W związku z tematem założonym na forum postanowiłem zebrać istotne informacje na temat filmowania przez SSR wędkarzy podczas przeprowadzanych kontroli. Przeprowadziłem dwie rozmowy z rzecznikami oraz technikiem a także dwoma wykładowcami ze Szkoły Policji. Udało mi się ustalić następujące fakty: każda powołana instytucja działa w zakresie opisanych praw i obowiązków i tylko w przypadku regulacji ustawowych może wykonywa poszczególne zadania. W Ustawie O Policji stypizowano w rozdziale 3 zakres uprawnień policji (czyli wszystkie uprawnienia dot. zatrzymania, przeszukania, legitymowanie itd. można mnożyć dodam, że często figuruje odnośnik np. minister spraw wewnętrznych w drodze rozporządzenia określi szczegółowe uprawnienia itd.) W art. 15.1 pkt 5a ma prawo do obserwowania i rejestrowania przy użyciu środków technicznych obrazu zdarzeń w miejscach publicznych a w przypadku czynności operacyjno- rozpoznawczych i administracyjno porządkowych podejmowanie na podstawie ustawy także i dźwięku towarzyszącego tym zdarzeniom. W art. 14.1 pkt.4 policja w celu realizacji ustawowych zadań może korzystać z danych o osobie , w tym również w formie zapisu elektronicznego uzyskane przez inne organy, służby i instytucje …………………oraz przetwarzać je w rozumieniu ustawy z 29.08.1997 o ochronie danych osobowych. Z w/w aktów prawnych wynika , że policja może rejestrować, przetwarzać obraz oraz dźwięk. Dodatkowo opisany jest sposób zabezpieczania, wzory protokołów itd. zapisanych nośników np. filmu.
Podobnie opisane są każde inne instytucje Straż Miejska ma opisane w ustawie, rozporządzeniu zakres uprawnień i obowiązków i nie może realizować innych działań zarezerwowanych np. dla ITD. Ktoś na forum napisał abym pokazał art. który mówi, że zakazuje się SSR filmowania wędkarzy. Tylko to jest poważna nieznajomość przepisów prawa ,ponieważ to SSR ma mi powiedzieć podstawę prawną rejestrowania np. obrazu a nie będzie w stanie tego zrobić. Dodatkowo dochodzi przechowywanie nośników kontroli przeglądania oraz archiwizacji i każda ta czynność jest opisana w przepisach poszczególnych służb. Dodam, że np. gdyby SSR sfilmował wędkarza posiadającego np. szczupaka o wymiarach 45 cm zmierzył go miarą i wypuścił to gdyby znalazł się ktoś dobrze poinformowany w sprawie przed sadem zażądał by certyfikatu lub legalizacji takiej miary i penie ktoś zrobiłby wielkie oczy. Znam taki przypadek kiedy ktoś wcześniej opuścił miejsce pracy i przełożonego go na tym „złapał”. Postępowanie padło ponieważ zegarek przełożonego nie miał legalizacji. Takich przypadków można mnożyć w nieskończoność. Przypuśćmy, że np. SSR filmuje wędkarza a obok leży jego kobieta z gołymi piersiami w związku z powyższym, że znowelizowano KK oraz KPK popełnia przestępstwo z tego co pamiętam artykułu 191a. Teraz przytoczę przepisy na podstawie których funkcjonuje SSR
ROZPORZĄDZENIE MINISTRA ROLNICTWA I ROZWOJU WSI
z dnia 8 stycznia 2002 r.
w sprawie zakresu i warunków współpracy Państwowej Straży Rybackiej ze Społeczną Strażą Rybacką.
Na podstawie art. 26 ust. 2 ustawy z dnia 18 kwietnia 1985 r. o rybactwie śródlądowym (Dz. U. z 1999 r. Nr 66, poz. 750, z 2000 r. Nr 120, poz. 1268 oraz z 2001 r. Nr 81, poz. 875, Nr 110, poz. 1189 i Nr 115, poz. 1229) zarządza się, co następuje:
§ 1. 1. Państwowa Straż Rybacka współpracuje ze Społeczną Strażą Rybacką w zakresie zapobiegania i zwalczania nielegalnego połowu ryb, raków i minogów w powierzchniowych wodach śródlądowych oraz zwalczania obrotu nielegalnie pozyskanymi rybami, rakami i minogami.
2. Współpraca, o której mowa w ust. 1, polega na:
1) organizowaniu i przeprowadzaniu kontroli:
a) dokumentów uprawniających do połowu ryb, raków i minogów oraz dokumentów stwierdzających pochodzenie ryb, raków i minogów przetwarzanych lub wprowadzanych do obrotu,
b) ilości i gatunków odłowionych, przetwarzanych lub wprowadzanych do obrotu ryb, raków i minogów oraz przedmiotów służących do ich połowu,
2) podejmowaniu działań przy zabezpieczaniu porzuconych ryb, raków i minogów oraz przedmiotów służących do ich połowu,
3) udzielaniu pomocy przy:
a) wykonywaniu czynności w celu zabezpieczenia miejsca wykroczenia lub przestępstwa,
b) kontroli oznakowania sprzętu pływającego służącego do połowu ryb, raków i minogów,
4) przeprowadzaniu wspólnych akcji i patroli,
5) wspólnie organizowanych, przynajmniej raz w roku, szkoleniach i ćwiczeniach,
6) wymianie informacji:
a) co do miejsca, czasu, rodzaju i wyników prowadzonych działań,
b) o przypadkach naruszania lub podjęcia uzasadnionego podejrzenia o naruszeniu przepisów o rybactwie śródlądowym.
3. Informacje, o których mowa w ust. 2 pkt 6 lit. a), dotyczące czasu, miejsca, rodzaju i ilości odebranych lub porzuconych ryb, raków i minogów oraz przedmiotów służących do ich połowu przekazuje się Państwowej Straży Rybackiej, niezwłocznie, nie później jednak niż w ciągu trzech dni od dnia ich odebrania lub znalezienia.
4. Przeprowadzanie wspólnych akcji i patroli, o których mowa w ust. 2 pkt 4, odbywa się pod kierownictwem strażnika wskazanego przez komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Rybackiej, po uprzednim uzgodnieniu czasu i miejsca ich trwania przez komendantów Państwowej i Społecznej Straży Rybackiej lub osoby przez nich upoważnione.
§ 2. 1. Komendant wojewódzki Państwowej Straży Rybackiej z komendantem Społecznej Straży Rybackiej:
1) sporządzają, do końca stycznia każdego roku, plan współpracy, w zakresie, o którym mowa w § 1,
2) dokonują, co najmniej raz w roku, oceny współpracy, określonej w planie, o którym mowa w pkt 1.
2. W planie, o którym mowa w ust. 1 pkt 1, określa się szczegółowy sposób realizacji wspólnych zadań, w tym wzajemne korzystanie ze środków łączności i transportu, ilość wspólnych działań i liczbę osób w nich uczestniczących oraz zasady zabezpieczania odebranych lub porzuconych ryb, raków i minogów oraz przedmiotów służących do ich połowu.
§ 3. Plan współpracy, o którym mowa w § 2 w ust. 1 w pkt 1, na rok 2002 sporządza się do dnia 31 marca 2002 r.
§ 4. Rozporządzenie wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia
Nie ma w nich mowy o nagrywaniu robieniu zdjęć(osobom), zatrzymywaniu pojazdów, przeszukaniu itd.
Reasumując moim zdaniem jak i wszystkich, których zapytałem SSR nie ma prawa do nagrywania. Nadzór nad SSR stanowi Wojewoda oraz Starosta a także Komendant PSR w związku z powyższym takie pytanie powinno być skierowane do nich. Nadmienię, że szanuje pracę tych wybitnych ludzi, którzy robią to po godzinach pracy a inni tylko ich oczerniają, wyzywają jak np. kolegę Jurka z tego portalu, który cokolwiek by ni napisał zaraz skacze mu do gardła kilku ludzi itp. ale postarałem się rzeczowo oraz bezstronnie opisać ten aspekt.
Na sam koniec powiem chyba Meridonowi czy jakoś tak na zadane pytanie dot. Zakazu filmowania przez SSR , że chyba jasno wyjaśniłem, że poszczególne służby mogą wykonywać tylko te czynności, które są opisane i do których zostali powołani. A tłumacząc na chłopski rozum nie ma np. zakazu legitymowania ale to uprawnienie opisane i zarezerwowane jest dla odpowiednich służb.
CześćZapewniam Cię, że 100% Użytkowników tego forum ma dobre zdanie o 99,9% Strażnikach SSR.Temat wywołany przeze mnie ma ( miał w zasadzie ) wywołanie dyskusji a nie kłótni. Chwała Bohaterom za spokojną ( no prawie ) dyskusję :-)Rozumiem, że nie można nagrywać nawet wędkarzy niesfornych, agresywnych i ubliżających SSR.Pozdrawiam JK
Zgadza się,tu jest wielu strażników.Większość nie robi wokół tej funkcji szumu. Jednak poczynania kilku przez pewien czas na forum zniechęciły większość użytkowników do tych osób. Wpychali się w każdy wątek zamieniając go w to co chcieli.Na forum królowały wątki SSR i nie można było nic napisać by zaraz nie być skrytykowanym. Powstały grupy zamknięte.Kilka osób w tym ja założyło grupę tylko po to by móc swobodnie rozmawiać i odciąć dostęp do dyskusji tylko kilku osobom,nie całej SSR. U mnie w grupie jest sporo strażników jednak to normalni ludzie ,którzy traktują wędkarzy jak równych sobie. Każdy pisze co chce swobodnie bez łamania regulaminu.Nie usuwam postów bo nie muszę. Jednak patrząc na grupę zamkniętą SSR tam jest tak jak było,usuwanie niewygodnych postów i tylko jedna osoba ma zawsze rację.Prawie taki układ jak w Rosji.
Strażnicy są i są potrzebni... ponieważ sami nie damy rady chronić naszych wód. I chwała im za to,że są. Strażnik też jest Człowiekiem, zasługującym na szacunek jak wielu innych ludzi. Szanujmy się wszyscy i róbmy swoje, bo nikt nas do tego nie zmusza, a to co robimy, to dla naszej pasji..., nie dla orderu. Znam wielu Strażników i są to wspaniali ludzie i oby jak najwięcej takich było.
