Racja Mastiff, skoro ktoś obawia się "zaradnych" funkcjonariuszy, oznacza to, że miał, ma lub będzie miał z nimi do czynienia. Ale widzę jedną ciekawą zależność. Jeżeli ktoś napisze, że X=5 to Basiasia napisze, że ten ktoś jest jakiś nieteges bo X=-5, a jak ktoś twierdzi inaczej to kłamie :p
Panowie rozpocząłem ten temat i widzę, że jest niezły zgrzyt między wami - mam podzielone zdanie co do kontrolerów ze Straży Rybackiej, gdyż jak zadzwoniłem do Straży Rybackiej i powiedziałem jaki jest problem, że na moim akwenie nie ma kontroli to było wielkie oburzenie i Pan poinformował mnie, że kontrole na owym akwenie są bardzo częste - a wiem że nie są bo ani Ja ani wielu wędkarzy których znam nigdy nie mieli przyjemności z tymi "miłymi Panami". Na innym odcinku rzeki na który uczęszczam kontrole są dosyć częste ale kultura osobista Panów z PSR pozostawia wiele do życzenia, z nimi jest zazwyczaj tak jak z Policjantami - jeden jest normalny a drugi sami sobie dopowiedzcie jednym słowem żenada ;( Pozdrawiam!
Witaj..tak masz słuszną rację! są różni ludzie! dla tego też u mnie w szeregach strażnicy są normalni:) różne zawody możesz spotkać wśród takich ludzi! ratownik WOPR ze wszystkimi kwalifikacjami,Ratownik medyczny,strażnik Miejski,energetyk,kierowca,człowiek który potrafi obsłużyć się każdego rodzaju bronią,karateka...itd.:) staram się o to by ludzie którzy wychodzą na takie patrole,umieli się zachować w różnych sytuacjach,bo podejście do każdego wędkarza czy osoby kontrolowanej jest również inne! Taki człowiek który idzie na patrol musi znać swoje prawa,musi wyjść na patrol stawić czoła Kłusolom i z takiej konfrontacji musi wrócić cało i zdrowo!Załatwiając sprawę! Pozdrawiam:)
Człowieku co Ty wypisujesz: "człowiek który potrafi obsłużyć się każdego rodzaju bronią,karateka...itd.". I jaki patrol? Jakieś bojówki założyłeś a nie SSR, zwariowałeś kolego. Oby jak najmniej takich oszołomów nad wodą.
Wkurza mnie jak kłusownik udaje świętoszka na forum a jeszcze bardziej gdy jest z SSR. Witaj...to wyżej to twoje słowa które napisałaś w opisie profilu!!!wszystko jasne:) a jak coś czytasz to czytaj do skutku aż zrozumiesz:) Pozdrawiam i obyś nie musiała skorzystać z pomocy SSR ...!!! i jeszcze coś! szanuj innych bo postąpią z tobą tak samo jak ty z nimi:)
Panowie rozpocząłem ten temat i widzę, że jest niezły zgrzyt między wami - mam podzielone zdanie co do kontrolerów ze Straży Rybackiej, gdyż jak zadzwoniłem do Straży Rybackiej i powiedziałem jaki jest problem, że na moim akwenie nie ma kontroli to było wielkie oburzenie i Pan poinformował mnie, że kontrole na owym akwenie są bardzo częste - a wiem że nie są bo ani Ja ani wielu wędkarzy których znam nigdy nie mieli przyjemności z tymi "miłymi Panami". Na innym odcinku rzeki na który uczęszczam kontrole są dosyć częste ale kultura osobista Panów z PSR pozostawia wiele do życzenia, z nimi jest zazwyczaj tak jak z Policjantami - jeden jest normalny a drugi sami sobie dopowiedzcie jednym słowem żenada ;( Pozdrawiam!
Witaj..tak masz słuszną rację! są różni ludzie! dla tego też u mnie w szeregach strażnicy są normalni:) różne zawody możesz spotkać wśród takich ludzi! ratownik WOPR ze wszystkimi kwalifikacjami,Ratownik medyczny,strażnik Miejski,energetyk,kierowca,człowiek który potrafi obsłużyć się każdego rodzaju bronią,karateka...itd.:) staram się o to by ludzie którzy wychodzą na takie patrole,umieli się zachować w różnych sytuacjach,bo podejście do każdego wędkarza czy osoby kontrolowanej jest również inne! Taki człowiek który idzie na patrol musi znać swoje prawa,musi wyjść na patrol stawić czoła Kłusolom i z takiej konfrontacji musi wrócić cało i zdrowo!Załatwiając sprawę! Pozdrawiam:)
Człowieku co Ty wypisujesz: "człowiek który potrafi obsłużyć się każdego rodzaju bronią,karateka...itd.". I jaki patrol? Jakieś bojówki założyłeś a nie SSR, zwariowałeś kolego. Oby jak najmniej takich oszołomów nad wodą.
Czytając wasze posty idzie się pogubić i nieźle pośmiać...ale na poważnie. Wędkuję od jakiś 10lat może nie są to codzienne przesiadywania nad wodą ale do tej pory miałem tylko jedną kontrolę w życiu. Może mam takie szczęście że gdy ja jestem ich nie ma i na odwrót. Wiem, że jest mnóstwo wędkarzy u mnie którzy nie patrzą na limity dzienne i wymiary ochronne a tych bez karty jest jeszcze więcej. Widocznie jednak kontroli nie ma. Moim zdaniem po prostu taka jest mentalność polskich ludzi (oczywiście nie wszystkich). Więc jak sami nie zaczniemy dbać o to co mamy i robimy nigdy nie będzie lepiej bo tych paru SSR czy PSR nic nie zrobi gdy wędkarzy jest x razy więcej. Pracuję w PSP (Państwowa Straż Pożarna) i zarówno w OSP (Ochotnicza Straż Pożarna jak ktoś powiedział za damski ch...) i dlatego szanuję tych Panów!! Bo mam porównanie pracy w której robi się to samo tylko w jednej ci nie płacą.
Dlatego róbmy coś z naszą mentalnością i sami reagujmy na ten syf który jest dookoła nas. Pozdrawiam
Czytając wasze posty idzie się pogubić i nieźle pośmiać...ale na poważnie. Wędkuję od jakiś 10lat może nie są to codzienne przesiadywania nad wodą ale do tej pory miałem tylko jedną kontrolę w życiu. Może mam takie szczęście że gdy ja jestem ich nie ma i na odwrót. Wiem, że jest mnóstwo wędkarzy u mnie którzy nie patrzą na limity dzienne i wymiary ochronne a tych bez karty jest jeszcze więcej. Widocznie jednak kontroli nie ma. Moim zdaniem po prostu taka jest mentalność polskich ludzi (oczywiście nie wszystkich). Więc jak sami nie zaczniemy dbać o to co mamy i robimy nigdy nie będzie lepiej bo tych paru SSR czy PSR nic nie zrobi gdy wędkarzy jest x razy więcej. Pracuję w PSP (Państwowa Straż Pożarna) i zarówno w OSP (Ochotnicza Straż Pożarna jak ktoś powiedział za damski ch...) i dlatego szanuję tych Panów!! Bo mam porównanie pracy w której robi się to samo tylko w jednej ci nie płacą.
Dlatego róbmy coś z naszą mentalnością i sami reagujmy na ten syf który jest dookoła nas. Pozdrawiam
Cześć...ja również mam szacunek dla takich ludzi i podziwiam ich co potrafią w skoczyć w ogień!!! napiszę że był czas w którym też byłem w OSP jak chyba większość młodych chłopców i WOPR ale to historia:) Tak masz rację powinna być ogólna współpraca wszystkich! ale do tego daleka droga...Pozdrawiam.
Panowie rozpocząłem ten temat i widzę, że jest niezły zgrzyt między wami - mam podzielone zdanie co do kontrolerów ze Straży Rybackiej, gdyż jak zadzwoniłem do Straży Rybackiej i powiedziałem jaki jest problem, że na moim akwenie nie ma kontroli to było wielkie oburzenie i Pan poinformował mnie, że kontrole na owym akwenie są bardzo częste - a wiem że nie są bo ani Ja ani wielu wędkarzy których znam nigdy nie mieli przyjemności z tymi "miłymi Panami". Na innym odcinku rzeki na który uczęszczam kontrole są dosyć częste ale kultura osobista Panów z PSR pozostawia wiele do życzenia, z nimi jest zazwyczaj tak jak z Policjantami - jeden jest normalny a drugi sami sobie dopowiedzcie jednym słowem żenada ;( Pozdrawiam!
Witaj..tak masz słuszną rację! są różni ludzie! dla tego też u mnie w szeregach strażnicy są normalni:) różne zawody możesz spotkać wśród takich ludzi! ratownik WOPR ze wszystkimi kwalifikacjami,Ratownik medyczny,strażnik Miejski,energetyk,kierowca,człowiek który potrafi obsłużyć się każdego rodzaju bronią,karateka...itd.:) staram się o to by ludzie którzy wychodzą na takie patrole,umieli się zachować w różnych sytuacjach,bo podejście do każdego wędkarza czy osoby kontrolowanej jest również inne! Taki człowiek który idzie na patrol musi znać swoje prawa,musi wyjść na patrol stawić czoła Kłusolom i z takiej konfrontacji musi wrócić cało i zdrowo!Załatwiając sprawę! Pozdrawiam:)
Człowieku co Ty wypisujesz: "człowiek który potrafi obsłużyć się każdego rodzaju bronią,karateka...itd.". I jaki patrol? Jakieś bojówki założyłeś a nie SSR, zwariowałeś kolego. Oby jak najmniej takich oszołomów nad wodą.
Nie wiem jak sie do Ciebie zwracać, bo nick niewiele mówi. Ok, powiedzmy, że jak do "niej"... Nie wiem jakie masz pojecie na temat pracy SSR i ludzi tam się społecznie udzielających, ale SSR od jakiegoś czasu stara się robic wszystko, aby odmłodzić, odświeżyć i usprawnic swoje szeregi. Tymi zabiegami są właśnie angazowania wędkarzy względnie młodych, sprawnych, dających sobie rade w tej "przecudnej" robocie, potrafiących odeprzec napaść na siebie i kolegów z patrolu, dogonić, obezwładnić i przekazać kłusownika, złodzieja itp. Więc daruj sobie krytykę osób społecznie wykonujących tą syfiastą robotę, tylko dlatego, że mają lub mieli w życiu inne zajęcia, hobby i tym podobne walory pomagające w służbie SSR. Czy Sniper napisał, że jego koledzy strzelają z dziewiątek, bazuki ,czy trenują "kata", kopnięcia i ciosy na kłusownikach!!!!????? Niczego takiego nie czytałem! U mnie w grupie jest dwóch dobrych, byłych pięściarzy strażników, co nie znaczy, że kłusownicy są traktowani jak worki treningowe, albo sparingpartnerzy!!! Obawiasz sie strażników potrafiących jednym lewym prostym położyć galopującego na niego kłusola z nożem w reku?! Masz powody!? To juz mnie to zastanawia, mimo Twojej płci....
Witaj..mastiff "" p.Barbara :) nie lubi SSR dla czego? a zapomniałem dopisać że w grupie jest jeszcze czynny Rzeźnik ...:-) Pozdrawiam...
Panowie rozpocząłem ten temat i widzę, że jest niezły zgrzyt między wami - mam podzielone zdanie co do kontrolerów ze Straży Rybackiej, gdyż jak zadzwoniłem do Straży Rybackiej i powiedziałem jaki jest problem, że na moim akwenie nie ma kontroli to było wielkie oburzenie i Pan poinformował mnie, że kontrole na owym akwenie są bardzo częste - a wiem że nie są bo ani Ja ani wielu wędkarzy których znam nigdy nie mieli przyjemności z tymi "miłymi Panami". Na innym odcinku rzeki na który uczęszczam kontrole są dosyć częste ale kultura osobista Panów z PSR pozostawia wiele do życzenia, z nimi jest zazwyczaj tak jak z Policjantami - jeden jest normalny a drugi sami sobie dopowiedzcie jednym słowem żenada ;( Pozdrawiam!
Witaj..tak masz słuszną rację! są różni ludzie! dla tego też u mnie w szeregach strażnicy są normalni:) różne zawody możesz spotkać wśród takich ludzi! ratownik WOPR ze wszystkimi kwalifikacjami,Ratownik medyczny,strażnik Miejski,energetyk,kierowca,człowiek który potrafi obsłużyć się każdego rodzaju bronią,karateka...itd.:) staram się o to by ludzie którzy wychodzą na takie patrole,umieli się zachować w różnych sytuacjach,bo podejście do każdego wędkarza czy osoby kontrolowanej jest również inne! Taki człowiek który idzie na patrol musi znać swoje prawa,musi wyjść na patrol stawić czoła Kłusolom i z takiej konfrontacji musi wrócić cało i zdrowo!Załatwiając sprawę! Pozdrawiam:)
Człowieku co Ty wypisujesz: "człowiek który potrafi obsłużyć się każdego rodzaju bronią,karateka...itd.". I jaki patrol? Jakieś bojówki założyłeś a nie SSR, zwariowałeś kolego. Oby jak najmniej takich oszołomów nad wodą.
Nie wiem jak sie do Ciebie zwracać, bo nick niewiele mówi. Ok, powiedzmy, że jak do "niej"... Nie wiem jakie masz pojecie na temat pracy SSR i ludzi tam się społecznie udzielających, ale SSR od jakiegoś czasu stara się robic wszystko, aby odmłodzić, odświeżyć i usprawnic swoje szeregi. Tymi zabiegami są właśnie angazowania wędkarzy względnie młodych, sprawnych, dających sobie rade w tej "przecudnej" robocie, potrafiących odeprzec napaść na siebie i kolegów z patrolu, dogonić, obezwładnić i przekazać kłusownika, złodzieja itp. Więc daruj sobie krytykę osób społecznie wykonujących tą syfiastą robotę, tylko dlatego, że mają lub mieli w życiu inne zajęcia, hobby i tym podobne walory pomagające w służbie SSR. Czy Sniper napisał, że jego koledzy strzelają z dziewiątek, bazuki ,czy trenują "kata", kopnięcia i ciosy na kłusownikach!!!!????? Niczego takiego nie czytałem! U mnie w grupie jest dwóch dobrych, byłych pięściarzy strażników, co nie znaczy, że kłusownicy są traktowani jak worki treningowe, albo sparingpartnerzy!!! Obawiasz sie strażników potrafiących jednym lewym prostym położyć galopującego na niego kłusola z nożem w reku?! Masz powody!? To juz mnie to zastanawia, mimo Twojej płci....
Mimi "mojej płci" kolego Mastiff zrozumiałam, że na tym forum można tylko chwalić SSR, za jakąkolwiek krytykę, chociaż jeszcze jej nie zaczęłam można zostać przez Was zagryzionym. Wspaniałe forum na którym zagnieżdziło sie kilku prowincjonalnych SSR-owców. Wspaniali , dumni z siebie panowie, niedofinansowani, uzbrojeni w kij potrafią dogonić i powalić wściekłego uzbrojonego w nóż kłusownika. Z tym kijem w ręku są dużo lepsi i wydajniejsi niż PSR. Dopóki SSR istnieje możmy czuć się bezpieczni nad wodą, my i nasze samochody, młodzi 50-cio letni strażnicy umilą nam czas nad wodą, a jak rybka bierze to usiądą z wędkami obok.
Nie. Wystarczy nie krytykować, nie ubliżać, nie kpić, nie drwić i nie pisać bzdur.
Sami z siebie drwicie i piszecie bzdury.Robicie na tym forum z siebie bohaterów jakbyście co najmniej codziennie wracali z patrolu w Wietnamie w czasach wojny. A Wy panowie wracacie z południowego spacerku po stawach w czasie którego sprawdziliście czy każdy z wędkujących ma przy sobie legitymacje z opłatami i wpis do rejestru, wracacie z kontroli a nie z "patrolu". Owszem korzystacie w czasie pełnienia obowiązków służbowych z ochrony przysługującej funkcjonariuszom publicznym ale nimi nie jesteście. Jesteście powołani jako jednostka pomocowa dla PSR i Policji, w przypadku gdy prowadzicie samodzielnie kontrole (która nawiasem mówiąc powinna być zgłoszona Policji) i napotykacie na opór powinniście odstąpić od czynności i powiadomić o tym Policje lub PSR, nie macie prawa do stosowania środków przymusu a wypisujecie bzdury o jakiś konfrontacjach. W jednych postach szczycicie sie tym że pracujecie społecznie a w następnych płaczecie że jesteście niedofinansowani. To tylko Wasza wina, środki na te cele są w Starostwach tylko Komendant Powiatowy SSR powinien sie o nie starać i rozdzielić na swoje grupy terenowe a z ZOPZW otrzymujecie gratyfikacje za przejechane kilometry, tylko swojego trzeba widocznie pilnować. Jesteście niedouczeni panowie a to żenujące, powinniście być wzorem postępowania a jak na razie w wielu miejscach jesteście wzorem chamstwa.
