do tego dodam, że przy ewentualnej odsprzedaży nie będzie problemu i napewno nie stracimy na tym zakupie.Pzdr. Marek
ty się tak tymi chińczykami nie wzdrygaj bo jak by nie oni to nas na nic by nie było stać a w dodatku jesteśmy strasznie zacofani wręcz wiocha w stosunku do nich przykładów mogę dać tysiące np interfejs do auta w europie żądają 30 000 zł a u chińczyka dostanę za 150-500 zł dlaczego dlatego że europejczyk jest już tak zacofany że nie potrafi tego rozgryść tak samo telefony i inna elektronika jak by nie oni to telefon czy telewizor by kosztował 20 000
Cześć,Podobne do niedawna stanowisko miało wiele czołowych firm wędkarskich i nie tylko. Niestety do niedawna gdyż przy znacznym obniżeniu kosztów produkcji w Chinach obniżyła się też jakość i to znacznie, rzec by można namacalnie. Dlatego czołowe firmy przeniosły z powrotem produkcję do Europy bądź Japonii. I tak np. Shimano produkuje od zeszłego roku wszystkie modele kołowrotków od STRADIC wzwyż w Japonii a w dół Malezja. Zapewne coś w tym jest bo nie widziałem nigdy np Stella czy BasiaQD z Malezji czy też Chin. I tak jak napisałem w poście powyżej nie zamienię nigdy moich angielskich patyków czy japońskich młynków na super Jaxony czy takie tam...;)Pzdr. Maras
Dostałem w prezencie teleskop 390 Jaxona.Zrobilem widocznie głupią minę ( pożniej przeprosiłem ) no i oczywiście przykrość. No ale darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda. Dzisiaj nie zamienił bym go na Kormorana czy Daiwę to nic że ciężki i trochę toporny ale kochani FARTOWNY Teraz gdy nawet na niego nie łowię biorę go ( poręczny skład ) dla farta.Znam paru takich co najlepszy sprzęt potrafią zarżnąć a o kije i kołowrotki po prostu trzeba dbać - to świadczy o człowieku. Ps. Kto mi da gwarancję że ten mój Kormoran,Daiwa etc. nie jest w Taiwanie albo Hong Kongu kręcony. Julian
Cześć,Podobne do niedawna stanowisko miało wiele czołowych firm wędkarskich i nie tylko. Niestety do niedawna gdyż przy znacznym obniżeniu kosztów produkcji w Chinach obniżyła się też jakość i to znacznie, rzec by można namacalnie. Dlatego czołowe firmy przeniosły z powrotem produkcję do Europy bądź Japonii. I tak np. Shimano produkuje od zeszłego roku wszystkie modele kołowrotków od STRADIC wzwyż w Japonii a w dół Malezja. Zapewne coś w tym jest bo nie widziałem nigdy np Stella czy BasiaQD z Malezji czy też Chin. I tak jak napisałem w poście powyżej nie zamienię nigdy moich angielskich patyków czy japońskich młynków na super Jaxony czy takie tam...;)Pzdr. Maras Ja też bym nie zamienił Bugatti na Opla, gdybym je miał.
Nie rozumiem tezy, że produkt wykonany w kraju z tanią siłą roboczą jest gorszy. Przecież tam tak samo obowiązuje reżim technologiczny. Czy auta vw montowane w Poznaniu są gorsze? wcale nie. Czy Toyoty z Francji są gorsze od japońskich? Generalnie producenci tną koszty szukając tańszych materiałów. Jestem wędkarzem niedzielnym, ze sprzętu Jaxona mam tylko bat, ale plus mają olbrzymi: serwis jest w Poznaniu.
Nie rozumiem tezy, że produkt wykonany w kraju z tanią siłą roboczą jest gorszy. Przecież tam tak samo obowiązuje reżim technologiczny. Czy auta vw montowane w Poznaniu są gorsze? wcale nie. Czy Toyoty z Francji są gorsze od japońskich? Generalnie producenci tną koszty szukając tańszych materiałów. Jestem wędkarzem niedzielnym, ze sprzętu Jaxona mam tylko bat, ale plus mają olbrzymi: serwis jest w Poznaniu.
Tak dokładnie VW z Poznania to gówno jak Opel z Żerania i tak samo Toyota z Francji. Zapytaj u mechanika. A reżim technologiczny to mrzonka. Producenci Shimano wycofali z Malezji asortyment średniej i wyższej półki, dlaczego, ano dlatego, że nie mogli zachować reżimu produkcji. Daiwa zrobiła to samo, ba powoli wszystkie firmy(duże koncerny, globaliści) wycofują się z produkcji w krajach dalekiego wschodu i wracają do Europy. Powód jest prozaiczny, jest dużo lepiej a niewiele drożej(tymbardziej, że Chińczyk też ma swój rozum i za miskę ryżu 16h tyrał nie będzie).pzdr. MarasP.S.Ciekawe czemu Ople z Żerania podobnie jak VW z Poznania gniją, gdzie ich niemieckie odpowiedniki rocznikowe trzymają się całkiem dobrze??? Czemu Stradic z Japonii kręci jak masełko, gdy jego młodszy brat z Malezji wypluł już połowę łożysk i trybików???
Nie rozumiem tezy, że produkt wykonany w kraju z tanią siłą roboczą jest gorszy. Przecież tam tak samo obowiązuje reżim technologiczny. Czy auta vw montowane w Poznaniu są gorsze? wcale nie. Czy Toyoty z Francji są gorsze od japońskich? Generalnie producenci tną koszty szukając tańszych materiałów. Jestem wędkarzem niedzielnym, ze sprzętu Jaxona mam tylko bat, ale plus mają olbrzymi: serwis jest w Poznaniu.
Tak dokładnie VW z Poznania to gówno jak Opel z Żerania i tak samo Toyota z Francji. Zapytaj u mechanika. A reżim technologiczny to mrzonka. Producenci Shimano wycofali z Malezji asortyment średniej i wyższej półki, dlaczego, ano dlatego, że nie mogli zachować reżimu produkcji. Daiwa zrobiła to samo, ba powoli wszystkie firmy(duże koncerny, globaliści) wycofują się z produkcji w krajach dalekiego wschodu i wracają do Europy. Powód jest prozaiczny, jest dużo lepiej a niewiele drożej(tymbardziej, że Chińczyk też ma swój rozum i za miskę ryżu 16h tyrał nie będzie).pzdr. Maras
Tak ale to nie zmienia faktu że zdejmując szpulę z swojego kołowrotka Jaxon Marlon 6500 nie jestem pewny czy ją drugi raz założę. Nacięcia w blachach przedniego hamulca nie pasują do frezu na osi głównej i po zdjęciu szpuli muszę się gimnastykować by wszystko ustawić w jednej linii,linii w której nie będzie żadnych zacięć i kłopotów a w kołowrotku za tą cenę nie powinno być takich problemów.
Mocny, solidny i trwały kołowrotek. DOSKONAŁY DO CIĘŻKICH METOD GRUNTOWYCH I POŁOWÓW MORSKICH - UNIKALNE POŁĄCZENIE CECH KOŁOWROTKA MORSKIEGO I GRUNTOWEGO !!! Seria MARLON to jedna z perełek w specjalnej ofercie kołowrotków przygotowanych na ten sezon WYPOSAŻONY W WOLNY BIEG !!!! Pewność i niezawodność - to dwie podstawowe cechy, które przyświecały pracom nad tym kołowrotkiem. Precyzyjny hamulec. Specjalny system nawoju żyłki na szpulę gwarantuje idealne równe ułożenia zwojów. Całość mechanizmu dodatkowo zabezpieczona przed korozją. Precyzyjny hamulec dostosowany do nagłych „odjazdów” i przeciążeń związanych z walką. Wzmocniony, wielołożyskowy mechanizm przygotowany do ciężkich zadań. Kołowrotki przygotowane też z myślą o ekstremalnych obciążeniach związanych z morskim łowieniem ciężkimi pilkerami na dużych głębokościach. Wszystkie elementy konstrukcji kołowrotka zaprojektowano z pełną świadomością tego, jak wielkim siłom poddany jest mechanizm podczas dorszowych, morskich wypraw. Idealna propozycja również dla wędkarzy łowiących wielkie karpie, amury i sumy. Precyzyjny, wielołożyskowy mechanizm z wykorzystaniem łożyska oporowego OWC i ślimakowej przekładni w układzie nawoju żyłki na szpulę. Dodatkowe zabezpieczenie łożyska OWC przed korozją i działaniem wody morskiej. W komplecie zapasowa szpulka grafitowa.
