Reklama
  • Forum wedkuje.pl2016-01-25 18:39:40

    jesli mogl by mi ktos wytlumaczyc o co tu chodzi.zakaz wywozenia zanet i przynet na zbiorniku ;ostrowy" srodkami plywajacymi a takze lodkami zanetowymi,ale wedkowac z lodki mozna

  • TheBill 2016-01-25 18:55:24

    Wędkować można a nęcić nie. Co tu jest niejasne?

  • Forum wedkuje.pl 2016-01-25 19:11:31

    Jezeli w zarzadzie jest wiecej amatorow spinningu niz lowienia z gruntu ( karpiarzy ) , to uchwalaja taki przepis - spinning ze srodka plywajacego jest dopuszczony .

  • JKarp 2016-01-25 20:27:05

    Wędkować można a nęcić nie. Co tu jest niejasne?


    Nie wolno wywozić - o nęceniu słowa nie ma, że nie wolno.

    " jesli mogl by mi ktos wytlumaczyc o co tu chodzi.zakaz wywozenia zanet i przynet na zbiorniku ;ostrowy" srodkami plywajacymi a takze lodkami zanetowymi,ale wedkowac z lodki mozna "Poproś kogoś kto nie należy do PZW o wywózkę zestawu i zanęty - wody są ogólno dostępne i nikt nikomu nie zabroni dokarmiać ryb ;-)A poważnie - jest to żenujące. Nigdy nie zrozumiem takich zakazów. JK

  • Reklama
  • TheBill 2016-01-25 20:43:19

    Wędkować można a nęcić nie. Co tu jest niejasne?


    Nie wolno wywozić - o nęceniu słowa nie ma, że nie wolno.

    Samo słowo "wywozić" to sugeruje. Wywiezienie oznacza że zanęta czy przynęta nie zostanie z powrotem przywieziona a więc zostawiona w wodzie. Gdyby było inaczej byłby zakaz wożenia a nie wywożenia

  • Forum wedkuje.pl 2016-01-25 20:45:14

    No tak jest i w Okręgu Piotrkowskim. Ktoś powyżej już to napisał. Chodzi o to, że wywożąc zestaw robimy to bardzo daleko a co za tym idzie spinningiści wielokrotnie ściągają zestawy i dochodzi do wojen słownych.
    Tak jak napisał Janek - żenada.
    Co ma zrobić mój kolega łowca ogromnych sumów na Zalewie Sulejowskim na żywca. A żywcem jest leszcz czy karp taki ze 2 kg. Wędką nie wyrzuci, więc wywozi i płaci mandaty.
    Porażka jak nic.

  • luzy 2016-01-25 20:45:55

    Proste jak 2+2. Na niektórych zbiornikach tam gdzie wolno wędkować z środków pływających często jest zakaz wywózki . Dla tego że wywiezione daleko zestawy np(600metrów) uniemożliwiają połów ze środków pływających. Nie da się łowić z łódki jeśli w okolicy środka niewielkiego zbiornika jest pełno markerów.

  • TheBill 2016-01-25 20:52:12

    No tak jest i w Okręgu Piotrkowskim. Ktoś powyżej już to napisał. Chodzi o to, że wywożąc zestaw robimy to bardzo daleko a co za tym idzie spinningiści wielokrotnie ściągają zestawy i dochodzi do wojen słownych.
    Tak jak napisał Janek - żenada.
    Co ma zrobić mój kolega łowca ogromnych sumów na Zalewie Sulejowskim na żywca. A żywcem jest leszcz czy karp taki ze 2 kg. Wędką nie wyrzuci, więc wywozi i płaci mandaty.
    Porażka jak nic.

    Przecież może łowić z łódki. Tacy karpiarze czy sumiarze przegradzaja zbiorniki wzdłuż i w szerz a ty człowieku nie masz gdzie kija zamoczyć bo wszystko okablowane. Bardzo dobry przepis.

  • Reklama
  • Romuald55 2016-01-25 20:53:54

    Praktycznie łódką zanętową nie wywozi się dalej niż na 200 m.Na taką odległość można rzucić z brzegu.Dlaczego nie wolno? Na zasadzie "pies ogrodnika".Ja nie mam łódki zanętowej to inni też nie będą używać.Mowa o członkach zarządu okręgu.
    I niech ktoś mnie przekona,że nie mam racji!

  • JKarp 2016-01-25 21:01:16

    Jest zakaz wywózki zanęt a nie nęcenia i to są dwie oddzielne sprawy.
    600 m wywózka - a weź Ty się zastanów co Ty piszesz ?
    Zgadzam się, że wywózki na małych zbiornikach to kiepski pomysł ale też nawet jak rzucę 100 m to i tak jakiś mistrzu na łódce konieczne chce zobaczyć co też taki spławik robi w tym miejscu ( marker ). A nawet jak miałem zestaw może z 50 m od brzegu jakiś nawiedzony i tak chciał łowić z łódki tam gdzie marker. Więc na łódkach też nie brakuje " mądrych inaczej ".
    Zbiornik ten jak wyczytałem ma 40 ha - naprawdę jest to kawał wody. I aż wierzyć się nie chce, że jest ten zakaz. No ale cóż - zazdrość frustratów plus zazdrość o złowione ryby robi swoje.
    JK

  • JKarp 2016-01-25 21:02:15

    Praktycznie łódką zanętową nie wywozi się dalej niż na 200 m.Na taką odległość można rzucić z brzegu.Dlaczego nie wolno? Na zasadzie "pies ogrodnika".Ja nie mam łódki zanętowej to inni też nie będą używać.Mowa o członkach zarządu okręgu.
    I niech ktoś mnie przekona,że nie mam racji!