Z ublizaniem, drwieniem pelna zgoda.Ale nie wiedzialem ze SSR nie podlega krytyce . To jakas nowa jakosc w naszym kraju.
Konstruktywna i sprawiedliwa krytyka, jak najbardziej. Więc ZNOWU nie generalizuj. Wiem, że dla wielu krytyka czegokolwiek, jest jak tlen do oddychania. A co do krytyki w naszym kraju wszystkiego i wszystkich za byle co, to taka przywara narodowa, znana wszystkim narodom świata.
Sami z siebie drwicie i piszecie bzdury.Robicie na tym forum z siebie bohaterów jakbyście co najmniej codziennie wracali z patrolu w Wietnamie w czasach wojny. A Wy panowie wracacie z południowego spacerku po stawach w czasie którego sprawdziliście czy każdy z wędkujących ma przy sobie legitymacje z opłatami i wpis do rejestru, wracacie z kontroli a nie z "patrolu". Owszem korzystacie w czasie pełnienia obowiązków służbowych z ochrony przysługującej funkcjonariuszom publicznym ale nimi nie jesteście. Jesteście powołani jako jednostka pomocowa dla PSR i Policji, w przypadku gdy prowadzicie samodzielnie kontrole (która nawiasem mówiąc powinna być zgłoszona Policji) i napotykacie na opór powinniście odstąpić od czynności i powiadomić o tym Policje lub PSR, nie macie prawa do stosowania środków przymusu a wypisujecie bzdury o jakiś konfrontacjach.W jednych postach szczycicie sie tym że pracujecie społecznie a w następnych płaczecie że jesteście niedofinansowani. To tylko Wasza wina, środki na te cele są w Starostwach tylko Komendant Powiatowy SSR powinien sie o nie starać i rozdzielić na swoje grupy terenowe a z ZOPZW otrzymujecie gratyfikacje za przejechane kilometry, tylko swojego trzeba widocznie pilnować.Jesteście niedouczeni panowie a to żenujące, powinniście być wzorem postępowania a jak na razie w wielu miejscach jesteście wzorem chamstwa.
Ale Ci jakiś strażnik SSR musiał zaleźć za skórę....
1) Sprawdzanie kart RÓWIEŻ należy do obowiązków SSR.
2) Podczas patrolowania (patrolu) akwenów prowadzona jest kontrola.
3) Strażnik SSR jest funkcjonariuszem publicznym.
4) SSR nie ma obowiązku zgłaszania wyjazdu na patrol, Policji.
5) Wobec stawiających opór, ZAWSZE SSR odstepuje od dalszych czynności, powiadamiając komendanta SSR oraz Policję o zaistniałej sytuacji.
6) Gratyfikacja to 0,84 zł za kilometr, na samochody terenowe to kropla w morzu potrzeb.
7) Walcz z chamstwem ile wlezie, walcz i niweluj niski poziom niektórych strażników, ale twarzą w twarz, na łowisku, albo bezpośrednio w starostwach, PZW, SSR.
Całe szczęście, że Ty jesteś douczony, bo inaczej by sie wszyscy pogubili :) i mam nadzieję, że do twojego poziomu kultury i wzoru chamstwa się nie dostosują, anonimowy wędkarzu. I jeśli tak ma wyglądać twoja walka z nieprawidłowościami w SSR, to winszuję odwagi cywilnej i poziomu.
Oczywiscie ze krytykanctwo jest zle. Ale kto ma ocenic czy krytyka jest sprawiedliwa. No chyba nie ten krytykowany. Widzisz wielu ludzi zarzuca SSR dzialania z ktorych SSR niekoniecznie jest dumna. A wy z uporem maniaka twierdzicie ze to co najwyzej margines. I dziwisz sie ze pojawiaja sie klutnie. Powiem tak. Jesli Ci tu na forum czlonkowie SSR pisza prawde (zakladam ze tak jest, bo czemu mialbym komus nie ufac), to predzej Wasze dzialania uznam jako cos sporadycznego niz norme. Jestescie dla mnie ludzmi ktorych spotyka sie raz na 100 lat na przecietnym lowisku w Polsce. A SSR jest przeciez wszedzie. Wiec gdybym nie spotkal w wirtualu takich ludzi jak Wy to co mialbym myslec o SSR. Ano nazwalbym to killkoma wyrazami: "kupa dziada". I przypuszczam ze tak jest na wiekszosci naszych lowisk. Ciekaw jestem ilu z piszacych na tym forum mialo pozytywne relacje z SSR w realu. Nie sadze zeby bylo wielu takich.
Jestem jak najbardziej za krytyką tych złych zachowań i dotkliwym karaniem ich sprawców w szeregach SSR. Ale jeśli widzę TYLKO pozytywne dowody działalności Społecznej Straży Rybackiej, w postaci zdjęć, artykułów, opowiadań i wszystkie one są udokumentowane na wiele sposobów, a nie widziałem nigdy UDOKUMENTOWANEJ sytuacji odwrotnej, to wybacz, ale nie mogę uznawać tych negatywnych wypowiedzi za całkiem wiarygodne. Wiele osób widziało Yeti, Nessie i Wielką Stopę, ale nadal pozostaje to w sferze legend. "Metoda Palikota...". Proszę dowody chamstwa, bezprawia i nonszalancji SSR przedstawiać odpowiednim władzom, a napewno konsekwencje będą wyciągnięte i to surowe wobec takich czarnych owiec. DO WO DY, ŚWIAD KO WIE....., a wtedy won takich na zbity pysk z SSR, a nawet PZW.
No właśnie ŚWIĘTE SŁOWA ..... a że kol. pawelez mieszka w rejonie gdzie nie ma kto stworzyć odpowiedniej grupy ludzi do działania i wykonywania swoich zadań w należyty sposób to bardzo nam przykro i naprawdę ubolewamy nad tym
Sami z siebie drwicie i piszecie bzdury.Robicie na tym forum z siebie bohaterów jakbyście co najmniej codziennie wracali z patrolu w Wietnamie w czasach wojny. A Wy panowie wracacie z południowego spacerku po stawach w czasie którego sprawdziliście czy każdy z wędkujących ma przy sobie legitymacje z opłatami i wpis do rejestru, wracacie z kontroli a nie z "patrolu". Owszem korzystacie w czasie pełnienia obowiązków służbowych z ochrony przysługującej funkcjonariuszom publicznym ale nimi nie jesteście. Jesteście powołani jako jednostka pomocowa dla PSR i Policji, w przypadku gdy prowadzicie samodzielnie kontrole (która nawiasem mówiąc powinna być zgłoszona Policji) i napotykacie na opór powinniście odstąpić od czynności i powiadomić o tym Policje lub PSR, nie macie prawa do stosowania środków przymusu a wypisujecie bzdury o jakiś konfrontacjach.W jednych postach szczycicie sie tym że pracujecie społecznie a w następnych płaczecie że jesteście niedofinansowani. To tylko Wasza wina, środki na te cele są w Starostwach tylko Komendant Powiatowy SSR powinien sie o nie starać i rozdzielić na swoje grupy terenowe a z ZOPZW otrzymujecie gratyfikacje za przejechane kilometry, tylko swojego trzeba widocznie pilnować.Jesteście niedouczeni panowie a to żenujące, powinniście być wzorem postępowania a jak na razie w wielu miejscach jesteście wzorem chamstwa.
Ale Ci jakiś strażnik SSR musiał zaleźć za skórę....
_ nie strażnik tylko kłusownik który wykorzystuje to ze jest w SSR a dostał się tam bo nikt inny nie chciał tego prowadzić na tym trenie
1) Sprawdzanie kart RÓWIEŻ należy do obowiązków SSR.
_ nie twierdze że nie
2) Podczas patrolowania (patrolu) akwenów prowadzona jest kontrola.
_ wychodzicie na kontrole, nie na patrol, po powrocie wypisujecie sprawozdanie z kontroli a nie raport z patrolu, wiem że patrol brzmi lepiej i poważniej ale nie ma zastosowania w SSR no chyba że sobie sami tak nazwiecie, równie dobrze możecie nazywać kija gnatem
3) Strażnik SSR jest funkcjonariuszem publicznym.
_nie ma strażnika SSR wykazie funkcjonariuszy publicznych, więc nie jest, korzysta tylko z ochrony przysługującej funkcjonariuszom publicznym w czasie wykonywania czynności służbowych,
4) SSR nie ma obowiązku zgłaszania wyjazdu na patrol, Policji.
_widocznie zależy od terenu i ustaleń współpracy
5) Wobec stawiających opór, ZAWSZE SSR odstepuje od dalszych czynności, powiadamiając komendanta SSR oraz Policję o zaistniałej sytuacji.
6) Gratyfikacja to 0,84 zł za kilometr, na samochody terenowe to kropla w morzu potrzeb.
_ więc trzeba to monitować odpowiednio uzasadniając a nie biadolić na forach
7) Walcz z chamstwem ile wlezie, walcz i niweluj niski poziom niektórych strażników, ale twarzą w twarz, na łowisku, albo bezpośrednio w starostwach, PZW, SSR.
Całe szczęście, że Ty jesteś douczony, bo inaczej by sie wszyscy pogubili :) i mam nadzieję, że do twojego poziomu kultury i wzoru chamstwa się nie dostosują, anonimowy wędkarzu.
_ nie jestem wędkarzem ale mam ich w rodzinie, strażnika też miałam ale wybiliśmy mu z głowy to kowbojowanie.
I jeśli tak ma wyglądać twoja walka z nieprawidłowościami w SSR, to winszuję odwagi cywilnej i poziomu.
_I uważasz że jest Ok i masz racje tak? Współczuje.
OK. Pamietasz , byl kiedys taki post o tym jak to straznik SSR probowal skontrolowac jakiegos prawnika. Wszscy wtedy najechali na tego prawnika, jaki to cham itp. Chodzilo o rejestr polowu. To Ty powiedz mi tu otwarcie jakie masz zdanie o tej osobie z SSR. ? Bo dla mnie taka osoba nie powinna nigdy tam sie znalezc. Niedouczony gosc moze narobic wiecej szkod przyniesc wiecej obciachu calemu SSR niz dobrego. A jakby nie spojrzec, BYL NIEDOUCZONY. Bo jesli mial racje w sprawie rejestru, to nie powinien odpuscic. Jesli nie mial racji to po co wogole zaczynal dyskusje. No i najwazniejsze : jak to sam napisales, w pojedynke wogole nie mial prawa kontrolowac. Czytaja takie posty straznik SSR jawi mi sie wlasnie jako niedouczony, leczacy kompleksy czlowiek chcacy poczyc troche wyimaginowanej wladzy. I nie bierz tego do siebie. Wcale nie uwazam ze tak jest zawsze. Ale po prostu sa pewne stereotypy i sadze ze wiekszosci ludzi ktorzy mieli spotkania "na zywo" ze straznikami ma takie spostrzezenia. Znam kilku straznikow. Nie mialem do czynienia z nimi jesli chodzi o kontrole. Ale mialem "przyjemnosc" rozmawiac z nimi. Wierz mi ze nie chcialbys byc kontrolowany przez takich ludzi. Przypuszczam ze regulami RAPR znalem duzo lepiej niz oni. Jak palnalem ze moge tu zaraz zabierac niemiarowe sandaczyki (bylismy wtedy na lodzie - pojechalem ze szwagrem dla towarzystwa) bo pozwla mi na to rozporzadzenie ministra to gosc zamilkl i zrobil taka mine jakby wogole nie wiedzial o czym gadam. Oczywiscie mowilem nieprawde ale dla zasady postanowilem sie podroczyc.
No właśnie ŚWIĘTE SŁOWA ..... a że kol. pawelez mieszka w rejonie gdzie nie ma kto stworzyć odpowiedniej grupy ludzi do działania i wykonywania swoich zadań w należyty sposób to bardzo nam przykro i naprawdę ubolewamy nad tym
Pozdrawiam
Jezdze na ryby po calej Polsce. Lowilem chyba w kazdym rejonie poza zachodem. Lowilem w gorach od Dunacja po San,na pomorzu, dolny slask (Bobr), na mazurach. Jedyne kontrole przez 35 lat spotkalem na OS"ach , u Wilka na "prywatnej wodzie", na Sanie ponizej os"u na zwyklej wodzie PZW , ale to kontrolowali Ci sami co OS. Juz na Sanie w okolicach Dynowa 0 kontroli. Na pomorzu (ololice Walcza - Pily) nigdy ani jednej kontroli. Na mazurach 0. Bylem jeszcze kilka razy w okolicach Suwalk (Wigry, Czrna Hancza). 0 kontroli. U siebie 2-3 razy - nie pamietam dokladnie. No ale na Pilicy w sezonie jestem 2-3 razy w tygodniu na rybach Moze zrobmy ankiete ile razy wedkarze byli kontrolowani przez SSR. Pokaze nam sie prawdziwy obraz. Obwiam sie ze rejony w ktorych sa czeste kontrole to pojedyncze punkty w kraju. I nie mowie tu o konkretnych lowiskach ale o wodach calego okregu. Nie sztuka obrac sobie za cel jakis niewielki zbiorniczek i byc tam 2 razy dziennie. Podczas gdy reszta wod jest zupelnie niepilnowana.
Przepraszam, może zapędziłem się w jasnym określeniu strażnika SSR jako stricte funkcjonariusza publicznego, co nie zmienia faktu, że nazewnictwo nie daje mu pełnych jego uprawnień chronionych prawem, nad uściśleniem czego (funkcji) trwają wyjaśnienia i rozmowy na "wyższych szczeblach". Bo jesli mam uprawnienia ratownika WOPR, logicznym jest fakt, iż nim jestem i wykonywać mi wolno taką profesję, z pełną odpowiedzialnością i ochroną prawną zarazem. Kwestia uściślenia i nazewnictwa.
Cytat : "Strażnik SSR nie jest funkcjonariuszem publicznym,lecz według art.25 ust.2 pkt 1 ustawy rybackiej...strażnik SSR podczas i w związku z wykonywaniem czynności,o których mowa w art.23 pkt 1-3 i 4 lit. b/,korzysta z ochrony prawnej przysługującej funkcjonariuszowi publicznemu,np.takiemu jak strażnik PSR. Tak więc nie proponuje lekceważenia takich osób,jeśli to wykonują swoje zadanie w zakresie przysługujących im kompetencji,oraz swoją postawą i sposobem zachowania podczas kontroli nie odbiega on od ogólnie przyjętych norm etycznych jak i moralnych,przysługujących mu z pełnienia danej funkcji." Koniec cytatu.
A to gwoli uściślenia, dopełnienia, wyjaśnienia, czy jak kto chce to sobie interpretować, dotyczącej rówież pełnionej funkcji przez strażnika SSR:
USTAWA
z dnia 6 czerwca 1997 r.
Kodeks karny.
ROZDZIAŁ XXIX
Przestępstwa przeciwko działalności instytucji państwowych oraz samorządu terytorialnego.
Art. 222. § 1. Kto narusza nietykalność cielesną funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przybranej podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Jeżeli czyn określony w § 1 wywołało niewłaściwe zachowanie się funkcjonariusza lub osoby do pomocy mu przybranej, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia.
Art. 223. Kto, działając wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami lub używając broni palnej, noża lub innego podobnie niebezpiecznego przedmiotu albo środka obezwładniającego, dopuszcza się czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego lub osobę do pomocy mu przybraną podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych,
podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
Art. 224. § 1. Kto przemocą lub groźbą bezprawną wywiera wpływ na czynności urzędowe organu administracji rządowej, innego organu państwowego lub samorządu terytorialnego,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto stosuje przemoc lub groźbę bezprawną w celu zmuszenia funkcjonariusza publicznego albo osoby do pomocy mu przybranej do przedsięwzięcia lub zaniechania prawnej czynności służbowej. § 3. Jeżeli następstwem czynu określonego w § 2 jest skutek określony w art. 156 § 1 lub w art. 157§ 1, sprawca
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Art. 225. § 1. Kto osobie uprawnionej do przeprowadzania kontroli w zakresie ochrony środowiska lub osobie przybranej jej do pomocy udaremnia lub utrudnia wykonanie czynności służbowej,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto osobie uprawnionej do kontroli w zakresie inspekcji pracy lub osobie przybranej jej do pomocy udaremnia lub utrudnia wykonanie czynności służbowej. § 3. Tej samej karze podlega, kto osobie uprawnionej do kontroli, o której mowa w rozdziale 1e ustawy z dnia 24 lipca 1999 r. o Służbie Celnej (Dz. U. z 2004 r. Nr 156, poz. 1641, z późn. zm.) lub osobie przybranej do jej pomocy udaremnia lub utrudnia wykonanie czynności służbowych.