DANE TECHNICZNE:
Regulacja hamulca - przednia
7 łożysk kulkowych
1 łożysko oporowe OWC
Wyważenie dynamiczne
Przełożenie 4,8 : 1
Masa 699 g
Pojemność szpuli mm/M: 0,40-290
Szpula główna z ALUMINIUM !! Zapasowa szpula GRAFITOWA - GRATIS !!
czemu tyle negatywnych komentarzy na temat firmy Jaxon i jej produktów?? pytam bo chce kupić dwie wędki tej firmy i mnie to ciekawi.
Ja posiadam odległościówkę Jaxon Cantara i Spinning tej serii i bardzo dobrze się sprawdzają.Od 3 dni mam wędkę ,spławik, błystki,kręcioł tej firmy na lód i jest dobrze :)
czemu tyle negatywnych komentarzy na temat firmy Jaxon i jej produktów?? pytam bo chce kupić dwie wędki tej firmy i mnie to ciekawi.
Ja posiadam odległościówkę Jaxon Cantara i Spinning tej serii i bardzo dobrze się sprawdzają.Od 3 dni mam wędkę ,spławik, błystki,kręcioł tej firmy na lód i jest dobrze :)
Jak długo wędkujesz? Skoro Jaxon wydaje , ci się topowym sprzętem -to brawo,brawo. Jaxon jest do d* w całej swej rozciągłości. Jedyne co dobre robi to wędki z włókna szklanego oraz dość estetyczne pokrowce na wędki ( trwałości nie sprawdzałem ).
Trochę bym jeszcze dołożył np jest kij z gropy batów XT-Pro Turbo Pole który jest ceniony wśród najlepszych wędkarzy spławikowych.
Świetne mają ogólnie akcesoria np koszyczki itd.
witam wszystkich.
czemu tyle negatywnych komentarzy na temat firmy Jaxon i jej produktów?? pytam bo chce kupić dwie wędki tej firmy i mnie to ciekawi.
Ja posiadam odległościówkę Jaxon Cantara i Spinning tej serii i bardzo dobrze się sprawdzają.Od 3 dni mam wędkę ,spławik, błystki,kręcioł tej firmy na lód i jest dobrze :)
Jak długo wędkujesz? Skoro Jaxon wydaje , ci się topowym sprzętem -to brawo,brawo. Jaxon jest do d* w całej swej rozciągłości. Jedyne co dobre robi to wędki z włókna szklanego oraz dość estetyczne pokrowce na wędki ( trwałości nie sprawdzałem ).
Mocny, solidny i trwały kołowrotek. DOSKONAŁY DO CIĘŻKICH METOD GRUNTOWYCH I POŁOWÓW MORSKICH - UNIKALNE POŁĄCZENIE CECH KOŁOWROTKA MORSKIEGO I GRUNTOWEGO !!! Seria MARLON to jedna z perełek w specjalnej ofercie kołowrotków przygotowanych na ten sezon WYPOSAŻONY W WOLNY BIEG !!!! Pewność i niezawodność - to dwie podstawowe cechy, które przyświecały pracom nad tym kołowrotkiem. Precyzyjny hamulec. Specjalny system nawoju żyłki na szpulę gwarantuje idealne równe ułożenia zwojów. Całość mechanizmu dodatkowo zabezpieczona przed korozją. Precyzyjny hamulec dostosowany do nagłych „odjazdów” i przeciążeń związanych z walką. Wzmocniony, wielołożyskowy mechanizm przygotowany do ciężkich zadań. Kołowrotki przygotowane też z myślą o ekstremalnych obciążeniach związanych z morskim łowieniem ciężkimi pilkerami na dużych głębokościach. Wszystkie elementy konstrukcji kołowrotka zaprojektowano z pełną świadomością tego, jak wielkim siłom poddany jest mechanizm podczas dorszowych, morskich wypraw. Idealna propozycja również dla wędkarzy łowiących wielkie karpie, amury i sumy. Precyzyjny, wielołożyskowy mechanizm z wykorzystaniem łożyska oporowego OWC i ślimakowej przekładni w układzie nawoju żyłki na szpulę. Dodatkowe zabezpieczenie łożyska OWC przed korozją i działaniem wody morskiej. W komplecie zapasowa szpulka grafitowa.
DANE TECHNICZNE:
Regulacja hamulca - przednia
7 łożysk kulkowych
1 łożysko oporowe OWC
Wyważenie dynamiczne
Przełożenie 4,8 : 1
Masa 699 g
Pojemność szpuli mm/M: 0,40-290
Szpula główna z ALUMINIUM !! Zapasowa szpula GRAFITOWA - GRATIS !!
Nie rób ze ,mnie naiwniaka.:) Przy wyborze kołowrotka do takiej ceny (350 PLN) nigdy nie kieruję się opisem technicznym bo według niego zawsze jest idealnie.:)
Tak nie narzekajcie na tego Jaxona. Mają też plusy: - największa hurtownia w Europie - doskonały serwis - logistyka firmy na bardzo wysokim poziomie - szeroka gama półek cenowych, sprzęt na każdą kieszeń - Mają wszystko co potrzeba
Mam Marlona 3 lata i choć do ciężkiego łowienia karpi w pniakach czy wywózkach 250m i ściągania zestawu z rybą daje radę to nie wierze w to, aby dał radę nad morzem czy siłowywm holowaniu suma zresztą żaden kołowrotek do 300 zł nie da rady.Marlon zastosował jakieś szczotki co miało zapobiec wchodzeniu żyłki pod szpulę ale nie udało im się to w 100%.Choć stare BBLC jest podobne to jednak inna klasa :)
Ja osobiście nic nie mam do jaxona.Posiadam spławikówke Jaxon Inspira tele allround 3.60m/10-40gkolega posiada również teleskopówke Jaxon Charisma 4.50m/wyrzutu nie pamiętam. Nigdy się jeszcze nie zawiodłem na mojej wędce prócz momentu gdy przy podbieraniu karpia +/- 2-3kg złamało się ostatnie składanie (czyt. szczytówka).Ale była to wina mojego brata który jak podbierał karpia zachaczył podbierakiem o szczytówke, pociągnął do góry i złamał.
witam chciałem podzielić się moją opinią na temat kołowrotka firmy jaxon top carp frxl 300 a kołowrotkiem o podobnej cenie shimano alivio 3000 sfb.Dziś z braku dostępności do możliwości łowienia postanowiłem przesmarować i porównać te kołowrotki. Rozumiem że, kręcioł shimano jest z dolnej półki ale , takiej kichy to dawno nie widzałem.Kołowrotek ten posiada dwa łożyska -jedno rolka do prowadzenia żyłki drugie jednokierunkowe na rotorze.Na głównej zębatce zastosowane są plastikowe buksy zamiast łożysk co powoduje bardzo duże luzy na korbce i dość głośną choć dość lekką pracę tego kołowrota -nawój żyłki poniżej krytyki ogólnie straszna kicha a nie była jeszcze nad wodą.Natomiast jaxon został kupiony do rezerwy choć przez rok korzystałem z niego nad wisłą i rzucałem obciążeniem ponad 100g.Kołowrotek ten nie wykazuje cech zużycia elementów łożyska nie pordzewiały i zgadzają się ze stanem podanym przez producenta , nie zacina się wolny bieg i nie ma dużych luzów,nawój żyłki przyzwoity praca płynna . Czasem warto się zastanowić czy kupić dolną półkę shimano czy gorszego bo składanego w Chinach jaxona pozdrawiam
A nie słuchaj tych co mówią że jaxon jest zły ja mam kołowrotek tej firmy i to już od dłuższego czasu i mi jakoś b.dobrze działa i mi się dobrze łowi ale pamiętaj że wybór sprzętu zawsze musi należeć do ciebie a nie do innych
Ktoś już wcześniej to napisał... Jaxon podobnie jak wiele innych firm jest jedynie dystrybutorem sprzętu produkowanego w Chinach przez fabryki molochy. Przedstawiciele z Polski wybierają tam produkt, a manufaktura produkując dane coś nanosi nań odpowiednie oznaczenia. Niemal identyczne elementy sprzętu wędkarskiego znajdziemy pod licznymi nazwami. Po wędziskach trudniej dojść co jest co, ale kołowrotki to banał. Wystarczy popatrzeć Konger, Mikado, Jaxon, Trabucco /włoska firma :-) /, Mistrall, Spro etc. /proszę zwrócić uwagę na mój wątek sprzed jakiegoś czasu: http://forum.wedkuje.pl/f,ta-sama-fabryka-te-same-kolowrotki-dwie-rozne-fi,410774,0.html /. Wzór młynka, który tam przedstawiłem pojawia się już dosyć często /nawet z wolnym biegiem/ w potężnym rozstrzale cenowym.