    ***** :-)
    JK

  • TheBill 2016-01-25 23:19:17

    Praktycznie łódką zanętową nie wywozi się dalej niż na 200 m.Na taką odległość można rzucić z brzegu.Dlaczego nie wolno? Na zasadzie "pies ogrodnika".Ja nie mam łódki zanętowej to inni też nie będą używać.Mowa o członkach zarządu okręgu.
    I niech ktoś mnie przekona,że nie mam racji!


    skoro można rzucić na 200m to po co wywozić? Sam sobie zaprzeczasz. Członków Zarządu Okręgu znieważasz a sam w zarządzie koła siedzisz?

  • Reklama
  • Romuald55 2016-01-26 00:07:29

    Naoglądałeś się ,tak zresztą jak i inni,filmów o karpiarzach kręconych na typowych łowiskach karpiowych i nie wiesz gdzie i jak łowi się karpie na innych wodach.Na wodach mojego koła z tego co wiem oprócz mnie łódkę zanętową ma jeszcze jeden kolega.Być może nie wiem o innych.Raz wieczorem zademonstrowałem kilku kolegom.Nikt inny nie widział gdyż łowię karpie w miejscach nie uczęszczanych przez praktycznie nikogo.Jestem przekonany,że co najmniej 500 kolegów wędkarzy z mojego koła nigdy nie widziało na wodzie łódki zanętowej i mimo to każdy jest znawcą.
    To że jestem w zarządzie koła nie znaczy,że nie mam prawa mieć swojego zdania.
    Dodam jeszcze,że łódki zanętowe służą do wywozu zestawów sumowych i to blisko brzegu.

  • JKarp 2016-01-26 08:34:52

    skoro można rzucić na 200m to po co wywozić? Sam sobie zaprzeczasz. 
    Bo rzucić i trafić nawet na 100 m jest naprawdę sztuką. Łódką się wywozi idealnie. Czasem nawet na 50 m wywożę bo mam tak postawiony marker, że np z jego prawej strony jest jakiś zaczep.
    JK

  • GBH 2016-01-26 09:13:23

    ...............................Zbiornik ten jak wyczytałem ma 40 ha - naprawdę jest to kawał wody. I aż wierzyć się nie chce, że jest ten zakaz. No ale cóż - zazdrość frustratów plus zazdrość o złowione ryby robi swoje.
    JK.................

    40 ha to kawał wody???? :-)
    Łowiłem na większych zbiornikach, gdzie na ich przewężeniach wywiezione przez wędkarzy naprzeciwległych brzegach zestawy "mijały się" ..... Pływać było trudno bo wiąchy leciały, a o spinningowaniu zapomnij....
    Dobrze wiesz, że zestawy nie są wywożone na 50 m a raczej na 300 i nie mówię tu tylko o karpiarzach ale i trupkarzach. Tym samym czterech takich wędkarzy zajmuje naprawę duży fragment łowiska "blokując" innych, zwłaszcza przy 40 hektarowych kałużach.

  • Haryyy5 2016-01-26 09:55:24

    Samo założenie przepisu jest może dobre bo co niektórzy naprawdę przesadzają i wywożą tak że równie dobrze mogliby rozłożyć się na przeciwległym brzegu i tam sobie na spławik łowić. Lepszy moim zdaniem byłby zapis np. o zakazie umieszczania zestawów np. dalej niż 100m od stanowiska. A czy ktoś na 99m zarzuci, czy wywiezie, czy dociągnie dronem to już jego sprawa. 

    Osobną sprawą jest tak jak wspominacie zazdrość i zawiść osób, które takie zapisy wprowadzają. W moim okręgu jest nieduży zbiornik ok 13ha, na którym jest zakaz używania środków pływających, zakaz wywożenia zestawów łódkami zanętowymi, zakaz zarzucania dalej niż za połowę zbiornika i co najciekawsze - zakaz używania markerów. O ile dobrze pamiętam były jeszcze jakieś bezsensowne zapiski geniuszy z ichniejszego koła. no i co ? ktoś to wyjaśni ? Zwłaszcza ten zapis o zakazie stosowania markerów ? Chyba będzie ciężko. Zakaz używania środków pływających, zarzucania dalej niż za połowę rozumiem, ale reszta to już tylko przykład jakiejś dziwnej złośliwości/zazdrości. 

  • JKarp 2016-01-26 10:19:28

    ...............................Zbiornik ten jak wyczytałem ma 40 ha - naprawdę jest to kawał wody. I aż wierzyć się nie chce, że jest ten zakaz. No ale cóż - zazdrość frustratów plus zazdrość o złowione ryby robi swoje.
    JK.................

    40 ha to kawał wody???? :-)
    Łowiłem na większych zbiornikach, gdzie na ich przewężeniach wywiezione przez wędkarzy naprzeciwległych brzegach zestawy "mijały się" ..... Pływać było trudno bo wiąchy leciały, a o spinningowaniu zapomnij....
    Dobrze wiesz, że zestawy nie są wywożone na 50 m a raczej na 300 i nie mówię tu tylko o karpiarzach ale i trupkarzach. Tym samym czterech takich wędkarzy zajmuje naprawę duży fragment łowiska "blokując" innych, zwłaszcza przy 40 hektarowych kałużach.

    300 m ? Ciekawe jak patrzeć na łódkę z tej odległości? Teoretycy modeli sterowanych ....
    Już "oduczyłem" pisania, że karpiarz ma 100 kilo kulek na zasiadce ale jak widzę jeszcze jedna kwestia została :-))))))



    Tak 40 ha to jest kawał wody. Jeśli wziąć pod uwagę zapis RAPR że kto pierwszy ten lepszy to gdzie ja zarzucę, zanęcę i będę łowił to moja sprawa a nie kogoś kto wpływa na wodę o 06:00 sądząc, że wszystko wolno bo ma łódkę. Nieraz łowiłem z drugiej strony gdzie zawsze, żeby uniknąć spotkania z wędkarzami na łódkach. Gdzie tam - i tak byli tam gdzie mnie nigdy nie było z namiotem. Zawsze znajdzie jakiś ktoś na łódce któremu nie pasuje choćbyś wywiózł 20 m, 30 m i jak mówiłem 50 m.


