Kto mi podpowie o swoich doświadczeniach w łowieniu dorszy na prznęty miękkie.Myslę o lowieniu bez pilkerów?
łapalem na takie przynnety dorsz bierze ale raz bo od razu ogonka brak.6.04 byłem dorszach kumpel na przewieszce miał świecące male gumki rewelacyjnie sie sprawdzily i tylko jedna stracil.
OK.Na przywieszki często bierze lepiej niż na pilkera.Wtedy stosuję dwie przywieszki a obciążenie to ciężarek 150-180g z uszkiem!Ja chcę spróbować metodą z opadu tzn.główka jigowa 100 lub więcej gram z twisterem lub kopytem.Na przyponie 1 przywieszka z małum twisterem lub muszką.
OK.Na przywieszki często bierze lepiej niż na pilkera.Wtedy stosuję dwie przywieszki a obciążenie to ciężarek 150-180g z uszkiem!Ja chcę spróbować metodą z opadu tzn.główka jigowa 100 lub więcej gram z twisterem lub kopytem.Na przyponie 1 przywieszka z małum twisterem lub muszką.
z miekkimi gumami nie polecam bardzo duzo ich stracisz. tez ekserymentujemy z kumplami i tak na prawde najlepsze efekty sa na parasolce.
Preferuję miękkie przynęty na główce jigowej 40-200g w zależności od głębokości, uciągu wody (dryfu) Gumki wielkości 3-4" . Główki wylewam sam, używam haków 6-8/0
Uważam to za zdecydowanie bardziej sportowe wędkowanie a wcale nie gardzę rybim mięsem.
Ubiegłoroczny sezon zaliczam do bardzo udanych. Wielokrotnie biłem swoje wcześniejsze wyniki kiedy to używałem ciężkich pilków, mocnych kręciołów i pilkerów.
Wędkuję z własnej łodzi, na Zatoce Gdańskiej. Staję na kotwicy i wystarcza mi 15m głębokości do spinowania.
To mi się podoba!Kozak Jesteś!Tak trzymać!W maju dwa razy jadę na Łebę i wymyśliłem dorszowego Drop Shota.Jak przetestuję to dam znać.Połamania wędki(na rybach)
Witam wszystkich, jestem tu nowym i mam pytanie gdzie moge sie wodowac pontonem na połow dorsza w okolicach Helu i może znacie lepsze miejscówki.Z góry dzieki za odp.
Polecam artykuł anglojęzyczny http://www.whitbyseaanglers.co.uk/fishing-with-shads Łowię tam, w Whitby, kilka razy do roku, jak pogoda pozwala. Tu pilkery to historia. Tylko gumy lub przynęty naturalne. Gumy 3-4 cale. Nasz banjo sprawdzały mi się rewelacyjnie. Ja łowię na gumę na łysym haku, tj. bez dociążenia. Miejscowe przynęty mają wstępne dociążenie - 10-28g. Kolory u nas najlepsze to pomarańcz - budyń, taki rabarbarowy. Głębokość - 50-70m, łowimy na wrakach głównie, choći w kamieniach rónież. Na wrakach się rwie tak czy siak.. nie ma siły. Natomiast pilkery rwałęm dużo szybciej. Ostatnio urwałem tylko 5-6 gum.. koszt - pomyślcie sami. Ciężarki sam odlewam w kawałku rurki. Panuje opinia, że 3-4"" guma to optimum. Czasem łowi się też na przywieszki, ale bez pilkera, po prostu ołów na dole. Nie stosuję więcej jak 3 przywieszek na raz, więcej się to plącze i ciężko zmieścić - kij 2.40 Podczepiane ryby - raz mi się zdażyło - na haku miałem zaciętego witlinka, ok. 30cm, a tym samych hakiem - 5/0 z gumą - za kark zacięta ok. 3-4 kg molwa..2 ryby na jednym haku, :-)
Na takie guumy łowi się rybki w każdym rozmiarze, ostatnio nawet padł gdzieś tu halibut , jeśli się nie mylę, to ponad 60lb..
Szykuję urlop w Polsce , chcę wyskoczyć z Kołobrzegu, może na 2 dni, to bym sprawdził skuteczność tej metody na bałtyckich dorszach.
Ja lowie na gumy Dragon Lunatic 10 cm,najlepsze kolory to zloty,zielony,niebieskie i brazowe u mnie sie sprawdzaja w 100 %,i jeszcze nie zdarzylo mi sie zeby odgryzl mi ogon,zdarzalo sie to w przypadku gum Relaxa bo sa one miekkie,na jedna gume potrafie zlowic 20 dorszy w ciagu 2 godzin a guma cala :)pozdrawiam
Kto mi podpowie o swoich doświadczeniach w łowieniu dorszy na prznęty miękkie.Myslę o lowieniu bez pilkerów?
Kto mi podpowie o swoich doświadczeniach w łowieniu dorszy na prznęty miękkie.Myslę o lowieniu bez pilkerów?
łapalem na takie przynnety dorsz bierze ale raz bo od razu ogonka brak.6.04 byłem dorszach kumpel na przewieszce miał świecące male gumki rewelacyjnie sie sprawdzily i tylko jedna stracil.
OK.Na przywieszki często bierze lepiej niż na pilkera.Wtedy stosuję dwie przywieszki a obciążenie to ciężarek 150-180g z uszkiem!Ja chcę spróbować metodą z opadu tzn.główka jigowa 100 lub więcej gram z twisterem lub kopytem.Na przyponie 1 przywieszka z małum twisterem lub muszką.