Art. 226. § 1. § 1. Kto znieważa funkcjonariusza publicznego lub osobę do pomocy mu przybraną, podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§ 2. Przepis art. 222 § 2 stosuje się odpowiednio. § 3. Kto publicznie znieważa lub poniża konstytucyjny organ Rzeczypospolitej Polskiej,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
A jeśli jakiś strażnik swoim zachowaniem narusza prawo, a ktoś jest tego świadkiem, to również łamie prawo. Cytuję: "Każdy kto ma wiedzę o popełnianym przestepstwie, a pomaga je ukrywać, nie zgłaszając przestępstwa organom ścigania, jest współwinnym przestępstwa". Tak więc do odważnych świat należy. Zaznaczam, iż nie jest to "kapowanie", a jedynie obywatelski (ludzki) obowiązek. No jesli łamanie prawa tak kogoś razi, to trzeba być konsekwentnym do końca. A nie wykrzykiwać zza krzaka i wszystkim (!) przypinać łatkę chamów, niedouczonych, niekulturalnych i niewychowanych "dziadków"..... Odnoszę sie tu do postów @basiasia. Do dzieła, tęp chamstwo i buractwo w SSR, ale nie generalizuj, bo urażasz wiekszość strażników. A jak masz w rodzinie kogoś, kto zaczął "kowbojować" będąc w SSR, to już jest inna bajka i problem Twojej rodziny i Twój. Na szczęście więc, że już nie jest.
No widzisz, korzystają z ochrony przysługującej funkcjonariuszom publicznym ale nimi nie są wbrew temu co pisałeś wcześniej. Teraz powinieneś mnie przeprosić bo jednak nie jesteś douczony pomimo "szeregu szkoleń" :) Wystarczy że zdejmiesz z głowy czapeczke z napisem Strażnik SSR i ochrona się kończy. Poza tym są jeszcze pewne określone normy przeprowadzania kontroli przez SSR , zaczyna się od Dzień Dobry, poprzez nazywam się i jestem Strażnikiem SSR , okazanie Legitymacji i dopiero poproszę o okazanie dokumentów uprawniających do wędkowania i połowu ryb, poprosze o okazanie złowionych ryb. A nie jak to nieraz ma miejsce że wpada nagle trzech chłopów wymiętych, rzucaja krótko "STraż" i z łapami do siatki a najważniejszy głupek staje nade mną w rozkroku i czeka bez słowa.
Sami z siebie drwicie i piszecie bzdury.Robicie na tym forum z siebie bohaterów jakbyście co najmniej codziennie wracali z patrolu w Wietnamie w czasach wojny. A Wy panowie wracacie z południowego spacerku po stawach w czasie którego sprawdziliście czy każdy z wędkujących ma przy sobie legitymacje z opłatami i wpis do rejestru, wracacie z kontroli a nie z "patrolu". Owszem korzystacie w czasie pełnienia obowiązków służbowych z ochrony przysługującej funkcjonariuszom publicznym ale nimi nie jesteście. Jesteście powołani jako jednostka pomocowa dla PSR i Policji, w przypadku gdy prowadzicie samodzielnie kontrole (która nawiasem mówiąc powinna być zgłoszona Policji) i napotykacie na opór powinniście odstąpić od czynności i powiadomić o tym Policje lub PSR, nie macie prawa do stosowania środków przymusu a wypisujecie bzdury o jakiś konfrontacjach.W jednych postach szczycicie sie tym że pracujecie społecznie a w następnych płaczecie że jesteście niedofinansowani. To tylko Wasza wina, środki na te cele są w Starostwach tylko Komendant Powiatowy SSR powinien sie o nie starać i rozdzielić na swoje grupy terenowe a z ZOPZW otrzymujecie gratyfikacje za przejechane kilometry, tylko swojego trzeba widocznie pilnować.Jesteście niedouczeni panowie a to żenujące, powinniście być wzorem postępowania a jak na razie w wielu miejscach jesteście wzorem chamstwa.
A KIM TY JESTEŚ ŻEBY TAK TWIERDZIĆ JAK NIE ZNASZ PRZEPISÓW KTO JEST KTO TO NIE PISZ TAK .A POLICJI PANIE KOLEGO NIE MUSZE ZGŁASZAĆ,ŻE JADE NA KONTROL EWENTUALNIE PROSIĆ ICH O WSPARCIE LUB POMOC PRZY WYDANIU MANDATÓW KARNYCH.A MOŻE SAM WSTĄP W NASZE SZREGI ZOBACZYSZ JAK TO JEST BYĆ STAŻNIKIEM ZAPRASZAM.
Ale Ci jakiś strażnik SSR musiał zaleźć za skórę....
_ nie strażnik tylko kłusownik który wykorzystuje to ze jest w SSR a dostał się tam bo nikt inny nie chciał tego prowadzić na tym trenie
1) Sprawdzanie kart RÓWIEŻ należy do obowiązków SSR.
_ nie twierdze że nie
2) Podczas patrolowania (patrolu) akwenów prowadzona jest kontrola.
_ wychodzicie na kontrole, nie na patrol, po powrocie wypisujecie sprawozdanie z kontroli a nie raport z patrolu, wiem że patrol brzmi lepiej i poważniej ale nie ma zastosowania w SSR no chyba że sobie sami tak nazwiecie, równie dobrze możecie nazywać kija gnatem
3) Strażnik SSR jest funkcjonariuszem publicznym.
_nie ma strażnika SSR wykazie funkcjonariuszy publicznych, więc nie jest, korzysta tylko z ochrony przysługującej funkcjonariuszom publicznym w czasie wykonywania czynności służbowych,
4) SSR nie ma obowiązku zgłaszania wyjazdu na patrol, Policji.
_widocznie zależy od terenu i ustaleń współpracy
5) Wobec stawiających opór, ZAWSZE SSR odstepuje od dalszych czynności, powiadamiając komendanta SSR oraz Policję o zaistniałej sytuacji.
6) Gratyfikacja to 0,84 zł za kilometr, na samochody terenowe to kropla w morzu potrzeb.
_ więc trzeba to monitować odpowiednio uzasadniając a nie biadolić na forach
7) Walcz z chamstwem ile wlezie, walcz i niweluj niski poziom niektórych strażników, ale twarzą w twarz, na łowisku, albo bezpośrednio w starostwach, PZW, SSR.
Całe szczęście, że Ty jesteś douczony, bo inaczej by sie wszyscy pogubili :) i mam nadzieję, że do twojego poziomu kultury i wzoru chamstwa się nie dostosują, anonimowy wędkarzu.
_ nie jestem wędkarzem ale mam ich w rodzinie, strażnika też miałam ale wybiliśmy mu z głowy to kowbojowanie.
I jeśli tak ma wyglądać twoja walka z nieprawidłowościami w SSR, to winszuję odwagi cywilnej i poziomu.
_I uważasz że jest Ok i masz racje tak? Współczuje.
A jeśli jakiś strażnik swoim zachowaniem narusza prawo, a ktoś jest tego świadkiem, to również łamie prawo. Cytuję: "Każdy kto ma wiedzę o popełnianym przestepstwie, a pomaga je ukrywać, nie zgłaszając przestępstwa organom ścigania, jest współwinnym przestępstwa". Tak więc do odważnych świat należy. Zaznaczam, iż nie jest to "kapowanie", a jedynie obywatelski (ludzki) obowiązek. No jesli łamanie prawa tak kogoś razi, to trzeba być konsekwentnym do końca. A nie wykrzykiwać zza krzaka i wszystkim (!) przypinać łatkę chamów, niedouczonych, niekulturalnych i niewychowanych "dziadków"..... Odnoszę sie tu do postów @basiasia. Do dzieła, tęp chamstwo i buractwo w SSR, ale nie generalizuj, bo urażasz wiekszość strażników. A jak masz w rodzinie kogoś, kto zaczął "kowbojować" będąc w SSR, to już jest inna bajka i problem Twojej rodziny i Twój. Na szczęście więc, że już nie jest.
Ale wszystkim przypinać łatkę kłusownika i podejrzanego o konflikt z strażą to można? I oczywiście jeszcze zelżyj moja rodzine. Bo Ty możesz wyzwać każdego od "strażników podpasek" od potencjalnych kłusowników, o "buractwie" w SSR nic nie pisałam. Bo Ty czujesz sie urażony jak Ci ktoś nie napisze "Mastiff popieram", "Mastiff masz racje" , Mastiff nie masz racji.
No widzisz, korzystają z ochrony przysługującej funkcjonariuszom publicznym ale nimi nie są wbrew temu co pisałeś wcześniej.Teraz powinieneś mnie przeprosić bo jednak nie jesteś douczony pomimo "szeregu szkoleń" :)Wystarczy że zdejmiesz z głowy czapeczke z napisem Strażnik SSR i ochrona się kończy.Poza tym są jeszcze pewne określone normy przeprowadzania kontroli przez SSR , zaczyna się od Dzień Dobry, poprzez nazywam się i jestem Strażnikiem SSR , okazanie Legitymacji i dopiero poproszę o okazanie dokumentów uprawniających do wędkowania i połowu ryb, poprosze o okazanie złowionych ryb. A nie jak to nieraz ma miejsce że wpada nagle trzech chłopów wymiętych, rzucaja krótko "STraż" i z łapami do siatki a najważniejszy głupek staje nade mną w rozkroku i czeka bez słowa.
Przeprosiłem za pomyłkę w nazewnictwie, wyjaśniając to dość wyraźnie, podpierając sie argumentami. Nie mam zamiaru Cię za nic przepraszać, bo niczym Cie personalnie nie uraziłem, w odróżnieniu od Ciebie. W tym poście czynisz to nadal. Masz za duże mniemanie o sobie i swoich prawach wobec SSR. A co do norm "formułek" jakimi powinienem posługiwac się w przypadku kontrolowania wedkarza, to sobie daruj, bo znam je lepiej i dłużej od Ciebie i ZAWSZE stosuję wobec wędkarzy, a NAWET kłusowników. I powtórzę raz jeszcze, jeśli spotkałeś się z haniebnym i urągającym zasadom dobrego wychowania i postawie strażnika podczas kontroli na patrolu, powinno to być zgłoszone niezwłocznie odpowiednim przełożonym takich strażników. Strach, bezsilność, poczucie przegranej, winy i brak świadków, dowodów....? A jednak zaleźli za skórę. Mandat też zabolał widzę. Za niewinność? Jeśli tak zachowywałeś sie wobec strażników jak pokazujesz to tutaj, to sie straznikom w pewnym sensie nie dziwię, aczkolwiek niekulturalne zachowanie nawet (!) wobec takich kozaczków, potępiam...
Ale wszystkim przypinać łatkę kłusownika i podejrzanego o konflikt z strażą to można? I oczywiście jeszcze zelżyj moja rodzine. Bo Ty możesz wyzwać każdego od "strażników podpasek" od potencjalnych kłusowników, o "buractwie" w SSR nic nie pisałam. Bo Ty czujesz sie urażony jak Ci ktoś nie napisze "Mastiff popieram", "Mastiff masz racje" , Mastiff nie masz racji.
Co ty człowieku za bzdury zaczynasz wypisywac? Ja uraziłem, albo mam zamiar twoją rodzinę? To ty sam po niej pojechałeś, a nie ja. Gdzie ja komu przypiąłem łatkę kłusownika, czy podejrzanego o konflikt ze strażą ? Kogo nazwałem "straznikiem podpasek"? Mam to gdzieś czy ktoś mnie poprze tak , czy owak, ważne, żeby nie szydził i kpił ze Straży Rybackiej, której jestem funkcjonariuszem i nie tobie ocena MOJEJ pracy, na podstawie pracy niekompetentnych i niewyszkolonych odpowiednio strazników jacy cię mieli szczęście ukarać. Widzę, że ty masz z tym problem, że ciebie jakoś nie chce nikt popierać, czytając twoje bzdurne, w większości wyimaginowane i obraźliwe teksty wobec SSR. "Buractwem" określiłem, uogólniłem ten stek epitetów na SSR z twojego słownika, więc czytaj ze zrozumieniem. W ogóle nie mam "przyjemności" z tobą dłużej dyskutować na temat, o którym masz tak małe pojęcie. To już nie jest krytyka SSR, to już jest szydzenie i chamska drwina.
I widzę, że nie tylko po mnie i po SSR na tym tylko temacie sobie lubisz poujeżdżać. Inni też ci nie pasują. Masz w sobie wiele chamstwa, buty, braku szacunku i wychowania w stosunku do wielu osób na tym forum i zauważ, że nie jesteś tu mile widziany tak traktując innych forumowiczów. A koledze, którego nazwałeś "dziadkiem", to nawet do pięt nie dorastasz w wędkarstwie, tak jak w wielu innych sprawach. Twoja anonimowość świadczy tylko o twoim tchórzostwie i zakłamaniu. Rób tak dalej.
A jeśli jakiś strażnik swoim zachowaniem narusza prawo, a ktoś jest tego świadkiem, to również łamie prawo. Cytuję: "Każdy kto ma wiedzę o popełnianym przestepstwie, a pomaga je ukrywać, nie zgłaszając przestępstwa organom ścigania, jest współwinnym przestępstwa". Tak więc do odważnych świat należy. Zaznaczam, iż nie jest to "kapowanie", a jedynie obywatelski (ludzki) obowiązek. No jesli łamanie prawa tak kogoś razi, to trzeba być konsekwentnym do końca. A nie wykrzykiwać zza krzaka i wszystkim (!) przypinać łatkę chamów, niedouczonych, niekulturalnych i niewychowanych "dziadków"..... Odnoszę sie tu do postów @basiasia. Do dzieła, tęp chamstwo i buractwo w SSR, ale nie generalizuj, bo urażasz wiekszość strażników. A jak masz w rodzinie kogoś, kto zaczął "kowbojować" będąc w SSR, to już jest inna bajka i problem Twojej rodziny i Twój. Na szczęście więc, że już nie jest.
Widzisz, i jak traktowac serio kogos, kto mowi tylko polprawde, wygodna dla siebie. Nie chce na Ciebie napadac, ale czemu mieszasz ludziom w glowach. "A jeśli jakiś strażnik swoim zachowaniem narusza prawo, a ktoś jest
tego świadkiem, to również łamie prawo. Cytuję: "Każdy kto ma wiedzę o
popełnianym przestepstwie, a pomaga je ukrywać, nie zgłaszając
przestępstwa organom ścigania, jest współwinnym przestępstwa".
Nie wiem skad wzioles ten cytat (dokladnie to co napisales). Podaj jakis link, odnosnik. Pewnie chodzilo Ci o art. 304
§ 1 k.p.k ale tam nie ma mowy o wspolwinnym przestepstwa. To o czym piszesz jest to tylko tzw dopelnienie obywatelskiego obowiazku. Procedura karna naklada taki obowiazek na obywatela, ale nie przewiduje ZADNYCH sankcji za jego niedopelnienie. Tak wiec nie moze byc mowy o tym ze jestem wspolwinnym tegoz przestepstwa. Jesli sie myle, to podaj numer artykulu z kodeksu karnego na poparcie swoich slow. Dodam ze kara sie TYLKO za niezgloszenie przestepst wymienionych w 240 § 1
k.k a do takich nielegalny polow ryb czy klusownictwo na pewno nie naleza.
Widzisz, i jak traktowac serio kogos, kto mowi tylko polprawde, wygodna dla siebie. Nie chce na Ciebie napadac, ale czemu mieszasz ludziom w glowach."A jeśli jakiś strażnik swoim zachowaniem narusza prawo, a ktoś jest
tego świadkiem, to również łamie prawo. Cytuję: "Każdy kto ma wiedzę o
popełnianym przestepstwie, a pomaga je ukrywać, nie zgłaszając
przestępstwa organom ścigania, jest współwinnym przestępstwa".Nie wiem skad wzioles ten cytat (dokladnie to co napisales). Podaj jakis link, odnosnik. Pewnie chodzilo Ci oart. 304
§ 1 k.p.k ale tam nie ma mowy o wspolwinnym przestepstwa.To o czym piszesz jest to tylko tzw dopelnienie obywatelskiego obowiazku. Procedura karna naklada taki obowiazek na obywatela, ale nie przewiduje ZADNYCH sankcji za jego niedopelnienie. Tak wiec nie moze byc mowy o tym ze jestem wspolwinnym tegoz przestepstwa. Jesli sie myle, to podaj numer artykulu z kodeksu karnego na poparcie swoich slow. Dodam ze kara sie TYLKO za niezgloszenie przestepst wymienionych w240 § 1
k.k a do takich nielegalny polow ryb czy klusownictwo na pewno nie naleza.
art. 240 § 1. Kto, mając wiarygodną wiadomość o karalnym przygotowaniu albo usiłowaniu lub dokonaniu czynu zabronionego nie zawiadamia niezwłocznie organu powołanego do ścigania przestępstw, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
art. 181 § 1. Kto powoduje zniszczenie w świecie roślinnym lub zwierzęcym w znacznych rozmiarach, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Gwarantuję Ci, że kłusownictwo jest przestępstwem ściganym i karanym według prawa w tym kraju. PRZESTĘPSTWEM. Wiekszość czynności kłusowniczych odnosi sie do art.181 KK.
