Reklama
  • linek692010-04-03 00:33:09

    Jestem zniesmaczony tym co się dzieje na naszym morzu pod tak zwanym wędkowaniem kryje się prawdziwe mięsiarstwo .Jak słyszę że łowi się czasem po 60 czy więcej sztuk to ciarki przechodzą .Rybakom zakazano odłowów to wędkarze wytłuką tego dorsza do cna.To jest już prawie przemysł a nie wędkowanie .Czekam na opinie w tej sprawie.

  • szaramysz 2010-04-03 12:36:44

    Tylko czemu te limity dotyczą tylko polskich rybaków?;-)

  • marcinCracow 2010-04-03 15:53:04

    Moim skromnym zdaniem 60 sztuk dorsza to niewiele, a dlatego iż rybacy odławiają po kilkanaście ton dziennie, dodaj to tego ilość kutrów i masz roczny limit wykorzystany w kilka dni.
    Łatwo jest wytępić dorsza w takich ilościach aby została tylko niewielka ilość tych ryb !!!!!
    Rybacy nie myślą o takich sprawach jak przyszłość np, za 15 lat nie zjemy już Bałtyckiego dorsza bo jakieś kretyn odławiał ile chciał i sprzedawał na mączkę rybna bo nikt tego nie kontroluje !!!!

    Szaramysz zazdroszczę ci niewiedzy, a poza tym polskich rybaków nie obchodzą limity dla nich to coś nieistotnego !:(

  • Bill 2010-04-03 18:12:16

    Kolego  linek69 zgadzam się z Tobą w 100%. W swoim życiu wędkowałem z kutra 4 razy. Nikt tam nie przestrzega jakichkolwiek przepisów dotyczących tego jak ma wyglądać zestaw końcowy, jaki jest wymiar dorsza oraz jakie są limity dobowych odłowów.
    Ale dlaczego tak jest? - bardzo proste pytanie, a odpowiedź jeszcze prostsza. Rejs kosztuje min. 100zł za 8h, ale najczęściej są rejsy po 120zł za 8h. Im dłuższy rejs tym stosunkowo drożej.
    Na pierwsze łowisko płynie się zazwyczaj do 1h. I już na pierwszym napływie  zdarzają się przekroczone limity. I powiedzmy, że po 3 miejscówce mam już złowiony dobowy limit. To co mam robić przez kolejne 5h rejsu?
    Więcej wielu wędkarzy wychodzi z założenia, że jak płacą ponad 100zł  za łowienie to do domu chcą przywieść jak najwięcej.
    Ale załogi, ci to już w d. mają to co dzieje się na morzu. Pozwalają łowić i zabierać niewymiarowe dorszyki, sami łowią na potęgę aby sprzedać to co złowią niedzielnemu wędkarzowi, który jest uczestnikiem rejsu i  na morzu nie jest zbyt skuteczny, a w portfelu ma jeszcze troszkę ciepłej gotówki, w sam raz na kilka, kilkanaście  browarów dla załogi, która często jest na wspomaganiu.

  • Reklama
  • Nuterr 2010-04-03 18:47:14

    A jak dla mnie lekko przesadzacie. MarcinCracow masz rację - przez jeden dzień kuter rybacki wyłowi tyle dorszy co kilku świetnych dorszowców w całym sezonie. Nie jestem obeznany w przepisach dotyczących rybactwa ale najpewniej są jakieś konkretne limity połowowe, z tym że na 100% niewielu je przestrzega.
    Co do rejsów wędkarskich to na niektórych jednostkach jest to tragedia. Ja po tekście pewnego szypra "Słabo biorą - szarpcie mocniej bo trzeba podhaczać" właściwie straciłem przyjemność w takim łowieniu. Niestety dla wielu "wędkarzy" jest to jedyna metoda(podhaczanie). Jak dołożymy do tego na prawdę dużego pilkera z dwiema a najlepiej trzema kotwicami i "tuzin" przywieszek to już jest całkiem fajnie... Są oczywiście kutry, na których szyprowie na prawdę dbają o ryby(czyt. poniżej wymiaru do wody, żadnego szarpania "kolano-oko") i łowienie na nich to na prawdę wędkarstwo.
    Tak nawiązując do tematu od siebie polecam mniejszy kaliber czyli łowienie z małych łódek - frajda nieporównywalnie większa.