Myślę, że identyczną złą sławę można by przypisać wielu markom... Ja idąc do sklepu raczej nie sugeruję się napisem. Po prostu oglądam i oceniam jakość produktu.
Cześć,Podobne do niedawna stanowisko miało wiele czołowych firm wędkarskich i nie tylko. Niestety do niedawna gdyż przy znacznym obniżeniu kosztów produkcji w Chinach obniżyła się też jakość i to znacznie, rzec by można namacalnie. Dlatego czołowe firmy przeniosły z powrotem produkcję do Europy bądź Japonii. I tak np. Shimano produkuje od zeszłego roku wszystkie modele kołowrotków od STRADIC wzwyż w Japonii a w dół Malezja. Zapewne coś w tym jest bo nie widziałem nigdy np Stella czy BasiaQD z Malezji czy też Chin. I tak jak napisałem w poście powyżej nie zamienię nigdy moich angielskich patyków czy japońskich młynków na super Jaxony czy takie tam...;)Pzdr. Maras Ja też bym nie zamienił Bugatti na Opla, gdybym je miał.
Może ważne jest nie tylko miejsce wykonania ale również to, na jaki rynek jest sprzęt przeznaczony. Zwróć uwagę, że na japoński rynek (uchodzący za wyjątkowo wymagający) te produkuje się w Malezji. Można taki kołowrotek sprowadzić i też swoje kosztuje nawet pomijając wysyłkę.
Gdyby produkowano tylko wysokiej jakości sprzęt w Japonii,to z przyczyn ekonomicznych nie był bym wędkarzem.Jeden nad wodę jedzie tojotą z wędkami shimano wysokiej klasy,a ja fiatem cc z kijami jaxona,ten drugi może złowi więcej ryb,ale radości więcej niż ja napewno mieć nie będzie.A ogólnie myśle już nie długo ruszymy nad wodę i skończymy ten jałowy temat.Połamania jaxonów kongerów czy co tam macie.
ja tylko niesmialo przypomne ze Jaxon to polska firma zreszta Konger tez, sprzet produkuja w polsce lub sprowadzaja z chin i tylko naklejaja naklejki z wlasnym logo.
ja tylko niesmialo przypomne ze Jaxon to polska firma zreszta Konger tez, sprzet produkuja w polsce lub sprowadzaja z chin i tylko naklejaja naklejki z wlasnym logo.
O każdy sprzęt trzeba dbać bo i kołwrotek za 500zł można szybciej zjechać niż np za 150zł. Mi produkty Jaxona sie spisują dobrze wędki i kołowrotki i mam dobrą opinię o tej firmnie tylko o sprzęt trzeba dbać, a nie jak nieraz będąc na rybach widze wędki sterczone na piachu lub gruntówki wysmarowane zanętą .
CześćWszystko się psuje tylko nie wszyscy się przyznają do tego, że miało być takie super a jest takie jak wszystko ;-)Zapytam i Ciebie - czy kiedykolwiek używałeś serii Prestige lub Genesis ?JK
Janusz mi się wydaje że właśnie tu gdzie piszesz jest główny powód złego zdania jakie ma wielu wędkarzy o Jaxonie.
Wyjaśnię o co mi chodzi na przykładzie bolonek Daiwa ma w ofercie jedną serię Cormoran 4-5 serii w różnym przedziale cenowym.Jaxon -dziesiątki a może i setki serii wędzisk do metody bolońskiej.
Kupując w Chinach wszystko co tam produkują właściciele Jaxona sami nie dbają o dobre imię firmy.Powinni ograniczyć się do rozsądnej ilości i wziąć na siebie odpowiedzialność za jakość sprzętu jaki oferują a oni idą ślepo w ilość.
W tej ilości jest na pewno część dobrego sprzętu ale jest taka sama część totalnej tandety.
Inna rzecz że jak napisałeś nic nie jest wieczne,tylko ja kupując coś nie liczę że będzie mi służyć wiecznie ale przynajmniej nie będę musiał oddawać tego do naprawy gwarancyjnej a dwa kije Jaxona oddawałem.Fakt naprawili bez problemu ale mam po tym jakiś uraz psychiczny do Jaxona.:)
CześćZnam trochę zasady importu z Chin. Możesz wybrać producenta ale jeśli planujesz zakup musisz się liczyć z tym, że 100 wędek nie kupisz. To samo z kołowrotkami itd.Problemem jest to, że w tej ilości nie dasz rady pilnować jakości i dotyczy to wszystkich firm nie tylko Jaxona. Każda firma ma " asy " ale i ma szajs i to totalny szajs. Czasem jest tak, ze cała partia jest wadliwa ( dotyczy to również bardzo znanych i drogich marek między innymi samochodów, komputerów, telefonów, oprogramowania itd ), Zwróćcie uwagę na jeden moment - co robi dystrybutor znanej i drogiej marki w tym momencie - ano on wie, że partię towaru od numeru XYZ do ZYX sprzedał Nowakowi a ten ma w komputerze dane swoich Klientów. Dyskretnie więc prosi o stawienie się w serwisie wszystkich bez wyjątku...Czasem konkurencja dowiaduje się o tych faktach i to oni rozkręcają aferę w mediach. To samo dotyczy Jaxona - konkurencja bardzo skrzętnie wykorzystuje to, że coś tam pękło, złamało się itd ale o jakości swoich wyrobów milczą jak głazy... Z grzeczności nie napiszę, kto celuje w autoreklamie zupełnie mając za nic opinie wędkarzy;-) które jak zawsze bywają różne.Należy jeszcze dodać, coś o serwisie - akurat Jaxon ma dobry serwis ale to nie ten temat.JK
Miałem kiedyś feedera Jaxona z serii Genesis 330 a cw chyba 60g, najlepszy kij tego typu jaki kiedykolwiek trzymałem w ręku, nigdy więcej już takiego wędziska nie spotkałem. Używałem go nawet do połowu linów na spławik przy zwalonej wierzbie, trzeba było mocnej spławikówki, żeby rybę zatrzymać na siłę przed gałęziami. Kiedyś mój brat poszedł na leszcze z tym kijem i wyholował 5kg karpia, wędzisko nie do złamania przy normalnym użytkowaniu.
Problemem jest to, że w tej ilości nie dasz rady pilnować jakości i dotyczy to wszystkich firm nie tylko Jaxona.
Z tym że nie ma w produkcji z Chin żadnej kontroli jakości to wiem.
Widziałem w sklepach kije z różnych firm Daiwa,Shimano,Jaxon itd.,w różnych cenach czy to 100 czy 600 zł które miały wady widoczne gołym okiem a nie zostały odrzucone na etapie produkcji tylko trafiły do sklepów.
Miałem kiedyś feedera Jaxona z serii Genesis 330 a cw chyba 60g, najlepszy kij tego typu jaki kiedykolwiek trzymałem w ręku, nigdy więcej już takiego wędziska nie spotkałem. Używałem go nawet do połowu linów na spławik przy zwalonej wierzbie, trzeba było mocnej spławikówki, żeby rybę zatrzymać na siłę przed gałęziami. Kiedyś mój brat poszedł na leszcze z tym kijem i wyholował 5kg karpia, wędzisko nie do złamania przy normalnym użytkowaniu.
CześćJak jesteś dość długo " w branży " powinieneś znać te wędki.Tak samo Future Pro czy jakoś tak ? Moje pierwsze karpiówki były z tej serii :-)Każdą wędkę da się złamać, kołowrotek zniszczyć ( może z pewnymi wyjątkami ) ale póki robione są w jednej fabryce i kosztują podobne pieniądze nie ma co pisać o lepszych czy gorszych produktach. Co prawda seria żyłek Crocodile powala ale ... ;-)JK
A czy istnieje jeszcze renomowana firma, która swojej produkcji nie opiera na taniej sile roboczej, która nie ma swojego oddziału na wschodzie (patrz małe, chińskie, tajwańskie, koreańskie itp, rączki)? A jeśli tak, to firm produkujących sprzęt wędkarski będzie pewnie ze dwie, trzy?