To przytocz nam jeszcze o jakich przestepstwach jest mowa w art 240. Tylko dokladnie i pod ktore z nich podpada klusownictwo. Ja moge to zrobic dopiero w poniedzialek. Teraz znikam na 3 dni z sieci.
To przytocz nam jeszcze o jakich przestepstwach jest mowa w art 240. Tylko dokladnie i pod ktore z nich podpada klusownictwo. Ja moge to zrobic dopiero w poniedzialek. Teraz znikam na 3 dni z sieci.
No już bez przesady! Nie jestem prawnikiem, ani prokuratorem, ani adwokatem, ani sedzią, ani tym bardziej Twoim uczniem wywołanym do tablicy!!!! Masz ochotę, to przytaczaj i odnoś sie do odpowiednich paragrafów KK czy KW jak Ci to sprawi satysfakcję. Prokurator i sędzia określa wartość prawną czynu i oni je klasyfikują, a nie ja! Nie ja to prawo ustalam, nie ja odnosić sie muszę i szukać odpowiednich paragrafów i nie ja na ich podstawie skazuję sprawców! Każdy strażnik je egzekwuje na podstawie tej wąskiej dość wiedzy regulaminowej i prawnej, uprzedzając zatrzymanego o konsekwencjach prawnych jakie obowiązują za kłusownictwo. Znam takie przypadki z autopsji, bo z takimi sie spotkałem! Kolejny raz prowokujesz, zmuszając do szczegółowego artykułowania czegoś, na czym laik nie będacy prawnikiem, nie musi się szczegółowo znać, jedynie mając z tym do czynienia w ramach swoich obowiązków, posiadając wiedzę jaka jest mu do tego niezbędna.
Mastif robisz dobrze w dobrej sprawie oby więcej takich jak ty.Ja nie mógł bym być strażnikiem bo w końcu bym kogoś utopił a to nie o to chodzi
Nie masz pojęcia jak mnie i moich kolegów często ręce aż świerzbią do tego, ale niestety nie można. A często przychodzi na to ochota. Przykład z maja: Akwen-Odra, weekend, patrol ukierunkowany na kontrolę wedkarzy, pierwszych dwóch wedkarzy, jeden 25 lat drugi 50 lat, 6 wedek zarzuconych w wodzie,+ młodszy spinninguje. "Rozmowa" ze starszym z nich:
ssr-Dzień do....
węd.- Wypierd.....ć psy jeb...e !!!
ssr- Proszę pana, jeste......
węd.- Poszedł won powiedziałem !!
ssr - Będziemy zmuszeni wezwać Policję, jeśli pan....
węd.- Bo ci tak zaraz przypierd....., że ci policja nie pomoże, ja wiem co wy możecie, a czego nie, pajace...!!!!!!...
Było nas czterech, najstarszy 43 lata, były pięściarz. Raczej dobry pięściarz. Trzech pozostałych tez nie ułomki. Wędkarze ci wiedzieli, że SSR niewiele może, ale nie spodziewał się chyba, że Policja aż tyle może. Po przyjeździe radiowozu po 15 minutach, nadal był agresywny i stawiał opór policjantom, przez ok. 3 minuty. Po 3 minutach skrucha wzięłą górę i wrócił rozsądek. Niestety, za dużo przeskrobał, nawet juz nie w stosunku do nas, ale przeciw RAPR i Policji. A tak jest często, choć coraz rzadziej. Aha, inni wedkarze stali po naszej stronie i rwali sie do bójki z nimi. I tak to widzisz trzeba powstrzymać się przed "nurkowaniem" .
Mam zezwolenie na broń ostra nosze ja przy sobie.Mam też psa owczarka niemieckiego .Nie radze zbliżać sie do mojej miejscówki nie zawsze to jednak skutkuje bo podchodza barany i wtedy pięści przemawiają a ja do ułomków nie należę yroszke w młodości boks sie trenowało
Mam zezwolenie na broń ostra nosze ja przy sobie.Mam też psa owczarka niemieckiego .Nie radze zbliżać sie do mojej miejscówki nie zawsze to jednak skutkuje bo podchodza barany i wtedy pięści przemawiają a ja do ułomków nie należę yroszke w młodości boks sie trenowało
Witam...,,tomasz... "" tak czytam to wszystko! :) myślę że zawsze było i będzie tak...jedni będą popierać SSR drudzy wyzywać od najgorszych!!!tym drugim - nie mam im tego za złe:) tylko jedno mnie zastanawia kim tacy ludzie są....kiedy tak ubliżają drugiemu? Lepsi,bardziej douczeni! w tej formie ubliżania różnią się czymś od tak - przez siebie nazwanych ludzi z SSR..:)niech sobie sami odpowiedzą...~! Pozdrawiam....:) - rozsądnie podchodzisz do sprawy:) i Dziękuje za słowa poparcia:)
...Witaj..;-) ,, mastiff "" widzę że ostra wymiana zdań a ty na spokojnie próbujesz tłumaczyć:) jak na łowisku:) moim zdaniem nie potrzebne te przepychanki! daj sobie spokój:)szkoda zdrowia! sam widzisz jak się odnoszą w słowach nie którzy tu..! czy są lepsi? mądrzejsi i bardziej douczeni!!! na pewno....:) więc takich trzeba też szanować! po prostu,chcą coś przekazać! na swoim najwyższym poziomie...Pozdrawiam ich...!!! - nie to co najniższy poziom ludzi z SSR i tych ludzi Serdecznie Pozdrawiam..:)
...Witaj..;-) ,, mastiff "" widzę że ostra wymiana zdań a ty na spokojnie próbujesz tłumaczyć:) jak na łowisku:) moim zdaniem nie potrzebne te przepychanki! daj sobie spokój:)szkoda zdrowia! sam widzisz jak się odnoszą w słowach nie którzy tu..! czy są lepsi? mądrzejsi i bardziej douczeni!!! na pewno....:) więc takich trzeba też szanować! po prostu,chcą coś przekazać! na swoim najwyższym poziomie...Pozdrawiam ich...!!! - nie to co najniższy poziom ludzi z SSR i tych ludzi Serdecznie Pozdrawiam..:)
Nie. Ja nie jestem przyzwyczajony do nastawiania drugiego policzka. Poza tym tak niewyedukowani w tym temacie ludzie robią więcej szkody, jak pożytku w świecie wędkarskim. Robia tylko przysługę kłusownikom i dolewają oliwy do ognia, widocznie maja w tym jakiś swój interes. Jaki? Zostawię to w sferze domysłu. Oprócz tego, że jestem Strażnikiem, to jestem też człowiekiem i mężczyzną i mam swój męski honor i dumę. Jeśli duma strażnika "musi" nieraz ucierpieć, to nie znaczy, że mężczyzny i człowieka także. Nie pozwolę tak traktować wszystkich uczciwych, rzetelnych i lojalnych strażników SSR, za którego i ja się uważam, tylko dlatego, że ktoś był przez kogoś za coś ukarany na łowisku, czy w inny sposób SSR mu zalazła za skórę. Tymbardziej anonimowym osobom pyskującym z tchórzostwa "zza winkla"....
..Tak masz Słuszną rację! taki czy taka może i Obojniak:) zawsze tak robią,zamieszać wszędzie jak się da,wielu już takich było:) swoją modrością zawsze podkreślaną w wypowiedziach tylko innych poniżają,ale samych siebie nie widzą...:) może tym ludziom się w życiu nie układa:) i tu szukają upustu geniuszu! Prywatnie prosto w oczy by tego nie powiedzieli co tu piszą,no bo jak? może tylko jak piszesz zza winkla kamieniem z tyłu rzucą! a może to po prostu zwykłe kłusole!
Nie nie, to nie "zwykłe kłusole" to straszne, wściekłe kłusole, z płetwami między palcami i z haczykami na końcach włosów, wybieraja Wam w nocy ryby z Waszych niezgłębionych bardzo rybnych wód. Uuuuuuuhuhu . Uciekajcie.
kontrole 1 w tym roku spotkałem na jez. Rusałka 2 policjantów na koniach podjechało.pytali o katre i czy biorą?nie chciałem byc nie miły i zazartować ze jeden i tez był natrentny. otym jak powiedziałem ze kilka wzdręg nie wymiarowe wiec wypusciłem. po sprawdzeniu leg.pzw odeszli rzycząc miłego dnia.
Nie nie, to nie "zwykłe kłusole" to straszne, wściekłe kłusole, z płetwami między palcami i z haczykami na końcach włosów, wybieraja Wam w nocy ryby z Waszych niezgłębionych bardzo rybnych wód. Uuuuuuuhuhu . Uciekajcie.
..;-) Ktoś kto ma takie poczucie humoru nie może być złym człowiekiem;)
To przytocz nam jeszcze o jakich przestepstwach jest mowa w art 240. Tylko dokladnie i pod ktore z nich podpada klusownictwo. Ja moge to zrobic dopiero w poniedzialek. Teraz znikam na 3 dni z sieci.
No już bez przesady! Nie jestem prawnikiem, ani prokuratorem, ani adwokatem, ani sedzią, ani tym bardziej Twoim uczniem wywołanym do tablicy!!!! Masz ochotę, to przytaczaj i odnoś sie do odpowiednich paragrafów KK czy KW jak Ci to sprawi satysfakcję. Prokurator i sędzia określa wartość prawną czynu i oni je klasyfikują, a nie ja! Nie ja to prawo ustalam, nie ja odnosić sie muszę i szukać odpowiednich paragrafów i nie ja na ich podstawie skazuję sprawców! Każdy strażnik je egzekwuje na podstawie tej wąskiej dość wiedzy regulaminowej i prawnej, uprzedzając zatrzymanego o konsekwencjach prawnych jakie obowiązują za kłusownictwo. Znam takie przypadki z autopsji, bo z takimi sie spotkałem! Kolejny raz prowokujesz, zmuszając do szczegółowego artykułowania czegoś, na czym laik nie będacy prawnikiem, nie musi się szczegółowo znać, jedynie mając z tym do czynienia w ramach swoich obowiązków, posiadając wiedzę jaka jest mu do tego niezbędna.
Skoro co przytaczasz, to wypadaloby miec choc blade pojecie o czym sie pisze. art. 240
§ 1.
Kto, mając wiarygodną wiadomość o karalnym przygotowaniu albo
usiłowaniu lub dokonaniu czynu zabronionego określonego w art. 118,
127, 128, 130, 134, 140, 148, 163, 166 lub 252, nie zawiadamia
niezwłocznie organu powołanego do ścigania przestępstw,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§
2. Nie popełnia przestępstwa określonego w § 1, kto zaniechał
zawiadomienia, mając dostateczną podstawę do przypuszczenia, że
wymieniony w § 1 organ wie o przygotowywanym, usiłowanym lub dokonanym
czynie zabronionym; nie popełnia przestępstwa również ten, kto
zapobiegł popełnieniu przygotowywanego lub usiłowanego czynu
zabronionego określonego w § 1.
§
3. Nie podlega karze, kto zaniechał zawiadomienia z obawy przed
odpowiedzialnością karną grożącą jemu samemu lub jego najbliższym. A teraz po krotce: art 118 dotyczy wyniszczania grup narodowych badz etnicznych art 127 pozbawienie niepodleglosci lub oderwanie czesci kraju art 128 usunięcie przemocą konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej art 130 kilka paragrafow - wszystkie dotycza obcego wywiadu. art 134 zamach na zycie prezydeta art 140 ogolnie o oslabieniu sil zbro0jnych rzeczpospolitej art 148 zabojstwo czlowieka art 163 Kto sprowadza zdarzenie, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, mające postać: pozar, eksplozje materialow bybuchowych i jadrowe. art 166 Kto, stosując podstęp albo gwałt na osobie lub groźbę bezpośredniego
użycia takiego gwałtu, przejmuje kontrolę nad statkiem wodnym lub
powietrznym, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12. art 252 § 1. Kto bierze lub przetrzymuje zakładnika w celu zmuszenia organu
państwowego lub samorządowego, instytucji, organizacji, osoby fizycznej
lub prawnej albo grupy osób do określonego zachowania się, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
Wiedze kol Mastiff"a pozostawiam do oceny czytajacym. A napisalem to wszystko i zadalem ten trud po to , ze wlasnie boje sie takich straznikow. Ktorzy nad woda staraja sie udowodnic swoja wyzszosc nie majac pojecia co gadaja. I zmarnowac przy okazji czlowiekowi wypoczynek nad woda. Pisalem ze spotkalem sie z takimi ludzmi w realu ktorzy o przepisach nie mieli pojecia. Teraz kol Mastiff na publicznym forum opowiada glupoty. Pisze klamstwa a potem dziwi sie ze ludzie maja takie a nie inne zdanie o SSR. No chyba ze ktos z czytajacych podciagnie klusownictwo pod ktorys z tych postow. Wtedy publicznie przeprosze moich adwersarzy.
Po raz kolejny proponuję ci doinformowanie sie u źródeł! Twoja wiedza książkowa (wyszukiwarkowa) ma się nijak do rzeczywistości i tego jak, którymi paragrafami i artykułami przez prokuratorów i sędziów karane są takie osoby! Nie kończyłem prawa,ty napewno nie, ale ja przynajmniej miałem osobiście do czynienia z takimi przypadkami w życiu, nie na wyszukiwarce! Nie mam zamiaru ci niczego udowadniać, ani ślęczeć nad artykułami, którymi karani są za to sprawcy takich wykroczeń i przestepstw. A na szczęście są! Więc daruj sobie nazywanie mnie kłamcą, bo przestane ograniczać swoje nerwy i słownictwo wobec twoich kolejnych zaczepek. Nie ruszałem twojej przykrej osoby, więci ty z daleka ode mnie i ostrzegam po raz ostatni. A "takich" i innych strazników powinieneś się akurat ty, rzeczywiście bać, bo tacy pyskacze i "inteligenciki internetowe" kończą zawsze z pianą na pysku i kolejną lekcją życia. Mam dość twoich złośliwych i triumfatorskich postów (przynajmniej myśl że triumfujesz i masz rację). Tyle twojego, a mam nadzieję, że życie ci pokaże jak sie to ma do twojej wiedzy "wyszukiwarkowej", bo to nie jedyny temat w jakim jesteś oportunistą i wiecznym malkontentem, podważając wszystko, czego nie ma w internecie, a jest w rzeczywistości. Powtarzam, nie jestem prawnikiem, ty tez nim nie jesteś, tyle że ja mam takie a nie inne doświadczenia życiowe z tymi i im podobnymi przypadkami łamania prawa, a ty ponoć strażnika raz na dekadę widujesz. I nie pieprz mi tu, że spotkałeś ludzi którzy o przepisach nie mieli pojęcia, bo ty równiez go nie masz. Poucz sie życia z życia, a nie z neta. Ostrzegam po raz ostatni o jakimkolwiek naruszaniu mojego dobra osobistego i godności mojej osoby przez ciebie. A teraz szukaj w necie co to znaczy i czym to grozi. A nazywając mnie kłamcą, przekroczyłeś ta granicę.
Cześć pawelec...skończ już pisać te paragrafwy bo sam się pogubisz w ich gąszczu..chcesz dochodzić co który i jak się go interpretuje to idź do prawnika...nie nazywaj kogoś Kłamcą bo to nie ładnie! trochę szacunku dla ludzi!!! jak dotąd nikt tobie złych wyrazów nie dopiął więc i ty tego nie rób!!! jeżeli się zachowywałeś przy jedynej w swoim życiu kontroli tak jak teraz pisząc i błyszcząc wiedzą z netu to wcale się nie dziwię...nikt nie jest alfą i omegą! czepiłeś się jednego i w kółko to samo...wybacz ale to się robi nudne z twojej strony..bez obrazy! Rozmawiaj z ludźmi jak człowiek równy z równym więcej się dowiesz i więcej zyskasz,no chyba że masz wszystkich w...e ,,sorrki""...Pozdrawiam...
Racja Mastiff, skoro ktoś obawia się "zaradnych" funkcjonariuszy, oznacza to, że miał, ma lub będzie miał z nimi do czynienia.
Ale widzę jedną ciekawą zależność.