  • Forum wedkuje.pl 2010-04-04 09:19:16

    Ktoś się z Was Koledzy pomylił. I temat dla rybaków przemysłowych , wpisał na portalu dla wędkarzy. Proponuję nie czytanie tematu przez Laików wędkarstwa morskiego.Bo nabiorą przekonania że te głupoty przez kogoś wymyślone ,o masakrze dorszy przez wędkarzy to prawda.Fakt że limity dzienne są nie przestrzegane a wymiary ochronne olewane ,ale ilości wyjęte wędkami to pikuś w porównaniu z łowieniem sieciami.Bez urazy Pozdro.

  • szaramysz 2010-04-04 11:53:15

    Szaramysz zazdroszczę ci niewiedzy, a poza tym polskich rybaków nie obchodzą limity dla nich to coś nieistotnego !:(

    Niewiedzy mi zazdrościsz? Wow!;-) No to muszę poznać jeszcze więcej morskich rybaków i jeszcze więcej ludzi z MIRu niż znam;-)

  • linek69 2010-04-06 21:19:38

    No nieżle to tak jakby złowić na spining 30 szczupaków jednego dnia i tłumaczyć się że rybacy wyciągają więcej sieciami.Panowie mówcie co chcecie dla mnie 60 dorszy to kłusownictwo koniec i kropka.

  • Reklama
  • konrad_leo 2010-04-07 08:12:55

    60 dorszy? Po pierwsze to brania co 5 minut? Średnio mi się chce wierzyć. Po 2 czy ktoś z Was holował dorsza? to nie jak wyjęcie uklejki tylko wysiłek fizyczny trwający często dłużej niż powyższe 5 minut. Razy 60 szt. to jak dla mnie nawet Pudzian by wymiękł. Chyba że te 60 szt to na cały kuter przy liczbie 15 wędkarzy to już chyba nie taka kolosalna ilość w porównaniu do sieci.
    PDK

  • JOPEK1971 2010-04-07 09:20:36

    Niestety ale tak jest kolego, spora ilość wędkujących łowi na kilka przywieszek + pilker, na takie zestawy z jednego rzutu można wyjąć kilka sztuk, w większości są to małe dorsze często nie przekraczające wymiaru ochronnego, ja słyszałem o złowieniu przez jednego faceta 96 sztuk, łowiąc w głębokich łowiskach ryby po wyjęciu nie nadają się do wypuszczenia, proponuję wybrać się na jedną taką wyprawę to kolega zobaczy jak się poławia dorsza na wędkę, pozdrawiam.

  • Forum wedkuje.pl 2010-04-07 16:21:21

    Linek i Jopek, byliście kiedyś na dorszach ? Bo mi na laików wyglądacie i chyba dopiero co się wam one śniły .Ktoś wam naopowiadał bredni a Wy jak w modlitwę uwierzyliście? Nie macie pojęcia co to 60 dorszy z 90 metrów - to a wykonalne. Nie dajcie się w tram bam buko robić.Pozdr.