A czy istnieje jeszcze renomowana firma, która swojej produkcji nie opiera na taniej sile roboczej, która nie ma swojego oddziału na wschodzie (patrz małe, chińskie, tajwańskie, koreańskie itp, rączki)? A jeśli tak, to firm produkujących sprzęt wędkarski będzie pewnie ze dwie, trzy?
CześćPierwsza część odpowiedzi na pytanie brzmi - tak są takie firmy.Powiedzmy z pięć ;-)JK
A jakieś przykłady?
3 minuty poszukiwań- firmy które produkują w Chinach sprzęt wędkarski: Jaxon, Dragon, Daiwa, Shimano i pewnie jeszcze kilka się znajdzie- dlaczego wszyscy uparli się akurat na tego Jaxona? Musimy się przyzwyczaić, i tyle- nie zmienimy faktu, że w Azji jest tania siła robocza- firmy będą tam uciekały- czy tego chcemy czy nie. Chociaż, na przykładzie Canona i Panasonica niekoniecznie musi tak być, jedyne firmy które zamykają tam swoje fabryki- co prawda pod presją ale zawsze.....
A czy istnieje jeszcze renomowana firma, która swojej produkcji nie opiera na taniej sile roboczej, która nie ma swojego oddziału na wschodzie (patrz małe, chińskie, tajwańskie, koreańskie itp, rączki)? A jeśli tak, to firm produkujących sprzęt wędkarski będzie pewnie ze dwie, trzy?
CześćPierwsza część odpowiedzi na pytanie brzmi - tak są takie firmy.Powiedzmy z pięć ;-)JK
zgadza się że jest ich co najmniej pięć ale też dziesięć razy tyle kosztuje więc czy warto ?? sprzęt się z czasem znudzi czy tak samo wychodzi z mody a starym sztruclem z markową nazwą też za bardzo nie ma się czym podniecać
ja też mam JAXON GENEZIS spinning wędeczka superowa mam jeszcze spinning SHIMANO CATANA co leży w piwnicy bo jest nijaka
miałem dwa kołowrotki jakxon duże na karpia nie pamiętam nazwy ale używałem na karpia od 2004 roku do 2010 potem oddałem synowi i są nadal w idealnym stanie ciche i bez luzów a dla odmiany mam jeszcze 3 sztuki shimano 2 catany oraz 1 exage i strasznie grzechoczą więc jak widać nie taki diabeł straszny jak go malują ,więc wolę dać mniej ale częściej zmieniać sprzęt ,,,,,tylko za cholery nie mogę zajechać okum a zwłaszcza taki jeden mały kołowrotek EPIX nie wiem z czego on jest zrobiony ale jest niemożliwy 12 lat ciężkiej roboty a on dalej dobry
Dlaczego moim zdaniem kołowrotki tej firmy to szmelc? Ponieważ robione są z najtańszych, kiepskiej jakości części. Miałem w życiu 3 różne młynki Jaxona i żaden nie był kołowrotkiem który mógłbym chwalić. A to skrzypiały, coś się sypało, w jednym łożysko oporowe się zjechało, kręcioł miał zaledwie ciut ponad rok i kosz kręcił sie w obie strony. Generalnie widzę iż większość userów chwalących tą firmę nie ma zielonego pojęcia co to znaczy dobry sprzęt. A wcale nie musi być on super drogi za 2-3 tysiące. Wystarczy wziąźć do ręki takiego np. Spro Red Arc za 3 stówki i porównać go z najdroższymi młynami Jaxona( Machine pro za ponad 2 stówy) Co się okaże? To że te 2 stówy na Jaxona to kasa wyrzucona w błoto bo prawdopodobieństwo wymiany jest o niebo większe niż w wypadku Spro. Ludzie zrozumcie że biednego nie powinno stać na kupowanie gówien, no chyba że ktoś jest dodatkowo g...pi. Kurde poprawność polityczna nakazuje mi napisać "mądry inaczej". Z firmy tej za to można spokojnie nabywać drobiazgi, świetliki, ciężarki, jakieś szczypeczki i inne pierdółki ale nie poważny sprzęt jak wędki czy kołowrotki. No chyba że ktoś lubi często "wymieniać" sprzęt.
Masz rację.Kołowrotków, proc,żyłek nawet- Jaxon robić nie umie i jest to fakt bezsprzeczny.Wśród wędek też trafia się szrot.
Jaxon nie umie robić tak jak rzeszta firm, zamawiają produkty w fabrykach i później je sprzedają ze swoim logo.:)
Patrz ten wpis: "Polacy wierzą wyłącznie w Jaxony i Kongery, łowią też na Dragon i Mikado. A Konger I Jaxon to sprzęt słaby. Jaxon produkuje w Chinach a Konger zaczął to robić dopiero od jakiegoś czasu - wcześniej zamawiał gołe, gotowe wędki z Tajwanu i Chin, które tam były sprzedawane jako zupełnie inne modele wędzisk i przylepiał na nie logotyp Kongera.
Gdzie, miejsce na: Garbolino, Sert, Grauvell , Mosella czy nawet Ron Thompson "
Jaxon produkował i produkuje w Chinach, Konger zaś, wcześniej zamawiał gotowe kije bez napisu i opatrywał je swoim logotypem , tutaj ,w Polsce.
A jakieś przykłady?
CześćRyobi ( część), Shimano ( część ), część Anacondy, Nash ( część ), Free Spirit.JK
zgadza się że jest ich co najmniej pięć ale też dziesięć razy tyle kosztuje więc czy warto ?? sprzęt się z czasem znudzi czy tak samo wychodzi z mody a starym sztruclem z markową nazwą też za bardzo nie ma się czym podniecać
ja też mam JAXON GENEZIS spinning wędeczka superowa mam jeszcze spinning SHIMANO CATANA co leży w piwnicy bo jest nijaka
miałem dwa kołowrotki jakxon duże na karpia nie pamiętam nazwy ale używałem na karpia od 2004 roku do 2010 potem oddałem synowi i są nadal w idealnym stanie ciche i bez luzów a dla odmiany mam jeszcze 3 sztuki shimano 2 catany oraz 1 exage i strasznie grzechoczą więc jak widać nie taki diabeł straszny jak go malują ,więc wolę dać mniej ale częściej zmieniać sprzęt ,,,,,tylko za cholery nie mogę zajechać okum a zwłaszcza taki jeden mały kołowrotek EPIX nie wiem z czego on jest zrobiony ale jest niemożliwy 12 lat ciężkiej roboty a on dalej dobry
Ja mam jeszcze stary model okuma aluminia kołowrotek tez ma około 14 lat. Używam go do spina sandaczowego jak dla mnie jest to najlepszy kołowrotek i wszystkie nowe dragony, jaxony, spro robinsony przy tym to syf. Nie da się go zajechać
Do tej pory za taką cenę nie miałem uwag do sprzętu Jaxona ale w lipcu kupiłem wędkę na grunt Jaxon Perseus 80-180 i po paru wyjściach nad wodę zauważyłem zużycie na 3 pierwszych przelotkach i to od tej największej, wygląda to tak jak złuszczona warstwa lakieru. Na wędce był kołowrotek z żyłką 0,32 więc to nawet nie wina np. przez przetarcie przez plecionkę. Widocznie trafił się bubel, szkoda.
Dlaczego moim zdaniem kołowrotki tej firmy to szmelc? Ponieważ robione są z najtańszych, kiepskiej jakości części. Miałem w życiu 3 różne młynki Jaxona i żaden nie był kołowrotkiem który mógłbym chwalić. A to skrzypiały, coś się sypało, w jednym łożysko oporowe się zjechało, kręcioł miał zaledwie ciut ponad rok i kosz kręcił sie w obie strony. Generalnie widzę iż większość userów chwalących tą firmę nie ma zielonego pojęcia co to znaczy dobry sprzęt. A wcale nie musi być on super drogi za 2-3 tysiące. Wystarczy wziąźć do ręki takiego np. Spro Red Arc za 3 stówki i porównać go z najdroższymi młynami Jaxona( Machine pro za ponad 2 stówy) Co się okaże? To że te 2 stówy na Jaxona to kasa wyrzucona w błoto bo prawdopodobieństwo wymiany jest o niebo większe niż w wypadku Spro. Ludzie zrozumcie że biednego nie powinno stać na kupowanie gówien, no chyba że ktoś jest dodatkowo g...pi. Kurde poprawność polityczna nakazuje mi napisać "mądry inaczej". Z firmy tej za to można spokojnie nabywać drobiazgi, świetliki, ciężarki, jakieś szczypeczki i inne pierdółki ale nie poważny sprzęt jak wędki czy kołowrotki. No chyba że ktoś lubi często "wymieniać" sprzęt.