Jeżeli ktoś napisze, że X=5 to Basiasia napisze, że ten ktoś jest jakiś nieteges bo X=-5, a jak ktoś twierdzi inaczej to kłamie :p
Panowie rozpocząłem ten temat i widzę, że jest niezły zgrzyt między wami - mam podzielone zdanie co do kontrolerów ze Straży Rybackiej, gdyż jak zadzwoniłem do Straży Rybackiej i powiedziałem jaki jest problem, że na moim akwenie nie ma kontroli to było wielkie oburzenie i Pan poinformował mnie, że kontrole na owym akwenie są bardzo częste - a wiem że nie są bo ani Ja ani wielu wędkarzy których znam nigdy nie mieli przyjemności z tymi "miłymi Panami". Na innym odcinku rzeki na który uczęszczam kontrole są dosyć częste ale kultura osobista Panów z PSR pozostawia wiele do życzenia, z nimi jest zazwyczaj tak jak z Policjantami - jeden jest normalny a drugi sami sobie dopowiedzcie jednym słowem żenada ;( Pozdrawiam!
Witaj..tak masz słuszną rację! są różni ludzie! dla tego też u mnie w szeregach strażnicy są normalni:) różne zawody możesz spotkać wśród takich ludzi! ratownik WOPR ze wszystkimi kwalifikacjami,Ratownik medyczny,strażnik Miejski,energetyk,kierowca,człowiek który potrafi obsłużyć się każdego rodzaju bronią,karateka...itd.:) staram się o to by ludzie którzy wychodzą na takie patrole,umieli się zachować w różnych sytuacjach,bo podejście do każdego wędkarza czy osoby kontrolowanej jest również inne! Taki człowiek który idzie na patrol musi znać swoje prawa,musi wyjść na patrol stawić czoła Kłusolom i z takiej konfrontacji musi wrócić cało i zdrowo!Załatwiając sprawę! Pozdrawiam:)
Człowieku co Ty wypisujesz: "człowiek który potrafi obsłużyć się każdego rodzaju bronią,karateka...itd.". I jaki patrol? Jakieś bojówki założyłeś a nie SSR, zwariowałeś kolego. Oby jak najmniej takich oszołomów nad wodą.
Wkurza mnie jak kłusownik udaje świętoszka na forum a jeszcze bardziej gdy jest z SSR.
Witaj...to wyżej to twoje słowa które napisałaś w opisie profilu!!!wszystko jasne:) a jak coś czytasz to czytaj do skutku aż zrozumiesz:) Pozdrawiam i obyś nie musiała skorzystać z pomocy SSR ...!!! i jeszcze coś! szanuj innych bo postąpią z tobą tak samo jak ty z nimi:)
Panowie rozpocząłem ten temat i widzę, że jest niezły zgrzyt między wami - mam podzielone zdanie co do kontrolerów ze Straży Rybackiej, gdyż jak zadzwoniłem do Straży Rybackiej i powiedziałem jaki jest problem, że na moim akwenie nie ma kontroli to było wielkie oburzenie i Pan poinformował mnie, że kontrole na owym akwenie są bardzo częste - a wiem że nie są bo ani Ja ani wielu wędkarzy których znam nigdy nie mieli przyjemności z tymi "miłymi Panami". Na innym odcinku rzeki na który uczęszczam kontrole są dosyć częste ale kultura osobista Panów z PSR pozostawia wiele do życzenia, z nimi jest zazwyczaj tak jak z Policjantami - jeden jest normalny a drugi sami sobie dopowiedzcie jednym słowem żenada ;( Pozdrawiam!
Witaj..tak masz słuszną rację! są różni ludzie! dla tego też u mnie w szeregach strażnicy są normalni:) różne zawody możesz spotkać wśród takich ludzi! ratownik WOPR ze wszystkimi kwalifikacjami,Ratownik medyczny,strażnik Miejski,energetyk,kierowca,człowiek który potrafi obsłużyć się każdego rodzaju bronią,karateka...itd.:) staram się o to by ludzie którzy wychodzą na takie patrole,umieli się zachować w różnych sytuacjach,bo podejście do każdego wędkarza czy osoby kontrolowanej jest również inne! Taki człowiek który idzie na patrol musi znać swoje prawa,musi wyjść na patrol stawić czoła Kłusolom i z takiej konfrontacji musi wrócić cało i zdrowo!Załatwiając sprawę! Pozdrawiam:)
Człowieku co Ty wypisujesz: "człowiek który potrafi obsłużyć się każdego rodzaju bronią,karateka...itd.". I jaki patrol? Jakieś bojówki założyłeś a nie SSR, zwariowałeś kolego. Oby jak najmniej takich oszołomów nad wodą.
Czytając wasze posty idzie się pogubić i nieźle pośmiać...ale na poważnie.
Wędkuję od jakiś 10lat może nie są to codzienne przesiadywania nad wodą ale do tej pory miałem tylko jedną kontrolę w życiu. Może mam takie szczęście że gdy ja jestem ich nie ma i na odwrót. Wiem, że jest mnóstwo wędkarzy u mnie którzy nie patrzą na limity dzienne i wymiary ochronne a tych bez karty jest jeszcze więcej. Widocznie jednak kontroli nie ma. Moim zdaniem po prostu taka jest mentalność polskich ludzi (oczywiście nie wszystkich). Więc jak sami nie zaczniemy dbać o to co mamy i robimy nigdy nie będzie lepiej bo tych paru SSR czy PSR nic nie zrobi gdy wędkarzy jest x razy więcej. Pracuję w PSP (Państwowa Straż Pożarna) i zarówno w OSP (Ochotnicza Straż Pożarna jak ktoś powiedział za damski ch...) i dlatego szanuję tych Panów!! Bo mam porównanie pracy w której robi się to samo tylko w jednej ci nie płacą.
Dlatego róbmy coś z naszą mentalnością i sami reagujmy na ten syf który jest dookoła nas.
Pozdrawiam
Czytając wasze posty idzie się pogubić i nieźle pośmiać...ale na poważnie.
Wędkuję od jakiś 10lat może nie są to codzienne przesiadywania nad wodą ale do tej pory miałem tylko jedną kontrolę w życiu. Może mam takie szczęście że gdy ja jestem ich nie ma i na odwrót. Wiem, że jest mnóstwo wędkarzy u mnie którzy nie patrzą na limity dzienne i wymiary ochronne a tych bez karty jest jeszcze więcej. Widocznie jednak kontroli nie ma. Moim zdaniem po prostu taka jest mentalność polskich ludzi (oczywiście nie wszystkich). Więc jak sami nie zaczniemy dbać o to co mamy i robimy nigdy nie będzie lepiej bo tych paru SSR czy PSR nic nie zrobi gdy wędkarzy jest x razy więcej. Pracuję w PSP (Państwowa Straż Pożarna) i zarówno w OSP (Ochotnicza Straż Pożarna jak ktoś powiedział za damski ch...) i dlatego szanuję tych Panów!! Bo mam porównanie pracy w której robi się to samo tylko w jednej ci nie płacą.
Dlatego róbmy coś z naszą mentalnością i sami reagujmy na ten syf który jest dookoła nas.
Pozdrawiam
Cześć...ja również mam szacunek dla takich ludzi i podziwiam ich co potrafią w skoczyć w ogień!!! napiszę że był czas w którym też byłem w OSP jak chyba większość młodych chłopców i WOPR ale to historia:) Tak masz rację powinna być ogólna współpraca wszystkich! ale do tego daleka droga...Pozdrawiam.
Panowie rozpocząłem ten temat i widzę, że jest niezły zgrzyt między wami - mam podzielone zdanie co do kontrolerów ze Straży Rybackiej, gdyż jak zadzwoniłem do Straży Rybackiej i powiedziałem jaki jest problem, że na moim akwenie nie ma kontroli to było wielkie oburzenie i Pan poinformował mnie, że kontrole na owym akwenie są bardzo częste - a wiem że nie są bo ani Ja ani wielu wędkarzy których znam nigdy nie mieli przyjemności z tymi "miłymi Panami". Na innym odcinku rzeki na który uczęszczam kontrole są dosyć częste ale kultura osobista Panów z PSR pozostawia wiele do życzenia, z nimi jest zazwyczaj tak jak z Policjantami - jeden jest normalny a drugi sami sobie dopowiedzcie jednym słowem żenada ;( Pozdrawiam!
Witaj..tak masz słuszną rację! są różni ludzie! dla tego też u mnie w szeregach strażnicy są normalni:) różne zawody możesz spotkać wśród takich ludzi! ratownik WOPR ze wszystkimi kwalifikacjami,Ratownik medyczny,strażnik Miejski,energetyk,kierowca,człowiek który potrafi obsłużyć się każdego rodzaju bronią,karateka...itd.:) staram się o to by ludzie którzy wychodzą na takie patrole,umieli się zachować w różnych sytuacjach,bo podejście do każdego wędkarza czy osoby kontrolowanej jest również inne! Taki człowiek który idzie na patrol musi znać swoje prawa,musi wyjść na patrol stawić czoła Kłusolom i z takiej konfrontacji musi wrócić cało i zdrowo!Załatwiając sprawę! Pozdrawiam:)
Człowieku co Ty wypisujesz: "człowiek który potrafi obsłużyć się każdego rodzaju bronią,karateka...itd.". I jaki patrol? Jakieś bojówki założyłeś a nie SSR, zwariowałeś kolego. Oby jak najmniej takich oszołomów nad wodą.
Nie wiem jak sie do Ciebie zwracać, bo nick niewiele mówi. Ok, powiedzmy, że jak do "niej"... Nie wiem jakie masz pojecie na temat pracy SSR i ludzi tam się społecznie udzielających, ale SSR od jakiegoś czasu stara się robic wszystko, aby odmłodzić, odświeżyć i usprawnic swoje szeregi. Tymi zabiegami są właśnie angazowania wędkarzy względnie młodych, sprawnych, dających sobie rade w tej "przecudnej" robocie, potrafiących odeprzec napaść na siebie i kolegów z patrolu, dogonić, obezwładnić i przekazać kłusownika, złodzieja itp. Więc daruj sobie krytykę osób społecznie wykonujących tą syfiastą robotę, tylko dlatego, że mają lub mieli w życiu inne zajęcia, hobby i tym podobne walory pomagające w służbie SSR. Czy Sniper napisał, że jego koledzy strzelają z dziewiątek, bazuki ,czy trenują "kata", kopnięcia i ciosy na kłusownikach!!!!????? Niczego takiego nie czytałem! U mnie w grupie jest dwóch dobrych, byłych pięściarzy strażników, co nie znaczy, że kłusownicy są traktowani jak worki treningowe, albo sparingpartnerzy!!! Obawiasz sie strażników potrafiących jednym lewym prostym położyć galopującego na niego kłusola z nożem w reku?! Masz powody!? To juz mnie to zastanawia, mimo Twojej płci....
Witaj..mastiff "" p.Barbara :) nie lubi SSR dla czego? a zapomniałem dopisać że w grupie jest jeszcze czynny Rzeźnik ...:-) Pozdrawiam...
Panowie rozpocząłem ten temat i widzę, że jest niezły zgrzyt między wami - mam podzielone zdanie co do kontrolerów ze Straży Rybackiej, gdyż jak zadzwoniłem do Straży Rybackiej i powiedziałem jaki jest problem, że na moim akwenie nie ma kontroli to było wielkie oburzenie i Pan poinformował mnie, że kontrole na owym akwenie są bardzo częste - a wiem że nie są bo ani Ja ani wielu wędkarzy których znam nigdy nie mieli przyjemności z tymi "miłymi Panami". Na innym odcinku rzeki na który uczęszczam kontrole są dosyć częste ale kultura osobista Panów z PSR pozostawia wiele do życzenia, z nimi jest zazwyczaj tak jak z Policjantami - jeden jest normalny a drugi sami sobie dopowiedzcie jednym słowem żenada ;( Pozdrawiam!
Witaj..tak masz słuszną rację! są różni ludzie! dla tego też u mnie w szeregach strażnicy są normalni:) różne zawody możesz spotkać wśród takich ludzi! ratownik WOPR ze wszystkimi kwalifikacjami,Ratownik medyczny,strażnik Miejski,energetyk,kierowca,człowiek który potrafi obsłużyć się każdego rodzaju bronią,karateka...itd.:) staram się o to by ludzie którzy wychodzą na takie patrole,umieli się zachować w różnych sytuacjach,bo podejście do każdego wędkarza czy osoby kontrolowanej jest również inne! Taki człowiek który idzie na patrol musi znać swoje prawa,musi wyjść na patrol stawić czoła Kłusolom i z takiej konfrontacji musi wrócić cało i zdrowo!Załatwiając sprawę! Pozdrawiam:)
Człowieku co Ty wypisujesz: "człowiek który potrafi obsłużyć się każdego rodzaju bronią,karateka...itd.". I jaki patrol? Jakieś bojówki założyłeś a nie SSR, zwariowałeś kolego. Oby jak najmniej takich oszołomów nad wodą.
Nie wiem jak sie do Ciebie zwracać, bo nick niewiele mówi. Ok, powiedzmy, że jak do "niej"... Nie wiem jakie masz pojecie na temat pracy SSR i ludzi tam się społecznie udzielających, ale SSR od jakiegoś czasu stara się robic wszystko, aby odmłodzić, odświeżyć i usprawnic swoje szeregi. Tymi zabiegami są właśnie angazowania wędkarzy względnie młodych, sprawnych, dających sobie rade w tej "przecudnej" robocie, potrafiących odeprzec napaść na siebie i kolegów z patrolu, dogonić, obezwładnić i przekazać kłusownika, złodzieja itp. Więc daruj sobie krytykę osób społecznie wykonujących tą syfiastą robotę, tylko dlatego, że mają lub mieli w życiu inne zajęcia, hobby i tym podobne walory pomagające w służbie SSR. Czy Sniper napisał, że jego koledzy strzelają z dziewiątek, bazuki ,czy trenują "kata", kopnięcia i ciosy na kłusownikach!!!!????? Niczego takiego nie czytałem! U mnie w grupie jest dwóch dobrych, byłych pięściarzy strażników, co nie znaczy, że kłusownicy są traktowani jak worki treningowe, albo sparingpartnerzy!!! Obawiasz sie strażników potrafiących jednym lewym prostym położyć galopującego na niego kłusola z nożem w reku?! Masz powody!? To juz mnie to zastanawia, mimo Twojej płci....
Mimi "mojej płci" kolego Mastiff zrozumiałam, że na tym forum można tylko chwalić SSR, za jakąkolwiek krytykę, chociaż jeszcze jej nie zaczęłam można zostać przez Was zagryzionym. Wspaniałe forum na którym zagnieżdziło sie kilku prowincjonalnych SSR-owców. Wspaniali , dumni z siebie panowie, niedofinansowani, uzbrojeni w kij potrafią dogonić i powalić wściekłego uzbrojonego w nóż kłusownika. Z tym kijem w ręku są dużo lepsi i wydajniejsi niż PSR.
Dopóki SSR istnieje możmy czuć się bezpieczni nad wodą, my i nasze samochody, młodzi 50-cio letni strażnicy umilą nam czas nad wodą, a jak rybka bierze to usiądą z wędkami obok.
Nie. Wystarczy nie krytykować, nie ubliżać, nie kpić, nie drwić i nie pisać bzdur.
Nie. Wystarczy nie krytykować, nie ubliżać, nie kpić, nie drwić i nie pisać bzdur.
Z ublizaniem, drwieniem pelna zgoda.
Ale nie wiedzialem ze SSR nie podlega krytyce . To jakas nowa jakosc w naszym kraju.
Nie. Wystarczy nie krytykować, nie ubliżać, nie kpić, nie drwić i nie pisać bzdur.
Sami z siebie drwicie i piszecie bzdury.Robicie na tym forum z siebie bohaterów jakbyście co najmniej codziennie wracali z patrolu w Wietnamie w czasach wojny. A Wy panowie wracacie z południowego spacerku po stawach w czasie którego sprawdziliście czy każdy z wędkujących ma przy sobie legitymacje z opłatami i wpis do rejestru, wracacie z kontroli a nie z "patrolu". Owszem korzystacie w czasie pełnienia obowiązków służbowych z ochrony przysługującej funkcjonariuszom publicznym ale nimi nie jesteście. Jesteście powołani jako jednostka pomocowa dla PSR i Policji, w przypadku gdy prowadzicie samodzielnie kontrole (która nawiasem mówiąc powinna być zgłoszona Policji) i napotykacie na opór powinniście odstąpić od czynności i powiadomić o tym Policje lub PSR, nie macie prawa do stosowania środków przymusu a wypisujecie bzdury o jakiś konfrontacjach.
W jednych postach szczycicie sie tym że pracujecie społecznie a w następnych płaczecie że jesteście niedofinansowani. To tylko Wasza wina, środki na te cele są w Starostwach tylko Komendant Powiatowy SSR powinien sie o nie starać i rozdzielić na swoje grupy terenowe a z ZOPZW otrzymujecie gratyfikacje za przejechane kilometry, tylko swojego trzeba widocznie pilnować.
Jesteście niedouczeni panowie a to żenujące, powinniście być wzorem postępowania a jak na razie w wielu miejscach jesteście wzorem chamstwa.
Z ublizaniem, drwieniem pelna zgoda.Ale nie wiedzialem ze SSR nie podlega krytyce . To jakas nowa jakosc w naszym kraju.