    "W moim okręgu jest nieduży zbiornik ok 13ha, na którym jest zakaz używania środków pływających, zakaz wywożenia zestawów łódkami zanętowymi, zakaz zarzucania dalej niż za połowę zbiornika i co najciekawsze - zakaz używania markerów."
    Ciekawe skąd wiadomo czy rzucił za czy przed połową. A ten marker to bez komentarza... :-(((( Radosna twórczość PZW jest nie do ogarnięcia.
    JK

  • Reklama
  • pakul1206 2016-01-26 13:49:32

    Przepis bardzo dobry, ile rzucisz kijem tyle twoje i każdy ma równe szanse, skoro spiningiści potrafią godzinami siedzieć na łódce co pewnie każdy wie do najwygodniejszych nie należy to i cała reszta chcąc łowić gdzieś dalej pakować się na łódkę i łowić, ale,ale zaraz... przecież o wiele wygodniej złożyć dupsko na jakimś wygodnym krześle albo jeszcze lepiej łóżku, rozstawić parasol i leżeć w cieniu czekając na brania :)

  • JKarp 2016-01-26 14:13:31

    No jak równe sznase to równe. Żadnych spiningistów na łódkach. Ile rzuci z brzegu tyle jego ;-) Ja myślę jestem w stanie jakieś 130 m ciepnąć he he to tyle mego. 
    Pewnie, że wiele wygodniej tym bardziej, że ja jadę na minimum dwie doby.
    JK

  • pakul1206 2016-01-26 15:01:44

    No jak równe sznase to równe. Żadnych spiningistów na łódkach. Ile rzuci z brzegu tyle jego ;-) Ja myślę jestem w stanie jakieś 130 m ciepnąć he he to tyle mego. 
    Pewnie, że wiele wygodniej tym bardziej, że ja jadę na minimum dwie doby.
    JK


    No i tak też by było bobrze :) Chociaż szczerze mówiąc w tym roku przy tak niskim stanie wody brakowało metrów żeby sięgnąć leszczy a takie 60 cm się trafiały i kurde gdybym miał taką łódeczkę ... :)

  • Haryyy5 2016-01-26 15:02:13

    Przepis bardzo dobry, ile rzucisz kijem tyle twoje i każdy ma równe szanse, skoro spiningiści potrafią godzinami siedzieć na łódce co pewnie każdy wie do najwygodniejszych nie należy to i cała reszta chcąc łowić gdzieś dalej pakować się na łódkę i łowić, ale,ale zaraz... przecież o wiele wygodniej złożyć dupsko na jakimś wygodnym krześle albo jeszcze lepiej łóżku, rozstawić parasol i leżeć w cieniu czekając na brania :)






    Tylko komu to szkodzi że komuś innemu jest wygodniej ? Jak taki np. Jkarp ma wspaniałą łódkę zanętową z gpsem i może sobie co do centymetra wywieźć zestaw a potem ułożyć się na wygodnym łóżku w ciepłym namiocie zagryzając nudę kiełbaską z grilla i słuchając radia, to mogę co najwyżej siedzieć kawałek dalej i mu źle życzyć, w nadziei że ta łódeczka zatonie albo żeby chociaż wędka mu się złamała, a najlepiej to żeby się drzewo złamało i cały ten sprzęt rozpieprzyło w drobny mak.  Ale też zakładam że tego sprzętu nie ukradł noc wcześniej innemu wędkarzowi ani też nie wybiegał z nim ze sklepów, także skoro za uczciwie zarobione pieniądze kupił sobie taki czy inny sprzęt to mi i każdemu innemu wara od tego co on robi ze swoimi pieniędzmi. A zwłaszcza smutnym, sfrustrowanym panom w zarządach, którzy próbują często przez swoją zawiść pozbawić innych jakichś tam udogodnień. 


    A tak w ogóle to Ci na brzegu wbrew pozorom wcale nie mają tak łatwo. Te łóżka, krzesła, namioty parasole, łódeczki, śpiwory i inne duperele same się nie zapakują do bagażnika, nie zaniosą potem na stanowisko i nie rozłożą. A potem trzeba to wszystko jeszcze spakować, zanieść do auta i w domu rozładować. 

  • JKarp 2016-01-26 16:29:49

    Przepis bardzo dobry, ile rzucisz kijem tyle twoje i każdy ma równe szanse, skoro spiningiści potrafią godzinami siedzieć na łódce co pewnie każdy wie do najwygodniejszych nie należy to i cała reszta chcąc łowić gdzieś dalej pakować się na łódkę i łowić, ale,ale zaraz... przecież o wiele wygodniej złożyć dupsko na jakimś wygodnym krześle albo jeszcze lepiej łóżku, rozstawić parasol i leżeć w cieniu czekając na brania :)






    Tylko komu to szkodzi że komuś innemu jest wygodniej ? Jak taki np. Jkarp ma wspaniałą łódkę zanętową z gpsem i może sobie co do centymetra wywieźć zestaw a potem ułożyć się na wygodnym łóżku w ciepłym namiocie zagryzając nudę kiełbaską z grilla i słuchając radia, to mogę co najwyżej siedzieć kawałek dalej i mu źle życzyć, w nadziei że ta łódeczka zatonie albo żeby chociaż wędka mu się złamała, a najlepiej to żeby się drzewo złamało i cały ten sprzęt rozpieprzyło w drobny mak.  Ale też zakładam że tego sprzętu nie ukradł noc wcześniej innemu wędkarzowi ani też nie wybiegał z nim ze sklepów, także skoro za uczciwie zarobione pieniądze kupił sobie taki czy inny sprzęt to mi i każdemu innemu wara od tego co on robi ze swoimi pieniędzmi. A zwłaszcza smutnym, sfrustrowanym panom w zarządach, którzy próbują często przez swoją zawiść pozbawić innych jakichś tam udogodnień. 