Masz rację.Kołowrotków, proc,żyłek nawet- Jaxon robić nie umie i jest to fakt bezsprzeczny.Wśród wędek też trafia się szrot.
Potwierdzam. Kupiłem w tym roku proce Jaxona i za pierwszym razem, gdy strzelałem kulkami proteinowymi urwała mi się gumka z jednej strony przy mocowaniu. Naprawiłem i wkrótce urwała się z drugiej strony.
Dlaczego moim zdaniem kołowrotki tej firmy to szmelc? Ponieważ robione są z najtańszych, kiepskiej jakości części. Miałem w życiu 3 różne młynki Jaxona i żaden nie był kołowrotkiem który mógłbym chwalić. A to skrzypiały, coś się sypało, w jednym łożysko oporowe się zjechało, kręcioł miał zaledwie ciut ponad rok i kosz kręcił sie w obie strony. Generalnie widzę iż większość userów chwalących tą firmę nie ma zielonego pojęcia co to znaczy dobry sprzęt. A wcale nie musi być on super drogi za 2-3 tysiące. Wystarczy wziąźć do ręki takiego np. Spro Red Arc za 3 stówki i porównać go z najdroższymi młynami Jaxona( Machine pro za ponad 2 stówy) Co się okaże? To że te 2 stówy na Jaxona to kasa wyrzucona w błoto bo prawdopodobieństwo wymiany jest o niebo większe niż w wypadku Spro. Ludzie zrozumcie że biednego nie powinno stać na kupowanie gówien, no chyba że ktoś jest dodatkowo g...pi. Kurde poprawność polityczna nakazuje mi napisać "mądry inaczej". Z firmy tej za to można spokojnie nabywać drobiazgi, świetliki, ciężarki, jakieś szczypeczki i inne pierdółki ale nie poważny sprzęt jak wędki czy kołowrotki. No chyba że ktoś lubi często "wymieniać" sprzęt.
Masz rację.Kołowrotków, proc,żyłek nawet- Jaxon robić nie umie i jest to fakt bezsprzeczny.Wśród wędek też trafia się szrot.
Potwierdzam. Kupiłem w tym roku proce Jaxona i za pierwszym razem, gdy strzelałem kulkami proteinowymi urwała mi się gumka z jednej strony przy mocowaniu. Naprawiłem i wkrótce urwała się z drugiej strony.
Dokładnie. To jest to co mnie się przytrafiło - przy strzelaniu kulkami ze zwykłej zanęty z dodatkiem pęczaku.Z proc polecam niestety niedostępną już w sklepach - STONFO FIONDA ALUMINO TWIN COLOUR *( z mocnym koszyczkiem a gumy takie,że zanęta leci spokojnie na 60 i więcej metrów).
jaxon ma swoje lepsze i gorsze wyroby
W pełni się zgadzam. Do tych lepszych zaliczamy podbierak na ryby, siatkę i ciężarki przelotowe ;-)
Nie wypowiadam się o feederach czy bolonkach tej marki bo ich w życiu w rękach nie miałem ( i nie chcę mieć). Miałem natomiast jaxonowskie spinningi i jeśli ktoś z Państwa twierdzi, ze to dobre kije.... to znaczy, że w życiu niczym innym nie wędkował.
Swoją drogą gdybym w całym swoim życiu jeździł tylko polonezem, pewnie i ja uważałbym go za najlepsze auto świata.
Kłaniam się.
CześćGeneralizujesz ;-)Znasz serię Genezis lub Prestige ?Wędkowałem np wędkami TICA, YAD, CHUB :-) Słyszałeś o takich ;-)JK
Słyszałem, kilkoma też łowiłem :)
Kiedyś Volvo S60 były najbezpieczniejsze na świecie. Kiedyś Empire State był najwyższy na świecie, kiedyś ZSRR było największym mocarstwem. Kiedyś ;-)
Tyle, że co było a nie jest nie pisze się w rejestr.
Dzisiaj taki kijek jak genesis to żaden najwyższych lotów spinning.
Zgodzisz się lub nie - świat idzie do przodu, technika idzie naprzód. To co było dobre iks lat temu, dzisiaj niekoniecznie nadal jest równie dobre.
Oczywiście, że generalizuję ;-) Sam mam kilka kołowrotków "z tamtych lat", których nie zamieniłbym na większość topowych odpowiedników z dzisiejszych czasów.
Tytuł wątku brzmi jednak "dlaczego nie Jaxon" a nie "kiedyś ten produkt był super", dlatego właśnie pozwoliłem sobie na stwierdzenie, że Jaxon dobrych spinningów nie ma. I zdania nie zmieniłem.
J.
CześćJacku idę o zakład, że prawdopodobnie nie rozpoznałbyś wędek bez opisu robionych przez jedną fabrykę dla różnych firm ;-)Oczywiście mówię tu o jednej klasie cenowej produkowanej dla firm X i Y ;-)Widziałem oferty wędek karpiowych oczywiście bez opisów co to za firma no i zgłupiałem...Piszę to oczywiście w kontekście uprzedzeń do Jaxona. Jeśli nie wiedziałbyś, że to Jaxon pewnie inaczej oceniłbyś kijek ;-)
JK
Luuuuzik Koledzy i Kolegowie :)
Wszystko- jak ktoś już wcześniej zauważył- zależy od "zasobności portfela".
Nie wierzę, w takie za przeproszeniem piep....enie- że lepiej sobie dozbierać i takie tam bzdety.
Po 10 (!) latach wróciłem do wędkarstwa- wrz 2012.
Jeżeli chodzi o sprzęt- bazuję na przedziale economy :)))).
Konger, Jaxon, Mikado, Okuma.
Za żaden- podkreślam- żaden element wyposażenia nie dałem więcej niż 150 zł.
Jakościowo- jestem w szoku- REWELACJA- dotyczy wszystkich wędek i kołowrotków!!!
Na marginesie- odnośnie "rybowego aspektu"- też jestem w szoku- no kicha- krótko mówiąc.
Jakoś szczególnie wiele razy nie byłem na rybach- 8-10 wypadów.
Nic mi się nie "popsuło".
Rozczarowany jestem żyłkami- Dragony pokupowałem- zdaje się "gorsze" niż żyłki z przed lat :)
Jakoś muszą dać radę.
Niech nikt mi nie udowadnia, że jeśli miałbym sprzętu za kilka tysi to "rybowo" było by lepiej.
Z kozakami jeździłem- szczególnie wynikami nie odbiegali.
Wędki i kołowrotki są "ładne" (Jaxony, Mikado, Kongery).
Dla mnie zupełnie wystarczające i nie życzę sobie uwag typu- bo jak byś dołożył 199 zł i pogrzebał w necie to byś miał coś tam.
Jeżeli wydałbym na "sprzęt" 6000 zamiast 1500- to bym się pier... w łeb chyba- prozaicznie nie stać mnie!!!!!
Więc wracamy do "zasobności portfela" i dodatkowo pojawia się satysfakcja z zakupów.
Przykro jak ktoś pisze.... "bo jakaś wędka to jest lepsza wiem, że droższa ale warto..." - to se Gościu przypomnij, jak kiedyś kupiłeś na bazarku ruskiego Kaskada teleskopa 4m i lansowałeś się między bambusiakami i leszczynówami- a jak ktoś wpadał z Abu albo Germiną to był gość dopiero- wszystko jest kwestią ceny i radości z zakupów.
Nie psujmy sobie tego.
Niech nikt mi nie udowadnia, że jeśli miałbym sprzętu za kilka tysi to "rybowo" było by lepiej.
