W tym wątku chciałbym się dowiedzieć jak pozyskujecie czerwone robaki. Proszę aby każdy w miarę możliwości opisał swoją hodowlę lub swój sposób. Z góry dzięki
Zapewne zaraz ci ktoś podeśle jakiegoś linka do artykułu, ale jeśli chcesz tak po chłopskiemu bez żadnej praktycznie i teoretycznie roboty to załatw sobie jakieś plastikowe (lub z innego tworzywa) pudełko (ja mam takie) o wymiarach różnych, ale minimum te 15 wysokości, abo było miejsce na ziemię i pokarm. Jak chesz tylko do hodowli (nie, że wyciągasz co chwilę z pudełka po kilkanaście robaków) to nakop w ogródku, trawniku przed blokiem, domem itp. ze 50-70 czerwonych (ja mam także rosówki) . Jako pokarm daj jakąś niekolorową tekturę, liście sałaty, obierki z kartofli, jakieś resztki owoców, fusy od kawy itp... tylko pamietaj - tego co glizdy nie zjedzą spleśnieje i może być przyczyną tragedii w hodowli. Jeśli będą miały tak jak Ci napisałem to nawet już po kilku dniach możesz mieć małe jajeczka(tak jak w moim przypadku, miałem już po kilku dniach) choć to zależy od wielkości robaków. Najlepiej takie od 2,5 do 5 wzwyż, to wtedy rozmnożenie jest pewne. Co do temperatury to najlepiej tak do 22 stopni, nie cieplej bo pokarm może szybko pleśnieć. Najlepiej w piwnicy lub jakimś ciemnym i chłodniejszym miejscu w mieszkaniu. Nie zapomnij zrobić wentylacji w pudełku i najlepiej je zamykać :)
Mój wujek od lat ma robaki w tzw kompostowniku. Rozmnażaja sie same,żyją cały rok.Tak jak kolega wyżej napisał,dawaj im różnego rodzaju odpadki,z obiadu,resztki zupy ,fusy od kawy itp. Naprawde jak jade na ryby,to dzwonie do niego i mam robaczki,że palce lizac.Naturalny zapach,co rybki lubia najbardziej.
A co z kompostownikiem "stacjonarnym" robicie zimą żeby robaki przeżyły? Chodzi mi nie o skrzynkę chowaną do piwnicy tylko o zbudowany na gruncie kompostownik.
jeżeli chcesz przechowac w małym pojemniku robaki w zimie wykop na ok 1 metr dziure i tam je połóż opatulone oczywiście jakimś materiałem na to połóż styropian jeden na pudełko , nie zasypuj ziemią dziury bo inaczej robaki się podusza połóż na dziurze drugi styropian gwarantuje Ci że przezimują i przechowają a w dodatku się rozmnożą :) pozdrawiam aha i pamietaj żeby tą dziure gdzies wykopac niedostepnym dla ludzi w zimie tereni bo inaczej złamanie nogi gwarantowane :)
Dzięki. Ja raczej myślę o takim stacjonarnym kompostowniku, na stałe połączony z gruntem: wbite 4 paliki i obite deskami - wymiary 1x1x1 m. Teoretycznie taki kompostownik zimą przemarznie, a nie chciałbym zaczynać na wiosnę od początku :)
Ja teraz sobie robię taki kompostownik. Wykopałem dołek na 60cm, na dnie zrobię drenaż ze żwiru a na to siatkę żeby kret nie buszował. Całość będzie obłożona deskami pod ziemią a na powierzchni ułożę murek z cegieł. Jak zapełnisz cały dołek i nawalisz jeszcze na wierzch odpadków to w zimie nie powinien przemarznąć do samego spodu i robaczki sobie przejdą głębiej. Ponadto materia organiczna w procesie rozpadu wydziela ciepło.