Chyba nie czytaliście z uwagą postów chorego człowieka. Ja takich czytam dwa razy. Otóż dla niego co nie jest zabronione jest dozwolone ! Czyli zupełnie odwrotnie podchodzi do problemu. On nie będzie tłumaczył się na jakiej podstawie filmuje. On powie, że to nie jest zakazane ! I tacy ludzie są niebezpieczni i takich ludzi trzeba leczyć..
W przypadku nagrywania kłusowników na "gorącym uczynku" czy akcji np. usuwania sieci jestem jak najbardziej za. Lecz uwieczniane zwykłej kontroli moim zdaniem jest bez sensu. Poza tym najważniejszą sprawą jest przechowywanie danych z tychże kontroli. SSR nie ma żadnych procedur i środków służących ochronie danych więc prawdopodobieństwo "wypłynięcia" zdjęć czy filmów jest ogromne. Żeby nie być gołosłowny podam przykład Dzierżoniowa gdzie było aż 42 SSRowców lecz "Niestety tylko 7 strażników wykazało się całoroczną aktywnością"-cytat z Kolegi Zubero62 . A gdzie reszta, co robiła? Jak można mieć zaufanie do takich ludzi? Generalnie zapisy przestępstw od razu powinny być kierowane do prokuratury a innych nie powinno w ogóle być. I tu nie powinno być jakiejkolwiek dyskusji.
Chyba nie czytaliście z uwagą postów chorego człowieka. Ja takich czytam dwa razy. Otóż dla niego co nie jest zabronione jest dozwolone ! Czyli zupełnie odwrotnie podchodzi do problemu. On nie będzie tłumaczył się na jakiej podstawie filmuje. On powie, że to nie jest zakazane ! I tacy ludzie są niebezpieczni i takich ludzi trzeba leczyć..
Kolego Mirku Zander51 tu akurat Mirek meridianon ma całkowitą rację przytaczając nadrzędną zasadę polskiego prawa. Lecz sprawa nie rozbija się o nagrywanie , a właściwie czy ono jest legalne bo jest, lecz o przechowywanie danych. A tu SSR nie ma jakiejkolwiek możliwości sprostania Ustawie o ochronie danych. Bo skoro meridianon ma zamiar filmować cyctat": Wszyscy wędkarze i inne osoby , które zostaną poddane kontroli będą uprzedzane,że są nagrywane. " I tylko ten temat powinien być drążony.
Pomijając fakt , można czy nie można. Nie miał bym nic przeciwko nagrywaniu przez strażników ssr czy psr kontroli na mojej osobie- nie mam nic sobie do zarzucenia, oprócz tego że czasem używam karasia z wedkarskiego na żywca. Oczywiście bez pokazywania twarzy , i upubliczniania nagrania bez mojej zgody na portalach wedkarskich czy YT.
Przecież takie zdarzenie jak kontrola, zdarza się raz w roku albo wcale:)) Nie uważacie, że nagrywanie również było by dobrym sposobem na "wyeliminowanie" czarnych owiec z pośród szeregów strażników i pozbycia się "pustych blach" ??
Poczytałem ostatnio trochę tych eseserowych wątków i doszedłem do
wniosku, że takie bajery jak te kamerki to trochę takie "przedłużanie sobie
pen***";) Tak jak dla łysego bezkarkowca im większa i czarniejsza
beemka tym większe poczucie męskości;) (bez urazy dla właścicieli beemek;)) W którymś wątku przechwalali się
długością sieci jakie wyciągali i aż się uśmiałem;) Im dłuższa
siec tym dłuższa męskość. A teraz to już wiśnia na torcie bo na końcu
zawiśnie jeszcze kamerka...;))) Nie mam nic przeciw SSR i ich społecznej
pracy. Znam osobiście kilku członków SSR, szanuję ich za to co robią, to bardzo mili ludzie i
złego słowa żaden wędkarz o nich nie powie ale
niektórym to się w głowach przewraca. Niech mają coraz nowszy i lepszy
sprzęt ale pod warunkiem, że będą go używali do uprzykrzania życia
przestępcom i łobuzom a nie wypoczywającym nad wodą wędkarzom i co najważniejsze nie będą traktowali każdego spotkanego nad wodą człowieka jako potencjalnego sprawcy przestępstwa czy wykroczenia.
Pomijając fakt , można czy nie można. Nie miał bym nic przeciwko nagrywaniu przez strażników ssr czy psr kontroli na mojej osobie- nie mam nic sobie do zarzucenia, oprócz tego że czasem używam karasia z wedkarskiego na żywca. Oczywiście bez pokazywania twarzy , i upubliczniania nagrania bez mojej zgody na portalach wedkarskich czy YT.
Przecież takie zdarzenie jak kontrola, zdarza się raz w roku albo wcale:)) Nie uważacie, że nagrywanie również było by dobrym sposobem na "wyeliminowanie" czarnych owiec z pośród szeregów strażników i pozbycia się "pustych blach" ?? A niby jakim cudem? Przecież zawsze może bateryjka paść lub kamerka się popsuła. Zresztą była jakiś czas temu moda wśród Straży Miejskiej wielu miast na nagrywanie interwencji. Po to aby społeczeństwu udowodnić że SM nie jest tylko od wystawiania mandatów. I co? Pomysł w znakomitej większości ów miast padł. Chyba nagrania nie poprawiły, wystawianej przez zwykłych ludzi, cenzurki tej formacji...
Pomijając fakt , można czy nie można. Nie miał bym nic przeciwko nagrywaniu przez strażników ssr czy psr kontroli na mojej osobie- nie mam nic sobie do zarzucenia, oprócz tego że czasem używam karasia z wedkarskiego na żywca. Oczywiście bez pokazywania twarzy , i upubliczniania nagrania bez mojej zgody na portalach wedkarskich czy YT.
Przecież takie zdarzenie jak kontrola, zdarza się raz w roku albo wcale:)) Nie uważacie, że nagrywanie również było by dobrym sposobem na "wyeliminowanie" czarnych owiec z pośród szeregów strażników i pozbycia się "pustych blach" ??
Cel pozbycia się słuszny,jednak skąd wziąć tysiące ludzi którzy by sumiennie wykonywać robotę za darmo musieliby poświęcić na to tysiące godzin? Nie mam tu na myśli kontroli wędkarzy tylko obserwację łowisk,namierzanie kłusowników,zasadzki na nich i ujmowanie na gorącym uczynku. To wymaga naprawdę mnóstwa czasu lub współpracy z miejscowymi wędkarzami którzy wiele wiedzą.Niektórzy może by i współpracowali,ale z kim?
Strażnicy są i są potrzebni... ponieważ sami nie damy rady chronić naszych wód. I chwała im za to,że są. Strażnik też jest Człowiekiem, zasługującym na szacunek jak wielu innych ludzi. Szanujmy się wszyscy i róbmy swoje, bo nikt nas do tego nie zmusza, a to co robimy, to dla naszej pasji..., nie dla orderu. Znam wielu Strażników i są to wspaniali ludzie i oby jak najwięcej takich było.
Damy radę jak będziemy chcieli,w Niemczech nad wodami nie ma patroli,tam wędkarze chronią wody,u nas większośc odwraca się widząc kłusola,a co niektórzy szukają porady u takiego by złowic szybko i jak najwięcej.
Pomijając fakt , można czy nie można. Nie miał bym nic przeciwko nagrywaniu przez strażników ssr czy psr kontroli na mojej osobie- nie mam nic sobie do zarzucenia, oprócz tego że czasem używam karasia z wedkarskiego na żywca. Oczywiście bez pokazywania twarzy , i upubliczniania nagrania bez mojej zgody na portalach wedkarskich czy YT.
Przecież takie zdarzenie jak kontrola, zdarza się raz w roku albo wcale:)) Nie uważacie, że nagrywanie również było by dobrym sposobem na "wyeliminowanie" czarnych owiec z pośród szeregów strażników i pozbycia się "pustych blach" ??
Cel pozbycia się słuszny,jednak skąd wziąć tysiące ludzi którzy by sumiennie wykonywać robotę za darmo musieliby poświęcić na to tysiące godzin? Nie mam tu na myśli kontroli wędkarzy tylko obserwację łowisk,namierzanie kłusowników,zasadzki na nich i ujmowanie na gorącym uczynku. To wymaga naprawdę mnóstwa czasu lub współpracy z miejscowymi wędkarzami którzy wiele wiedzą.Niektórzy może by i współpracowali,ale z kim?
Nie zmieni się nic, dopóki nie zmieni się mentalność wedkarzy.
Kolego Mirku Zander51 tu akurat Mirek meridianon ma całkowitą rację przytaczając nadrzędną zasadę polskiego prawa. Lecz sprawa nie rozbija się o nagrywanie , a właściwie czy ono jest legalne bo jest, lecz o przechowywanie danych. A tu SSR nie ma jakiejkolwiek możliwości sprostania Ustawie o ochronie danych. Bo skoro meridianon ma zamiar filmować cyctat": Wszyscy wędkarze i inne osoby , które zostaną poddane kontroli będą uprzedzane,że są nagrywane. " I tylko ten temat powinien być drążony.
Co do przechowywania i przetwarzania danych osobowych w świetle ustawy o ochronie danych osobowych - to święta prawda że jakby się dobrze przyjrzeć to SSR niemal na pewno złamie przepisy tej ustawy.
Ale ja bym jeszcze zapytał: co SSR zamierza zrobić w przypadku gdy osoba poinformowana o nagrywaniu interwencji powie "nie wyrażam zgody na nagrywanie?"
Nie zmieni się nic, dopóki nie zmieni się mentalność wedkarzy.
Zgadza się.Wędkarze którzy spędzają nad wodą mnóstwo czasu wiedza najwięcej.
Jednak ja jak coś znajdę wolę szybko zniszczyć,jak wzywać nie wiadomo kogo czekać czy raczy przyjechać i jeszcze czy przyjedzie w taki sposób żeby cały powiat nie wiedział że doniosłem. Oczywiście wiem że taki cichy przyjazd jest niemożliwy.