CześćWędkarz łowi a nie sprzęt ale jak ktoś potrafi wykorzystać jakość sprzętu wysokiej klasy to i czasem " rybowo " jest lepiej :-)JK
dokładnie :)
właśnie o to "rybowo" chodzi- chociaż raczej w sensie oprawy :)
a sprzęt to sprzęt- każdy ma to na co go stać :)
Jaxony, Mikada, Kongery to rzecz wtórna....
Luzik i humor to na rybach ważne :)
------
Mąż szuka piły takiej do cięcia desek....
Pyta Żony:
-Gdzie piła?
Ż:
-U sąsiada....
M.:
- A czemu dała?
Ż:
-Bo była pijana.....
Witam,Ja w swoim imieniu wypowiem się tak: Jaxon, Mikado, Konger to na dzień dzisiejszy badziew jakich mało. Jaxon seria Genesis czy Selection 2000 to inna bajka, ale już wyrobów wykonanych na takich materiałach i z taką dokładnością już nie ma(przynajmniej w Jaxonie, Kongerze czy Mikado). Wiadomo też, że sprzęt nie łowi, a posiadanie wysokich modeli Shimano, Daiwy, nie wspominając o ręcznie robionych kijach Century czy Bruce Ashby(podkreślam RĘCZNIE) jest bardzo kosztowne i mało kogo na to stać. Sam osobiście kompletowałem sprzęt wiele lat i wypraktykowałem na sobie, że najbardziej opłacalną formą zakupów wędkarskich jest ebay.co.uk i żeby nie wiem co to nie zamienię moich starych patyków ( 10-15 lat) od Daiwy, Shimano, Century, czy Bruca Ashby na super nowe wytwory bo to g....o warte gadżety. Uważam też, że najlepszą jakość artykuły wędkarskie osiągnęły 10 lat temu. Wiadomo zdażają się perełki z nowej produkcji ale osiągają cenę przeciętnego używanego auta( kołowrotek za 5000 zł o wędziskach nasadowych 13m tzw tyczkach nie wspomnę, te przekraczają niejednokrotnie 30000zł). A te 10-15 lat temu przeciętna Daiwa Harrier, czy Shimano Power Loop wyglądają zajeb...e a walory użytkowe, no cóż, BAJKA. Tak więc moje zdanie jest takie, że lepiej poszukać używanego wędziska w dobrym stanie niż kupowanie chińskiego badziewia, które zalewa nasz rynek. Do tego dodam, że przy ewentualnej odsprzedaży nie będzie problemu i napewno nie stracimy na tym zakupie.Pzdr. Marek
Witam,Ja w swoim imieniu wypowiem się tak: Jaxon, Mikado, Konger to na dzień dzisiejszy badziew jakich mało. Jaxon seria Genesis czy Selection 2000 to inna bajka, ale już wyrobów wykonanych na takich materiałach i z taką dokładnością już nie ma(przynajmniej w Jaxonie, Kongerze czy Mikado). Wiadomo też, że sprzęt nie łowi, a posiadanie wysokich modeli Shimano, Daiwy, nie wspominając o ręcznie robionych kijach Century czy Bruce Ashby(podkreślam RĘCZNIE) jest bardzo kosztowne i mało kogo na to stać. Sam osobiście kompletowałem sprzęt wiele lat i wypraktykowałem na sobie, że najbardziej opłacalną formą zakupów wędkarskich jest ebay.co.uk i żeby nie wiem co to nie zamienię moich starych patyków ( 10-15 lat) od Daiwy, Shimano, Century, czy Bruca Ashby na super nowe wytwory bo to g....o warte gadżety. Uważam też, że najlepszą jakość artykuły wędkarskie osiągnęły 10 lat temu. Wiadomo zdażają się perełki z nowej produkcji ale osiągają cenę przeciętnego używanego auta( kołowrotek za 5000 zł o wędziskach nasadowych 13m tzw tyczkach nie wspomnę, te przekraczają niejednokrotnie 30000zł). A te 10-15 lat temu przeciętna Daiwa Harrier, czy Shimano Power Loop wyglądają zajeb...e a walory użytkowe, no cóż, BAJKA. Tak więc moje zdanie jest takie, że lepiej poszukać używanego wędziska w dobrym stanie niż kupowanie chińskiego badziewia, które zalewa nasz rynek. Do tego dodam, że przy ewentualnej odsprzedaży nie będzie problemu i napewno nie stracimy na tym zakupie.Pzdr. Marek
ty się tak tymi chińczykami nie wzdrygaj bo jak by nie oni to nas na nic by nie było stać a w dodatku jesteśmy strasznie zacofani wręcz wiocha w stosunku do nich przykładów mogę dać tysiące np interfejs do auta w europie żądają 30 000 zł a u chińczyka dostanę za 150-500 zł dlaczego dlatego że europejczyk jest już tak zacofany że nie potrafi tego rozgryść tak samo telefony i inna elektronika jak by nie oni to telefon czy telewizor by kosztował 20 000
Cześć,Podobne do niedawna stanowisko miało wiele czołowych firm wędkarskich i nie tylko. Niestety do niedawna gdyż przy znacznym obniżeniu kosztów produkcji w Chinach obniżyła się też jakość i to znacznie, rzec by można namacalnie. Dlatego czołowe firmy przeniosły z powrotem produkcję do Europy bądź Japonii. I tak np. Shimano produkuje od zeszłego roku wszystkie modele kołowrotków od STRADIC wzwyż w Japonii a w dół Malezja. Zapewne coś w tym jest bo nie widziałem nigdy np Stella czy BasiaQD z Malezji czy też Chin. I tak jak napisałem w poście powyżej nie zamienię nigdy moich angielskich patyków czy japońskich młynków na super Jaxony czy takie tam...;)Pzdr. Maras
To ja ślicznie się ukłonię kolegom ;)
Śnieg za oknem, lekki mrozek. Całkiem ładnie się zrobiło.
Dostałem w prezencie teleskop 390 Jaxona.Zrobilem widocznie głupią minę ( pożniej przeprosiłem ) no i oczywiście przykrość. No ale darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda. Dzisiaj nie zamienił bym go na Kormorana czy Daiwę to nic że ciężki i trochę toporny ale kochani FARTOWNY
Teraz gdy nawet na niego nie łowię biorę go ( poręczny skład ) dla farta.Znam paru takich co najlepszy sprzęt potrafią zarżnąć a o kije i kołowrotki po prostu trzeba dbać - to świadczy o człowieku.
Ps. Kto mi da gwarancję że ten mój Kormoran,Daiwa etc. nie jest w Taiwanie albo Hong Kongu kręcony.
Julian
Cześć,Podobne do niedawna stanowisko miało wiele czołowych firm wędkarskich i nie tylko. Niestety do niedawna gdyż przy znacznym obniżeniu kosztów produkcji w Chinach obniżyła się też jakość i to znacznie, rzec by można namacalnie. Dlatego czołowe firmy przeniosły z powrotem produkcję do Europy bądź Japonii. I tak np. Shimano produkuje od zeszłego roku wszystkie modele kołowrotków od STRADIC wzwyż w Japonii a w dół Malezja. Zapewne coś w tym jest bo nie widziałem nigdy np Stella czy BasiaQD z Malezji czy też Chin. I tak jak napisałem w poście powyżej nie zamienię nigdy moich angielskich patyków czy japońskich młynków na super Jaxony czy takie tam...;)Pzdr. Maras
Ja też bym nie zamienił Bugatti na Opla, gdybym je miał.
Nie rozumiem tezy, że produkt wykonany w kraju z tanią siłą roboczą jest gorszy. Przecież tam tak samo obowiązuje reżim technologiczny. Czy auta vw montowane w Poznaniu są gorsze? wcale nie. Czy Toyoty z Francji są gorsze od japońskich? Generalnie producenci tną koszty szukając tańszych materiałów. Jestem wędkarzem niedzielnym, ze sprzętu Jaxona mam tylko bat, ale plus mają olbrzymi: serwis jest w Poznaniu.
I śmiało można powiedzieć że serwis jeden z najlepszych jak nie najlepszy w kraju.
Nie rozumiem tezy, że produkt wykonany w kraju z tanią siłą roboczą jest gorszy. Przecież tam tak samo obowiązuje reżim technologiczny. Czy auta vw montowane w Poznaniu są gorsze? wcale nie. Czy Toyoty z Francji są gorsze od japońskich? Generalnie producenci tną koszty szukając tańszych materiałów. Jestem wędkarzem niedzielnym, ze sprzętu Jaxona mam tylko bat, ale plus mają olbrzymi: serwis jest w Poznaniu.