    A tak w ogóle to Ci na brzegu wbrew pozorom wcale nie mają tak łatwo. Te łóżka, krzesła, namioty parasole, łódeczki, śpiwory i inne duperele same się nie zapakują do bagażnika, nie zaniosą potem na stanowisko i nie rozłożą. A potem trzeba to wszystko jeszcze spakować, zanieść do auta i w domu rozładować. 




    "  albo żeby chociaż wędka mu się złamała, a najlepiej to żeby się drzewo złamało i cały ten sprzęt rozpieprzyło w drobny mak"
    Ha ha - poprawiłeś mi humor na cały wieczór :-)))))))))) " 



    "No i tak też by było bobrze :) Chociaż szczerze mówiąc w tym roku przy tak niskim stanie wody brakowało metrów żeby sięgnąć leszczy a takie 60 cm się trafiały i kurde gdybym miał taką łódeczkę ... :)"

    A widzisz ale chcesz równych szans ;-)
    JK

  • pakul1206 2016-01-26 16:57:06

    Przepis bardzo dobry, ile rzucisz kijem tyle twoje i każdy ma równe szanse, skoro spiningiści potrafią godzinami siedzieć na łódce co pewnie każdy wie do najwygodniejszych nie należy to i cała reszta chcąc łowić gdzieś dalej pakować się na łódkę i łowić, ale,ale zaraz... przecież o wiele wygodniej złożyć dupsko na jakimś wygodnym krześle albo jeszcze lepiej łóżku, rozstawić parasol i leżeć w cieniu czekając na brania :)






    Tylko komu to szkodzi że komuś innemu jest wygodniej ? Jak taki np. Jkarp ma wspaniałą łódkę zanętową z gpsem i może sobie co do centymetra wywieźć zestaw a potem ułożyć się na wygodnym łóżku w ciepłym namiocie zagryzając nudę kiełbaską z grilla i słuchając radia, to mogę co najwyżej siedzieć kawałek dalej i mu źle życzyć, w nadziei że ta łódeczka zatonie albo żeby chociaż wędka mu się złamała, a najlepiej to żeby się drzewo złamało i cały ten sprzęt rozpieprzyło w drobny mak.  Ale też zakładam że tego sprzętu nie ukradł noc wcześniej innemu wędkarzowi ani też nie wybiegał z nim ze sklepów, także skoro za uczciwie zarobione pieniądze kupił sobie taki czy inny sprzęt to mi i każdemu innemu wara od tego co on robi ze swoimi pieniędzmi. A zwłaszcza smutnym, sfrustrowanym panom w zarządach, którzy próbują często przez swoją zawiść pozbawić innych jakichś tam udogodnień. 


    A tak w ogóle to Ci na brzegu wbrew pozorom wcale nie mają tak łatwo. Te łóżka, krzesła, namioty parasole, łódeczki, śpiwory i inne duperele same się nie zapakują do bagażnika, nie zaniosą potem na stanowisko i nie rozłożą. A potem trzeba to wszystko jeszcze spakować, zanieść do auta i w domu rozładować. 




    "  albo żeby chociaż wędka mu się złamała, a najlepiej to żeby się drzewo złamało i cały ten sprzęt rozpieprzyło w drobny mak"
    Ha ha - poprawiłeś mi humor na cały wieczór :-)))))))))) " 



    "No i tak też by było bobrze :) Chociaż szczerze mówiąc w tym roku przy tak niskim stanie wody brakowało metrów żeby sięgnąć leszczy a takie 60 cm się trafiały i kurde gdybym miał taką łódeczkę ... :)"

    A widzisz ale chcesz równych szans ;-)
    JK


    Bo punkt widzenia zależy przeważnie od punktu siedzenia ; )

  • GBH 2016-01-26 23:16:40

    ...............................Zbiornik ten jak wyczytałem ma 40 ha - naprawdę jest to kawał wody. I aż wierzyć się nie chce, że jest ten zakaz. No ale cóż - zazdrość frustratów plus zazdrość o złowione ryby robi swoje.
    JK.................

    40 ha to kawał wody???? :-)
    Łowiłem na większych zbiornikach, gdzie na ich przewężeniach wywiezione przez wędkarzy naprzeciwległych brzegach zestawy "mijały się" ..... Pływać było trudno bo wiąchy leciały, a o spinningowaniu zapomnij....
    Dobrze wiesz, że zestawy nie są wywożone na 50 m a raczej na 300 i nie mówię tu tylko o karpiarzach ale i trupkarzach. Tym samym czterech takich wędkarzy zajmuje naprawę duży fragment łowiska "blokując" innych, zwłaszcza przy 40 hektarowych kałużach.

    300 m ? Ciekawe jak patrzeć na łódkę z tej odległości? Teoretycy modeli sterowanych ....
    Już "oduczyłem" pisania, że karpiarz ma 100 kilo kulek na zasiadce ale jak widzę jeszcze jedna kwestia została :-))))))



    Tak 40 ha to jest kawał wody. Jeśli wziąć pod uwagę zapis RAPR że kto pierwszy ten lepszy to gdzie ja zarzucę, zanęcę i będę łowił to moja sprawa a nie kogoś kto wpływa na wodę o 06:00 sądząc, że wszystko wolno bo ma łódkę. Nieraz łowiłem z drugiej strony gdzie zawsze, żeby uniknąć spotkania z wędkarzami na łódkach. Gdzie tam - i tak byli tam gdzie mnie nigdy nie było z namiotem. Zawsze znajdzie jakiś ktoś na łódce któremu nie pasuje choćbyś wywiózł 20 m, 30 m i jak mówiłem 50 m.............
    Nie przypominam sobie żebym pisał o sterowanej łódce zanętowej...??? Doskonale wiesz, że chodzi mi o wywózkę w ogóle, zwłaszcza pontonem na te wspomniane 300 m....Nie neguję tego, że kto pierwszy zanęci miejscówkę ten ma pełne prawo tam robić. Wydaje mi się, że dość wyraźnie napisałem o co mi chodzi. Powtórzę zatem: ano o te 300 m żyłki łączącej haczyk z wędkarzem. Jeśli jest ich powiedzmy np. 4 i każdy ma po 2 wędki, to licząc jakiś minimalny rozstaw 2 metrowy między kijami plus 4 metry między wędkarzami daje to 6 metrów na każdego wędkarza. Czyli 24 metry x 300 m = 7200 m2 tj. 0,72 ha zajętego przez 4 wędkarzy!!!. Bo przecież nawet przepłynąć między markerem a wędkarzem na brzegu nie mogę, bo zaraz słyszę wyzwiska nie mówiąc o rzucaniu. Mogę to jeszcze zdzierżyć na zbiorniku powiedzmy 2000 i więcej ha ale 40??? Bez przesady. I nie wmawiaj mi, że spinningistom  z łódek przeszkadza wywózka na 20 czy 30 metrów. To bzdura