Mi w tą zimę robaki nie zmarzły w doniczce, więc w kompostowniku tez na pewno nie zmarzną. Mam nowy patent na pokarm dla robaków ale tylko dla takich , które zostawiasz np na miesiąc aby podrosły. Do ziemi nasyp... uwaga, uwaga"nasiona kiełków rzodkiewki" rosną jak szalone , a robaki dzięki nim są mega grube i czerwone:) Aha , kiełki na bieżąco możesz zjadać :P
W tym wątku chciałbym się dowiedzieć jak pozyskujecie czerwone robaki. Proszę aby każdy w miarę możliwości opisał swoją hodowlę lub swój sposób. Z góry dzięki
W tym wątku chciałbym się dowiedzieć jak pozyskujecie czerwone robaki. Proszę aby każdy w miarę możliwości opisał swoją hodowlę lub swój sposób. Z góry dzięki
Domowa hodowla czerwonych robaków prosze wystarczylo poszukac :P) posłuchaj kolegi- działa bez żadnego problemu, już od trzech miesięcy nie kupywałem czerwonych a mam ich pełno i cały czas biorę na rybki:)
W tym wątku chciałbym się dowiedzieć jak pozyskujecie czerwone robaki. Proszę aby każdy w miarę możliwości opisał swoją hodowlę lub swój sposób. Z góry dzięki
Ja jeszcze doradzę zeby dno kompostownika zabezpieczyć żeby cała wilgoć podczas upałów nie uciakała w głąb ziemi. Ja w tym roku po upałach nie mam ani glizdki, sąsiad ma betonowany kompostownik i robaków kupa.
Ja jeszcze doradzę zeby dno kompostownika zabezpieczyć żeby cała wilgoć podczas upałów nie uciakała w głąb ziemi. Ja w tym roku po upałach nie mam ani glizdki, sąsiad ma betonowany kompostownik i robaków kupa.
Penie masz dobrze przepuszczalną ziemię i dlatego, u mnie jest problem odwrotny bo przewaznie jest za mokro ;)
Ja jeszcze doradzę zeby dno kompostownika zabezpieczyć żeby cała wilgoć podczas upałów nie uciakała w głąb ziemi. Ja w tym roku po upałach nie mam ani glizdki, sąsiad ma betonowany kompostownik i robaków kupa.
Penie masz dobrze przepuszczalną ziemię i dlatego, u mnie jest problem odwrotny bo przewaznie jest za mokro ;)
Umnie susz jak na pustyni. Lałem nawet wode co jakiś czas ale musiał bym lac codziennie żeby kompost utrzymał wilgoć. Trawa zamiast gnić po wrzuceniu to usychała :)
najlepiej wkpac w ziemie kręg i w to meijsce rzucac jakies obierki , czy odpady po patrosoznych rybkach a najlepsze sa fusy od kawy, miejsc epowinnno byc wilgotne i regularnie żeby było cos do niego wrzucane jak Cie się zalęgną i zadbasz to bedzies zje miał w nieskończonośc Pozdrawiam
michal2203Witam, czytałem na nie których forach o własnej hodowli czerwonych robaków w piwnicy.Otóż czy jak pójdę do pobliskiego parku po deszczu i znajdę chociażby dwa czerwone robaczki, jakaś dżdżownica itp. zrobię im dogodne warunki to one mi się rozmnożą ? W piwnicy zawsze jest ciemno i chłodno. Zapewniłbym im dogodne warunki tj. duża skrzynka z ziemią i obierkami od ziemniaków a nad nią przedziurawiona i namoczona ścierka aby było im wilgotne i miło :)I czy bym miał wtedy pewność, że one się rozmnożą ? Czy lepiej iść do wędkarskiego zakupić 1 paczkę czerwonych wsadzić je tam i po po prostu czekać i czy będę miał jakiś efekt ? Pozdrawiam
Witam chciałbym założyć hodowlę czerwonych robaków, chciałbym hodować je w wiadrach tylko nie wiem czy wiadra mają być przykryte czy nie i czy w całym wiadrze mają być porobione małe dziurki czy tylko w przykrywce jak coś. Za wszystkie odpowiedzi z góry dziękuje ;-)
Witam. :) Od razu chcę przeprosić jeśli
kiepsko dobrałem dział jeśli chodzi o temat, ale jestem tutaj nowy :)Przejdę
do rzeczy. Otóż od sierpnia 2014 w garażu mam hodowlę rosówek. Hodowla
mieści się w metalowym pojemniku o wymiarach ok. 50cmx50cmx50cm pojemnik
ma grubość ok. 2mm (nie mierzyłem). Gdy zakładałem hodowlę kupiłem w
sklepie worek ziemi do kwiatów, paczkę dżdżownic 25 szt. rozmiaru 4 lub 3
(już dobrze nie pamiętam) i na dno pojemnika dałem 3 warstwy
odpowiednio wyciętej tektury bez nadruków, taśm i kleju. Wrzucałem im
tam głównie obierki od ziemniaków i drobno pociętą zieloną, świeżą trawę
czasem inne obierki (co tam miałem w domu). Mieszkam na wsi i do
hodowli kopałem sobie rosówki z ziemi a potem wrzucałem do hodowli.