W najbliższym możliwym czasie zapytam Komendanta Państwowej Straży Rybackiej z Jeleniej Góry co sądzi o pomyśle nagrywania czynności kontrolnych przez SSR z Kamiennej Góry.Podzielę się na forum tą wiedzą.
Nie zrobiłem to aby sprzeciwić się komukolwiek np. SSR bo gdybym był jenym z Nich chiałbym wiedziec co mogę a czego mi nie wolno. miałem nadzieje, że rzeczowe wyjasnienie (a takie chyba udzielilem) ostudzi gorace głowy na tym forum. pozdrawiam
Koledzy wędkarze, może przystalibyście na taki post,nasuwa mi się takie pytanie -jak wy z swojego punktu widzenia widzicie przyszłą pracę SSR i co byście chcieli w niej zmienić jakich ludzi i jak zawodowo przygotowani ludzie powinni pełnić służbę w tej formacji,może faktycznie uprawnienia z ustawy z1985r ,to przeżytek minionej epoki-ja osobiście uważam że biorąc pod uwagę ostatnio burzliwe tematy to trzeba zmian,ale kto to może zmienić,tylko my ,wszyscy jako całość-spróbujmy choć się wypowiedzieć na ten temat-to byłby oczywiście nowy temat. Wracając do kłusowników,przegrałbym prawdopodobnie większość spraw w sądzie gdyby sąd nie obejrzał tych panów na ekranie-wiecie ile taki łajdak wyciągnie za jednym razem ryb np. siecią o dł.50m,przez 2,3 lata tego nie złapiesz,sąd na mim terenie w takich sprawach dopuszcza taki materiał jako materiał dowodowy,przepraszam ale dochodzi 7.00 trzeba iść do pracy ,mam dziś na warsztacie Merc.CLK.,muszę najpierw uzdrowić jego przód. Pomyślcie koledzy o tym ,ludzie korzystający z internetu jak się ostatnio okazało w sprawie acta to duża siła. Pozdrawiam R.Szumocki
Koledzy wędkarze, może przystalibyście na taki post,nasuwa mi się takie pytanie -jak wy z swojego punktu widzenia widzicie przyszłą pracę SSR i co byście chcieli w niej zmienić jakich ludzi i jak zawodowo przygotowani ludzie powinni pełnić służbę w tej formacji,może faktycznie uprawnienia z ustawy z1985r ,to przeżytek minionej epoki-ja osobiście uważam że biorąc pod uwagę ostatnio burzliwe tematy to trzeba zmian,ale kto to może zmienić,tylko my ,wszyscy jako całość-spróbujmy choć się wypowiedzieć na ten temat-to byłby oczywiście nowy temat. Wracając do kłusowników,przegrałbym prawdopodobnie większość spraw w sądzie gdyby sąd nie obejrzał tych panów na ekranie-wiecie ile taki łajdak wyciągnie za jednym razem ryb np. siecią o dł.50m,przez 2,3 lata tego nie złapiesz,sąd na mim terenie w takich sprawach dopuszcza taki materiał jako materiał dowodowy,przepraszam ale dochodzi 7.00 trzeba iść do pracy ,mam dziś na warsztacie Merc.CLK.,muszę najpierw uzdrowić jego przód. Pomyślcie koledzy o tym ,ludzie korzystający z internetu jak się ostatnio okazało w sprawie acta to duża siła. Pozdrawiam R.Szumocki
CześćZałóż taki temat Radek. Myślę, że w rzeczowej spokojnej dyskusji można pogadać.JK
jak wy z swojego punktu widzenia widzicie przyszłą pracę SSR i co byście
chcieli w niej zmienić jakich ludzi i jak zawodowo przygotowani ludzie
powinni pełnić służbę w tej formacji,może faktycznie uprawnienia z
ustawy z1985r ,to przeżytek minionej epoki-
Lowiac mam szczescie ze kotrolujacy czy to PSR czy SSR to normalni wedkarze rozmawiamy co slychac jak bierze dziela sie ze tam a tam na tej wodzie byly takie polowy a tu takie nie spodkalem CHAKA NORSA nad woda z blacha rangersa jak wczesniej koledzy zauwazyli wiec co mozna zmieniac??Metalnosci lowiacych i kontrolujacych zadna wspaniala ustawa nie zmieni??
Dokładnie. Kto się urodził i postępuje jak uczciwy człowiek i ma szacunek dla innych, to i szanowany będzie. Jakąkolwiek "przykrą" by pracę nie wykonywał. Żadne przepisy tego nie zmienią. Bądź człowiekiem , to i jak człowiek będziesz traktowany...
Moim zdaniem Zbyszku,niema potrzeby zakładać tematu (już) w zamkniętej grupie... wszyscy jesteśmy grupą. Przytoczę post jak powinna wyglądać i działać SSR; ______________________________________________________________________________
Skoro temat wypłynął
bez przeszkód na nieco "szersze wody" opowiem jak to działa u nas.
Dziesięcioosobowa drużyna powstała na początku 2011 roku. W skład weszło
kilku doświadczonych strażników, dwóch policjantów, strażnik więzienny -
ekipa z pewnymi predyspozycjami i doświadczeniem
oraz osoby zupełnie "zielone". Szkolenia prowadził
doświadczony policjant przekazując nam jakąś cząstkę wiedzy pozyskanej
podczas szkoleń zawodowych oraz szeroko rozumianej pracy w terenie -
również wiedzę z zakresu psychologii prowadzenia działań kontrolnych.
Bardzo dużo uwagi poświęcił zachowaniu strażników, które powinno budzić
respekt, powinno być zdecydowane i profesjonalne, ale również budzące
zaufanie. Podobnie jak policjant, również strażnik SSR niczego nie
osiągnie jeżeli nie będzie opierał swoich działań na współpracy z
kontrolowanymi, w tym wypadku wędkarzami. Należy z góry przyjmować
założenie, że kontrolowany nie jest przestępcą i nie popełnił żadnego
wykroczenia. Absolutnie, i w żaden sposób, nie wolno prowokować. Nie
wolno pokazywać środków budzących agresję - jakiś pałek, gazu itp. Nawet
strój powinien być raczej neutralny. Czarne kamizelki, buty - glany,
jakieś "atrybuty władzy" mogą zrywać dobrą relację i utrudniać kontrolę,
a w skrajnych przypadkach prowadzić do niechęci wobec strażników
i konfliktów. Być może dzięki tym wskazówkom na kilkadziesiąt
przeprowadzonych w 2011 roku kontroli nie mieliśmy ani jednego przypadku
agresji, ubliżania lub jawnej niechęci wobec strażników, a wędkarze
chętnie z nami współpracowali. Czytając wątek o zastosowaniu
kamer, oprócz aspektu prawnego, zastanawiam się, czy nie dadzą one
przypadkiem przeciwnego skutku ? Czy próba takiego zdominowania
kontrolowanego nie wywoła dodatkowej agresji ? Trudno teraz powiedzieć.
Ciekaw jestem jakie będą wnioski po pełnym sezonie stosowania takich
środków.
Nic dodać nic ująć, szkoda tylko że ci "szlachetniejsi" nie bardzo rozumieją to do czego zostali powołani i jakie przysługują im uprawnienia, z całym szacunkiem dla wszystkich tych mniej szlachetnych.
Spróbujmy zapomnieć (wiem, że trudno) o wydarzeniach,które wielu z nas poróżniły w ostatnim czasie. Zacznijmy nowy rozdział na forum i wymieniajmy się doświadczeniem. Posty prowokujące ignorujmy, a będziemy mogli wiele nauczyć się od siebie. I nie zapominajmy,że to co robimy jest naszą pasją... nie pracą. Robimy to, bo chcemy.
"No i właśnie trzeba działać i udoskonalać nasz działania w celu poprawy bezpieczeństwa i pracy SSR z , której trole się tylko śmieją ale tylko to potrafią:) my jesteśmy szlachetniejsi bo robimy coś społecznie całkowicie za darmo , czym nie mogą pochwalić się inni:)" - (cytat z p. meridianona)
W wolnym tłumaczeniu każdy kto wytknie błąd panu szanownemu to troll który dodatkowo nie zna się na niczym, natomiast pan społecznik to szlachetny człowiek bo robi coś za darmo.
Ja to przyjmuję do wiadomości, bo skoro takich słów użył szlachetny człowiek, to trzeba się z nimi zgodzić. Tylko mi pana żal panie meridianon i żal mi pana kolegów. Pana mi żal, bo każdym wystąpieniem na tym forum psuje pan opinię całej formacji SSR, a kolegów pańskich dlatego, że oni tę złą sławę będą musieli za pana przełknąć.
I jeszcze mam propozycję dla tych biednych społeczników. Biednych, bo na każdym troku płaczą ile ich kosztuje czasu, wyrzeczeń, cierpień, katuszy, męki, upodlenia, niebezpieczeństw ta ich szlachetna praca. Proponuję, przestańcie płakać i się żalić, bo to nie ja, wędkarz kazałem wam wypełniać tę funkcję. To wy sami z jakichś powodów postanowiliście się podjąć takiej pracy i mnie to guzik obchodzi jakie z tego powodu macie złe życie.
Powodów podejmowania się takich zadań mogę się tylko domyślać. Jedni zostają strażnikami bo lubią łazić po krzakach i przebywać nad wodą, inni lubią jazdę po wertepach i surwiwal, jeszcze inni kontynuują jakieś tam harcerskie przygody a są i tacy, co potrzebują adrenaliny, mocnych przeżyć i tacy, co potrzebują WŁADZY, ORDERÓW, POCZUCIA WYŻSZOŚCI.
Ci ostatni, to najgorsi z najgorszych. Wiadomo, znamy takich.