  • Reklama
  • JKarp 2016-01-27 09:56:28

    "Dobrze wiesz, że zestawy nie są wywożone na 50 m a raczej na 300 i nie mówię tu tylko o karpiarzach ale i trupkarzach. "


    Z tej wypowiedzi nie wynika, że mówisz o wywózce zwykłą łódką. 
    Uwierz mi, że i takie sytuacje były - stali niby daleko od brzegu ale rzucali w poprzek brzegu i zdjęli nam zestawy. Byli bardzo zdziwienie, że ktoś śmie łowić inaczej niż na spławik a ja dość często kładę zestaw zaraz za roślinnością na pierwszym spadzie.
    Wiem jedno - można się dogadać z każdym.


    "Czyli 24 metry x 300 m = 7200 m2 tj. 0,72 ha zajętego przez 4 wędkarzy!!!."
    Czyli łatwo wyliczyć, że zostało jeszcze 39 ha ;-) jeśli woda ma ich 40.


    Powiem Ci, że jeszcze nie widziałem wywózek na 300 m - chyba, że Gosławice lub inne tego typu wody ale tam nikt z łódki nie łowi.
    Taka wywózka to problem techniczny w sensie dobrania zestawu i plecionki.


    JK

  • Tomas81 2016-01-27 15:19:59




    Powiem Ci, że jeszcze nie widziałem wywózek na 300 m - chyba, że Gosławice lub inne tego typu wody ale tam nikt z łódki nie łowi.
    Taka wywózka to problem techniczny w sensie dobrania zestawu i plecionki.


    JK


    Jasiu mój kumpel ze swoim znajomkiem potrafili rok temu wywozić łódką zestawy na ok 250m pod drugi brzeg, na dodatek po skosie jeziora. Jeziora które będąc dość wąską kichą ma ciut pow 20ha... Więc taki zakaz powinien być wręcz obligatoryjny na akwenach, dajmy na to poniżej 100ha. A łowienia z łódki w to nie mieszajmy, kto ją ma a kto nie niczyja sprawa. Zresztą i tak z niej nie wolno łowić w odległości mniejszej jak 50m od innego wędkarza. A taki "wywózkowicz" ma prawo zająć ćwierć czy więcej kilometra??? Z jakiego powodu ma być lepszy? Bo ma na tyle pojemny kołowrotek?... Nie! Generalnie nic bym nie miał przeciwko ale znam życie i wiem jak jacy są ludzie dlatego jak tylko jakiś taki przypyskuje od ręki tnę linkę. Już raz to zrobiłem i byłem wręcz dumny z siebie. Ołów i hak został w mojej łapie :-))) Choć typ nie był karpiarzem a trupiarzem polującym za sandaczem. W sumie to mnie nie interesuje kto na co się nastawia, ja jestem po prostu przeciwny przegradzaniu jezioro. I swego zdania nie zmienię!

  • JKarp 2016-01-27 16:17:33

    Dlatego ja Drogi Kolego nieraz rezygnuje z łowienia " tam gdzie zawsze " a łowię po drugiej stronie czyli teoretycznie tam gdzie miałbym wywieźć zestawy. A i tak prawie zawsze znajdzie się ktoś komu przeszkadza a zestawy są może 50-80 m od brzegu. 
    Jeśli mowa o łódce ( takiej z wiosłami ) - skoro ktoś ma prawo z niej łowić to i ja mam prawo używać łódki sterowanej lub zarzucenia zestawu gdzie chcę. I o ile rozumiem fakt grodzenia wody poprzez dalekie wywózki to do moich zestawów wywiezionych do 100 m lub rzuconych 100 m nie powinien nikt mieć pretensji. A tak niestety nie jest. 


    JK

  • pakul1206 2016-01-27 22:05:38

    Koledzy wszędzie trzeba zachować umiar i zdrowy rozsądek, jeżeli ktoś by mi darł ryja z 250m że na środku leżą jego zestawy to bym go po prostu olał bo to trochę przegięcie ale jak np. pisze Janusz że wywozi sobie w jeden dołek gdzie bez problemu rzuci wędka to co w tym złego? Kijem wiadomo raz w prawo raz w lewo a łódeczką dokładnie w nęcone miejsce.

  • kamael 2016-01-29 20:15:24

    Koledzy wszędzie trzeba zachować umiar i zdrowy rozsądek, jeżeli ktoś by mi darł ryja z 250m że na środku leżą jego zestawy to bym go po prostu olał bo to trochę przegięcie ale jak np. pisze Janusz że wywozi sobie w jeden dołek gdzie bez problemu rzuci wędka to co w tym złego? Kijem wiadomo raz w prawo raz w lewo a łódeczką dokładnie w nęcone miejsce.