Bardzo mi zależało by się rozmnożyły i rosły. I nadeszła zima nie tyle
śnieżna co troszeczkę mroźna. I jedzenia miały bardzo dużo jedzenia
(cześć jeszcze tam jest) i niecałe 2 tygodnie temu sprawdzałem czy żyją i
w 2014 było ich dużo a właśnie sprawdzałem czy żyją i 1 widziałem.
Tydzień temu wywaliłem trochę ziemi z hodowli by sprawdzić czy żyją i
znalazłem 2 (a wpuszczałem ponad 50 sztuk) zapewne jest ich więcej, ale
co mnie zdziwiło to to, że te rosówki były całe białe a były dość spore.
To, że było ich tam malutko świadczy o tym, że przezimowały mi tylko te
większe i to nieliczne. Ale sam nie wiem czemu one takie białe. Dziś
był ładny dzień więc poszedłem sprawdzić czy już można ukopać rosówek na
polu. Ukopałem z 50 szt z czego z 35 to takie średnie nawet sporawe. I
wpuściłem do hodowli. I co tam się będzie działo to nie wiem. Wrzuciłem
im tam też wiadro przesianej gliny w której je ukopałem i trochę gnoju.
Jedzonko jeszcze mają, bo wcześniej im trochę wrzuciłem(pokrojonej w
małe kawałki marchewkę), ale mają też te obierki z 2014. I mam tu kilka
pytań które mnie nurtują. Czemu były takie białe?Wnioskuję, że nie przezimowały i nie wiem co zrobić by mi przyszłą zimę przeżyły. Proszę o pomocCzy one jedzą ziemniaki a raczej ich skórki?Czym najlepiej te rosówki karmić?Czy mogą być razem te ze sklepu (kalifornijskie) i te z ziemi?I które lepiej hodować nakopać sobie z ziemi czy zainwestować trochę w dendrobeny? I wreszcie czy te z ziemi są jakieś wybredniejsze niż kalifornijskie jeśli chodzi o jedzenie?Dodam jeszcze, że u mojego kolegi to samo - kilka większych w garażu mu przezimowało i one są całe białe.
zgłoś naruszenie#815530
wysłano: 2015/03/11 21:38
gruby12345
Ja zrobiłem sobie hodowle w bigbaku chyba
tonowym albo i większym nie wiem. Wkopałem go w ziemie do około metra i z
metr wystaje nad ziemie w tym mam przywiezione ok 5 taczek gnoju z
robakami zero kabinacji i do niego wyrzucam resztki z obiadu . Na zime
wsypuje snopek siana albo slomy żeby nie wymarzly i zyja . Mam tam
gnojaki jest ich na kilogramy nawet takie duże bo rosówki kupuje na
allegro w dużej paczce.
zgłoś naruszenie#815542
wysłano: 2015/03/11 21:57
slawomir68
Może zainwestuj w skrzynkę drewnianą , ja tak
swoje trzymam i nie narzekam , skrzynkę mam 60x70x30 , podobnie jak u
Ciebie na dno poszły podarte kartony z tym że namoczone w wodzie i woda
przed włożeniem wyciśnięta , tak około trzech , czterech warstw , na to
ziemi kilka garści , na ziemie położyłem dwie warstwy mchu , oczywiście
mech namoczony w wodzie , woda wyciśnięta ale nie do końca , trzyma
dłużej wilgoć a dzięki skrzynce z drewna nie jest za mokro a drewno cały
czas trzyma wilgoć.Trzymam skrzynkę w piwnicy , nie jest ani za ciepło ,
ani za zimno .Kumpel miał w samej ziemi i przykryte mchem to mu
zdychały , nie wiem dlaczego . Trudno powiedzieć dlaczego u Ciebie
powiedzmy zniknęły , być może zdechły i się rozłożyły
zgłoś naruszenie#815554
wysłano: 2015/03/11 22:34
mati95pl
Też tak sądzę, że zginęły i się rozłożyły.