Konstruktywna i sprawiedliwa krytyka, jak najbardziej. Więc ZNOWU nie generalizuj. Wiem, że dla wielu krytyka czegokolwiek, jest jak tlen do oddychania. A co do krytyki w naszym kraju wszystkiego i wszystkich za byle co, to taka przywara narodowa, znana wszystkim narodom świata.
Sami z siebie drwicie i piszecie bzdury.Robicie na tym forum z siebie bohaterów jakbyście co najmniej codziennie wracali z patrolu w Wietnamie w czasach wojny. A Wy panowie wracacie z południowego spacerku po stawach w czasie którego sprawdziliście czy każdy z wędkujących ma przy sobie legitymacje z opłatami i wpis do rejestru, wracacie z kontroli a nie z "patrolu". Owszem korzystacie w czasie pełnienia obowiązków służbowych z ochrony przysługującej funkcjonariuszom publicznym ale nimi nie jesteście. Jesteście powołani jako jednostka pomocowa dla PSR i Policji, w przypadku gdy prowadzicie samodzielnie kontrole (która nawiasem mówiąc powinna być zgłoszona Policji) i napotykacie na opór powinniście odstąpić od czynności i powiadomić o tym Policje lub PSR, nie macie prawa do stosowania środków przymusu a wypisujecie bzdury o jakiś konfrontacjach.W jednych postach szczycicie sie tym że pracujecie społecznie a w następnych płaczecie że jesteście niedofinansowani. To tylko Wasza wina, środki na te cele są w Starostwach tylko Komendant Powiatowy SSR powinien sie o nie starać i rozdzielić na swoje grupy terenowe a z ZOPZW otrzymujecie gratyfikacje za przejechane kilometry, tylko swojego trzeba widocznie pilnować.Jesteście niedouczeni panowie a to żenujące, powinniście być wzorem postępowania a jak na razie w wielu miejscach jesteście wzorem chamstwa.
Ale Ci jakiś strażnik SSR musiał zaleźć za skórę....
1) Sprawdzanie kart RÓWIEŻ należy do obowiązków SSR.
2) Podczas patrolowania (patrolu) akwenów prowadzona jest kontrola.
3) Strażnik SSR jest funkcjonariuszem publicznym.
4) SSR nie ma obowiązku zgłaszania wyjazdu na patrol, Policji.
5) Wobec stawiających opór, ZAWSZE SSR odstepuje od dalszych czynności, powiadamiając komendanta SSR oraz Policję o zaistniałej sytuacji.
6) Gratyfikacja to 0,84 zł za kilometr, na samochody terenowe to kropla w morzu potrzeb.
7) Walcz z chamstwem ile wlezie, walcz i niweluj niski poziom niektórych strażników, ale twarzą w twarz, na łowisku, albo bezpośrednio w starostwach, PZW, SSR.
Całe szczęście, że Ty jesteś douczony, bo inaczej by sie wszyscy pogubili :) i mam nadzieję, że do twojego poziomu kultury i wzoru chamstwa się nie dostosują, anonimowy wędkarzu. I jeśli tak ma wyglądać twoja walka z nieprawidłowościami w SSR, to winszuję odwagi cywilnej i poziomu.
Oczywiscie ze krytykanctwo jest zle. Ale kto ma ocenic czy krytyka jest sprawiedliwa. No chyba nie ten krytykowany.
Widzisz wielu ludzi zarzuca SSR dzialania z ktorych SSR niekoniecznie jest dumna. A wy z uporem maniaka twierdzicie ze to co najwyzej margines. I dziwisz sie ze pojawiaja sie klutnie.
Powiem tak. Jesli Ci tu na forum czlonkowie SSR pisza prawde (zakladam ze tak jest, bo czemu mialbym komus nie ufac), to predzej Wasze dzialania uznam jako cos sporadycznego niz norme. Jestescie dla mnie ludzmi ktorych spotyka sie raz na 100 lat na przecietnym lowisku w Polsce. A SSR jest przeciez wszedzie. Wiec gdybym nie spotkal w wirtualu takich ludzi jak Wy to co mialbym myslec o SSR. Ano nazwalbym to killkoma wyrazami: "kupa dziada". I przypuszczam ze tak jest na wiekszosci naszych lowisk.
Ciekaw jestem ilu z piszacych na tym forum mialo pozytywne relacje z SSR w realu. Nie sadze zeby bylo wielu takich.
Jestem jak najbardziej za krytyką tych złych zachowań i dotkliwym karaniem ich sprawców w szeregach SSR. Ale jeśli widzę TYLKO pozytywne dowody działalności Społecznej Straży Rybackiej, w postaci zdjęć, artykułów, opowiadań i wszystkie one są udokumentowane na wiele sposobów, a nie widziałem nigdy UDOKUMENTOWANEJ sytuacji odwrotnej, to wybacz, ale nie mogę uznawać tych negatywnych wypowiedzi za całkiem wiarygodne. Wiele osób widziało Yeti, Nessie i Wielką Stopę, ale nadal pozostaje to w sferze legend. "Metoda Palikota...". Proszę dowody chamstwa, bezprawia i nonszalancji SSR przedstawiać odpowiednim władzom, a napewno konsekwencje będą wyciągnięte i to surowe wobec takich czarnych owiec. DO WO DY, ŚWIAD KO WIE....., a wtedy won takich na zbity pysk z SSR, a nawet PZW.
No właśnie ŚWIĘTE SŁOWA ..... a że kol. pawelez mieszka w rejonie gdzie nie ma kto stworzyć odpowiedniej grupy ludzi do działania i wykonywania swoich zadań w należyty sposób to bardzo nam przykro i naprawdę ubolewamy nad tym
Pozdrawiam
Sami z siebie drwicie i piszecie bzdury.Robicie na tym forum z siebie bohaterów jakbyście co najmniej codziennie wracali z patrolu w Wietnamie w czasach wojny. A Wy panowie wracacie z południowego spacerku po stawach w czasie którego sprawdziliście czy każdy z wędkujących ma przy sobie legitymacje z opłatami i wpis do rejestru, wracacie z kontroli a nie z "patrolu". Owszem korzystacie w czasie pełnienia obowiązków służbowych z ochrony przysługującej funkcjonariuszom publicznym ale nimi nie jesteście. Jesteście powołani jako jednostka pomocowa dla PSR i Policji, w przypadku gdy prowadzicie samodzielnie kontrole (która nawiasem mówiąc powinna być zgłoszona Policji) i napotykacie na opór powinniście odstąpić od czynności i powiadomić o tym Policje lub PSR, nie macie prawa do stosowania środków przymusu a wypisujecie bzdury o jakiś konfrontacjach.W jednych postach szczycicie sie tym że pracujecie społecznie a w następnych płaczecie że jesteście niedofinansowani. To tylko Wasza wina, środki na te cele są w Starostwach tylko Komendant Powiatowy SSR powinien sie o nie starać i rozdzielić na swoje grupy terenowe a z ZOPZW otrzymujecie gratyfikacje za przejechane kilometry, tylko swojego trzeba widocznie pilnować.Jesteście niedouczeni panowie a to żenujące, powinniście być wzorem postępowania a jak na razie w wielu miejscach jesteście wzorem chamstwa.
Ale Ci jakiś strażnik SSR musiał zaleźć za skórę....
_ nie strażnik tylko kłusownik który wykorzystuje to ze jest w SSR a dostał się tam bo nikt inny nie chciał tego prowadzić na tym trenie
1) Sprawdzanie kart RÓWIEŻ należy do obowiązków SSR.
_ nie twierdze że nie
2) Podczas patrolowania (patrolu) akwenów prowadzona jest kontrola.
_ wychodzicie na kontrole, nie na patrol, po powrocie wypisujecie sprawozdanie z kontroli a nie raport z patrolu, wiem że patrol brzmi lepiej i poważniej ale nie ma zastosowania w SSR no chyba że sobie sami tak nazwiecie, równie dobrze możecie nazywać kija gnatem
3) Strażnik SSR jest funkcjonariuszem publicznym.
_nie ma strażnika SSR wykazie funkcjonariuszy publicznych, więc nie jest, korzysta tylko z ochrony przysługującej funkcjonariuszom publicznym w czasie wykonywania czynności służbowych,
4) SSR nie ma obowiązku zgłaszania wyjazdu na patrol, Policji.
_widocznie zależy od terenu i ustaleń współpracy
5) Wobec stawiających opór, ZAWSZE SSR odstepuje od dalszych czynności, powiadamiając komendanta SSR oraz Policję o zaistniałej sytuacji.
6) Gratyfikacja to 0,84 zł za kilometr, na samochody terenowe to kropla w morzu potrzeb.
_ więc trzeba to monitować odpowiednio uzasadniając a nie biadolić na forach
7) Walcz z chamstwem ile wlezie, walcz i niweluj niski poziom niektórych strażników, ale twarzą w twarz, na łowisku, albo bezpośrednio w starostwach, PZW, SSR.
Całe szczęście, że Ty jesteś douczony, bo inaczej by sie wszyscy pogubili :) i mam nadzieję, że do twojego poziomu kultury i wzoru chamstwa się nie dostosują, anonimowy wędkarzu.
_ nie jestem wędkarzem ale mam ich w rodzinie, strażnika też miałam ale wybiliśmy mu z głowy to kowbojowanie.
I jeśli tak ma wyglądać twoja walka z nieprawidłowościami w SSR, to winszuję odwagi cywilnej i poziomu.
_I uważasz że jest Ok i masz racje tak?
Współczuje.
OK. Pamietasz , byl kiedys taki post o tym jak to straznik SSR probowal skontrolowac jakiegos prawnika. Wszscy wtedy najechali na tego prawnika, jaki to cham itp. Chodzilo o rejestr polowu.
To Ty powiedz mi tu otwarcie jakie masz zdanie o tej osobie z SSR. ?
Bo dla mnie taka osoba nie powinna nigdy tam sie znalezc. Niedouczony gosc moze narobic wiecej szkod przyniesc wiecej obciachu calemu SSR niz dobrego.
A jakby nie spojrzec, BYL NIEDOUCZONY. Bo jesli mial racje w sprawie rejestru, to nie powinien odpuscic. Jesli nie mial racji to po co wogole zaczynal dyskusje. No i najwazniejsze : jak to sam napisales, w pojedynke wogole nie mial prawa kontrolowac.
Czytaja takie posty straznik SSR jawi mi sie wlasnie jako niedouczony, leczacy kompleksy czlowiek chcacy poczyc troche wyimaginowanej wladzy. I nie bierz tego do siebie. Wcale nie uwazam ze tak jest zawsze. Ale po prostu sa pewne stereotypy i sadze ze wiekszosci ludzi ktorzy mieli spotkania "na zywo" ze straznikami ma takie spostrzezenia.
Znam kilku straznikow. Nie mialem do czynienia z nimi jesli chodzi o kontrole. Ale mialem "przyjemnosc" rozmawiac z nimi. Wierz mi ze nie chcialbys byc kontrolowany przez takich ludzi. Przypuszczam ze regulami RAPR znalem duzo lepiej niz oni.
Jak palnalem ze moge tu zaraz zabierac niemiarowe sandaczyki (bylismy wtedy na lodzie - pojechalem ze szwagrem dla towarzystwa) bo pozwla mi na to rozporzadzenie ministra to gosc zamilkl i zrobil taka mine jakby wogole nie wiedzial o czym gadam. Oczywiscie mowilem nieprawde ale dla zasady postanowilem sie podroczyc.
No właśnie ŚWIĘTE SŁOWA ..... a że kol. pawelez mieszka w rejonie gdzie nie ma kto stworzyć odpowiedniej grupy ludzi do działania i wykonywania swoich zadań w należyty sposób to bardzo nam przykro i naprawdę ubolewamy nad tym
Pozdrawiam
Jezdze na ryby po calej Polsce. Lowilem chyba w kazdym rejonie poza zachodem. Lowilem w gorach od Dunacja po San,na pomorzu, dolny slask (Bobr), na mazurach. Jedyne kontrole przez 35 lat spotkalem na OS"ach , u Wilka na "prywatnej wodzie", na Sanie ponizej os"u na zwyklej wodzie PZW , ale to kontrolowali Ci sami co OS. Juz na Sanie w okolicach Dynowa 0 kontroli.
Na pomorzu (ololice Walcza - Pily) nigdy ani jednej kontroli. Na mazurach 0.
Bylem jeszcze kilka razy w okolicach Suwalk (Wigry, Czrna Hancza). 0 kontroli.
U siebie 2-3 razy - nie pamietam dokladnie. No ale na Pilicy w sezonie jestem 2-3 razy w tygodniu na rybach
Moze zrobmy ankiete ile razy wedkarze byli kontrolowani przez SSR. Pokaze nam sie prawdziwy obraz. Obwiam sie ze rejony w ktorych sa czeste kontrole to pojedyncze punkty w kraju. I nie mowie tu o konkretnych lowiskach ale o wodach calego okregu. Nie sztuka obrac sobie za cel jakis niewielki zbiorniczek i byc tam 2 razy dziennie. Podczas gdy reszta wod jest zupelnie niepilnowana.
Przepraszam, może zapędziłem się w jasnym określeniu strażnika SSR jako stricte funkcjonariusza publicznego, co nie zmienia faktu, że nazewnictwo nie daje mu pełnych jego uprawnień chronionych prawem, nad uściśleniem czego (funkcji) trwają wyjaśnienia i rozmowy na "wyższych szczeblach". Bo jesli mam uprawnienia ratownika WOPR, logicznym jest fakt, iż nim jestem i wykonywać mi wolno taką profesję, z pełną odpowiedzialnością i ochroną prawną zarazem. Kwestia uściślenia i nazewnictwa.
Cytat : "Strażnik SSR nie jest funkcjonariuszem publicznym,lecz według art.25 ust.2 pkt 1 ustawy rybackiej...strażnik SSR podczas i w związku z wykonywaniem czynności,o których mowa w art.23 pkt 1-3 i 4 lit. b/,korzysta z ochrony prawnej przysługującej funkcjonariuszowi publicznemu,np.takiemu jak strażnik PSR.
Tak więc nie proponuje lekceważenia takich osób,jeśli to wykonują swoje zadanie w zakresie przysługujących im kompetencji,oraz swoją postawą i sposobem zachowania podczas kontroli nie odbiega on od ogólnie przyjętych norm etycznych jak i moralnych,przysługujących mu z pełnienia danej funkcji." Koniec cytatu.
A to gwoli uściślenia, dopełnienia, wyjaśnienia, czy jak kto chce to sobie interpretować, dotyczącej rówież pełnionej funkcji przez strażnika SSR:
USTAWA
z dnia 6 czerwca 1997 r.
Kodeks karny.
ROZDZIAŁ XXIX
Przestępstwa przeciwko działalności instytucji państwowych oraz samorządu terytorialnego.
Art. 222. § 1. Kto narusza nietykalność cielesną funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przybranej podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Jeżeli czyn określony w § 1 wywołało niewłaściwe zachowanie się funkcjonariusza lub osoby do pomocy mu przybranej, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia.
Art. 223. Kto, działając wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami lub używając broni palnej, noża lub innego podobnie niebezpiecznego przedmiotu albo środka obezwładniającego, dopuszcza się czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego lub osobę do pomocy mu przybraną podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych,
podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
Art. 224. § 1. Kto przemocą lub groźbą bezprawną wywiera wpływ na czynności urzędowe organu administracji rządowej, innego organu państwowego lub samorządu terytorialnego,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto stosuje przemoc lub groźbę bezprawną w celu zmuszenia funkcjonariusza publicznego albo osoby do pomocy mu przybranej do przedsięwzięcia lub zaniechania prawnej czynności służbowej.
§ 3. Jeżeli następstwem czynu określonego w § 2 jest skutek określony w art. 156 § 1 lub w art. 157§ 1, sprawca
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Art. 225. § 1. Kto osobie uprawnionej do przeprowadzania kontroli w zakresie ochrony środowiska lub osobie przybranej jej do pomocy udaremnia lub utrudnia wykonanie czynności służbowej,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto osobie uprawnionej do kontroli w zakresie inspekcji pracy lub osobie przybranej jej do pomocy udaremnia lub utrudnia wykonanie czynności służbowej.
§ 3. Tej samej karze podlega, kto osobie uprawnionej do kontroli, o której mowa w rozdziale 1e ustawy z dnia 24 lipca 1999 r. o Służbie Celnej (Dz. U. z 2004 r. Nr 156, poz. 1641, z późn. zm.) lub osobie przybranej do jej pomocy udaremnia lub utrudnia wykonanie czynności służbowych.
Art. 226. § 1. § 1. Kto znieważa funkcjonariusza publicznego lub osobę do pomocy mu przybraną, podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§ 2. Przepis art. 222 § 2 stosuje się odpowiednio.