    Dokładnie. Tylko że z tym umiarem to u nas w kraju jest często słabo. Sam preferuje karpiowanie z rzutu, ale chyba nie ma miesiąca żebym nie spotkał wędkarzy którym fantazja nakaże wywózkę zestawów w poprzek łowiska tak że przecinają kilka/kilkanaście stanowisk. Darcie na cały zbiornik ze środka wody w stylu "naciąąąągaj" itp. to standard. Wg mnie łódki, pontony itp. są dla ludzi, ale jak ktoś nie ma kultury bycia nad wodą publiczną to nic nie pomoże. Oczywiście są też na szczęście wędkarze którzy zawsze pytają jak ktoś ma położone zestawy, czy nie będzie przeszkadzać jak wywiozą tutaj itp. Natomiast mam sporo wątpliwości nad sensem dopuszczania wywożenia na małych zbiornikach np. do 20 ha, moim skromnym zdaniem to często prowadzi do osłabienia atrakcyjności takich akwenów, a przynajmniej ja znam kilka takich zbiorników.

  • JKarp 2016-01-29 20:35:57

    Zgadzam się w 100 % - zdrowy rozsądek jest najważniejszy. No ja widziałem gdzieś filmik -  na komercji o wymiarach może, powtarzam może 100 x 150 m łódka sterowaną na wodzie.
    07:24 ;-)JK

  • Forum wedkuje.pl 2016-01-29 22:48:46

    w zeszlym roku zaczalem karpiowanie.polubilem te forme wedkowania.nosilem sie z zamiarem kupienia malego pontonu Bark250 tak do postawienia markera ktorego oczywiscie sam zrobilem a takze w celu ostukania dna lowiska, boto jak pisza doswidczeni koledzy karpiarze na forum jest bardzo wazne .ale czytajac posty chyba zrezygnuje z kupna pontonu poniewaz przez to ze cos masz lepszego zaczynaja sie niepotrzebne nisnaski.Bede musial przemyslec to moje karpiowanie.chyba ze mi przejdzie i pomimo wszystko bede twardzielem.

  • Jakub Woś 2016-01-30 00:29:37

    Teraz są drony :)

  • JKarp 2016-01-30 09:30:33

    w zeszlym roku zaczalem karpiowanie.polubilem te forme wedkowania.nosilem sie z zamiarem kupienia malego pontonu Bark250 tak do postawienia markera ktorego oczywiscie sam zrobilem a takze w celu ostukania dna lowiska, boto jak pisza doswidczeni koledzy karpiarze na forum jest bardzo wazne .ale czytajac posty chyba zrezygnuje z kupna pontonu poniewaz przez to ze cos masz lepszego zaczynaja sie niepotrzebne nisnaski.Bede musial przemyslec to moje karpiowanie.chyba ze mi przejdzie i pomimo wszystko bede twardzielem.






    Nie przejmuj się tym co tu Koledzy piszą. Nad wodą jakoś nie ma takich problemów ...Lub odwagi brak. Owszem bywają mądrzy inaczej utrzymujący, że ja mam łowić na spławik ale tych jest ułamek ułamka ;-).


    JK

  • Forum wedkuje.pl 2016-01-30 10:57:56

    ciesze sie ze tak mowisz Kolego JKARP bo szkoda bylo by przerwac tak wspaniala przygode jaka jest karpiowanie poznalem kilku fajnych ludzi na odrze .Fakt ze wodeczke takze sie wypije ,ale czy to cos zlego? Po zaneceniu i zarzuceniu zestawow jest czas na wszystko.Pozdrawiam i zycze rekordow.!

  • pakul1206 2016-01-30 14:53:27

    w zeszlym roku zaczalem karpiowanie.polubilem te forme wedkowania.nosilem sie z zamiarem kupienia malego pontonu Bark250 tak do postawienia markera ktorego oczywiscie sam zrobilem a takze w celu ostukania dna lowiska, boto jak pisza doswidczeni koledzy karpiarze na forum jest bardzo wazne .ale czytajac posty chyba zrezygnuje z kupna pontonu poniewaz przez to ze cos masz lepszego zaczynaja sie niepotrzebne nisnaski.Bede musial przemyslec to moje karpiowanie.chyba ze mi przejdzie i pomimo wszystko bede twardzielem.






    Nie przejmuj się tym co tu Koledzy piszą. Nad wodą jakoś nie ma takich problemów ...Lub odwagi brak. Owszem bywają mądrzy inaczej utrzymujący, że ja mam łowić na spławik ale tych jest ułamek ułamka ;-).


    JK






    Dokładnie jak pisze Janusz, na forum problemy są skromnie mówiąc wyolbrzymiane , raz się spotkałem z jakimś gburem a tak to spoko, wchodzę na zajęty pomost, pytam czy mogę i czy się zmieszczę, nigdy nie ma problemu, słyszę tylko " ja mam prosto, tamten w lewo- wal w prawo " ostatnio usiadłem na miejscu jakiegoś chłopaka, podobno od dawna tam nęcił, gość usiadł trochę dalej, przyszedł pogadać, niedaleko brzegu przechodził rów, wytłumaczył jak się oddala od brzegu ( tu 12m, tam dalej koło 16....), co jak bierze, o której porze najlepiej, na co, łowiłem tam leszcze do połowy listopada. Na forum to zawsze z małego problemu rodzi się histeria.