Spróbuję otoczyć pojemnik kocem. W zimę w garażu panuje temperatura
leciutko wyższa niż na dworze. Teraz może się jeszcze przydać koc, bo
czasem jest chłodno. Mam nadzieję, że to zadziała.
W tym wątku chciałbym się dowiedzieć jak pozyskujecie czerwone robaki. Proszę aby każdy w miarę możliwości opisał swoją hodowlę lub swój sposób.
Z góry dzięki
Zapewne zaraz ci ktoś podeśle jakiegoś linka do artykułu, ale jeśli chcesz tak po chłopskiemu bez żadnej praktycznie i teoretycznie roboty to załatw sobie jakieś plastikowe (lub z innego tworzywa) pudełko (ja mam takie) o wymiarach różnych, ale minimum te 15 wysokości, abo było miejsce na ziemię i pokarm. Jak chesz tylko do hodowli (nie, że wyciągasz co chwilę z pudełka po kilkanaście robaków) to nakop w ogródku, trawniku przed blokiem, domem itp. ze 50-70 czerwonych (ja mam także rosówki) . Jako pokarm daj jakąś niekolorową tekturę, liście sałaty, obierki z kartofli, jakieś resztki owoców, fusy od kawy itp... tylko pamietaj - tego co glizdy nie zjedzą spleśnieje i może być przyczyną tragedii w hodowli. Jeśli będą miały tak jak Ci napisałem to nawet już po kilku dniach możesz mieć małe jajeczka(tak jak w moim przypadku, miałem już po kilku dniach) choć to zależy od wielkości robaków. Najlepiej takie od 2,5 do 5 wzwyż, to wtedy rozmnożenie jest pewne. Co do temperatury to najlepiej tak do 22 stopni, nie cieplej bo pokarm może szybko pleśnieć. Najlepiej w piwnicy lub jakimś ciemnym i chłodniejszym miejscu w mieszkaniu. Nie zapomnij zrobić wentylacji w pudełku i najlepiej je zamykać :)
Mój wujek od lat ma robaki w tzw kompostowniku. Rozmnażaja sie same,żyją cały rok.Tak jak kolega wyżej napisał,dawaj im różnego rodzaju odpadki,z obiadu,resztki zupy ,fusy od kawy itp. Naprawde jak jade na ryby,to dzwonie do niego i mam robaczki,że palce lizac.Naturalny zapach,co rybki lubia najbardziej.
A co z kompostownikiem "stacjonarnym" robicie zimą żeby robaki przeżyły? Chodzi mi nie o skrzynkę chowaną do piwnicy tylko o zbudowany na gruncie kompostownik.
jeżeli chcesz przechowac w małym pojemniku robaki w zimie wykop na ok 1 metr dziure i tam je połóż opatulone oczywiście jakimś materiałem na to połóż styropian jeden na pudełko , nie zasypuj ziemią dziury bo inaczej robaki się podusza połóż na dziurze drugi styropian gwarantuje Ci że przezimują i przechowają a w dodatku się rozmnożą :) pozdrawiam aha i pamietaj żeby tą dziure gdzies wykopac niedostepnym dla ludzi w zimie tereni bo inaczej złamanie nogi gwarantowane :)
Dzięki. Ja raczej myślę o takim stacjonarnym kompostowniku, na stałe połączony z gruntem: wbite 4 paliki i obite deskami - wymiary 1x1x1 m. Teoretycznie taki kompostownik zimą przemarznie, a nie chciałbym zaczynać na wiosnę od początku :)
Ja teraz sobie robię taki kompostownik. Wykopałem dołek na 60cm, na dnie zrobię drenaż ze żwiru a na to siatkę żeby kret nie buszował. Całość będzie obłożona deskami pod ziemią a na powierzchni ułożę murek z cegieł. Jak zapełnisz cały dołek i nawalisz jeszcze na wierzch odpadków to w zimie nie powinien przemarznąć do samego spodu i robaczki sobie przejdą głębiej. Ponadto materia organiczna w procesie rozpadu wydziela ciepło.