Tak więc panowie jak robicie coś społecznie, to róbcie to bez płaczu, albo nad wodę ruszajcie jako zwykli wędkarze. Będziecie wtedy mogli sfilmować np. strażników podczas czynności.
choć jestem "moczykijem" od niedawna (od roku) stwierdzam że zarówno SSR jak i PSR chyba za za mało działają. wiem że nie da się obstawić wszystkich brzegów, ale bardziej uczęszczane łowiska wyglądaja jak skrzyzowanie chlewu z wysypiskiem śmieci. w pale mi się nie mieści że ludzie chcący wypoczywać nad wodą zostawiają w krakach opakowania po zanętach butelki puszki i diabli wiedzą co jeszcze. przecież wracamy w te same miejsca i chyba milej wrócić do nie zasmieconego zakątka ??? kumpel który mnie wciagnął w wędkarstwo ma dobry zwyczaj (który i ja polecam) chociaż częściowego sprzątniecia miejscówki. zawsze oprócz własnych śmieci zabieramy dwie - trzy reklamówki pozostałości po pseudo miłośnikach wypoczynku nad wodą. w końcu nie tak cięzko wywalić to na jakiejś nawet stacji benzynowej.druga sprawa jestem zszokowany że w marketach mimo trwającego okresu ochronnego cały czas można kupić szczupaka czy sandacza i to jeszcze często poniżej wymiaru. jakoś nie wierzę że pochodzą z hodowli. i co w tym wypadku ??? kogo powiadomić żeby się zajął sprawą ???
choć jestem "moczykijem" od niedawna (od roku) stwierdzam że zarówno SSR jak i PSR chyba za za mało działają. wiem że nie da się obstawić wszystkich brzegów, ale bardziej uczęszczane łowiska wyglądaja jak skrzyzowanie chlewu z wysypiskiem śmieci. w pale mi się nie mieści że ludzie chcący wypoczywać nad wodą zostawiają w krakach opakowania po zanętach butelki puszki i diabli wiedzą co jeszcze. przecież wracamy w te same miejsca i chyba milej wrócić do nie zasmieconego zakątka ??? kumpel który mnie wciagnął w wędkarstwo ma dobry zwyczaj (który i ja polecam) chociaż częściowego sprzątniecia miejscówki. zawsze oprócz własnych śmieci zabieramy dwie - trzy reklamówki pozostałości po pseudo miłośnikach wypoczynku nad wodą. w końcu nie tak cięzko wywalić to na jakiejś nawet stacji benzynowej.druga sprawa jestem zszokowany że w marketach mimo trwającego okresu ochronnego cały czas można kupić szczupaka czy sandacza i to jeszcze często poniżej wymiaru. jakoś nie wierzę że pochodzą z hodowli. i co w tym wypadku ??? kogo powiadomić żeby się zajął sprawą ???
Odniosę się do pierwszej części Twojego postu, odnośnie śmieci nad wodą. Dobrze robisz zbierając je do worka, jest wielu wędkarzy robiących podobnie. Nie jest dla mnie ujmą posprzątanie nad wodą i dodam jeszcze, że z moich obserwacji staje się to czymś zupełnie normalnym, a nawet "trendy". Mniej narzekań słyszę, na temat brudu pozostawionego przez innych, a na zbiornikach jestem niemal codziennie. (jak troszkę cieplej jest, bo ze mnie taki trochę zmarzluch jest).
dlatego że jeśli na daną rybę obowiązuje okres ochronny to ktoś chyba po to go wprowadził aby dany gatunek CHRONIĆ. uważam że nawet w marketach do 30 kwietnia szczupak nie powinien się znaleźć. w związku z tym ktoś powinien zbadać jakim cudem leży, bo oczywiście teoretycznie może być mrożony a złowiony przed końcem grudnia ale mam ogromne wątpliwości. i szczerze mówiąc takie praktyki ogromnie mnie bulwersują tym bardziej że gatunek-szczupak jest masakrycznie przetrzebiony.
dlatego że jeśli na daną rybę obowiązuje okres ochronny to ktoś chyba po to go wprowadził aby dany gatunek CHRONIĆ. uważam że nawet w marketach do 30 kwietnia szczupak nie powinien się znaleźć. w związku z tym ktoś powinien zbadać jakim cudem leży, bo oczywiście teoretycznie może być mrożony a złowiony przed końcem grudnia ale mam ogromne wątpliwości. i szczerze mówiąc takie praktyki ogromnie mnie bulwersują tym bardziej że gatunek-szczupak jest masakrycznie przetrzebiony.
Mnie , Ciebie i całą rzeszę
wędkarzy bulwersują ale handlowców to nie obchodzi , liczy
się kasa a nie tam jakieś tarło i "" nasz "" regulamin . Nie
jesteśmy w stanie nic z tym zrobić ani w jakikolwiek sposób
to ugryźć . Każdy może mieć hodowle i sprzedawać ryby kiedy
chce , mało tego , nawet jak taki hodowca ma ryby z kłusownictwa to
i tak mu nic nie udowodnisz , chyba , że złapiesz go na gorąco .
Walka z wiatrakami Kolego :(
niby tak ale gorsze jest wsadzenie rąk pod tyłek i nic nie robienie, a ten temat mnie bardzo intryguje. poza tym jak np policja się zainteresuje handlowcem to może ten się wypłoszy i następnym razem nie kupi od kłusola, żeby nie miec kłopotu. :) tak sobie dywaguję
Jest SSR czy PSR można do nich zgłosić niech nagrywają kamerką, będą mieli niepodważalny dowód, lecz niestety nie liczmy na to że tym się zainteresują. Łatwiej spacyfikować wędkarza, który nie ucieknie trochę pokrzyczy ale i tak kare zapłaci. Prawdziwych kłusowników czy też handlarzy rybami skontrolować to wyzwanie, którego nie podejmą się sławni strażnicy.
niby tak ale gorsze jest wsadzenie rąk pod tyłek i nic nie robienie, a ten temat mnie bardzo intryguje. poza tym jak np policja się zainteresuje handlowcem to może ten się wypłoszy i następnym razem nie kupi od kłusola, żeby nie miec kłopotu. :) tak sobie dywaguję
A nie sadzisz, ze hodowcy latwiej i bezpieczniej samemu wychodowac szczupaka i sprzedawac jakie chce i ile chce niz kupowac od klusoli. Gdyby powazni hodowcy ryb uzalezniali swoje obroty od jakiegos niepewnego polowy jakiegos klusownika to szybko zwijaliby interesy. Podpisujac umowe z duza siecia, musisz zapewnic im dostawy a nie stwierdzenie, ze jak sie zlapie to bedzie. A taka gwarancje i planowanie dostaw daja tylko wlasne hodowle a nie niepewne polowy klusoli.
niby tak ale gorsze jest wsadzenie rąk pod tyłek i nic nie robienie, a ten temat mnie bardzo intryguje. poza tym jak np policja się zainteresuje handlowcem to może ten się wypłoszy i następnym razem nie kupi od kłusola, żeby nie miec kłopotu. :) tak sobie dywaguję
Jutro jest POPIELEC katolikow obowiazuje wszczemiezliwosc przed posilkami zlozonymi z miesa tluszczu itd.. itp.. ale miedzy nami zyja inni wyznawcy nie bede wymienial bo napewno wiesz i zdajesz sobie sprawe ze tacy tez zyja wsrod nas wiec tokiem twojego rozumowania powinna interweniowac jakas sluzba strzegoca porzadku publicznego i likwidowac lub zakazac w tym dniu sprzedazy artykolow nie nadajacych sie w tym dniu do spozycia.
Okresy ochronne obowiazuja na wodach PZW a oprucz nich sa jeszcze inne!! I chwala Ci za to ze sobie tak dewagujesz a nie robisz larum!!
Z tego co widzę to Ola w zasadzie założyła post z pytaniem -jak ma wyglądać i działać SSR. Wszyscy pisze jak było lub jest ,napiszcie jak wy chcecie żeby ta organizacja działała,można by było to ująć w punkty i wysłać do pana Grabowskiego i Kucyka,to jest niemożliwe ,jeśli wkurza was to jak jest ,to musicie mieć pomysł jak ma być, chyba że się mylę,ja osobiście uważam że najważniejszym ogniwem jest człowiek-szkoda,trzymajcie się.Pozdrawiam R.Szumocki.
To może ja , ja bym chciał by SSR już nie działała, po prostu chciałbym by nie było takiej organizacji, takimi sprawami zajmowac się muszą ludzie o odpowiednich kwalifikacjach i szkoleniach: policja, PSR, dziękuję.
Myślę,że dobry moment, aby to napisać... Nie zgadzam się na filmowanie mnie nad wodą i nigdy się nie zgodzę. Ponieważ do banku, sklepu, centrum miasta itp. nie chodzę w bikini. Natomiast lubię latem stać w wodzie do kolan właśnie w takim "skąpym" stroju i łowić ryby, jestem wtedy również wędkarzem. Koledzy, pisaliście wiele postów na ten temat, ja czytałam i zastanawiałam się jakby to było... i wiem,że tak być nie może.
Jestem zadowolona z działań SSR w moim Kole i nie będę więcej wyrażała swojej opinii w tym temacie. Z przyjemnością jednak poczytam.
To może ja , ja bym chciał by SSR już nie działała, po prostu chciałbym by nie było takiej organizacji, takimi sprawami zajmowac się muszą ludzie o odpowiednich kwalifikacjach i szkoleniach: policja, PSR, dziękuję.
W związku z tematem założonym na forum postanowiłem zebrać istotne informacje na temat filmowania przez SSR wędkarzy podczas przeprowadzanych kontroli. Przeprowadziłem dwie rozmowy z rzecznikami oraz technikiem a także dwoma wykładowcami ze Szkoły Policji. Udało mi się ustalić następujące fakty: każda powołana instytucja działa w zakresie opisanych praw i obowiązków i tylko w przypadku regulacji ustawowych może wykonywa poszczególne zadania. W Ustawie O Policji stypizowano w rozdziale 3 zakres uprawnień policji (czyli wszystkie uprawnienia dot. zatrzymania, przeszukania, legitymowanie itd. można mnożyć dodam, że często figuruje odnośnik np. minister spraw wewnętrznych w drodze rozporządzenia określi szczegółowe uprawnienia itd.) W art. 15.1 pkt 5a ma prawo do obserwowania i rejestrowania przy użyciu środków technicznych obrazu zdarzeń w miejscach publicznych a w przypadku czynności operacyjno- rozpoznawczych i administracyjno porządkowych podejmowanie na podstawie ustawy także i dźwięku towarzyszącego tym zdarzeniom. W art. 14.1 pkt.4 policja w celu realizacji ustawowych zadań może korzystać z danych o osobie , w tym również w formie zapisu elektronicznego uzyskane przez inne organy, służby i instytucje …………………oraz przetwarzać je w rozumieniu ustawy z 29.08.1997 o ochronie danych osobowych. Z w/w aktów prawnych wynika , że policja może rejestrować, przetwarzać obraz oraz dźwięk. Dodatkowo opisany jest sposób zabezpieczania, wzory protokołów itd. zapisanych nośników np. filmu.