OK.Na przywieszki często bierze lepiej niż na pilkera.Wtedy stosuję dwie przywieszki a obciążenie to ciężarek 150-180g z uszkiem!Ja chcę spróbować metodą z opadu tzn.główka jigowa 100 lub więcej gram z twisterem lub kopytem.Na przyponie 1 przywieszka z małum twisterem lub muszką.
z miekkimi gumami nie polecam bardzo duzo ich stracisz. tez ekserymentujemy z kumplami i tak na prawde najlepsze efekty sa na parasolce.
Co masz na myśli że,,itak najlepsze efekty są na parasolce".Czyżby najlepszy pilk to właśnie parasol?
Co masz na myśli że,,itak najlepsze efekty są na parasolce".Czyżby najlepszy pilk to właśnie parasol?
napisałem Ci prywatna wiadomość aby nie zasmiecać forum. pozdrawiam
Ja już nie łapię dorsza na żelastwo.
Preferuję miękkie przynęty na główce jigowej 40-200g w zależności od głębokości, uciągu wody (dryfu)
Gumki wielkości 3-4" .
Główki wylewam sam, używam haków 6-8/0
Uważam to za zdecydowanie bardziej sportowe wędkowanie a wcale nie gardzę rybim mięsem.
Ubiegłoroczny sezon zaliczam do bardzo udanych.
Wielokrotnie biłem swoje wcześniejsze wyniki kiedy to używałem ciężkich pilków, mocnych kręciołów i pilkerów.
Wędkuję z własnej łodzi, na Zatoce Gdańskiej.
Staję na kotwicy i wystarcza mi 15m głębokości do spinowania.
Czy masz doświadczenia w łowieniu gumami na głebokościach 30-50m?Chodzi mi o łowiska w Łebie.
Łapałem na głębokościach max 35m.
Kiedy kuter/łódź jest w sporym dryfie, bez kotwicy to musiałem sięgać do 150-200g jigów.
To zupełnie inne wędkowanie niż pilkami.
Podhaczenia są wyjątkiem a przy gumie 4" raczej maluchy nie biorą.
Zdecydowanie polecam tą metodę ale na kotwicy.
Podobnie łapię jak sandacze, muszę czuć dno.
To mi się podoba!Kozak Jesteś!Tak trzymać!W maju dwa razy jadę na Łebę i wymyśliłem dorszowego Drop Shota.Jak przetestuję to dam znać.Połamania wędki(na rybach)
ja nie łapałem nigdy dorszy ale słyszałem że dobrze sprawdzają się fioletowe gumy i niebieskie pilkery
Witam wszystkich, jestem tu nowym i mam pytanie gdzie moge sie wodowac pontonem na połow dorsza w okolicach Helu i może znacie lepsze miejscówki.Z góry dzieki za odp.
Polecam artykuł anglojęzyczny
http://www.whitbyseaanglers.co.uk/fishing-with-shads
Łowię tam, w Whitby, kilka razy do roku, jak pogoda pozwala. Tu pilkery to historia. Tylko gumy lub przynęty naturalne. Gumy 3-4 cale. Nasz banjo sprawdzały mi się rewelacyjnie. Ja łowię na gumę na łysym haku, tj. bez dociążenia. Miejscowe przynęty mają wstępne dociążenie - 10-28g. Kolory u nas najlepsze to pomarańcz - budyń, taki rabarbarowy. Głębokość - 50-70m, łowimy na wrakach głównie, choći w kamieniach rónież. Na wrakach się rwie tak czy siak.. nie ma siły. Natomiast pilkery rwałęm dużo szybciej. Ostatnio urwałem tylko 5-6 gum.. koszt - pomyślcie sami. Ciężarki sam odlewam w kawałku rurki. Panuje opinia, że 3-4"" guma to optimum. Czasem łowi się też na przywieszki, ale bez pilkera, po prostu ołów na dole. Nie stosuję więcej jak 3 przywieszek na raz, więcej się to plącze i ciężko zmieścić - kij 2.40
Podczepiane ryby - raz mi się zdażyło - na haku miałem zaciętego witlinka, ok. 30cm, a tym samych hakiem - 5/0 z gumą - za kark zacięta ok. 3-4 kg molwa..2 ryby na jednym haku, :-)
Na takie guumy łowi się rybki w każdym rozmiarze, ostatnio nawet padł gdzieś tu halibut , jeśli się nie mylę, to ponad 60lb..
Szykuję urlop w Polsce , chcę wyskoczyć z Kołobrzegu, może na 2 dni, to bym sprawdził skuteczność tej metody na bałtyckich dorszach.
Ja lowie na gumy Dragon Lunatic 10 cm,najlepsze kolory to zloty,zielony,niebieskie i brazowe u mnie sie sprawdzaja w 100 %,i jeszcze nie zdarzylo mi sie zeby odgryzl mi ogon,zdarzalo sie to w przypadku gum Relaxa bo sa one miekkie,na jedna gume potrafie zlowic 20 dorszy w ciagu 2 godzin a guma cala :)pozdrawiam
Łapałem na głębokościach max 35m.
Kiedy kuter/łódź jest w sporym dryfie, bez kotwicy to musiałem sięgać do 150-200g jigów.
To zupełnie inne wędkowanie niż pilkami.
Podhaczenia są wyjątkiem a przy gumie 4" raczej maluchy nie biorą.
Zdecydowanie polecam tą metodę ale na kotwicy.
Podobnie łapię jak sandacze, muszę czuć dno.
Kol. borovik szl możesz wstawić nam więcej zdjęć z tymi dorszami;)? Fajne są.