  • kedzio 2016-01-31 10:05:23

    Na moim łowisku niestety nie ma ograniczeń w wywózce. Jest to ogólnie dopuszczone. Panowie wynajmujący działki na brzegu wywożą sobie zestawy sumowe na przeciwległy brzeg. montują je tam na zrywkę. Nie da się przepłynąć pontonem na silniku, bo się zbiera po drodze wszystko jak leci. Starałem się płynąc w bezpiecznej odległości, na małych obrotach, bo chciałem córki przewieźć po wodzie. Skończyło się na wyzwiskach, przekleństwach, kalumniach, wygrażaniu i na nerwach spowodowanych prawie uszkodzeniem napędu balonu. A odległość była dość duża.Innym razem siedząc około 25 metrów od pewnych gości, rzucałem sobie na wprost pod wyspę na odległość może 60-70 metrów. Powyciągałem jakieś zyły, więc upaliłem to gówno papierosem i rzucam dalej. A tu jak nie wylizie z krzaczorów kiep, jak nie skoczy do mnie! Jak mnie nie opier..., prawie mnie pobił! Pytam co jest?! A on na to, że mam mu za zestawy zapłacić po 5 dych za sztukę, bo on miał wywiezione na wąsacza i kapra. Pytam gdzie? On mi pokazuje  - ..."a tam... 200 metrów dalej". Ja patrzę, a to w poprzek moich żyłek, zupełnie w bok od ich stanowiska. W przesmyku który miał ze 70 metrów szerokości.JESTEM ZA CAŁKOWITYM ZAKAZEM WYWOŻENIA ZESTAWÓW NA WSZELKICH WODACH OGÓLNODOSTĘPNYCH, A CO ZA TYM IDZIE, TAKŻE ZA ZAKAZEM ZANĘCANIA ZE ŚRODKÓW PŁYWAJĄCYCH. Niestety wywózkowicze w większości nie mają rozumu i nie zważają na innych użytkowników. Dlatego taki zakaz jest potrzebny i jak dla mnie doskonały. Zapobiega on utrudnieniom dla wędkarzy którzy potrafią łowić standardowo. U mnie wywozi się zestawy nawet na 300 -400 metrów. To jest chore! Na dodatek dopuszczono tu ruch motorowodny, co jeszcze bardziej utrudnia relaks z kijem w dłoni. Ciągle są kłótnie, zadymy, nawet zdarzają się wypadki. ZAKAZ JEST DOBRY I POTRZEBNY! 

  • Piotr 100574 2016-01-31 10:14:38

    coś w tym Kedzio jest,ja rozwiązałem problem w taki sposób że przerzuciłem się na muszkarstwo,możesz mi wierzyć że na górskich i nizinnych rzeczkach jest spokój

  • kedzio 2016-01-31 10:20:10

    No Piotruś przeca nie będę jeździł na ryby po 70-80 kilosów albo więcej coby se na rzeczce górskiej porzucać. A na Odrze to raczej marne szanse. Niby coś tam by się dało, ale to nie jest szczyt marzeń.

  • Artur z Ketrzyna 2016-01-31 12:04:00

    He he ha ha.
    wędkarz wędkarzowi wilkiem.
    Hobbistów wędkarstwa przybywa, a wód nie. Tak więc robi się coraz ciaśniej ;-)

    Ps. mamy zapis w RAPR o 50 m między wędkarzem w łódce a  na brzegu?


    Tak więc dogadajmy się. Ty łowisz z brzegu ja z łódki, mamy miedzy sobą 50 wody? To chyba wpożądalu?

    A jeśli nie, to jeśli Mnie daje się 50 m a Ty chcesz 200m. Czyli 4 razy więcej to płać 4 razy więcej.

    To tak w nawiązaniu do argumentacji tych co niby nie biorą ryby.

    ;-)


  • kedzio 2016-01-31 12:08:46

    Nie chodzi o wędkującego z łódki i wędkującego z brzegu. Jak zwykle sprowadziłeś temat do mało istotnych szczegółów. powędkuj sobie z łódki, nawet na spławiczek podczas, kiedy masz pod łódką 5 żył które ktoś wywiózł na 300 metrów od brzegu. Już nie wspomnę o spinningu. 

  • Artur z Ketrzyna 2016-01-31 12:32:17

    Nie chodzi o wędkującego z łódki i wędkującego z brzegu. Jak zwykle sprowadziłeś temat do mało istotnych szczegółów. powędkuj sobie z łódki, nawet na spławiczek podczas, kiedy masz pod łódką 5 żył które ktoś wywiózł na 300 metrów od brzegu. Już nie wspomnę o spinningu. 

    300m? o to czytaj...
    To kura wodna 6 razy tyle ma, a płacić co ja! Nie no ja 215 zł to on ma bulić 1290.

    abo ja stoję i łowie, a zaczepy wale do kosza... mam ku temu taki super wytrzymały antyzaczep w postaci dodatkowej kotwicy na lince jachtowej

     :-)

  • kedzio 2016-01-31 12:55:45

    Dlatego te sprawy powinny być uregulowane przepisami i przestrzegane, byś nie potrzebował tego specjalnego antyzaczepu stosować. Tak więc popieram zakaz wywózki w całej rozciągłości. A jeśli ktoś mnie będzie przerzucał, to wtedy mu zestawy wytargam, bo też mam taki jeden zestaw do usuwania gówna z wody. Nawet ładny konar na nim wyciągnę. Ale po co mam się denerwować?  Lepiej niech prawo o tym stanowi. I będzie gitarra.

  • Artur z Ketrzyna 2016-01-31 16:39:27

    Dlatego te sprawy powinny być uregulowane przepisami i przestrzegane, byś nie potrzebował tego specjalnego antyzaczepu stosować. Tak więc popieram zakaz wywózki w całej rozciągłości. A jeśli ktoś mnie będzie przerzucał, to wtedy mu zestawy wytargam, bo też mam taki jeden zestaw do usuwania gówna z wody. Nawet ładny konar na nim wyciągnę. Ale po co mam się denerwować?  Lepiej niech prawo o tym stanowi. I będzie gitarra.
    te 50m w RAPR to stanowi.
    A jak koledze się nie podoba to trudno. Zachowany odstęp? To o co biega?

    Tak samo jest z miejscówką która sobie przygotowujemy, musimy się liczyć że ktoś podpatrzy i przybędzie na nią pierwszy.