Podobnie opisane są każde inne instytucje Straż Miejska ma opisane w ustawie, rozporządzeniu zakres uprawnień i obowiązków i nie może realizować innych działań zarezerwowanych np. dla ITD. Ktoś na forum napisał abym pokazał art. który mówi, że zakazuje się SSR filmowania wędkarzy. Tylko to jest poważna nieznajomość przepisów prawa ,ponieważ to SSR ma mi powiedzieć podstawę prawną rejestrowania np. obrazu a nie będzie w stanie tego zrobić. Dodatkowo dochodzi przechowywanie nośników kontroli przeglądania oraz archiwizacji i każda ta czynność jest opisana w przepisach poszczególnych służb. Dodam, że np. gdyby SSR sfilmował wędkarza posiadającego np. szczupaka o wymiarach 45 cm zmierzył go miarą i wypuścił to gdyby znalazł się ktoś dobrze poinformowany w sprawie przed sadem zażądał by certyfikatu lub legalizacji takiej miary i penie ktoś zrobiłby wielkie oczy. Znam taki przypadek kiedy ktoś wcześniej opuścił miejsce pracy i przełożonego go na tym „złapał”. Postępowanie padło ponieważ zegarek przełożonego nie miał legalizacji. Takich przypadków można mnożyć w nieskończoność. Przypuśćmy, że np. SSR filmuje wędkarza a obok leży jego kobieta z gołymi piersiami w związku z powyższym, że znowelizowano KK oraz KPK popełnia przestępstwo z tego co pamiętam artykułu 191a. Teraz przytoczę przepisy na podstawie których funkcjonuje SSR
ROZPORZĄDZENIE MINISTRA ROLNICTWA I ROZWOJU WSI
z dnia 8 stycznia 2002 r.
w sprawie zakresu i warunków współpracy Państwowej Straży Rybackiej ze Społeczną Strażą Rybacką.
Na podstawie art. 26 ust. 2 ustawy z dnia 18 kwietnia 1985 r. o rybactwie śródlądowym (Dz. U. z 1999 r. Nr 66, poz. 750, z 2000 r. Nr 120, poz. 1268 oraz z 2001 r. Nr 81, poz. 875, Nr 110, poz. 1189 i Nr 115, poz. 1229) zarządza się, co następuje:
§ 1. 1. Państwowa Straż Rybacka współpracuje ze Społeczną Strażą Rybacką w zakresie zapobiegania i zwalczania nielegalnego połowu ryb, raków i minogów w powierzchniowych wodach śródlądowych oraz zwalczania obrotu nielegalnie pozyskanymi rybami, rakami i minogami.
2. Współpraca, o której mowa w ust. 1, polega na:
1) organizowaniu i przeprowadzaniu kontroli:
a) dokumentów uprawniających do połowu ryb, raków i minogów oraz dokumentów stwierdzających pochodzenie ryb, raków i minogów przetwarzanych lub wprowadzanych do obrotu,
b) ilości i gatunków odłowionych, przetwarzanych lub wprowadzanych do obrotu ryb, raków i minogów oraz przedmiotów służących do ich połowu,
2) podejmowaniu działań przy zabezpieczaniu porzuconych ryb, raków i minogów oraz przedmiotów służących do ich połowu,
3) udzielaniu pomocy przy:
a) wykonywaniu czynności w celu zabezpieczenia miejsca wykroczenia lub przestępstwa,
b) kontroli oznakowania sprzętu pływającego służącego do połowu ryb, raków i minogów,
4) przeprowadzaniu wspólnych akcji i patroli,
5) wspólnie organizowanych, przynajmniej raz w roku, szkoleniach i ćwiczeniach,
6) wymianie informacji:
a) co do miejsca, czasu, rodzaju i wyników prowadzonych działań,
b) o przypadkach naruszania lub podjęcia uzasadnionego podejrzenia o naruszeniu przepisów o rybactwie śródlądowym.
3. Informacje, o których mowa w ust. 2 pkt 6 lit. a), dotyczące czasu, miejsca, rodzaju i ilości odebranych lub porzuconych ryb, raków i minogów oraz przedmiotów służących do ich połowu przekazuje się Państwowej Straży Rybackiej, niezwłocznie, nie później jednak niż w ciągu trzech dni od dnia ich odebrania lub znalezienia.
4. Przeprowadzanie wspólnych akcji i patroli, o których mowa w ust. 2 pkt 4, odbywa się pod kierownictwem strażnika wskazanego przez komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Rybackiej, po uprzednim uzgodnieniu czasu i miejsca ich trwania przez komendantów Państwowej i Społecznej Straży Rybackiej lub osoby przez nich upoważnione.
§ 2. 1. Komendant wojewódzki Państwowej Straży Rybackiej z komendantem Społecznej Straży Rybackiej:
1) sporządzają, do końca stycznia każdego roku, plan współpracy, w zakresie, o którym mowa w § 1,
2) dokonują, co najmniej raz w roku, oceny współpracy, określonej w planie, o którym mowa w pkt 1.
2. W planie, o którym mowa w ust. 1 pkt 1, określa się szczegółowy sposób realizacji wspólnych zadań, w tym wzajemne korzystanie ze środków łączności i transportu, ilość wspólnych działań i liczbę osób w nich uczestniczących oraz zasady zabezpieczania odebranych lub porzuconych ryb, raków i minogów oraz przedmiotów służących do ich połowu.
§ 3. Plan współpracy, o którym mowa w § 2 w ust. 1 w pkt 1, na rok 2002 sporządza się do dnia 31 marca 2002 r.
§ 4. Rozporządzenie wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia
Nie ma w nich mowy o nagrywaniu robieniu zdjęć(osobom), zatrzymywaniu pojazdów, przeszukaniu itd.
Reasumując moim zdaniem jak i wszystkich, których zapytałem SSR nie ma prawa do nagrywania. Nadzór nad SSR stanowi Wojewoda oraz Starosta a także Komendant PSR w związku z powyższym takie pytanie powinno być skierowane do nich. Nadmienię, że szanuje pracę tych wybitnych ludzi, którzy robią to po godzinach pracy a inni tylko ich oczerniają, wyzywają jak np. kolegę Jurka z tego portalu, który cokolwiek by ni napisał zaraz skacze mu do gardła kilku ludzi itp. ale postarałem się rzeczowo oraz bezstronnie opisać ten aspekt.
Na sam koniec powiem chyba Meridonowi czy jakoś tak na zadane pytanie dot. Zakazu filmowania przez SSR , że chyba jasno wyjaśniłem, że poszczególne służby mogą wykonywać tylko te czynności, które są opisane i do których zostali powołani. A tłumacząc na chłopski rozum nie ma np. zakazu legitymowania ale to uprawnienie opisane i zarezerwowane jest dla odpowiednich służb.
Pozdrawiam
CześćZapewniam Cię, że 100% Użytkowników tego forum ma dobre zdanie o 99,9% Strażnikach SSR.Temat wywołany przeze mnie ma ( miał w zasadzie ) wywołanie dyskusji a nie kłótni. Chwała Bohaterom za spokojną ( no prawie ) dyskusję :-)Rozumiem, że nie można nagrywać nawet wędkarzy niesfornych, agresywnych i ubliżających SSR.Pozdrawiam JK
To powinno rozwiać wszystkie wątpliwości...
Podzielam Twoje zdanie Janusz... 99.9%
Pozdrawiam
No przecież wszyscy o tym wiemy, że nie można :-)
Obawiam się, że nie wszyscy !?!?
Zgadza się,tu jest wielu strażników.Większość nie robi wokół tej funkcji szumu.
Jednak poczynania kilku przez pewien czas na forum zniechęciły większość użytkowników do tych osób.
Wpychali się w każdy wątek zamieniając go w to co chcieli.Na forum królowały wątki SSR i nie można było nic napisać by zaraz nie być skrytykowanym.
Powstały grupy zamknięte.Kilka osób w tym ja założyło grupę tylko po to by móc swobodnie rozmawiać i odciąć dostęp do dyskusji tylko kilku osobom,nie całej SSR.
U mnie w grupie jest sporo strażników jednak to normalni ludzie ,którzy traktują wędkarzy jak równych sobie.
Każdy pisze co chce swobodnie bez łamania regulaminu.Nie usuwam postów bo nie muszę.
Jednak patrząc na grupę zamkniętą SSR tam jest tak jak było,usuwanie niewygodnych postów i tylko jedna osoba ma zawsze rację.Prawie taki układ jak w Rosji.
Strażnicy są i są potrzebni... ponieważ sami nie damy rady chronić naszych wód.
I chwała im za to,że są.
Strażnik też jest Człowiekiem, zasługującym na szacunek jak wielu innych ludzi.
Szanujmy się wszyscy i róbmy swoje, bo nikt nas do tego nie zmusza, a to co robimy,
to dla naszej pasji..., nie dla orderu.
Znam wielu Strażników i są to wspaniali ludzie i oby jak najwięcej takich było.
Chyba nie czytaliście z uwagą postów chorego człowieka. Ja takich czytam dwa razy. Otóż dla niego co nie jest zabronione jest dozwolone ! Czyli zupełnie odwrotnie podchodzi do problemu. On nie będzie tłumaczył się na jakiej podstawie filmuje. On powie, że to nie jest zakazane ! I tacy ludzie są niebezpieczni i takich ludzi trzeba leczyć..
W przypadku nagrywania kłusowników na "gorącym uczynku" czy akcji np. usuwania sieci jestem jak najbardziej za. Lecz uwieczniane zwykłej kontroli moim zdaniem jest bez sensu. Poza tym najważniejszą sprawą jest przechowywanie danych z tychże kontroli. SSR nie ma żadnych procedur i środków służących ochronie danych więc prawdopodobieństwo "wypłynięcia" zdjęć czy filmów jest ogromne. Żeby nie być gołosłowny podam przykład Dzierżoniowa gdzie było aż 42 SSRowców lecz "Niestety tylko 7 strażników wykazało się całoroczną aktywnością"-cytat z Kolegi Zubero62 . A gdzie reszta, co robiła? Jak można mieć zaufanie do takich ludzi? Generalnie zapisy przestępstw od razu powinny być kierowane do prokuratury a innych nie powinno w ogóle być. I tu nie powinno być jakiejkolwiek dyskusji.