Mi w tą zimę robaki nie zmarzły w doniczce, więc w kompostowniku tez na pewno nie zmarzną. Mam nowy patent na pokarm dla robaków ale tylko dla takich , które zostawiasz np na miesiąc aby podrosły. Do ziemi nasyp... uwaga, uwaga"nasiona kiełków rzodkiewki" rosną jak szalone , a robaki dzięki nim są mega grube i czerwone:) Aha , kiełki na bieżąco możesz zjadać :P
W tym wątku chciałbym się dowiedzieć jak pozyskujecie czerwone robaki. Proszę aby każdy w miarę możliwości opisał swoją hodowlę lub swój sposób.
Z góry dzięki
Domowa hodowla czerwonych robaków
prosze wystarczylo poszukac :P)
W tym wątku chciałbym się dowiedzieć jak pozyskujecie czerwone robaki. Proszę aby każdy w miarę możliwości opisał swoją hodowlę lub swój sposób.
Z góry dzięki
Domowa hodowla czerwonych robaków
prosze wystarczylo poszukac :P)
posłuchaj kolegi- działa bez żadnego problemu, już od trzech miesięcy nie kupywałem czerwonych a mam ich pełno i cały czas biorę na rybki:)
W tym wątku chciałbym się dowiedzieć jak pozyskujecie czerwone robaki. Proszę aby każdy w miarę możliwości opisał swoją hodowlę lub swój sposób.
Z góry dzięki
Domowa hodowla czerwonych robaków
prosze wystarczylo poszukac :P)
Dziękuję
Ja jeszcze doradzę zeby dno kompostownika zabezpieczyć żeby cała wilgoć podczas upałów nie uciakała w głąb ziemi. Ja w tym roku po upałach nie mam ani glizdki, sąsiad ma betonowany kompostownik i robaków kupa.
Ja jeszcze doradzę zeby dno kompostownika zabezpieczyć żeby cała wilgoć podczas upałów nie uciakała w głąb ziemi. Ja w tym roku po upałach nie mam ani glizdki, sąsiad ma betonowany kompostownik i robaków kupa.
Penie masz dobrze przepuszczalną ziemię i dlatego, u mnie jest problem odwrotny bo przewaznie jest za mokro ;)
Ja jeszcze doradzę zeby dno kompostownika zabezpieczyć żeby cała wilgoć podczas upałów nie uciakała w głąb ziemi. Ja w tym roku po upałach nie mam ani glizdki, sąsiad ma betonowany kompostownik i robaków kupa.
Penie masz dobrze przepuszczalną ziemię i dlatego, u mnie jest problem odwrotny bo przewaznie jest za mokro ;)
Umnie susz jak na pustyni. Lałem nawet wode co jakiś czas ale musiał bym lac codziennie żeby kompost utrzymał wilgoć. Trawa zamiast gnić po wrzuceniu to usychała :)
najlepiej wkpac w ziemie kręg i w to meijsce rzucac jakies obierki , czy odpady po patrosoznych rybkach a najlepsze sa fusy od kawy, miejsc epowinnno byc wilgotne i regularnie żeby było cos do niego wrzucane jak Cie się zalęgną i zadbasz to bedzies zje miał w nieskończonośc Pozdrawiam
TEMAT PRZENIESIONY: czerwone robaki-Własna hodowla
Sprzęt Przynęty naturalne na forum
utworzono: 2011/07/04 13:53michal2203Witam, czytałem na nie których forach o własnej hodowli czerwonych robaków w piwnicy.Otóż czy jak pójdę do pobliskiego parku po deszczu i znajdę chociażby dwa czerwone robaczki, jakaś dżdżownica itp. zrobię im dogodne warunki to one mi się rozmnożą ? W piwnicy zawsze jest ciemno i chłodno. Zapewniłbym im dogodne warunki tj. duża skrzynka z ziemią i obierkami od ziemniaków a nad nią przedziurawiona i namoczona ścierka aby było im wilgotne i miło :)I czy bym miał wtedy pewność, że one się rozmnożą ? Czy lepiej iść do wędkarskiego zakupić 1 paczkę czerwonych wsadzić je tam i po po prostu czekać i czy będę miał jakiś efekt ? Pozdrawiam