§ 3. Kto publicznie znieważa lub poniża konstytucyjny organ Rzeczypospolitej Polskiej,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
A jeśli jakiś strażnik swoim zachowaniem narusza prawo, a ktoś jest tego świadkiem, to również łamie prawo. Cytuję: "Każdy kto ma wiedzę o popełnianym przestepstwie, a pomaga je ukrywać, nie zgłaszając przestępstwa organom ścigania, jest współwinnym przestępstwa".
Tak więc do odważnych świat należy. Zaznaczam, iż nie jest to "kapowanie", a jedynie obywatelski (ludzki) obowiązek. No jesli łamanie prawa tak kogoś razi, to trzeba być konsekwentnym do końca. A nie wykrzykiwać zza krzaka i wszystkim (!) przypinać łatkę chamów, niedouczonych, niekulturalnych i niewychowanych "dziadków"..... Odnoszę sie tu do postów @basiasia. Do dzieła, tęp chamstwo i buractwo w SSR, ale nie generalizuj, bo urażasz wiekszość strażników. A jak masz w rodzinie kogoś, kto zaczął "kowbojować" będąc w SSR, to już jest inna bajka i problem Twojej rodziny i Twój. Na szczęście więc, że już nie jest.
No widzisz, korzystają z ochrony przysługującej funkcjonariuszom publicznym ale nimi nie są wbrew temu co pisałeś wcześniej.
Teraz powinieneś mnie przeprosić bo jednak nie jesteś douczony pomimo "szeregu szkoleń" :)
Wystarczy że zdejmiesz z głowy czapeczke z napisem Strażnik SSR i ochrona się kończy.
Poza tym są jeszcze pewne określone normy przeprowadzania kontroli przez SSR , zaczyna się od Dzień Dobry, poprzez nazywam się i jestem Strażnikiem SSR , okazanie Legitymacji i dopiero poproszę o okazanie dokumentów uprawniających do wędkowania i połowu ryb, poprosze o okazanie złowionych ryb. A nie jak to nieraz ma miejsce że wpada nagle trzech chłopów wymiętych, rzucaja krótko "STraż" i z łapami do siatki a najważniejszy głupek staje nade mną w rozkroku i czeka bez słowa.
Osobiście nic do pana nie mam ale moglibyście zaprowadzić porządek w swoich szeregach zanim wyjdziecie nad wode, to nie jest Wasza własność.
Sami z siebie drwicie i piszecie bzdury.Robicie na tym forum z siebie bohaterów jakbyście co najmniej codziennie wracali z patrolu w Wietnamie w czasach wojny. A Wy panowie wracacie z południowego spacerku po stawach w czasie którego sprawdziliście czy każdy z wędkujących ma przy sobie legitymacje z opłatami i wpis do rejestru, wracacie z kontroli a nie z "patrolu". Owszem korzystacie w czasie pełnienia obowiązków służbowych z ochrony przysługującej funkcjonariuszom publicznym ale nimi nie jesteście. Jesteście powołani jako jednostka pomocowa dla PSR i Policji, w przypadku gdy prowadzicie samodzielnie kontrole (która nawiasem mówiąc powinna być zgłoszona Policji) i napotykacie na opór powinniście odstąpić od czynności i powiadomić o tym Policje lub PSR, nie macie prawa do stosowania środków przymusu a wypisujecie bzdury o jakiś konfrontacjach.W jednych postach szczycicie sie tym że pracujecie społecznie a w następnych płaczecie że jesteście niedofinansowani. To tylko Wasza wina, środki na te cele są w Starostwach tylko Komendant Powiatowy SSR powinien sie o nie starać i rozdzielić na swoje grupy terenowe a z ZOPZW otrzymujecie gratyfikacje za przejechane kilometry, tylko swojego trzeba widocznie pilnować.Jesteście niedouczeni panowie a to żenujące, powinniście być wzorem postępowania a jak na razie w wielu miejscach jesteście wzorem chamstwa.
A KIM TY JESTEŚ ŻEBY TAK TWIERDZIĆ JAK NIE ZNASZ PRZEPISÓW KTO JEST KTO TO NIE PISZ TAK .A POLICJI PANIE KOLEGO NIE MUSZE ZGŁASZAĆ,ŻE JADE NA KONTROL EWENTUALNIE PROSIĆ ICH O WSPARCIE LUB POMOC PRZY WYDANIU MANDATÓW KARNYCH.A MOŻE SAM WSTĄP W NASZE SZREGI ZOBACZYSZ JAK TO JEST BYĆ STAŻNIKIEM ZAPRASZAM.
Ale Ci jakiś strażnik SSR musiał zaleźć za skórę....
_ nie strażnik tylko kłusownik który wykorzystuje to ze jest w SSR a dostał się tam bo nikt inny nie chciał tego prowadzić na tym trenie
1) Sprawdzanie kart RÓWIEŻ należy do obowiązków SSR.
_ nie twierdze że nie
2) Podczas patrolowania (patrolu) akwenów prowadzona jest kontrola.
_ wychodzicie na kontrole, nie na patrol, po powrocie wypisujecie sprawozdanie z kontroli a nie raport z patrolu, wiem że patrol brzmi lepiej i poważniej ale nie ma zastosowania w SSR no chyba że sobie sami tak nazwiecie, równie dobrze możecie nazywać kija gnatem
3) Strażnik SSR jest funkcjonariuszem publicznym.
_nie ma strażnika SSR wykazie funkcjonariuszy publicznych, więc nie jest, korzysta tylko z ochrony przysługującej funkcjonariuszom publicznym w czasie wykonywania czynności służbowych,
4) SSR nie ma obowiązku zgłaszania wyjazdu na patrol, Policji.
_widocznie zależy od terenu i ustaleń współpracy
5) Wobec stawiających opór, ZAWSZE SSR odstepuje od dalszych czynności, powiadamiając komendanta SSR oraz Policję o zaistniałej sytuacji.
6) Gratyfikacja to 0,84 zł za kilometr, na samochody terenowe to kropla w morzu potrzeb.
_ więc trzeba to monitować odpowiednio uzasadniając a nie biadolić na forach
7) Walcz z chamstwem ile wlezie, walcz i niweluj niski poziom niektórych strażników, ale twarzą w twarz, na łowisku, albo bezpośrednio w starostwach, PZW, SSR.
Całe szczęście, że Ty jesteś douczony, bo inaczej by sie wszyscy pogubili :) i mam nadzieję, że do twojego poziomu kultury i wzoru chamstwa się nie dostosują, anonimowy wędkarzu.
_ nie jestem wędkarzem ale mam ich w rodzinie, strażnika też miałam ale wybiliśmy mu z głowy to kowbojowanie.
I jeśli tak ma wyglądać twoja walka z nieprawidłowościami w SSR, to winszuję odwagi cywilnej i poziomu.
_I uważasz że jest Ok i masz racje tak?
Współczuje.
A jeśli jakiś strażnik swoim zachowaniem narusza prawo, a ktoś jest tego świadkiem, to również łamie prawo. Cytuję: "Każdy kto ma wiedzę o popełnianym przestepstwie, a pomaga je ukrywać, nie zgłaszając przestępstwa organom ścigania, jest współwinnym przestępstwa".
Tak więc do odważnych świat należy. Zaznaczam, iż nie jest to "kapowanie", a jedynie obywatelski (ludzki) obowiązek. No jesli łamanie prawa tak kogoś razi, to trzeba być konsekwentnym do końca. A nie wykrzykiwać zza krzaka i wszystkim (!) przypinać łatkę chamów, niedouczonych, niekulturalnych i niewychowanych "dziadków"..... Odnoszę sie tu do postów @basiasia. Do dzieła, tęp chamstwo i buractwo w SSR, ale nie generalizuj, bo urażasz wiekszość strażników. A jak masz w rodzinie kogoś, kto zaczął "kowbojować" będąc w SSR, to już jest inna bajka i problem Twojej rodziny i Twój. Na szczęście więc, że już nie jest.
Ale wszystkim przypinać łatkę kłusownika i podejrzanego o konflikt z strażą to można? I oczywiście jeszcze zelżyj moja rodzine. Bo Ty możesz wyzwać każdego od "strażników podpasek" od potencjalnych kłusowników, o "buractwie" w SSR nic nie pisałam. Bo Ty czujesz sie urażony jak Ci ktoś nie napisze "Mastiff popieram", "Mastiff masz racje" , Mastiff nie masz racji.
No widzisz, korzystają z ochrony przysługującej funkcjonariuszom publicznym ale nimi nie są wbrew temu co pisałeś wcześniej.Teraz powinieneś mnie przeprosić bo jednak nie jesteś douczony pomimo "szeregu szkoleń" :)Wystarczy że zdejmiesz z głowy czapeczke z napisem Strażnik SSR i ochrona się kończy.Poza tym są jeszcze pewne określone normy przeprowadzania kontroli przez SSR , zaczyna się od Dzień Dobry, poprzez nazywam się i jestem Strażnikiem SSR , okazanie Legitymacji i dopiero poproszę o okazanie dokumentów uprawniających do wędkowania i połowu ryb, poprosze o okazanie złowionych ryb. A nie jak to nieraz ma miejsce że wpada nagle trzech chłopów wymiętych, rzucaja krótko "STraż" i z łapami do siatki a najważniejszy głupek staje nade mną w rozkroku i czeka bez słowa.
Przeprosiłem za pomyłkę w nazewnictwie, wyjaśniając to dość wyraźnie, podpierając sie argumentami. Nie mam zamiaru Cię za nic przepraszać, bo niczym Cie personalnie nie uraziłem, w odróżnieniu od Ciebie. W tym poście czynisz to nadal. Masz za duże mniemanie o sobie i swoich prawach wobec SSR. A co do norm "formułek" jakimi powinienem posługiwac się w przypadku kontrolowania wedkarza, to sobie daruj, bo znam je lepiej i dłużej od Ciebie i ZAWSZE stosuję wobec wędkarzy, a NAWET kłusowników. I powtórzę raz jeszcze, jeśli spotkałeś się z haniebnym i urągającym zasadom dobrego wychowania i postawie strażnika podczas kontroli na patrolu, powinno to być zgłoszone niezwłocznie odpowiednim przełożonym takich strażników. Strach, bezsilność, poczucie przegranej, winy i brak świadków, dowodów....? A jednak zaleźli za skórę. Mandat też zabolał widzę. Za niewinność? Jeśli tak zachowywałeś sie wobec strażników jak pokazujesz to tutaj, to sie straznikom w pewnym sensie nie dziwię, aczkolwiek niekulturalne zachowanie nawet (!) wobec takich kozaczków, potępiam...
Zmyślaj sobie zmyślaj
Ale wszystkim przypinać łatkę kłusownika i podejrzanego o konflikt z strażą to można? I oczywiście jeszcze zelżyj moja rodzine. Bo Ty możesz wyzwać każdego od "strażników podpasek" od potencjalnych kłusowników, o "buractwie" w SSR nic nie pisałam. Bo Ty czujesz sie urażony jak Ci ktoś nie napisze "Mastiff popieram", "Mastiff masz racje" , Mastiff nie masz racji.
Co ty człowieku za bzdury zaczynasz wypisywac? Ja uraziłem, albo mam zamiar twoją rodzinę? To ty sam po niej pojechałeś, a nie ja. Gdzie ja komu przypiąłem łatkę kłusownika, czy podejrzanego o konflikt ze strażą ? Kogo nazwałem "straznikiem podpasek"? Mam to gdzieś czy ktoś mnie poprze tak , czy owak, ważne, żeby nie szydził i kpił ze Straży Rybackiej, której jestem funkcjonariuszem i nie tobie ocena MOJEJ pracy, na podstawie pracy niekompetentnych i niewyszkolonych odpowiednio strazników jacy cię mieli szczęście ukarać. Widzę, że ty masz z tym problem, że ciebie jakoś nie chce nikt popierać, czytając twoje bzdurne, w większości wyimaginowane i obraźliwe teksty wobec SSR. "Buractwem" określiłem, uogólniłem ten stek epitetów na SSR z twojego słownika, więc czytaj ze zrozumieniem. W ogóle nie mam "przyjemności" z tobą dłużej dyskutować na temat, o którym masz tak małe pojęcie. To już nie jest krytyka SSR, to już jest szydzenie i chamska drwina.
I widzę, że nie tylko po mnie i po SSR na tym tylko temacie sobie lubisz poujeżdżać. Inni też ci nie pasują. Masz w sobie wiele chamstwa, buty, braku szacunku i wychowania w stosunku do wielu osób na tym forum i zauważ, że nie jesteś tu mile widziany tak traktując innych forumowiczów. A koledze, którego nazwałeś "dziadkiem", to nawet do pięt nie dorastasz w wędkarstwie, tak jak w wielu innych sprawach. Twoja anonimowość świadczy tylko o twoim tchórzostwie i zakłamaniu. Rób tak dalej.
Nie pisałam nic o Straży Rybackiej, o Społecznej Straży Rybackiej owszem.
Nie pisałam nic o Straży Rybackiej, o Społecznej Straży Rybackiej owszem.
ŻENUJĄCY JESTEŚ....Nie o Strazy Rybackiej, tylko o Społecznej Strazy Rybackiej....hahahahaha
A jeśli jakiś strażnik swoim zachowaniem narusza prawo, a ktoś jest tego świadkiem, to również łamie prawo. Cytuję: "Każdy kto ma wiedzę o popełnianym przestepstwie, a pomaga je ukrywać, nie zgłaszając przestępstwa organom ścigania, jest współwinnym przestępstwa".
Tak więc do odważnych świat należy. Zaznaczam, iż nie jest to "kapowanie", a jedynie obywatelski (ludzki) obowiązek. No jesli łamanie prawa tak kogoś razi, to trzeba być konsekwentnym do końca. A nie wykrzykiwać zza krzaka i wszystkim (!) przypinać łatkę chamów, niedouczonych, niekulturalnych i niewychowanych "dziadków"..... Odnoszę sie tu do postów @basiasia. Do dzieła, tęp chamstwo i buractwo w SSR, ale nie generalizuj, bo urażasz wiekszość strażników. A jak masz w rodzinie kogoś, kto zaczął "kowbojować" będąc w SSR, to już jest inna bajka i problem Twojej rodziny i Twój. Na szczęście więc, że już nie jest.
Widzisz, i jak traktowac serio kogos, kto mowi tylko polprawde, wygodna dla siebie.
Nie chce na Ciebie napadac, ale czemu mieszasz ludziom w glowach.
"A jeśli jakiś strażnik swoim zachowaniem narusza prawo, a ktoś jest tego świadkiem, to również łamie prawo. Cytuję: "Każdy kto ma wiedzę o popełnianym przestepstwie, a pomaga je ukrywać, nie zgłaszając przestępstwa organom ścigania, jest współwinnym przestępstwa".
Nie wiem skad wzioles ten cytat (dokladnie to co napisales). Podaj jakis link, odnosnik.
Pewnie chodzilo Ci o art. 304 § 1 k.p.k ale tam nie ma mowy o wspolwinnym przestepstwa.
To o czym piszesz jest to tylko tzw dopelnienie obywatelskiego obowiazku. Procedura karna naklada taki obowiazek na obywatela, ale nie przewiduje ZADNYCH sankcji za jego niedopelnienie. Tak wiec nie moze byc mowy o tym ze jestem wspolwinnym tegoz przestepstwa. Jesli sie myle, to podaj numer artykulu z kodeksu karnego na poparcie swoich slow. Dodam ze kara sie TYLKO za niezgloszenie przestepst wymienionych w 240 § 1 k.k a do takich nielegalny polow ryb czy klusownictwo na pewno nie naleza.
Widzisz, i jak traktowac serio kogos, kto mowi tylko polprawde, wygodna dla siebie. Nie chce na Ciebie napadac, ale czemu mieszasz ludziom w glowach."A jeśli jakiś strażnik swoim zachowaniem narusza prawo, a ktoś jest tego świadkiem, to również łamie prawo. Cytuję: "Każdy kto ma wiedzę o popełnianym przestepstwie, a pomaga je ukrywać, nie zgłaszając przestępstwa organom ścigania, jest współwinnym przestępstwa".Nie wiem skad wzioles ten cytat (dokladnie to co napisales). Podaj jakis link, odnosnik. Pewnie chodzilo Ci oart. 304 § 1 k.p.k ale tam nie ma mowy o wspolwinnym przestepstwa.To o czym piszesz jest to tylko tzw dopelnienie obywatelskiego obowiazku. Procedura karna naklada taki obowiazek na obywatela, ale nie przewiduje ZADNYCH sankcji za jego niedopelnienie. Tak wiec nie moze byc mowy o tym ze jestem wspolwinnym tegoz przestepstwa. Jesli sie myle, to podaj numer artykulu z kodeksu karnego na poparcie swoich slow. Dodam ze kara sie TYLKO za niezgloszenie przestepst wymienionych w240 § 1 k.k a do takich nielegalny polow ryb czy klusownictwo na pewno nie naleza.
art. 240
§ 1. Kto, mając wiarygodną wiadomość o karalnym przygotowaniu albo usiłowaniu lub dokonaniu czynu zabronionego nie zawiadamia niezwłocznie organu powołanego do ścigania przestępstw, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
art. 181
§ 1. Kto powoduje zniszczenie w świecie roślinnym lub zwierzęcym w znacznych rozmiarach, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Gwarantuję Ci, że kłusownictwo jest przestępstwem ściganym i karanym według prawa w tym kraju. PRZESTĘPSTWEM. Wiekszość czynności kłusowniczych odnosi sie do art.181 KK.