Dzięki kol Egzekutor za wyjasnienie sprawy.
Chyba nie czytaliście z uwagą postów chorego człowieka. Ja takich czytam dwa razy. Otóż dla niego co nie jest zabronione jest dozwolone ! Czyli zupełnie odwrotnie podchodzi do problemu. On nie będzie tłumaczył się na jakiej podstawie filmuje. On powie, że to nie jest zakazane ! I tacy ludzie są niebezpieczni i takich ludzi trzeba leczyć..
Kolego Mirku Zander51 tu akurat Mirek meridianon ma całkowitą rację przytaczając nadrzędną zasadę polskiego prawa. Lecz sprawa nie rozbija się o nagrywanie , a właściwie czy ono jest legalne bo jest, lecz o przechowywanie danych. A tu SSR nie ma jakiejkolwiek możliwości sprostania Ustawie o ochronie danych. Bo skoro meridianon ma zamiar filmować cyctat": Wszyscy wędkarze i inne osoby , które zostaną poddane kontroli będą uprzedzane,że są nagrywane. " I tylko ten temat powinien być drążony.
Pomijając fakt , można czy nie można.
Nie miał bym nic przeciwko nagrywaniu przez strażników ssr czy psr kontroli na mojej osobie- nie mam nic sobie do zarzucenia, oprócz tego że czasem używam karasia z wedkarskiego na żywca.
Oczywiście bez pokazywania twarzy , i upubliczniania nagrania bez mojej zgody na portalach wedkarskich czy YT.
Przecież takie zdarzenie jak kontrola, zdarza się raz w roku albo wcale:))
Nie uważacie, że nagrywanie również było by dobrym sposobem na "wyeliminowanie" czarnych owiec z pośród szeregów strażników i pozbycia się "pustych blach" ??
Poczytałem ostatnio trochę tych eseserowych wątków i doszedłem do wniosku, że takie bajery jak te kamerki to trochę takie "przedłużanie sobie pen***";) Tak jak dla łysego bezkarkowca im większa i czarniejsza beemka tym większe poczucie męskości;) (bez urazy dla właścicieli beemek;)) W którymś wątku przechwalali się długością sieci jakie wyciągali i aż się uśmiałem;) Im dłuższa siec tym dłuższa męskość. A teraz to już wiśnia na torcie bo na końcu zawiśnie jeszcze kamerka...;))) Nie mam nic przeciw SSR i ich społecznej pracy. Znam osobiście kilku członków SSR, szanuję ich za to co robią, to bardzo mili ludzie i złego słowa żaden wędkarz o nich nie powie ale niektórym to się w głowach przewraca. Niech mają coraz nowszy i lepszy sprzęt ale pod warunkiem, że będą go używali do uprzykrzania życia przestępcom i łobuzom a nie wypoczywającym nad wodą wędkarzom i co najważniejsze nie będą traktowali każdego spotkanego nad wodą człowieka jako potencjalnego sprawcy przestępstwa czy wykroczenia.
Pomijając fakt , można czy nie można.
Nie miał bym nic przeciwko nagrywaniu przez strażników ssr czy psr kontroli na mojej osobie- nie mam nic sobie do zarzucenia, oprócz tego że czasem używam karasia z wedkarskiego na żywca.
Oczywiście bez pokazywania twarzy , i upubliczniania nagrania bez mojej zgody na portalach wedkarskich czy YT.
Przecież takie zdarzenie jak kontrola, zdarza się raz w roku albo wcale:))
Nie uważacie, że nagrywanie również było by dobrym sposobem na "wyeliminowanie" czarnych owiec z pośród szeregów strażników i pozbycia się "pustych blach" ??
A niby jakim cudem? Przecież zawsze może bateryjka paść lub kamerka się popsuła. Zresztą była jakiś czas temu moda wśród Straży Miejskiej wielu miast na nagrywanie interwencji. Po to aby społeczeństwu udowodnić że SM nie jest tylko od wystawiania mandatów. I co? Pomysł w znakomitej większości ów miast padł. Chyba nagrania nie poprawiły, wystawianej przez zwykłych ludzi, cenzurki tej formacji...
Pomijając fakt , można czy nie można.
Nie miał bym nic przeciwko nagrywaniu przez strażników ssr czy psr kontroli na mojej osobie- nie mam nic sobie do zarzucenia, oprócz tego że czasem używam karasia z wedkarskiego na żywca.
Oczywiście bez pokazywania twarzy , i upubliczniania nagrania bez mojej zgody na portalach wedkarskich czy YT.
Przecież takie zdarzenie jak kontrola, zdarza się raz w roku albo wcale:))
Nie uważacie, że nagrywanie również było by dobrym sposobem na "wyeliminowanie" czarnych owiec z pośród szeregów strażników i pozbycia się "pustych blach" ??
Cel pozbycia się słuszny,jednak skąd wziąć tysiące ludzi którzy by sumiennie wykonywać robotę za darmo musieliby poświęcić na to tysiące godzin?
Nie mam tu na myśli kontroli wędkarzy tylko obserwację łowisk,namierzanie kłusowników,zasadzki na nich i ujmowanie na gorącym uczynku.
To wymaga naprawdę mnóstwa czasu lub współpracy z miejscowymi wędkarzami którzy wiele wiedzą.Niektórzy może by i współpracowali,ale z kim?
Ciekawi mnie, czy Komendant Wojewódzki PSR wie o pomysłach rangersów z Koziej Wólki i czy wydał im stosowne pozwolenie. Bardzo jestem ciekawy...
Strażnicy są i są potrzebni... ponieważ sami nie damy rady chronić naszych wód.
I chwała im za to,że są.
Strażnik też jest Człowiekiem, zasługującym na szacunek jak wielu innych ludzi.
Szanujmy się wszyscy i róbmy swoje, bo nikt nas do tego nie zmusza, a to co robimy,
to dla naszej pasji..., nie dla orderu.
Znam wielu Strażników i są to wspaniali ludzie i oby jak najwięcej takich było.
Damy radę jak będziemy chcieli,w Niemczech nad wodami nie ma patroli,tam wędkarze chronią wody,u nas większośc odwraca się widząc kłusola,a co niektórzy szukają porady u takiego by złowic szybko i jak najwięcej.
Pomijając fakt , można czy nie można.
Nie miał bym nic przeciwko nagrywaniu przez strażników ssr czy psr kontroli na mojej osobie- nie mam nic sobie do zarzucenia, oprócz tego że czasem używam karasia z wedkarskiego na żywca.
Oczywiście bez pokazywania twarzy , i upubliczniania nagrania bez mojej zgody na portalach wedkarskich czy YT.
Przecież takie zdarzenie jak kontrola, zdarza się raz w roku albo wcale:))
Nie uważacie, że nagrywanie również było by dobrym sposobem na "wyeliminowanie" czarnych owiec z pośród szeregów strażników i pozbycia się "pustych blach" ??
Cel pozbycia się słuszny,jednak skąd wziąć tysiące ludzi którzy by sumiennie wykonywać robotę za darmo musieliby poświęcić na to tysiące godzin?
Nie mam tu na myśli kontroli wędkarzy tylko obserwację łowisk,namierzanie kłusowników,zasadzki na nich i ujmowanie na gorącym uczynku.
To wymaga naprawdę mnóstwa czasu lub współpracy z miejscowymi wędkarzami którzy wiele wiedzą.Niektórzy może by i współpracowali,ale z kim?
Nie zmieni się nic, dopóki nie zmieni się mentalność wedkarzy.
Ciekawi mnie, czy Komendant Wojewódzki PSR wie o pomysłach rangersów z Koziej Wólki i czy wydał im stosowne pozwolenie. Bardzo jestem ciekawy...
Nie wie.Przecież to oczywiste.Cytuje z pamięci "Kierownictwo SSR w ..... postanowiło....."
Pierwsze o co chciałem wtedy zapytać to - Co o tym postanowieniu twierdzą przełożeni i ich prawnicy.
Niestety nie było sensu zadawać tego pytania.
Zresztą wątek był w zamkniętej grupie tak by nikt nie był na NIE.:)
Kolego Mirku Zander51 tu akurat Mirek meridianon ma całkowitą rację przytaczając nadrzędną zasadę polskiego prawa. Lecz sprawa nie rozbija się o nagrywanie , a właściwie czy ono jest legalne bo jest, lecz o przechowywanie danych. A tu SSR nie ma jakiejkolwiek możliwości sprostania Ustawie o ochronie danych. Bo skoro meridianon ma zamiar filmować cyctat": Wszyscy wędkarze i inne osoby , które zostaną poddane kontroli będą uprzedzane,że są nagrywane. " I tylko ten temat powinien być drążony.
Co do przechowywania i przetwarzania danych osobowych w świetle ustawy o ochronie danych osobowych - to święta prawda że jakby się dobrze przyjrzeć to SSR niemal na pewno złamie przepisy tej ustawy.
Ale ja bym jeszcze zapytał: co SSR zamierza zrobić w przypadku gdy osoba poinformowana o nagrywaniu interwencji powie "nie wyrażam zgody na nagrywanie?"
Obawiam się, że nie wszyscy !?!?
Masz Zbyszku w tym względzie 100% racji.
Nie zmieni się nic, dopóki nie zmieni się mentalność wedkarzy.
Zgadza się.Wędkarze którzy spędzają nad wodą mnóstwo czasu wiedza najwięcej.
Jednak ja jak coś znajdę wolę szybko zniszczyć,jak wzywać nie wiadomo kogo czekać czy raczy przyjechać i jeszcze czy przyjedzie w taki sposób żeby cały powiat nie wiedział że doniosłem.
Oczywiście wiem że taki cichy przyjazd jest niemożliwy.