  • zbynio 33 2016-01-31 16:41:12

    Kurcze jakie twardziele hahaha. Ja nieraz wywozilem zestawy i nigdy nie miałem problemu. Jeżdżę w te same miejsca i znamy się z widzenia z wedkarzami, a mam to do siebie, że gaduła jestem i lubię zagadać, a z wedkarzami jest o czym, bo te same zainteresowania itd... Nigdy mi się nie zdarzyło żebym się pokłócił. Mam swoje miejsca,znamy się z widzenia przynajmniej, a jak widzę, że ktoś łowi obok to podchodzę i pytam, gdzie ma zestawy, czy nie przeszkadzam itd..., bo siadam obok i chce rzucać na przeciw...  Nie jeżdżę na ryby sie kłócić tylko miło spędzić czas. Obce mi są Wasze problemy :). Kedzio, a temu co odciąłeś zestawy miał słuszne pretensje i szczerze powiedziawszy nieładnie się zachowałeś. Wystarczyło się zapytać, czy to ich i poprosić o ściągnięcie. Coś w Twojej historii jest nie tak, bo kto świadomie wywozi zestawy wzdłuż brzegu wiedząc, że po drodze są stanowiska i można usiąść bliżej i zawsze może ktoś usiąść i rzucić na krzyż?  Coś Pan kręcisz Panie Kedzio :), albo tamci byli nienormalni i zasłużyli na to;).

  • Piotr 100574 2016-01-31 17:10:56

    ha ha ha ,Artur dei se spokój ,jakie 50m ?o czym ty piszesz?

  • Piotr 100574 2016-01-31 17:12:00

    Kurcze jakie twardziele hahaha. Ja nieraz wywozilem zestawy i nigdy nie miałem problemu. Jeżdżę w te same miejsca i znamy się z widzenia z wedkarzami, a mam to do siebie, że gaduła jestem i lubię zagadać, a z wedkarzami jest o czym, bo te same zainteresowania itd... Nigdy mi się nie zdarzyło żebym się pokłócił. Mam swoje miejsca,znamy się z widzenia przynajmniej, a jak widzę, że ktoś łowi obok to podchodzę i pytam, gdzie ma zestawy, czy nie przeszkadzam itd..., bo siadam obok i chce rzucać na przeciw...  Nie jeżdżę na ryby sie kłócić tylko miło spędzić czas. Obce mi są Wasze problemy :). Kedzio, a temu co odciąłeś zestawy miał słuszne pretensje i szczerze powiedziawszy nieładnie się zachowałeś. Wystarczyło się zapytać, czy to ich i poprosić o ściągnięcie. Coś w Twojej historii jest nie tak, bo kto świadomie wywozi zestawy wzdłuż brzegu wiedząc, że po drodze są stanowiska i można usiąść bliżej i zawsze może ktoś usiąść i rzucić na krzyż?  Coś Pan kręcisz Panie Kedzio :), albo tamci byli nienormalni i zasłużyli na to;).



    bo ty Zbynio umiesz rozmawiać a co niektórzy nie he he

  • zbynio 33 2016-01-31 17:35:41


    bo ty Zbynio umiesz rozmawiać a co niektórzy nie he he

    Piter żadna sztuka, a jak do kogoś miło podchodzisz to naprawdę jakiś idiota by musiał być żeby się niegrzecznie odezwać. Nieraz różne są reakcje, ale po chwili rozmowy każdy mięknie... A ile razy jest tak, że podjadę na miejscówkę i patrzę siedzi gość to idę zapytać co i jak i nie raz zdarzyło się, że mówili siadaj pan obok, miejsce zanecone, pogadamy... Jak na płoć jestem, czy coś podobnego to czemu nie... 

  • Artur z Ketrzyna 2016-01-31 18:54:20

    ha ha ha ,Artur dei se spokój ,jakie 50m ?o czym ty piszesz?
    RAPR
    V dozwolone metody połowu
    1.3, c)  (spławikowo-gruntowa)50 m minimalnego odstepu między wedkującym z łodzi a tym z brzegu.
    2.2 b)  (spining)50m  łowiąc z łodzi.
    3.2 troling 50 m
    4.2 b) Na muchę z łodzi 50m.
    Ustalono takie cusik, by zgrzytów nie było że koleś z butami w łowisko włazi itd.

  • kedzio 2016-01-31 18:57:41

    Masz rację Zbynio. Jestem nienormalny dlatego, że przyjechałem na łowisko wieczorkiem, już się ściemniało. Widziałem przyczepę niedaleko, jak pisałem może 25, może 30 metrów dalej za krzaczorami. Panowie byli już ładnie wcięci. pomiędzy mną, a wyspą, było jakieś 70 metrów wody. Od nich do wyspy zresztą też było tyle samo. Ja porozkładałem wędziska, zarzuciłem, po chwili branie. Zwijam, or jak diabli, ale jednostajny jakbym wiadro targał. Patrzę, a tu jakieś żyły grube poplątane na zestawie. Ciemno już, mało widać, ale myślę - stare zrywki wytargałem. Odpaliłem petem i po sprawie. I ja jestem nienormalny, bo ja rzucałem na wprost swojego stanowiska, a te debile wywiozły sobie zestawy 200 metrów w prawo od siebie, przez 70 metrowy przesmyk.... masz rację, to ja jestem nienormalny. Już tu na forum kiedyś robiłem szkic sytuacyjny tegoż zakątka i tych żyłek. Normalny istotnie nie jestem, bo ktoś normalny, to by im ziobra pogruchotał.Ale niech ci będzie, to ja jestem nienormalny, a oni byli normalni.

  • Piotr 100574 2016-01-31 19:14:32

    ha ha ha ,Artur dei se spokój ,jakie 50m ?o czym ty piszesz?
    RAPR
    V dozwolone metody połowu
    1.3, c)  (spławikowo-gruntowa)50 m minimalnego odstepu między wedkującym z łodzi a tym z brzegu.
    2.2 b)  (spining)50m  łowiąc z łodzi.
    3.2 troling 50 m
    4.2 b) Na muchę z łodzi 50m.
    Ustalono takie cusik, by zgrzytów nie było że koleś z butami w łowisko włazi itd.




    kedzio pisze o ludziach wywożących zestwy,taki koleś może od ciebie siedzieć i 200m a ci przerzuci sprzęt,nie piszesz w temacie

  • kedzio 2016-01-31 19:17:07

    Popatrz na to Zbynio. Czerwone to te debile, zielone to ja.  



Reklama
Reklama