Tak dokładnie VW z Poznania to gówno jak Opel z Żerania i tak samo Toyota z Francji. Zapytaj u mechanika. A reżim technologiczny to mrzonka. Producenci Shimano wycofali z Malezji asortyment średniej i wyższej półki, dlaczego, ano dlatego, że nie mogli zachować reżimu produkcji. Daiwa zrobiła to samo, ba powoli wszystkie firmy(duże koncerny, globaliści) wycofują się z produkcji w krajach dalekiego wschodu i wracają do Europy. Powód jest prozaiczny, jest dużo lepiej a niewiele drożej(tymbardziej, że Chińczyk też ma swój rozum i za miskę ryżu 16h tyrał nie będzie).pzdr. MarasP.S.Ciekawe czemu Ople z Żerania podobnie jak VW z Poznania gniją, gdzie ich niemieckie odpowiedniki rocznikowe trzymają się całkiem dobrze??? Czemu Stradic z Japonii kręci jak masełko, gdy jego młodszy brat z Malezji wypluł już połowę łożysk i trybików???
Nie rozumiem tezy, że produkt wykonany w kraju z tanią siłą roboczą jest gorszy. Przecież tam tak samo obowiązuje reżim technologiczny. Czy auta vw montowane w Poznaniu są gorsze? wcale nie. Czy Toyoty z Francji są gorsze od japońskich? Generalnie producenci tną koszty szukając tańszych materiałów. Jestem wędkarzem niedzielnym, ze sprzętu Jaxona mam tylko bat, ale plus mają olbrzymi: serwis jest w Poznaniu.
Tak dokładnie VW z Poznania to gówno jak Opel z Żerania i tak samo Toyota z Francji. Zapytaj u mechanika. A reżim technologiczny to mrzonka. Producenci Shimano wycofali z Malezji asortyment średniej i wyższej półki, dlaczego, ano dlatego, że nie mogli zachować reżimu produkcji. Daiwa zrobiła to samo, ba powoli wszystkie firmy(duże koncerny, globaliści) wycofują się z produkcji w krajach dalekiego wschodu i wracają do Europy. Powód jest prozaiczny, jest dużo lepiej a niewiele drożej(tymbardziej, że Chińczyk też ma swój rozum i za miskę ryżu 16h tyrał nie będzie).pzdr. Maras
Tak ale to nie zmienia faktu że zdejmując szpulę z swojego kołowrotka Jaxon Marlon 6500 nie jestem pewny czy ją drugi raz założę.
Nacięcia w blachach przedniego hamulca nie pasują do frezu na osi głównej i po zdjęciu szpuli muszę się gimnastykować by wszystko ustawić w jednej linii,linii w której nie będzie żadnych zacięć i kłopotów a w kołowrotku za tą cenę nie powinno być takich problemów.
Dałeś się nabrać :)
MARLON FR TO :
Mocny, solidny i trwały kołowrotek. DOSKONAŁY DO CIĘŻKICH METOD GRUNTOWYCH I POŁOWÓW MORSKICH - UNIKALNE POŁĄCZENIE CECH KOŁOWROTKA MORSKIEGO I GRUNTOWEGO !!!Seria MARLON to jedna z perełek w specjalnej ofercie kołowrotków przygotowanych na ten sezon WYPOSAŻONY W WOLNY BIEG !!!!
Pewność i niezawodność - to dwie podstawowe cechy, które przyświecały pracom nad tym kołowrotkiem. Precyzyjny hamulec. Specjalny system nawoju żyłki na szpulę gwarantuje idealne równe ułożenia zwojów.
Całość mechanizmu dodatkowo zabezpieczona przed korozją. Precyzyjny hamulec dostosowany do nagłych „odjazdów” i przeciążeń związanych z walką.
Wzmocniony, wielołożyskowy mechanizm przygotowany do ciężkich zadań. Kołowrotki przygotowane też z myślą o ekstremalnych obciążeniach związanych z morskim łowieniem ciężkimi pilkerami na dużych głębokościach.
Wszystkie elementy konstrukcji kołowrotka zaprojektowano z pełną świadomością tego, jak wielkim siłom poddany jest mechanizm podczas dorszowych, morskich wypraw.
Idealna propozycja również dla wędkarzy łowiących wielkie karpie, amury i sumy.
Precyzyjny, wielołożyskowy mechanizm z wykorzystaniem łożyska oporowego OWC i ślimakowej przekładni w układzie nawoju żyłki na szpulę.
Dodatkowe zabezpieczenie łożyska OWC przed korozją i działaniem wody morskiej.
W komplecie zapasowa szpulka grafitowa.
DANE TECHNICZNE:
Regulacja hamulca - przednia
7 łożysk kulkowych
1 łożysko oporowe OWCWyważenie dynamiczne
Przełożenie 4,8 : 1
Masa 699 g
Pojemność szpuli mm/M: 0,40-290
Szpula główna z ALUMINIUM !! Zapasowa szpula GRAFITOWA - GRATIS !!:O to 240zł kosztuje buuuuuhahahahahahahaha.Kupujcie Jaxony Pan Podeszwa się cieszy
witam wszystkich.
czemu tyle negatywnych komentarzy na temat firmy Jaxon i jej produktów??
pytam bo chce kupić dwie wędki tej firmy i mnie to ciekawi.
Ja posiadam odległościówkę Jaxon Cantara i Spinning tej serii i bardzo dobrze się sprawdzają.Od 3 dni mam wędkę ,spławik, błystki,kręcioł tej firmy na lód i jest dobrze :)
witam wszystkich.
czemu tyle negatywnych komentarzy na temat firmy Jaxon i jej produktów??
pytam bo chce kupić dwie wędki tej firmy i mnie to ciekawi.
Ja posiadam odległościówkę Jaxon Cantara i Spinning tej serii i bardzo dobrze się sprawdzają.Od 3 dni mam wędkę ,spławik, błystki,kręcioł tej firmy na lód i jest dobrze :)
Jak długo wędkujesz? Skoro Jaxon wydaje , ci się topowym sprzętem -to brawo,brawo.
Jaxon jest do d* w całej swej rozciągłości. Jedyne co dobre robi to wędki z włókna szklanego oraz dość estetyczne pokrowce na wędki ( trwałości nie sprawdzałem ).
Trochę bym jeszcze dołożył np jest kij z gropy batów XT-Pro Turbo Pole który jest ceniony wśród najlepszych wędkarzy spławikowych.
Świetne mają ogólnie akcesoria np koszyczki itd.
witam wszystkich.
czemu tyle negatywnych komentarzy na temat firmy Jaxon i jej produktów??
pytam bo chce kupić dwie wędki tej firmy i mnie to ciekawi.
Ja posiadam odległościówkę Jaxon Cantara i Spinning tej serii i bardzo dobrze się sprawdzają.Od 3 dni mam wędkę ,spławik, błystki,kręcioł tej firmy na lód i jest dobrze :)
Jak długo wędkujesz? Skoro Jaxon wydaje , ci się topowym sprzętem -to brawo,brawo.
Jaxon jest do d* w całej swej rozciągłości. Jedyne co dobre robi to wędki z włókna szklanego oraz dość estetyczne pokrowce na wędki ( trwałości nie sprawdzałem ).
Dałeś się nabrać :)
MARLON FR TO :
Mocny, solidny i trwały kołowrotek. DOSKONAŁY DO CIĘŻKICH METOD GRUNTOWYCH I POŁOWÓW MORSKICH - UNIKALNE POŁĄCZENIE CECH KOŁOWROTKA MORSKIEGO I GRUNTOWEGO !!!Seria MARLON to jedna z perełek w specjalnej ofercie kołowrotków przygotowanych na ten sezon WYPOSAŻONY W WOLNY BIEG !!!!
Pewność i niezawodność - to dwie podstawowe cechy, które przyświecały pracom nad tym kołowrotkiem. Precyzyjny hamulec. Specjalny system nawoju żyłki na szpulę gwarantuje idealne równe ułożenia zwojów.
Całość mechanizmu dodatkowo zabezpieczona przed korozją. Precyzyjny hamulec dostosowany do nagłych „odjazdów” i przeciążeń związanych z walką.
