Po co się wypowiadać skoro się nie wie do czego coś służy.
Klips służy do
1. Zaczepiania żyłki w transporcie
2 Jak ktoś jest imbecyl......i klipsuje żyłkę mierząc odległość I NIE PRZEKRĘCI NP 5 RAZY KORBĄ ŻEBY TROCHĘ ŻYŁKI NAWINĄĆ TO WTEDY SOBIE SPRZĘT POPSUJE po kilku mocnych braniach (chodzi tu o popsucie żyłki niz bardziej kołowrotka) , a jeśli jest taki genialny i klipsuje sobie i potem przekręci to nic sie nie dzieje ze sprzętem. Łowiłęm na 50 różnych kołowrotków nawet za 1500zł więc proszę sie nie wypowiadać jeśli nie potraficie łowić. Zarzut w to samo miejsce jest łatwiejszy i to nie tak że rzucisz i ci wyrwie kołowrotek bo nigdy w zyciu ci nie wyrwie chyba ze klips zaznaczasz na 5 metrach a zamachniesz się jak na 500 metrów byś chciał rzucić no to kilka razy taki rzut i wtedy może coś się stać.
Jak ktoś nie chce go używać w innym celu niż tylko do zabezpieczania żyłki to nie musi :)
Jeśli ktoś uważa że klips służy tylko do sklipowania żyłki podczas transportu to jest w błędzie i to dużym. Klips bardzo dobrze zdaje się podczas zaznaczania odległości łowienia. Tylko trzeba umieć zarzucać takim zestawem z wyhamowaniem lotu :)
ja pierdu !!!!
dziewięc stron na temat tak wyjatkowo skomplikowanego elementu jak klips w kolowrotku, ktorego uzycie wymaga co najmniej doktoratu z mechaniki oraz tytułu wedkarza roku !
Klips przydaje się bardzo zwłaszcza podcas łowienia kapri z rzutu, ponieważ wtedy jak wykonasz rzut to klipsujesz sobie żyłkę w kklipsie i dzięki temu za każdym razem rzucamy w to samo miejsce podając zanętę bardzo preceyzyjnie wraz z przynęta.
Pozdrawiam !
Panowie a co jak jesteście na zawodach rzutowych, łowicie powiedzmy 80m od brzegu. Co zrobicie żeby w nocy wyrzucić precyzyjnie zestaw na taką odległość w nęcone miejsce ? raz poleci w prawo, raz w lewo, raz za blisko :P
Czytając te bzdury co piszą "wędkarze", którzy się zatrzymali w epoce PRL to aż śmiać się chce. Panowie klips w porządnym kołowrotku nie skaleczy żyłki i nie wypadnie. Jak się łowi powiedzmy na 100 - 150 m od brzegu, a jest zakaz wywózki to inaczej nie umieścimy precyzyjnie zestawu w nęconym miejscu. Przykład: Sondujemy dno markerem znaleźliśmy interesującą nas miejscówkę jakieś 120 metrów od brzegu. wiążemy gumkę na plecionce przy kołowrotku, zwijamy markera i mamy odległość na markerze. Następnie wbijamy dwie podpórki jakieś pięć metrów od siebie. Markera zaczepiamy o jedną z nich, rozwijamy plecionkę dookoła podpórek i liczymy ile mamy obrotów między podpórkami. Wychodzi nam powiedzmy 24 i pół odległości między podpórkami. Zrywamy gumkę z plecionki i zwijamy plecionkę z markerem. Następnie zaczepiamy rakietę zanętową o podpórkę i nawijamy miedzy podpórkami ale już nie 24,5 odległości tylko dodajemy jakieś 7-10 metrów (1,5 - 2 odległości między podpórkami) z tego względu, że jak sondujemy to plecionka jest napięta i odległość do markera jest w linii prostej. Natomiast rzucając rakietą albo zestaw będzie leciał parabolą dlatego te 1,5 - 2 odległości jest potrzebne. Po nęceniu to samo robimy z zestawem i rzucamy w wybranym kierunku na już określoną odległość. W ten sposób mamy porządnie zanęcone w naszej wcześniej wysondowanej miejscówce 120 m od brzegu i mamy tam położony zestaw (oczywiście wszystko w granicach błędu jakiś 2-3 metrów). Po rzucie klips odczepiamy w razie agresywnego brania. Chyba, że sytuacja wymaga łowienia na sztywno ale to już inny temat.
Drugą rzeczą do której służy klips też jest zaczepienie linki głównej gdy zmieniamy szpulę.
Niektóre kobiety używają klipsy do ozdoby uszu,choc już ta moda zamiera,a szkoda. ;-)
Wcale bym się nie zdziwił gdyby założyciel wątku wsadził "skórę";) pod klips i zakręcił kilka razy korbką... ajjj...;(
Może wtedy by się przekonał, że klips nie do wszystkiego się nadaje.
aż sie boję pomyslec do czego służy zaczep w spinningu.........
Podobno do zaczepienia przynęty,ja zaczepiam o przelotkę.
Po co się wypowiadać skoro się nie wie do czego coś służy.
