Witam. Do PZW przyłączyłem się 2 kwietnia 2009 roku, czyli już prawie 2 lata. Wędkarstwo spławikowe oraz gruntowe to w większej części to, co mnie przyciąga do tego hobby . Na grunt łowię od roku, ale mam już jako takie osiągnięcia, i jestem z nich dumny. Mam raczej dużą wiedzę o przynętach naturalnych, a w szczególności ich przygotowanie, a przede wszystkim to przygotowanie mad, pinek, no i kukurydzy a także różnych zapachowych ciast. Zanęty są także dla mnie bardzo ważne, bo stanowią one w moim przypadku 30-50% skuteczności złowienia danego gatunku. Mam zamiar przerzucić się z zanęt kupnych w zanęty tzw. domowe, i przynajmniej w małej mierze używać właśnie tych kupnych, choć mogą one służyć jako taki wypełniacz. Firmy które mnie zawiodły? Zanęty dragona... słaba rzecz, przynajmniej u mnie. Za to polecam zanęty firmy Stil, i mam zamiar się ograniczać w tym roku tylko do nich, bo są bardzo skuteczne, jeśli się je też jakoś przyrządzi. Trochę więcej o mnie... ogólnie to wędkuje od kilku lat, ale to tak sporadycznie, ale od tych dwóch lat, czyli od przystąpienia do PZW zacząłem się poświęcać temu hobby, i nie żałuję wcale. Trzymam się w 100% zasady catch & release, czyli złów i wypuść, i mam nadzieję, że choć w małej mierze populacja ryb w naszych zbiornikach wzrośnie. Moje ulubione ryby to zdecydowanie karaś, bardzo waleczna ryba, a w szczególności na delikatny zestaw, choć na cięższy też potrzeba się wysilić, ale na prawdę się opłaca, a w szczególności gdy się złowi karasia pospolitego. Lin jest u mnie razem z karasiem na pierwszym miejscu, i to się nie zmieni, bo te ryby są chyba najbardziej wymagającymi rybami z jakimi się kiedykolwiek spotkałem, a w szczególności z linem. Pozdrawiam!