Wzmocniony, wielołożyskowy mechanizm przygotowany do ciężkich zadań. Kołowrotki przygotowane też z myślą o ekstremalnych obciążeniach związanych z morskim łowieniem ciężkimi pilkerami na dużych głębokościach.
Wszystkie elementy konstrukcji kołowrotka zaprojektowano z pełną świadomością tego, jak wielkim siłom poddany jest mechanizm podczas dorszowych, morskich wypraw.
Idealna propozycja również dla wędkarzy łowiących wielkie karpie, amury i sumy.
Precyzyjny, wielołożyskowy mechanizm z wykorzystaniem łożyska oporowego OWC i ślimakowej przekładni w układzie nawoju żyłki na szpulę.
Dodatkowe zabezpieczenie łożyska OWC przed korozją i działaniem wody morskiej.
W komplecie zapasowa szpulka grafitowa.
DANE TECHNICZNE:
Regulacja hamulca - przednia
7 łożysk kulkowych
1 łożysko oporowe OWCWyważenie dynamiczne
Przełożenie 4,8 : 1
Masa 699 g
Pojemność szpuli mm/M: 0,40-290
Szpula główna z ALUMINIUM !! Zapasowa szpula GRAFITOWA - GRATIS !!Nie rób ze ,mnie naiwniaka.:)
Przy wyborze kołowrotka do takiej ceny (350 PLN) nigdy nie kieruję się opisem technicznym bo według niego zawsze jest idealnie.:)
Tak nie narzekajcie na tego Jaxona. Mają też plusy:
- największa hurtownia w Europie
- doskonały serwis
- logistyka firmy na bardzo wysokim poziomie
- szeroka gama półek cenowych, sprzęt na każdą kieszeń
- Mają wszystko co potrzeba
Mam Marlona 3 lata i choć do ciężkiego łowienia karpi w pniakach czy wywózkach 250m i ściągania zestawu z rybą daje radę to nie wierze w to, aby dał radę nad morzem czy siłowywm holowaniu suma zresztą żaden kołowrotek do 300 zł nie da rady.Marlon zastosował jakieś szczotki co miało zapobiec wchodzeniu żyłki pod szpulę ale nie udało im się to w 100%.Choć stare BBLC jest podobne to jednak inna klasa :)
Ja osobiście nic nie mam do jaxona.Posiadam spławikówke Jaxon Inspira tele allround 3.60m/10-40gkolega posiada również teleskopówke Jaxon Charisma 4.50m/wyrzutu nie pamiętam. Nigdy się jeszcze nie zawiodłem na mojej wędce prócz momentu gdy przy podbieraniu karpia +/- 2-3kg złamało się ostatnie składanie (czyt. szczytówka).Ale była to wina mojego brata który jak podbierał karpia zachaczył podbierakiem o szczytówke, pociągnął do góry i złamał.
witam chciałem podzielić się moją opinią na temat kołowrotka firmy jaxon top carp frxl 300 a kołowrotkiem o podobnej cenie shimano alivio 3000 sfb.Dziś z braku dostępności do możliwości łowienia postanowiłem przesmarować i porównać te kołowrotki. Rozumiem że, kręcioł shimano jest z dolnej półki ale , takiej kichy to dawno nie widzałem.Kołowrotek ten posiada dwa łożyska -jedno rolka do prowadzenia żyłki drugie jednokierunkowe na rotorze.Na głównej zębatce zastosowane są plastikowe buksy zamiast łożysk co powoduje bardzo duże luzy na korbce i dość głośną choć dość lekką pracę tego kołowrota -nawój żyłki poniżej krytyki ogólnie straszna kicha a nie była jeszcze nad wodą.Natomiast jaxon został kupiony do rezerwy choć przez rok korzystałem z niego nad wisłą i rzucałem obciążeniem ponad 100g.Kołowrotek ten nie wykazuje cech zużycia elementów łożyska nie pordzewiały i zgadzają się ze stanem podanym przez producenta , nie zacina się wolny bieg i nie ma dużych luzów,nawój żyłki przyzwoity praca płynna .
Czasem warto się zastanowić czy kupić dolną półkę shimano czy gorszego bo składanego w Chinach jaxona
pozdrawiam
A nie słuchaj tych co mówią że jaxon jest zły ja mam kołowrotek tej firmy i to już od dłuższego czasu i mi jakoś b.dobrze działa i mi się dobrze łowi ale pamiętaj że wybór sprzętu zawsze musi należeć do ciebie a nie do innych
Witam!
Ktoś już wcześniej to napisał... Jaxon podobnie jak wiele innych firm jest jedynie dystrybutorem sprzętu produkowanego w Chinach przez fabryki molochy. Przedstawiciele z Polski wybierają tam produkt, a manufaktura produkując dane coś nanosi nań odpowiednie oznaczenia. Niemal identyczne elementy sprzętu wędkarskiego znajdziemy pod licznymi nazwami. Po wędziskach trudniej dojść co jest co, ale kołowrotki to banał. Wystarczy popatrzeć Konger, Mikado, Jaxon, Trabucco /włoska firma :-) /, Mistrall, Spro etc. /proszę zwrócić uwagę na mój wątek sprzed jakiegoś czasu: http://forum.wedkuje.pl/f,ta-sama-fabryka-te-same-kolowrotki-dwie-rozne-fi,410774,0.html /. Wzór młynka, który tam przedstawiłem pojawia się już dosyć często /nawet z wolnym biegiem/ w potężnym rozstrzale cenowym.
Myślę, że identyczną złą sławę można by przypisać wielu markom... Ja idąc do sklepu raczej nie sugeruję się napisem. Po prostu oglądam i oceniam jakość produktu.
Cześć,Podobne do niedawna stanowisko miało wiele czołowych firm wędkarskich i nie tylko. Niestety do niedawna gdyż przy znacznym obniżeniu kosztów produkcji w Chinach obniżyła się też jakość i to znacznie, rzec by można namacalnie. Dlatego czołowe firmy przeniosły z powrotem produkcję do Europy bądź Japonii. I tak np. Shimano produkuje od zeszłego roku wszystkie modele kołowrotków od STRADIC wzwyż w Japonii a w dół Malezja. Zapewne coś w tym jest bo nie widziałem nigdy np Stella czy BasiaQD z Malezji czy też Chin. I tak jak napisałem w poście powyżej nie zamienię nigdy moich angielskich patyków czy japońskich młynków na super Jaxony czy takie tam...;)Pzdr. Maras
Ja też bym nie zamienił Bugatti na Opla, gdybym je miał.
Może ważne jest nie tylko miejsce wykonania ale również to, na jaki rynek jest sprzęt przeznaczony. Zwróć uwagę, że na japoński rynek (uchodzący za wyjątkowo wymagający) te produkuje się w Malezji. Można taki kołowrotek sprowadzić i też swoje kosztuje nawet pomijając wysyłkę.
Gdyby produkowano tylko wysokiej jakości sprzęt w Japonii,to z przyczyn ekonomicznych nie był bym wędkarzem.Jeden nad wodę jedzie tojotą z wędkami shimano wysokiej klasy,a ja fiatem cc z kijami jaxona,ten drugi może złowi więcej ryb,ale radości więcej niż ja napewno mieć nie będzie.A ogólnie myśle już nie długo ruszymy nad wodę i skończymy ten jałowy temat.Połamania jaxonów kongerów czy co tam macie.
ja tylko niesmialo przypomne ze Jaxon to polska firma zreszta Konger tez, sprzet produkuja w polsce lub sprowadzaja z chin i tylko naklejaja naklejki z wlasnym logo.
Piłeś coś bo bredzisz niesamowicie.
ja tylko niesmialo przypomne ze Jaxon to polska firma zreszta Konger tez, sprzet produkuja w polsce lub sprowadzaja z chin i tylko naklejaja naklejki z wlasnym logo.
ja powiem tyle mam trochę sprzętu od jaxona i nie narzekam ale woblery nie maja aż tak dobrej pracy ale to szczegół
witam Panowie:)
a jeśli chodzi o wędki dorszowe to jakie polecacie?
O każdy sprzęt trzeba dbać bo i kołwrotek za 500zł można szybciej zjechać niż np za 150zł. Mi produkty Jaxona sie spisują dobrze wędki i kołowrotki i mam dobrą opinię o tej firmnie tylko o sprzęt trzeba dbać, a nie jak nieraz będąc na rybach widze wędki sterczone na piachu lub gruntówki wysmarowane zanętą .