W najbliższym możliwym czasie zapytam Komendanta Państwowej Straży Rybackiej z Jeleniej Góry co sądzi o pomyśle nagrywania czynności kontrolnych przez SSR z Kamiennej Góry.Podzielę się na forum tą wiedzą.
Obawiam się, że nie wszyscy !?!?
Masz Zbyszku w tym względzie 100% racji.
Jak to sie zwie czytamy nie rozumiemy ANALFABETYZM WTORNY moze za mocno ale niektore rzeczy trzeba nazywac po imieniu
Dzięki kol Egzekutor za wyjasnienie sprawy.
Nie zrobiłem to aby sprzeciwić się komukolwiek np. SSR bo gdybym był jenym z Nich chiałbym wiedziec co mogę a czego mi nie wolno. miałem nadzieje, że rzeczowe wyjasnienie (a takie chyba udzielilem) ostudzi gorace głowy na tym forum. pozdrawiam
CześćKawał dobrej roboty :-)Pozdrawiam JK
to jak już się wszystko wyjaśniło to dla rozluźnienia:http://chomikuj.pl/ryszard.boczkowski/12.+++MP3+do+*c5*9bmiechu/Kulisy+srebrnego+ekranu(1)/13.Kulisy+Srebrnego+Ekranu++-+Winnetou,650530873.mp3
otwiera się to dobrą chwilkę a wszelkie podobieństwo sytuacji i osób jest zupełnie przypadkowe....T.
No Tomek, rozluźniłeś mnie, aż spadłem z krzesła !
Dobrze, że dopisałeś ...wszelkie podobieństwo sytuacji i osób jest zupełnie przypadkowe....
Koledzy wędkarze, może przystalibyście na taki post,nasuwa mi się takie pytanie -jak wy z swojego punktu widzenia widzicie przyszłą pracę SSR i co byście chcieli w niej zmienić jakich ludzi i jak zawodowo przygotowani ludzie powinni pełnić służbę w tej formacji,może faktycznie uprawnienia z ustawy z1985r ,to przeżytek minionej epoki-ja osobiście uważam że biorąc pod uwagę ostatnio burzliwe tematy to trzeba zmian,ale kto to może zmienić,tylko my ,wszyscy jako całość-spróbujmy choć się wypowiedzieć na ten temat-to byłby oczywiście nowy temat.
Wracając do kłusowników,przegrałbym prawdopodobnie większość spraw w sądzie gdyby sąd nie obejrzał tych panów na ekranie-wiecie ile taki łajdak wyciągnie za jednym razem ryb np. siecią o dł.50m,przez 2,3 lata tego nie złapiesz,sąd na mim terenie w takich sprawach dopuszcza taki materiał jako materiał dowodowy,przepraszam ale dochodzi 7.00 trzeba iść do pracy ,mam dziś na warsztacie Merc.CLK.,muszę najpierw uzdrowić jego przód.
Pomyślcie koledzy o tym ,ludzie korzystający z internetu jak się ostatnio okazało w sprawie acta to duża siła. Pozdrawiam R.Szumocki
Koledzy wędkarze, może przystalibyście na taki post,nasuwa mi się takie pytanie -jak wy z swojego punktu widzenia widzicie przyszłą pracę SSR i co byście chcieli w niej zmienić jakich ludzi i jak zawodowo przygotowani ludzie powinni pełnić służbę w tej formacji,może faktycznie uprawnienia z ustawy z1985r ,to przeżytek minionej epoki-ja osobiście uważam że biorąc pod uwagę ostatnio burzliwe tematy to trzeba zmian,ale kto to może zmienić,tylko my ,wszyscy jako całość-spróbujmy choć się wypowiedzieć na ten temat-to byłby oczywiście nowy temat.
Wracając do kłusowników,przegrałbym prawdopodobnie większość spraw w sądzie gdyby sąd nie obejrzał tych panów na ekranie-wiecie ile taki łajdak wyciągnie za jednym razem ryb np. siecią o dł.50m,przez 2,3 lata tego nie złapiesz,sąd na mim terenie w takich sprawach dopuszcza taki materiał jako materiał dowodowy,przepraszam ale dochodzi 7.00 trzeba iść do pracy ,mam dziś na warsztacie Merc.CLK.,muszę najpierw uzdrowić jego przód.
Pomyślcie koledzy o tym ,ludzie korzystający z internetu jak się ostatnio okazało w sprawie acta to duża siła. Pozdrawiam R.Szumocki
CześćZałóż taki temat Radek. Myślę, że w rzeczowej spokojnej dyskusji można pogadać.JK
Tylko trzeba założyć grupę zamkniętą, tam łatwiej grupowemu moderowi działać.
Choć ostatnio jakaś błoga cisza i spokój... odpukałem.
jak wy z swojego punktu widzenia widzicie przyszłą pracę SSR i co byście chcieli w niej zmienić jakich ludzi i jak zawodowo przygotowani ludzie powinni pełnić służbę w tej formacji,może faktycznie uprawnienia z ustawy z1985r ,to przeżytek minionej epoki-
Lowiac mam szczescie ze kotrolujacy czy to PSR czy SSR to normalni wedkarze rozmawiamy co slychac jak bierze dziela sie ze tam a tam na tej wodzie byly takie polowy a tu takie nie spodkalem CHAKA NORSA nad woda z blacha rangersa jak wczesniej koledzy zauwazyli wiec co mozna zmieniac??Metalnosci lowiacych i kontrolujacych zadna wspaniala ustawa nie zmieni??
Dokładnie. Kto się urodził i postępuje jak uczciwy człowiek i ma szacunek dla innych, to i szanowany będzie. Jakąkolwiek "przykrą" by pracę nie wykonywał. Żadne przepisy tego nie zmienią. Bądź człowiekiem , to i jak człowiek będziesz traktowany...
Moim zdaniem Zbyszku,niema potrzeby zakładać tematu (już) w zamkniętej grupie...
wszyscy jesteśmy grupą.
Przytoczę post jak powinna wyglądać i działać SSR;
______________________________________________________________________________
jarekk
Skoro temat wypłynął bez przeszkód na nieco "szersze wody" opowiem jak to działa u nas. Dziesięcioosobowa drużyna powstała na początku 2011 roku. W skład weszło kilku doświadczonych strażników, dwóch policjantów, strażnik więzienny - ekipa z pewnymi predyspozycjami i doświadczeniem oraz osoby zupełnie "zielone". Szkolenia prowadził doświadczony policjant przekazując nam jakąś cząstkę wiedzy pozyskanej podczas szkoleń zawodowych oraz szeroko rozumianej pracy w terenie - również wiedzę z zakresu psychologii prowadzenia działań kontrolnych. Bardzo dużo uwagi poświęcił zachowaniu strażników, które powinno budzić respekt, powinno być zdecydowane i profesjonalne, ale również budzące zaufanie. Podobnie jak policjant, również strażnik SSR niczego nie osiągnie jeżeli nie będzie opierał swoich działań na współpracy z kontrolowanymi, w tym wypadku wędkarzami. Należy z góry przyjmować założenie, że kontrolowany nie jest przestępcą i nie popełnił żadnego wykroczenia. Absolutnie, i w żaden sposób, nie wolno prowokować. Nie wolno pokazywać środków budzących agresję - jakiś pałek, gazu itp. Nawet strój powinien być raczej neutralny. Czarne kamizelki, buty - glany, jakieś "atrybuty władzy" mogą zrywać dobrą relację i utrudniać kontrolę, a w skrajnych przypadkach prowadzić do niechęci wobec strażników i konfliktów. Być może dzięki tym wskazówkom na kilkadziesiąt przeprowadzonych w 2011 roku kontroli nie mieliśmy ani jednego przypadku agresji, ubliżania lub jawnej niechęci wobec strażników, a wędkarze chętnie z nami współpracowali. Czytając wątek o zastosowaniu kamer, oprócz aspektu prawnego, zastanawiam się, czy nie dadzą one przypadkiem przeciwnego skutku ? Czy próba takiego zdominowania kontrolowanego nie wywoła dodatkowej agresji ? Trudno teraz powiedzieć. Ciekaw jestem jakie będą wnioski po pełnym sezonie stosowania takich środków.
_______________________________________________________________________________
Zapałki w ręku dziecka to pożar...
Nic dodać nic ująć, szkoda tylko że ci "szlachetniejsi" nie bardzo rozumieją to do czego zostali powołani i jakie przysługują im uprawnienia, z całym szacunkiem dla wszystkich tych mniej szlachetnych.
Spróbujmy zapomnieć (wiem, że trudno) o wydarzeniach,które wielu z nas poróżniły w ostatnim czasie.
Zacznijmy nowy rozdział na forum i wymieniajmy się doświadczeniem.
Posty prowokujące ignorujmy, a będziemy mogli wiele nauczyć się od siebie.
I nie zapominajmy,że to co robimy jest naszą pasją... nie pracą. Robimy to, bo chcemy.
"No i właśnie trzeba działać i udoskonalać nasz działania w celu poprawy bezpieczeństwa i pracy SSR z , której trole się tylko śmieją ale tylko to potrafią:) my jesteśmy szlachetniejsi bo robimy coś społecznie całkowicie za darmo , czym nie mogą pochwalić się inni:)" - (cytat z p. meridianona)
W wolnym tłumaczeniu każdy kto wytknie błąd panu szanownemu to troll który dodatkowo nie zna się na niczym, natomiast pan społecznik to szlachetny człowiek bo robi coś za darmo.
Ja to przyjmuję do wiadomości, bo skoro takich słów użył szlachetny człowiek, to trzeba się z nimi zgodzić. Tylko mi pana żal panie meridianon i żal mi pana kolegów. Pana mi żal, bo każdym wystąpieniem na tym forum psuje pan opinię całej formacji SSR, a kolegów pańskich dlatego, że oni tę złą sławę będą musieli za pana przełknąć.
I jeszcze mam propozycję dla tych biednych społeczników. Biednych, bo na każdym troku płaczą ile ich kosztuje czasu, wyrzeczeń, cierpień, katuszy, męki, upodlenia, niebezpieczeństw ta ich szlachetna praca. Proponuję, przestańcie płakać i się żalić, bo to nie ja, wędkarz kazałem wam wypełniać tę funkcję. To wy sami z jakichś powodów postanowiliście się podjąć takiej pracy i mnie to guzik obchodzi jakie z tego powodu macie złe życie.