Wędkarstwo » Forum » Przynęty naturalne na forum » Grupy » ★ Obserwuj
Początek hodowli czerwonych robakówAutor: Przemek Wiśniewski ★ Obserwuj
Koło: Koło PZW nr 082 Zambrów
utworzony: 2015/02/16 20:34
Witam chciałbym założyć hodowlę czerwonych robaków, chciałbym hodować je w wiadrach tylko nie wiem czy wiadra mają być przykryte czy nie i czy w całym wiadrze mają być porobione małe dziurki czy tylko w przykrywce jak coś. Za wszystkie odpowiedzi z góry dziękuje ;-)
ędkarstwo » Forum » Przynęty naturalne na forum » Grupy » ★ Obserwuj
Hodowla rosówek
Autor: Mateusz Cytryniak ★ Obserwuj
Koło: Koło PZW nr 19 Garwolin
utworzony: 2015/03/11 21:10
Witam. :) Od razu chcę przeprosić jeśli kiepsko dobrałem dział jeśli chodzi o temat, ale jestem tutaj nowy :)Przejdę do rzeczy. Otóż od sierpnia 2014 w garażu mam hodowlę rosówek. Hodowla mieści się w metalowym pojemniku o wymiarach ok. 50cmx50cmx50cm pojemnik ma grubość ok. 2mm (nie mierzyłem). Gdy zakładałem hodowlę kupiłem w sklepie worek ziemi do kwiatów, paczkę dżdżownic 25 szt. rozmiaru 4 lub 3 (już dobrze nie pamiętam) i na dno pojemnika dałem 3 warstwy odpowiednio wyciętej tektury bez nadruków, taśm i kleju. Wrzucałem im tam głównie obierki od ziemniaków i drobno pociętą zieloną, świeżą trawę czasem inne obierki (co tam miałem w domu). Mieszkam na wsi i do hodowli kopałem sobie rosówki z ziemi a potem wrzucałem do hodowli. Bardzo mi zależało by się rozmnożyły i rosły. I nadeszła zima nie tyle śnieżna co troszeczkę mroźna. I jedzenia miały bardzo dużo jedzenia (cześć jeszcze tam jest) i niecałe 2 tygodnie temu sprawdzałem czy żyją i w 2014 było ich dużo a właśnie sprawdzałem czy żyją i 1 widziałem. Tydzień temu wywaliłem trochę ziemi z hodowli by sprawdzić czy żyją i znalazłem 2 (a wpuszczałem ponad 50 sztuk) zapewne jest ich więcej, ale co mnie zdziwiło to to, że te rosówki były całe białe a były dość spore. To, że było ich tam malutko świadczy o tym, że przezimowały mi tylko te większe i to nieliczne. Ale sam nie wiem czemu one takie białe. Dziś był ładny dzień więc poszedłem sprawdzić czy już można ukopać rosówek na polu. Ukopałem z 50 szt z czego z 35 to takie średnie nawet sporawe. I wpuściłem do hodowli. I co tam się będzie działo to nie wiem. Wrzuciłem im tam też wiadro przesianej gliny w której je ukopałem i trochę gnoju. Jedzonko jeszcze mają, bo wcześniej im trochę wrzuciłem(pokrojonej w małe kawałki marchewkę), ale mają też te obierki z 2014. I mam tu kilka pytań które mnie nurtują. Czemu były takie białe?Wnioskuję, że nie przezimowały i nie wiem co zrobić by mi przyszłą zimę przeżyły. Proszę o pomocCzy one jedzą ziemniaki a raczej ich skórki?Czym najlepiej te rosówki karmić?Czy mogą być razem te ze sklepu (kalifornijskie) i te z ziemi?I które lepiej hodować nakopać sobie z ziemi czy zainwestować trochę w dendrobeny? I wreszcie czy te z ziemi są jakieś wybredniejsze niż kalifornijskie jeśli chodzi o jedzenie?Dodam jeszcze, że u mojego kolegi to samo - kilka większych w garażu mu przezimowało i one są całe białe.