  • linek69 2010-04-07 21:05:44

    Drogi kolego znam przynajmniej 20 wedkarzy którzy jeżdżą na dorsze i daje Ci słowo 60 dorszy to pikuś bywało że przywozili 90 -widziałem smutny widok.A 90m.-no cóż często lowi się na 40-50 metrach i wyciągnąć 60 bolków to nie jest wielka sztuka.Nie oszukujmy się limity się olewa totalnie.Awystarczy policzyć w weekendy kilkadziesiąt kutrów na morzu po 15 -20 wędkarzy plus mniejsze motorówki to około średnio liczę 400 wędkarzy po powiedzmy 20 kg.dorszykato panowie 8ton tyle można złowić dziennie .No to jest rzeczywiście nic. a wedkuje się cały rok proponuje wziąć kalkulatorki i policzyć.Pozdrawiam.

  • Reklama
  • Bill 2010-04-07 22:19:09

    Tak jak pisałem wyżej, łowiłem 4 razy z kutra. Powiem Wam szanowni wędkarze, że stawaliśmy nawet na 18 metrach wody. Tam wyholowanie bolka to sekund kilka.  A gdy jeszcze kłusownikom siądą  3 bolki 2 na przywieszki i 1 na pilkera to hol trwa kilkadziesiąt sekund, a koleś ma już prawie 1/2 limitu dobowego.
    Zgadzam się z kolegą linek69. Nie wiem po co ludziom 90 bolków, na sprzedaż bo nie zjedzą tego nawet gdyby mrozili?

  • Forum wedkuje.pl 2010-04-08 20:03:43

    Następny znający się ze słyszenia. Lepiej poproście kumpli by wam prawdę powiedzieli. Naiwniacy .A chwalących się 100 dorszami też znam i oczy im wyszły z orbit gdy mi to na kutrze udowadniali . Cieńszych bajerantów nie spotkałem dawno . Dostawali w pysk jak małolaty. I Wam tacy bajer sprzedali jak małolatom.Pozdro.

  • mirek1450 2010-05-16 11:52:06

    A jak dla mnie lekko przesadzacie. MarcinCracow masz rację - przez jeden dzień kuter rybacki wyłowi tyle dorszy co kilku świetnych dorszowców w całym sezonie. Nie jestem obeznany w przepisach dotyczących rybactwa ale najpewniej są jakieś konkretne limity połowowe, z tym że na 100% niewielu je przestrzega.
    Co do rejsów wędkarskich to na niektórych jednostkach jest to tragedia. Ja po tekście pewnego szypra "Słabo biorą - szarpcie mocniej bo trzeba podhaczać" właściwie straciłem przyjemność w takim łowieniu. Niestety dla wielu "wędkarzy" jest to jedyna metoda(podhaczanie). Jak dołożymy do tego na prawdę dużego pilkera z dwiema a najlepiej trzema kotwicami i "tuzin" przywieszek to już jest całkiem fajnie... Są oczywiście kutry, na których szyprowie na prawdę dbają o ryby(czyt. poniżej wymiaru do wody, żadnego szarpania "kolano-oko") i łowienie na nich to na prawdę wędkarstwo.
    Tak nawiązując do tematu od siebie polecam mniejszy kaliber czyli łowienie z małych łódek - frajda nieporównywalnie większa.

    Rzeczywiście nie znacie się na przepisach rybackich.Połowy rybackie są teraz uregulowane,limity są spore(1/3 floty poławia dorsza,przez co ma pokażny limit a 2/3 floty dostaje rekompensaty i stoi w porcie)i nie ma potrzeby przeławiania.Po za tym na każdym wyładunku jest inspektor rybołówstwa,dodatkowo kontrole unijnych inspektorów.Co się tyczy wędkarzy morskich(podkreślam morskich)jest tak jak założyciel tematu pisze.Flota wędkarska niedługo przerośnie flotę rybacka,w samym Kołobrzegu jest około 30 jednostek i powstaja następne,znam szyprów z jednostek wędkarskich i wiem że to wędkarstwo z etyka wędkarska nie ma nic wspólnego(oczywiście nie mówię o wszyskich wędkarzach,bo bym skrzywdził etycznych wędkarzy których na pewno jest sporo).Ale problem na pewno jest poważny.PZDR.



Reklama
Reklama