Powodów podejmowania się takich zadań mogę się tylko domyślać. Jedni zostają strażnikami bo lubią łazić po krzakach i przebywać nad wodą, inni lubią jazdę po wertepach i surwiwal, jeszcze inni kontynuują jakieś tam harcerskie przygody a są i tacy, co potrzebują adrenaliny, mocnych przeżyć i tacy, co potrzebują WŁADZY, ORDERÓW, POCZUCIA WYŻSZOŚCI.
Ci ostatni, to najgorsi z najgorszych. Wiadomo, znamy takich.
Tak więc panowie jak robicie coś społecznie, to róbcie to bez płaczu, albo nad wodę ruszajcie jako zwykli wędkarze. Będziecie wtedy mogli sfilmować np. strażników podczas czynności.
choć jestem "moczykijem" od niedawna (od roku) stwierdzam że zarówno SSR jak i PSR chyba za za mało działają. wiem że nie da się obstawić wszystkich brzegów, ale bardziej uczęszczane łowiska wyglądaja jak skrzyzowanie chlewu z wysypiskiem śmieci. w pale mi się nie mieści że ludzie chcący wypoczywać nad wodą zostawiają w krakach opakowania po zanętach butelki puszki i diabli wiedzą co jeszcze. przecież wracamy w te same miejsca i chyba milej wrócić do nie zasmieconego zakątka ??? kumpel który mnie wciagnął w wędkarstwo ma dobry zwyczaj (który i ja polecam) chociaż częściowego sprzątniecia miejscówki. zawsze oprócz własnych śmieci zabieramy dwie - trzy reklamówki pozostałości po pseudo miłośnikach wypoczynku nad wodą. w końcu nie tak cięzko wywalić to na jakiejś nawet stacji benzynowej.druga sprawa jestem zszokowany że w marketach mimo trwającego okresu ochronnego cały czas można kupić szczupaka czy sandacza i to jeszcze często poniżej wymiaru. jakoś nie wierzę że pochodzą z hodowli. i co w tym wypadku ??? kogo powiadomić żeby się zajął sprawą ???
choć jestem "moczykijem" od niedawna (od roku) stwierdzam że zarówno SSR jak i PSR chyba za za mało działają. wiem że nie da się obstawić wszystkich brzegów, ale bardziej uczęszczane łowiska wyglądaja jak skrzyzowanie chlewu z wysypiskiem śmieci. w pale mi się nie mieści że ludzie chcący wypoczywać nad wodą zostawiają w krakach opakowania po zanętach butelki puszki i diabli wiedzą co jeszcze. przecież wracamy w te same miejsca i chyba milej wrócić do nie zasmieconego zakątka ??? kumpel który mnie wciagnął w wędkarstwo ma dobry zwyczaj (który i ja polecam) chociaż częściowego sprzątniecia miejscówki. zawsze oprócz własnych śmieci zabieramy dwie - trzy reklamówki pozostałości po pseudo miłośnikach wypoczynku nad wodą. w końcu nie tak cięzko wywalić to na jakiejś nawet stacji benzynowej.druga sprawa jestem zszokowany że w marketach mimo trwającego okresu ochronnego cały czas można kupić szczupaka czy sandacza i to jeszcze często poniżej wymiaru. jakoś nie wierzę że pochodzą z hodowli. i co w tym wypadku ??? kogo powiadomić żeby się zajął sprawą ???
A dlaczego chcesz kogoś o tym powiadamiać ?
Odniosę się do pierwszej części Twojego postu, odnośnie śmieci nad wodą.
Dobrze robisz zbierając je do worka, jest wielu wędkarzy robiących podobnie.
Nie jest dla mnie ujmą posprzątanie nad wodą i dodam jeszcze, że z moich
obserwacji staje się to czymś zupełnie normalnym, a nawet "trendy".
Mniej narzekań słyszę, na temat brudu pozostawionego przez innych,
a na zbiornikach jestem niemal codziennie.
(jak troszkę cieplej jest, bo ze mnie taki trochę zmarzluch jest).
dlatego że jeśli na daną rybę obowiązuje okres ochronny to ktoś chyba po to go wprowadził aby dany gatunek CHRONIĆ. uważam że nawet w marketach do 30 kwietnia szczupak nie powinien się znaleźć. w związku z tym ktoś powinien zbadać jakim cudem leży, bo oczywiście teoretycznie może być mrożony a złowiony przed końcem grudnia ale mam ogromne wątpliwości. i szczerze mówiąc takie praktyki ogromnie mnie bulwersują tym bardziej że gatunek-szczupak jest masakrycznie przetrzebiony.
dlatego że jeśli na daną rybę obowiązuje okres ochronny to ktoś chyba po to go wprowadził aby dany gatunek CHRONIĆ. uważam że nawet w marketach do 30 kwietnia szczupak nie powinien się znaleźć. w związku z tym ktoś powinien zbadać jakim cudem leży, bo oczywiście teoretycznie może być mrożony a złowiony przed końcem grudnia ale mam ogromne wątpliwości. i szczerze mówiąc takie praktyki ogromnie mnie bulwersują tym bardziej że gatunek-szczupak jest masakrycznie przetrzebiony.
Mnie , Ciebie i całą rzeszę wędkarzy bulwersują ale handlowców to nie obchodzi , liczy się kasa a nie tam jakieś tarło i "" nasz "" regulamin . Nie jesteśmy w stanie nic z tym zrobić ani w jakikolwiek sposób to ugryźć . Każdy może mieć hodowle i sprzedawać ryby kiedy chce , mało tego , nawet jak taki hodowca ma ryby z kłusownictwa to i tak mu nic nie udowodnisz , chyba , że złapiesz go na gorąco . Walka z wiatrakami Kolego :(
niby tak ale gorsze jest wsadzenie rąk pod tyłek i nic nie robienie, a ten temat mnie bardzo intryguje. poza tym jak np policja się zainteresuje handlowcem to może ten się wypłoszy i następnym razem nie kupi od kłusola, żeby nie miec kłopotu. :) tak sobie dywaguję
Jest SSR czy PSR można do nich zgłosić niech nagrywają kamerką, będą mieli niepodważalny dowód, lecz niestety nie liczmy na to że tym się zainteresują. Łatwiej spacyfikować wędkarza, który nie ucieknie trochę pokrzyczy ale i tak kare zapłaci. Prawdziwych kłusowników czy też handlarzy rybami skontrolować to wyzwanie, którego nie podejmą się sławni strażnicy.
niby tak ale gorsze jest wsadzenie rąk pod tyłek i nic nie robienie, a ten temat mnie bardzo intryguje. poza tym jak np policja się zainteresuje handlowcem to może ten się wypłoszy i następnym razem nie kupi od kłusola, żeby nie miec kłopotu. :) tak sobie dywaguję
A nie sadzisz, ze hodowcy latwiej i bezpieczniej samemu wychodowac szczupaka i sprzedawac jakie chce i ile chce niz kupowac od klusoli.
Gdyby powazni hodowcy ryb uzalezniali swoje obroty od jakiegos niepewnego polowy jakiegos klusownika to szybko zwijaliby interesy.
Podpisujac umowe z duza siecia, musisz zapewnic im dostawy a nie stwierdzenie, ze jak sie zlapie to bedzie. A taka gwarancje i planowanie dostaw daja tylko wlasne hodowle a nie niepewne polowy klusoli.
niby tak ale gorsze jest wsadzenie rąk pod tyłek i nic nie robienie, a ten temat mnie bardzo intryguje. poza tym jak np policja się zainteresuje handlowcem to może ten się wypłoszy i następnym razem nie kupi od kłusola, żeby nie miec kłopotu. :) tak sobie dywaguję
Jutro jest POPIELEC katolikow obowiazuje wszczemiezliwosc przed posilkami zlozonymi z miesa tluszczu itd.. itp.. ale miedzy nami zyja inni wyznawcy nie bede wymienial bo napewno wiesz i zdajesz sobie sprawe ze tacy tez zyja wsrod nas wiec tokiem twojego rozumowania powinna interweniowac jakas sluzba strzegoca porzadku publicznego i likwidowac lub zakazac w tym dniu sprzedazy artykolow nie nadajacych sie w tym dniu do spozycia.
Okresy ochronne obowiazuja na wodach PZW a oprucz nich sa jeszcze inne!!
I chwala Ci za to ze sobie tak dewagujesz a nie robisz larum!!
Z tego co widzę to Ola w zasadzie założyła post z pytaniem -jak ma wyglądać i działać SSR.
Wszyscy pisze jak było lub jest ,napiszcie jak wy chcecie żeby ta organizacja działała,można by było to ująć w punkty i wysłać do pana Grabowskiego i Kucyka,to jest niemożliwe ,jeśli wkurza was to jak jest ,to musicie mieć pomysł jak ma być, chyba że się mylę,ja osobiście uważam że najważniejszym ogniwem jest człowiek-szkoda,trzymajcie się.Pozdrawiam R.Szumocki.
To może ja , ja bym chciał by SSR już nie działała, po prostu chciałbym by nie było takiej organizacji, takimi sprawami zajmowac się muszą ludzie o odpowiednich kwalifikacjach i szkoleniach: policja, PSR, dziękuję.
Myślę,że dobry moment, aby to napisać...
Nie zgadzam się na filmowanie mnie nad wodą i nigdy się nie zgodzę.
Ponieważ do banku, sklepu, centrum miasta itp. nie chodzę w bikini.
Natomiast lubię latem stać w wodzie do kolan właśnie w takim "skąpym"
stroju i łowić ryby, jestem wtedy również wędkarzem.
Koledzy, pisaliście wiele postów na ten temat, ja czytałam i zastanawiałam się jakby to było...
i wiem,że tak być nie może.
Jestem zadowolona z działań SSR w moim Kole i nie będę więcej wyrażała swojej opinii w tym temacie.
Z przyjemnością jednak poczytam.
To może ja , ja bym chciał by SSR już nie działała, po prostu chciałbym by nie było takiej organizacji, takimi sprawami zajmowac się muszą ludzie o odpowiednich kwalifikacjach i szkoleniach: policja, PSR, dziękuję.
Dokladnie, popieram.