zgłoś naruszenie #815530 wysłano: 2015/03/11 21:38
gruby12345 Ja zrobiłem sobie hodowle w bigbaku chyba tonowym albo i większym nie wiem. Wkopałem go w ziemie do około metra i z metr wystaje nad ziemie w tym mam przywiezione ok 5 taczek gnoju z robakami zero kabinacji i do niego wyrzucam resztki z obiadu . Na zime wsypuje snopek siana albo slomy żeby nie wymarzly i zyja . Mam tam gnojaki jest ich na kilogramy nawet takie duże bo rosówki kupuje na allegro w dużej paczce.
zgłoś naruszenie #815542 wysłano: 2015/03/11 21:57
slawomir68 Może zainwestuj w skrzynkę drewnianą , ja tak swoje trzymam i nie narzekam , skrzynkę mam 60x70x30 , podobnie jak u Ciebie na dno poszły podarte kartony z tym że namoczone w wodzie i woda przed włożeniem wyciśnięta , tak około trzech , czterech warstw , na to ziemi kilka garści , na ziemie położyłem dwie warstwy mchu , oczywiście mech namoczony w wodzie , woda wyciśnięta ale nie do końca , trzyma dłużej wilgoć a dzięki skrzynce z drewna nie jest za mokro a drewno cały czas trzyma wilgoć.Trzymam skrzynkę w piwnicy , nie jest ani za ciepło , ani za zimno .Kumpel miał w samej ziemi i przykryte mchem to mu zdychały , nie wiem dlaczego . Trudno powiedzieć dlaczego u Ciebie powiedzmy zniknęły , być może zdechły i się rozłożyły
zgłoś naruszenie #815553 wysłano: 2015/03/11 22:32
umicha
"Dżdżownice odżywiają się związkami organicznymi zawartymi w rozkładających się roślinach i szczątkach zwierząt. Niektóre, żyjące w głębi gleby korzystają z obumierających korzeni i próchnicy glebowej. Dżdżownice chętnie zjadają wprowadzony do gleby obornik a także odchody zwierząt na pastwiskach. W dzień, dżdżownice ściółkowe i powierzchniowe przebywają w glebie lub w innym ukryciu, natomiast nocą żerują wciągając do chodników martwą materię organiczną. W poszukiwaniu odpowiedniego pożywienia wykonują kilkumetrowe wędrówki ale później często wracają do własnej norki. Wybór pokarmu nie jest przypadkowy – dżdżownice wykazują wyraźne upodobania. Decyduje w tym wypadku przede wszystkim zawartość azotu białkowego i łatwo rozkładalnych węglowodanów. Większość gatunków potrafi rozróżniać pobierany pokarm. Rosówka chętnie zjada liście szczyru, pokrzywy, bzu czarnego, jesionu, wiązu, głogu, czeremchy. Mniej chętnie wybierane są liście dębu, buka i drzew iglastych a więc roślin o dużej zawartości garbników i żywic. Jako wyjątkowo smakowite traktowane są liście roślin motylkowych ze względu na wysoką zawartość białka. Oczywiście wraz z resztkami organicznymi dżdżownice zjadają i trawią liczne mikroskopijnej wielkości organizmy rozkładające te resztki. Są to pierwotniaki, glony, bakterie, grzyby glebowe, promieniowce, nicienie i wiele innych. Organizmy te stanowią główne źródło pokarmu dla gatunków kompostowych. Trochę inaczej kształtują się wymagania pokarmowe dżdżownic glebożernych, żyjących w głębi ziemi i rzadko wychodzących na powierzchnię. W ich jelicie stwierdzono niewielką ilość substancji organicznej, głównie pochodzących z korzeni i bardzo dużo cząstek mineralnych. Dżdżownice te zjadają w ciągu doby ilość gleby równą 20-40% ciężaru ich ciała tylko niewielka część zostaje przyswojona, reszta jako gruzełkowate odchody – koprolity trafia na powierzchnię gleby albo pozostaje w wydrążonych chodnikach
01zgłoś naruszenie #815554 wysłano: 2015/03/11 22:34
mati95pl Też tak sądzę, że zginęły i się rozłożyły. Spróbuję otoczyć pojemnik kocem. W zimę w garażu panuje temperatura leciutko wyższa niż na dworze. Teraz może się jeszcze przydać koc, bo czasem jest chłodno. Mam nadzieję, że to zadziała.