To przytocz nam jeszcze o jakich przestepstwach jest mowa w art 240. Tylko dokladnie i pod ktore z nich podpada klusownictwo. Ja moge to zrobic dopiero w poniedzialek. Teraz znikam na 3 dni z sieci.
To przytocz nam jeszcze o jakich przestepstwach jest mowa w art 240. Tylko dokladnie i pod ktore z nich podpada klusownictwo. Ja moge to zrobic dopiero w poniedzialek. Teraz znikam na 3 dni z sieci.
No już bez przesady! Nie jestem prawnikiem, ani prokuratorem, ani adwokatem, ani sedzią, ani tym bardziej Twoim uczniem wywołanym do tablicy!!!! Masz ochotę, to przytaczaj i odnoś sie do odpowiednich paragrafów KK czy KW jak Ci to sprawi satysfakcję. Prokurator i sędzia określa wartość prawną czynu i oni je klasyfikują, a nie ja! Nie ja to prawo ustalam, nie ja odnosić sie muszę i szukać odpowiednich paragrafów i nie ja na ich podstawie skazuję sprawców! Każdy strażnik je egzekwuje na podstawie tej wąskiej dość wiedzy regulaminowej i prawnej, uprzedzając zatrzymanego o konsekwencjach prawnych jakie obowiązują za kłusownictwo. Znam takie przypadki z autopsji, bo z takimi sie spotkałem! Kolejny raz prowokujesz, zmuszając do szczegółowego artykułowania czegoś, na czym laik nie będacy prawnikiem, nie musi się szczegółowo znać, jedynie mając z tym do czynienia w ramach swoich obowiązków, posiadając wiedzę jaka jest mu do tego niezbędna.
Mastif robisz dobrze w dobrej sprawie oby więcej takich jak ty.Ja nie mógł bym być strażnikiem bo w końcu bym kogoś utopił a to nie o to chodzi
Mastif robisz dobrze w dobrej sprawie oby więcej takich jak ty.Ja nie mógł bym być strażnikiem bo w końcu bym kogoś utopił a to nie o to chodzi
Nie masz pojęcia jak mnie i moich kolegów często ręce aż świerzbią do tego, ale niestety nie można. A często przychodzi na to ochota. Przykład z maja: Akwen-Odra, weekend, patrol ukierunkowany na kontrolę wedkarzy, pierwszych dwóch wedkarzy, jeden 25 lat drugi 50 lat, 6 wedek zarzuconych w wodzie,+ młodszy spinninguje. "Rozmowa" ze starszym z nich:
ssr-Dzień do....
węd.- Wypierd.....ć psy jeb...e !!!
ssr- Proszę pana, jeste......
węd.- Poszedł won powiedziałem !!
ssr - Będziemy zmuszeni wezwać Policję, jeśli pan....
węd.- Bo ci tak zaraz przypierd....., że ci policja nie pomoże, ja wiem co wy możecie, a czego nie, pajace...!!!!!!...
Było nas czterech, najstarszy 43 lata, były pięściarz. Raczej dobry pięściarz. Trzech pozostałych tez nie ułomki. Wędkarze ci wiedzieli, że SSR niewiele może, ale nie spodziewał się chyba, że Policja aż tyle może. Po przyjeździe radiowozu po 15 minutach, nadal był agresywny i stawiał opór policjantom, przez ok. 3 minuty. Po 3 minutach skrucha wzięłą górę i wrócił rozsądek. Niestety, za dużo przeskrobał, nawet juz nie w stosunku do nas, ale przeciw RAPR i Policji. A tak jest często, choć coraz rzadziej. Aha, inni wedkarze stali po naszej stronie i rwali sie do bójki z nimi. I tak to widzisz trzeba powstrzymać się przed "nurkowaniem" .
Mam zezwolenie na broń ostra nosze ja przy sobie.Mam też psa owczarka niemieckiego .Nie radze zbliżać sie do mojej miejscówki nie zawsze to jednak skutkuje bo podchodza barany i wtedy pięści przemawiają a ja do ułomków nie należę yroszke w młodości boks sie trenowało
Mam zezwolenie na broń ostra nosze ja przy sobie.Mam też psa owczarka niemieckiego .Nie radze zbliżać sie do mojej miejscówki nie zawsze to jednak skutkuje bo podchodza barany i wtedy pięści przemawiają a ja do ułomków nie należę yroszke w młodości boks sie trenowało
Witam...,,tomasz... "" tak czytam to wszystko! :) myślę że zawsze było i będzie tak...jedni będą popierać SSR drudzy wyzywać od najgorszych!!!tym drugim - nie mam im tego za złe:) tylko jedno mnie zastanawia kim tacy ludzie są....kiedy tak ubliżają drugiemu? Lepsi,bardziej douczeni! w tej formie ubliżania różnią się czymś od tak - przez siebie nazwanych ludzi z SSR..:)niech sobie sami odpowiedzą...~! Pozdrawiam....:)
- rozsądnie podchodzisz do sprawy:) i Dziękuje za słowa poparcia:)
...Witaj..;-) ,, mastiff "" widzę że ostra wymiana zdań a ty na spokojnie próbujesz tłumaczyć:) jak na łowisku:) moim zdaniem nie potrzebne te przepychanki! daj sobie spokój:)szkoda zdrowia! sam widzisz jak się odnoszą w słowach nie którzy tu..! czy są lepsi? mądrzejsi i bardziej douczeni!!! na pewno....:) więc takich trzeba też szanować! po prostu,chcą coś przekazać! na swoim najwyższym poziomie...Pozdrawiam ich...!!! - nie to co najniższy poziom ludzi z SSR i tych ludzi Serdecznie Pozdrawiam..:)
...Witaj..;-) ,, mastiff "" widzę że ostra wymiana zdań a ty na spokojnie próbujesz tłumaczyć:) jak na łowisku:) moim zdaniem nie potrzebne te przepychanki! daj sobie spokój:)szkoda zdrowia! sam widzisz jak się odnoszą w słowach nie którzy tu..! czy są lepsi? mądrzejsi i bardziej douczeni!!! na pewno....:) więc takich trzeba też szanować! po prostu,chcą coś przekazać! na swoim najwyższym poziomie...Pozdrawiam ich...!!! - nie to co najniższy poziom ludzi z SSR i tych ludzi Serdecznie Pozdrawiam..:)
Nie. Ja nie jestem przyzwyczajony do nastawiania drugiego policzka. Poza tym tak niewyedukowani w tym temacie ludzie robią więcej szkody, jak pożytku w świecie wędkarskim. Robia tylko przysługę kłusownikom i dolewają oliwy do ognia, widocznie maja w tym jakiś swój interes. Jaki? Zostawię to w sferze domysłu. Oprócz tego, że jestem Strażnikiem, to jestem też człowiekiem i mężczyzną i mam swój męski honor i dumę. Jeśli duma strażnika "musi" nieraz ucierpieć, to nie znaczy, że mężczyzny i człowieka także. Nie pozwolę tak traktować wszystkich uczciwych, rzetelnych i lojalnych strażników SSR, za którego i ja się uważam, tylko dlatego, że ktoś był przez kogoś za coś ukarany na łowisku, czy w inny sposób SSR mu zalazła za skórę. Tymbardziej anonimowym osobom pyskującym z tchórzostwa "zza winkla"....
..Tak masz Słuszną rację! taki czy taka może i Obojniak:) zawsze tak robią,zamieszać wszędzie jak się da,wielu już takich było:) swoją modrością zawsze podkreślaną w wypowiedziach tylko innych poniżają,ale samych siebie nie widzą...:) może tym ludziom się w życiu nie układa:) i tu szukają upustu geniuszu! Prywatnie prosto w oczy by tego nie powiedzieli co tu piszą,no bo jak? może tylko jak piszesz zza winkla kamieniem z tyłu rzucą!
a może to po prostu zwykłe kłusole!
Nie nie, to nie "zwykłe kłusole" to straszne, wściekłe kłusole, z płetwami między palcami i z haczykami na końcach włosów, wybieraja Wam w nocy ryby z Waszych niezgłębionych bardzo rybnych wód. Uuuuuuuhuhu . Uciekajcie.
kontrole 1 w tym roku spotkałem na jez. Rusałka 2 policjantów na koniach podjechało.pytali o katre i czy biorą?nie chciałem byc nie miły i zazartować ze jeden i tez był natrentny. otym jak powiedziałem ze kilka wzdręg nie wymiarowe wiec wypusciłem. po sprawdzeniu leg.pzw odeszli rzycząc miłego dnia.
Nie nie, to nie "zwykłe kłusole" to straszne, wściekłe kłusole, z płetwami między palcami i z haczykami na końcach włosów, wybieraja Wam w nocy ryby z Waszych niezgłębionych bardzo rybnych wód. Uuuuuuuhuhu . Uciekajcie.
..;-) Ktoś kto ma takie poczucie humoru nie może być złym człowiekiem;)
Dziękuje i Dobranoc.
Dziękuje i Dobranoc.
...Od razu lepiej:) Dobranoc!!!
Już poszedł spać ? całe szczęście !!!!!!!!!!!!!!!!!
To przytocz nam jeszcze o jakich przestepstwach jest mowa w art 240. Tylko dokladnie i pod ktore z nich podpada klusownictwo. Ja moge to zrobic dopiero w poniedzialek. Teraz znikam na 3 dni z sieci.
No już bez przesady! Nie jestem prawnikiem, ani prokuratorem, ani adwokatem, ani sedzią, ani tym bardziej Twoim uczniem wywołanym do tablicy!!!! Masz ochotę, to przytaczaj i odnoś sie do odpowiednich paragrafów KK czy KW jak Ci to sprawi satysfakcję. Prokurator i sędzia określa wartość prawną czynu i oni je klasyfikują, a nie ja! Nie ja to prawo ustalam, nie ja odnosić sie muszę i szukać odpowiednich paragrafów i nie ja na ich podstawie skazuję sprawców! Każdy strażnik je egzekwuje na podstawie tej wąskiej dość wiedzy regulaminowej i prawnej, uprzedzając zatrzymanego o konsekwencjach prawnych jakie obowiązują za kłusownictwo. Znam takie przypadki z autopsji, bo z takimi sie spotkałem! Kolejny raz prowokujesz, zmuszając do szczegółowego artykułowania czegoś, na czym laik nie będacy prawnikiem, nie musi się szczegółowo znać, jedynie mając z tym do czynienia w ramach swoich obowiązków, posiadając wiedzę jaka jest mu do tego niezbędna.
Skoro co przytaczasz, to wypadaloby miec choc blade pojecie o czym sie pisze.
art. 240 § 1. Kto, mając wiarygodną wiadomość o karalnym przygotowaniu albo usiłowaniu lub dokonaniu czynu zabronionego określonego w art. 118, 127, 128, 130, 134, 140, 148, 163, 166 lub 252, nie zawiadamia niezwłocznie organu powołanego do ścigania przestępstw,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Nie popełnia przestępstwa określonego w § 1, kto zaniechał zawiadomienia, mając dostateczną podstawę do przypuszczenia, że wymieniony w § 1 organ wie o przygotowywanym, usiłowanym lub dokonanym czynie zabronionym; nie popełnia przestępstwa również ten, kto zapobiegł popełnieniu przygotowywanego lub usiłowanego czynu zabronionego określonego w § 1.
§ 3. Nie podlega karze, kto zaniechał zawiadomienia z obawy przed odpowiedzialnością karną grożącą jemu samemu lub jego najbliższym.
A teraz po krotce:
art 118 dotyczy wyniszczania grup narodowych badz etnicznych
art 127 pozbawienie niepodleglosci lub oderwanie czesci kraju
art 128 usunięcie przemocą konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej
art 130 kilka paragrafow - wszystkie dotycza obcego wywiadu.
art 134 zamach na zycie prezydeta
art 140 ogolnie o oslabieniu sil zbro0jnych rzeczpospolitej
art 148 zabojstwo czlowieka
art 163 Kto sprowadza zdarzenie, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, mające postać: pozar, eksplozje materialow bybuchowych i jadrowe.
art 166 Kto, stosując podstęp albo gwałt na osobie lub groźbę bezpośredniego użycia takiego gwałtu, przejmuje kontrolę nad statkiem wodnym lub powietrznym,
podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.
art 252 § 1. Kto bierze lub przetrzymuje zakładnika w celu zmuszenia organu państwowego lub samorządowego, instytucji, organizacji, osoby fizycznej lub prawnej albo grupy osób do określonego zachowania się,
podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
Wiedze kol Mastiff"a pozostawiam do oceny czytajacym.
A napisalem to wszystko i zadalem ten trud po to , ze wlasnie boje sie takich straznikow. Ktorzy nad woda staraja sie udowodnic swoja wyzszosc nie majac pojecia co gadaja. I zmarnowac przy okazji czlowiekowi wypoczynek nad woda.
Pisalem ze spotkalem sie z takimi ludzmi w realu ktorzy o przepisach nie mieli pojecia.
Teraz kol Mastiff na publicznym forum opowiada glupoty. Pisze klamstwa a potem dziwi sie ze ludzie maja takie a nie inne zdanie o SSR.
No chyba ze ktos z czytajacych podciagnie klusownictwo pod ktorys z tych postow.
Wtedy publicznie przeprosze moich adwersarzy.
Po raz kolejny proponuję ci doinformowanie sie u źródeł! Twoja wiedza książkowa (wyszukiwarkowa) ma się nijak do rzeczywistości i tego jak, którymi paragrafami i artykułami przez prokuratorów i sędziów karane są takie osoby! Nie kończyłem prawa,ty napewno nie, ale ja przynajmniej miałem osobiście do czynienia z takimi przypadkami w życiu, nie na wyszukiwarce! Nie mam zamiaru ci niczego udowadniać, ani ślęczeć nad artykułami, którymi karani są za to sprawcy takich wykroczeń i przestepstw. A na szczęście są! Więc daruj sobie nazywanie mnie kłamcą, bo przestane ograniczać swoje nerwy i słownictwo wobec twoich kolejnych zaczepek. Nie ruszałem twojej przykrej osoby, więci ty z daleka ode mnie i ostrzegam po raz ostatni. A "takich" i innych strazników powinieneś się akurat ty, rzeczywiście bać, bo tacy pyskacze i "inteligenciki internetowe" kończą zawsze z pianą na pysku i kolejną lekcją życia. Mam dość twoich złośliwych i triumfatorskich postów (przynajmniej myśl że triumfujesz i masz rację). Tyle twojego, a mam nadzieję, że życie ci pokaże jak sie to ma do twojej wiedzy "wyszukiwarkowej", bo to nie jedyny temat w jakim jesteś oportunistą i wiecznym malkontentem, podważając wszystko, czego nie ma w internecie, a jest w rzeczywistości. Powtarzam, nie jestem prawnikiem, ty tez nim nie jesteś, tyle że ja mam takie a nie inne doświadczenia życiowe z tymi i im podobnymi przypadkami łamania prawa, a ty ponoć strażnika raz na dekadę widujesz. I nie pieprz mi tu, że spotkałeś ludzi którzy o przepisach nie mieli pojęcia, bo ty równiez go nie masz. Poucz sie życia z życia, a nie z neta. Ostrzegam po raz ostatni o jakimkolwiek naruszaniu mojego dobra osobistego i godności mojej osoby przez ciebie. A teraz szukaj w necie co to znaczy i czym to grozi. A nazywając mnie kłamcą, przekroczyłeś ta granicę.
Cześć pawelec...skończ już pisać te paragrafwy bo sam się pogubisz w ich gąszczu..chcesz dochodzić co który i jak się go interpretuje to idź do prawnika...nie nazywaj kogoś Kłamcą bo to nie ładnie! trochę szacunku dla ludzi!!! jak dotąd nikt tobie złych wyrazów nie dopiął więc i ty tego nie rób!!! jeżeli się zachowywałeś przy jedynej w swoim życiu kontroli tak jak teraz pisząc i błyszcząc wiedzą z netu to wcale się nie dziwię...nikt nie jest alfą i omegą! czepiłeś się jednego i w kółko to samo...wybacz ale to się robi nudne z twojej strony..bez obrazy! Rozmawiaj z ludźmi jak człowiek równy z równym więcej się dowiesz i więcej zyskasz,no chyba że masz wszystkich w...e ,,sorrki""...Pozdrawiam...