Klips służy do
1. Zaczepiania żyłki w transporcie
2 Jak ktoś jest imbecyl......i klipsuje żyłkę mierząc odległość I NIE PRZEKRĘCI NP 5 RAZY KORBĄ ŻEBY TROCHĘ ŻYŁKI NAWINĄĆ TO WTEDY SOBIE SPRZĘT POPSUJE po kilku mocnych braniach (chodzi tu o popsucie żyłki niz bardziej kołowrotka) , a jeśli jest taki genialny i klipsuje sobie i potem przekręci to nic sie nie dzieje ze sprzętem. Łowiłęm na 50 różnych kołowrotków nawet za 1500zł więc proszę sie nie wypowiadać jeśli nie potraficie łowić. Zarzut w to samo miejsce jest łatwiejszy i to nie tak że rzucisz i ci wyrwie kołowrotek bo nigdy w zyciu ci nie wyrwie chyba ze klips zaznaczasz na 5 metrach a zamachniesz się jak na 500 metrów byś chciał rzucić no to kilka razy taki rzut i wtedy może coś się stać.
Jak ktoś nie chce go używać w innym celu niż tylko do zabezpieczania żyłki to nie musi :)
Dłogo przygotowywaleś tą ciętą ripostę.
Jeszce chwila i minie czery lata.
Pewnie dlatego taka precyzyjna i dosadna.
Kołowrotek Wychwood solace posiada klips z podwujną szczelinką do zaczepiania żyłki podczas transportu i pozarzuceniu.To ma byc nowość.
Jeśli ktoś uważa że klips służy tylko do sklipowania żyłki podczas transportu to jest w błędzie i to dużym. Klips bardzo dobrze zdaje się podczas zaznaczania odległości łowienia. Tylko trzeba umieć zarzucać takim zestawem z wyhamowaniem lotu :)
Do tej poruy używałem klipsa tylko w tym drugim celu. No i obawiam się uszkodzenia sprzętu przy zastowowaniu metody z odmierzaniem odległości.
ja pierdu !!!!
dziewięc stron na temat tak wyjatkowo skomplikowanego elementu jak klips w kolowrotku, ktorego uzycie wymaga co najmniej doktoratu z mechaniki oraz tytułu wedkarza roku !
LOL
ROTFL
Klips przydaje się bardzo zwłaszcza podcas łowienia kapri z rzutu, ponieważ wtedy jak wykonasz rzut to klipsujesz sobie żyłkę w kklipsie i dzięki temu za każdym razem rzucamy w to samo miejsce podając zanętę bardzo preceyzyjnie wraz z przynęta.
Pozdrawiam !
Panowie a co jak jesteście na zawodach rzutowych, łowicie powiedzmy 80m od brzegu. Co zrobicie żeby w nocy wyrzucić precyzyjnie zestaw na taką odległość w nęcone miejsce ? raz poleci w prawo, raz w lewo, raz za blisko :P
Ooo... sorki nie widziałem tegorocznych odpowiedzi :D
Dzien dobry,
jest tam jakys pozdraw wedkarsky v Panstwu prawidlowy?
V Čechach mame pozdraw prawidlowy "PETRŮV ZDAR" (dla tego ze sv. Peter byŁ wedkar).
dziekuje bardzo Petr
Czytając te bzdury co piszą "wędkarze", którzy się zatrzymali w epoce PRL to aż śmiać się chce. Panowie klips w porządnym kołowrotku nie skaleczy żyłki i nie wypadnie. Jak się łowi powiedzmy na 100 - 150 m od brzegu, a jest zakaz wywózki to inaczej nie umieścimy precyzyjnie zestawu w nęconym miejscu. Przykład: Sondujemy dno markerem znaleźliśmy interesującą nas miejscówkę jakieś 120 metrów od brzegu. wiążemy gumkę na plecionce przy kołowrotku, zwijamy markera i mamy odległość na markerze. Następnie wbijamy dwie podpórki jakieś pięć metrów od siebie. Markera zaczepiamy o jedną z nich, rozwijamy plecionkę dookoła podpórek i liczymy ile mamy obrotów między podpórkami. Wychodzi nam powiedzmy 24 i pół odległości między podpórkami. Zrywamy gumkę z plecionki i zwijamy plecionkę z markerem. Następnie zaczepiamy rakietę zanętową o podpórkę i nawijamy miedzy podpórkami ale już nie 24,5 odległości tylko dodajemy jakieś 7-10 metrów (1,5 - 2 odległości między podpórkami) z tego względu, że jak sondujemy to plecionka jest napięta i odległość do markera jest w linii prostej. Natomiast rzucając rakietą albo zestaw będzie leciał parabolą dlatego te 1,5 - 2 odległości jest potrzebne. Po nęceniu to samo robimy z zestawem i rzucamy w wybranym kierunku na już określoną odległość. W ten sposób mamy porządnie zanęcone w naszej wcześniej wysondowanej miejscówce 120 m od brzegu i mamy tam położony zestaw (oczywiście wszystko w granicach błędu jakiś 2-3 metrów). Po rzucie klips odczepiamy w razie agresywnego brania. Chyba, że sytuacja wymaga łowienia na sztywno ale to już inny temat. Drugą rzeczą do której służy klips też jest zaczepienie linki głównej gdy zmieniamy szpulę.
I jeszce do pstrykania słuzy...
Jak się komus nudzi..........